Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tchórzu 1
tchórzyla 1
tchu 8
te 183
tea 1
teatralna 1
teatralnym 1
Frequency    [«  »]
214 ja
204 lecz
204 tego
183 te
181 pani
178 ale
175 tej
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

te

    Czesc
1 Rod| płoche bruki!" Powtarzała wymówkę raz, drugi i trzeci, 2 Rod| podobne dodatki, a co się za te tantiemy wykonywuje, to 3 Rod| państwowego i kładący na konieczność nacisk wielki - 4 1 | znowu siedemnaście lat i radość w sercu, której już 5 1 | suche i zawierające zawsze te same zwroty. Oczywiście 6 1 | naukach. Matka odczytywała te ustępy zatwardziałemu recydywiście 7 1 | niechętnie zgadzał się na te śpiewy, jednak tolerował 8 1 | Lecz tak dalece zrosły się te dwa organizmy, a jeden tak 9 1 | skarbu złożonego przez męża. większą i cenniejszą część 10 1 | pewnikiem, rewolucja przeżywa te braki chwilowo. Tymczasem 11 1 | głupocie swojej wydałby w te pędy i tamten skarb z groty. 12 1 | było nagie ciało. Osoby te nie były jednak nędzarkami 13 1 | historycznej, pamiątkowej. Te złote kajdany nękały 14 1 | istniejącej dłoni. Kładł kwiaty te w zimnym powietrzu, a gdy 15 1 | Wypowiadał teraz matce umarłej te ciche, woniejące jak fiołki 16 1 | pomstę nad Kainem. Gdyby te grudki martwej ziemi mogły 17 1 | wyznawcy Zoroastra czcili wieczystą moc niszczyciela. 18 1 | wyciąganie bezbronnych rąk: te osiem setek żołnierzy zostały 19 1 | sam żadnej wagi. Pokazał legitymację na chybił trafił, 20 1 | Cezary zapatrzył się w postać odchodzącą w światy 21 1 | obrotów koła śmierci przez rękę bezwładną. Pojął tę 22 1 | tę rękę bezwładną. Pojął muzykę za pomocą władzy 23 1 | kiedy na ziemi takie jako te stosy pobitych?"~"Nie zapomnij 24 1 | przygodach na wojnach, gdyż te rzeczy były mało zrozumiałe 25 1 | sobą, sprzysięgły się na małą skórzaną skrzynkę. 26 1 | z pasażerów nie zostaje. Te postoje napawały rozpaczą 27 1 | szczytami łączące się z morzem. Te dwa szczyty połączył z morzem, 28 1 | Oszaleć, ale z zachwytu. Bo te domy komponują artyści. 29 1 | albo koloru nasturcji. Domy te najwymyślniej, najfantastyczniej, 30 1 | idylli.~- Można by więc nową lechicką cywilizację 31 1 | omłotu, poruszane przez moc błogosławioną.~- Ano - 32 1 | obłokami. Toteż stare miasta, te straszne zmory starej cywilizacji, 33 1 | miałem szczęście widzieć te plany - wygodniejsze, 34 1 | będzie! - kamiennych, niż te szklanki ciągle opłukiwane 35 1 | ma strachu! Zbadają oni rzecz dobrze, bo przecie 36 1 | radośnie wzdychała, gdyż te spokojne wywody zdejmowały, 37 1 | przewrotu`? Znał przecie potęgę, która wyzwalała 38 1 | legionami przeszedł poprzez Ziemię, dopiero jakem wszystek 39 2 | jednej sekundy zdecydowali sprawę. Cezary wyruszył " 40 2 | zobaczyć własnymi oczyma sprawę, za którą szli w 41 2 | ramieniu srogo pokrzykiwali na nieskończoną watahę, szóstkami 42 2 | Jeńcy spoglądali na przykrótką wiedźmę z powagą, 43 2 | cylinderki morowe, ciepłe na porę! E - franty! A dopiero 44 2 | państwo kochane, patrzeć na te głodne ryje. No, nie mogę!~ 45 2 | koledzy. Okazało się nawet, że te "Polaki" to nawet dusze 46 2 | światła.~- Widzisz, Czaruś, te światła?~- Widzę.~- No, 47 2 | zaraz, dzisiaj. Dawajcież zupę! Dawajcie tę cielęcą... 48 2 | Dawajcież tę zupę! Dawajcie cielęcą... A na rożnie też 49 2 | podnosząc dwa palce.~- Ale sałatkę - to sama przyrządź...~- 50 2 | niedużo. Jak mię poturbowały te czapy, a Baryka obronił. 51 2 | robił miny, żeby wybrać starą, omszałą flachę, oplecioną 52 2 | Ale skądże - u licha? - te dwie damule? A przecież 53 2 | wyszedł i Cezary. Patrzał w ciemną noc i w postaci słabo 54 2 | bracie! Pilnuj się! Za jedną srebrną papierośnicę, 55 2 | cię wezmą na cel! Za jedną oto srebrną cukiernicę! 56 2 | zataczały. Wkrótce jednak te półkoliste ścieżki zginęły 57 2 | jaki jestem śmiały.~Mówiąc te słowa Cezary zarzucił prawe 58 2 | spacerującego "pana" ukłonem. Te to ukłony zepsuły poranek 59 2 | ziemi ze śmiechu, patrząc na scenę. Nawet kiedy już kusa 60 2 | oglądanie swej jaźni.~Lecz te chwile zostały zakłócone. 61 2 | wyrwała ich z zawias. Odkąd te drzwi były drzwiami, klamka 62 2 | uśmiechały się do gościa te kamienne garnuszki, przypiekane 63 2 | głowy. Febra. Bo to teraz te ciągłe zmiany pogody. To 64 2 | że to wojna wpływa tak na niepogodę. Ciągłe strzały 65 2 | policzków. Cezary zaglądał w te oczy nieznane, pełne rozumu, 66 2 | Cezary odepchnął od siebie myśl wstrętną i nachalną, 67 2 | żoną miał dwoje dzieci. Te dzieci mają pretensje i 68 2 | pola praszczury parobków te niwy orzących wyorały i 69 2 | podlotka. Oczy tylko zostały te same, szczere i prawdomówne. 70 2 | spod jego ciężkiej pięści. to pannę Wandę Okszyńską 71 2 | fortepianem, szeroko rozłożyła wiadomość przed zgromadzeniem 72 2 | brawurowej muzyki. Przerwał biesiadę przedobiednią Maciejunio 73 2 | Cezary chciał rozwikłać niedogodną sytuację, toteż 74 2 | najciemniejszy aksamit. Konie te stały od lat w ciemnej stajni 75 2 | nie ma śladu pyłu. Konie te w ciemności zdziczały i 76 2 | zachłannością objął oczyma tutejszą "sekułę" i nie 77 2 | tam pod lipami, patrzeć na wodę szeroką - szeroką, 78 2 | albo gwiazdy ukażą - na "sekułę" - i tak sobie tutaj 79 2 | miocenu i pliocenu, znosiła te formacje w pobliże siedliska 80 2 | usiłowania poprawy.~Wszystkie te zatrudnienia i, jeżeli je 81 2 | ktoś, co pilnie śledził schadzkę przygodną i widział 82 2 | zacznie walić pięściami w te drzwi, krzyczeć wniebogłosy, 83 2 | batikach. Ciekawski minął i salę i otwarł drzwi do małego 84 2 | wychodzącą na ogród. Wyszedł i na werandę, którą ostatni deszcz 85 2 | domu i poprzez wszystkie te wspaniałości wrócił do pierwszego 86 2 | Cezary przypomniał sobie te stopy i nogi w grubych pończochach, 87 2 | Ustąpiły powoli i cicho. Te drzwi, otwarte na ogród 88 2 | nazajutrz po przyjeździe w te strony. Stał długo przed 89 2 | pokoju? Może przecie i przez sień ktoś z domowników przechodzić...~ 90 2 | Co mówisz? Albo zdejm te wszystkie księże kokieterie 91 2 | chustkę do nosa.~Ksiądz mówił te słowa tonem mentorskim, 92 2 | Angélique i Victoire ("Ach, te stare zwaliska!" - jak śpiewał 93 2 | osobę, taniec i odczuwały samą zapamiętałość! Były 94 2 | doskonałego instrumentu. Te poszczególne dźwięki wpadły 95 2 | wchodziły, a inne wychodziły, te siadały, a tamte tłoczyły 96 2 | barana mię i w dyrdy przez łączkę w dole, przez mostek 97 2 | wyglądał w pola, zawsze w stronę, gdzie na dalekim, 98 2 | wszystko było z miłości. Nawet te sprawy miłości, które 99 2 | widziała, inne słyszała, te przeczuła, tamte wykombinowała, 100 2 | wyraźniej niż wszystkie te szpiegostwa fatalną prawdę 101 2 | ostatni. Odskoczył, bo usta te bezwładnie się rozchyliły 102 2 | zamknęła drzwi, bo przez te drzwi wieje zawsze, usiadłyśmy 103 2 | flaszkę z sokiem. Postawiłam flaszkę na tacce. Obok flaszki 104 2 | Zawołałam moją siostrzeniczkę, Wandzię, biedactwo, co 105 2 | myśli i przypomina sobie te drobne wydarzenia. Odpowiedziała 106 2 | panno Wando, osłodziła wodę dla naszej kuzynki, 107 2 | Hipolit.~- Ja osłodziłam wodę.~- Pani? - pochwycił 108 2 | nie mówiąc o serwisach. Te rzeczy nie dla nas dostępne, 109 2 | Gdy przyniosła i podawała łyżeczkę, spojrzał na nią 110 2 | przeciwko niej dowodu - to te wszystkie awantury, doprowadzające 111 2 | przeszedł odległość dzielącą te folwarki. Noc była spokojna, 112 2 | Baryka uchwycił i szarpnął szpicrutę, wydarł z ręki 113 2 | moja pani, i zaraz opuszczę te tak gościnne progi.~Chciałem 114 2 | kobietę! Bić Laurę! Bić , która miliony pocałunków 115 2 | złożyła na jego ustach! Bić te usta! O nędzo, o hańbo! 116 2 | żeby nie ryczeć z bólu na te całe puste pola. Och, wspomnienia, 117 2 | wiecznie radosne, skoro te drzwi się otwarły i ręka 118 2 | poradzić. Osaczyły go teraz te trzy kobiety, niczym trzy 119 2 | nigdy, choć zbiegał już całą stronę na koniu i piechotą. 120 2 | Widzisz, jak Bóg za te pocałunki z byle kim strasznie 121 2 | nie widziało. Chciałbym gębę zagoić i pomyśleć w 122 2 | ściskał. A wreszcie puścił rękę z jękiem:~- Na Chłodek - 123 2 | domu nie zmieniło przez te długie lata. Te same ściany, 124 2 | zmieniło przez te długie lata. Te same ściany, te same belki, 125 2 | długie lata. Te same ściany, te same belki, ten sam dach, 126 2 | same belki, ten sam dach, te same graty. Domisko to stare 127 2 | łaski pana, zboża przez te lata wydał do śpichlerzów 128 2 | za wielką kuchnią, żeby maść przygotować według 129 2 | nieskończonymi jękami. Podziwiał pierwotną, barbarzyńską 130 2 | Cezary podniósł oczy na okolicę, siedlisko takich 131 2 | jak obce duszy, jak ponure te kielichy niedawnego wesela! 132 2 | szczęściu. Oto las. Oto te zarośla przydrożne, które 133 3 | serca, ażeby patrzeć na te ściany i schody bez zgrzytania 134 3 | pokój narożny.~Otrzymawszy te wyjaśnienia Cezary, pouczony 135 3 | symbol życia w Nawłoci - pamiątkę. Pod pozorem rozpatrzenia 136 3 | Cezary nie zwracał uwagi na te wizerunki. Teraz, nie mając 137 3 | Edward Abramowski. Nazwiska te nic prawie Cezaremu nie 138 3 | zaciągać długi wdzięczności.~- Te figury? To "warszawiacy" 139 3 | jak Adam Mahrburg, robili pracę lepiej, systematyczniej. 140 3 | wszelkich tego narodu wad i win. pewność swej wiary przekazywał 141 3 | Azerbejdżaninie! wytłumaczyć ci zagadkę. Ci trzej zasłużyli 142 3 | Trzeciego Maja. Święciło rocznicę jawnie, w obchodzie, 143 3 | sobie na ścianie mej izby te portrety, ażeby nieustannie 144 3 | indziej. Sami spłynęli w dzielnicę, zeszli się tu 145 3 | Polakiem był policjant.~Ulice te mają wygląd srogo niepowabny. 146 3 | wicher i mróz ściska, dzieci te wtrącone do kryjówek, 147 3 | sobie rady. Ażeby opanować te wszystkie wiadomości o krajach, 148 3 | pomocy współspiskowców odbija te swoje prace rewolucyjne 149 3 | wewnętrzną kiłę. Przeszywał te miejsca swym szydłem podejrzliwości 150 3 | terminie oznaczonym. Tak się te rzeczy złożyły, że Lulek 151 3 | granicach nakreślonych przez te właśnie doktryny, ujęte 152 3 | zwątpień i rozczarowań.~W te właśnie miejsca, w te obolałe 153 3 | W te właśnie miejsca, w te obolałe okolice umiał we 154 3 | przetrzymać do najprędszego końca "niepodległość", a wtedy 155 3 | siedlisk tyranii". Siedliska te powinny były niezwłocznie 156 3 | rycerskich". Toteż omijał materię. Ogólnie tylko zwalczał 157 3 | różnych historycznych postaci, , jak mówił, specyficznie 158 3 | towarzyski i snobistyczny. Zasady te były w jego świecie modne. 159 3 | Cezary uprzytamniał sobie te idee w ich formach oczywistych, 160 3 | duchowych, które właśnie granicę wyraźnie stanowią.~ 161 3 | łaskę i wprowadzić cię na konferencję. Usłyszysz nareszcie 162 3 | kiepskich papierosów, na te wąsiki niepotrzebne, koloru 163 3 | międzynarodowości.~Wyłożywszy te prawdy mówca pomacał się 164 3 | który przeżywamy. Klasy te nie rozumieją również naszego 165 3 | wszystkimi i wszystkim.~Te enuncjacje towarzyszki-lekarki 166 3 | używać. Należy raczej schować te fakty na dno, na sam spód 167 3 | turmy carskie i przeobrażają te więzienia w miejsce kaźni. 168 3 | rok częstsze. Głodówki te niejednokrotnie kończą się 169 3 | wiedzieć, kto poleca i kto na te przyrządy daje pieniądze. 170 3 | katowali!~- A kto widział scenę?~- Mało panu jeszcze? 171 3 | niemu kierowali wszystkie te straszliwe historie i swój 172 3 | palce skazańców, a potem te palce ściska maszynką specjalną. 173 3 | burzliwą rzekę rzeczy w lub wstronę. Czasami 174 3 | rzekę rzeczy wlub w stronę. Czasami popędza 175 3 | obracają na pana posterunkowego te żyjące zwłoki człowiecze! 176 3 | kamienicy w ciepło doskonałe na te dni srogiej zimy - gdy ogromni, 177 3 | nadobnie. Szczęście jej - to te lutry. Po to żyje, by je 178 3 | ginąć. To wy pobijecie znowu młodzież - swoją mądrością, 179 3 | żebyś ze mną pracował. Te stosy papierów zawierają 180 3 | południu. - Laura".~Wyrazy te przeszyły Cezarego do szpiku 181 3 | Nadzwyczajnie śmieszne były te przeskoki od końca do końca, 182 3 | do ciebie ręce przez całą ziemię - pewnie wtedy, gdy 183 3 | przechodzili i podnosili oczy na damę tak piękną; a tak gorzko


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL