| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] jutra 2 jutro 4 jutrzejszy 1 juz 309 juzci 2 juzes 1 juzesmy 1 | Frequency [« »] 327 za 325 tak 313 co 309 juz 303 bylo 287 jego 268 od | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances juz |
Czesc
1 Rod| stałych wybojów, lecz i uroku.~Już po raz pierwszy, wnet po 2 Rod| za dieło!"~Kiedy indziej, już jako małżonka dobrze sytuowanego 3 Rod| sposób niezwykły.~Siedząc już na dobrej posadzie, zdrowy, 4 Rod| się ułożyły, że za późno już było przedsiębrać zdecydowane 5 Rod| przyległościami posiadali już tylko wersję przytoczoną 6 Rod| naftowych "przemysłach" ,już jako urzędnik wyższy, mający 7 Rod| miastem rodzinnym, wywarła już na męża wpływ taki, że czasem... 8 Rod| gdyż w tym okresie czasu już mu samemu pachniało to coś 9 1 | zaiste jak grób milczącą, był już wesoły. Pocieszyło go to 10 1 | polskiego języka, ale był to już raczej szereg awantur, a 11 1 | ojcowskiej uździenicy nie mógł już znieść żadnego arkanu. Nieszczęsna 12 1 | trudem - na dwa. Na trzeci już znowu gdzieś coś płatał. 13 1 | zapierało oddech. Nie miała już siły prosić urwisa, żeby 14 1 | poranki i letnie dni, których już nie ma na ziemi. Miała znowu 15 1 | tę radość w sercu, której już nie ma na ziemi. Wiedząc 16 1 | Gdyby nawet nie było go już na ziemi, błogosławiła jego 17 1 | Kola, gwiźnie pod oknem, już było po skrusze i mocnym 18 1 | bardzo ładny głos i kilka już razy śpiewał solo przy akompaniamencie 19 1 | zapity urzędnik, który już słabo język polski pamiętał, 20 1 | pozaszkolnej nauce. Ani mru-mru już wtedy o własnej woli, o 21 1 | gdy wreszcie nadeszła, to już zupełnie skądinąd. Był w 22 1 | syna było zabezpieczone. Już sama pensja oficerska, wypłacana 23 1 | odruchu, że zaiste, był to już jego organ, jak ręka lub 24 1 | Przede wszystkim, z dawna już słysząc, że jest gdzieś 25 1 | Cezary Baryka nie kwapił się już do żadnej szkoły w tym państwie. 26 1 | w tym państwie. Inne mu już wiatry świstały koło uszu. 27 1 | dobitnych aforyzmów. Gdy się już bardzo gniewał, zacichała, 28 1 | on, głowa domu. Nie było już mowy ani wzmianki o ojcu. 29 1 | dzień - ryby i kawior. Ani już śladu chleba, mięsa, jarzyn, 30 1 | Czekali na ojca. Teraz już Cezary nie lękał się jego 31 1 | gdy było za późno. Stracił już wszelką nadzieję, odkąd 32 1 | czekali jak zwykle i gdy już cały statek opustoszał aż 33 1 | Wtedy jego matka śmiało już zawiązała znajomość z przybyłymi. 34 1 | został na świecie. Nie miał już matki, nie miał ojca i nie 35 1 | śmierci matki o ojcu przestał już myśleć. Władze bolszewickie, 36 1 | ukrytą radością.~Była to już formuła ostatnia, nieodwołalna.~ 37 1 | zdrętwiał, nie znajdując już w próżni ręki małej, chudej, 38 1 | i miłowała. A teraz, gdy już od niej odeszło nikczemne 39 1 | niemoc, i trwoga o syna - gdy już nie włada jej ciałem bezsenne 40 1 | człowieczą. O matko! Nie chcę już pić drogiego wina, bo ono 41 1 | skał Kaukazu. Nie z taką już pogardą, jak niegdyś, Cezary 42 1 | poczwarne i tak wymyślne, iż nic już widza nie mogło zadziwić. 43 1 | cierpienia - wszystko to było już Cezaremu znane. Nieraz w 44 1 | kiedy do niczego nie był już zdolny okrom niskiego szyderstwa, 45 1 | ociężałe woły. Od wielu już dni spełniał pod przymusem 46 1 | jeszcze leciał, choć go już słychać nie było. Mały, 47 1 | ubielił dalekie smugi morza, już ci wrzeszczano na wstawanie 48 1 | go ręce ojcowskie.~Teraz już nie było wątpliwości! To 49 1 | warty chodzą. Nie jednę tu już noc przeczekałem myśląc, 50 1 | można było pojąć:~- Teraz już... Teraz już - w nogi! W 51 1 | pojąć:~- Teraz już... Teraz już - w nogi! W nogi! Chcesz?~- 52 1 | oporządzili się jako tako. Nosili już jednak buty, spodnie, kurtki 53 1 | ten Baryka?~- Człowiek ten już za pobytu w szkołach zdradzał 54 1 | artyści. Dzisiaj są ich tam już setki. I powiem ci, nie 55 1 | drzewo budulcowe. Nie mówię już o cegle, wapnie i płacy 56 1 | fabryce tego naszego kuzynka już nie strajkują?~- Nie. Fabryka 57 1 | przypartej do budynku. Już teraz bardzo mała ilość 58 1 | domach wody przegotowanej już dziś wpłynął na zmniejszenie 59 1 | chorób zaraźliwych.~- Czy już koniec?~- Jeszcze nie, mój 60 1 | przestrzeni, która z obu brzegów już ujęta została w śliskie 61 1 | wołów. W całym dorzeczu już opanowanym pracują pługi 62 1 | popędzane elektrycznie. Już dziś na tych obszarach drzewo 63 1 | nowych wsiach szklanych. Już się one nie palą, a i piorun 64 1 | niektórych osiedlach połączone już są szklanymi chodnikami. 65 1 | sześć pokojów, choćby tam już - niech będzie! - kamiennych, 66 1 | pomimo iż jako klasa są już do niczego. Jeżeli tam zwąchają 67 1 | ziemnej, czystej wody.~- Już mi to i mama po siedlecku 68 1 | inne!~- Toteż nie mówmy już o tym. Po cóż mamy mówić 69 1 | zaprzeczeń. Ja nie będę ci już przeczył. A ty w zamian 70 1 | Nowoczesne termy . . .~- Już dziś matki - na wspomnienie 71 1 | Niestety; sygnalizowano już z dala, że miejsca nie ma 72 1 | do pociągu! Pociąg jest już przeładowany, nabity. Na 73 1 | ślubne obrączki, nie mówiąc już o zegarkach, ulegają gruntownej 74 1 | mię na ziemię! Dojedziemy! Już niedługa! Już bliżej niż 75 1 | Dojedziemy! Już niedługa! Już bliżej niż dalej!~Zasypiał 76 1 | ocknieniu Cezary nie słyszał już charczeń, świstów i jęków 77 1 | chwilą piersi, nie usłyszało już bicia serca ani Oddechu. 78 1 | się kamieniem obojętnym już na wszystko, cokolwiek by 79 1 | W ostatniej chwili, gdy już miał bramę przekroczyć, 80 1 | się wśród niziny. Śniegi już stajały i pierwsza trawka, 81 1 | migały nad błotem, które już zdołały ubić na dogodne 82 1 | Przedwiośnie zdmuchnęło już z dachów bud najbliższych 83 1 | najbliższych lód i śnieg - ogrzało już naturalnym powiewem południa 84 1 | spleśniałe ściany kryła już ta nieśmiertelna artystka, 85 2 | bo przecie i jej samej już nie ma. Nie ma już - żal 86 2 | samej już nie ma. Nie ma już - żal się Boże! - nawet 87 2 | wojska bolszewickie minęły już spalone miasteczka i docierały 88 2 | Panowie ci nie rozmawiali już po cichu o tym, co się dzieje. 89 2 | krzykiem. Spierali się -już tylko pomiędzy sobą - o 90 2 | obszarów, na których istniała już władza chłopów i robotników, 91 2 | zmniejszyć, a nawet zniweczyć już uzyskane zwycięstwo robotników. 92 2 | szosie radzymińskiej, która już wybiegała w szczere pole, 93 2 | bolszewicka kolumna - lecz już jeńców. W długich do samej 94 2 | wszystko. Czoło kolumny było już pewnie na moście wiślanym, 95 2 | stolicy. Lecz nigdzie tu już nieprzyjaciela nie było. 96 2 | do miasta z rannymi. Noc już była, gdy oddziałek dosięgnął 97 2 | armię.~- Wie on dobrze, że już ich nie dopędzi. Takiego 98 2 | wiadomo, czy w istocie będzie już dawał dęba, czy powtórnie 99 2 | wytrzymać pełny pochód, kiedy już wiara nosem się podpierała. 100 2 | szeregów, skoro w nich nie było już obronnej roboty. Wielosławski 101 2 | ostatni kołek płotu, nie mogła już wykonać swego szybkiego 102 2 | normalnymi drogami. Zmrok już zapadał, gdy mijano jakiś 103 2 | aleję drzew starych. Była już noc ciemna. U końca alei 104 2 | to sama przyrządź...~- Już o sałatkę bądź spokojny...~- 105 2 | dobitkę jeszcze Wojciunio! Już od dziesięciu minut lokaj 106 2 | swej połowy nie dobiegł, a już Cezary - "Czaruś" pił bruderszaft 107 2 | tylko wlazła!~Koło stołu już było luźniej. Pani Wielosławska 108 2 | ciotki widząc, że humory są już niezwykłe, wysunęły się 109 2 | piekła rodem, którą słyszał już kilkaset razy! Karusia przyszła 110 2 | czasem, Karusiu, że czas by już był na pana porucznika odpocząć 111 2 | czy tam posłane.~- Tego już nie wiem, dziecko. Nie wiem. 112 2 | Księża za granicą nie chodzą już w takich spódnicach. Nawet 113 2 | ciemnego pokoju zawołał:~- Ja już sam trafię do łóżka, a ty 114 2 | nie trafił! Dobre sobie! Już je widzę, o, już je mam. 115 2 | sobie! Już je widzę, o, już je mam. Łóżeczko kochane...~ 116 2 | oświadczyła, iż znalazła już świecę. Zaczem potarła zapałkę 117 2 | pana, bo pan nie trafi.~- Już trafię, skoro mi pani wskazała 118 2 | drzwi wejściowe. Deszcz już nie pokrapywał, lecz siał 119 2 | nie mogę, a u rządcostwa już śpią wszyscy na górze. Chodźmy!~ 120 2 | raz pana widzę w życiu i już mam chodzić w pańskim płaszczu. 121 2 | bo panna Karolina znikła już w mroku.~ Nazajutrz, wyspawszy 122 2 | na tę scenę. Nawet kiedy już kusa perliczka, syta sławy 123 2 | Pusto tutaj było, lecz już sprzątnięto do cna wczorajsze 124 2 | poranka, zadzierała i tak już krótką koszulinę - albo 125 2 | pozłociste włosy. Wykonywała już to prawą, już lewą nogą 126 2 | Wykonywała już to prawą, już lewą nogą lekkie pas w stronę 127 2 | Szarłatowiczówna wstała już wprawdzie, ale teraz powróciła 128 2 | swego pana - nie mówiąc już ani słowa o poglądach, mniemaniach 129 2 | właśnie wyraz w postaci już to zupełnej, już nie wykończonej, 130 2 | postaci już to zupełnej, już nie wykończonej, wciąż syczał 131 2 | wstrętną i nachalną, która go już od wczorajszego wieczoru 132 2 | mglisty, zimny i senny. Pola już zupełnie puste. Tylko tam 133 2 | siły w biegunie. Cezary już nic nie widział. Cały jego 134 2 | Linijka pędziła jeszcze, lecz już bardziej środkiem szosy. 135 2 | Nie? A to się cieszę. Bo już współczułam bliźniemu.~- 136 2 | Tiens! - syknęła pani. - I już dziś rano tak forsowna eskapada!~- 137 2 | nabawić... - Gdzież tam! Już dawniej pan Władysław miał 138 2 | sobie! Zanim przyjedziemy, już będzie po wszystkim.~- Akurat! 139 2 | wnętrz między oprawami, już nie?~- Nie bardzo. Zresztą - 140 2 | swym pokrowcem zapomniał już poniekąd, że jest jakimś 141 2 | Ksiądz Anastazy, który już dawno wstał i "kiedy - kiedy! 142 2 | dziewczęcemu wysmukła, ale już po panieńsku "sformowana". 143 2 | nieznajomym panem - nie mówiąc już o tym, że prym trzymała 144 2 | do ucha.~- Doprawdy? A to już nigdy! Pary z ust nie puszczę! 145 2 | powrócił do stołowego pokoju, już Hipolit proponował po obiedzie 146 2 | panna Karolina, Cezary, ale już nie na wariackiej linijce, 147 2 | ostatecznego likierowego końca, już dyspozycje zostały wydane, 148 2 | gdyby nie to, że trafił już w próżnię. Oprzytomniawszy 149 2 | z politowaniem.~- Proszę już raz z tym skończyć, bo wysiądę! - 150 2 | dziesiątą wieś, żeby ich już do końca świata właściciel 151 2 | Niebo było pogodne, lecz już blade, śniadością przejęte, 152 2 | uderzony przez wrażenie, że już to miejsce zna, już je widział 153 2 | że już to miejsce zna, już je widział niegdyś - że 154 2 | je widział niegdyś - że już tu był. Co więcej - dziwnie 155 2 | Byłoż to niegdyś we śnie, już tak dawno przespanym, że 156 2 | aż po same czoło.~- Dość już o tym! Pani jest nienaturalna, 157 2 | prawdziwościami na świecie, choć był już czas i nie brakło okoliczności 158 2 | po długim milczeniu, gdy już skończył opowiadanie o sobie.~- 159 2 | pałacu na Ukrainie, gdzie już pewnie jest teraz wiejska 160 2 | tam zostało zrabowane, to już amen! Nad tym trzeba krzyżyk 161 2 | o pudlu!~- Zapomni pani! Już jesteśmy przyjaciółmi, a 162 2 | pana do ta strona, aż ci już taka pewność siebie!~- Alboż 163 2 | jestem podwójny pies, bo to już cywilny, a jeszcze wojskowy.~- 164 2 | tu posadę!~- Posadę? - To już nie wiem jaką...~- A przecież 165 2 | po zachodzie słońca, gdy już wszelkie roboty będą skończone, 166 2 | rasą starą, która nie znosi już rosyjskich próbek, ich nieprawdy, 167 2 | snobizmowi parafialnemu, i już swej kandydatury nie wysuwał. 168 2 | narzuciła pani Kościeniecka. Jak już wiadomo, wdowa-narzeczona 169 2 | kostiumu, a nadto koszulę już swoją, ale wyprasowaną w 170 2 | wyrywki - to jednak zaznała już skutków uderzenia strzał 171 2 | trzech węgłach, którego już z piersi nic wydrzeć nie 172 2 | nieodzowne sprawunki. Gnał już to Hipolit, już Cezary, 173 2 | sprawunki. Gnał już to Hipolit, już Cezary, a nieraz obadwaj 174 2 | przedpogrzebowy. Obejrzał już był wszystkie obrazy i sztychy 175 2 | pokojów, a salon obmierzł już do ostateczności. "Jednakowoż" 176 2 | w fotelu i nie odtrącał już nawet myśli o sekretnej 177 2 | zdumieniem. - Myślałam, że pan już dawno wrócił do Nawłoci.~- 178 2 | nie byłam teraz w domu. Już by konie dawno były po pana 179 2 | pikniku. A teraz trzeba już jechać... - rzekła pani 180 2 | do bielejącego wnętrza. Już mrok zapadał i stary furman 181 2 | wytłumaczę. Opowiem. Panie! To już Nawłoć...~Kareta zatoczyła 182 2 | mieściły się pokoje gościnne, już w oknie Baryki było ciemno. 183 2 | prawdziwie jesienna, ziejąca już wichrem zimowym. Lecz wędrowcowi 184 2 | Coś czyha. Poprzez gałęzie już ogołocone z liści widać 185 2 | to ta biblioteka, gdzie już gościł nazajutrz po przyjeździe 186 2 | miłosne nacisnął klamkę, którą już znalazł i trzymał w ręce. 187 2 | Zdawało mu się, że siedzi już w tym miejscu godzinę czasu, 188 2 | jeżeli nie więcej. Przeczytał już z dziesięć stronic druku 189 2 | będę pokręcał ten knot. Już ja mu to fajnie odstawię!~- 190 2 | wyglądasz na Woltera.~- Już jest - Woltera! Kto ośmieli 191 2 | deprawują serca ziemianek, ten już jest poplecznikiem Woltera.~ 192 2 | światłom między ogołoconymi już drzewami. Lekkie, wesołe, 193 2 | osiedlenia. Rżnięta orkiestra już odstawiała swoją sztukę 194 2 | swoją sztukę i kilka par już tańczyło w pustej przestrzeni 195 2 | ohydne piersi były nakryte już niemodnymi w tych czasach 196 2 | twarde, niedojrzałe, lecz już ozdobne piersi przyciska 197 2 | zbytnio go męczyło po niemałej już przedtem pracy tanecznej, 198 2 | tym bęcwałem?~- Mówiłam ci już wtedy - Czaruś - wtedy - 199 2 | muszę.~- Nie pamiętam...~- Już nie pamiętasz? On jest bogaty, 200 2 | muzyki instrument boży. Już nie drżała tym drżeniem 201 2 | narzędzie swej siły, którą już władała do woli. Wyprostowała 202 2 | suknię spostrzegli... Wtem już koło niej przesunęło się 203 2 | niedostępnym dla słuchu. Nie mogło już pochwycić ich obecności 204 2 | parku do sal oświetlonych, już skończyła się muzyka Wandy 205 2 | aplauzowi - ale bez naśladowców. Już młodzi i starsi tancerze 206 2 | zawadiackiego kozaka... Chciała już kategorycznie odmówić, lecz 207 2 | Baryka! - huczał Hipolit, już dobrze podpity. - Cudnie 208 2 | arystokratyczny chaos głosów. Ktoś tam już śpiewał wysokim barytonem, 209 2 | On nami gardzi. Wiem i już! Nie chce z nami pić, bo 210 2 | Chyrowem wyjeżdżał! O, to już nad moje siły!~- Cicho, 211 2 | Ale Hipolit w tej chwili już mało co widział. Machał 212 2 | Hipolitem Wielosławskim.~Był już ranek, kiedy się ocknął 213 2 | dokumentnie oszołomiony, lecz już trzeźwiejszy. W mig umył 214 2 | Baryka nie dopominał się już o posadę na Chłodku. Przebąkiwał 215 2 | czuwających.~Pewnego popołudnia, już ciemnego i mrocznego, w 216 2 | bóstwa, a nadto ponieważ była już wdową, poczytywała się niejako 217 2 | opowiadała, co to tam broili, gdy już mieli dobrze w czubach? 218 2 | krzykiem. I oto tak się wije już z godzinę czasu.~- Otrucie 219 2 | Karoliny. Śniło mu się, że już dawno taką samą twarz widział, 220 2 | niego jedna wołała, choć już jej słów słychać nie było. 221 2 | nie mógł zaszkodzić! To już trudno i darmo! - zdecydowała 222 2 | dygnęła przed zebranymi. Znała już wszystkich, często bywała 223 2 | tych osób, więc nikogo się już nie lękała. Zresztą oswoiła 224 2 | wzięła z szafy cukier wiedząc już z góry o guście panny Karoliny, 225 2 | wahania.~- Dlaczego pani już z góry słodziła wodę cukrem? - 226 2 | tragiczne. Cezary zbyt wiele już widział tych "smutnych kawałków", 227 2 | nożem pod to serce, które już prawie nie biło. Widywał, 228 2 | Śnieg prószył. Cezary znał już w ogrodzeniu pewien przełaz 229 2 | Ale szpiegowałeś mię! Więc już mię skompromitowałeś. I 230 2 | tylko...~Nie wiedząc, co już gada, dorzucił:~- Chciałem 231 2 | powtarzał sobie, że nigdy tam już noga jego nie postanie. 232 2 | jak ja w tej chwili! Ale już nie ma dla nas naszej radości. 233 2 | jego samotni nie przyjdzie już, niestety, ojciec, gnany 234 2 | drugi koniec świata. Bo już go nie ma. Śpi jak kamień. 235 2 | teraz pójść do Laury... Już go tam przecie nie ma. Jeden 236 2 | z wolna przygasło. Nie! Już nie pójdzie do niej żebrać 237 2 | stanął pod oknem, w którym już światło zgasło, i całą potęgą 238 2 | jeszcze nigdy, choć zbiegał już całą tę stronę na koniu 239 2 | Ja - tak. Ale ja, to już jakby z urzędu, z zawodu. 240 2 | strzeże ode złego. Muszę już iść do kościoła. Zostań 241 2 | do stołu nie ma po co, bo już wszyscy dawno śpią. Ale 242 2 | wrogiem, a mnie w tej sprawie już nie masz za brata. To mię 243 2 | mnie?~- Nie.~- Rozumiem. Już więcej ci się nie będę nastręczał 244 2 | braciszku! Zostaw mię.~- Już między nami, znaczy, nie 245 2 | przyciesie nie mogły ich już po staremu odeprzeć i powstrzymać. 246 2 | wiadomo było, po co one wiszą już na swych zardzewiałych gwoździach 247 2 | punkt tego domu. Stała tam już kawa w imbryku, śmietanka 248 2 | w dom, Bóg w dom - dodał już najzupełniej kłamliwie, 249 2 | nawet oszukańczo.~- Państwo już dawno tutaj mieszkają, na 250 2 | Tknąć go palcem, wylatuje. Już tak wylatuje dwadzieścia 251 2 | rachunków, papierów. To już najgorzej nastroiło ekonoma 252 2 | pierwsza rzecz na Chłodku! Już, chwalić Boga, trzydzieści 253 2 | też mówią, jak mówią...~Tu już Gruboszewski nie miał ani 254 2 | na owym Chłodku, siedział już w tymże młynie kilkadziesiąt 255 2 | sekretnej misji szepnął mu już okumon Gruboszewski. Gadał 256 2 | pogadując. Później, przed samym już obiadem, obszedł stajnie, 257 2 | sąsiadka, pani Laura, jest już panią Barwicką.~- Nic o 258 2 | serce go poraziła. Teraz już zgasły wszelkie tajne nadzieje. 259 2 | wszelkie tajne nadzieje. Ustały już wszelkie marzenia zaskórne, 260 2 | panu Gruboszewskiemu, że już ma dosyć, dłużej tu już 261 2 | już ma dosyć, dłużej tu już nie będzie marudził. Odjeżdża 262 2 | ksiądz Anastazy odjechał już był do swej parafii, gdzie 263 2 | Zbiegł ze schodów.~Ale gdy już miał wyjść z wielkiej sieni, 264 3 | zaś w dzielnicy oddalonej, już zgoła żydowskiej, przy ulicy 265 3 | kramarzyć. Mieszka się i już.~- Rozumiem, panie dozorco. 266 3 | i pokrzepiony na duchu, już się o nic nie kramarzył. 267 3 | nie kramarzył. Mieszkał i już. Pokój mu się jednak nie 268 3 | usiadł w rogu pokoju. Znał już ten duży pokój, wychodzący 269 3 | przystąpić, bo był przecie już dłużnikiem Gajowca, a tutaj 270 3 | granicą i drogowskazem, czym już w tych nowoczesnych dniach 271 3 | getto. W tych ulicach ginęły już napisy polskie na sklepach, 272 3 | żydowskie. Polaków nie było tu już widać. Trafiały się domy, 273 3 | pensji miesięcznej. Dość już, jak mówił, popełnił nadużycia, 274 3 | przeciwnicy"). Lulek był to już jegomość starszy. Z niejednego 275 3 | sobie zdrowie żywiąc zupełną już wrogość i nosząc w sercu 276 3 | gotów był zniszczyć ten kraj już tylko za sam jego "militaryzm". 277 3 | Bolszewickie idee nie były dlań już tak wystarczające i czyste. 278 3 | mocy tego wszystkiego, co już za żywota swego w sprawach 279 3 | usłyszenia prawdy...~- Wstęp już słyszałem. Teraz może by 280 3 | We własnym interesie". To już jest groźne. Ty, Lulek, 281 3 | Zrozumiałeś?~- No, dobrze. Już o tym słyszałem. Będę jutro 282 3 | śmiechem.~- Lulek w dorożce! Już za to samo powinni cię zaaresztować, 283 3 | doczeka - gdy walka klas już ustanie, gdy jedna tylko 284 3 | bramy. Nawet nie oglądał się już tutaj poza siebie. Dreptał 285 3 | Tamci siedmiu zasiedli już to za biurkiem, symulującym 286 3 | sekrety owego "Polexa" - już tu i ówdzie na sali. Oczy 287 3 | będzie sowicie gadał, że już głaska, ustawia w rzędach 288 3 | podpartą na ręce człowiek już nieco starszy, siwawy, zamyślony, 289 3 | sprawach pomówić. Wiecie już zapewne, że nasz nauczyciel, 290 3 | władzę w swych rękach, jest już za ciasno, toteż wojny między 291 3 | wszystkich krajów nie może już zaspokoić apetytów zamykając 292 3 | czynnika postępu i kultury jest już skończona. Jest to rola 293 3 | nogę, jakby na znak, że nic już więcej nie powie.~Gdy w 294 3 | władza robotników i chłopów już się rozpostarła, jakiż był 295 3 | kierunku, aby pomniejszyć już uzyskane zwycięstwo robotników 296 3 | wolne miejsce przy stoliku, już przez kilku paskarzy zajętym. 297 3 | zakołatać we drzwi zbója, co już stu niewinnych położył - 298 3 | nich ta stara ziemia, co już jęków wysłuchała tyle, znowu 299 3 | Jeślibym zaczął "bluźnić", to już do pana nie wrócę. Jeszcze 300 3 | złamanie magnaterii, która już raz pchnęła Polskę w niewolę. 301 3 | Pan, jakoby, wyzbył się już romantyzmu, a jednak, gdy 302 3 | zapach...~Cezary nie wrócił już do mniej wonnych trupów. 303 3 | Czaruś?~- Boję się. Ja już złożyłem dowody, jak go 304 3 | rozkisających waporów, które się już po długich deszczach burzyły 305 3 | tyle miesięcy! Myślałem już nieraz, że cię wcale a wcale 306 3 | Nie, Czaruś - rzekła - już z tobą nigdzie nie pójdę.~- 307 3 | w szalonej męczarni.~Ale już się nie odwrócił. Zaklęsła 308 3 | który w oczach obsychał. Już się na rogu ulicy uwijała 309 3 | tłum zbliżył się pod sam już pałacyk belwederski, z wartowni