| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tworzylam 1 tworzyly 2 twych 4 ty 111 tych 40 tygodni 2 tygodnie 1 | Frequency [« »] 113 jego 112 mie 111 nawet 111 ty 103 ci 100 moja 99 tym | Narcyza Zmichowska Poganka IntraText - Concordances ty |
Rozdzial
1 Wstep| sercem, to go pyta: a masz ty talent? - przyjdzie człowiek 2 Wstep| talentem, to nań woła: a masz ty serce? - i tak ciągłe wymagania 3 Wstep| kto za i kto przeciw - ty sama, Gabriello, głos pierwszy.~- 4 Wstep| ja będę gminem waszym, ty zaś, Teofilu, jako dzieciak 5 Wstep| chorobę milczenia.~- Po co ty mu się zawsze sprzeciwiasz, 6 1 | powiedziała stanowczym głosem:~- Ty, maleńki, będziesz Beniaminkiem.~ 7 1 | pamiętaj, że nie moja.~- To ty biedny, Adasiu, że masz 8 1 | odpowiedziała mu prędko:~- Nie, ty nie biedny, ty bardzo bogaty, 9 1 | prędko:~- Nie, ty nie biedny, ty bardzo bogaty, Adamie.~- 10 1 | dosłyszeć mogłem.~- Czy ty śpisz, Ludwinko? - spytałem.~- 11 1 | już cierpiał.~- Ale kiedyś ty nie spała - rzekłem na ostateczne 12 1 | czy i ja go zabiję?~- I ty, chłopcze, tylko uważaj, 13 2 | twoich, Cyprianie, tylko ty dwa słowa przyjmij ode mnie - 14 2 | słowem "piękny" powitałeś - a ty, jak teraz poznaję, tylko 15 2 | walka z nieszczęściem, jak ty ją sobie wyobrażasz, Beniaminku. 16 2 | starszy od ciebie - on dziś, a ty jutro.~W żaden sposób nie 17 2 | głowie przyszłość, sława... a ty kaszel przypominasz i gdybym 18 2 | zaczął mię częstować. Czyś ty Niemka rozkochana, czy siostra 19 2 | nic nie powiem - lepiej ty mów, czego chcesz?~- Chcę 20 2 | synem ojców moich.~- Alboż ty wiesz, Beniaminie? może 21 2 | tłumu wielu śpiewało, lecz ty sam zwyciężyłeś, tobie tłum 22 2 | Prawdę rzekłeś, bracie, ty lepiej ode mnie moje własne 23 2 | najsławniejszymi gonitw bohaterami - ty, taki młody, taki niewprawny - 24 2 | rozsnuwać - daj pokój - ty dziecko, ty słaby, ty śmieszny, 25 2 | daj pokój - ty dziecko, ty słaby, ty śmieszny, w głowie 26 2 | ty dziecko, ty słaby, ty śmieszny, w głowie ci się 27 2 | krzyknąłeś i przy mecie jesteś - ty pierwszy! Spojrzyj teraz 28 2 | twojej... Beniaminie, czy ty rozumiesz tę chwilę, w której 29 2 | już kocha i kochana? - czy ty rozumiesz tę chwilę? A kobietę 30 2 | gorąca i przenikliwa... Czy ty śniłeś o niej? Ej! daj mi 31 2 | bije... a jej miłość!... ty nie znałeś własnej potęgi, 32 2 | rozpustnik tak nie używa, jak ty czuć będziesz wszystkimi 33 2 | władzami duszy twojej, jak ty użyjesz całą męskością twej 34 2 | wiecznie kochaną będzie; gdybyś ty po jej miękkich wezgłowiach 35 3 | już cierpisz.~- Oh! cóż ty znowu o cierpieniu mówisz! - 36 3 | wolno, z namysłem.~- Bo też ty niczego nie rozumiesz, ani 37 3 | szczęścia, ani nieszczęścia, ty dziecko jeszcze!~- Mylisz 38 3 | Aspazja!... moja!... Lecz ty będziesz jej - o tak, Beniaminie - 39 3 | ciebie dał, Beniaminie! Jaki ty szczęśliwy! jaki piękny 40 3 | smutek ci nie przystoi. Ty powinieneś być szczęśliwym - 41 3 | do ciebie, i znowu, znowu ty byłeś tym, którego po świecie 42 4 | To najbogatsze.~- Co też ty wygadujesz - ten pan, taki 43 4 | uciech? Prostaczku! a wiesz ty lata nasze? Ot, patrz, z 44 4 | przebąknął - a ja sama...~- Ty, pani - przerwałem z żywością - 45 4 | chwili - jam Aspazją - a ty?~- Mnie rodzice Beniaminem 46 4 | Beniaminem nazwali.~- Więc ty, Beniamin! Oho! Beniamin 47 4 | dotykającej mnie szaty: - Jakże ty kochasz, Beniaminie - dodała 48 4 | krwią plusnęły.~- A jak ty kochasz, jak ty kochasz, 49 4 | A jak ty kochasz, jak ty kochasz, kobieto, Aspazjo?~- 50 4 | szatan tak nienawidzi.~- Co ty wiesz, góralski chłopcze? 51 4 | wiesz, góralski chłopcze? co ty wiesz, Beniaminie. Szatan 52 4 | zbladło biedne dziecko - oh! ty zapewne inaczej kochasz, 53 4 | szczęśliwi,~Jaką piękną ty!~Przez świat idźmy! Niech 54 4 | mnie tak ciemno, ~Jakbyś ty nie była ze mną,~A był przy 55 4 | precz z nimi do szatana, ~Ty mię kochasz, tyś kochana;~ 56 4 | wierzy, ~Że kiedyś może ty już wątpić będziesz, ~A 57 4 | błotem cię zarzuci, ~Gdy ty sam nawet skłócisz się z 58 4 | świętością i swymi prośbami;~Ty ku niej idąc złe drogi porzucisz, ~ 59 4 | idąc złe drogi porzucisz, ~Ty za nią idąc, znów do nieba 60 4 | zachichotały głośno.~- Więc i ty się śmiejesz - rzekłem do 61 4 | okropnie!~- To cóż, alboż ty słabszy od nich? czemu się 62 4 | ku temu sposobność, ale ty, pani, skarby złota cisnęłaś 63 4 | sam do siebie - wstydź się ty, co kochasz Aspazję, a macasz 64 4 | wyobraźni przemawia jedynie? czy ty szukasz zdarzeń i okoliczności 65 4 | cierpi i rozum się błąka - ty nie objawisz Boga, ty nie 66 4 | ty nie objawisz Boga, ty nie dasz nieba, biedna potępiona - 67 5 | biedne dziecię, co tobie? czy ty doprawdy ubogi i nieszczęśliwy 68 5 | łzami jak kobieta.~- Czegóż ty płaczesz, chłopcze? - pytała 69 5 | poznaję.~- I któż ja jestem?~- Ty jesteś... - zatrzymałem 70 5 | spoza łez moich i rzekłem: - Ty jesteś piękną kobietą.~- 71 5 | mnie zjawienie się twoje - ty musiałaś przyjść, musiałaś 72 5 | już nie uwierzę nigdy, bo ty mię kochać będziesz - widzisz 73 5 | mnie śmierć zagrażała, a ty zstąpiłaś ku mnie, wzięłaś 74 5 | przywołałaś ubiegłe. Jakże ty mię kochać będziesz musiała, 75 5 | pięknie ci było, jak gdybyś ty, młody bożek szklistych 76 5 | usunąć, wzięłam ją do rąk; a ty wtedy westchnąłeś i ożyłeś...~- 77 5 | powiedział, co mi pokazał, że ty mnie kochać będziesz...~- 78 5 | Aspazjo, Aspazjo! jeśli ty nie chcesz lub zdolną nie 79 5 | mów prawdę tylko. Może ty pragniesz hołdów, uwielbienia, 80 5 | uwielbienia, miłości? - możeś ty dumna i chcesz, bym w proch 81 5 | Aspazjo, miej litość - ty nie pojmiesz nigdy, jeśli 82 5 | szczęściem moim.~- Któż ty jesteś, Aspazjo?... - mówiłem.~- 83 5 | księżniczka spytała go:~- Czyś ty mię kochał, rybaku?~- Jakżeż 84 5 | rybak odpowiedział - kiedyś ty umarła, a ja się trupa twojego 85 5 | wypisane: "Wszystko było - ty jesteś - wszystko zawsze 86 5 | moich piersi mleko ssałeś, ty wrócisz, kiedy matka w smutku 87 5 | przypadek dał tobie - mnie ty wybrałeś, ty wziąłeś sobie 88 5 | tobie - mnie ty wybrałeś, ty wziąłeś sobie spośród świata 89 5 | cały świat twój - alboż ty rośliną jesteś, żeby miejsce 90 5 | Ja ciebie nie kocham - ty mię nie kochasz, rozstańmy 91 6 | okropny głos wołał na mnie: - "Ty ją zabijasz - zabijasz!"~ 92 6 | przynajmniej rozrywa go i dzieli, ty dzisiaj wszystkie władze 93 6 | zagadłem ją nieufnie - czy ty mi ręczysz, że znośniej? 94 6 | i ludzi nie gorszy.~- Co ty mówisz, Ludwinko, że Boga 95 6 | życia wyrzucić potrafi. Czy ty masz nadzieję, Beniaminku?~ 96 6 | nagle do siostry - co byś ty zrobiła ze mną, gdybym ja 97 6 | taki miły jak śmierć...~- I ty wiesz o tym, Ludwinko?~- 98 6 | złudzeniu wyrzekła.~- Oh! toś ty jeszcze bardzo szczęśliwa! - 99 6 | rzeczy twoje odwiózł i gdzie ty byłeś, słowa powiedzieć 100 6 | jesteś, piękny jeszcze i ty byś tak kochał przecie?~ 101 6 | dlatego ja byłem zazdrosnym, ty okrutną. Ale ja cię kocham, 102 6 | czemuż ja się mam lękać, żeś ty już przestała. Czyż to podobnym 103 6 | uświęcenie życia ludzkiego, ty mię kochałaś, Aspazjo, więc 104 6 | kochałaś, Aspazjo, więc ty mię kochać będziesz - obraz 105 6 | Wszak czytając te słowa, ty już mi wierzysz i sobie 106 6 | pójdę do ciebie - tam, gdzie ty jesteś, martwość i zepsucie 107 6 | krzyknąłem całym głosem: - "Ty kłamiesz! ty kłamiesz!" - 108 6 | głosem: - "Ty kłamiesz! ty kłamiesz!" - i druga myśl 109 6 | podchwyciła Felicja - a cóż ty zowiesz pracą użyteczną? 110 6 | dzielność ramienia... Cóż ty chcesz, by im dzisiaj przyniósł 111 6 | Bracie mój! Bracie! Gdybyś ty miał matkę!... - zawołał