| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wzruszenia 2 wzruszony 1 wzruszyc 1 z 639 za 152 zab 1 zabaw 3 | Frequency [« »] 956 nie 916 w 673 na 639 z 581 to 510 ze 506 a | Narcyza Zmichowska Poganka IntraText - Concordances z |
Rozdzial
501 5 | gromnicą i olejami świętymi, z wodą święconą i kropidłem 502 5 | postać w złocistej sukni z załamanymi rękoma, a rybak 503 5 | umarłego brata - wciągnęła je z pocałunkiem, rozwiała na 504 5 | hebanowego sfinksa książki, ja z dala nieco siedziałem i 505 5 | całuje czoło i usta? A z każdym zapytaniem Aspazja 506 5 | przyszło mi naraz wiele listów z domu.~Brat mój Adaś napisał: " 507 5 | Beniaminie! pożegnałem się z żoną i dziećmi moimi, wracaj 508 5 | moim łonie cię nosiłam, z moich piersi mleko ssałeś, 509 5 | Okręty do brzegów Europy z wszystkich stron świata 510 5 | krzyże wszystkich świętych z kalendarza i wyobrażenia 511 5 | grono ludzi poważnych, z rogatymi czapkami i w długich 512 5 | grube, kościste ręce... Z tych naddatków nic a nic 513 5 | nienawidzić. Trudno byłoby mi z wszelkim stopniowaniem opowiedzieć 514 5 | a czarnymi dziobami lamp z żelaza, ulanych na herkulańskie 515 5 | wskazując Aspazji, szepnął z cicha:~- Beniamin mię zabije. 516 5 | pewność wszystkich poświęceń z mej strony trzymała mię 517 5 | pasem - bronił się odważnie, z rozpaczą, ale ja go zabiłem - 518 5 | postawa jej odbijała się z taką dokładnością, jak niegdyś 519 5 | potem wzgarda płomieniem z piersi do ust mi buchnęła, 520 5 | mi się język, splunąłem z niego wszystkie obelgi, 521 5 | przekleństwa. Aspazja słuchała ich z tąż samą spokojnością jak 522 5 | się przeląkłem i uciekłem z pokoju... Dziwna rzecz - 523 5 | najwięcej żałowałem, gdym z pierwszego uniesienia zawziętości 524 5 | moje całowała, słuchając z dala płynącej piosenki - 525 5 | stanęły - Aspazja znikła z pamięci, został tylko żal 526 5 | tylko na ramiona i wyszedłem z naszego pałacu takim, jakim 527 5 | Beniamin - donosił jeden z nich - komandor krzyżów, 528 5 | towarzystw, zniknął nagle w nocy z l na 2 listopada po odbytym 529 5 | listopada po odbytym pojedynku z księciem... którego zabił. 530 5 | przyjmowała kwiat naszych salonów z właściwym sobie wdziękiem 531 5 | już od dawna w bliskich z tą panią stosunkach. Tajemnica, 532 5 | zupełnie godnych siebie istot - z przyjemnością jednak możemy 533 5 | a teraz jeden wiarogodny z poufałych jego towarzyszy 534 5 | daleko i zniknąć tak nagle".~Z gorzkim uśmiechem przeczytałem 535 6 | dziewczynka stanęła przede mną z dużym chleba kawałem i z 536 6 | z dużym chleba kawałem i z groszem jałmużny.~Wziąłem 537 6 | siedziała kobieta, blada, z białymi jak srebro włosami, 538 6 | ubranej kobiety i gdy na czole z pocałunkiem jej łzę gorącą 539 6 | miłosierdziem wśród tych, co niegdyś z dumą i pociechą na pierwsze 540 6 | twojemu, tych, co powtarzali z rozkoszą i radością pierwsze 541 6 | serce moje rozdzierał.~Jedna z wnuczek wspomniała, że się 542 6 | północną wybiera.~- I ja pójdę z tobą - rzekła moja matka - 543 6 | dosiadłeś i w której twój ojciec z uśmiechem powiedział: - " 544 6 | spokojny, jak gdybyś miał z jutrem po raz pierwszy na 545 6 | złego, Beniaminku - wyrzuć z serca przeszłość całą, tylko 546 6 | którą nas kochałeś dawniej - z tą miłością zaczniemy jeszcze 547 6 | wszystkie.~Matka słuchała mię z głębokim smutkiem - odpuściła 548 6 | smutkiem - odpuściła mi z litością świętą, bożą - 549 6 | nie wydziedziczyły mię z jedynej, którą jeszcze mieć 550 6 | wrócił, matka twoja nie umrze z ostatnią myślą troski i 551 6 | ognia przysunąć. Siostry z dziećmi swoimi obsiadły 552 6 | przytrzymała i pogładziła z lekka drżącą ręką swoją; 553 6 | i westchnęła - ręka jej z mojej głowy na kolana spadła - 554 6 | bracia nie chcieli mię wziąć z sobą na pogrzeb, tak przy 555 6 | czułem każde cierpienie z osobna, lecz nie mogłem 556 6 | wioseczki i mieszkać w niej będę z tą wszystkich najukochańszą 557 6 | istoty, w każdej części z osobna osobną boleść czułem. 558 6 | tak straszliwe hieroglify z żył wezbranych na czoło 559 6 | porządku - Ludwinka też z niezachwianą cierpliwością 560 6 | obchodziła się ze mną jak z chorym dziecięciem i czasem... 561 6 | nam serce, trzeba uciec z własnej piersi, oderwać 562 6 | posłuchaj mojej rady, gdy z władz owych jedną tylko 563 6 | mi ręczysz, że znośniej? Z takim po wierzchu zamkniętym 564 6 | wierzchu zamkniętym grobem, z taką na dnie zgnilizną - 565 6 | głosem i ścisnęła za rękę z przekonaniem i wiarą.~- 566 6 | ciągle przy ustach flaszkę z gorzałką i odurzał się...~- 567 6 | który cierpi i godzi się z cierpieniem swoim...~Ludwinka 568 6 | ten ma nadzieję, iż je z życia wyrzucić potrafi. 569 6 | Biblię, i ów tom in quarto z królów popiersiami, i tę 570 6 | i tę książkę, która ojcu z rąk wypadła przed pierwszą 571 6 | Józefa zabudowania folwarczne z jakiegoś zamożnego, jak 572 6 | Józef, jak parobczak ubrany, z młodą przodownicą w taniec 573 6 | wychylający się do połowy z kielicha cudownego kwiatu, 574 6 | którego wszystkie listki z najdziwaczniejszych przedmiotów 575 6 | drodze do córki Reguela, z swym nieznajomym przewodnikiem 576 6 | jak zasmucało każde inne z dawnych lat wspomnienie. 577 6 | ubiegaliśmy się o to, które z nas w tłuczkach masło kłucić 578 6 | do rzeki, co nasz ogródek z łąkami dzieliła - byłem 579 6 | nad wieczorem, gdym się z dniem moim obliczył, spostrzegłem, 580 6 | pomieszania zmysłów?~Ludwinka z trwogą spojrzała na mnie, 581 6 | nasz, dobroczynne jak dzień z życia matki naszej wzięty - 582 6 | nienawiść przed jej miłością z duszy ustąpiła. Gdym cię 583 6 | mogłem, tak mi się zaraz z całą okropnością swoją wracała 584 6 | bezrozumna. Dziwna rzecz! Z pięciu lat przeszło, któreśmy 585 6 | za te godziny, w których z uwielbieniem patrzyłem na 586 6 | wszystko, ze wszystkim, z piekłem i niebem twej duszy. 587 6 | zabójstwa i występku nie chcę z niej wyrzucić - a wiesz 588 6 | naszego w nieskończoność, z chwili użycia szliśmy ku 589 6 | mieli ku wyższej podążyć, z całego świata naokół snuliśmy 590 6 | snuliśmy rozkosz dla siebie, z siebie nic nie wysnuli dla 591 6 | jasności promienne, lecz z naszej piersi nie wystąpiły 592 6 | oni wszyscy uściskali mię z radością, nikt mi nawet 593 6 | widać to wszystko, widać, że z uścisku dwóch tych istot 594 6 | prawda, że i nam przyszłość z ideałem Cypriana spodobnieje. 595 6 | żyłem gorączkową nadzieją - z zupełnej pewności porzucałem 596 6 | nawet oszczędził ich sobie. Z moją jedną na dzień godziną - 597 6 | rozerwać. Stałem tak długo z tym miękkim, drobno złożonym 598 6 | powiem szczerze, że gdyby z mego listu piękna kobieta 599 6 | śmiała się tak, jak Aspazja z twojej modlitwy, to doprawdy 600 6 | ocenić wysoki szacunek, z którym jestem dla ciebie, 601 6 | przeczytał te słowa - jeśli kto z was tu cierpiał w życiu 602 6 | rozerwania boleści dusza z wszystkimi siłami się rzuciła, 603 6 | rozbieżnych myśli. Pierwsza z nich była myślą listu: - " 604 6 | poniosłem go do komina, z lunatycką dokładnością ustawiłem, 605 6 | pierś moją, łączyła się z obrazem, a ciało zmartwiałe 606 6 | iść nie mogłem. Płomień z wolna postępował - czy to 607 6 | rzekłby kto, iż zanurzał się z rozmysłem w zniszczenie; 608 6 | stępiały zupełnie.~Poszedłem z Ludwinką na grób rodziców - 609 6 | zabaw swoich, dokazywałem z nimi, biegałem, śmiałem 610 6 | i nic mię już nie mogło z tego stanu wyprowadzić. 611 6 | tym względzie starania. Z początku myliłem się - ile 612 6 | opowiedziałem moje życie jak powieść z pamięci. Na pamięć wydaję 613 6 | klęczącego na środku salonu, z wzniesionymi ku niebu rękoma, 614 6 | wzniesionymi ku niebu rękoma, z głową popiołem posypaną - 615 6 | kobieta była - poganką.~Z ostatnim słowem głuche milczenie 616 6 | metodysta najpierw się otrząsnął z doznanego wrażenia i w duszy 617 6 | sentencji był już więcej z własnego uczucia i własnej 618 6 | formułki warunków - przyniósł z sobą na świat złote serce, 619 6 | przyjęła skarb rzucony wraz z przywiązaną do jego posiadania 620 6 | bezsilny - proszę ja pana z sobą, proszę za próg tego 621 6 | wielki człowiek! Bez miłości z pół milionem się ożenił. 622 6 | Prometeuszom nie wykroję z niego promiennej nad czoło 623 6 | dusza ludzka zamiera i nikt z was jeszcze nie pomyślał, 624 6 | nie dawaj rozkazów. Możesz z niego bardzo piękną wyrobić 625 6 | okupuje ode złego, ofiarna z bogactwa duszy, nie z jej 626 6 | ofiarna z bogactwa duszy, nie z jej nędzy, ofiarna przez 627 6 | kto im może ciągle coś z siebie i ze swego dawać - 628 6 | latach, a zobaczycie, jak z wolna życiem pierś jego 629 6 | się przekonacie, jaki nam z niego wyrobnik przybędzie.~- 630 6 | wolno? Garstka maleńka, z krociowego tłumu chętnych 631 6 | garstka, do której może nawet z nas, tu siedzących, żaden 632 6 | jego. Niech się wywiązuje z długów zaciągniętych względem 633 6 | przykładem.~- Nie, nie! - z pośpiechem zaprzeczyła Emilia - 634 6 | chwili Henryk zerwał się z miejsca, obie ręce jak do 635 6 | powtórzył Beniamin i także wstał z miejsca swojego, usta mu 636 6 | gdybym miał matkę! O, pewnie, z potępienia wiekuistego tylko 637 6 | nie żegnający" - a co się z nim później stało? próżno 638 6 | Przez jakiś czas tylko z jego wspomnienia snuły się 639 6 | zapadały odstępy, każdy z nas miał coś ważniejszego,