Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dniepr 1
dniu 5
dno 1
do 375
dobiec 1
dobiegajacego 1
dobieglem 1
Frequency    [«  »]
506 a
440 ja
397 jak
375 do
316 mi
309 tak
284 co
Narcyza Zmichowska
Poganka

IntraText - Concordances

do

    Rozdzial
1 Wstep| zachodzi różnica, w niej zaś do jednego i drugiego wielkie 2 Wstep| w rozumie przeniosła się do serca i serce cierpiało 3 Wstep| robotę zaczyna, zawsze łatwa do oszukania jak dziecko, które 4 Wstep| zasłużyli, choćby to wam do zdrowia najpotrzebniejszym 5 Wstep| chwili, miała siłę potrzebną do moralnych tego wieku zapasów, 6 Wstep| od najprostszej jałmużny do najwznioślejszej około oświecenia 7 Wstep| od gospodarstwa domowego do filozofii, od igły do poezji, 8 Wstep| domowego do filozofii, od igły do poezji, od gawędki do nauczania - 9 Wstep| igły do poezji, od gawędki do nauczania - dni jej starczyły 10 Wstep| Prawda, że też Pan Bóg do wszystkiego jej drogę ułatwił - 11 Wstep| i tylko ciągle z niższej do wyższej przechodząc piękności 12 Wstep| brakło, ja także należałam do ich liczby. Felicja, pełna 13 Wstep| mi kobietę najzdolniejszą do przeprowadzenia w rzeczywistość 14 Wstep| Bóg chyba teraz nie wpuści do Królestwa swego; to samolubne 15 Wstep| zdawały się upominać o prawo do szczęścia, o prawo do tego, 16 Wstep| prawo do szczęścia, o prawo do tego, co dobrym dobroć ułatwia, 17 Wstep| nawet gdy przyjazną rękę kto do niej wyciągnął, Seweryna 18 Wstep| jakieś w ludzkości stosowne do ich pracy teraźniejszej 19 Wstep| wyglądało, to tylko poszłam do Emilki i uskarżyłam się 20 Wstep| dłużnicy najwięksi przystęp do niej mieli, chociaż się 21 Wstep| poetka, artystka, matka. Do urzeczywistnienia owych 22 Wstep| wrażenia miała struny od serca do mózgu przyciągnięte i te 23 Wstep| ale biada mu, jeżeli się do szaleństwa wdziękiem syreny 24 Wstep| ten lub ów nie wymodlił do niej najgorętszej młodocianego 25 Wstep| przekonaniu miłość nic a nic już do niej przyrzucić nie mogła, 26 Wstep| czarnoksięskie karbunkuły , nogi do perskich kobierców, ręce 27 Wstep| perskich kobierców, ręce do złotych pierścieni, kształty 28 Wstep| pierścieni, kształty ciała do atłasów miękkich... i to 29 Wstep| Albert "Filozof" stosownie do swego tytułu kochał mądrość, 30 Wstep| zastosowywaniem wszystkich czynów do wszystkich pojęć swoich.~ 31 Wstep| jednak zdaje, że gdyby sam do usunięcia i przeprowadzenia 32 Wstep| nieskończonością swoich widoków do końca trafić by nie mógł, 33 Wstep| przyjemnie, lecz mógł się kochać do późnej starości i nie wiedzieć 34 Wstep| myśli, a nie zniżyła się do stopnia posługaczki-karmicielki, 35 Wstep| rodziny esencję podobniutką do takiego jak Henryk człowieka. 36 Wstep| małżeństwo znajomych przywieść do skutku, czy żeby miejsce 37 Wstep| czy żeby książkę z jednej do drugiej przenieść biblioteki, 38 Wstep| pożytecznym, zaraz brał się do uskutecznienia projektu 39 Wstep| natura zdawała się raczej do gwałtownych ciągnąć go czynów. 40 Wstep| i podłości. Od wysokich do niskich, kto kłamie, ten 41 Wstep| wyobraźnię nadzwyczaj łatwą do zajęcia, umysł dziwnie przedsiębiorczy 42 Wstep| takiego mu strachu napędziły do głowy, że sobie jak liszka 43 Wstep| samych siebie zastosować do jego wymagań. Świat chce 44 Wstep| się przyjmie, jeżeli mało do ręki ich weźmiesz - po długich 45 Wstep| koniecznie zapędzają go jeszcze do innej roboty - łaja o niepraktyczność 46 Wstep| moja Emilciu - rzekłam raz do niej - cóż robić, jeżeli 47 Wstep| człowiek miał wielką zdolność do rysunków i często nam przynosił 48 Wstep| szkice, miał wielki dar do wymowy i często nam prawił 49 Wstep| żywiołami zawsze się do równowagi układała. Ta własność 50 Wstep| zwyczajnie jak dziecko, i do tego trochę zepsute a bardzo 51 Wstep| wypowiedział wszystko, co mu do myśli przychodziło - że 52 Wstep| ludzi spotykał, więc mu do myśli przychodziły różne 53 Wstep| wszystkich znajomych najpóźniej do naszego grona się przyłączył - 54 Wstep| umysłowego znaczenia, tylko się do zewnętrznych stosowały okoliczności. 55 Wstep| wznieść siły swego ducha do twórczych natchnień i działań. 56 Wstep| teraźniejszości grzechem. Co do mnie, szczerze wyznaję, 57 Wstep| nałogiem - jutro podobne do dnia wczorajszego, a dzień 58 Wstep| stawało na przeszkodzie do tego wszystkiego.~- Dajcie 59 Wstep| po śmierci wprost trafię do nieba. Ja bym niebo zamknął 60 Wstep| świecie, garnij wszystko do piersi swojej, wszystko 61 Wstep| kapitanem Ross lub Parry choćby do samego bieguna wśród lodów 62 Wstep| zdania zupełnie im daje do tego prawo.~- Hej! Galop! 63 Wstep| tyko chciał powiedzieć, że do cnót nadzwyczajnych, do 64 Wstep| do cnót nadzwyczajnych, do poświęcenia i wspaniałości 65 Wstep| poetów, od Konfucjusza do najnowszego kodeksu, od 66 Wstep| kodeksu, od Salomona do Jerzego Sand, powiedziałby 67 1 | że mu jedna ręka więcej do rozszarpania spodziewanej 68 1 | ustach poszedł co prędzej do żony swojej, pocałował 69 1 | wzniosła swój paluszek do góry i powiedziała stanowczym 70 1 | wyraz dziecięcia, bo im do serca przypadał, a ojciec 71 1 | własnej natury łączą. Co do mnie, taki mam - w tym względzie 72 1 | niewinnie. Lecz wracając do osobistej biografii, już 73 1 | według najpodobniejszych do prawdy mniemań. Jak mnie 74 1 | siostra przytuliła mi głowę do kolan swoich, upieściła 75 1 | wesołą makolągwą - co do mnie w klateczce na każdy 76 1 | pamiętam najpierw, wchodzącego do pokoju z jakąś białą, biało 77 1 | Nigdy nie mów naszej do mnie, Beniaminku, bo to 78 1 | spytał brat, odwracając się do białej dziewczynki z uśmiechem, 79 1 | Bohdana Adaś zbliżył się do niej i wziąwszy w obie ręce 80 1 | trzymając ciągle Walerkę do łona przyciśniętą, na głowie 81 1 | przygięła się nieco i w wodzie do połowy odbiła się jej postać, 82 1 | równie, ciągle, spokojnie jak do snu. Zmęczony bieganiem, 83 1 | nie dogonisz - woda ucieka do Sanu, San ucieka do szerokiej 84 1 | ucieka do Sanu, San ucieka do szerokiej Wisły, a Wisła 85 1 | szerokiej Wisły, a Wisła ucieka do głębokiego morza - a morze? 86 1 | widzisz, jak niebo tuż do ziemi przytyka, idź po szafirowy 87 1 | ja się dostanę daleko - do morza albo do nieba. Szedłem, 88 1 | dostanę daleko - do morza albo do nieba. Szedłem, szedłem 89 1 | jako zwierzę tylko - rzekła do niego.~A Karol, jakkolwiek 90 1 | klepie, kiedy mówi o nim do drugiego oficera: Patrz, 91 1 | splatał słomiane płachty do podłóg sieniowych i w pobliskich 92 1 | co ładniejsze, to nawet do samego Lwowa posyłał. Tym 93 1 | korcy owsa przysypano mu do jego składu, a przed rokiem, 94 1 | radości nie mógł przyjść do siebie, bo on po zaporosku 95 1 | pewna, niechybna, jakby sama do celu trafiała; zdawało się, 96 1 | strzelającemu dość było wziąć do ręki i spuścić kurek, choćby 97 1 | odpowiedź wyciągnąłem ręce do góry, żeby co prędzej siodła 98 1 | wziął mię przed siebie, do piersi jedną ręką przycisnął, 99 1 | nieźle - poszepnął Karol sam do siebie, a potem głośniej 100 1 | uważaj, baczność! przytul się do mnie plecami, tak, dobrze, 101 1 | skaleczony rzucił się prosto do piersi Zitty - klacz przeraźliwie 102 1 | wydziwić nie mogę, skąd mi do pamięci wracają wycieniowane 103 1 | wzniesiony odwrócił się do nieprzyjaciela gwałtownym 104 1 | i z najzimniejszą krwią do rąk mi podał znowu - 105 1 | nawet. Brat prosto poszedł do Zitty, piersi jej trochę 106 1 | jeden wyraz żadnemu z nas do ust się nie przyplątał - 107 1 | mu dałem na pięć kroków do siebie przypędzić i tak 108 1 | niebo całe odzywało się do nas jakimsiś wyraźnym, choć 109 1 | spytała znowu i wskazała do góry.~- Oh! patrzę ciągle, 110 1 | i przyłożyła mi rękę do serca.~- Ja czuję - odpowiedziałem 111 1 | znają, co je poznali do stracenia ostatniej nadziei, 112 1 | stracenia ostatniej nadziei, do odzyskania najpierwszej 113 1 | papiery, lecz kiedy zasiadł do czytania, to bez nakazu, 114 1 | ogromną chętkę wybiegnąć do niej, a bałem się ojcu przeszkodzić, 115 1 | połyskliwości. Oczy, na które do połowy wypukła zachodziła 116 1 | się znajdzie w książkach do tej książki podobnych.~A 117 1 | kiedy pierwszy raz dał mi do złożenia te słowa: "Mama 118 1 | ciągle o niej tylko albo do niej mówił.~Matka... Czy 119 1 | przejdę koło żebraka, bym do niego z jałmużną ręki nie 120 1 | ode mnie, ja mam tylko co do wypadków mego życia waszą 121 1 | głęboka, przepaść miltonowska, do której to się leci dziewięć 122 1 | ten sen, ta przepaść, to do niczego niepodobne - chyba 123 1 | niczego niepodobne - chyba do tego, com ja czuł na jawie - 124 1 | pedagogicznych sumariusz; w przydatku do niego nauczyłem się górnictwa 125 2 | opłatek i podając go ojcu:~- Do wsiego roku ! - rzekła uroczystym, 126 2 | od wzruszenia głosem. - Do wsiego roku, mężu mój, dzieci 127 2 | dzieci wszystkie moje. Do wsiego roku! Niech każde 128 2 | szła koleją~od najstarszych do najmłodszych, każdemu dając 129 2 | błogosławieństwem moim niech będzie do chwili jego powrotu ten 130 2 | mu je wyciągały na ręku do wcześniejszej pieszczoty, 131 2 | objął mię za szyję, lecz nim do piersi przycisnął, zatrzymał 132 2 | piękny! - zawołał Cyprian do stojącej za nim, odwracając 133 2 | rozgrzana, zaczęła powoli do zwyczajnego wracać układu - 134 2 | rzekł prędko, chustkę do kieszeni chowając.~Ja siedziałem 135 2 | jesteś chory - rzuciłem mu do ucha.~- O tym potem - rzekł 136 2 | nieszczęściu, bo jego twarz do odbijania samej tylko radości 137 2 | ja śmiało nieszczęście do walki wyzywam, będę brzydszym, 138 2 | rozumie znaleźć coś podobnego do tych błogosławionych marzeń 139 2 | spadające włosy i rzekł niby sam do siebie:~- Jakie to dziecko! 140 2 | władze używania, zdolność do szczęścia, siły do stwarzania 141 2 | zdolność do szczęścia, siły do stwarzania rozkoszy - a 142 2 | straszą - i schyliwszy się do wspartego o jej kolana synka, 143 2 | widać, nie chcieliśmy chwil do spoczynku potrzebnych zabierać. 144 2 | całe życie trupich piersi do twarzy jego uciekło - była 145 2 | chwilę grą nerwów i muskułów do pierwszej młodzieńczości 146 2 | lampką w ręku spuszczałem się do głębokiej pieczary - w pieczarze 147 2 | drewnianym stolikiem, a do tego jeszcze w szlafroku 148 2 | cugli popuściwszy, biegłeś do mety z najsławniejszymi 149 2 | twojej jedni drugim z ust do ust podają - "oto on, to 150 2 | państwu, że było wtedy mówić do mnie o koniach, o wyścigach, 151 2 | i najnamiętniej kochankę do drżącej piersi przycisnąć.~ 152 3 | obrała sobie?... Cyprian do wykończenia jakiegoś obrazu 153 3 | kolan moich wzniósłszy oczy do nieba, z głębi duszy bym 154 3 | mówię - sztuka i piękność do życia wzięte użyciem, przynależą 155 3 | Używający musi mieć serce do ukochania tego, co używa - 156 3 | wzburzonej piersi, nastraja do gry krwawe żyły cudzego 157 3 | białość, a błękit potępia. Ja do Cypriana żadnej nie mam 158 3 | zemdlonego na ręce i poniósł do łóżka, czułem tylko boleść 159 3 | jednego drgnięcia serca do zmarnowania na postronne 160 3 | chwile, w których ja nie do przeszłych radości, nie 161 3 | przeszłych radości, nie do straconej swobody, ale do 162 3 | do straconej swobody, ale do owego przejścia pierwszej 163 3 | Cyprian z wolna przychodził do siebie, spojrzeniem i niepewnym 164 3 | uniesieniu; wiem, że się modliłem do chrześcijan Niepokalanej 165 3 | całej przeszłości poganizmu do duszy wstąpiło i kazało 166 3 | umiera z silną wiarą, że do nieba idzie, ten nie ma 167 3 | bez zaspokojenia, dał czas do cierpień, a nie dał jednej 168 3 | a nie dał jednej chwili do radości. - Ja tak nie umrę, 169 3 | ciekawość, pierwszy gradus do piekła - i zdaje ci się 170 3 | rozmawiając, zbliżył się do wielkiego zwoju płótna, 171 3 | zabrakło mi nawet ideału do stworzenia godnego jej miłości 172 3 | wziąłem świecę, poszedłem do ciebie, i znowu, znowu ty 173 3 | już wziąć paletę i pędzel do ręki, żeby mnie nie odbiegła 174 3 | wszystkie kobiety od północy do południa" albo jednym zamachem 175 3 | wszystkich ludzi jak braci do serca przytulić, albo jedną 176 3 | odwiniętą pakę i pośpieszył do wchodzącej. Jeśli z was 177 3 | was kto ma jaką skłonność do mistycyzmu, niech sobie 178 3 | weselszym, sprowadziła nas obu do pokoju, w którym wszyscy 179 3 | krzyczały, a gdyśmy na noc do siebie wrócili, Cyprian 180 3 | ideałem; rzuć garść błota do takiego serca, po jednej 181 3 | ptak, co wszystkie pióra do lotu rozwinie, niby okręt, 182 4 | konia obrządził i wszystko do okulbaczenia przygotował, 183 4 | a potem przytuliłem się do jego miękkiej grzywy, jak 184 4 | miękkiej grzywy, jak dziecię do najwygodniejszej poduszki, 185 4 | ponurym echem, od chwili do chwili błyskawica zapalała 186 4 | czarność mocniejszą, prawie do cieniu mojego podobną, gdyż 187 4 | natężył i wspiął się niby do przeskoczenia najwyższej 188 4 | świstał w powietrzu ów pręt do biegu naglący - ale przynajmniej 189 4 | to był ów gorejący zamek, do którego z innej przybyłem 190 4 | źrenica nieco przywykła do niego, ujrzałem przez dwóch 191 4 | arabską klaczkę, trochę do naszej Zitty podobną, ale 192 4 | konia skręcił, gdyby wrócił do domu!... ha prawda! nic 193 4 | myśli podobne nie przyszły do głowy. Zeskoczyłem na ziemię, 194 4 | ozdobnych, na koniec wszedłem do małej przybocznej komnaty, 195 4 | chłopców naraz, jako gotowych do usług stanęło.~- Co pan 196 4 | że ja z żywymi ludźmi mam do czynienia.~- Nic nie rozkazuję 197 4 | rozkaz mój czekające, a ja do wyboru myśli i woli zebrać 198 4 | wyskoczyła z głowy i znów do niej cudzym chciała wrócić 199 4 | moich własnych sukniach do niej pójdę.~Skrzywił się 200 4 | pięknie - rzekł półgłosem do brata i oba wybiegli, i 201 4 | się nie poczuła. Od czasu do czasu patrzyli mi w oczy, 202 4 | wskazano, znów od drzwi do drzwi, od znaków do znaków 203 4 | drzwi do drzwi, od znaków do znaków przechodziłem pokoje, 204 4 | zdawał, przycisnąłem ręce do piersi i w słuchu, w oku 205 4 | Kilka osób przemówiło coś do mnie - popatrzyłem, nie 206 4 | pomimo największej skłonności do roztopienia się w jakiejś, 207 4 | zdawało być przeznaczonym do zupełnego stargania już 208 4 | właśnie na chwilę przyszedłem do rozsądku. - No, proszę was, 209 4 | obliczu wzniesie - a od ziemi do jej oblicza, to jak od ziemi 210 4 | oblicza, to jak od ziemi do nieba i dlatego mierzy się 211 4 | połyskami topazu aureolę. - Co do jej oczu, to prawdę powiedziałem: 212 4 | trupa, najpiękniejsze, ale do patrzenia jedynie, do użytku, 213 4 | ale do patrzenia jedynie, do użytku, nie do szczęścia - 214 4 | jedynie, do użytku, nie do szczęścia - co za dziwna 215 4 | kamienne oczy przycisnęły mię do miejsca, ale jej usta zaczynały 216 4 | coś o czterdziestu wiekach do swoich mrówek przebąknął - 217 4 | owo wszystko jest podobne do owej cząstki tego, co ja 218 4 | patrzyć tylko, to bym zapewne do głębi mej piersi poczuł 219 4 | kocham jak Bóg - mówiła do drugich. - Miłość Boga czyż 220 4 | Bogu. Życie gasnące wraca do Boga - umierający z Bogiem 221 4 | a moim jest to, co tak do mnie należy, jak przeszłość 222 4 | mnie należy, jak przeszłość do Boga - jak zakonnica do 223 4 | do Boga - jak zakonnica do przysięgi - jak zapomnienie 224 4 | przysięgi - jak zapomnienie do tajemnicy - moją jest ta 225 4 | chłopczyków zbliżyło się do mnie. Byli to ci sami, którzy 226 4 | wyrazy z kartek otworzonej do pacierza książki.~- Otóż 227 4 | okiem spogląda wkoło? Ludzie do zadziwienia skłonni nie 228 4 | ma jednak lekką skłonność do kłamstwa zbytków, rozpusty, 229 4 | stawić na kartę i pojechać do Niemiec, tam jedynie może 230 4 | po polsku, czystym i do taktu dzielonym głosem:~ ~ 231 4 | bez ustanku, ~Od wieczora do poranku, ~Od poranku 232 4 | poranku, ~Od poranku do nocy, ~Gdyby w ludzkiej 233 4 | Wypragniona, wywołana, ~Do mnie! do mnie pójdź!~O ja 234 4 | Wypragniona, wywołana, ~Do mnie! do mnie pójdź!~O ja kocham 235 4 | Piękna moja; luba moja! ~Do mnie, do mnie pójdź, kobieto;~ 236 4 | moja; luba moja! ~Do mnie, do mnie pójdź, kobieto;~Ja 237 4 | Ja kochankiem, ja poeta.~Do mnie! do mnie! do mnie pójdź!~ 238 4 | kochankiem, ja poeta.~Do mnie! do mnie! do mnie pójdź!~Daj 239 4 | poeta.~Do mnie! do mnie! do mnie pójdź!~Daj mi rękę 240 4 | mam. ~Precz, precz z nimi do szatana, ~Ty mię kochasz, 241 4 | szanowny słuchaczu - rzekł do mnie - zechciej to wszystko 242 4 | łakomy, niewstrzemięźliwy i do grzechu głównego, obżarstwa, 243 4 | odpowiedzą, ~Gdy ręka twoja do nich zakołata, ~Gdy wołać 244 4 | porzucisz, ~Ty za nią idąc, znów do nieba wrócisz. ~Miłość kobiety! - 245 4 | rozkosze, ~Ja znajdę w sercu do poświęceń siłę, ~Wiele dobrego 246 4 | ty się śmiejesz - rzekłem do młodszego, za rękę go biorąc.~- 247 4 | jakiś mężczyzna mówił do niej, ona słuchała i bawiła 248 4 | maską niewinności przylgnęło do jej twarzy. ~Nie mogłem 249 4 | podźwignięcia i zastosowania do użytku lub ozdoby wszystkich 250 4 | mego serca nie przywiodła do nowego grzechu ludzi, co 251 4 | między wami od żartu do gniewu przyszło - no, uspokój 252 4 | wyrażeniach jak w cackach do zepsucia przeznaczonych, 253 4 | zostawić objawienie swoje do najgorętszej życia modlitwy, 254 4 | kobieta" i wróci, o, wróci do mnie...~Jej głos był śpiewem, 255 4 | szaleńcze - mówiłem sam do siebie - wstydź się ty, 256 4 | dobierasz opisowych wypadków do powieści jakiejś, czy to 257 4 | dziwna kobieto! nie wrócę ja do ciebie, nie przeniewierzę 258 5 | Daleko musiało być od zamku do mego pomieszkania.~Sokół, 259 5 | głowę, co prędzej wbiegłem do pokoju - na pierwszy rzut 260 5 | martwa, choć inna, to mnie do piersi zstąpiło tyle wiary 261 5 | niej, mogłem wstąpić choćby do piekieł, zbawić choćby szatana - 262 5 | dotrzymywał.~Wtem Bazyli wszedł do pokoju, kiwał głową i ręce 263 5 | śliczni państwo wczoraj do nas późnym wieczorem zjechali - 264 5 | go potrzeba było Bazylemu do przejścia przez pokój, wyjęcia 265 5 | kobiety, która zupełnie do miary z wznoszeniem i opadaniem 266 5 | żeby się ubrać i uciec do tego pokoju, w którym Aspazja 267 5 | kształtów ręki, przygarnęła do łona swego i patrzyła w 268 5 | Himalaja, tam sobie razem jak do kocza wsiądziemy, dwa moje 269 5 | obejrzyć się może i znów mnie do łóżka zapakuje, a wtedy 270 5 | ona cośkolwiek przemówiła do mnie, zaraz tak wypadało, 271 5 | pokorą wzruszyć - zacząłem do niej mówić głosem tak cichym 272 5 | białą szlafmycę na głowę i do samego końca nosa przystawię 273 5 | drugiej strony domu wejść do tego pokoju, w którym Aspazja 274 5 | niebezpieczeństwa wróciła mię do przytomności, chciałem wołać 275 5 | machinalnie kilka poruszeń jak do pływania i znów z sił opadłem, 276 5 | odpowiedziała wesoło - pójdź za to do łódki mojej, wrócimy razem 277 5 | dosyć siły, żebym sam wrócił do niego.~- Nie zdaje mi się, 278 5 | jesteś - pójdź lepiej, razem do czółna wsiądziemy. Oprzyj 279 5 | uściskiem, tak przytulić do łona swojego, bo on kazał 280 5 | świętu podobne - wracałam do życia i najpierw zdawało 281 5 | twej twarzy, przyszło mi do myśli, że może już nie żyjesz, 282 5 | jeszcze usunąć, wzięłam do rąk; a ty wtedy westchnąłeś 283 5 | nie miał siły zawlec się do domu, choćbym tu skonał 284 5 | głosem twoim, gdy mówiłaś do mnie.~Gdyby taka radość 285 5 | się podoba? - i gdym się do niej uśmiechnął, to mi mówiła: - 286 5 | mój zawód - nie wróciłem do domu.~Ale... ale... moi 287 5 | kryształowej trumnie, wstawiono do grobu i przyciśnięto ciężkim 288 5 | i blada. Rybak wyciągnął do niej ręce, a księżniczka 289 5 | bliska.~A on się dziwnie do księdza uśmiechnął i ręce 290 5 | obecnych - zstąpili razem do sklepień kościelnych, znaleźli 291 5 | Pamiętam, kiedy przychodziło do tego miejsca, w którym księżniczka 292 5 | słuchać lubiłem.~- Pójdź do mnie, pójdź do mnie, Beni 293 5 | Pójdź do mnie, pójdź do mnie, Beni mój - zawołał 294 5 | Czy słyszysz? - mówiła do mnie - czy słyszysz, jak 295 5 | i dziećmi moimi, wracaj do nas''.~Brat mój Józef napisał: " 296 5 | lub radło wzięła, wracaj do nas".~Brat mój Karol napisał: " 297 5 | pójdzie dobrze, ale wracaj do nas". Ojciec napisał: "Beniaminie! 298 5 | że przybyło jedno serce do kochania,. dwie ręce do 299 5 | do kochania,. dwie ręce do użytecznej pracy. Serca 300 5 | nam dziś trzeba, wracaj do nas".~Matka napisała: "Beniaminie! 301 5 | zawoła: Synu! synu! wracaj do nas".~Ale Aspazja rzekła:~- 302 5 | upodobać sobie? Od bieguna do bieguna ziemią naszą, a 303 5 | przedsięwzięcia. Okręty do brzegów Europy z wszystkich 304 5 | wszystkich zwierząt od słonia do baranka - i miano mi raz 305 5 | czarnych togach, wyszczerzało do mnie ponadpsowane zęby i 306 5 | tych naddatków nic a nic do wspomnień moich nie przybyło, 307 5 | nie przybyło, nic a nic do historii życia nie weszło, 308 5 | strony trzymała mię przykutym do skinienia jej ręki - ale 309 5 | przez ciemnych ulic zakręty. Do końca jednej ulicy przytykał 310 5 | zapalonych latami; zbliżyłem się do człowieka i powiedziałem 311 5 | zaszłe oczy.~I wróciłem do Aspazji - powiedziałem jej 312 5 | wzgarda płomieniem z piersi do ust mi buchnęła, rozgrzał 313 5 | pierwsze prawie rzeczone do mnie słowa: "Bóg kocha zniszczeniem 314 5 | daleko mu jeszcze było do końca podróży - oh! daleko 315 6 | pomyślałem sobie i wszedłem do sieni. Za klamkę od pokoju 316 6 | przytulał obłąkany, łkający, do kolan czarno ubranej kobiety 317 6 | Zerwałem się, wybiegłem do drugiego, ciemnego pokoju, 318 6 | wzięła za rękę i poprowadziła do swego pokoju.~- Pamiętasz 319 6 | łóżeczku? Od urodzenia do chwili, w której pierwszy 320 6 | zaniesiono wtedy pościółkę twoją do braci na górę. I nauki, 321 6 | Ale teraz kiedy wróciłeś do mnie, mnie się znów zdaje, 322 6 | wskrzesić może - zsunąłem się do nóg jej i oskarżałem o wszystkie 323 6 | gdyby cichy anioł zstąpił do niego i mówił: - "Dobrze 324 6 | posadzić na wielkim krześle i do ognia przysunąć. Siostry 325 6 | spojrzeniem, bym się zbliżył do niej; i zbliżyłem się, przyklęknąłem - 326 6 | ułożyło sobie, że gdy przyjdę do zdrowia, obejmę gospodarstwo 327 6 | Ludwinka się przystąpić bała do mnie, a ja wówczas przypominałem 328 6 | podobieństwo nie przyszło do myśli - odparła smutnie 329 6 | dziewczynka nie weszła jeszcze do pokoju.~Dla Julci był wizerunek 330 6 | Zitcie pędził, Moloch warował do księżyca, a pod strzałem " 331 6 | chłopiec wychylający się do połowy z kielicha cudownego 332 6 | koronie, inny był podobny do dziesiątki kierowej, rubinami 333 6 | był młody Tobiasz w drodze do córki Reguela, z swym nieznajomym 334 6 | Tobiasz rękę położywszy do czoła patrzył ku miastu 335 6 | wszystkie kąty domu, wszedłem do piwnicy, w której my, drobniejsze 336 6 | śniegu przekopałem się do rzeki, co nasz ogródek z 337 6 | nie miałem odwagi wejść do pokoiczku na górze, w którym 338 6 | miłości. Zbladłem okropnie, do gardła tak mi się coś rzuciło, 339 6 | przede mną jej twarz, częścią do twarzy obrazu, częścią do 340 6 | do twarzy obrazu, częścią do tej twarzy, która mi w jaskrawości 341 6 | Ludwinko - rzekłem nagle do siostry - co byś ty zrobiła 342 6 | Dlaczegoż nie miałbyś usnąć? Do snu można się czasem przymusić, 343 6 | bywa, gdy się na przykład do myśli pewny wyraz przyplącze 344 6 | Od tego czasu mam wstręt do tego malowidła, bo dziwne 345 6 | Ludwinko! Gdyby ona tu przyszła do mnie, gdybyśmy oboje pomyłkę 346 6 | wątpić.~W nocy napisałem list do Aspazji...~"Matka mi umarła - 347 6 | wszystkie owe nabytki zaliczyłem do ciężkich twoich przeciwko 348 6 | to bym nie doszedł był do miejsc rodzinnych, nie przeżył 349 6 | boleścią i łzami. Jeśli do ciebie w tej chwili nie 350 6 | właśnie, że pierwszy ręce do ciebie wyciągam, że nowe 351 6 | chwili, w której przybędziesz do mnie - bo ja, Aspazjo, ja 352 6 | ja, Aspazjo, ja nie pójdę do ciebie - tam, gdzie ty jesteś, 353 6 | cnotą, żal za grzechy prosto do nieba prowadzi, ale ja ci 354 6 | wytrawnego wina wlać sobie do żołądka; rozjaśni ono myśl 355 6 | mojego potrzebą, pomogła mi do zebrania rozbieżnych myśli. 356 6 | zdjąłem obraz, poniosłem go do komina, z lunatycką dokładnością 357 6 | ja czułem, jak płomień do piersi mi się dostawał, 358 6 | dzieci jego wciągnęły mię do zabaw swoich, dokazywałem 359 6 | myśleliście, że byłem wzruszony, do głębi duszy przejęty - co 360 6 | bym się pozwolił przybić do krzyża? - chętnie i drzewo 361 6 | dwa tygodnie temu wpadł mi do ręki list, który już blisko 362 6 | stosowna bardzo okoliczność do podania nam wszystkim arcyzbawiennej 363 6 | rzucony wraz z przywiązaną do jego posiadania odpowiedzialnością?... 364 6 | próg tego pokoju, od domu do domu chodzić będziemy i 365 6 | muzea, galerie, od piwnic do strychów kamienice pełne 366 6 | odmianę, czy ci, którzy do zbytku kochają, czy ci, 367 6 | kochają, czy ci, którzy nawet do potrzeby szczęścia ukochać 368 6 | Czemu przegrany? Od początku do końca trzymam się tegoż 369 6 | się miłość jednostkowa ma do tych wszystkich moich wymagań, 370 6 | gotowi, bo nic nie mają do stracenia...~- No, no, dość 371 6 | możecie sobie później do znudzenia snuć długie rozprawy, 372 6 | wyłączona kapłańska... garstka, do której może nawet z nas, 373 6 | z miejsca, obie ręce jak do uścisku i pieszczoty ku 374 6 | względem wątpliwość, nowych do roztrząśnienia przyrzekłam 375 6 | niewiele... przyszło do tego na koniec...~Lecz o


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL