Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
cnotami 1
cnotliwe 1
cnoty 3
co 313
codziennej 1
codziennie 2
cofala 1
Frequency    [«  »]
369 cezary
327 za
325 tak
313 co
309 juz
303 bylo
287 jego
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

co

    Czesc
1 Rod| wszystkich kierunkach: - "Co to tutaj u was takie płoche 2 Rod| się i gubiła w niepokoju, co by tu powiedzieć... Wreszcie 3 Rod| i tym podobne dodatki, a co się za te tantiemy wykonywuje, 4 Rod| gotów był robić wszystko, co każą "starsi".~Rosja przedwojenna 5 Rod| wyznać, że nie hulał, na byle co nie puszczał pieniędzy. 6 Rod| delikatne, miękkie, pańskie, co z dalekiego kraju się niosło. 7 1 | paniczny w oczach matki: - "Co na to ojciec powie?" - znikł. 8 1 | nieobecność powiedziała: "Rób, co chcesz!"~Swoboda uszczęśliwiła 9 1 | napełniła jego matkę.~- Co teraz będzie? - szeptała 10 1 | stawiał na swoim. Robił, co chciał. Nie dostrzegając 11 1 | włóczykij i zawalidroga!~Co mu się też śni - co tam 12 1 | zawalidroga!~Co mu się też śni - co tam przepływa pod czarującą 13 1 | płaszczyzną spadzistego czoła? Co też to widać w tych oczach 14 1 | pospolitą pieśń:~O Panie, co losy ludzkości~dzierżysz 15 1 | nie zepsuć w tej pieśni, co się stała wieszczeniem ponadludzkim, 16 1 | piwnicy wraz z biżuterią i co cenniejszymi przedmiotami 17 1 | banku. Próbował wszystkiego, co mu strzeliło do głowy. Matka 18 1 | na wszystko przystawać, co podyktował. Jeździł tedy 19 1 | błyskawicy wieść: rewolucja! Co znaczyło w praktyce owo 20 1 | innego niż poprzedni znawca i co innego niż jego następca. 21 1 | ósmej klasy. Wraz z nim co gorliwsi wyznawcy jego sposobu 22 1 | jakieś tajemnicze siły tłukły co noc szyby w mieszkaniu dyrektora 23 1 | najgłośniej, choć nic jeszcze, co prawda, o Józefie Piłsudskim 24 1 | nie wiedział. Wszystko, co wykrzykiwali mówcy wiecowi, 25 1 | a do z, wyjaśniał arkana co zawilsze. Mówił z radością, 26 1 | opowiadał matce szczegółowo, co tam było i jak się odbywało, 27 1 | coraz jednostajniejsze: co dzień - ryby i kawior. Ani 28 1 | mącznego chleba. Cezary mało co wiedział o tych matczynych 29 1 | meblach i zagarnęli wszystko, co było w mieszkaniu. Cezary 30 1 | wyczekiwali - nie wiedzieć na co. Właściwie nawet wiedzieli 31 1 | Właściwie nawet wiedzieli na co, lecz nigdy o tym nie mówili. 32 1 | błaganiu, ażeby na tym statku, co za Apszerońskim Półwyspem 33 1 | bezcennej wartości, nie tylko co do waloru drogich kamieni, 34 1 | drogich kamieni, lecz i co do ich wagi historycznej, 35 1 | nieomylnie widziała wszystko, co było na drodze, po której 36 1 | doskonale i świadomie, co w każdej minucie jej, matce, 37 1 | wdzięczne drzewko brzoskwiniowe, co na tle kamiennego ogrodzenia 38 1 | pospolitego ruszenia w sile co najmniej sześćdziesięciu 39 1 | okrętom stojącym w porcie i co najmniej w połowie swej 40 1 | wolno, w ślad za setką co najmniej innych, posuwał 41 1 | piersi ludzkiej hoduje.~"Co widziały oczy twoje, męczennico, 42 1 | ogół nie wiedziano o nim, co jest za jeden. Ponieważ 43 1 | histeryków i pomylonych dopiero co, którzy jeszcze nie otrzeźwieli 44 1 | teraz nie chcę umierać!~- Za co by cię mieli zabijać?~- 45 1 | zabijać?~- Czy to wiadomo, za co teraz ludzie ludzi zabijają!~- 46 1 | wyjąkał niezrozumiałego, co ledwie można było pojąć:~- 47 1 | im jeszcze wszystkiego, co dla człowieka, który był 48 1 | wiekopomnej awanturze - tej, co to - "pilnować jak oka w 49 1 | nosa, ba! - o krawacie. Co ważniejsze, nie mógł przecie 50 1 | śpiewali. Upewniwszy się co do obojętności albo nieszkodliwości 51 1 | rozmów Cezary zapytywał ojca, co z nimi będzie potem. Rozumiał, 52 1 | w gnieździe władzy - ale co potem? - Co będzie z nami? 53 1 | władzy - ale co potem? - Co będzie z nami? Dokąd się 54 1 | odpowiadał Seweryn.~- Po co?~Stary długo odkładał odpowiedź, 55 1 | Baryka - człowiek genialny.~- Co znowu! nic mi nigdy o tym 56 1 | powiedzieć...~- Najprzód, co najważniejsze. Otóż ten 57 1 | nadmorskie, diuny, zaspy lotne, co najbardziej sypkie i zwiewne.~- 58 1 | Nie wierzysz? A patrzże, co się nie dzieje. Nasz kuzyn 59 1 | oczy, gdybym nie był?~- Ale co to ma wspólnego z "nową 60 1 | wilgoci ani krzty, bo nie ma co gnić ani pleśnieć, ani śmierdzieć 61 1 | jak się żywnie podoba. Co tylko bezgraniczna fantazja 62 1 | zagaśnie i zblednie wszystko, co dotąd było.~- Jakoś ta cała 63 1 | odkrycia, uchylenie tego, co dotąd było obok nas, lecz 64 1 | cokolwiek brudnej zakwaski. Co zaś do wyż wzmiankowanych 65 1 | niegdyś zajmowaliśmy w Baku - co, tatku? - jak my ongi w 66 1 | nie bardzo dobrze wiemy, co jest złe, a co na pewno 67 1 | dobrze wiemy, co jest złe, a co na pewno dobre. Potem - 68 1 | pewno dobre. Potem - jedyne, co z zabijania wynika, to zbrodnia 69 1 | bezprawnie.~- A czyż ci, co z pałacu wypędzają magnata 70 1 | mieszkania, nie będzie o co się nienawidzić i mordować. 71 1 | inaczej świat kształtować. To, co mówił, było mgliste, wymyślone 72 1 | nie czynił nic takiego, co by było moralnym ojcobójstwem, 73 1 | nadchodzi, każą im czekać! I na co? Czy na nową odmowną odpowiedź`? 74 1 | biegli we trzech, chyłkiem, co tchu, na sam koniec ogromnego 75 1 | było - czarny zjawiał się co czas pewien z czajnikiem 76 1 | strasznej, bezsilnej boleści. Co miał począć? Co poradzić? 77 1 | boleści. Co miał począć? Co poradzić? Jak ratować? Miałże 78 1 | jak ty teraz. I patrz, co się ze mną dzieje. Taki 79 1 | którzy, nie wiadomo za co i w jakim celu, gnębili 80 1 | wagonów. Ludzie zgarnęli, co tam jeszcze taszczyli ze 81 2 | Znowu zaczynało się to samo, co było w Baku! Tu jednak przyłączyły 82 2 | rozmawiali już po cichu o tym, co się dzieje. Mówili głośno, 83 2 | który patrzy i rozumie, co się dookoła niego dzieje.~- 84 2 | sprawę robotniczą. Lecz to, co słyszał w kawiarni, targnęło 85 2 | Chciał dowiedzieć się, co naprawdę kryje się w samym 86 2 | popycha ich do dzieła. No, i co ta siła jest warta.~ Gdy 87 2 | niebo. Nie wiadomo było, co to się tam kryje w środku 88 2 | głośniej wywrzaskując.~- Co to za mordy astrachańskie, 89 2 | Baryka nie myślał teraz, o co walczy i z kim, gdzie jest 90 2 | jakiegoś "tatę". Byli tacy, co mieli nawet babcie, a prawie 91 2 | go w kompanii wrócił się co tchu do lasu, wyszukał kolegę, 92 2 | żołnierzem jak się patrzy i co się zowie. Darł buty w pościgu 93 2 | się na czoło wszystkiego - co też to tam jest na końcu 94 2 | końcu tej dróżki uroczej, co będzie za tamtą oto polną 95 2 | sobie tam gadajcie głośno, co chcecie, a ja sobie za wszystkie 96 2 | Jaśnie-Hipcio", pomagać, co doprowadziło za dużą szafą 97 2 | Maciejuniem.~Cezary pił, co mu nalewano, i jadł, co 98 2 | co mu nalewano, i jadł, co nakładano na talerz. Wszyscy 99 2 | parobcy witali młodego pana, co z wojska wrócił, strzelając 100 2 | Hipolit! Błagam cię...~- Co on chce? - pytał ksiądz 101 2 | pociągając nowe hausty.~- Nie ma co! Ja sama panów odprowadzę. 102 2 | irytował się kapłan. - Co to za pomysł, żeby zostawiać 103 2 | do samej ziemi.~- Cicho! Co się wtrącasz do kapłańskich 104 2 | souliers vernis...~- Nastuś! Co ty po nocy wyśpiewujesz? - 105 2 | ciemna, że gdzie by tam kto co słyszał. Ksiądz - to musi 106 2 | Dobrze, dobrze, opowiesz, co tam było w Paryżu... Ale 107 2 | że pan ma tutaj wszystko, co potrzeba. Widzę pościel. 108 2 | Zresztą przyślę chłopca.~- Po co tam chłopca przysyłać! Dam 109 2 | deszcz pada.~- A pada.~- Co tu począć?~- Przejdę prędko.~- 110 2 | małych świerków.~- Nie ma co martwić się. Tu przecie 111 2 | wpuszczone w grube mury, co przypominało w rzeczywistości 112 2 | piosenkę, skandalicznie głupią co do treści i niewybredną 113 2 | do treści i niewybredną co do formy.~Jedna z ulic wielkodrzewnych 114 2 | pewien rodzaj popłochu. Toteż co prędzej odszedł z tamtych 115 2 | korytku - gęsi wydawały co pewien czas iście dulskie 116 2 | wszystkiemu się dziwiła i co krok trafiała kulą w płot, 117 2 | pełne konfitur.~Hipolit jadł co się zowie. Do smakołyków 118 2 | się pilnie nadsłuchiwać, co ci przychodnie do siebie 119 2 | cierpka, owoc wszystkiego, co w swym życiu widział, nasunęła 120 2 | ażeby nareszcie zobaczyła, co to tam jest, co się mieści 121 2 | zobaczyła, co to tam jest, co się mieści w salonie, w 122 2 | przeszedł w skok szalony, co siły w biegunie. Cezary 123 2 | bełkotał tamten ściskając co prędzej wyciągniętą prawicę.~- 124 2 | Majątek miał śliczny - o, ten, co go widać. - Leniec. Kościeniecki 125 2 | którą jechali! Nic w niej, co prawda, nie było szczególnego. 126 2 | pantofelku, ta sama stopa, co z tak sprężystą, żelazną 127 2 | licha! Nic nie widzieli, co jest, co bywa na świecie, 128 2 | Nic nie widzieli, co jest, co bywa na świecie, a tak 129 2 | rozważnie przed obiadem, co tam Maciejunio z pewnością 130 2 | lekcyj muzyki nabrał się co niemiara.~Zaproponował tej 131 2 | Tańców węgierskich" Liszta - co jeszcze pamiętał wcale dobrze. 132 2 | tam to wcale nie wzrusza, co tłum zobaczy u mnie pod 133 2 | jest naprawdę, to nie ma co! Trzeba brać nogi za pas!~- 134 2 | Widzisz, widzisz, Karolino, co ty wygadujesz!~- Nic strasznego 135 2 | dookoła, zobaczyć, przeniknąć, co też to tam jest dalej, za 136 2 | kłaniał panu dziedzicowi, co nie tylko z wojska wrócił, 137 2 | niegdyś - że już tu był. Co więcej - dziwnie niesamowity 138 2 | wydobywał na wierzch. To, co mówił z Gajowcem o matce, 139 2 | w każdym razie to samo, co on, gdy go chłopy wyrzucały 140 2 | Pan nawet nie domyśla się, co to za szczęście być mężczyzną! 141 2 | zrabowane!~- Proszę pani. To, co tam zostało zrabowane, to 142 2 | Gruboszewski, który wszystko, co trzeba, pisze sam, jak kura 143 2 | pewnymi legendami.~- Więc co?~- Ludzi bym tu chciał poznać. 144 2 | Może i dziwny, ale - co robić! Taka natura. Byłbym 145 2 | słowo. Cały dzień bym robił, co każą. A wieczorkiem, po 146 2 | uniwersytetu? Medyk? Po co? Na co? Cui bono?~Cezary 147 2 | uniwersytetu? Medyk? Po co? Na co? Cui bono?~Cezary tłumaczył, 148 2 | nas możesz robić wszystko, co ci się żywnie podoba, ale 149 2 | sprawami i stół, dopiero co sprzątnięty, zaściela czystym 150 2 | segregowania owocu, umieszczania co najprzedniejszych okazów 151 2 | zajmowało się zjadaniem co najprzedniejszych okazów 152 2 | zmobilizowała wszystko, co żyło, miało nogi i fraki, 153 2 | dwory i dworki, wyciągając co najgodniejsze wędliny i 154 2 | przed lustrem, przybierając co najozdobniejsze pozy, gdy 155 2 | rządcostwa, państwa Turzyckich. Co prędzej uchylił drzwi i 156 2 | mylił się grubo. Był ktoś, co pilnie śledził schadzkę 157 2 | zrozumiała dziwnie dokładnie, co to znaczy. Trzebaż nieszczęścia, 158 2 | Biedny więzień! No, nie ma co! Odwiozę pana do Nawłoci.~- 159 2 | swe prawdziwe uczucia.~- Co za szkoda - mówiła piękna 160 2 | przyszły. Wracam z objazdu. Co za typy! Panie, co za typy! 161 2 | objazdu. Co za typy! Panie, co za typy! Zobaczy pan zresztą 162 2 | zaczepić... Niechże wie, o co ma być zazdrosny!~- Zobaczymy, 163 2 | Przysięgam na wszystko, co mam świętego...~- Dlaczegóż 164 2 | pokoju, żeby zgasić światło, co wtedy? A może to jest przewidziane 165 2 | zaczął czytać. Niezupełnie, co prawda, rozumiał, co czyta, 166 2 | Niezupełnie, co prawda, rozumiał, co czyta, lecz jeździł wzrokiem 167 2 | Barwicki wraca z drogi...~- Co takiego? Po co?~- Z nieutulonej 168 2 | drogi...~- Co takiego? Po co?~- Z nieutulonej tęsknoty 169 2 | sygnały miłosne. A teraz - co pan ze mnie zrobił?~- Teraz - 170 2 | klecho, nawdziewał?~- Jak to, co? Suknia.~- Suknia? Nie suknia, 171 2 | bądź no zbytnio złośliwy!~- Co mówisz? Albo zdejm te wszystkie 172 2 | teraz pokazywało światu, co to jest i co znaczy - Nawłoć. 173 2 | pokazywało światu, co to jest i co znaczy - Nawłoć. A więc 174 2 | uczucie miłości, serce, co tempem oszalałym pierwszy 175 2 | do ucha. Ach, usłyszeć, co szeptał!..~Lecz inne oczy 176 2 | przecie doskonale wiedziała, co się poza zewnętrzną formą 177 2 | formy tańca tych dwojga. To, co widziała na własne oczy, 178 2 | popędliwością miłosną, nie wiedział, co się z nią dzieje. Nie wiedział, 179 2 | krzesła i usadowił. Wtedy co prędzej zwrócił się w swoją 180 2 | ciebie i będzie szeptał... Co on szepce? Jak śmie szeptać? 181 2 | rozkazującym i władczym:~- Zagrasz, co umiesz najlepiej. Ale żebym 182 2 | Rozumiesz! Pomyśl sobie, co za osoby cię słuchają. Masz 183 2 | wyszedł chyłkiem w innym, co prawda, niż pani Laura kierunku, 184 2 | ogród. Szła jakąś aleją, co chwila roztrącając się o 185 2 | na duszy i nie wiedząca, co się z nią przydarza. W pewnej 186 2 | tłumaczył stojącym dookoła - co to za cudo, gdy ona tańczy. 187 2 | kozackie kozaki wytańcowujesz. Co to jest?~- Przecież to ja 188 2 | Klecho, do diabła! Wiem, co mówię. On nami gardzi. Wiem 189 2 | jezuito, pomidorze! Wiem, co mówię. Czaruś, bracie! Pamiętasz?~- 190 2 | tak na brata nastawać...~- Co za brat! To klecha. W Chyrowie 191 2 | stwierdzając słowne zapewnienie.~- Co to za picie! Gardzisz mną, 192 2 | Anastazy. - Nie słuchaj, co ten libertyn o mnie wykrzykuje. 193 2 | Hipolit w tej chwili już mało co widział. Machał rękami i 194 2 | czego dowodzi wikary, a co zbija Cezary. Podnosili 195 2 | mogli się zorientować, o co właściwie spór się toczy. 196 2 | dobrze. Wkrótce każdy śpiewał co innego.~Tak stały sprawy, 197 2 | wycedził przez zęby.~- Co mówisz? - pytał ksiądz Anastazy.~- 198 2 | śmiejesz? Ja dobrze wiem, co mówię, bo wśród nich żyję. 199 2 | wydawało mu się, że wszystko, co przeżył, to był sen zmysłowy 200 2 | uściśnieniu, w zupełnej niewiedzy, co ma zrobić z tym fantem, 201 2 | tamtej dłoni. Nie wiedział, co robić dalej. Przesunęła 202 2 | ploteczek, historyjek, opowieści co niemiara, nie można było 203 2 | że im samym opowiadała, co to tam broili, gdy już mieli 204 2 | Cezary mógł się zorientować, co to znaczy, i zanim zdążył 205 2 | żywo! - krzyknął ksiądz.~- Co to wszystko znaczy? - sarknął 206 2 | księdzem, nie myśląc o tym, co robi. Gdy się jeden przez 207 2 | nie mogąc tchu złapać:~- Co się stało? Skąd? Co takiego?~- 208 2 | złapać:~- Co się stało? Skąd? Co takiego?~- Siebie się pytaj!~- 209 2 | takiego?~- Siebie się pytaj!~- Co ksiądz pleciesz!~- Siebie 210 2 | powstrzymać koni lecących w skok, co siły w kościach i mięśniach. 211 2 | ramię i spytał szeptem:~- Co się stało?~- Panienka zaniemogła.~- 212 2 | Panienka zaniemogła.~- Co jej jest?~- Straszne boleści.~- 213 2 | państwa jest pan Baryka?~- A co? - zapytał Cezary.~- Proszę 214 2 | Cezary... Żegnam pana.~- Co pani zrobiła? - krzyknął 215 2 | okolicach, nic nie wiedziała, co się stało "na dworze". Gdy 216 2 | Najłaskawsza, najmilsza osoba! Co też państwo mówią!~- O której 217 2 | Czy Karolina jadła tutaj co u państwa albo może piła? - 218 2 | całą szklankę. A może i co zostało. Tego nie pamiętam, 219 2 | piła? Trzeba by zobaczyć, co to za sok, że jej tak zaszkodził!~- 220 2 | Wandzię, biedactwo, co państwo byli łaskawi 221 2 | że to był cukier, a nie co innego? Może pani przez 222 2 | Sok - klasa! Ha, nie ma co! To przecie nie sok Karolinie 223 2 | się uważnie wszystkiemu, co jaśnie państwo mówią. Cezary 224 2 | zajadłość furii. Nie wiedział, co robi. Obrócił momentalnie 225 2 | Baryka! - krzyknęła.~- A co?~- Wyjdźże pan stąd! Wyjdź 226 2 | Chciałem tylko...~Nie wiedząc, co już gada, dorzucił:~- Chciałem 227 2 | go do szaleństwa kochała. Co czynić ze sobą? Jak wybrnąć 228 2 | piekła wyrzutów sumienia? Co przedsięwziąć? Jak się wobec 229 2 | świadomości, gdzie jest i co się z nim dzieje, znalazł 230 2 | także. Idąc na mszę świętą, co dzień rano odwiedzam. 231 2 | podniósł głowę.~- Cezary! Co się z tobą dzieje? Nie jadłeś 232 2 | sobie cokolwiek przynieść. Co każesz?~- Proś, żeby mi 233 2 | No, do stołu nie ma po co, bo już wszyscy dawno śpią. 234 2 | Poczekam do jutra.~- Chłopcze! Co się z tobą dzieje! Co tam 235 2 | Chłopcze! Co się z tobą dzieje! Co tam ukrywasz na twarzy?~- 236 2 | naszych stronach po twarzy. Co za kraj przestarzałego honoru!~- 237 2 | znaczy, nie ma tamtego, co było w rowach.~- Powiem 238 2 | walić na prawo i lewo... Co tylko każesz... A ty z pompą: 239 2 | tym czasie nad wszystkim, co mię tutaj otoczyło. Nie 240 2 | prawdzie, nie wiadomo było, po co one wiszą już na swych zardzewiałych 241 2 | 2~- Nie mój dom. Nie ma co do tego dyspozycji. Nie 242 2 | Porozmawiać z ludźmi, posłuchać, co też mówią, jak mówią...~ 243 2 | pod czaszką człeczyny.~- A co to za przygodę szanowny 244 2 | obchodziło ich, nudziło ich to, co mówił. Lubili gadać i słuchać 245 2 | pracował od świtu do nocy. Co robił? Jakąś robotę wykonywał 246 2 | około piątej po południu. Co dzień był gdzie indziej: 247 2 | domu i nie mając nic zgoła, co by swoim nazwać mogli. Był 248 2 | plącząc się i nie wiedząc, o co ręce zaczepić. Jakże straszną 249 2 | krosty albo to straszniejsze, co ściśnie w gardle i zadusi 250 2 | cudzego ognia, badając, co też jedzą. Przebiegał nawłockie 251 2 | córek i ich potomstwa, co się z różnych stron do starych 252 2 | przywiozę?~- A mnie to po co?~- Myślałem, że cię to obchodzi.~- 253 3 | w sposób fotograficzny, co świadczyło o ich pochodzeniu 254 3 | zdziczeć, dawał jej wszystko, co poczytywał za najlepsze 255 3 | Rozumiem. Ale to...~- No, co? No, co? Jestem bardzo ciekawy!~- 256 3 | Ale to...~- No, co? No, co? Jestem bardzo ciekawy!~- 257 3 | rzeczywistych ludzi i - co jest rzeczą najtrudniejszą - 258 3 | wszystkim bez oświaty! A co byśmy byli poczęli bez armii, 259 3 | sami jeszcze nie wiemy, co i jak, gdyż dopiero pierwszy 260 3 | zamieszkaną przez Żydów. Byli oni co prawda rozproszeni we wszystkich 261 3 | Niepodobna było zrozumieć, co to za ludzie. Kupcy? 262 3 | wyższy stopień społeczny? Co można by dla tych ludzi 263 3 | jednym słowem, bajdurzyć. To, co dla Baryki było starzyzną, 264 3 | zabiedzonym studencie medycyny, co to nie dojada i nie dosypia, 265 3 | raczej o ojcowski grosz dbał, co się zowie, ale nie było 266 3 | pożyczki", która mogła być - co tu ukrywać? - zasiłkiem. 267 3 | psychologowi" pewne zwierzenia co do Nawłoci i Leńca. Nie 268 3 | przejście do stanu odrazy i - co to owijać w bawełnę! - do 269 3 | ujęty w nieodmienne epitety, co było nudne i tak jałowe, 270 3 | na mocy tego wszystkiego, co już za żywota swego w sprawach 271 3 | Możesz sobie o tym sądzić, co ja mówię, jak ci się żywnie 272 3 | jest jaki Cekaer?~- Et! Co z tobą gadać! Ja takiego 273 3 | nawłocki!~- Mogę posłuchać, co tam bzdyczycie jeden po 274 3 | meloniki, marynarki i kalosze.~Co pewien czas Lulek wychylał 275 3 | rozumem klasy robotniczej. Co gorsza, mam wrażenie, 276 3 | stanął. Prawnik zapłacił co prędzej towarzyszowi-dryndziarzowi 277 3 | Tam było dość dużo osób, co najmniej jakie ćwierć setki. 278 3 | się śmiać ze wszystkiego, co się tu dokonywuje, i ze 279 3 | słuchaczach silne wrażenie. Co więcej, wytworzyły jakieś 280 3 | Pan nie wie jeszcze, co to jest pańska Polska, pan 281 3 | jesteśmy poinformowani i, co prawda, nie jesteśmy nawet 282 3 | Ciekawym, czy bije i tych, co wysadzają prochownie, a 283 3 | kolana wsuwają żelazny drąg, co sprawia, że badany skręca 284 3 | strasznych męczarniach.~- Za co go tak katowali?~- Wszystko 285 3 | katowali?~- Wszystko jedno, za co go tak katowali!~- A kto 286 3 | kobiet. Jeszcze mało?~- Co się pan mnie czepiasz? - 287 3 | wahadło.~"A! to jeden z tych, co ołówek wsuwa między palce 288 3 | specjalną. Jeden z tych, co drąg żelazny przesuwa między 289 3 | wielka elektryczna latarnia, co nawet za dnia nad głową 290 3 | suchoty, na które umiera co roku dwadzieścia pięć tysięcy 291 3 | pokazywać tym wszystkim, co biegną zziębnięci. Przejmujący 292 3 | blondynka z lewej. Oficer. Co za rozszalałe spojrzenia! 293 3 | wyczyszczone do glancu, dopiero co, na rogu.~Jesteś, zbóju! 294 3 | lubieżnych objęciach - ci, co mkną w autach, i ci, co 295 3 | co mkną w autach, i ci, co się tłuką w dorożkach, co 296 3 | co się tłuką w dorożkach, co się gniotą i popychają w 297 3 | popychają w tramwajach, i ci, co brną chlapiąc brudną cieczą 298 3 | cieczą po betonie - ci, co drzemią po szynkach, albo 299 3 | zakołatać we drzwi zbója, co już stu niewinnych położył - 300 3 | od nich ta stara ziemia, co już jęków wysłuchała tyle, 301 3 | zaprzeczeń w czynie!~- Dajemy co dzień, z wolna, w trudzie, 302 3 | pytania! I pytam się: na co wy czekacie? Dał wam los 303 3 | młodzież. Ja przecie wiem, co mówię, bom również za piecem 304 3 | żołnierz.~- Tak, żołnierz! A ty co jeszcze masz na obronę?~- 305 3 | męczeństwem bliźnich" - tylko co dzień, niewidocznie, niedostrzegalnie, 306 3 | jak u nas karzą takich, co zdradzają, co się buntują 307 3 | karzą takich, co zdradzają, co się buntują przeciwko obowiązującemu 308 3 | wszystkim musimy mieć za co budować. Bez pieniędzy budować 309 3 | nie mogło być podejrzenia co do pomyłki. W liście był 310 3 | rzuciła z głębi piersi.~- A co?~- Ach, ty! - wybuchła. - 311 3 | głupi i niemy. Błagać o co? Przepraszać za co? Przyobiecywać 312 3 | o co? Przepraszać za co? Przyobiecywać jej co? Usprawiedliwiać 313 3 | za co? Przyobiecywać jej co? Usprawiedliwiać się z czego?


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL