Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
wzywajace 1
wzywala 2
xi 1
z 1403
za 327
za- 1
zaagituja 1
Frequency    [«  »]
1811 sie
1587 na
1484 nie
1403 z
952 do
761 to
645 a
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

z

1-500 | 501-1000 | 1001-1403

     Czesc
1 Rod| szeregi przodków podgolonych, z sarmackimi wąsami i przy 2 Rod| nowoczesnych ludzi bez wczoraj. Z konieczności wzmianka o 3 Rod| wzmianka o jednym dziadku, z musu notatka o jednym jedynym 4 Rod| Jadwiga Dąbrowska, rodem z Siedlec. Całe prawie życie 5 Rod| Siedlcach - choć to jedynie z listów i gazet wiedziała - 6 Rod| Moskwę pani Barykowa (Jadwiga z Dąbrowskich) wsławiła się 7 Rod| oglądał się na nią kilkakroć, z oburzeniem, a gdy jeszcze 8 Rod| zapragnęła zawiązać miłą rozmowę z dziedziczką poduralskiej 9 Rod| potęgi. Zapragnęła skorzystać z chwili i coś zrobić dla 10 Rod| gubernatorówny, pani Barykowa z zachwytem, rozpływając się 11 Rod| obiżajut!~Skądże pani Jadwiga (z Dąbrowskich) mogła wiedzieć, 12 Rod| roża, tak, zdawało się, z brzmienia podobna!~Samo 13 Rod| Seweryn Baryka był człowiekiem z gruntu i do dna uczciwym, 14 Rod| zwłaszcza pochodzących z "Królestwa". Wiadomości 15 Rod| i pewna odrobina drwiny z "Moskala", u którego się 16 Rod| kruków" w bogatych oprawach. Z tego zaś częstotliwego czytania 17 Rod| najdroższy. Był to pamiętniczek z wojny 1831 roku, napisany 18 Rod| Baryka, dziedzic Sołowijówki z przyległościami. Był to 19 Rod| rząd rosyjski rzucił się z całą zaciekłością na tych 20 Rod| Kalikst na ostatnim koniu z przeobfitej niegdyś stajni 21 Rod| popowstaniowej biedy - stał się z pana ubogim człowiekiem, 22 Rod| tkliwości, lecz szczegółowo, był z obu stron kartki zakreślony 23 Rod| ojca Seweryna. Dwaj ostatni z powołanej wyżej Sołowijówki 24 Rod| powołanej wyżej Sołowijówki z przyległościami posiadali 25 Rod| legenda, jak to zwykle bywa z legendami, powiększyła dziadowskie 26 Rod| oka w głowie. Wędrowała z nim po szerokiej Rosji, 27 Rod| szczególnie głęboki związek z życiem duchowym Seweryna 28 Rod| książeczce zawarte jak gdyby coś z religii, której się nawet 29 Rod| praktykuje, lecz którą się z uszanowaniem toleruje. Było 30 Rod| toleruje. Było w niej coś z zapachu kwiatu na wiosnę, 31 Rod| nań patrzał, lecz który z niskiej ziemi i z cienia 32 Rod| który z niskiej ziemi i z cienia patrzy nań wiernie 33 Rod| ogona, jak pierwszy lepszy z tych, których się na drodze 34 Rod| wyższej idąc posady, rozmaite z kolei zamieszkując miasta, 35 Rod| domowego nie wypuszczały z tego kraju. Nieświadomie 36 Rod| dzikiego, obcego rumaka.~Tak to z roku na rok marząc o powrocie 37 Rod| leżąc na piersiach ojca, z głową przy jego głowie, 38 Rod| fotelu, wcałowywali sobie z ust w usta tabliczkę mnożenia, 39 Rod| delikatne, miękkie, pańskie, co z dalekiego kraju się niosło. 40 1 | dostał był właśnie promocję z klasy czwartej do piątej 41 1 | Cezary znalazł się sam z matką w osierociałym mieszkaniu. 42 1 | nazwisk, cyfr, związanych z przebraniem się ojca w mundur 43 1 | świetną walizkę ojcowską z grubej, żółtej skóry, z 44 1 | z grubej, żółtej skóry, z metalowym okuciem, z wyciśniętym 45 1 | skóry, z metalowym okuciem, z wyciśniętym inicjałem i 46 1 | został na pokładzie, a on sam z matką na brzegu, i kładkę 47 1 | matką na brzegu, i kładkę z hałasem odepchnięto, Cezarek 48 1 | odjeżdżającym otrzymał Cezary.~Gdy z portu wracał do domu z matką, 49 1 | Gdy z portu wracał do domu z matką, zaiste jak grób milczącą, 50 1 | a strofował półżartem, z lekką drwinką, dowcipkując, 51 1 | paragrafy woli, narzucone z uśmiechem i w gronie pieszczotek. 52 1 | znikł. Ojciec usunął się z mieszkania i ze świata, 53 1 | poza domem na łobuzerii z kolegami, na grach, zabawach, 54 1 | awantur, a nieraz i bójek. Z każdym teraz belfrem zadzierał, 55 1 | starych kolegów drałował z lekcyj i bujał po okolicy, 56 1 | meczetów.~Wyrwawszy się z ojcowskiej uździenicy nie 57 1 | rozpływała się we łzach i gasła z niepokoju. Na widok tych 58 1 | poprawiał się na dzień, z trudem - na dwa. Na trzeci 59 1 | i niewidzialny, strzelał z procy do domowników. Tam 60 1 | bezcelowego cwałem wyrywania z miejsca na miejsce stała 61 1 | fortalicji. Budował wraz z innymi skrytki w skalnych 62 1 | czapkę i pędem wylatywał z domu, coś podsuwało się 63 1 | urwisa, żeby nie chodził. Z początku udawał posłuszeństwo: 64 1 | nabrał zuchwałego rezonu. Z czasem stał się impertynencki, 65 1 | napastliwy. A wreszcie nic sobie z matki nie robił. Zacisnęła 66 1 | trwożyła. Przeżywała jedną z najsroższych tortur, torturę 67 1 | namiętny krzyk dobywa się z pulsującego gardła! Jakieś 68 1 | wypielęgnowała, wyhodowała. Z roku na rok rósł w jej rękach, 69 1 | dzień jego zależał od niej, z niej się poczynał, na niej 70 1 | Obraca się przeciwko niej. Z niego płynie na nią jakieś 71 1 | półświadomości zawsze uciekała z tych miejsc obcych "do domu", 72 1 | rzeczy i czmychnąć. Uciec z tego wygnania! Zwiać! Wiedziała 73 1 | wyznanie miłosne, jej, pannie z "domu" siedleckiego, on, 74 1 | siedleckiego, on, biedny kancelista z "Pałaty", a nadto pochodzący 75 1 | Pałaty", a nadto pochodzący z chłopów podlaskich czy tam 76 1 | chłopów podlaskich czy tam z jakiejś drobnej zagonowej 77 1 | Wspominała znowu odjazd swój z mężem do Rosji. Stoi oto 78 1 | życzenia. A w głębi peronu, z dala, sam jeden, oparty 79 1 | wszystkim, wszystko znał z aktów, z papierów urzędowych, 80 1 | wszystko znał z aktów, z papierów urzędowych, z tajemnych 81 1 | z papierów urzędowych, z tajemnych raportów. On jeden 82 1 | targała włosy i omdlewała z rozpaczy. Na wspomnienie 83 1 | grzechy. Ale niechże który z kolegów, jakiś tam Misza 84 1 | ledwie mógł sobie dać radę z akompaniamentem - drżącymi 85 1 | anioł niebiański zstąpił z kościelnego obrazu, stanął 86 1 | wspólnego szału, który go wraz z kolegami opętał. Uczucie 87 1 | Przeciwnie - wiał na wschód z resztą armii. Długo nie 88 1 | pójściem na front wyjął z safesu bankowego znaczną 89 1 | zakopał w piwnicy wraz z biżuterią i co cenniejszymi 90 1 | zakopywania, dokonanej w nocy z całą ostrożnością i premedytacją, 91 1 | dowolnego rozporządzenia. Z tego matka i syn mogli czerpać, 92 1 | wszelakich książek. Przechodził z klasy do klasy, tak i owak 93 1 | skrypt nieoficjalny, datowany z innego miejsca pobytu.~W 94 1 | zakazów, padół jakiś ciemny, z którego zionęło uczucie 95 1 | stanowiły jedno duchowe ciało. Z wolna i konsekwentnie Cezarek 96 1 | potężnymi pracami ustanowione i z dawna ujęte w kluby.~Gospodarz 97 1 | natarczywe pytania zimnym ciosem, z pewnym ironicznym zmrużeniem 98 1 | zagon tabunów tatarskich, z przestworów Rosji i z czasu. 99 1 | tatarskich, z przestworów Rosji i z czasu. Jednego dnia rozeszła 100 1 | Baryka, gdyż on to właśnie z miejsca wszczynał. Przede 101 1 | wszczynał. Przede wszystkim, z dawna już słysząc, że jest 102 1 | do swej ósmej klasy. Wraz z nim co gorliwsi wyznawcy 103 1 | w sensie odpowiedzi dwa z dawna zbiorowo wyśnione 104 1 | wydalił Cezarego Barykę z tej szkoły, ze wszystkich 105 1 | niesłychanie ospale, niemrawo, z rezerwą, a nawet jawną perfidią. 106 1 | mogło być inaczej, skoro z dnia na dzień wszystko się 107 1 | czatowali na się wzajemnie z wy- szczerzonymi zębami 108 1 | rewolucyjny - o dziwo! - Polak z pochodzenia. Ten piorunem 109 1 | dostawał pensji. Rugowano z mieszkań. Zapanowała ulica, 110 1 | rządu, a siłę swą czerpało z walki skłóconych plemion. 111 1 | zgromadzeń ludowych. Na jednym z takich zbiegowisk wieszano 112 1 | przekonania, było jakby wyjęte z jego wnętrza, wyrwane z 113 1 | z jego wnętrza, wyrwane z jego głowy. To była właśnie 114 1 | powtarzał matce wszystko od a do z, wyjaśniał arkana co zawilsze. 115 1 | arkana co zawilsze. Mówił z radością, z furią odkrywcy, 116 1 | zawilsze. Mówił z radością, z furią odkrywcy, który nareszcie 117 1 | ziemię i nie odzywała się z niczym do nikogo. Gdy była 118 1 | niczym do nikogo. Gdy była z Cezarym sam na sam, próbowała 119 1 | niczego nie może zrozumieć z rzeczy tak jasnych, prostych 120 1 | wszystko sprawiedliwie, z Boga i ze siebie. Cóż to 121 1 | grabież. Niewielka to sztuka z pałacu zrobić muzeum. Byłoby 122 1 | ciemnej gwiazdy, a raczej z najobskurniejszej "siedleckiej 123 1 | więzień, gdy wywłóczono z lochów różnych białogwardzistów, 124 1 | rychlejszą śmierć. Gdy wracał z tych widowisk i opowiadał 125 1 | pewnej wnęce, którą najprzód z premedytacją zbadała. Ta 126 1 | przezorność - wynikając z głuchego rozumienia prostackiego, 127 1 | rozumienia prostackiego, z instynktu, jakim się w wojnach 128 1 | Cezary przyszedł do domu z wiadomością o dekrecie i 129 1 | rodzinnego w piwnicy. Nie z tchórzostwa, lecz dla idei! 130 1 | wpuszczone. Cezary patrzał z dumą, gdy wynoszono oszczędności 131 1 | Baryki! Nie jadła, chudła z dnia na dzień, a nie sypiała 132 1 | nieskończenie, skoro jedni szli z salonów do piwnic, a inni 133 1 | salonów do piwnic, a inni z piwnic do salonów - matka 134 1 | gromadziła zapasy. Wymykała się z miasta na daleką prowincję. 135 1 | jechała koleją, a później z jakiejś podrzędnej stacyjki 136 1 | cenę nieco mąki. Niosła z powrotem, upadając pod ciężarem, 137 1 | niosła je po nocy do Tatarów, z którymi miała zadawnione 138 1 | najczęściej niewyrośnięte placki z jęczmienia, ażeby jej jedynak 139 1 | w te pędy i tamten skarb z groty. Prawiła mu tedy, 140 1 | straszliwie! Cóż się stanie z tym chłopcem nieszczęsnym! 141 1 | w przepaść! Umrze tutaj z głodu wśród ludzi, którzy 142 1 | którzy się tęgo naśmieją z jego chłopczyńskiej łatwowierności.~ 143 1 | było w mieszkaniu. Cezary z matką mieścił się teraz 144 1 | w oczy. Przede wszystkim z nagła i z dziwaczną oczywistością 145 1 | Przede wszystkim z nagła i z dziwaczną oczywistością 146 1 | się od razu - a właściwie z jakiegoś szczególne- go 147 1 | szczególne- go wstydu czy z jakiejś pychy. Począł niepostrzeżenie, 148 1 | pitrasić jadło. Tłumaczył matce z dawną opryskliwością, 149 1 | o ile się pracuje. Precz z białymi rączkami! i tym 150 1 | zasypiała słodko uśmiechnięta, z radosnym w sercu weselem 151 1 | ograniczona, jak mu się z pierwszego wydawało. Pewne 152 1 | niektóre zjawiska oceniła z matematyczną dokładnością. 153 1 | nie zdołała go zepchnąć z drogi obranej.~Gdy od strony 154 1 | pasażerski, o czym matka zawsze z góry wiedziała, obydwoje 155 1 | dalekości - był Seweryn. Z morza i z tego lądu ruskiego, 156 1 | był Seweryn. Z morza i z tego lądu ruskiego, stokroć 157 1 | obszerniejszego niż morze, z dziejów straszliwych wojny 158 1 | straszliwych wojny i rewolucji, z pożarów i szaleństwa gromad 159 1 | wyszedł nareszcie ostatni z ostatnich i sami jeno marynarze 160 1 | tylko wywalać się zaczęła z wnętrza okrętu. I on czekał. 161 1 | okropne moskiewskie wyzwisko z warg jego zlatywało. Zaczynał 162 1 | zlatywało. Zaczynał drwić z tych przybyszów. Wskazywał 163 1 | przybyszów. Wskazywał ich matce z nienawiścią, z nową, 164 1 | ich matce z nienawiścią, z nową, nowomodną nienawiścią, 165 1 | Burżuje! Dają oto drapaka z ojczyzny. Zmiatają - urzędnicy, 166 1 | chłopskich rubaszkach, a mamroczą z cicha pomiędzy sobą po francusku. 167 1 | gratów i sprzętów. Dają nura z ojczyzny swej do Azji Mniejszej, 168 1 | która ich batem wypędza z dziedzin ich władzy. Przefasowała 169 1 | Była to rodzina złożona z czterech dziewcząt i matki, 170 1 | obuwie ich składało się z deszczułek poprzywiązywanych 171 1 | sznurkami, łachmany zwisały z nich w strzępach, a przez 172 1 | nie były jednak nędzarkami z urodzenia. Twarze ich były 173 1 | do tych kobiet i zaczęła z nimi rozmawiać. Cezary, 174 1 | już zawiązała znajomość z przybyłymi. Okazało się, 175 1 | Szczerbatow-Mamajew, uciekające z kraju. Majątki ich, obejmujące 176 1 | wklęśnięcia. Obiedwie odjęły z bolesnych nóg księżnej owe 177 1 | doskonałą kuracją prowadzącą z tego świata na tamten. Cezary 178 1 | obrączka zdarta została z palca wraz z nieżywą skórą, 179 1 | zdarta została z palca wraz z nieżywą skórą, gdyż, widać, 180 1 | miał ojca i nie miał nic z dawnego dostatku. Nawet 181 1 | Pogib! wykrztuszono wreszcie z ukrytą radością.~Była to 182 1 | bezdrzewnym kraju, i mówił z cicha do matki: - Patrz, 183 1 | powrósła nie do przestąpienia, z samą siłą obejmujące.~ 184 1 | siebie wchłaniał. Wszystkę! Z całym zasobem jej myśli, 185 1 | dostrzegał błąd i odpuszczał go z serca. Nie mogąc przekonać 186 1 | krzaki zaściełały, wiódł z matką długie rozmowy. Wyjaśniał 187 1 | matczynym. Wyjaśniał jej z miłością i czcią, ona 188 1 | matka, nie była w stanie nic z tego wyssać dla siebie, 189 1 | wszelkiego prawa poniosło śmierć z chorób, z nędzy, z katuszy 190 1 | poniosło śmierć z chorób, z nędzy, z katuszy przymusowego 191 1 | śmierć z chorób, z nędzy, z katuszy przymusowego ubóstwa, 192 1 | wina, bo ono zmięszane jest z potem męczenników. Nie chcę 193 1 | zepchnąć przemocą ramienia z tronu potęgi. Jakże szczęśliwi 194 1 | czasów. Precz nareszcie z krzywdą! Precz z przemocą 195 1 | nareszcie z krzywdą! Precz z przemocą człowieka nad człowiekiem! 196 1 | westchnienie. W wietrze z południa polatał niejako 197 1 | polatał niejako szept, znany z dzieciństwa, do którego 198 1 | poduszczone do cofnięcia się z frontu azjatyckiego przez 199 1 | azjatyckiego przez rozkazy z rewolucyjnego rządu rosyjskiego, 200 1 | przewiny, straszliwą rzeź z roku 19052, której ofiarą 201 1 | Ormianie spalili meczety wraz z tatarskimi kobietami i dziećmi, 202 1 | ścieląc pod koła armat pomosty z trupów.~Miasto Baku znalazło 203 1 | przez dowódcę Szaumianca z Anglikami miasto Baku miało 204 1 | ormiańskiej armii, złożonej z najrozmaitszych żywiołów 205 1 | zarzucone rumowiskiem. Nikt z mieszkańców nie przebywał 206 1 | rewolucji wypędzony został z izby, którą mu na mieszkanie 207 1 | niewiele mającym wspólnego z prawem normalnego kupna 208 1 | rąk do skał Kaukazu. Nie z taką już pogardą, jak niegdyś, 209 1 | Ohydny wiatr Nord lecący z gór Kaukazu, pociski armatnie 210 1 | pociski armatnie bijące z południa, dym płonących 211 1 | się za cokolwiek. Życie z dnia na dzień, życie na 212 1 | szyderstwa, wyśmiewania się z bezsiły i komizmu ofiar, 213 1 | fenomenów katuszy - chwytało z nagła poczucie sieroctwa 214 1 | ormiańska" wycofała się z okopów, pomknęła ku okrętom 215 1 | miał "domu", do którego z frontu mógłby wycofać swe 216 1 | Anglicy broniący śródmieścia z męstwem stałym a beznadziejnym, 217 1 | puszczono samopas. Musiał iść z askerami tureckimi. Chętnie 218 1 | ciężarowymi i wozami. Ryby z dalekich okręgów kaspijskich 219 1 | Baryka został zapędzony wraz z innymi przybłędami, którzy 220 1 | skrzyń zwłokami pobitych. Z każdej z tych skrzyń, wolno 221 1 | zwłokami pobitych. Z każdej z tych skrzyń, wolno posuwających 222 1 | Obok zaprzęgów posuwał się z wolna tam i sam żołnierz 223 1 | tam i sam żołnierz turecki z bronią na ramieniu, przestrzegając 224 1 | nozdrza pod wiatr lecący z wolnych górskich pustyń 225 1 | przeznaczoną dlań mamałygę z nieopisaną rozkoszą. W miarę 226 1 | jego wzroku. Któż by tam z żywych mógł, a zwłaszcza 227 1 | patrzał na jeden egzemplarz. Z głębi wozu, jakby z ucisku 228 1 | egzemplarz. Z głębi wozu, jakby z ucisku nieposkromionego 229 1 | Rzucony na wznak, zwisał z wysokości wozu na jego lewe 230 1 | dziewczęcemu, jak za życia, z bliskości obcych ciał i 231 1 | bliskości obcych ciał i z objęć cielesnych się wydziera. 232 1 | narzucało się raz w raz, długo, z natręctwem, go dosięgło 233 1 | przeraźliwego krzyku, który z nich wciąż jeszcze leciał, 234 1 | było. Mały, wyrzeźbiony, z ormiańska nagięty nosek 235 1 | łoskot gromu padający wraz z błyskawicą. Cezary zapatrzył 236 1 | wewnętrzną muzykę wydobytą z obrotów koła śmierci przez 237 1 | pięknością i zapachem. Wszystko, z czym się zetknęłam, było 238 1 | szczęściem. Ze szczęścia i z piękności były utkane dni 239 1 | zwłoki zostały wywiezione z obrębu miasta i złożone 240 1 | wybudowanych jeszcze przez Ormian z desek i zrzynów, przytaszczonych 241 1 | zrzynów, przytaszczonych tutaj z czarnego miasta.~Wśród innych 242 1 | pokotem. Tak tedy: jedni z tego stada ludzkiego spali 243 1 | nakrycia głowy - zapomniał z wolna o dawniejszym życiu. 244 1 | wewnętrzny zamieniał się z wolna na jałowy cynizm i 245 1 | Nieraz w nocy wysuwał się z szopy, śmierdzącej żywymi 246 1 | dziś wypoczynku, pędziło go z powrotem na pryczę, między 247 1 | pracownicy składali się z Rosjan, Gruzinów, Niemców 248 1 | tamtych, wyosobniono go z grup mówiących pomiędzy 249 1 | skoro dym unosić się zaczął z kominów kuchni żołnierskich. 250 1 | ostatniej nitki, czapie z daszkiem, z łapciami na 251 1 | nitki, czapie z daszkiem, z łapciami na nogach u kończyn 252 1 | czoło, plecy zgarbione. Nikt z ruchliwej i krzątającej 253 1 | sam. Składał się właściwie z jednego dźwięku, a z dwu 254 1 | właściwie z jednego dźwięku, a z dwu sylab, rozciągniętych 255 1 | mogąc zdać sobie sprawy z tak dziwacznego podobieństwa 256 1 | Oparł się piersiami o jeden z tych kołów i patrzał uważnie 257 1 | radość, szczęście, obłęd z rozkoszy - wszystko zamknęło 258 1 | najmniej efektownego, do kloaki z tarcic stojącej między rowem 259 1 | ojcowskie! Głowa młodzieńca z westchnieniem niewysłowionego 260 1 | niewysłowionego szczęścia, z jękiem upojenia spoczęła 261 1 | szczęścia wydzierał się z ich piersi. Drżało w nich 262 1 | pod pozorem korzystania z odległych od siebie dołów 263 1 | Trafiłem... - rzekł z cichym uśmiechem Seweryn 264 1 | Ze świata.~- Ale skąd?~- Z Rosji.~- Powiedzieli mi, 265 1 | Po chwili Cezary zawył z radości, zawył jak pies:~- 266 1 | Och, chcę! Ale razem z tobą!~- To, to! Razem ze 267 1 | zmusił Turków do ustąpienia z Baku i okolicy, umożliwiając 268 1 | bolszewickich, niosących wraz z hasłami rewolucji nowe rzezie, 269 1 | do odjazdu. Żegnali się z żoną jednego a matką drugiego, 270 1 | zarabiać, a Seweryn nie mógł z powodu braku siły. Był zbiedzony 271 1 | fizycznej, jak i umysłowej.~Z trudem oporządzili się jako 272 1 | istne cuda. Sławna walizka, z którą był wyruszył na wojnę: 273 1 | pasy spinające, imadła z kręconego rzemienia, przegródki 274 1 | emisariusza politycznego z Polski, Bogusława Jastruna. 275 1 | przejścia ojca, gdy się z legionów polskich przekradał, 276 1 | prawa osiągnięte wprost z łaski bożej i prawa materialistycznego 277 1 | wątpliwości, że świat stary może z łaski bożej złupić, a świat 278 1 | Cezary był na rozdrożu. Z odrazą myślał o poparciu, 279 1 | gorączkował, chorzał, drżał z dreszczów i cierpiał z powodu 280 1 | drżał z dreszczów i cierpiał z powodu bólu głowy.~ Wyruszyli 281 1 | część drogi i wyruszyli z Carycyna koleją na północ. 282 1 | pudle dla czterdziestu ludzi z ciał współtowarzyszów podróży 283 1 | współtowarzyszów podróży i z ognia, który rozniecano 284 1 | lada podrzędnej stacyjce. Z niewiadomej przyczyny zatrzymywał 285 1 | się i nie wiedzieć kiedy, z nagła ruszał z miejsca nie 286 1 | wiedzieć kiedy, z nagła ruszał z miejsca nie bacząc wcale 287 1 | wcale na to, czy tam który z pasażerów nie zostaje. Te 288 1 | stepie. Leżeli tedy obydwaj z ojcem, który cherlał i dusił 289 1 | Cezary zapytywał ojca, co z nimi będzie potem. Rozumiał, 290 1 | ale co potem? - Co będzie z nami? Dokąd się udamy?~- 291 1 | później. Wreszcie na jednym z postojów, ciągnących się 292 1 | wydzielającą gazy odurzające. Mówił z przymkniętymi oczyma w odurzeniu 293 1 | tej dziedzinie. Wyjechał z Warszawy..~- A to w tej 294 1 | tej jakiejś Warszawie... - z rozczarowaniem szepnął młokos.~- 295 1 | przysiądzie i mewa nie ma z czego gniazda ukręcić. Ludzie 296 1 | sprowadził sobie morzem z Ameryki przez Gdańsk jakąś 297 1 | rozstawionymi szczytami łączące się z morzem. Te dwa szczyty połączył 298 1 | Te dwa szczyty połączył z morzem, gdy kanał został 299 1 | prądu przybrzeżnego, który z oceanu poprzez Zund, Kattegat 300 1 | Ale co to ma wspólnego z "nową cywilizacją"?~- Jakże! 301 1 | Najmocniejsza na tym padole z żelaza i betonu.~- Szkło 302 1 | masę popędu elektrycznego, z które- go pomocą topi piasek 303 1 | jego sekret?~- Sekret. Z olbrzymiej masy płynnej 304 1 | ścianami ściśle dopasowanymi z belek, które się składa 305 1 | a spaja w ciągu godziny, Z podłogą, sufitem i dachem 306 1 | podłogą, sufitem i dachem z tafel - oddaje nabywcy gotowe. 307 1 | Oszaleć!~- Oszaleć, ale z zachwytu. Bo te domy komponują 308 1 | pagórkach - jasnozielone, z odcieniem fioletu albo koloru 309 1 | fabryce. Materiał, nawet z wynagrodzeniem artystów, 310 1 | robotnika, strajkującego wciąż z racji rosnącej drożyzny~- 311 1 | rozprowadza rurami ciepło i tworzy z małego domu wiejskiego pewien 312 1 | samo jak słony prąd morski, z zachodu zdążający ku wschodowi. 313 1 | szklane łożysko. W jednej z hut nad morzem wytwarza 314 1 | słowo. Na przestrzeni, która z obu brzegów już ujęta została 315 1 | polskim nie przyjdzie to z trudnością, nie będą oni 316 1 | światła i tej siły będzie z miesiąca na miesiąc przybywać 317 1 | obłokami, a nawet nad obłokami z Paryża do Antwerpii? Tak 318 1 | cepami - żeby noktambulista, z dnia czyniący noc, wstawał 319 1 | czyniący noc, wstawał wraz z ptactwem i szedł spać z 320 1 | z ptactwem i szedł spać z kurami... Cóż to oznacza? 321 1 | dobre. Potem - jedyne, co z zabijania wynika, to zbrodnia 322 1 | wzór Boga rzekł: "uczynię z tej garści piasku świat 323 1 | bezprawnie.~- A czyż ci, co z pałacu wypędzają magnata 324 1 | przewrót, który magnatów strąca z pałaców do piwnic, a mieszkańców 325 1 | każde dziecko biegło do nich z najżywszą uciechą. Były 326 1 | a im, matkom, zdejmuje z ramion i piersi ciężar, 327 1 | łączyło się i przeplatało z żądzą życia. Cezary patrzał 328 1 | pochodzenia żydowskiego. Ci z fenomenalnym jasnowidzeniem 329 1 | zdejmowały, zdawało się, z ramion przeogromnego pogłowia 330 1 | momentach pragnął rozstać się z ojcem, wyprawić go w ów 331 1 | zarania świata a wysnutym z logicznych przesłanek genialnego 332 1 | dotychczas, niż najpotężniejsi z tyranów, podzielił i pomierzył 333 1 | przeciwnik czynny. To był rycerz. Z jego ran, których na ciele 334 1 | było mgliste, wymyślone z rozbitej głowy, nawet śmieszne, 335 1 | głowy, nawet śmieszne, ale Z tym trzeba było potykać 336 1 | wyzwalała robotników świat z pęt ucisku przemysłowców 337 1 | doniesień siadywał ramię w ramię Z tymi, których po to wy- 338 1 | lecz od niszczenia, nie z miłości, lecz z pychy i 339 1 | niszczenia, nie z miłości, lecz z pychy i zemsty. Nadaremnie 340 1 | w Rosji i w Polsce, był z ojcem i przeciwko niemu. 341 1 | moralnej nad sobą, wyrastał z niego i oddzielał się bujnością 342 1 | wreszcie pospolicie kaprysić z tej prostej racji, jest 343 1 | męczarnią, albowiem sączył się z niego żal nikły, mętny, 344 1 | Niestety; sygnalizowano już z dala, że miejsca nie ma 345 1 | miejsca nie ma i że nikogo z Charkowa zabrać nie mogą. 346 1 | instrukcji, dawał znać naprzód, z dala, nikogo nié zabierze. 347 1 | stanął. Był to szereg wagonów z obmarzniętymi oknami i drzwiami. 348 1 | wisiały jak kudły i kłaki, z tego pasa ruchomych domków 349 1 | Wszystkie drzwi były niezdobyte.~Z ostatnich wagonów wysunął 350 1 | papiery uprawnionych do jazdy z tym eszelonem. Za przemycanie 351 1 | Kara główna!~- Nie mogę! Z żalem, z najserdeczniejszym 352 1 | główna!~- Nie mogę! Z żalem, z najserdeczniejszym żalem, 353 1 | tylko oni dwaj, lecz i inni z Charkowa. Zgłaszały się 354 1 | certujących się podszedł z tyłu jakiś człowiek, również 355 1 | kędyś wysoko nad ziemią, Z trudem niemałym odryglował 356 1 | zapomniał o dwu ludziach Z jego łaski Zamkniętych w 357 1 | Zamkniętych w towarowym wozie z kożuchami. Zaraz podczas 358 1 | pewien, przyniósł im czajnik z gorącą wodą, nieco cukru 359 1 | a nadto podał garnczek z rozgotowaną kaszą. Posilali 360 1 | zjawiał się co czas pewien z czajnikiem i garnkiem, w 361 1 | tylko nie kaszlać. Wyjechał z Charkowa w gorączce, toteż 362 1 | a tajemniczy samarytanin z garnczkiem i czajnikiem, 363 1 | Pewnego dnia przyszedł z drugim, starszym człowiekiem. 364 1 | ratować? Miałże wysiąść z tego wozu i iść niosąc na 365 1 | kudłach baranich. Szeptał z jękiem:~- Nie Zostawajmy 366 1 | Zasypiał i nagle budził się z jakimś krzykiem, który syn 367 1 | rozumiałem. Dopiero jakem z legionami przeszedł poprzez 368 1 | mu o nas. Był w przyjaźni z mamą i Ze mną. On się tobą 369 1 | ażeby się nie rozstawać z tym pątnikiem, który ze 370 1 | zakrzyknął nań grubo, żeby z tej nory wychodził. Młody 371 1 | ramiona kożuch pierwszy z brzegu, drzwi zasunął i 372 1 | równie zepsute, jak w wagonie z kożuchami. Bezimienny przyjaciel 373 1 | przyjaciel poszeptał coś z ludźmi gwałtownie i namiętnie. 374 1 | wolne miejsce na ławce. Z zamarzniętego okna sączyła 375 1 | przewiewał. Mnóstwo oczu patrzyło z ciekawością na młodego przybysza. 376 1 | czekał. Pociąg trząsł się, z łoskotem bił swymi kołami 377 1 | przeglądali garnki i miski z żywnością. Z trwogą podawano 378 1 | garnki i miski z żywnością. Z trwogą podawano sobie wiadomość 379 1 | Gdy pociąg nie odchodził z tego postoju - zaniosło 380 1 | i zobaczył, że wyciągają z wozu zwłoki jego ojca. Zawinęli 381 1 | Dies illa, dies irae...~Z rozczarowaniem, z odrazą 382 1 | irae...~Z rozczarowaniem, z odrazą pomyślał, że "czarny" 383 1 | Do Cezarego zwrócił się z szorstkim zapytaniem:~- 384 1 | naładowany ludźmi do cna, choć z niego raz w raz ktoś przyzostawał 385 1 | wszyscy ludzie, jego sąsiedzi z najbliższych ławek, bynajmniej 386 1 | gnębili uchodźców do Polski z satysfakcją, z nienasyconą 387 1 | do Polski z satysfakcją, z nienasyconą przyjemnością, 388 1 | nienasyconą przyjemnością, z jawnym wylewem zwyczajnej 389 1 | burżujów, rodaków uciekających z Rosji przez Baku w świat 390 1 | zamkną wagony, zawrócą pociąg z ludźmi i odwiozą wszystkich 391 1 | ludźmi i odwiozą wszystkich z powrotem do Charkowa - po 392 1 | słabych i chorych. Pędzili z wrzaskiem i szlochaniem, 393 1 | jak to mówią, psim swędem, z najtańszego materiału, kryte 394 1 | Przedwiośnie zdmuchnęło już z dachów bud najbliższych 395 2 | począł chodzić na wykłady. Z zapałem krajał truposze, 396 2 | Zawarł nowe znajomości z "Polakami" i dość sobie 397 2 | wyższej oficerii, pochodzącej z "Galicji". Ów páln Gajowiec 398 2 | niedoli i śmierci.~Cezary z nadzwyczajną dokładnością 399 2 | nieznajomemu człowiekowi, a tamten z wytężoną uwagą wszystkiego 400 2 | toteż nie mógł się równać z ojcem Cezarego, który nagle 401 2 | ojcem Cezarego, który nagle z Rosji przyjechał, otoczony 402 2 | a oto teraz imię tylko z niej zostało. Pan Gajowiec 403 2 | podobne. Pan Gajowiec chętnie z Cezarym rozmawiał. Zamykali 404 2 | zmarłej. Nie było tematu z nią złączonego, który by 405 2 | kocha się pewien młokos z "Pałaty" i mówi jej wciąż 406 2 | się podpierając. Tak to z panem Gajowcem kochali się 407 2 | trwały długo. Wybuchła wojna z bolszewikami. Cezary wstąpił 408 2 | jak wszyscy jego koledzy z fakultetu. Nie pałał ci 409 2 | przekonaniowo pragnął wojować z Sowietami, ale musiał iść 410 2 | Radzymina ukazywały się oczom z wysokiego pobrzeża, na którym 411 2 | odrobineczkę za głośno - po prostu z krzykiem. Spierali się - 412 2 | jeszcze bolszewicy. Jedni z tych panów przewidywali, 413 2 | Antagonista oponował. Łagodnie, z flegmą. Nazywał swego interlokutora " 414 2 | na śmierć i życie - nie z burżuazją, jak zawsze w 415 2 | mowach robotniczych - lecz z tym najeźdźcą, który kraj 416 2 | Młodzi żołnierze stali z bronią u nogi. Za nimi grupa 417 2 | polskich, którzy tu i tam idąc z karabinami na ramieniu srogo 418 2 | mieścił Cezary Baryka.~Aliści z ostatniego przydrożnego 419 2 | ostatniego przydrożnego domku, z niskiej przedmiejskiej sadyby, 420 2 | śmierdziuchu moskiewski, jeden z drugim?... Dawno cię tu 421 2 | na przykrótką wiedźmę z powagą, a nie bez obawy 422 2 | może zachęcać żołnierzy z karabinami u nogi. A nuż 423 2 | to poczciwe! Każdy jakby z dzbanuszka wylizał. A wszystko, 424 2 | moje państwo kochane - z głodu.~Przedefilowała przed 425 2 | zawrzeszczała:~- Żarłbyś jeden z drugim własne guziki od 426 2 | miał, jak nie masz, kałmuku z krzywymi ślepiami! Boś nawet 427 2 | cudzy. Rozumiesz mię, jeden z drugim?~Ostatnie zapytanie 428 2 | pytania:~- Żebym tak miała z parę koszyków ziemniaków, 429 2 | wymijano ostatnie umocnienia z drutu i szeregi rowów na 430 2 | widniały ciemne doły, każdy z osłoną skierowaną w stronę 431 2 | fury powracające do miasta z rannymi. Noc już była, gdy 432 2 | jeszcze żarzyły i dymiły, z domami poprzewiercanymi 433 2 | tym obmierzłym zjawiskiem. Z bramy domu piętrowego wyszedł 434 2 | francuski, człowiek starszy, z siwiejącą kozią bródką i 435 2 | koledzy! - mruknął ktoś z oddziału - ten chorowity 436 2 | narodowej wojnie. Wykonywał wraz z kolegami z oddziału wściekłe 437 2 | Wykonywał wraz z kolegami z oddziału wściekłe marsze 438 2 | nigdzie a nigdzie nie było. Z wolna przestał o nich myśleć. 439 2 | myślał teraz, o co walczy i z kim, gdzie jest i dokąd 440 2 | nawet dusze bratnie. Każdy z nich miał gdzieś jakąś " 441 2 | cynizm przedrwiwań nie tylko z samych imion i spieszczeń, 442 2 | i spieszczeń, ale nadto z całości sentymentów. On 443 2 | zaprzyjaźnił się specjalnie z pewnym młodzieńcem, również 444 2 | wyratował tego Wielosławskiego z opresji. W potyczce Wielosławski 445 2 | szeptano, że to gruby pan z panów, srogi magnat, a kuzyn 446 2 | żarł razowiec i ciągnął z flachy, spał na ziemi i 447 2 | nosem się podpierała. Nieraz z Cezarym spali pod jedną 448 2 | się radosna wieść, wróg z kraju ustąpił i że bliski 449 2 | Baryka i Wielosławski, z Białorusi cofnięty został 450 2 | Wielosławski zwolnili się z szeregów, skoro w nich nie 451 2 | wysokiego pojazdu na dwie osoby, z siedzeniem z tyłu dla woźnicy. 452 2 | dwie osoby, z siedzeniem z tyłu dla woźnicy. Woźnica 453 2 | młody dryblas w liberii, z wylaniem witał się z paniczem, 454 2 | liberii, z wylaniem witał się z paniczem, szczęśliwie z 455 2 | z paniczem, szczęśliwie z wojny wracającym. Tenże 456 2 | powrócił również szczęśliwie z wojska, gdzie jednak pełnił 457 2 | rękoma czterokonne lejce i z widoczną rozkoszą wywinął 458 2 | miętko.~Hipolit zawrócił z gościńca w boczne opłotki, 459 2 | dwie szyny. Zmurszałe płoty z sękatych żerdzi sięgały 460 2 | gruszą - zdawała się ponosić z końmi pospołu. Ale za gruszą 461 2 | przerywała pola. Hipolit strzelił z bata siarczyście. Raptownie 462 2 | mokrej glinie, szarpnięta z nagła w półokrąg, zatoczyła 463 2 | zostali ze swych miejsc jak z procy. Hipolit, mocno trzymający 464 2 | Baryka wygramoliwszy się z zagonów, których symetrię 465 2 | i użyźnienie zrujnował, z rozpaczą oglądał swój kapelusz 466 2 | ucieszył spostrzegając, z tych leńcowatych wertepów 467 2 | pozostawiony samemu sobie, złaził z wolna z siedzenia. Ale o 468 2 | samemu sobie, złaził z wolna z siedzenia. Ale o nim nie 469 2 | młody ksiądz; stary pan z czarnymi, obwisłymi wąsami...~ 470 2 | Barykę, przypatrywali mu się z ciekawością, jak na "wyższe" 471 2 | rodu, syn najstarszy wracał z wojny cały i zdrowy, tęgi 472 2 | oczy", Karolino, dziewczę z pałacu białego na Ukrainie?~- 473 2 | byłabym ci odpisała! No!~- No! Z takimi błędami ortograficznymi, 474 2 | ortograficznymi, że pała! Pała z minusem! Zresztą na Ukrainie 475 2 | rzekł Cezary.~- Poczciwe to z kościami, dobre jak kotlet 476 2 | kościami, dobre jak kotlet z marchewką, ale musiał pan 477 2 | musiał pan przecie, leżąc z nim po rowach, zauważyć... 478 2 | Anastazy. - Broń się, dziewczę z buzią jak malina! Jeżeli 479 2 | nad tobą.~- Przebaczam mu z góry wszystko. Biedny bohater, 480 2 | Kolacja! Otóż i kolacja! - z zapałem głosił ksiądz Nastek. - 481 2 | Zdrowie i wesele tryskały z jego oczu, twarzy i pysznej 482 2 | na lada sposobność, żeby z jakiejkolwiek racji parsknąć 483 2 | lanie nad laniami, że to z okularami na nosie po historiach 484 2 | niepowstrzymane, bez przerwy lały się z jej oczu.~- Mamusia sobie 485 2 | szczęścia i nie spuszczając z Hipolita oczu rozradowanych.~- 486 2 | na furmance... - dorzucił z cicha Hipolit. - Ale niedużo. 487 2 | Baku!... To i pan stamtąd, z Baku?~- Troszeczkę to dalej, 488 2 | Maciejunio ledwie mógł nadążyć z odkorkowywaniem. Nawet mu 489 2 | odkorkowywaniem. Nawet mu źle szło z tymi korkami. Musiał mu 490 2 | serdecznych Jaśnie-Hipcia z prastarym Maciejuniem.~Cezary 491 2 | Wszyscy na niego patrzyli z radością, niemal z miłością. 492 2 | patrzyli z radością, niemal z miłością. Tu stary Maciejunio - 493 2 | czerstwego oblicza - nachylał się z takim uśmiechem, jakby i 494 2 | drugiej łzy najszczersze z oczu kap-kap-kap! Pan Gajowiec - 495 2 | dziesięciu minut lokaj Maciejunio z cicha prosi panią dziedziczkę, 496 2 | szczęścia. Kucharz zamyka drzwi z należnym uszanowaniem, dziękując 497 2 | bruderszaft na śmierć i życie z księdzem Nastkiem, z wujciem 498 2 | życie z księdzem Nastkiem, z wujciem Michasiem, a nawet 499 2 | nawet trącał się kieliszkiem z obydwiema podstarzałymi 500 2 | wieczora wszelki porządek z zawias się wyrwał i wszelka


1-500 | 501-1000 | 1001-1403

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL