| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tajnikach 1 tajnych 4 tajnym 1 tak 325 tak-ze 1 taka 17 takaz 1 | Frequency [« »] 404 po 369 cezary 327 za 325 tak 313 co 309 juz 303 bylo | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances tak |
Czesc
1 Rod| pustyni, Baku - kędyś na tak zwanym Zychu, w zatoce Półwyspu 2 Rod| Isz babu! Płochije briuki, tak płochije, a tiebie, baba, 3 Rod| polska róża to nie roża, tak, zdawało się, z brzmienia 4 Rod| a później okoliczności tak się ułożyły, że za późno 5 Rod| dzikiego, obcego rumaka.~Tak to z roku na rok marząc 6 Rod| wysłanym puszystym dywanem, tak puszystym, że w nim stopa 7 Rod| rosyjskim, robiło swoje.~Tak to dni Czarusia upływały 8 1 | ręce ojcowskie, uciszyły go tak nagle, jak nagle przyszła 9 1 | wszystko wróci do normy. Tak mówili wszyscy i taką też 10 1 | rząd samowładny i dyktatura tak niezłomna, iż nic, literalnie 11 1 | będzie posłuszny, zupełnie tak samo, jak gdyby ojciec był 12 1 | falistej czupryny i - patrząc tak na niego - o nim marzyć!... 13 1 | dziecka uśmiechu! A patrząc tak na główkę jedynaka, głęboko 14 1 | ducha omdlałego. Gdyby go tak bezgranicznie nie kochała, 15 1 | jednej powierzał sekrety. I tak go oto zdradziła... Wspominała 16 1 | listach swych Cezaremu za tak chwalebne prowadzenie się 17 1 | Przysyłał stamtąd wiadomości, tak samo suche i jednobrzmiące. 18 1 | Przechodził z klasy do klasy, tak i owak łatając braki systematycznych 19 1 | stała się dla Cezarego czymś tak podatnym, powolnym, użytecznym, 20 1 | matka niedołężną ciapą. Lecz tak dalece zrosły się te dwa 21 1 | te dwa organizmy, a jeden tak do drugiego należał, iż 22 1 | biurku w gabinecie pana domu. Tak samo wszystko tkwiło na 23 1 | się przytuliło. Jak tam, tak i tu wszystko stało potężnymi 24 1 | było od niego żadnej wieści tak długo, iż żona, a nawet 25 1 | wojny, wieść o nim zaginęła tak dalece, iż o tym człowieku 26 1 | państwie, gdyż zalecił go do tak zwanego "wilczego biletu" - 27 1 | objawia swej potęgi rewolucja, tak groźna i wszechwładna na 28 1 | może zrozumieć z rzeczy tak jasnych, prostych i sprawiedliwych. 29 1 | muzealnym celu. Drażniła tak syna swymi banialukami, 30 1 | Zniecierpliwienie ponosiło go nieraz tak daleko, iż później żałował 31 1 | kierują ludzie przyziemni, tak zwani ciemni, chłopi, kupczyki, 32 1 | głową. Zgadzała się, skoro tak chce on, głowa domu. Nie 33 1 | rozumiała" - nie była przecież tak ograniczona, jak mu się 34 1 | prześladowań wyhodowane, a na tak daleki brzeg wyniesione 35 1 | daleki brzeg wyniesione i na tak odmienne koleje wydarzeń... 36 1 | batoga.~Pewnego dnia, gdy tak oboje czekali jak zwykle 37 1 | suche, wyniszczone, obdarte tak dalece, że obuwie ich składało 38 1 | skalnej kaukaskiej pieczarze.~ Tak to Cezary Baryka sam jeden 39 1 | matki nie znał tego stanu. Tak duży kawaler, wyprawiając 40 1 | zmarła. Zwłaszcza w warunkach tak dla jej zdrowia nieodpowiednich. 41 1 | wiwilga boża-wola, którego tak lubili pokazywać sobie za 42 1 | jego cierpieniu, gdy ją tak w siebie wchłaniał. Wszystkę! 43 1 | puszczał je na wolność. Oto tak o sprawach tego świata błędnie 44 1 | samo sedno jego istoty. Tak samo teraz!~"Rewolucja - 45 1 | którego ucho przywykło: "Tak, tak, mój synku! Skoro ty 46 1 | którego ucho przywykło: "Tak, tak, mój synku! Skoro ty mówisz, 47 1 | synku! Skoro ty mówisz, że tak, to tak..."~ Inną koleją 48 1 | Skoro ty mówisz, że tak, to tak..."~ Inną koleją potoczyło 49 1 | wszelakich i rozmaitych, a tak je między sobą skłóciło. 50 1 | nie poczęstował, nie były tak dokuczliwe, jak owa pustka 51 1 | kroku. Wzory poczwarne i tak wymyślne, iż nic już widza 52 1 | stanowisk wojennych fetoru tak wielkiej ilości trupów. 53 1 | innych leżących pokotem. Tak tedy: jedni z tego stada 54 1 | od pracowników trupiarni, tak skąpo żywionych. Pchało 55 1 | ludziach zdrowych na umyśle, tak samo ten zaciekawił Cezarego.~ 56 1 | mogąc zdać sobie sprawy z tak dziwacznego podobieństwa 57 1 | człowiek mógł śpiewać od tak dawna jego imię`? Śpiewał 58 1 | zginąłeś!~- A gdzieś ty był tak długo? Gdzieś był, tata?~- 59 1 | na tej drodze trudności tak nieprzebyte, iż tylko sama 60 1 | aspiryną i antypiryną, które mu tak często były potrzebne.~Ile 61 1 | prowadzili rozmowy. Zdarzyło się tak szczęśliwie, że najbliżsi 62 1 | postojów, ciągnących się tak długo, iż tracili nadzieję, 63 1 | W wagonie było powietrze tak zepsute i ciężkie, iż Seweryn 64 1 | człowiek jeden, a nazywa się tak samo jak my obaj - Baryka - 65 1 | Krewny?~- A właśnie że tak. Tak się nazywa - Baryka. 66 1 | Krewny?~- A właśnie że tak. Tak się nazywa - Baryka. Ja 67 1 | sztubakiem w trzeciej klasie...~- Tak. Pragnąłem, żebyś został 68 1 | Byłem. Szkliłbym ci to tak w żywe oczy, gdybym nie 69 1 | jednej szklanej huty?~- Tak!~- Jakaś - mam wrażenie - 70 1 | jego geniuszu.~- Dokądże on tak idzie dalej?~- Do swoich 71 1 | Baryka zużył bieg jej wód tak samo jak słony prąd morski, 72 1 | kiedy, jedynie bodaj na tak zwane godne święta. Jeżeli 73 1 | skinienia artystów, w formach tak pięknych, iż wobec nich 74 1 | obłokami z Paryża do Antwerpii? Tak to owoc fantazji poety Ariosta, 75 1 | elektrycznych kolei i tramwajów.~- Tak, tak...~- Mój synku! Domy 76 1 | kolei i tramwajów.~- Tak, tak...~- Mój synku! Domy robotnicze 77 1 | Boję się, że oni to rozwiną tak wielkie zapotrzebowanie 78 1 | nowych planów. Były tam sale tak piękne, że każde dziecko 79 1 | nasłuchiwali. Starszy był tak zdenerwowany, rozstrojony 80 1 | przytulił i marzył, że tak oto przeleje weń swe zdrowie, 81 1 | Cezarego za szyję i mówił mu tak samo w usta:~- Pamiętasz? 82 1 | przekonasz się... Ja tak nic nie wiedziałem, nie 83 1 | swą mocą. Zapragnął usnąć tak samo, ażeby się nie rozstawać 84 1 | sobą. Weszli do przedziału tak przeładowanego ludźmi, pełnego 85 2 | być może pod wpływem tej tak naiwnej legendy, a być może 86 2 | mógł się domyśleć, czemu to tak jest, czemu ten jegomość, 87 2 | tylu, odkąd kraj porzuciła, tak się jej losem przejmuje 88 2 | sam mu to wytłumaczył, gdy tak pewnego razu sam na sam 89 2 | Zdawało mu się nieraz, iż tak samo jak pan Gajowiec widzi 90 2 | kijem się podpierając. Tak to z panem Gajowcem kochali 91 2 | radzymińskiej szosie. Zdumienie było tak wielkie i powszechne, iż 92 2 | guziki od portek, żebyś je tak miał, jak nie masz, kałmuku 93 2 | nic nie miał. Dobrze ci tak, świnio nie oskrobana! Nie 94 2 | groźnego pytania:~- Żebym tak miała z parę koszyków ziemniaków, 95 2 | chorowity Francuzina sam tak oto ze swym szoferem rznie 96 2 | ciekawość młodości, ciekawość tak zjadliwa, iż wysuwała się 97 2 | zadawaniu szyku. Rozmowa była tak chaotyczna, że nic nie można 98 2 | mnie wzrok nie myli? Ależ tak - utyłeś! Tylko patrzeć, 99 2 | tylko wszyscy wracają w tak korpulentnych postaciach, 100 2 | prawie bolszewikiem.~- Tak? Pan? - zdziwiła się owa 101 2 | się geografii, algebry - tak! - i stylistyki, kiedy jej 102 2 | prałacie miły. Wiesz. Serce. I tak jestem mocno pijana, gdy 103 2 | westchnął księżulo. - Tak mi się coś wydaje. A wujciowi 104 2 | Skalnickiego.~- I mnie się to samo tak wydaje... - westchnął wujcio.~- 105 2 | miłością. Tu stary Maciejunio - tak gruby i napęczniały w swym 106 2 | kredensu naręcze butelek, tak bez wyboru i tak szczodrze, 107 2 | butelek, tak bez wyboru i tak szczodrze, aż mu niektóre 108 2 | pytał wikary Nastuś.~- Ja tak sądzę.~- A gdzież nasz pan 109 2 | sobie, proszę pani!~- Nie tak to łatwo. Nie jestem pewna, 110 2 | między nogi, a w sposób tak wyjątkowo uporczywy, iż 111 2 | kto widział, żeby nosić tak długie sutanny! - mówiła 112 2 | i nie usłyszy. Noc jest tak ciemna, że gdzie by tam 113 2 | domu?~- Jakoś powrócę.~- O, tak nie można! Ja panią odprowadzę.~- 114 2 | Ja panią odprowadzę.~- Tak! Pan mnie, bo się boję, 115 2 | podkasaniu "dwórek" folwarcznych. Tak to obserwując wszystko, 116 2 | pazurów, dziobów, haków tak przeraził dziewoję, iż z 117 2 | wygranę, nie dała się ugłaskać tak wyraźnymi objawami kapitulacji, 118 2 | folwarczne dawno nie miały tak efektownej rozrywki. Niektórzy 119 2 | dowiedzieć się od niej, kogo to tak zawzięcie zwalczała i ostatecznie 120 2 | zagrzania tu i tam podczas tak chłodnego poranka, zadzierała 121 2 | chłodnego poranka, zadzierała i tak już krótką koszulinę - albo 122 2 | oczyma kształtów kobiecych tak harmonijnie pięknych i młodzieńczo 123 2 | zdania zawierającego obawy tak słuszne, przewidujące, niemal 124 2 | potraktował ich w sposób tak wybuchowy. Stare, spaczone 125 2 | mówią, że to wojna wpływa tak na tę niepogodę. Ciągłe 126 2 | mną?~- Jadę.~- Jeszcześ tak, braciszku, nie jeździł 127 2 | W istocie, nastał bieg tak pełny, że Baryka przymknął 128 2 | Ta wariacka jazda trwała tak długo, że pasażer stracił 129 2 | boku ruchome plamy, ale tak niejasno, w takich gzygzakach, 130 2 | pani. - I już dziś rano tak forsowna eskapada!~- Na 131 2 | zwracając się do Cezarego.~- Tak. Oczywiście. Tak jest, z 132 2 | Cezarego.~- Tak. Oczywiście. Tak jest, z wojny.~- Pan pozwoli, 133 2 | Władysław chory na astmę? Tak? Nic nie wiedziałem... - 134 2 | pierwszej klasy. Nie mogą się tak zaraz pobrać, jakby on pragnął, 135 2 | matki, ani tamtych dzieci. I tak dalej. A temu Barwickiemu 136 2 | i w to miejsce sygnęły. Tak toto porosło i krzewiło 137 2 | sam diabeł.~- Po cóż by tak wyrywali?~- Żeby nas godnie 138 2 | Miałeś rację mówiąc, że tu tak pięknie...~Pani Kościeniecka 139 2 | zdumiewająco patrzeć na nią tak odmienioną. Włosy pozbawione 140 2 | pantofelku, ta sama stopa, co z tak sprężystą, żelazną mocą 141 2 | Szafa ojcowska, książki... Tak samo stały książki i snuły 142 2 | nieporozumieniem.~A ci tutaj wszyscy są tak pewni swego. Do licha! Nic 143 2 | jest, co bywa na świecie, a tak są pewni swego. Czemu oni 144 2 | pewnego na świecie nie ma nic. Tak strasznie nic. On jeden 145 2 | się z oczu wygnanki, gdy tak sobie wygrywała na kancelaryjnym 146 2 | wiadomość przed zgromadzeniem w tak zwanym "pałacu" i odpowiednio 147 2 | na szczęście, w stanie tak beznadziejnym, żeby "chora" 148 2 | jakim sposobem, mając oczy tak szczelnie zamknięte, dostrzegła 149 2 | kierunku przyjmowała z nosem tak wysoko zadartym i z takim 150 2 | przez pannę Karolinę, trwał tak niesłychanie krótko, że 151 2 | Szarłatowiczówny był znowu tak wybujały i dostojny, jakby 152 2 | wywieszenie w jego stronę tak czerwonego języka, iż mógłby 153 2 | milczeli.~- I czego pani tak dalece boleje nad gimnastyczną 154 2 | nad gimnastyczną ewolucją tak dalece naturalną!... Nie 155 2 | porte-malheur!~- O, to źle! Jeżeli tak jest naprawdę, to nie ma 156 2 | dzieciństwa, stało się tutaj tak ciekawe, tak niewidziane - 157 2 | stało się tutaj tak ciekawe, tak niewidziane - niesłychane! 158 2 | których nie znał, nie widział, tak samo jak nie znał, nie widział 159 2 | wnętrzu worka, który ów z tak straszną męką na plecach 160 2 | żytniego chleba, który tak diabelnie smakuje, gdy żołądek 161 2 | machinacje wiejskiego Żyda? Tak jest czy owak, dźwiga na 162 2 | konopiastą grzywą, dyszący tak, że tchu nie mógł złapać, 163 2 | obok czterech starych lip, tak starych, że się je kochało 164 2 | to niegdyś we śnie, już tak dawno przespanym, że zginął 165 2 | Przecież nie cudzy.~- Tak - nie cudzy.~- Pani ma bliższą 166 2 | nam wzór, że powinniśmy tak samo umierać, gdy nas znieważają 167 2 | ofiarą" bolszewików?~- Pan? Tak? Nie przypuszczałam. To 168 2 | wyrzucały w zawieję. Mnie tak samo wyrzucono na dwór z 169 2 | przyłożyć.~- A czemuż to tak koniecznie tutaj?~- Jeżeli 170 2 | ukażą - na tę "sekułę" - i tak sobie tutaj w samotności - 171 2 | przyjaciela na parę dni, a tak mu się tutaj podoba, że 172 2 | niepodobne.~- U nas - tłumaczył - tak nie można, bo to nasi ludzie 173 2 | dla siebie przebaczenie za tak fatalne, haniebne zaniedbanie 174 2 | nieraz upust swej manii tak zwanego poznawania życia 175 2 | zatrudnienia i, jeżeli je tak nazywać można, zajęcia czasu, 176 2 | sposobność złożenia podzięki za tak cudne wyprasowanie gorsu, 177 2 | zamknął jej gadatliwe usta tak długim pocałunkiem, żeby 178 2 | zobaczyła to na przykładzie tak źle wybranym! Ten widok 179 2 | wdowy-narzeczonej, ten zapach, tak, zdawało się, nikły, owinął 180 2 | widać, wyobraża, że on jest tak oto teoretycznie zazdrosny...~- 181 2 | chrząkania.~Lecz Cezary nie był tak znowu bardzo cierpiący. 182 2 | nazajutrz nie męczyła się tak jak dni poprzednich, gdyż 183 2 | świekry. Stąpali obydwoje tak umiejętnie, stopa jednocześnie 184 2 | wyciągnął ręce po zdobycz, owoc tak wielkiego męstwa i strachu.~ 185 2 | wolanta będzie w polach widać. Tak o to prosił! Tak błagał! 186 2 | widać. Tak o to prosił! Tak błagał! Jest to potrzebne 187 2 | pewnym czasie wydobył znowu tak wielkie, że aż kopeć wybuchnął 188 2 | pobiegły dalej... Wiedział, że tak być powinno, tak być musi, 189 2 | Wiedział, że tak być powinno, tak być musi, a jednak ostre 190 2 | widziała na własne oczy, było tak uderzającym odkryciem cielesnych 191 2 | tańczyć!~- Umie pani. Ja tak poprowadzę, że się pani 192 2 | tej dziewczynie, gdy ją tak wobec wszystkich przytula 193 2 | Zapomniała o tym, że jej słuchają tak morowe osoby, zapomniała 194 2 | zapomniała nawet o tym, że jest w tak nadzwyczaj dużym salonie, 195 2 | własnych odmłodzony powstawał, tak samo w duszy jej polatać 196 2 | w serce, nie poraziłyby tak jej duszy jak to odkrycie. 197 2 | stopniach mokrych i śliskich. Tak jak była, w lekkiej sukni 198 2 | w prawo i w lewo. Długo tak szła w nocy, zabita na duszy 199 2 | należy zatańczyć, skoro tak wszyscy proszą.~Nie mogło 200 2 | Tymczasem "chłystek", choć tak sprężysty i silny, musiał 201 2 | Cicho, Hip! Jakże można tak na brata nastawać...~- Co 202 2 | począł krzyczeć Hipolit tak ochrypłym głosem, że wszyscy 203 2 | każdy śpiewał co innego.~Tak stały sprawy, gdy Cezarego 204 2 | pokoju. Hipolit chrapał tak straszliwie, że firanka 205 2 | otaczali, prawie nie widział. A tak dalece był zajęty swą skrytą 206 2 | kroplą krwi, marzenie o niej tak natarczywe, iż objawiało 207 2 | duszy na sny jego duszy. Tak było pewnego razu w nawłockim 208 2 | kazania księdza Anastazego. Tak było kiedy indziej w nawłockim 209 2 | wichrze i deszczu, skoro tak wyraźnie dookoła drzewa 210 2 | bezradnie zaszlochał. Cezary był tak oszołomiony, że wybiegł 211 2 | gniada para cugowa, cała tak w pianach, że maści tych 212 2 | ogrodu z krzykiem. I oto tak się wije już z godzinę czasu.~- 213 2 | gdy wywoził trupy z Baku. Tak samo do niego jedna wołała, 214 2 | Całą szklankę wypiła?~- Tak, całą. Zdaje się, że całą 215 2 | zobaczyć, co to za sok, że jej tak zaszkodził!~- Sok porzeczkowy 216 2 | zamknąć śpiżarkę. Nieraz się tak zostawi śpiżarkę na dwie 217 2 | uprzejmie wuj Michał.~- Tak, Wandzia.~- A gdzież jest 218 2 | ojcowsku i bardzo grzecznie.~- Tak. Ja podałam - odrzekła Wanda.~- 219 2 | z flaszki do szklanki.~- Tak że pani nic innego nie robiła, 220 2 | Hipolit.~- Bo panna Karolina tak lubiła. Lubiła, żeby było 221 2 | dorzuciła z przejęciem.~- Tak, tak.... - rzekł Hipolit. - 222 2 | dorzuciła z przejęciem.~- Tak, tak.... - rzekł Hipolit. - A 223 2 | Nieprawdaż, wujaszku?~- Tak, to coś innego... - poszepnął 224 2 | rewolucyjne nie wpłynęły tak decydująco na usposobienie 225 2 | idiotycznym uścisku ręki?~I tak oto coraz to nowe ploteczki, 226 2 | Zachowywał się chytrze, tak przebiegle, tak ostrożnie 227 2 | chytrze, tak przebiegle, tak ostrożnie i przewidująco, 228 2 | nauki. Zabierał się zaś tak kategorycznie do nauki, 229 2 | policzku potworny ból. Był tak srogi, że Cezary zaskowyczał 230 2 | pani, i zaraz opuszczę te tak gościnne progi.~Chciałem 231 2 | zaśmiał się Baryka.~- Jestem tak wspaniałomyślny, że nie 232 2 | grubym końcem po łbie. O, tak!~Cezary w szaleństwie, nie 233 2 | takiej ohydy, takiej zbrodni, tak nędznego plugastwa! Bić 234 2 | wszystkie trzy skrzywdził tak po chamsku. Dla jednej stał 235 2 | z żalu za mną, będziesz tak samo ręce gryzła, jak ja 236 2 | Skąd idziesz i dokąd tak rano?~- Chciałem odwiedzić 237 2 | jesteś od modlitw.~- Ja - tak. Ale ja, to już jakby z 238 2 | dlaczegoś ją całował?~- Tak mi się podobało. Rzecz chłopczyńska 239 2 | Płakała i męczyła się - tak sądzę - skoro jej odmówiłem 240 2 | takimi kwalifikacjami rządzić tak subtelnym organizmem jak 241 2 | przejdę dalej.~- A któż cię to tak potraktował niegrzecznie? 242 2 | po swojemu. Ale jakoś i tak dam sobie radę.~- Niech 243 2 | przestarzałego honoru!~- Tak. Kraj cokolwiek zanadto 244 2 | wyrzutem - cóż ty, bracie, tak się kryjesz przede mną! 245 2 | żegnał się z nikim, gdyż i tak, po śmierci Karoliny, nie 246 2 | a powyginane ze starości tak dalece, że każda z tych 247 2 | ścianach wisiały lanszafty tak zakurzone i sczerniałe, 248 2 | kamień w tutejszym polu.~- Tak. To kawał czasu.~- Nic się 249 2 | go palcem, wylatuje. Już tak wylatuje dwadzieścia cztery 250 2 | poręcznej drabiny. A słup i tak latami stoi. A ile to ja, 251 2 | zaraz pokażę księgi...~- Nie tak znowu zaraz. Przy okazji. 252 2 | schodach i skaleczyłem się tak mocno...~Pani Gruboszewska 253 2 | nawet coś pięknego, gdy się tak, w dobie aeroplanów i telegrafów 254 2 | widocznym, dotykalnym, o tak dotykalnym i tutejszym, 255 2 | mu nieraz pękało. Pękało tak szczerze i głęboko, iż własne 256 2 | tego pana Czarusia, który tak ciężko na jej życiu zaważył. 257 3 | obdartym z tynku, o schodach tak brudnych, ścianach wejścia 258 3 | zakopconych czadem lamp gazowych tak dalece, że, zaiste trzeba 259 3 | od czego cienkie, choć tak stare mury drżały jak w 260 3 | nikłym, niewidzialnym, a tak potężnym środkiem przypomnienia 261 3 | zapłaci nieskończenie więcej. Tak się też stało. Ów krawiec 262 3 | Polski, Polsce, Polskę...~- Tak. My tutaj byliśmy i jesteśmy 263 3 | lub smaganie bata.~- O, tak! Consolatio servitutis...~- 264 3 | publicystyka warszawska, prasa tak zwana "poważna" ogłosiła 265 3 | lub nauczanie prywatne - i tak dalej. Wreszcie, zamiast 266 3 | tym czasie napad ohydny, tak zwana "zbrodnia skolimowska". 267 3 | w tych stronach tworzyli tak zwane getto. Lecz to ich 268 3 | nazwy ulic wskazywały, że tak nie było. Nikt ich tutaj 269 3 | ziemskiej, w łachmanach tak wyświechtanych, iż składały 270 3 | pracowity młody człowiek, tak mu skądinąd bliski, nadzwyczajnie 271 3 | długi w terminie oznaczonym. Tak się te rzeczy złożyły, że 272 3 | Nadto Lulek był nie lada (tak zwanym) "psychologiem". 273 3 | epitety, co było nudne i tak jałowe, że aż ohydne, a 274 3 | tezom i wywodom zupełnie tak jak umysłowaniom Buławnika. 275 3 | swego niedługiego życia, w tak zwanej "młodości" swej, 276 3 | Bolszewickie idee nie były dlań już tak wystarczające i czyste. 277 3 | że ta sprawa - "nie ma tak dobrze". Czuł, że Lulek 278 3 | Czuł, że Lulek nie dlatego tak mówi, iż jest bardzo mądry 279 3 | to, iż Lulkowi łatwo być tak radykalnym, łatwo mu wyzbyć 280 3 | że znowu Lulek "nie ma tak dobrze". Było jeszcze cosik 281 3 | mózgiem klasy robotniczej, tak samo takie rozumy jak twój - 282 3 | w głąb ulicy spojrzenie tak badawcze, że było śmieszne 283 3 | mu było Antoniego Lulka! Tak się zaś terać dla ludzkości! 284 3 | zaś terać dla ludzkości! Tak się wyrzekać dóbr burżuazyjnych 285 3 | towarzyszowi-dryndziarzowi sumę tak wielką, iż tamten nie wszczynał 286 3 | korytarzu "Polexa" było tak bardzo dużo dymu, po prostu 287 3 | klasami społecznymi jest tak stara jak samo społeczeństwo 288 3 | grożą nieustanne wojny, tak zwane patriotyczne, rzezie, 289 3 | narzędziem ucisku. Mogłoby to tak być, gdyby istnienie klas 290 3 | młokosa przerywającego wykład tak świetnej propagatorki. Ale 291 3 | moją" Polską. Proszę mówić tak: w Polsce, w dzisiejszym 292 3 | stwierdzone? - zapytał Cezary.~- Tak! Komunistyczny! - zdecydował 293 3 | batem po nagich stopach tak długo, aż ta ofiara zemdleje. 294 3 | męczarniach.~- Za co go tak katowali?~- Wszystko jedno, 295 3 | Wszystko jedno, za co go tak katowali!~- A kto widział 296 3 | Dlatego otoczyli go kołem tak zaciekłej nienawiści. Gdyby 297 3 | musi, skoro go popchnąć tak trudno! Kółka wpadają w 298 3 | chałat - nie bardzo ciepły na tak wilgotną porę, zanadto ciepły 299 3 | zanadto ciepły na pracę tak intensywną. Troszkę zanadto 300 3 | pod darnią zieloną. I cóż tak nadzwyczajnie tkliwego? 301 3 | Sokratesa, którą jeszcze tak niedawno w bakińskiej szkole 302 3 | Od was się jej dowiem!~- Tak! Moja matka umarła nie z 303 3 | policjant, no - i żołnierz.~- Tak, żołnierz! A ty co jeszcze 304 3 | tym świecie nowoczesnym, tak nadzwyczajnie nowym? Jaką?~- 305 3 | Ja cię zapytam, czy tam tak jak u nas karzą takich, 306 3 | nie powinno być niżej, nie tak samo, lecz wyżej!~- U nas 307 3 | To go zniecierpliwienie tak ponosiło, że nie mógł tchu 308 3 | Nie! - jęknął. - Nigdy! Tak wtedy byłem nieszczęśliwy... 309 3 | cię obejmował! Ty jesteś tak prosta - prześliczna, ty 310 3 | prześliczna, ty jesteś tak strojna, tak zgrabna, tak 311 3 | ty jesteś tak strojna, tak zgrabna, tak pachnąca, wykwintna, 312 3 | tak strojna, tak zgrabna, tak pachnąca, wykwintna, wyszukana - 313 3 | powabna, nadobna! Jesteś teraz tak wysmukła, tak puszysta. 314 3 | Jesteś teraz tak wysmukła, tak puszysta. Ale jesteś tak 315 3 | tak puszysta. Ale jesteś tak blada, tak smutna. Czemu 316 3 | puszysta. Ale jesteś tak blada, tak smutna. Czemu jesteś smutna?~ 317 3 | Muszę teraz... Muszę... Tak oto... Umierać z żalu... 318 3 | podnosili oczy na tę damę tak piękną; a tak gorzko płaczącą. 319 3 | na tę damę tak piękną; a tak gorzko płaczącą. Trzeba 320 3 | przez jej usta, wykrojone tak przecudnie.~- Nie, Czaruś - 321 3 | stokroć powracała.~- Więc to tak - westchnął - teraz jesteś 322 3 | ślubną żoną Barwickiego.~- Tak.~- I ślub ten staje na przeszkodzie 323 3 | honoru.~- Słowo honoru...~- Tak, Czaruś. Ja byłam wolna 324 3 | niebieskawe nosy z piwnic i że tak powiem, z mieszkań na Franciszkańskiej 325 3 | wyżycia z płacy zarobkowej tak nędznej, jaka była ich udziałem -