| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] zdzierców 1 zdziwieniem 1 zdziwila 1 ze 574 zebach 2 zebami 5 zeber 1 | Frequency [« »] 952 do 761 to 645 a 574 ze 481 o 425 jak 404 po | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances ze |
Czesc
1 Rod| nadmienienia jak stwierdzenie, że na Sekule był "także" bardzo 2 Rod| Dąbrowskich) mogła wiedzieć, że polska róża to nie roża, 3 Rod| okoliczności tak się ułożyły, że za późno już było przedsiębrać 4 Rod| inteligencja, która wraz ze zdrowiem towarzyszyła poszukiwaczowi 5 Rod| pozycji. Trzeba przyznać, że nie ostatnią rolę grała 6 Rod| Sprawiedliwość nakazuje wyznać, że nie hulał, na byle co nie 7 Rod| potrzeba zetknięcia się ze światem ogładzonym i oczytanym, 8 Rod| same meble. Wiele naczyń ze srebra i złota przechowywały 9 Rod| już na męża wpływ taki, że czasem... nieraz... pachniała 10 Rod| dywanem, tak puszystym, że w nim stopa ginęła, ojciec 11 Rod| domu mowy polskiej ani to, że służące były Polki. Pani 12 1 | usunął się z mieszkania i ze świata, a jego nieobecność 13 1 | pytań. Przyrzekał matce, że będzie posłuszny, zupełnie 14 1 | jego oddech, wiedziała, że jest obok niej i że mu nic 15 1 | wiedziała, że jest obok niej i że mu nic nie zagraża. Ale 16 1 | Wiedziała w każdym ocknieniu, że to jest niemożliwe, że tego 17 1 | że to jest niemożliwe, że tego być nie może, że Seweryn 18 1 | niemożliwe, że tego być nie może, że Seweryn nigdy by na to nie 19 1 | miałby prawa powiedzieć, że uciekła dlatego, że w Siedlcach 20 1 | powiedzieć, że uciekła dlatego, że w Siedlcach jest Szymon 21 1 | Wiedząc o tym doskonale, że to jest gruby i śmieszny 22 1 | gdy się rozeszła wieść, że wychodzi za Seweryna - list 23 1 | mistrzem - ach, i wybranym ze wszystkich ludzi na ziemi! 24 1 | śpiewy, jednak tolerował je ze względu na liczną polską 25 1 | głębi w jego duszy. Czuł, że lada chwila zaniesie się 26 1 | Zdawało się słuchaczom, że to anioł niebiański zstąpił 27 1 | schodzili się u jednego ze współpróżniaków i, niby 28 1 | nie kochał, ale wiedział, że taka pozycja istnieje i 29 1 | cenniejszymi przedmiotami ze srebra i złota. Samych pieniędzy 30 1 | przyjeżdżał. Raz doniósł, że był ranny, że leżał w szpitalu, 31 1 | Raz doniósł, że był ranny, że leżał w szpitalu, kędyś 32 1 | każdego zachcenia i odruchu, że zaiste, był to już jego 33 1 | niepewne. Raz powiedziano, że major "Siewierian Grigoriewicz 34 1 | Kiedy indziej wyjaśniono, że dostał się "prawdopodobnie" 35 1 | wszystkim, z dawna już słysząc, że jest gdzieś jakaś rewolucja, 36 1 | cywilnemu, w czapce na bakier i ze szpicrutą - trostoczkoj - 37 1 | Cezarego Barykę z tej szkoły, ze wszystkich innych gimnazjów 38 1 | innych gimnazjów bakińskich i ze wszystkich szkół w państwie, 39 1 | klituś-bajtuś. Twierdziła, że kto by chciał tworzyć ustrój 40 1 | sprawiedliwie, z Boga i ze siebie. Cóż to za komunizm, 41 1 | spał, zeszła do piwnicy ze ślepą latarką i wykopała 42 1 | puszczała się piechotą. Niosła ze sobą złote i srebrne przedmioty, 43 1 | zboże i mąkę. Wiedziała, że w świętej głupocie swojej 44 1 | Przyszedł tedy do wniosku, że ojciec musiał ją zabrać 45 1 | ojciec musiał ją zabrać ze sobą.~Prywacje, na które 46 1 | postępowania - niby to dlatego, że matka spostrzegłaby się 47 1 | powiedziano w urzędzie, że ojciec zginął na wojnie. 48 1 | człowieka i każdego odtrącała - ze spłoszonym i zalękłym swoim 49 1 | jego sercu nie było. Mówił, że to jest kał Rosji. Mówił, 50 1 | to jest kał Rosji. Mówił, że czeluść otwarta tego statku 51 1 | nędzarek, które wyszedłszy ze statku usiadły w kuczki 52 1 | wyniszczone, obdarte tak dalece, że obuwie ich składało się 53 1 | przybyłymi. Okazało się, że jest to księżna i księżniczki 54 1 | zasnęła.~Nieszczęście chciało, że tejże nocy zwaliła się do 55 1 | gdy zamierzała wydobyć coś ze skarbu ukrytego w górze 56 1 | wiecznego, zobaczył również, że złota obrączka, którą przez 57 1 | wrośnięta w skórę chudej ręki - że ta złota obrączka zdarta 58 1 | tłumacząc swym uczuciom, że przecież to jest najnaturalniejsze 59 1 | swej matki, Cezary widział, że ona nie była słaba, lecz 60 1 | zasobem jej myśli, uczuwań, ze wszystkimi odnogami, odgałęzieniami 61 1 | zazębieniami jej natury. Ze wszystkimi błędami! Rozumiał 62 1 | deptani, ciemiężeni, wyzuwani ze wszelkiego prawa. Ileż to 63 1 | uprzywilejowanych nad wyzutymi ze wszelkiego prawa poniosło 64 1 | tunika zaprawiona krwią ze śmiertelnej rany centaura 65 1 | Jakże szczęśliwi jesteśmy, że stało się to za naszych 66 1 | się to za naszych czasów, że dokonało się w naszych oczach! 67 1 | synku! Skoro ty mówisz, że tak, to tak..."~ Inną koleją 68 1 | zdarzyło. Okazało się naocznie, że nie tylko rewolucjoniści, 69 1 | dialog armatni, wiadomo było, że w ciągu tego dnia nic się 70 1 | dziwo! - kartka głosząca, że jest obywatelem jakiegoś " 71 1 | lewe koło. Zdawało się, że po dziewczęcemu, jak za 72 1 | się zginając. Zdawało się, że umarła przebiera palcami 73 1 | zetknęłam, było szczęściem. Ze szczęścia i z piękności 74 1 | jeszcze nie otrzeźwieli ze strasznych mąk ciała i ducha 75 1 | gdy obserwacja wykazała, że tajemniczy sąsiad należy 76 1 | umocnić w przeświadczeniu, że nie śpi, że na jawie widzi 77 1 | przeświadczeniu, że nie śpi, że na jawie widzi tamtego człowieka. 78 1 | gdy tamten podźwignął się ze swych kamieni i ociężale, 79 1 | noc przeczekałem myśląc, że przypadkiem wyjdziesz.~- 80 1 | Ale skąd? - pytał syn.~- Ze świata.~- Ale skąd?~- Z 81 1 | z tobą!~- To, to! Razem ze mną!~- No!~Objęli się jeszcze 82 1 | człowieka, który był wyszedł ze stanu barbarzyństwa, niezbędne 83 1 | proletariat - na śmierć walcząc ze sobą, sprzysięgły się na 84 1 | Nie ulegało wątpliwości, że świat stary może z łaski 85 1 | Zdarzyło się tak szczęśliwie, że najbliżsi trzej sąsiedzi, 86 1 | będzie potem. Rozumiał, że jadą teraz do walizki, ale 87 1 | walizki, ale potem? Rozumiał, że zobaczą rewolucję w jej 88 1 | Dlatego do Polski - mówił - że tam się zaczęła nowa cywilizacja.~- 89 1 | jeden? Krewny?~- A właśnie że tak. Tak się nazywa - Baryka. 90 1 | pustek, uszczęśliwieni, że znalazł się głuptasek, który 91 1 | gotowym pieniądzem - zwłaszcza że to było w czasie, kiedy 92 1 | doktora Baryki. Okazało się, że miejscowość, którą on nabył 93 1 | Cały szklany parterowy dom, ze ścianami ściśle dopasowanymi 94 1 | niewidzialnym brudem, jako że naczynia wszystkie, sprzęty, 95 1 | całej swojej długości i ze wszystkimi dopływami toczyć 96 1 | zakryte - stwarzają to, że po ich zastosowaniu i spożytkowaniu 97 1 | pięćdziesiąt lat temu uwierzył, że można konia wyścigowego 98 1 | człowieka?~- Wydaje mi się, że cokolwieczek za dużo tam 99 1 | wynalazku naszego Baryki, że wyrazem bogactwa nie jest 100 1 | właśnie burżuje. Boję się, że oni to rozwiną tak wielkie 101 1 | na górze nauczył świat, że nawet złemu oczywistemu 102 1 | gadaniny. Jeżeli spostrzegę, że ktoś wobec mnie dziecko 103 1 | rozpusty - jeżeli widzę, że drugi rabuje dobro przez 104 1 | Były tam sale tak piękne, że każde dziecko biegło do 105 1 | dzieła, nad skrusze- niema że do podwalin świata starego 106 1 | dziury pod schodami, czuł, że nie da rady. Ten ojciec, 107 1 | Tam wszystko poczęte jest ze zbrodni, a skończy się na 108 1 | człowieka słyszało. Zdawało się, że gdyby mu pozwolono wsiąść 109 1 | niemu. Szarpał się i mocował ze sobą samym, nie mogąc dać 110 1 | sygnalizowano już z dala, że miejsca nie ma i że nikogo 111 1 | dala, że miejsca nie ma i że nikogo z Charkowa zabrać 112 1 | zdenerwowany, rozstrojony i słaby, że ledwie mógł utrzymać się 113 1 | na nogach. Zdawało się, że przypadnie do ziemi i będzie 114 1 | tłumaczył szeptem, na ucho, że przecie łatwiej jest im 115 1 | ostry i gruby oświadczył, że ojciec jego dłużej czekać 116 1 | dłużej czekać nie może - że żyją tu od tygodni jak troglodyci, 117 1 | znowu począł tłumaczyć, że nie tylko oni dwaj, lecz 118 1 | się w kożuchy, zwłaszcza że tęgie zimno trzymało. Cezary 119 1 | się, przytulił i marzył, że tak oto przeleje weń swe 120 1 | ty teraz. I patrz, co się ze mną dzieje. Taki straszny 121 1 | Był w przyjaźni z mamą i Ze mną. On się tobą zajmie, 122 1 | krótkiego snu. Zdawało mu się, że nie zamykał oczu. Lecz dosyć 123 1 | rozstawać z tym pątnikiem, który ze swoim celem dalekim rozstać 124 1 | skostnieniu w boleści, usłyszał, że drzwi odsuwają się ze zgrzytem 125 1 | usłyszał, że drzwi odsuwają się ze zgrzytem i że bardzo zimne 126 1 | odsuwają się ze zgrzytem i że bardzo zimne powietrze do 127 1 | To czarny przyszedł znowu ze strawą. Nachylił się nad 128 1 | podszedł do nich i zobaczył, że wyciągają z wozu zwłoki 129 1 | za ojcem. Zobaczył wtedy, że tamten pod rozpiętą kapotą 130 1 | rozczarowaniem, z odrazą pomyślał, że "czarny" to ksiądz. Tamten 131 1 | co tam jeszcze taszczyli ze sobą, ponieśli na ręku dzieci, 132 2 | nikogo zapytać. Zrozumiał, że zmarły ojciec boleśnie zeń 133 2 | słuchał - ba! - słuchał ze łzami w oczach, a raz nawet, 134 2 | młodziuteńką, śliczną, wesołą, że ją poznaje jako pannę Jadwigę, 135 2 | sceptykiem". Twierdził, że to są przesady, plotki, 136 2 | domu. Zdawało się nawet, że sobie nawymyślają albo się 137 2 | minął Pragę i znalazł się ze swą kompanią na końcu przedmieścia, 138 2 | Nareszcie dostrzeżono, że w wielkim pyle jest jakiś 139 2 | piechotę, ciężkie automobile ze sprzętem wojennym, nieskończone 140 2 | Radzymina, małego miasta ze zgliszczami, które się jeszcze 141 2 | Motocykl począł wydawać ze siebie wrzaskliwe strzały, 142 2 | chorowity Francuzina sam tak oto ze swym szoferem rznie na całą 143 2 | armię.~- Wie on dobrze, że już ich nie dopędzi. Takiego 144 2 | także o ideologii najeźdźców ze wschodu. Nie widać jej było 145 2 | w tym piśmie najeźdźców ze wschodu idei głoszonych 146 2 | koledzy. Okazało się nawet, że te "Polaki" to są nawet 147 2 | w chwili, kiedy sądził, że go nikt nie widzi, ośliniał 148 2 | Na boku tylko szeptano, że to gruby pan z panów, srogi 149 2 | iż wróg z kraju ustąpił i że bliski jest rozejm. Oddział, 150 2 | batem. Konie wysunęły się ze stacyjnego dziedzińca jak 151 2 | podróżni wytrąceni zostali ze swych miejsc jak z procy. 152 2 | wypadł daleko, zorał głową ze trzy lepkie i sowicie umierzwione 153 2 | Nadto woźnica Jędruś w locie ze swego wysokiego miejsca 154 2 | się wstydził i niezgodnie ze swą naturą, czegoś trwożył 155 2 | Wielosławski ściągnięty został ze swego siedzenia przez liczne 156 2 | majestatu; panna blondynka ze ślicznymi niebieskimi oczami; 157 2 | Rozmowa była tak chaotyczna, że nic nie można było zrozumieć. 158 2 | korpulentnych postaciach, że ta wojna wygląda mi na jakąś 159 2 | ośmiela się twierdzić, że my na wojnie czyściliśmy 160 2 | Jędrek.~- Ależ nie! Wiem, że ścigałeś nieprzyjaciół jak 161 2 | ci wytłumaczyć, Cezary, że panna Szarłatowiczówna, 162 2 | błędami ortograficznymi, że pała! Pała z minusem! Zresztą 163 2 | wsio po russki...~- Widzę ze smutkiem, że braciszek nie 164 2 | Widzę ze smutkiem, że braciszek nie daje pani 165 2 | wprawną dłonią gąsiorek ze starką.~- Siwuchę przekładaliśmy 166 2 | Takie lanie nad laniami, że to z okularami na nosie 167 2 | Czaruś żyje. I bił się, że aż trzeszczało. I chodzi. 168 2 | w swym fraczku obcisłym, że robił wrażenie beznadziejnie 169 2 | dziedziczkę, no i jaśnie panicza, że oto Wojciunio nie może wytrzymać 170 2 | odpowiada i oba chichocą ze szczęścia. Kucharz zamyka 171 2 | pokoju. Dwie ciotki widząc, że humory są już niezwykłe, 172 2 | Księżunio Anastazy pociągał ze swego kieliszka - a był 173 2 | dłonie i nadrabiał miną, że się historią wujcia Michasia 174 2 | przystało, choć wiedział, że ta termedia nie ma wcale 175 2 | sądzisz czasem, Karusiu, że czas by już był na pana 176 2 | zgodził się nawet na to, że będzie w tym domu porucznikiem, 177 2 | usłyszy. Noc jest tak ciemna, że gdzie by tam kto co słyszał. 178 2 | wojak nie popuszczał jej ze swej dłoni aż do chwili, 179 2 | go zatrzymała, tłumacząc, że jego pokój jest dalej. Kapłan 180 2 | opiekunie szepnęła panienka ze śmiechem. - A czy aby naprawdę 181 2 | podnosząc świecę.~- Zdaje się, że pan ma tutaj wszystko, co 182 2 | bardzo rozległy, schodził ze wzgórka, na którym stała " 183 2 | było tyle ciekawego życia, że Baryka formalnie zagapił 184 2 | jeden z osobników starych, ze zgiętą szyją i nieproporcjonalnie 185 2 | chłopów pokładali się na ziemi ze śmiechu, patrząc na tę scenę. 186 2 | rzekł wesoło:~- Obawiam się, że włosy pani mogą się zapalić 187 2 | we drzwi z takim impetem, że o mały włos nie wyrwała 188 2 | trzaskać, buzować i huczeć ze śmiechu z podwójną i potrójną 189 2 | zapalączkę. Niektórzy mówią, że to wojna wpływa tak na tę 190 2 | tego wiedzieć.~- Może być, że to i wojna... - westchnął 191 2 | Cezary - do koni! Idziesz ze mną?~- Jeszcze by też!~Wyszli 192 2 | wywnioskował z obserwacji, że ów Jędrek mieści się bez 193 2 | Ale kto temu winien, że Kasztan przychudł? Gadaj!~- 194 2 | spytał:~- Czaruś, jedziesz ze mną?~- Jadę.~- Jeszcześ 195 2 | jako części nie łączące się ze sobą. Było to dziwne wrażenie 196 2 | powierzchniach jakby odartych ze skóry, dookoła samotnych 197 2 | pod łokcie w ten sposób, że się spletli nierozerwalnie. 198 2 | nastał bieg tak pełny, że Baryka przymknął oczy. Czekał 199 2 | jazda trwała tak długo, że pasażer stracił wszelką 200 2 | niejasno, w takich gzygzakach, że to nie dotarło do jego świadomości. 201 2 | bryzgami.~- Zdaje mi się, że na nas ktoś wołał - rzekł 202 2 | pani Laura Kościeniecka, ze swym narzeczonym. Patrzże!~ 203 2 | granicami - aż tu widzimy, że kogoś natrakcie konik ponosi - 204 2 | Zdaje mi się jednak, że moje współczucie raczej 205 2 | Cały koń w pianach. Myślę, że go pan napalił. Ależ dycha! 206 2 | z wojny.~- Pan pozwoli, że się przedstawię... - rzekł 207 2 | żołnierzy.~- Wiadomo przecie, że pan nie mógł iść ze względu 208 2 | przecie, że pan nie mógł iść ze względu na swą astmę... - 209 2 | jeźdźca, który mógłby pospołu ze swą astmą mury forteczne 210 2 | zdają sobie z tego sprawę, że jesteście na moim polu? - 211 2 | Ależ my jesteśmy wprost ze stajni!~- Powiedziałam, 212 2 | stajni!~- Powiedziałam, że proszę na śniadanie.~- Pani!~ 213 2 | wdzięcznie gięła do taktu ze skokami wierzchowca. Prześliczna 214 2 | Miałeś rację mówiąc, że tu tak pięknie...~Pani Kościeniecka 215 2 | Kościeniecka niepostrzeżenie zeszła ze schodów, które z holu wejściowego 216 2 | książki, a myślał o tym, że wszystko jest niepewne, 217 2 | nie zdała. Nie wiedzieli, że zarabiają na karzącą śmierć. 218 2 | Częstochowie. Skończyło się na tym, że jej poradzono, ażeby sobie 219 2 | spać, a nawet nie wiedzieć, że żyje na świecie, byleby 220 2 | zapomniał już poniekąd, że jest jakimś tam muzycznym 221 2 | powróciwszy na swej linijce ze śniadania u pani Laury Kościenieckiej, 222 2 | panieństwa. Przypomniał sobie, że przecie to on grywał z matką 223 2 | głosu żadną miarą nie mogła ze siebie wydobyć. Usiedli 224 2 | nie mówiąc już o tym, że prym trzymała w recytacji 225 2 | tak niesłychanie krótko, że Cezary zadał sobie pytanie, 226 2 | Muszę ją przeprosić! A to ze mnie niezły kuzynek !...~ 227 2 | miejsca z taką gwałtownością, że bryczka runęła naprzód jak 228 2 | w piersi, gdyby nie to, że trafił już w próżnię. Oprzytomniawszy 229 2 | otchłań. Cezary zrozumiał, że pannę Szarłatowiczównę spotyka 230 2 | kolanami? - zapytał Cezary ze współczuciem i gotowością 231 2 | na Urysiu i widać było, że się rozkoszuje jazdą. Był 232 2 | podśpiewywała. Zdawało się, że i koniom szczęście żyły 233 2 | obejrzał się i zobaczył, że stoją przed jakąś bramą.~- 234 2 | zawrzasnął Jędrek takim głosem, że od jego brzmienia powinny 235 2 | konopiastą grzywą, dyszący tak, że tchu nie mógł złapać, i 236 2 | starych lip, tak starych, że się je kochało od pierwszego 237 2 | uderzony przez wrażenie, że już to miejsce zna, już 238 2 | już je widział niegdyś - że już tu był. Co więcej - 239 2 | już tak dawno przespanym, że zginął do cna w pamięci?" 240 2 | materialnym? Przepraszam panią, że o to się pytam.~- Nic! Chot' 241 2 | Zdechł. Dał nam wzór, że powinniśmy tak samo umierać, 242 2 | się, widać, nie oswoiła ze wszystkimi prawdziwościami 243 2 | po temu.~- Czy wie pani, że i ja jestem poniekąd "ofiarą" 244 2 | słuchała go w taki sposób, że to właśnie podniecało go 245 2 | uczuciem czytałam gazety, że tu idą, tu przybywają wyrzucać 246 2 | rozstrzeliwali w Płockiem za to, że się jest szlachcicem.~- 247 2 | za to, lecz za to także, że się było tyranem, zdziercą, 248 2 | czytałam gazety, wieści, że bijecie, bijecie na miazgę, 249 2 | bijecie, bijecie na miazgę, że ich po polsku ścinacie z 250 2 | Lecz przyjdzie chwila, że rozum w ten lud wejdzie. 251 2 | tak mu się tutaj podoba, że rad by pobyć przez czas 252 2 | nie z drugiej ręki, nie ze stopnia karety ani ze strzemienia 253 2 | nie ze stopnia karety ani ze strzemienia magnackich rumaków. 254 2 | jest, gdyż nie można mówić ze spracowanym, nie pracując 255 2 | Przyznajże, braciszku, że nie byłbyś prawdziwym pisarzem 256 2 | Cezary musiał przyznać, że jest sens w tych wywodach. 257 2 | Maciejunio wchodzi cichcem ze swymi sprawami i stół, dopiero 258 2 | czystym obrusem. Znaczyło to, że społeczność nawłocka zmierza 259 2 | Uśpionym rycerzom zdawało się, że to właśnie zaczęto silne 260 2 | jakiejś całej działobitni, i że wnet nastąpi czołowe uderzenie 261 2 | Żołnierze nabierali przekonania, że to nie jest rów strzelecki, 262 2 | dyspozycji swe apartamenty, ze storami wiecznie zapuszczonymi 263 2 | wdowy z Leńca.~Oczywista, że gospodyni generalna musiała 264 2 | pluskwy, na wspólny chleb ze wspólną słoniną - powołał 265 2 | wyprasowaną w taki sposób, że to było istne arcydzieło. 266 2 | części ubrania, okazało się, że to panna Karolina wszystko 267 2 | przyniosła, ułożyła na stole i że ona właśnie zajmuje się 268 2 | najozdobniejsze pozy, gdy posłyszał, że panna Karolina ze śpiewem 269 2 | posłyszał, że panna Karolina ze śpiewem schodzi z piętra, 270 2 | z zachwytu i oglądała go ze wszystkich stron, znajdując, 271 2 | wszystkich stron, znajdując, że jest piękny jak model salonowca 272 2 | Karolina szeptała z cicha, że ktoś może usłyszeć, jak 273 2 | będzie zgubiona. Zobaczą, że była sam na sam z nim, w 274 2 | opamiętał się i wypuścił ją ze swych ramion.~- Niechże 275 2 | panny Wandzi. Wypędzona ze szkoły i z rodzinnego domu, 276 2 | głowie. Od dawna wiedziała, że musi umrzeć z tej niezrozumiałej 277 2 | obcego pana. Wiedziała, że umrze przez tego pana, a 278 2 | Wanda zstępowała cichaczem ze schodów prowadzących z piętra 279 2 | wiadome spory i dyskusje ze służącą, pod nieobecność 280 2 | jego nieobecności zamierała ze szczęścia zarazem i z rozpaczy.~ 281 2 | Wanda Okszyńska sunęła ze schodów jak upiór, jak strzyga 282 2 | Muzyczka spostrzegła i słyszała ze swej na schodach framugi, 283 2 | piersiach! Zdawało jej się, że nie wytrzyma, że zacznie 284 2 | jej się, że nie wytrzyma, że zacznie walić pięściami 285 2 | znaczy. Trzebaż nieszczęścia, że zobaczyła to na przykładzie 286 2 | jeszcze tutaj?! - krzyknęła ze zdumieniem. - Myślałam, 287 2 | zdumieniem. - Myślałam, że pan już dawno wrócił do 288 2 | rekwizycji. Liczyłem na to, że konie z Suchołustka lada 289 2 | kształtne a sprężyste jak ze stali. Przymknął oczy i 290 2 | szkoda - mówiła piękna pani - że nie byłam teraz w domu. 291 2 | tańczył?~- Będę! Z panią.~- Ze mną? Mój narzeczony jest 292 2 | sobie, widać, wyobraża, że on jest tak oto teoretycznie 293 2 | rzekła pani Laura wstając ze swego miejsca.~Cezary podał 294 2 | tamci przyszli, wymknął się ze swego pokoju, minął park 295 2 | pani Kościenieckiej było ze cztery wiorsty gościńcem 296 2 | jedynie z daleka. Myśl, że może być w tych miejscach 297 2 | kolczastych malin czy agrestów i ze szkodą swego odzienia wyplątał 298 2 | wyraźnie i po prostu mówiąc - ze strachu. Z niemałą ulgą 299 2 | prowadzących do drzwi. Wiedział, że drzwi nie będą zamknięte. 300 2 | się światło. Domyślił się, że tam są drzwi. Przyłożył 301 2 | Stracił wszelki animusz. Nie ze strachu, lecz z nienawiści. 302 2 | powstrzymała go. Czytał pękając ze złości, wściekając się i 303 2 | we wnyku. Zdawało mu się, że siedzi już w tym miejscu 304 2 | powrotem.~Nagle posłyszał, że drzwi na górę otwierają 305 2 | Trzecia osoba zapewniała go, że "Lola" zaraz się położy. 306 2 | położy. Cezary domyślił się, że to mówi matka pierwszego 307 2 | usłyszał z przerażeniem, że piękna pani z kimś rozmawia. 308 2 | Lecz nacichło, gdy pojął, że to pokojówka rozbiera łóżko 309 2 | głupiec... Umówiliśmy się, że gdy odjedzie ja zawsze będę 310 2 | miłosne. A teraz - co pan ze mnie zrobił?~- Teraz - niech 311 2 | wydobył znowu tak wielkie, że aż kopeć wybuchnął ze szklanego 312 2 | wielkie, że aż kopeć wybuchnął ze szklanego cylindra. Po chwili 313 2 | wdział połyskliwe lakiery ze stalowymi sprzączkami - 314 2 | przed wyjazdem obejrzał się ze wszystkich stron w dużym 315 2 | lustrze, musiał przyznać, że wygląda cwanie . Przypatrywał 316 2 | porwani przez znajomych ze swej sfery, Baryka wszedł 317 2 | nie cofnął. Przekonał się, że są sytuacje leżące gdzieś 318 2 | szczęścia na widok nieomylny, że to jest właśnie ona. To 319 2 | pobiegły dalej... Wiedział, że tak być powinno, tak być 320 2 | Wielosławska, wujcio Michał ze swymi grubymi i obwisłymi 321 2 | dać drapaka, gdyby nie to, że buńczuczna Szarłatowiczówna 322 2 | Kościenieckiej.~Lecz i Cezary był rad ze zjawienia się tych panien. 323 2 | zaledwie usiadły, wstał ze swego miejsca, zbliżył się 324 2 | Wściekał się na nią za rozmowy ze wszystkimi, a nade wszystko 325 2 | pani. Ja tak poprowadzę, że się pani naumie.~- Nie mogę! - 326 2 | Jesteś najzgrabniejszy ze wszystkich. Jesteś mocny, 327 2 | Jeżeli to jest prawda, że mnie lubisz, to jakimże, 328 2 | wtedy - pamiętasz? - wtedy - że muszę.~- Nie pamiętam...~- 329 2 | teraz, a potem znowu tańcz ze mną...~- Jeżeli ten burżuj 330 2 | to zrobię taki skandal, że tu wszyscy wylecicie jak 331 2 | Poruszał rękoma i zdawało się, że szasta znieruchomiałymi 332 2 | dam, które go otoczyły - że na tym dzisiejszym zebraniu 333 2 | symbol? - dopytywano się ze wszech stron.~- Jestem emblematem 334 2 | milczeniu, wśród grozy ogólnej, ze łzami w oczach. Wejście 335 2 | Okszyńska była najpewniejsza, że ta przepotężna w jej mniemaniu 336 2 | ciemności. Zapomniała o tym, że jej słuchają tak morowe 337 2 | zapomniała nawet o tym, że jest w tak nadzwyczaj dużym 338 2 | tych demonów wybiegających ze swej nicości, ażeby według 339 2 | wielobarwny, zrodzony na stosie ze wszystkich jej uczuć, którego 340 2 | euforii, pewna, jak zapisał, że Cezary jej sprzyja, boć 341 2 | jego spojrzenie, dojrzała ze strasznym zdumieniem, raz, 342 2 | jak to odkrycie. Zleciała ze swej tarpejskiej skały. 343 2 | bolszewików. Nie mogła się ocknąć ze strasznego snu, w który 344 2 | nieszczęścia dorozumiała się, że to on rozmawia tutaj z Laurą. - 345 2 | się i dawała znać oczyma, że należy zatańczyć, skoro 346 2 | Karolina ścierpła na samą myśl, że teraz ma tańczyć solo tego 347 2 | tańczy kozaka. Może zechce ze mną zatańczyć...~- Baryka! - 348 2 | mgnienie samego światła, gdy ze swego miejsca przebiegała 349 2 | się przed oczy tancerza ze swymi ślicznymi piersiami, 350 2 | narzeczonego na okoliczność, że przecie to sami Wielosławscy - 351 2 | do Patkowa! Bracie! Pij ze mną, bracie rodzony! Rodzony 352 2 | piecem, a zęby ci szczękały ze strachu, kłap-kłap-kłap... 353 2 | Anastazy.~- Będziesz tu jeszcze ze swym Chyrowem wyjeżdżał! 354 2 | Gardzisz mną, niby z tej racji, że ja jestem szlagon, niby 355 2 | zobaczysz...~- Czaruś, pijże i ze mną! - nastawał ksiądz Anastazy. - 356 2 | Hipolit tak ochrypłym głosem, że wszyscy w tej rozległej 357 2 | rozległej pijalni zwrócili się ze śmiechem w jego stronę.~ 358 2 | naszpikowana takimi subtelnościami, że wreszcie nie wiadomo było 359 2 | zaczęli śpiewać. Lecz i ze śpiewem nie szło dobrze. 360 2 | chrapał tak straszliwie, że firanka w oknie drżała. 361 2 | zapytał:~- Czaruś, jedziesz ze mną?~- Dokąd?~- Do Nawłoci.~- 362 2 | Czasami wydawało mu się, że wszystko, co przeżył, to 363 2 | swą skrytą namiętnością, że był przekonany o zachowaniu 364 2 | najdoskonalszej tajemnicy. Pewny był, że nikt absolutnie nic nie 365 2 | wydobytej przez własne ręce, że czasami tylko z melodii 366 2 | najgłębszym zdumieniem, że panna Wanda prawą swą rękę, 367 2 | pod palce. Zrazu pomyślał, że jego partnerce zrobiło się 368 2 | partnerce zrobiło się niedobrze, że to jakiś panieński atak - 369 2 | Cezary niejednokrotnie czuł, że się oto za chwilę powinna, 370 2 | dziwnego albo zdrożnego, że przyjechała? Cóż by w tym 371 2 | by w tym było dziwnego, że z panami, tancerzami swymi, 372 2 | różne rzeczy przypominała - że im samym opowiadała, co 373 2 | długich śledzeniach okazało, że właśnie do Częstochowy. 374 2 | grubej mgły. Nie lękał się, że go pochwycą i zdemaskują, 375 2 | go pochwycą i zdemaskują, że go powitają strzałami, jak 376 2 | początku wieczora. Mówił, że ma do napisania listy albo 377 2 | do napisania listy albo że go głowa boli. Lecz nazajutrz 378 2 | Cezary był tak oszołomiony, że wybiegł z pokoju bez czapki, 379 2 | cugowa, cała tak w pianach, że maści tych przepysznych 380 2 | wiem. Coś się dzieje... ze mną... Bądź zdrów, Czaruś...~ 381 2 | wiem wszystko. Sami wiecie, że nie mogę nic powiedzieć, 382 2 | Karoliny. Śniło mu się, że już dawno taką samą twarz 383 2 | ganku. Domyślał się przeto, że przyszła z ogrodu. Lecz 384 2 | jej wypraw i stwierdzono, że po obiedzie, więc najpóźniej, 385 2 | dworze". Gdy jej oznajmiono, że Karolina nie żyje, zupełnie 386 2 | Tak, całą. Zdaje się, że całą szklankę. A może i 387 2 | zobaczyć, co to za sok, że jej tak zaszkodził!~- Sok 388 2 | Karusia objawiła swą wolę, że napiłaby się wody - nabrałam 389 2 | razu. Robiło to wrażenie, że zbiera myśli i przypomina 390 2 | flaszki do szklanki.~- Tak że pani nic innego nie robiła, 391 2 | Dwie.~- Pani wie na pewno, że to był cukier, a nie co 392 2 | Nie. Marynia zabrała tackę ze szklanką, umyła ją i jużeśmy 393 2 | miłosna była tej miary, że wypadki nawłockie służyły 394 2 | niczym nie wie. Nigdy słoika ze strychniną w szafie wuja 395 2 | tylko tam stanął, poczuł, że jest coś złego. Poczuł czyjąś 396 2 | potworny ból. Był tak srogi, że Cezary zaskowyczał i schylił 397 2 | Laura! - Stała w progu ze świecą w ręce. Zaprzestali 398 2 | Jestem tak wspaniałomyślny, że nie będę go wyzywał na pojedynek. 399 2 | nie może pani zaprzeczyć, że zasługiwałaś na czujną uwagę 400 2 | Mówiłem pani - odparł Baryka - że nienawidzę pani narzeczonego. 401 2 | to czy nie? Wiedziałem, że tu stróżuje po nocy, i przyszedłem 402 2 | rozstawione ręce. Po czym ze szpicrutą w ręce wyszedł.~ 403 2 | tysięcy razy powtarzał sobie, że nigdy tam już noga jego 404 2 | obłędem rozumu i męką duszy, że ją na zawsze utracił. Kto, 405 2 | o hańbo! Bić ją dlatego, że zasłoniła sobą człowieka 406 2 | Spotkał je tutaj nie wiedząc, że je spotka, i wszystkie trzy 407 2 | trzecią pobił. Ostatnią za to, że go do szaleństwa kochała. 408 2 | szaleństwa kochała. Co czynić ze sobą? Jak wybrnąć z tego 409 2 | uciec przed sobą?~Wylazł ze swej nory i zaciśnięte pięści 410 2 | żeś nie jego wypędziła ze swego domu, lecz mnie! Mnie 411 2 | Przecie to każdy pozna, że od pobicia. Stare ciotki, 412 2 | niegdyś w Baku. Poczuł, że nie ma poza nim nic a nic, 413 2 | znaczą przysięgi i zaklęcia, że tylko jeden posiada jej 414 2 | na jakimś pniaku, który ze śniegu wystawał. Ujął głowę 415 2 | okolicy. Zdawało mu się, że ją pierwszy raz widzi. W 416 2 | koniu i piechotą. Rozpoznał, że zabrnął poza wieś chłopską 417 2 | na wskróś, tym bardziej że widać było pod śniegiem 418 2 | alejki. Przypomniał sobie, że przecie był tutaj niedawno 419 2 | środku, marmurowe pomniki ze złoconymi napisami, złamane 420 2 | z granitu i białe anioły ze sczerniałymi twarzami i 421 2 | iść tu czy tam. Pamiętał, że przy grobowcu rodzinnym 422 2 | szlachecko-katolickie nie prosiłem.~- Nic ze mną tym stawianiem się nie 423 2 | mówić, to nie tutaj. Chodź ze mną! Włożę komżę, stułę 424 2 | ja, widzisz, oprócz tego, że jestem gurmandzista i bibosz 425 2 | gurmandzista i bibosz oprócz tego, że lubię wesołość, śmiech, 426 2 | go zaś kto nie zobaczył ze śladem ciosu szpicruty na 427 2 | Nie trzeba! Słowo ci daję, że nie trzeba! Poczekam do 428 2 | Spałem.~- Widzę przecie, że chowasz w sobie jakąś mękę. 429 2 | strzeleckiego rowu! - mówił Hipolit ze łzami, chwytając towarzysza 430 2 | się nie będę nastręczał ze swą figurą.~- Hipolit, braciszku! 431 2 | Chłodek w posagu. Zdawało się, że ty ją lubisz. Marzyłem: 432 2 | na tym Chłodku. Myślałem, że będziemy przez życie nasze 433 2 | modrzewiowe, bielone, a powyginane ze starości tak dalece, że 434 2 | ze starości tak dalece, że każda z tych ścian miała 435 2 | zakurzone i sczerniałe, że po prawdzie, nie wiadomo 436 2 | według swego życzenia. Ja ze współmałżonką będę w tamtym 437 2 | najzwyklejszy Baryka. Przykro mi, że narobiłem państwu takiego 438 2 | ani cienia wątpliwości, że stoi przed nim człowiek, 439 2 | szanowny pan mieć musiał, że aż taką kresę przez oblicze 440 2 | zalecała zwłaszcza maść ze świeżego wosku, oliwy, terpentyny 441 2 | dotykalnym i tutejszym, że on znowu tego nie rozumiał. 442 2 | Jedni mają jadła tyle, że z niego urządzili kult, 443 2 | Wigilię w Nawłoci, pomimo że szrama na twarzy dawno się 444 2 | nieznaczna siność wskazywała, że tam niegdyś było cięcie 445 2 | ale, czy ty wiesz, Czaruś, że nasza piękna sąsiadka, pani 446 2 | mnie to po co?~- Myślałem, że cię to obchodzi.~- Do diabła 447 2 | oświadczył panu Gruboszewskiemu, że już ma dosyć, dłużej tu 448 2 | gadać od samego początku, że to chodzi o romanse i filozofie!~ 449 2 | słowem wszyscy żegnali go ze smutkiem, w którym jednak 450 2 | cmoknął w wąsiska pana. Zbiegł ze schodów.~Ale gdy już miał 451 2 | zaważył. Spostrzegłszy, że patrzy w jej stronę, skinęła 452 2 | ukłoniwszy się z daleka, wybiegł ze swoją walizką w ręku, zawisła 453 2 | zasłonięte firankami. To znak, że pani nie ma.~Nie dał rady: 454 2 | Hipolit Wielosławski udawał, że ich nie widzi. Coś gadał 455 3 | lamp gazowych tak dalece, że, zaiste trzeba było anielskiej 456 3 | razu rzucało się w oczy, że w rogu zacieka tudzież jakoś 457 3 | Baran by przez nią przelazł ze świata na strych.~- Czemuż 458 3 | barany mogłyby przełazić ze świata na strych.~- Proszę 459 3 | jeszcze dochodzi taki interes, że to jest pokój narożny.~Otrzymawszy 460 3 | Nie wiało jednak z okna i ze drzwi czyste powietrze, 461 3 | Tenże wytłumaczył frajerowi,że odkupił ten interes od krawca. 462 3 | Miało to ten dobry skutek, że Cezary mógł kiedy niekiedy, 463 3 | i wspólny? Czy dlatego, że w Warszawie mieszkali?~- 464 3 | błąkający się wśród nich ze swoją miarą fenomenalizmu 465 3 | polskości.~- Nie o tym mówię, że Polacy są Polakami, lecz 466 3 | izbie wyróżnienie dlatego, że byli moimi nauczycielami. 467 3 | obchodowi narodowego święta. Ze względów, oczywista, głęboko 468 3 | jegomość i z hałasem oświadcza, że on do dalekiej Ameryki nie 469 3 | tęgiej piechoty. On stworzył ze zwyczajnych zjadaczów chleba, 470 3 | czasów.~- Doprawdy? Ja sądzę, że nie. Ale, oczywiście, nie 471 3 | Nie mylę się tylko w tym, że wówczas Polska przynajmniej 472 3 | wojną, z sądem i policją, ze wszystkimi funkcjami państwa, 473 3 | Posłuchaj! Abramowski nauczał, że należy bojkotować państwo 474 3 | obronę i pomoc, a widząc, że to on jest napastnikiem - 475 3 | do radła i motyki, pewnie że nieumiejętnymi rękami. Trzeba 476 3 | zabiorą do roboty.~- Wierzymy, że doczekamy się jasnej wiosenki 477 3 | Same nazwy ulic wskazywały, że tak nie było. Nikt ich tutaj 478 3 | lichym. Można by powiedzieć, że ten cały podworzec przeżarła 479 3 | Cezary doznał wrażenia, że to jest zbiorowisko starych 480 3 | tytanicznego dzieła nie tylko ze źródeł ogłoszonych drukiem, 481 3 | drukiem, znanych i dostępnych, ze statystyk i wykazów dokonywanych 482 3 | Toteż płacił Baryce pensję ze swej pensji miesięcznej. 483 3 | przypominać sobie różności ze swego życia i z życia ogółu, 484 3 | Posłyszawszy plusk w rzece żołnierz ze swego konia krzyczy: ja 485 3 | rodzinny kraj, ażeby budzić ze snu niewoli.~Pan Gajowiec 486 3 | policji i wojska otaczały ze wszech stron manifestantów, 487 3 | obchodzić stwierdzenie, że ta oto dziura w łachmanie 488 3 | takich a takich przyczyn - że ten oto wrzód, rana, strup 489 3 | student prawa na jednym ze starszych kursów uniwersytetu. 490 3 | Tak się te rzeczy złożyły, że Lulek rozmawiał z Baryką 491 3 | mieć na zawołanie cytaty ze wszystkich dekretów wszystkich 492 3 | Lulka. .~Nadszedł czas, że Cezary poczynił "psychologowi" 493 3 | ani uwagą, ale widać było, że przywiązuje do półspowiedzi 494 3 | samych określeń. Nic to, że potem czuł w sobie drżenie 495 3 | drżenie i żrący gniew za to, że się z tym wszystkim obnaża 496 3 | było nudne i tak jałowe, że aż ohydne, a jednak zawierało 497 3 | łaskawością, po prostu dlatego, że nienawiść w jego duszy wzrastała 498 3 | świecie!~Trzeba przyznać, że w tych nastrojach nie było 499 3 | sposób, gdy się dowiadywał, że nie on jeden osmarowuje 500 3 | polskiego. Oczywista rzecz, że Lulek nie stał po stronie