| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] jego 287 jegomosc 7 jegomoscia 1 jej 266 jejmosc 5 jek 6 jekami 2 | Frequency [« »] 303 bylo 287 jego 268 od 266 jej 252 gdy 250 jest 244 byl | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances jej |
Czesc
1 Rod| Rosji, w najrozmaitszych jej guberniach i powiatach, 2 Rod| krasnaja roża!~Jakież było jej zdumienie, ba! przerażenie, 3 1 | literalnie nic nie mogło jej przełamać. Teraz ta żelazna 4 1 | domu, coś podsuwało się do jej gardzieli i zapierało oddech. 5 1 | dnia. Och, jakże dobrze jej było przyczaić się na legowisku, 6 1 | jedynie od niej - cząstka jej całości, jak gdyby nowy 7 1 | całości, jak gdyby nowy organ jej ciała, ręka lub noga... 8 1 | wyhodowała. Z roku na rok rósł w jej rękach, w jej oczach, w 9 1 | rok rósł w jej rękach, w jej oczach, w jej objęciu. Każdy 10 1 | rękach, w jej oczach, w jej objęciu. Każdy dzień jego 11 1 | przeradza na krzywdę słabego jej ciała i ducha omdlałego. 12 1 | bezgranicznie nie kochała, cóż by jej było, choćby się psuł i, 13 1 | siłą, którą go obdarzył jej słaby ostatek mocy".~Dniało 14 1 | przeogromnej - Rosji, która była jej więzieniem. Skryte, radosne, 15 1 | złodziejskie marzenie podpowiadało jej perypetie czynu: zabrać 16 1 | tęsknie. Ale on nie powiedział jej nigdy ani słowa! Ani jednego 17 1 | się na wyznanie miłosne, jej, pannie z "domu" siedleckiego, 18 1 | kraju jak samotny krzyż. Jej tylko jednej powierzał sekrety. 19 1 | słowa tego pisma żyły w jej duszy. Czytała je w pamięci 20 1 | wiosna ojczysta pachniała w jej duszy. On to był jej nauczycielem, 21 1 | pachniała w jej duszy. On to był jej nauczycielem, przewodnikiem, 22 1 | oduczyć reakcji. Nie szczędził jej uwag w słowie i odpowiednich 23 1 | premedytacją zbadała. Ta jej przezorność - wynikając 24 1 | nawet prosa. Kilkakroć udało jej się wydębić, po prostu wyżebrać, 25 1 | placki z jęczmienia, ażeby jej jedynak mógł zakosztować 26 1 | albo tamten Ormiaszka daje jej po starej znajomości parę 27 1 | tej kobiety malały. Nogi jej zaplatały się i gięły. W 28 1 | Uderzyła go niespodziewanie jej twarz, jej małomówność, 29 1 | niespodziewanie jej twarz, jej małomówność, jej spoglądanie 30 1 | twarz, jej małomówność, jej spoglądanie spode łba, jej 31 1 | jej spoglądanie spode łba, jej sposób zachowania się, postępowania, 32 1 | milczenia. Przypatrzył się jej pewnego razu pilnie, spod 33 1 | żelazem. Począł obserwować jej wybiegi, śledzić jej kroki, 34 1 | obserwować jej wybiegi, śledzić jej kroki, badać jej uczynki - 35 1 | śledzić jej kroki, badać jej uczynki - i wzdrygnął się 36 1 | Począł w nocy czatować na jej bezsenność. Wstawał, okrywał 37 1 | chudą pod kołdrą, jakby jej wcale nie było - utulał, 38 1 | kierunkowi impulsu - według jej mrukliwej, półgębkiem wyrażonej 39 1 | nie był w stanie wymierzyć jej tego ciosu w strudzone serce. 40 1 | modlitwy przepływały poprzez jej ciało wyniszczone - modlitwy 41 1 | nieszczęście. Serce łomotało w jej piersi jak dzwon w wieży 42 1 | Cezarego, przez wrodzone jej usposobienie litościwości, 43 1 | kryjówkę, gdzie się mieścił. To jej jednak nie uratowało. Skierowano 44 1 | których była przytroczona jej dziecięca wiara, radość 45 1 | obliczu zgasłej. Splatając jej zesztywniałe palce do snu 46 1 | Zwłaszcza w warunkach tak dla jej zdrowia nieodpowiednich. 47 1 | świadomie, co w każdej minucie jej, matce, czynić należy. Przypatrując 48 1 | niezwalczona śmierć przetrąciła jej żelazną wolę. Teraz dopiero 49 1 | rozumiał i nie cenił. Posyłał jej do zimnej głębi grobu wiadomość 50 1 | uległy matce. Wsuwał się pod jej rękę, jak wtedy, gdy był 51 1 | Usiłował posiąść wszystkie jej myśli, zrozumieć ją, pojąć 52 1 | Wszystkę! Z całym zasobem jej myśli, uczuwań, ze wszystkimi 53 1 | odgałęzieniami i zazębieniami jej natury. Ze wszystkimi błędami! 54 1 | Widział jak na dłoni drogę jej rozumowania. Nawet tam, 55 1 | długie rozmowy. Wyjaśniał jej tajemnicę, iż przecie on 56 1 | się palił płomień niż w jej sercu kobiecym, starym i 57 1 | starym i matczynym. Wyjaśniał jej z miłością i czcią, iż ona 58 1 | syna - gdy już nie włada jej ciałem bezsenne czuwanie - 59 1 | zewnątrz. Nie mogła zaś jej znaleźć gdzie indziej, tylko 60 1 | nadzwyczajne piękno twarzy umarłej. Jej ciało, policzki, podbródek, 61 1 | oczach umarłej i usłyszał jej wołanie. Patrząc się na 62 1 | Patrząc się na prześliczne jej ciało, na jej brwi rozstrzelone 63 1 | prześliczne jej ciało, na jej brwi rozstrzelone uroczo, 64 1 | rozstrzelone uroczo, na groźne jej usta, słuchał wyznania, 65 1 | dźwiganiem ziemi i sypaniem jej w fosę trupią, mieszkali 66 1 | Szukał swej duszy. Zbierał jej rozszarpane szczątki. Dopiero 67 1 | Cezary.~- Wiem.~- Byłeś na jej grobie?~- Byłem.~- Skąd 68 1 | po setki razy! Na samym jej spodzie leży ów tomik pamiętnika 69 1 | Dokładna znajomość Rosji, jej mowy, gwar, obyczajów, nałogów 70 1 | że zobaczą rewolucję w jej samym sednie, u źródła, 71 1 | naszej piwnicy, tylko bez jej zgnilizny i odoru. Tąż wodą 72 1 | taflę dachu można w stanie jej płynnym zabarwić, jak się 73 1 | polskie, Baryka zużył bieg jej wód tak samo jak słony prąd 74 1 | specjalny mechanizm niszczy jej wszechwładne zamarzanie.~- 75 1 | lecz inżynier Baryka nad jej zamarzaniem i odmarzaniem 76 1 | przed srogością natury i jej strasznymi jadami, dla uzyskania 77 1 | teraz na rozmach rewolucji w jej pierwszym rozkwicie. Uczył 78 1 | wstrętne widowisko, które na jej tle pełnym wieczyście nieśmiertelnego 79 2 | może pod wpływem głównego jej bohatera, "kuzyna Baryki", 80 2 | szczegóły, wszystkie perypetie jej niedoli i śmierci.~Cezary 81 2 | kraj porzuciła, tak się jej losem przejmuje i wzrusza. 82 2 | uścisnął ręki jego matki, iż jej słowami nigdy owych uczuć 83 2 | i nie wpłynęło na sprawę jej postanowienia.~Toteż nie 84 2 | o tym mówi, bo przecie i jej samej już nie ma. Nie ma 85 2 | młokos z "Pałaty" i mówi jej wciąż o tym rozmarzonymi 86 2 | nowa postać matki, nowy jej obraz, nowe przemienienie 87 2 | moście wiślanym, a koniec jej jeszcze nie wkroczył na 88 2 | najeźdźców ze wschodu. Nie widać jej było w ruinie, w zniszczeniu, 89 2 | jakąś fotografię - ach! - jej, Kazi albo Zosi. Cezary 90 2 | równowagę i runęła. Koła jej kręciły się spazmatycznie, 91 2 | tak! - i stylistyki, kiedy jej dobra zabierano. Teraz zarabia 92 2 | Szarłatowiczówny, herbu Rogala. Zapytam jej, czy kury dobrze się niosą?~- 93 2 | bez przerwy lały się z jej oczu.~- Mamusia sobie tam 94 2 | raz - wojak nie popuszczał jej ze swej dłoni aż do chwili, 95 2 | drżała na całym ciele. Głos jej drżał również, gdy mówiła:~- 96 2 | klatki schodowej, gdzie jej sprzed oczu znikła mieszczanka, 97 2 | niej, zasiadł w najdalszym jej kącie i zapatrzywszy się 98 2 | linijki, Cezary mógł oglądać jej obcisły strój męski, lekkie 99 2 | siecią ozimin.~Za nią ruszył jej narzeczony. Obadwaj wojskowi 100 2 | wesołego powiedzieć. Wtedy jej koń wpadał na wywalcowaną 101 2 | wierzchowca. Prześliczna jej twarz wyrażała czerstwe 102 2 | przyjaznych.~Ale piękność jej i oczywista na siodle niejako 103 2 | się ten Barwicki rozbija o jej rękę. Są po słowie, nawet, 104 2 | w skromną, modną suknię. Jej uroda zajaśniała teraz inaczej. 105 2 | odmiennie przedstawiała się jej stopa w lakierowanym pantofelku, 106 2 | Skończyło się na tym, że jej poradzono, ażeby sobie poszła 107 2 | poszła na grzyby, gdyż z jej nauki nic nie będzie.~Starania 108 2 | słówka" stale wyfruwały z jej biednej głowy. Nieszczęsny 109 2 | grała na fortepianie. Nic do jej głowy nie przystępowało, 110 2 | żyje na świecie, byleby jej tylko pozwolono bębnić na 111 2 | się do fortepianu. Wolno jej było odwalać swą sztukę 112 2 | recytacji utworu. Twarz jej zmieniła się, ożyła, rozgorzała 113 2 | geniusz muzyczny płonął w jej oczach. Zeszli się do salonu 114 2 | niego wcale, a jeżeli twarz jej zwróciła się w jego stronę, 115 2 | świeżo odmalowana, gdyż każda jej sprycha i wachlarz, literka 116 2 | wyjechać z tej Nawłoci. Jeszcze jej przecie nawet nie zobaczył! 117 2 | wody. W nieruchomej tafli jej odbijały się wysokie olchy 118 2 | i nie mógł nasycić się jej widokiem. Patrzył na chmurki 119 2 | matki. Takie musiało być to jej miejsce ulubione.~- Każdy 120 2 | rosyjskie, chrzęściły w jej zębach, gdy opowiadał o 121 2 | dotknąć w przelocie ustami jej policzka, różowego i świeżego 122 2 | do jego pokoju, gdyż ma jej coś ciekawego powiedzieć. 123 2 | mały włos, cnocie - zamknął jej gadatliwe usta tak długim 124 2 | Żeby ją tylko puścił... Jej uśmiech stał się bezradnie 125 2 | Karolina wyszła z mieszkania jej wujostwa, pianistka chyłkiem 126 2 | wstrząsający dreszcz dał jej znać - ten! Gdy zaś Cezary 127 2 | prostu zachorowała duchowo. Jej stan była to nieustanna 128 2 | stanie odmienić albo znieść jej utęsknienie. Bała się rzeczywistego 129 2 | daleka zasłyszany, brzmiał w jej uchu jakby melodia osobliwa.~ 130 2 | objęcia obłoków ścierając z jej twarzy samotnych łez potoki.~ 131 2 | przez tego pana, a marzenia jej zawierały tylko tyle, żeby 132 2 | kiedyś - kiedyś przyszedł na jej mogiłę i usiadł przy wzgórku 133 2 | zeszpecona, a on siedzi przy jej grobie. Księżyc świeci. 134 2 | się wtedy i kształtowały w jej duszy. Nieraz słuchała w 135 2 | wystawała w sieni. Nikt jej nie mógł przeszkodzić, gdy 136 2 | wybuchły, zgorzały i zgasły w jej piersiach! Zdawało jej się, 137 2 | w jej piersiach! Zdawało jej się, że nie wytrzyma, że 138 2 | wtargnęła we współczujące jej mury i widziała, jak panna 139 2 | opuszczała pokój Baryki. Rozum jej ustał wtedy, zaćmił się 140 2 | się na górę, jakby każda jej stopa sto cetnarów ważyła. 141 2 | widowisko wciąż i wciąż przed jej oczyma roztwierało.~ Termin 142 2 | locie chwytał płaszcz z jej ramion, owionął go przenikliwy 143 2 | swego miejsca.~Cezary podał jej płaszcz, którego nie zdążyła 144 2 | kobietę ramionami, przywarł do jej ust płonącymi ustami i narzucił 145 2 | płonącymi ustami i narzucił się jej z całą potęgą furii. Nie 146 2 | łagodna kolebka. Czarne jej pudło i lustrzane okna, 147 2 | rozkoszy swej, doświadczając jej w pełni. Pocałunki ich i 148 2 | kroczył - i trafił dzięki jej przewodnictwu na groblę. 149 2 | śmiech pani Laury, głos jej narzeczonego i jeszcze jakiejś 150 2 | przez Laurę, wpadł we drzwi jej sypialni. Był to pokój duży 151 2 | Chłodna noc i wilgotne jej podmuchy owiewały rozmarzone 152 2 | przeświecający spod koronek, nadawał jej urok nowy a nie widziany. 153 2 | ukazywały zachwycające linie jej młodocianego szkieletu i 154 2 | tajemnicy przed sobą samym jej niezrównaną urodą, to jakiś 155 2 | ukłon Cezarego. Ale oczy jej nie zatrzymawszy się ani 156 2 | Starał się nie patrzeć w jej stronę, głównie w tym celu, 157 2 | Barwicki coś tam szeptał jej do ucha. Ach, usłyszeć, 158 2 | Wandy Okszyńskiej. Sala z jej lśniącym parkietem była 159 2 | Teraz się to znów przed jej oczyma powtórzyło. Teraz 160 2 | sama tajemnica spadła przed jej oczy.~Panna Wanda siedziała 161 2 | Suche łkania rozdzierały jej młode serce. Wilcze kły 162 2 | pazury zazdrości ćwiertowały jej upodobanie, wszechwładnie 163 2 | panujące. Krzyk zamierał na jej wargach, ślepy płacz zatykał 164 2 | wargach, ślepy płacz zatykał jej gardło. Uśmiechała się wciąż 165 2 | coraz grubsza spadała na jej oczy w tym salonie buchającym 166 2 | przytula do swych bark, a jej młode, twarde, niedojrzałe, 167 2 | podniosła, usłyszał szept jej, płynący w jego ucho, niczym 168 2 | ziemi, którzy w obronie jej wolności, w obronie naszej 169 2 | najpewniejsza, że ta przepotężna w jej mniemaniu dama widziała 170 2 | wielmożnym sposobem na wskroś jej myśli, uczucia, haniebne 171 2 | okrągłym taborecie i szepnęła jej do ucha tonem nie znoszącym 172 2 | ciemności. Zapomniała o tym, że jej słuchają tak morowe osoby, 173 2 | osoby" słuchać będą muzyki jej, o której wartości właśnie 174 2 | martwota rąk. Poczuła znane jej, swoje własne, szczególniejsze 175 2 | królowa na majestacie. Włosy jej przebierać się zdawał, podnosić 176 2 | przed sobą dostrzegła. Palce jej stały się podobnymi do tych 177 2 | swej nicości, ażeby według jej woli oddać swój głos i znowu 178 2 | nicość. Pedał czekał na jej słabą stopę, ażeby podwyższać 179 2 | powstawał, tak samo w duszy jej polatać zaczął radosny feniks 180 2 | na stosie ze wszystkich jej uczuć, którego lotu nikt 181 2 | i przejścia tajne, doły jej ciemne i straszliwe oraz 182 2 | jak zapisał, że Cezary jej sprzyja, boć tyle razy z 183 2 | serce, nie poraziłyby tak jej duszy jak to odkrycie. Zleciała 184 2 | gorszego niż zrabowanie jej rodzinnego domu przez bolszewików. 185 2 | Wiatr huczał. Pewnie jej białą suknię spostrzegli... 186 2 | przeraźliwego. Zagadka jej nieszczęścia zgęstniała, 187 2 | niej drżały. Nie przyszło jej do głowy, by się czegoś 188 2 | ojczyzny swej, prosi cię, żebyś jej przypomniał, jak to tam 189 2 | naśladować jego ruchy. Suche jej stopy w lakierowanych pantofelkach, 190 2 | zdradziecko i nagle. Usta jej były boleśnie uśmiechnięte, 191 2 | kusząca i powabna melodia jej młodego ciała. Sama tancerka 192 2 | chowała swe piersi. Głowa jej była dumnie zadarta i w 193 2 | Wanda Okszyńska. Przymrużone jej oczy mierzyły każdy skok 194 2 | zniżanie się i wzlot do góry "jej" Czarusia Czarusieńka, Czarowniczka... 195 2 | grabowej alei. Jeszcze z ramion jej nie wytchnęło przenikliwe 196 2 | jako ruch i skok, który nad jej wolą tu i tam lata niczym 197 2 | nachylił się nad nią i czynił jej do ucha cierpkie uwagi o 198 2 | pikniku... Lecz nie wypada. Jej samej nie wypada. Zwróciła 199 2 | na twarz pannicy. Głowa jej była odwrócona i wciśnięta 200 2 | potem ostry pisk zabrzmiał w jej ustach. Wstała. Usiadła. 201 2 | się w skórze, pragnienie jej widoku, przyzywanie jej 202 2 | jej widoku, przyzywanie jej wszystkimi siłami duszy 203 2 | objawiało niemal w polu widzenia jej postać - realizowało wreszcie 204 2 | postać - realizowało wreszcie jej osobę fizyczną. Wychodziła 205 2 | uśmiech miłosny, odpowiedź jej duszy na sny jego duszy. 206 2 | utęsknienia.~Jakże kochał jej uśmiech, jej ruchy, jej 207 2 | Jakże kochał jej uśmiech, jej ruchy, jej wymowę, jej spojrzenia! 208 2 | jej uśmiech, jej ruchy, jej wymowę, jej spojrzenia! 209 2 | jej ruchy, jej wymowę, jej spojrzenia! Jakże uwielbiał 210 2 | spojrzenia! Jakże uwielbiał jej dowcip, dobrotliwy i przyjacielski - 211 2 | tylko miłością. Szaleństwo jej, zapomnienie się, zapamiętanie 212 2 | cały wieczór i nie chciano jej wypuścić. Cóż by w tym było 213 2 | błaga. Ruszaj, bo możemy jej nie zastać!~Ksiądz Anastazy 214 2 | Siebie się pytaj! Słuchałem jej ostatniej spowiedzi. Rozumiesz? 215 2 | boleściach. We drzwiach jej pokoju tłoczyły się ciotki, 216 2 | Panienka zaniemogła.~- Co jej jest?~- Straszne boleści.~- 217 2 | niego jedna wołała, choć już jej słów słychać nie było. Ledwie 218 2 | iż on pierwszy usłyszał jej krzyk, wołanie o pomoc na 219 2 | ogrodzie i w parku nikt jej nie widział, gdyż tam było 220 2 | ścisłą chronologię tych jej wypraw i stwierdzono, że 221 2 | jeżeli nie w kuchni, to w jej okolicach, nic nie wiedziała, 222 2 | się stało "na dworze". Gdy jej oznajmiono, że Karolina 223 2 | zobaczyć, co to za sok, że jej tak zaszkodził!~- Sok porzeczkowy 224 2 | obrażoną.~- Sama pani podawała jej szklankę z wodą i sokiem?~- 225 2 | odrzekła Wanda.~- Czy podała jej pani sok osobno we flaszce, 226 2 | utrzymywać, iż wojna, z jej okrucieństwem, a przed wojną 227 2 | dorzucać sobie liść wawrzynu, a jej kamień potępienia? I to 228 2 | podejrzeniu. Wszakże nie mówił ani jej, ani nikomu o pocałunkach 229 2 | że tylko jeden posiada jej serce. Oszukuje obydwu. 230 2 | wieś chłopską Nawłoć, od jej strony południowej, między 231 2 | ludzka. A ty? Nie kochałeś jej przecie, boś się zakochał, 232 2 | natychmiast na kolana u jej mogiły i proś o przebaczenie.~- 233 2 | gdybym był chciał. A nic jej złego nie zrobiłem. Moje 234 2 | Moje pocałunki sprawiały jej rozkosz. Sama ich szukała. 235 2 | się - tak sądzę - skoro jej odmówiłem pocałunków.~- 236 2 | wyposażyć. Postanowiliśmy dać jej ten Chłodek w posagu. Zdawało 237 2 | również, wspominał matkę swą i jej ostatnie godziny. Tam, w 238 2 | i jakaś zestarzała. Oczy jej, podkute czarnymi obwódkami, 239 2 | Czarusia, który tak ciężko na jej życiu zaważył. Spostrzegłszy, 240 2 | Spostrzegłszy, że patrzy w jej stronę, skinęła ku niemu 241 2 | się w zimną wnękę. Głowę jej nieszczęśliwą jedynie mroźny 242 3 | spodleć i zdziczeć, dawał jej wszystko, co poczytywał 243 3 | mogło się oprzeć tej armii i jej moralnej sile? Powinna była 244 3 | pani Laurze. A nieprzerwana jej nieobecność, głuchy step 245 3 | widział był wieś szlachecką z jej życiem. Czyż nie należało 246 3 | należało tej całej Nawłoci z jej Chłodkami posłać do luftu? 247 3 | po stronie Polski w walce jej z wojskami bolszewickimi.~ 248 3 | granicy polskiej, ponieważ jej nie widział na oczy - słupów 249 3 | rzemiosło.~Dorożka z właściwymi jej podskoki przemknęła się 250 3 | burżuazji do ustąpienia, jeżeli jej nie wydrą władzy, to ludzkości 251 3 | oparła się o nie ręką. W tym jej ruchu uwidoczniła się konieczność 252 3 | Mówczyni ściągnęła brwi. Jej wysmukła, zgrabna i piękna 253 3 | pełna spokojnej uwagi. Nikt jej nie odwróci i nic jej nie 254 3 | Nikt jej nie odwróci i nic jej nie odwróci od oblicza tej 255 3 | dalekiej ulicy. Nie odwróci jej płacz synka chorego. Cóż - 256 3 | otulona nadobnie. Szczęście jej - to te lutry. Po to żyje, 257 3 | całej prawdy.~- Od was się jej dowiem!~- Tak! Moja matka 258 3 | Matki ogrzali i do serca jej przytulili. Stolicę wolności 259 3 | łzę pobijając, płynęły po jej twarzy przeobfite strugi. 260 3 | podniosła woalkę, widać było jej policzki o przezroczystej, 261 3 | ją za co? Przyobiecywać jej co? Usprawiedliwiać się 262 3 | przycisnąć do ust brzeg jej sukni, gdyby mógł ucałować 263 3 | sukni, gdyby mógł ucałować jej stopy!~Ludzie w tym miejscu 264 3 | gość, przewinął się przez jej usta, wykrojone tak przecudnie.~- 265 3 | przez ciebie! A ty?~Oczy jej obeschły i patrzyły teraz, 266 3 | sami będą pracować i nikomu jej nie dadzą. Wtedy policja