| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] mgle 3 mgliste 1 mgnienie 1 mi 316 mial 41 miala 22 mialby 2 | Frequency [« »] 440 ja 397 jak 375 do 316 mi 309 tak 284 co 251 jej | Narcyza Zmichowska Poganka IntraText - Concordances mi |
Rozdzial
1 Wstep| zawitał. Pamięć moja wiernie mi przechowała każdego i przechowała 2 Wstep| sprawiedliwość, brakiem czasu mi się tłumaczyła. Według zdania 3 Wstep| szacunkiem ogółu, wyobrażała mi kobietę najzdolniejszą do 4 Wstep| osobistej zasługi. Gdyby mi wolno było dla tych dwóch 5 Wstep| koniecznie, żeby moje złe nie tak mi czarno z sumienia wyglądało, 6 Wstep| nią, ona zaraz dowiodła mi, jak ja to pragnęłam dobrze 7 Wstep| cztery fantazje myśli, kiedy mi trzeba było hartu, karności, 8 Wstep| Augusty mimowolnie przywodził mi na myśl jakieś cudzoziemskie 9 Wstep| to prawdziwa, nawet zdaje mi się wielkopolska szlachcianka, 10 Wstep| i poświęcenia. Ach! żal mi teraz, że napisałam to słowo: 11 Wstep| tylko nawykłeś! Może byś mi się zepsuł pierwszą pomyślnością, 12 Wstep| koniecznie - odpowiedziała mi na to - nie wątpij, Gabriello, 13 Wstep| szczęście, moja droga? Dajcie mi, dajcie chwilę miłości! 14 Wstep| prawdziwe także. Wielka mi cnota wyrzeczenie się wszystkiego - 15 Wstep| się kocham szalenie, a nic mi to w naukach nie przeszkadza. 16 Wstep| miłości chwila.~- Zdaje mi się, Augusto, że twoje ostatnie " 17 Wstep| zowąd stronników?~- Dajcie mi pokój, mnie się nie chce 18 Wstep| jakie on ma sam.~- Czemużby mi się nie chciało powiedzieć? 19 Wstep| rzekł Beniamin. - Mówić mi się nie chce, bo wiatr wieje, 20 Wstep| już się rozgadałem, to mi i przeszło, ale historia 21 1 | Beniaminkiem.~Od tej chwili nadano mi imię Beniamina. Poczciwa 22 1 | pogodzie szczęścia, jak mi cała treść mojej istoty 23 1 | głębi ducha mego i stał mi się tym, co nazywają skłonnościami, 24 1 | rozpłynąć powietrzu, tylko mi wszystkie, siedzącemu przy 25 1 | wtedy siostra przytuliła mi głowę do kolan swoich, upieściła 26 1 | cichuteczko płakać i było mi z tymi łzami tak dobrze, 27 1 | gdy dziś o nim myślę, to mi wolno powiedzieć - tak namiętnym 28 1 | nim jakoby na tronie, a on mi pokazuje ziemię, królestwo 29 1 | pracą rządzić będę, i nazywa mi wszystko ślicznymi słowy - 30 1 | dodałem z prośbą. Siostra nic mi nie odrzekła na to, tylko 31 1 | Daleko - odpowiedziała mi tak jak pierwej, szepnięciem 32 1 | życiu wyrył pamiątką. Zdaje mi się, że go dziś widzę jeszcze: 33 1 | Zitta! Zitta! Niedawno śniło mi się o niej i mówcie tam 34 1 | ale bez strzemienia trudno mi było nań wskoczyć. Brat 35 1 | się przechylił, popatrzył mi w oczy i tę rękę, którą 36 1 | gdzie ja trzymam - i ułożył mi palce na kurku i na moich 37 1 | stanął - w tej chwili brat mi palec nacisnął - strzał 38 1 | szczegółach obraz, który mi się przedstawił. Takich 39 1 | wydziwić nie mogę, skąd mi do pamięci wracają wycieniowane 40 1 | najzimniejszą krwią do rąk mi ją podał znowu - jednym 41 1 | i w zapytaniu nawet;~dał mi uczuć szczęście pierwszego 42 1 | własnej piersi? - i przyłożyła mi rękę do serca.~- Ja czuję - 43 1 | odpowiedziałem po chwili - że tak mi dobrze, jak kiedy Julcia 44 1 | wsadzi - i lepiej jeszcze, bo mi jest tak dobrze, jak wtedy, 45 1 | każdym przejściu wracały mi te w dzieciństwie od siostry 46 1 | każdej. Cyprian malował mi lub przez innych namalowane 47 1 | nie pamiętam nawet, żeby mi kto w podobnych razach spokojność 48 1 | przerzucając ostrożnie, żeby mi nic a nic nie szeleściły 49 1 | rześkością i grą fizjonomii nigdy mi się spotkać nie zdarzyło. 50 1 | dziwił bardzo, ojciec pokazał mi kartkę, na której różne 51 1 | znaczki były i powiedział mi, że za pomocą tych znaczków 52 1 | znaczków, ich użycie sam ojciec mi wskazał dziwnym sposobem. 53 1 | kiedy pierwszy raz dał mi do złożenia te słowa: "Mama 54 1 | słowa: "Mama cię kocha", to mi potem odebrał elementarz, 55 1 | życzenie. Później obiecał mi, że w kilku literach zobaczę 56 1 | kwiatów, drzew, owoców i dał mi przeczytać - "ogród". Później 57 1 | wyraz "gwiazda" przypomniał mi, jak to ona maleńka drżącym 58 1 | niebie migoce, a powiedział mi jednak, że gwiazda to świat. 59 1 | ją czułem przy sobie, że mi się zdało, jakbym ciągle 60 1 | nawykłem. Oh! doprawdy, kiedy mi się błogie dni pierwszej 61 1 | zaświeci?... Ach! darujcie mi, darujcie państwo, miałem 62 2 | Albercie, filozofie! powiedz mi, czy jest przeczucie?...~ 63 2 | skinieniem głowy potakującą dałeś mi odpowiedź, bo cię miałem 64 2 | wyrzutem mu rzekłem:~- Zdaje mi się, żeś w tej chwili więcej 65 2 | zaprzeczyłybyście - dzisiaj oczy mi wpadły, wyblakły, zagasły, 66 2 | niezadowoleniem patrzył mi w oczy. Przetrzymałem wzrok 67 2 | czerstwości? Ja myślałem, że mi z czoła za pierwszym spojrzeniem 68 2 | Ja się nie gniewałem, ale mi się okropnie smutno zrobiło.~- 69 2 | byłem na górach, gdzie mi oddech w ustach marznął, 70 2 | gdym się rozgniewał,~zaraz mi krew nosem i ustami buchnęła - 71 2 | Otóż, słuchaj - śniło mi się, że z drżącą lampką 72 2 | złotymi stawkami - jakoś mi się cieplej zrobiło, śmiać 73 2 | zacząłem, a Cyprian rozgarnął mi włosy i znów dalej mówił, 74 2 | ty śniłeś o niej? Ej! daj mi pokój z całą powszednich 75 2 | małżeństw uroczystością - co mi po tej dziewicy, która skromnie 76 2 | miłość jest jej... Wierz mi, bracie! takie kobiety są - 77 2 | słuchałem jeszcze, dziwy mi się po głowie roiły, wszystkimi 78 2 | ten obraz przypomnę, jest mi okropniej, niż wtedy było 79 3 | wypukłość - nic więcej, wierzcie mi. Używający musi mieć serce 80 3 | gatunku. - Ot tak, dobre mi słowo na myśl wpadło; artysta 81 3 | zadumałem się nad wszystkim, co mi Cyprian przed swoim zemdleniem 82 3 | to dziwne dumanie. Robiło mi się czasem rozpaczliwie 83 3 | duszno, a później znowu było mi, jak gdybym się miał spieszyć 84 3 | jedną chwilę życia uciec mi lub dogonić mnie miało - 85 3 | dogonić mnie miało - było mi, jak gdybym się niecierpliwił, 86 3 | rozsupłać powrozu, którym by mi nogi skrępowano; nagłym 87 3 | zacisnąłem palce na palce, że aż mi wszystkie stawy chrupnęły 88 3 | resztką snu przywidziało mi się, że ja początkiem twojej 89 3 | przed którą uklęknąłem, gdy mi się po raz pierwszy objawiła - 90 3 | rozpieszczę!... Dlategoż mi tak dziwnie w oczy patrzysz? 91 3 | postaci mego obrazu wzrok mi przesłoniły, niech ci mędrzec 92 3 | szczęśliwy jedynie - wierz mi, bracie, szczęście najlepiej 93 3 | Aspazja, ta kochanka moja, co mi zobojętniła na koniec wszystkich 94 3 | tak ubogi, ale zabrakło mi nawet ideału do stworzenia 95 3 | Zrobiwszy tyle, zadrżałem... bo mi się zdało, że już więcej 96 3 | bo juścić pewnym zdaje mi się, że gdy skończę mój 97 3 | znalazłem! - znalazłem! - Bóg mi sam ciebie dał, Beniaminie! 98 3 | całych obwód... Sprzeciwiałeś mi się czasem jakimś wyrazem 99 3 | chciałem usnąć, mieniłeś mi się we wszystkie zmiany 100 3 | słów moich ożywiona, żeby mi się mgłą nie rozwiał ten 101 3 | całym czole rozchodziły mi się niby jakieś gorące promienie 102 3 | niespokojna. Cyprian wytrącił mi z rąk na wpół odwiniętą 103 3 | niecierpliwy, ale częściej - co mi po tym spojrzeniu! Ja kochałem 104 3 | moja. Pierwej żyłem tym, co mi samo przez się z życiem 105 3 | nie ma dla mnie. Dostał mi się świat nowy, świat drugi, 106 4 | rękami chciał siedzieć, to by mi było piersi rozsadziło - 107 4 | ja tak się ukołysałem, że mi cugle z rąk wypadły. Jechaliśmy 108 4 | słyszane. Doprawdy zdało mi się, że nie przez porównanie, 109 4 | płaty ciepłej piany padły mi na ręce i czoło - znać było, 110 4 | Chciałem wstrzymać - żal mi się zrobiło karego - lecz 111 4 | odzwyczaiłem narowów, bo mi jakoś było przyjemniej pohulać 112 4 | Wdzięcznym ci będę, jeśli mi to powiesz, gdyż właśnie 113 4 | powiesz, gdyż właśnie zdaje mi się, że zbłądziłem trochę.~ 114 4 | pioruna. I najpierw zalśniła mi tylko jej twarz blada a 115 4 | śmiały a dźwięczny, który mi się z początku głosem młodzieńca 116 4 | nic a nic dokoła, tylko mi wśród czarnej owej nocy 117 4 | nagłe światła oślepiło. Gdy mi źrenica nieco przywykła 118 4 | szwajcar w milczeniu skłonił mi się i drzwi wskazał na lewo - 119 4 | odbicie.~- Więc chciejcież mi powiedzieć, czy z panią 120 4 | pójdzie i wcześniejsze wyrobi mi posłuchanie.~Ledwo tych 121 4 | jeden przez drugiego zaczęli mi różne wyliczać stroje.~- 122 4 | jakieś życzenie błysnęło mi w duszy.~- Czy macie strój 123 4 | miejsc tych pani; dajcie mi skromne, góralskie odzienie 124 4 | czasu do czasu patrzyli mi w oczy, potakiwali głową 125 4 | drzwi się otworzyły, znów mi skinieniem ręki drogę wskazano, 126 4 | wezgłowie, zdjąłem kapelusz, bo mi dla skroni wszystkimi pulsami 127 4 | zewnętrznych wpływów - to mi sąd i wolę, kamienną wolę 128 4 | ogólny, że na co spojrzę, to mi się przedstawi takim, jakim 129 4 | w masę ogółu, zawszeć on mi nie da odpaść w dziwactwo 130 4 | Bo proszę was, powiedzcie mi, na co się niepojętość przyda? 131 4 | jaką to była ta kobieta, co mi życie wzięła - bo jaką ja 132 4 | A czy blondyna? Wierzcie mi, państwo, że ponieważ nigdy 133 4 | szafirowej sukni, przewionął mi koło oczu lekki białej gazy 134 4 | głosu tylko.~- Powiedzże mi, góralskie dziecię, wiele 135 4 | przytomnie.~- A pani powiedz mi także, ile to lat bywa we 136 4 | przerwałem z żywością - nic mi nie mów o sobie, ja wiem 137 4 | jej oznaczyć nie mogę, ale mi erudycji nie starczy na 138 4 | dziewczęta! przynieście mi lutnię - ja kocham, jak 139 4 | Byli to ci sami, którzy mi w przebraniu moim pomagali. 140 4 | się przede mnie i patrzyli mi w oczy ciekawie a złośliwie, 141 4 | zwie!...~~I nie chciało mi się jeść, ~I nie chciało 142 4 | śmiesznych śmiać, ~I nie chciało mi się pić, ~I nie chciało 143 4 | się pić, ~I nie chciało mi się żyć:~Tylko mi się chciało 144 4 | chciało mi się żyć:~Tylko mi się chciało spać.~~O spać, 145 4 | to cuda, ~Czyż wyśpiewać mi się uda, ~Com ja widział, 146 4 | prawie, ~Chociaż czułem, że mi płoną ~Lice, usta, piersi, 147 4 | ciepłą, małą, ~Pod którą mi serce drżało, ~Ja tak czułem 148 4 | mnie! do mnie pójdź!~Daj mi rękę luba moja! ~Przez świat 149 4 | że westchnienie~Wziąć by mi kto mógł - ~To mi tak coś 150 4 | Wziąć by mi kto mógł - ~To mi tak coś w oczach błyska, ~ 151 4 | coś w oczach błyska, ~To mi tak coś ręka ściska,~Jak 152 4 | to ona właśnie...~ ~Raz mi mówiono, że są tu na ziemi~ 153 4 | Pobłogosławię tym, co kląć mi będą, ~Uścisnę rękę, która 154 4 | Uścisnę rękę, która cios mi zada, ~Otrę łzę każdą lub 155 4 | mówiłem: "chcę kobiety, żeby mi szczęście dała" - on też 156 4 | mówi: "chcę kobiety, żeby mi szczęście dała" - za panią 157 4 | zawsze toż samo ziarno - żal mi ciebie, że przy pierwszych 158 4 | ja najbardziej - cisnął mi wesoło i skłoniwszy się 159 4 | spuściłem oczy, bo czułem, że mi się łzami napełniają, a 160 4 | Żywą sprzecznością stanął mi w pamięci nasz ubogi rodzinny 161 4 | ukochanych postacie. Żal mi się zrobiło tej dumnej, 162 4 | siostry moje ubóstwił. Żal mi się jej zrobiło, bo czułem 163 4 | zmarszczyła i znak milczenia mi dała.~A więc, pomyślałem 164 4 | niespodzianie wtedy, gdy mi się zdawało, że już ani 165 4 | pożegnać przyszedłem, bo mi tu niedobrze, bo mi gorzko, 166 4 | bo mi tu niedobrze, bo mi gorzko, smutno, duszno.~- 167 4 | chciałem rękę wysunąć, lecz mi ją silniej jeszcze jej drobne 168 4 | Słuchaj, Beniaminie - rzekła mi ze swoim czarodziejskim 169 4 | biednym, ubogim chłopcem - źle mi wśród was, źle i wam być 170 4 | podwoi zasłonę, a tylko było mi smutno jak po pierwszej 171 4 | pośpiechem przebrałem się, podano mi mego konia, dosiadłem go 172 5 | sto przypuszczeń mignęło mi przez głowę, co prędzej 173 5 | doprawdy na chwilę zdawało mi się, że to czary, że to 174 5 | więcej niż ta kobieta, którą mi blask pioruna i kunsztownych 175 5 | przeczuwałem to spojrzenie - serce mi się wydarło ku niemu, pół 176 5 | zbawić choćby szatana - obraz mi wszystko przyrzekał, obraz 177 5 | wszystko przyrzekał, obraz mi wszystkiego dotrzymywał.~ 178 5 | nic nie pytałem, obraz już mi zdawał się koniecznością 179 5 | głosem, a serce zaczęło mi bić gwałtownie, a z duszy, 180 5 | niespokojność i trwoga, co mi w piersiach oddech tamowała. 181 5 | przeszłość, ale pamięć dochowała mi tylko śladu jakiegoś przykrego 182 5 | książki listu i podania mi na koniec; widzę jeszcze 183 5 | uśmiech jego w tej chwili, gdy mi świecił przed oczyma znajomym 184 5 | rozdarłem kopertę i pamięć mi wróciła, i przypomniałem 185 5 | cichuteńko, a stara baba zaczęła mi z wolna głową potakiwać, 186 5 | koturnów, bo inaczej Aspazja mi powie - "idź precz - jesteś 187 5 | trochę, by zobaczyć czy mi pięknie będzie - było prześlicznie - 188 5 | widziałem, jak Aspazja objęła mi szyję w okrągłość cudnych 189 5 | oczom wzniesione, i mówiła mi:~- A widzisz, że wróciłeś, 190 5 | kocham, Beniaminie; każesz mi zrobić balon z pajęczyny, 191 5 | Ja się śpieszyłem, gorąco mi się robiło, gdyż wiedziałem, 192 5 | bojaźnią jak zmorą, która by mi na żołądku usiadła - co 193 5 | prosiłem, zaklinałem, żeby mi wstać pozwoliła, żeby mi 194 5 | mi wstać pozwoliła, żeby mi nieznacznie podała te ubiory, 195 5 | piekielnie i odpowiedziała mi, dzięki Bogu, że równie 196 5 | przynajmniej:~- Nie uciekniesz mi stąd, będę cię trzymała, 197 5 | i dalej w nogi. Zdawało mi się, że usłyszałem wkrótce 198 5 | Aspazja czekała na mnie; kiedy mi się zdawało, że już bliski 199 5 | nagle zimno dotkliwe nogi mi podcięło - zachwiałem się 200 5 | o pomoc, ale woda zalała mi usta - zrobiłem machinalnie 201 5 | się ich z całą mocą, która mi została jeszcze.~Co ma być, 202 5 | bardzo?~Na te słowa wróciło mi pojęcie życia z całą boleścią 203 5 | mógł przypomnieć sobie, czy mi powiedziała kiedykolwiek 204 5 | nazwisko swoje, a strach mi było, żeby niedokładnej 205 5 | wzięła. Wreszcie przyszły mi na myśl jej własne słowa, 206 5 | wrócił do niego.~- Nie zdaje mi się, Beniaminie, bardzo 207 5 | moją stronę poszła i gdy mi się zdało, że mię przez 208 5 | przyjął od ciebie. Powiedz mi, żebyś go kochała - choć 209 5 | miłą pamiątkę. Oh! powiedz mi, żebyś go kochała!...~Uśmiechnęła 210 5 | ledwo zdziwiony trochę, padł mi jak ołów na czoło.~- Chcesz 211 5 | życia i najpierw zdawało mi się, że odzyskałam wszystko 212 5 | nad ranem spostrzegłam, że mi czegoś brakuje - zaczęłam 213 5 | wodą popłynęłam. Ach! jak mi dobrze było! Może w godzinę 214 5 | uderzeniem wiosła przelewała mi się niby krwią najczystszego 215 5 | pamięć, ale nie zawołałam, bo mi się podobałeś w tym uśpieniu 216 5 | bladość twej twarzy, przyszło mi do myśli, że może już nie 217 5 | którą widzisz, zasłonę i gdy mi wypadło głowę twoją w głębszy 218 5 | jest ten, co powiedział, co mi pokazał, że ty mnie kochać 219 5 | mam i znam wszystko, ale mi świata zabrakło, a przypomniałam 220 5 | i gdyby potem rozłączyć mi się z nim przyszło - gdybym 221 5 | zniósł. Aspazjo, oszczędź mi tej boleści... Porzuć mię, 222 5 | wszystko - kim ja byłem, co mi Cyprian mówił, jak mi nieszczęścia 223 5 | co mi Cyprian mówił, jak mi nieszczęścia unikać kazał, 224 5 | się do niej uśmiechnął, to mi mówiła: - Otóż ja nią jestem - 225 5 | Cypriana. Aspazja wzięła mi z duszy cały mój żal za 226 5 | wam którą z tych bajek, co mi Teresia tak często opowiadała; 227 5 | dziękuję ci, Beni, żeś mi przypomniał znowu. Ach! 228 5 | kocham te gwiazdy, jak one mi mówią, że ja młodą jestem, 229 5 | i dziś nie pomnę, czemu mi było smutno jakoś. Wtem 230 5 | chwili dźwięk śpiewów był mi tylko pięknym przez wrażenia 231 5 | kochać pieśni.~Potem przyszło mi naraz wiele listów z domu.~ 232 5 | siebie i ona wypożyczyła mi nowej jakiejś władzy i zdolności.~ 233 5 | wszystkich stron świata niosły mi zyski i złoto - miliony 234 5 | słonia do baranka - i miano mi raz nawet jakąś podwiązkę 235 5 | księgarnie - wszystko razem mąci mi się w głowie jak różnofarbne 236 5 | baronem, lordem, eccelenze, że mi doktorski biret na głowę 237 5 | ponadpsowane zęby i klaskało mi w chude, grube, kościste 238 5 | słowie przychwalającym. I tak mi zeszło kilka lat życia.~ 239 5 | nienawidzić. Trudno byłoby mi z wszelkim stopniowaniem 240 5 | usłyszałem te słowa, ciemno mi się zrobiło i język mi zdrętwiał; 241 5 | ciemno mi się zrobiło i język mi zdrętwiał; potem przez chwilę 242 5 | dumy i zuchwalstwa, jak mi spoglądała w oczy tymi swoimi 243 5 | płomieniem z piersi do ust mi buchnęła, rozgrzał mi się 244 5 | ust mi buchnęła, rozgrzał mi się język, splunąłem z niego 245 5 | dziką chęć zemsty - przyszło mi na myśl, że jak ją zabiję, 246 5 | Chęć moja uprzytomniła mi się tak dobitnie, gdym ją 247 5 | tajemnicą". Zrozumiałem je - łzy mi w oczach stanęły - Aspazja 248 6 | zapłakałem nawet, tylko mi coraz trudniej było nogi 249 6 | już - wspomnienia wracają mi od tej chwili dopiero, gdym 250 6 | piosnek słuchałem, i lżej mi było, gdyż zapłakać mogłem. 251 6 | głębokim smutkiem - odpuściła mi z litością świętą, bożą - 252 6 | twarzy rozpromienił - to mi znowu tak było błogo i lekko 253 6 | Tereni, taż sama właśnie, co mi jałmużnę dała, przyszła 254 6 | takież same włosy - i znak mi dała spojrzeniem, bym się 255 6 | jeszcze bardziej schylić mi się kazała - zapewne robiła 256 6 | chwila snem nawet nie zginęła mi, widziałem i czułem każde 257 6 | przyjąłem tego układu; brak mi sądu i zastanowienia nad 258 6 | Płakać nie mogłem, ale mi czasem tak okropnie twarz 259 6 | dobroć jej przypominała mi matkę.~- Beniaminku - mówiła 260 6 | zagadłem ją nieufnie - czy ty mi ręczysz, że znośniej? Z 261 6 | znośniej - odpowiedziała mi łagodnym jak prośba głosem 262 6 | cię - rzekłem - wyjdzie mi to na jedno, jak gdybym 263 6 | jeśli on jest takim, jak mi o nim Bronisia mówiła, jeśli 264 6 | Ludwinka długo patrzyła mi w oczy.~- Kto się nie godzi - 265 6 | swojego malowidła wziął mi młodość, piękność, szczęście 266 6 | okryty nie tak prędko zamek mi otworzył, poznałem, że musiano 267 6 | okropnie, do gardła tak mi się coś rzuciło, jakby mię 268 6 | częścią do tej twarzy, która mi w jaskrawości pioruna mignęła, 269 6 | drobiazgi, słuchałem dawanych mi odpowiedzi - twarz ciągle 270 6 | bardzo szczęśliwa! - powiedz mi, czy widziałaś ten obraz 271 6 | patrzyć na niego?~- Nie, bo on mi okropne chwile przypomina: 272 6 | szczęśliwy? - a szczęście czyż mi się nie należy? Szczęście!... 273 6 | list do Aspazji...~"Matka mi umarła - mówiłem jej - cierpię 274 6 | okropnie; ale matka przebaczyła mi przed śmiercią - ja tobie 275 6 | o tobie nie mogłem, tak mi się zaraz z całą okropnością 276 6 | przejściach, wtedy zdawało mi się, że gdybym cię był ujrzał, 277 6 | pośrednikiem między nami, który mi zwiastował ciebie. Otóż 278 6 | jednak, Aspazjo, wierz mi na pamięć mej matki, żadne 279 6 | wziąłem, za nauki, któreś mi ułatwiła, za chwile natchnienia, 280 6 | chwile natchnienia, któreś mi dała, za te godziny, w których 281 6 | rękopisów odgadywać słowa, że mi teraz ostrołuki gotyckich 282 6 | najdrobniejszym ułamku swoim, że mi ani jeden rzut pędzla własnych 283 6 | ich cudnych obrazach, że mi się otworzyły skarby tylu 284 6 | Czczym szyderstwem zdawały mi się dlatego, że szczęścia 285 6 | twojej miłość moja jest mi rękojmią - ja dziś wiem, 286 6 | pierwszym słowem nadziei, które mi siostra rzuciła, ja znów 287 6 | uściskali mię z radością, nikt mi nawet nie wspomniał o przebaczeniu, 288 6 | czytając te słowa, ty już mi wierzysz i sobie wierzysz, 289 6 | pokoiku na górze - ktoś mi ogień przychodził rozniecać, 290 6 | patrzyłem w obraz i nigdy mi ani jedna smutna myśl nie 291 6 | zajeżdża, już wchodzi, już mi ręce na szyję zarzuca i 292 6 | nie byłbym mieniał, gdyby mi kto dawał za nią dobrze 293 6 | rozniecić - nim rozniecił, podał mi list. Na samo dotkniecie 294 6 | dotkniecie papieru zaczęło mi w głowie szumieć, w uszach 295 6 | się przeląkł - potem było mi za ciemno - chłopca wołać 296 6 | rozwinąłem papier i żal mi się zrobiło próżnych a tak 297 6 | trzymałem je poty, póki mi w pięściach ściśniętych 298 6 | mojego potrzebą, pomogła mi do zebrania rozbieżnych 299 6 | kłamiesz!" - i druga myśl mi przyszła, myśl litości i 300 6 | czułem, jak płomień do piersi mi się dostawał, jak przegryzał 301 6 | doskonała martwość, już mi się nawet zabijać nie chciało 302 6 | bardzo spokojny, i w nocy nic mi się nie śniło. Ludzie mówią 303 6 | biegałem, śmiałem się, a nic mi nie było wesoło. Spotkałem 304 6 | mężowskiej, a nic nie było mi smutno; uratowałem tonącego 305 6 | tonącego człowieka, serce mi nawet uciechą nie drgnęło. 306 6 | córeczkę, ową dziewczynkę, co mi to pierwsza drzwi otworzyła 307 6 | otwarty pokój - zdawało mi się, że chciałbym dla odmiany 308 6 | trochę - na przykład, gdyby mi się wróciła ta chwila, kiedy 309 6 | dwa tygodnie temu wpadł mi do ręki list, który już 310 6 | Szatan vel Kain donosił mi, że dnia 23 marca, wśród 311 6 | kobieta była...~- Zdało mi się, że już powiedziałem 312 6 | panie metodysto, pokazujesz mi Beniamina, jaki to człowiek 313 6 | przeszkodzie staje. Henryk mi przypomniał, że najgorsi 314 6 | bardzo maluczkich - ale daruj mi, śliczna Augusto, olbrzymom, 315 6 | jest jedno wyrażenie, które mi dużo światła na całą kwestię 316 6 | nas świadczyć. Dziecinną mi się widzi dłuższa sprzeczka