Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dniem 1
dniu 4
dno 3
do 952
dobie 2
dobiegl 3
dobijala 1
Frequency    [«  »]
1587 na
1484 nie
1403 z
952 do
761 to
645 a
574 ze
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

do

1-500 | 501-952

    Czesc
501 2 | nieustanna tęsknota dochodząca do zupełnej nieprzytomności 502 2 | widoku swej idealnej wizji do stanu zalęknienia, a każda 503 2 | stawała się nowym impulsem do marzenia o nim, marzenia 504 2 | na chwilę! Wzruszała się do ostatnich granic wytrzymałości 505 2 | schodów prowadzących z piętra do sieni i wtulona w głęboką 506 2 | wzloty niebiańskie i upadki do otchłani rodziły się wtedy 507 2 | pannie Wandzie ogrom czasu do kształtowania uczuć. Nikt 508 2 | klamkę drzwi prowadzących do pokoju Cezarego albo gdy 509 2 | Cezarego albo gdy przytulona do tych drzwi podczas jego 510 2 | rozmawiała, jak weszła do tamtego pokoju... Popchnięta 511 2 | impulsy instynktu, uskoczyła do swej wnęki na schodach, 512 2 | gotowe. Raz w raz wpadał do Nawłoci posłaniec od pani 513 2 | konno na złamanie karku do miasta po pewne nieodzowne 514 2 | odwiózł był pudła cukierków do Odolan na polecenie pani 515 2 | Kościenieckiej i nie mógł powrócić do Nawłoci z racji ulewnego 516 2 | go odstawiły z "towarem" do pałacu w Odolanach, odeszły 517 2 | piknikowym również interesie do sąsiedniego dworu. Cezary 518 2 | towarzystwa młodzieńcowi tylko do pewnego czasu. Obowiązki " 519 2 | Obowiązki "powołały " do łoża chorego pana Storzana. 520 2 | ogarniał. Nie wypadało iść do innych pokojów, a salon 521 2 | pokojów, a salon obmierzł już do ostateczności. "Jednakowoż" 522 2 | Cezary zaryzykował. Wszedł do sąsiedniego gabineciku, 523 2 | następnie uchylił drzwi do sali balowej. Była ogromna, 524 2 | i salę i otwarł drzwi do małego pokoju z werandą, 525 2 | betonowych stopniach zeszedł do ogrodu. Ale deszcz trzepał 526 2 | doskonale, więc cofnął się do domu i poprzez wszystkie 527 2 | wszystkie te wspaniałości wrócił do pierwszego salonu. Zabierał 528 2 | salonu. Zabierał się właśnie do jak najwygodniejszego ułożenia 529 2 | że pan już dawno wrócił do Nawłoci.~- Nie, na utrapienie 530 2 | tu przywiozły, odjechały do Suchołustka. Miały po mnie 531 2 | nie ma co! Odwiozę pana do Nawłoci.~- Będę bardzo wdzięczny, 532 2 | ja będę z panią tańczył do upadłego. Przecie ta jego 533 2 | guziki. Wyszli z tej sali do przedsionka, żegnani przez 534 2 | karety i jak ptak wionęła do bielejącego wnętrza. Już 535 2 | Kościenieckiej, wsunął się do karety. Mała, miękka dłoń 536 2 | bez zwłoki przywarł ustami do tej ręki. A skoro drzwiczki 537 2 | kobietę ramionami, przywarł do jej ust płonącymi ustami 538 2 | przygodnych kochanków. Oszaleli do cna od nagłej pasji, marzyli 539 2 | w przestrzeń.~Od Odolan do Nawłoci liczono około pięciu 540 2 | prastarych, jak namiętne, nie do wiary, senne przywidzenie.~ 541 2 | Laura Kościeniecka wpadła do Nawłoci "jak po ogień" - 542 2 | rozmawiających dreszczem do szpiku kości.~Tegoż wieczora 543 2 | Anastazy i Hipolit przyszli do domu kancelaryjnego, gdzie 544 2 | wyszedł na polną drogę. Do majątku pani Kościenieckiej 545 2 | Przyczajał się i upodabniał do tej nocy jak lis albo wilk 546 2 | tej bocznej drogi, dotarł do łąk otaczających staw i 547 2 | ławki. Pędem prawie dobiegł do tego rogu willi, który mu 548 2 | betonowych prowadzących do drzwi. Wiedział, że drzwi 549 2 | to rozkoszną dumą wszedł do ciemnej sieni! Wyciągnąwszy 550 2 | drzwi. Przyłożył wnet oko do dziury od klucza i rozejrzał 551 2 | teraz. Jeżeli służący wlezie do tego widnego pokoju, żeby 552 2 | przewidziane i służący nie wejdzie do tego pokoju? Może przecie 553 2 | trzymał w ręce. Cicho wszedł do oświetlonego pokoju. Jednym 554 2 | przeskoczył ten cały salon do szerokiej otomany stojącej 555 2 | zupełnie spokojny: przyszedł do pani Kościenieckiej w pilnym 556 2 | Barwicki... - wykrztusił do siebie prawie głośno. - 557 2 | jak przyszedł, i dmuchnąć do Nawłoci. Zaklął nieładnie, 558 2 | najbardziej zaniepokoiła Barykę. Do licha! Któż to jest taki?~ 559 2 | Tymczasem trzy osoby zstąpiwszy do holu, wesoło rozmawiały. 560 2 | kroki czyjeś zbliżyły się do drzwi biblioteki. Weszła 561 2 | potrzeby!~Szybko przysunęła się do stołu i zdmuchnęła lampę. 562 2 | Barwicki zbliżył się również do drzwi biblioteki. Nastąpiły 563 2 | Wreszcie narzeczony wyszedł do przedpokoju i na ganek. 564 2 | pojazdu. Pani Laura wróciła do holu i rzekła do swej świekry:~- 565 2 | wróciła do holu i rzekła do swej świekry:~- Och, spać, 566 2 | Zaraz! Zamknę tylko drzwi do sionki. Dobranoc, mamo!~ 567 2 | przez które wdarł się był do tego pokoju. Przez chwilę 568 2 | piętro. Później zbliżyła się do Baryki i znalazła w ciemności 569 2 | wisiało dużo obrazów. W niszy, do połowy zasłoniętej piękną 570 2 | tu wejdzie.~Cezary wszedł do sąsiedniego pokoiku, gdzie 571 2 | stało biurko z przyborami do pisania, a przed nim bujający 572 2 | Z nieutulonej tęsknoty do "swego anioła".~- Czyżby 573 2 | odjeżdża i zdąża przez pola do szosy. Takie nasze sygnały 574 2 | wyciągnięty knot wkręcać do środka rezerwuaru, wskutek 575 2 | Doprowadziwszy płomień lampy niemal do zupełnego zaniku Cezary 576 2 | Cezary jął podnosić go znowu do zenitu. Czynił to dotąd, 577 2 | cugami pospiesznymi od dworu do dworu. Jeszcze przyprasowywano, 578 2 | sprzączkami - a na łydki - do licha! - zupełnie damskie 579 2 | pończochy, sięgające do diabelnie wysoko wzniesionych 580 2 | najzupełniej niepodobny do draba kudłatego i obdartego, 581 2 | wzgórza pod miastem Baku, ani do podróżnika pod kożuchami 582 2 | kożuchami na drodze z Charkowa do polskich granic. Nie tylko 583 2 | albo noś i na balu kapotę do ziemi, jak inni księża.~- 584 2 | masz w kieszeni chustkę do nosa.~Ksiądz mówił te słowa 585 2 | moralną.~Gdy po przyjeździe do Odolan dwaj towarzysze wyprawy 586 2 | swej sfery, Baryka wszedł do sali balowej i znalazł się 587 2 | zdobytej pewności siebie. Do takich należało zachowanie 588 2 | młodzież" - i stosownie do otrzymanego wrażenia kształtował 589 2 | jego ciało - od czuba głowy do wielkich palców w lakierkach - 590 2 | idioty" Barwickiego, który do swej narzeczonej ciągle 591 2 | i poprosił pannę Karusię do shimmy. Ponieważ środek 592 2 | Zza ramion tancerki mógł do woli patrzeć na Laurę Kościeniecką. 593 2 | nudnym mógł to zbliżać się do tamtej, to się od niej, 594 2 | Barwicki coś tam szeptał jej do ucha. Ach, usłyszeć, co 595 2 | płanetnik przyciskający do łona, łączący swe piersi, 596 2 | mrokach. Była to nienawiść do tej Karoliny.~"Poczekaj!" - 597 2 | Poczekaj!" - szepnęła do swej rywalki panna Wandzia, 598 2 | Wielosławskiego, ruszył do pierwszej z brzegu panny " 599 2 | Zaraz ruszył - o litości! - do ciotki Anieli.~Ta powitała 600 2 | a raczej -jeśli mówić - do licha! - prawdę - o minionej 601 2 | upały. Była to jego droga do ubóstwianej. Nie chciał 602 2 | kartofli. Niezgrabnie i nie do taktu chodziła po sali, 603 2 | wobec wszystkich przytula do swych bark, a jej młode, 604 2 | tanecznej, więc odprowadził do krzesła i usadowił. Wtedy 605 2 | wysmukłego! Kocham cię do szaleństwa! Kocham cię na 606 2 | jeszcze raz nachyli się do ciebie i będzie szeptał... 607 2 | właśnie wtedy, gdy wtoczono do sali balowej na ruchomym 608 2 | nogami.~- Cieszę się - mówił do dam, które go otoczyły - 609 2 | nóżkę, z trudem podniósł go do góry swą suchą ręką, i z 610 2 | symbolicznego cierpienia, rzekł do otaczających:~- Piję za 611 2 | towarzystwa przechodziła do sali jadalnej, gdzie były 612 2 | podeszła majestatycznie do panny Wandy Okszyńskiej, 613 2 | żądze, a teraz wyprowadza do drzwi tego pałacu, w celu 614 2 | eks-pensjonarkę znacznie bliżej - do klawiatury czarnego, drogocennego 615 2 | taborecie i szepnęła jej do ucha tonem nie znoszącym 616 2 | siły, którą już władała do woli. Wyprostowała się. 617 2 | duszy, widząca od pierwszej do ostatniej nuty całość mistrzowskiego 618 2 | jej stały się podobnymi do tych chybkich i potulnych 619 2 | wewnątrz czarnego pudła - do tych demonów wybiegających 620 2 | ażeby podwyższać pieśń i do dna otchłani dosięgnąć głosem 621 2 | Laura kierunku, lecz dążąc do tego samego, wskazanego 622 2 | słysząc słyszała wyrazy, które do siebie w tańcu szeptali. 623 2 | Karolina Szarłatowiczówna, do szpiku kości przemarznięta, 624 2 | przemarznięta, wróciła z parku do sal oświetlonych, już skończyła 625 2 | posuwających się tam i z powrotem do taktu shimmy. Później tańczono " 626 2 | drżały. Nie przyszło jej do głowy, by się czegoś napić. 627 2 | Wielosławski rzucił się do fortepianu i począł z rytmicznym 628 2 | boki, w skokach zbliżał się do Karoliny raz prosto, raz 629 2 | się, zniżanie się i wzlot do góry "jej" Czarusia Czarusieńka, 630 2 | się nad nią i czynił jej do ucha cierpkie uwagi o niewłaściwości 631 2 | perswadował wikary.~- Do diabła! Klecho, do diabła! 632 2 | wikary.~- Do diabła! Klecho, do diabła! Wiem, co mówię. 633 2 | łączkę w dole, przez mostek do Patkowa! Bracie! Pij ze 634 2 | gimnazjum.... - mruczał do otaczających ksiądz Anastazy.~- 635 2 | znowu przepraszali wracjąc do meritum dysputy, do jądra 636 2 | wracjąc do meritum dysputy, do jądra rzeczy, do samej istoty 637 2 | dysputy, do jądra rzeczy, do samej istoty sporu. Lecz 638 2 | Cezarego powołano przez posły do sali balowej. Poszedł rezolutnie. 639 2 | szczęście dopomożono mu do zmiany kierunku. Podtrzymany 640 2 | parskał. Wreszcie wytarł się do sucha i trzeźwym głosem 641 2 | jedziesz ze mną?~- Dokąd?~- Do Nawłoci.~- Księże, a gdzie 642 2 | sprawię!~Ksiądz wskoczył do wolanta. Za nim Cezary. 643 2 | buchający kłębami pary - i biegł do swej roboty. Głębokie błoto 644 2 | Przebąkiwał o powrocie do Warszawy i na medycynę, 645 2 | ramiona. Miał tysiąc spraw do załatwienia, a wszystkie 646 2 | załatwienia, a wszystkie zmierzały do wyszukania pretekstów. Wiercił 647 2 | miejscu, nie mogąc wyskoczyć do Leńca. Czekał, chodził z 648 2 | przycisnęła wierzch jego dłoni do klawiszów - chude palce 649 2 | kiedy gwarzyła z serca do serca o duszy swej i o duszy 650 2 | nazajutrz Cezary prosi o konie do Częstochowy. Ma stamtąd 651 2 | stamtąd wysłać pilny telegram do swego przyjaciela i poniekąd 652 2 | śledzeniach okazało, że właśnie do Częstochowy. Prawdopodobne 653 2 | kierunek śladu kopyt i trafiły do drzewa, gdzie koń był przywiązany. 654 2 | początku wieczora. Mówił, że ma do napisania listy albo że 655 2 | całodziennej nieobecności do Nawłoci z miasteczka Śnieguły, 656 2 | Przychodź natychmiast do pokoju Karoliny! Anastazy". 657 2 | nie wszedł, lecz wtargnął do pokoju ksiądz Anastazy w 658 2 | sarknął młody człowiek.~- Do pokoju Karoliny! Słyszysz!~ 659 2 | coś złego.~Nachylił się do ucha Baryki i stanowczo 660 2 | Chora wzywa.~Cezary wszedł do pokoiku, gdzie nigdy jeszcze 661 2 | raptownie. Lekarz przyłożył ucho do piersi Karoliny. Długo słuchał. 662 2 | Państwo będą łaskawi dać znać do powiatowego lekarza. Tu 663 2 | wywoził trupy z Baku. Tak samo do niego jedna wołała, choć 664 2 | dziedziniec, w gumna i czworaki, do zabudowań we dworze i na 665 2 | Cezary, Maciejunio - pobiegli do "Arianki". Pani Turzycka, 666 2 | podałam? Zaraz! Sama pobiegłam do kuchni, jak panna Karusia 667 2 | w świecie. Potem weszłam do śpiżarki i wyniosłam stamtąd 668 2 | łaskawi zabrać na zabawę do Odolan - żeby zaniosła tackę 669 2 | Odolan - żeby zaniosła tackę do pokoju i żeby podała pannie 670 2 | przyniosła wodę z sokiem z kuchni do pokoju? - pytał uprzejmie 671 2 | też sama pani nalała soku do szklanki?~Panna Wanda nie 672 2 | nalała sobie soku z flaszki do szklanki.~- Tak że pani 673 2 | przeniosła tacę z kuchni do tego saloniku i tu pani 674 2 | łyżeczek cukru pani wpuściła do szklanki? - nastawał Wielosławski.~- 675 2 | pani przez pomyłkę wsypała do tej szklanki nie cukru, 676 2 | miejsca i truchcikiem pobiegła do drugiego pokoju, a następnie 677 2 | spowodowała - była wezwana do sędziego śledczego, a nawet 678 2 | doprowadzające całą okolicę do stanu białej gorączki, Cezarego 679 2 | mógł się nimi przejmować do głębi. Przeciwnie - tragizm 680 2 | chełpliwość, cynizm, zdolność do przechwalania się, przelicytowywania 681 2 | snobizm uwielbiający zdolność do zbrodni. Gdyby był wcale 682 2 | jego rozszalała namiętność do Laury Kościenieckiej. Jego 683 2 | nawłockie służyły mu za temat do interesujących nowinek, 684 2 | by miała sypać truciznę do szklanki Karoliny? Lecz 685 2 | mężnie nocą wkradają się do kurników. Lecz do czasu 686 2 | wkradają się do kurników. Lecz do czasu dzban wodę nosił. 687 2 | Nawłoci, a na Nowy Rok wrócić do Warszawy i zabrać się do 688 2 | do Warszawy i zabrać się do nauki. Zabierał się zaś 689 2 | się zaś tak kategorycznie do nauki, ponieważ pani Laura 690 2 | tygodni karnawału również do Warszawy. Miał jechać również 691 2 | Warszawy. Miał jechać również do Warszawy pan Barwicki, ale 692 2 | ale to na zapał Cezarego do nauki niewiele wpływało. 693 2 | się z mieszkania i poszedł do Leńca. Biegł, jak zwykle, 694 2 | ogrodzeniu pewien przełaz łatwy do przebycia, więc prawie pędem, 695 2 | przyprószonej śniegiem, dotarł do drzwi wiadomych. Były otwarte, 696 2 | więc wszedł cicho i dotarł do biblioteki. Lecz skoro tylko 697 2 | Mając w ręku narzędzie do zadawania ciosów, bił nim 698 2 | Podnieśli się na nogi. Szepnęła do Barwickiego:~- Skąd się 699 2 | tygodni i wiedział, z kim ma do czynienia.~- Ty teraz będziesz 700 2 | odpowiedziała. Zwróciła się do Cezarego:~- Jak pan śmiał 701 2 | o tej porze. Widzi pan, do czego doszło! Pańskie nierozsądne 702 2 | ośmielić się nocą wchodzić do mego domu! Kompromitować 703 2 | dobrze, żeby pani odeszła do swej świetlicy, bo będę 704 2 | narzędzia obrony. Słaniał się. Do diabła! Horror! ~Cezary 705 2 | kiedy w hotelu zastukał do drzwi numeru. Wspomnienie 706 2 | najsprawiedliwszej miary od ramienia do dłoni, wciągnęła go do wewnątrz... 707 2 | ramienia do dłoni, wciągnęła go do wewnątrz... Jakże zapomnieć 708 2 | drugiej stał się inspiracją do zbrodni, a trzecią pobił. 709 2 | pobił. Ostatnią za to, że go do szaleństwa kochała. Co czynić 710 2 | ja - precz! Ja precz? Ja do tajnych jeno uciech, a on 711 2 | radości. Jakże mam wrócić, ja do ciebie, ja mężczyzna, ja 712 2 | odejść "w świat", wrócił do swej pieczary w sianie. 713 2 | przyzwyczajony na wojnie do leżenia na ziemi, wyciągnął 714 2 | świata w koniec świata. A do tutejszej jego samotni nie 715 2 | śmierci i wiecznym powrocie do życia. Na skrzydła swoje 716 2 | nasiona rodzajne, kołysał go do snu jak ostatni przyjaciel. 717 2 | Oczy, przyzwyczaiwszy się do ciemności, spostrzegały 718 2 | Cóż? Można by teraz pójść do Laury... Już go tam przecie 719 2 | przygasło. Nie! Już nie pójdzie do niej żebrać o miłość po 720 2 | trafił na znany przełaz do ogrodu. Wszedł do lenieckiego 721 2 | przełaz do ogrodu. Wszedł do lenieckiego sadu i w zupełnym 722 2 | przez które zawsze wkraczał do tego domu.~Nacisnął klamkę. 723 2 | zmarzniętych zagonach, przyszedł do owych zarośli. Był to cmentarz 724 2 | słupy, niegdyś obrobione do kantu, a dziś sypiące się 725 2 | polu. Cezary zbliżył się do tego rodzinnego grobu. Wszakże 726 2 | prowadzącą w poprzek cmentarza do bramy z oberwanymi wrótniami. 727 2 | stronach, upodabniał się do koloru kamieni i marmurów, 728 2 | ksiądz jest obowiązany do chowania tajemnicy spowiedzi.~- 729 2 | ode złego. Muszę już iść do kościoła. Zostań tu sam - 730 2 | odszedł.~ Cezary powrócił do swego pokoju chyłkiem, z 731 2 | niezdrów i dlatego nie mogę iść do stołu.~- No, do stołu nie 732 2 | mogę iść do stołu.~- No, do stołu nie ma po co, bo już 733 2 | że nie trzeba! Poczekam do jutra.~- Chłopcze! Co się 734 2 | za rękę. - Poznałem cię do dna i nie mieliśmy obadwaj 735 2 | ty z pompą: sekret!~- Mam do ciebie jedną wielką prośbę.~- 736 2 | tydzień, na dwa tygodnie do tego małego folwarczku - 737 2 | tutaj być, u was, ani wrócić do miasta. Mam w sobie tuman, 738 2 | nie mógł mówić. Wyciągnął do przyjaciela rękę. Hipolit 739 2 | gościowi. Wreszcie zaprosił do wnętrza dworku niezbyt gościnnym 740 2 | gościnnym gestem:~- Proszę pana do środka...~Środek był tuż, 741 2 | małego ganeczku wchodziło się do sieni wyłożonej płaskimi 742 2 | odwieczne drzwi okute prowadziły do izby szerokiej, o kilku 743 2 | Cezarego walizkę i zaniósł do następnego pokoiku, małego, 744 2 | Nie mój dom. Nie ma co do tego dyspozycji. Nie mam 745 2 | zboża przez te lata wydał do śpichlerzów państwa nawłockiego! 746 2 | młynie!~Tymczasem proszono do śniadania. Przy tym śniadaniu, 747 2 | Zapraszanie i nastawanie do objadania się było intensywniejsze 748 2 | śniadaniu Cezary zwrócił się do swego gospodarza z propozycją 749 2 | Gruboszewskiego.~"Widzisz go! Chwat! Do papierów, do ksiąg, do rachunków! 750 2 | go! Chwat! Do papierów, do ksiąg, do rachunków! Zjesz 751 2 | Do papierów, do ksiąg, do rachunków! Zjesz ty diabła 752 2 | nawet żwawym truchcikiem do spiżarni za wielką kuchnią, 753 2 | na Gruboszewskim spacer do młyna i dookoła zabudowań 754 2 | to z Ognichy, na drodze do Odolan" - rzucały nim jak 755 2 | krewniaków. Lecz gdy nawrócił do rzeczy pokoju, przeważnie 756 2 | przednówek - i znowu dalej - do "nowego".~W pewnej chwili 757 2 | duszy.~Siedział we młynie do obiadu, wciąż zaciekle z 758 2 | spał i pracował od świtu do nocy. Co robił? Jakąś robotę 759 2 | forsownie. Wstawał rano, do dnia, to znaczy o ciemnej 760 2 | mierzeniu i odstawianiu do śpichrza gotowego ziarna - 761 2 | Nadto łaził po wsi wstępując do chałup nowo poznanych gospodarzy. 762 2 | Komornicy chodzili na zarobek do dworów, służyli za fornali 763 2 | granicę Słowiańszczyzny do rdzennych Niemiec jako " 764 2 | ich garnusie przystawione do cudzego ognia, badając, 765 2 | co się z różnych stron do starych na Chłodku zjechało. 766 2 | pole, błagał go o przybycie do Nawłoci. Nic nie pomogło.~ 767 2 | Myślałem, że cię to obchodzi.~- Do diabła z tym! - mruknął 768 2 | wstawszy o ciemnej nocy do dnia, oświadczył panu Gruboszewskiemu, 769 2 | będzie marudził. Odjeżdża do miasta. Powraca do swoich 770 2 | Odjeżdża do miasta. Powraca do swoich trupków w prosektorium. 771 2 | Chłodek na własność darował. Do trupów w czymś tam takim? 772 2 | filozofie!~Cezary napisał do Hipolita bilecik z prośbą 773 2 | bilecik z prośbą o konie do stacji. Zanim konie nadeszły, 774 2 | ogniście żegnany, pojechał do Nawłoci. Pani Wielosławska 775 2 | Anastazy odjechał już był do swej parafii, gdzie pełnił 776 2 | czarna para - zaprzężone do malutkich saneczek z delią` 777 2 | rozmiatała śnieg rwąc się do skoku. Toteż wizyta nie 778 2 | alei Jędrek odwrócił się do swego pana z pytaniem:~- 779 2 | swoją własną pieśń miłosną do wtóru zawistnej pieśni duszy. - 780 2 | ich nie widzi. Coś gadał do Jędrka. O coś się złościł. 781 2 | przycisnął go z całej siły do piersi.~ 782 3 | WIATR OD WSCHODU~Powróciwszy do Warszawy Cezary Baryka zapisał 783 3 | a raczej "wmieszkał się" do pokoju jednego z kolegów, 784 3 | rozkudłanych, wchodziło się do pokoju Buławnika. Od razu 785 3 | jest szczytowa ściana, a do tego jeszcze dochodzi taki 786 3 | jedna tłukła się od drzewa do drzewa podczas balu w Odolanach. 787 3 | poderwane. Trzeba było iść do pana Gajowca, czegoż 788 3 | zaprosił Barykę po staremu do swego prywatnego mieszkania. 789 3 | młody człowiek zgłosił się do tego mieszkania, gospodarza 790 3 | góry, poprosiła petenta do środka, oświadczając, 791 3 | lustrzane szyby okien. Drzwi do sąsiedniego pokoju, a raczej 792 3 | sąsiedniego pokoju, a raczej do niszy z sypialnym łożem, 793 3 | wizerunki. Teraz, nie mając do roboty nic innego, po rozpatrzeniu 794 3 | Szymon Gajowiec przyszedł do domu, począł wypytywać młodego 795 3 | wiedział, w jaki sposób do tej kwestii przystąpić, 796 3 | niewolnicy. Ludzie ci należeli do typu, który się w tłumie 797 3 | zmuszał pokolenie swoje do myśli, do pogłębienia uczuć 798 3 | pokolenie swoje do myśli, do pogłębienia uczuć społecznych, 799 3 | pogłębienia uczuć społecznych, do uczenia się, czuwania. Inni 800 3 | Sekretnie, sposobem tajnym, do ludzi, którzy go czcili, 801 3 | ukochanych książek i pism, do ostatniej chwili nad wielką 802 3 | panowania nad Polską caratu, do uznania Polski nie istniejącej 803 3 | im przemyciłem moją duszę do Polski. Wówczas Polakom 804 3 | rozrzucono odezwę wzywającą do święcenia rocznicy, cała 805 3 | kto się wybierał w podróż do dalekiej Ameryki i umieścił 806 3 | owego ogłoszenia zgłasza się do podróżnika jegomość i z 807 3 | hałasem oświadcza, że on do dalekiej Ameryki nie pojedzie 808 3 | głuptasów - amatorów podróży do Ameryki.~- Rozumiem. Ale 809 3 | musi być grubo niepodobna do ideału tamtych felietonistów.~- 810 3 | w każdym razie bardziej do ideału niż była za ich czasów.~- 811 3 | dalekie zagony. Bierzemy się do własnego pługa, do radła 812 3 | Bierzemy się do własnego pługa, do radła i motyki, pewnie że 813 3 | nieumiejętnymi rękami. Trzeba mieć do czynienia z cuchnącym nawozem, 814 3 | czekać, się tu zabiorą do roboty.~- Wierzymy, że doczekamy 815 3 | Wychodząc na wykłady i do prosektorium, wracając z 816 3 | stykali, nikt ich nie zmuszał do zamieszkania tutaj właśnie, 817 3 | dzielnicę, zeszli się tu jedni do drugich, a przyrastając 818 3 | wzniesione przez Żydów i do nich należące mają cechę 819 3 | przez chmury zimowe i zajrzy do tych padołów. Gdy huczy 820 3 | ściska, dzieci te wtrącone do kryjówek, gdzie starzy szwargoczą 821 3 | kilkoletnich dzieci przytulonych do siebie i wędrujących dokądś 822 3 | ściany i latarnie, a wlekli do jakiegoś celu, który, doprawdy, 823 3 | przedsabatowe zakradał się do długich "gościnnych dworów", 824 3 | i owoców - skakali sobie do oczu, wydzierali towar z 825 3 | żelaznych, klucze, dusze żelazek do prasowania, fajerki, ułamki 826 3 | długich, brudnych chałatach do pięt, wałęsali się i zalewali 827 3 | robiąc. Cezary przyszedł do przeświadczenia ogólnego, 828 3 | Gajowiec czerpał materiały do swego tytanicznego dzieła 829 3 | nadzwyczajnie przydał się do tej właśnie roboty. Pan 830 3 | faktami, naładowana jak nabój. Do kogo to on zamierzał nią 831 3 | Mówił, pisze list otwarty do rodaków. Wierzył, oni 832 3 | wiceminister" przynosił do domu. Miało to zajęcie jedną 833 3 | wszystkimi swymi siłami do przedstawienia Polski najistotniejszej, 834 3 | głosiły jako o potędze nie do pokonania dla nikogo na 835 3 | pisze raz w raz wezwania do robotników i chłopów, powołujące 836 3 | chłopów, powołujące ich do organizowania się i do walki 837 3 | ich do organizowania się i do walki z wszechpotężnym caratem. 838 3 | plecy i zza granicy idzie do Polski. Ażeby zaś przejść 839 3 | zzuje buty i obnaży się do pasa. Pod pachę lewej ręki 840 3 | rewolwer, ażeby strzelać do żołnierza, jeśli weń żerdzią 841 3 | Idzie boso, przeziębły do szpiku kości, dygocący, 842 3 | inspirator napisał wezwanie do święcenia dnia 1 maja w 843 3 | kapliczce unickiej, przy drodze do Drohiczyna. Stał wtedy obok 844 3 | lecz nie płonął entuzjazmem do "złotego". Gdyby pan Gajowiec 845 3 | większą popadał niechęć do całego polskiego zespołu. 846 3 | wszyscy swym przywiązaniem do przeszłości, do owego smutnego " 847 3 | przywiązaniem do przeszłości, do owego smutnego "wczoraj" - 848 3 | Nawłoci z jej Chłodkami posłać do luftu? Czyż nie należało 849 3 | rozprawy...~W tym czasie do wspólnego mieszkania Buławnika 850 3 | kółka, i nie dochodziło do skutku, oczywista rzecz, 851 3 | sferze innej nazwy, tylko do znudzenia nazwę floty.~Lulek 852 3 | puszczał się na wywody niełatwe do doścignięcia i gubił ślady 853 3 | Lulek potrzebując od czasu do czasu pomocy materialnej, 854 3 | Gdy Buławnik wtrącał się do rozmowy, zaczynał spierać 855 3 | psychologowi" pewne zwierzenia co do Nawłoci i Leńca. Nie powiedział, 856 3 | pięścią. Nie wtrącał się do tych spraw radą żadną ani 857 3 | widać było, że przywiązuje do półspowiedzi młodzieńca 858 3 | Baryki, o jego przejście do stanu odrazy i - co to owijać 859 3 | co to owijać w bawełnę! - do stanu zemsty. W tym celu 860 3 | odwrotnie proporcjonalnym do różnic ideowych: im różnice 861 3 | hasło:~- Tylko przetrzymać do najprędszego końca "niepodległość", 862 3 | poddanego materialnie, z ręki do ręki, przez "ościenne mocarstwo". 863 3 | wszystko - "gajowszczyzna" - a do owej gajowszczyzny zaliczał 864 3 | istne raporty szkalujące do pism zagranicznych o kierunkach 865 3 | mógłby się był przyznawać do patriotyzmu rosyjskiego, 866 3 | kaszel. Lecz po przybyciu do Polski coś tutaj w jego 867 3 | narodowościowe nie prowadzą do żadnego celu, lecz przeciwnie, 868 3 | przyszedł, a właściwie przybiegł do mieszkania Cezarego zdyszany 869 3 | drugim utartymi na proszek do zębów frazesami, nie kontrolowani 870 3 | w żakiecie - z chustką do nosa? W mankietach obróconych 871 3 | badawcze, że było śmieszne do najwyższego stopnia. Jak 872 3 | gilotynę! Ty burżuju!~- Leź do budy! - wrzasnął prawnik 873 3 | wszystkie strony.~Cezary wlazł do budy, tym chętniej i pospieszniej, 874 3 | grać w karty, uczęszczać do domów publicznych, hulać 875 3 | wielki tylny guzik, przyszyty do kapoty nad lewą nerką woźnicy. 876 3 | okazale. Lulek szybko wszedł do pewnej bramy. Nawet nie 877 3 | nich wszystkich i wszedł do sporej sali, która była 878 3 | Prawnik coś mu tam kładł do ucha, gdy Cezary rozglądał 879 3 | groźnego wrażenia.~Wtem drzwi do sąsiedniego pokoju otwarły 880 3 | ludzi, z wyglądu podobnych do kancelistów.~Zabrał głos 881 3 | apetytów zamykając drogę do życia robotnikowi, musi 882 3 | zdołają zmusić burżuazji do ustąpienia, jeżeli jej nie 883 3 | postępu gospodarczego. Drogą do tego celu będzie, oczywiście, 884 3 | czasem klasę robotniczą do wzięcia władzy w ręce. Ażeby 885 3 | kobieta-towarzyszka, przeszła do biurka i oparła się o nie 886 3 | rządzi i na jakiej zasadzie? Do sprawowania rządów w tym 887 3 | zasada uprawniająca ich do rządów. Robotnik w dzisiejszym 888 3 | Jeżeli w tej walce przyjdzie do orężnego powstania, to tylko 889 3 | również naszego stosunku do Sowietów.~Gdy nastała wojna 890 3 | która to wojna zmierzała do uszczuplenia obszarów, na 891 3 | dzisiejszego świata. Przyszłam do przekonania, w dzisiejszym 892 3 | kapitalistyczny prowadzi całą ludzkość do upadku. Tutaj, w tym mieście 893 3 | doprowadza również burżuazję do zwyrodnienia. Masy robotnicze 894 3 | umilkła zbierając argumenty do dalszych wywodów, Cezary 895 3 | zwyrodnienia czy na drodze do zwyrodnienia, jeżeli ta 896 3 | właśnie klasa może rwać się do roli odrodzicielki tutejszego 897 3 | tutaj niektóre szczegóły - do wiadomości...~- Towarzyszka 898 3 | ta rola obrońcy burżuazji do gruntu ośmieszyła i podała 899 3 | włosy - on zawsze da się do rany przyłożyć... W Polsce, 900 3 | jakoś bardziej zbliżyli się do Cezarego. Jego ogarnęła 901 3 | elektrycznym. Rozebranego do naga Nykyfora Bortniczuka 902 3 | ministra sprawiedliwości? Czy do tych tortur rząd wydaje 903 3 | asygnuje sumy na zakupno maszyn do tortury elektrycznej? Chciałem 904 3 | takie pytania, gdyż mam do zakomunikowania coś ważniejszego - 905 3 | Wówczas doprowadza się do przytomności i zaczyna " 906 3 | Wlewa się wodę strumieniami do gardła i nosa, do uduszenia 907 3 | strumieniami do gardła i nosa, do uduszenia skazańca.~- Czy 908 3 | podnosili Kozłowskiego do góry i rozmachnąwszy się 909 3 | Śmiech Lulka, skierowujący go do Gajowca, zagrodził mu drogę 910 3 | Gajowca, zagrodził mu drogę do Gajowca. Nie było nikogo, 911 3 | jak w Baku... - mruknął do siebie. Ten śmiech poczciwy 912 3 | wsączała się w ciało do kości. - Napić się czego! 913 3 | jak wołanie. Cezary wszedł do środka. Było pełno jak w 914 3 | szwindlami, odwrócił się do okna. Całej tej kawiarni 915 3 | kata. Mierzył go od stóp do głów uważnym spojrzeniem. 916 3 | idzie i powraca, podobny do wahadła, które uciekający 917 3 | jarmułka - niezbyt długi surdut do kolan, zamaskowany chałat - 918 3 | kamaszków ślizgają się z wyboju do wyboju, chude nogi plączą 919 3 | twarzy, zaprawdę, nie pasuje do tej wrzącej, wielkomiejskiej 920 3 | wielkomiejskiej ulicy, do ulicy kipiącej od siły żywota - 921 3 | siły żywota - lecz pasuje do rozkoszy spoczynku pod gliną 922 3 | chowają miazgę, uzgarnianą do torb i koszyków. Wszystko 923 3 | na ucho. Ucho spuszczone do aksamitnego kołnierza od 924 3 | kieszeniach. Buty wyczyszczone do glancu, dopiero co, na rogu.~ 925 3 | szynkach, albo bezsennie, do pękania mocnej czaszki, 926 3 | uważny, skoczyliby sobie do gardzieli i skłębiliby się 927 3 | sam jednak nie pobudza mię do niczego..."~Znali się na 928 3 | jednak było iść na robotę, do Gajowca. Cezary miał nadzieję, 929 3 | można będzie doprowadzić do ładu imaginację sflaczałą. 930 3 | zaczął "bluźnić", to już do pana nie wrócę. Jeszcze 931 3 | Pani, tej Matki ogrzali i do serca jej przytulili. Stolicę 932 3 | naginający wersety Pisma do potrzeby obronienia danej 933 3 | ze swego mózgu, pasującą do życia jak pięść do nosa, 934 3 | pasującą do życia jak pięść do nosa, lecz o mądre urządzenie 935 3 | muszę przygotować sobie coś do obrony. Obronić się przed 936 3 | mogło być podejrzenia co do pomyłki. W liście był arkusz 937 3 | Wyrazy te przeszyły Cezarego do szpiku kości. W pierwszej 938 3 | Cezary nie wrócił już do mniej wonnych trupów. Natychmiast 939 3 | były te przeskoki od końca do końca, od najzimniejszego 940 3 | podstęp najoczywistszy - do roztopienia się w szczęściu 941 3 | Zobaczyła go z daleka. Podniosła do twarzy dwa futrzane obramowania 942 3 | Barwickiego.~- To nie ma nic do rzeczy.~Zachichotał jak 943 3 | na ziemi. Ciebie kocham do szaleństwa. Nie umiem powiedzieć 944 3 | teatrze albo w romansie: "do szaleństwa". Ty jesteś - 945 3 | tamten całował - wyciągałem do ciebie ręce przez całą 946 3 | prosiłem cię, żebyś przyszła do mnie przez sen. A teraz 947 3 | kolana, gdyby mógł przycisnąć do ust brzeg jej sukni, gdyby 948 3 | ja cię na schadzkę?... Że do hotelu? Przystojna mężatka... 949 3 | hotelu? Przystojna mężatka... do hotelu...~- Nic nie myślałem.~- 950 3 | uszy dzieci spieszących do szkółek wiał ów wiatr suchy, 951 3 | wróbli ćwierkały radośnie, do upadłego, hardo i nieustępliwie 952 3 | go kolanem, żeby poszedł do swego mieszkania, a tutaj


1-500 | 501-952

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL