| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] cnotliwy 1 cnotliwymi 1 cnoty 11 co 284 coc 2 codziennych 1 cofnac 1 | Frequency [« »] 375 do 316 mi 309 tak 284 co 251 jej 232 mnie 229 o | Narcyza Zmichowska Poganka IntraText - Concordances co |
Rozdzial
1 Wstep| w domu Emilki obsiadali, co dzień prawie, przez całe, 2 Wstep| drobnych cnót cierpienia - lecz co tam dzisiaj po nich - cnoty 3 Wstep| szczęścia, o prawo do tego, co dobrym dobroć ułatwia, co 4 Wstep| co dobrym dobroć ułatwia, co chętnym czynnymi być daje.~ 5 Wstep| przez szczęście rozumiem to, co zbawiennym wpływem wznosi, 6 Wstep| naszego, a nieszczęściem to, co go poniża, nikczemni i gnębi.~ 7 Wstep| przykrości wielu. Jednak co korzystniejsze, trudno by 8 Wstep| cóż się miała gniewać, o co niepokoić, kiedy ci, którzy 9 Wstep| wszystkie serca ujmowała i co dziwniejszym zdawać się 10 Wstep| usprawiedliwieniem; ja sama nieraz, kiedy co złego zrobiła, a chciała 11 Wstep| zawodne i kłamliwe serce, lecz co tam oni wiedzą tacy ludzie, 12 Wstep| dziwactw dnia dzisiejszego, co szczególniej ku Auguście 13 Wstep| zajmują owe dobre matki, co w nich widzą swojej własnej 14 Wstep| lekarstwo. A jednak ta Anna, co tak ciągle drugimi się zajmowała, 15 Wstep| wielką przyjemnością... bo co za ręka!...~Niezgrabnie 16 Wstep| po trochu tym wszystkim, co w niej napisałam, chociaż 17 Wstep| wcale.~Z mężczyzn, którzy co wieczór prawie uzupełniali 18 Wstep| ostatnia godzina. Alchemik, co by wziął trzech ludzi z 19 Wstep| egoizm. On i egoizm? On, co tak szafował zdrowiem, majątkiem, 20 Wstep| majątkiem, szczęściem, co dla przyjaźni lub szlachetnego 21 Wstep| była tak wydatną w tym, co czynił, tak zainteresowaną 22 Wstep| figle widział złośliwe. Bądź co bądź, Henryk daleko więcej 23 Wstep| może przez próżność czynił, co przez zapał czynić tylko 24 Wstep| że w obrachunku ta sama co i innym suma im wypadnie. 25 Wstep| czyste i prawe instynkta; co ukochasz, dobrym będzie, 26 Wstep| ukochasz, dobrym będzie, co cię rozraduje, to ci siłą 27 Wstep| sąd i pojęcie na wszystko, co się stało, tylko nie ma 28 Wstep| tylko nie ma pojęcia na to, co się w tobie dzieje; a gdy 29 Wstep| trzeba poprzestać na tym, co kto przyniesie, szczególniej 30 Wstep| jest daleko więcej takich, co nic nie przynoszą, a nawet 31 Wstep| przynoszą, a nawet i takich, co wynoszą ze wspólnej towarzystwa 32 Wstep| była - zupełnie jak gdyby co kilka miesięcy przychodził 33 Wstep| każdemu wypowiedział wszystko, co mu do myśli przychodziło - 34 Wstep| teraźniejszości grzechem. Co do mnie, szczerze wyznaję, 35 Wstep| cyganka-żebraczka nie miała w co otulić. Nam przecie musiało 36 Wstep| grzechem.~- Jak z grzechem? co za przyrównanie - podchwyciła 37 Wstep| Bo niebezpiecznie.~- Ej! co tam niebezpieczeństwo! A 38 Wstep| na kobiercu Teofil.~- Ale co łatwiejsze, to mniej piękne - 39 Wstep| mówisz - odezwał się Henryk - co łatwiejsze, to mniej piękne, 40 Wstep| łatwiejsze, to mniej piękne, a co mniej piękne, to mniej prawdziwe 41 Wstep| mu Leon.~- Mylisz się - co ja chcę, to już tak jest - 42 Wstep| na zimniejszym, niż ten, co słyszycie, wichrze. Jeszcze 43 Wstep| mniej zdatnymi nas czynią.~- Co wy gadacie o cnotach nadzwyczajnych? - 44 Wstep| oburzeniem odrzekł Henryk. - Co to są cnoty nadzwyczajne? 45 Wstep| nieszczęście i grzech?~- Co to jest nieszczęście i grzech? 46 Wstep| często są nieszczęśliwi ci, co kochają, i często grzeszni 47 Wstep| się wtedy. - Uchwalcież co stanowczego, abym z pewnością 48 Wstep| Przecież wam trzeba kogoś, co by przyjął ustawę - ja będę 49 Wstep| Między nami nie ma nikogo, co by był od "Dzieciaka" młodszy. 50 Wstep| i Augusta z Henrykiem.~- Co to znaczy, Humboldcie? - 51 Wstep| kącie pokoju Beniaminowi. - Co to znaczy? Przy tak ważnej 52 Wstep| chorobę milczenia.~- Po co ty mu się zawsze sprzeciwiasz, 53 Wstep| wskutek osobliwego wypadku.~- Co za szkoda, że dzisiaj przystąpił 54 1 | uśmiechem na ustach poszedł co prędzej do żony swojej, 55 1 | jego własnej natury łączą. Co do mnie, taki mam - w tym 56 1 | przed Katonem Velasquez'a, co sobie piersi tak krwawo, 57 1 | mego i stał mi się tym, co nazywają skłonnościami, 58 1 | ptaszkiem - wesołą makolągwą - co do mnie w klateczce na każdy 59 1 | zrobiłem: przykrość temu, co już cierpiał.~- Ale kiedyś 60 1 | jakiejś cząstki ze mnie, co na drobno łamaną falę rzeczki 61 1 | chciej gonić za tą wodą, co tak wolno płynie, nie dogonisz, 62 1 | zobaczysz, jak makolągwa, co cię kochała, co ci z dłoni 63 1 | makolągwa, co cię kochała, co ci z dłoni ziarnka jadła, 64 1 | dalej" jest to, braciszku, co nas w życiu opuszcza, co 65 1 | co nas w życiu opuszcza, co nas kochać przestaje. - 66 1 | dość wesołym głosem - po co ci pytać, gdzie to jest " 67 1 | wtedy dopiero zrozumiałem, co to jest "daleko", i zrozumiałem, 68 1 | daleko", i zrozumiałem, co to jest "kiedyś w przyszłości".~ 69 1 | Beniaminku. Potem wzięła, wybrała co świeższe, co trwalsze, co 70 1 | wzięła, wybrała co świeższe, co trwalsze, co w cieple rąk 71 1 | co świeższe, co trwalsze, co w cieple rąk moich nie zwiędły, 72 1 | odgadłem, uczułem tylko, co ona czuła, i gdy wszystkie 73 1 | tak, człowieka nawet - co najsilniejszy, swej siły 74 1 | dziwna rzecz, jak wszystko, co dawniej było, wszystkie 75 1 | nową kołyską; bo chłopiec, co by za konia był pewnie krwi 76 1 | miasteczkach przedawał, a co ładniejsze, to nawet do 77 1 | prześlicznie było. Napoleon, co w paczce czekolady książęcy 78 1 | niej i mówcie tam sobie, co chcecie, moi państwo, ja 79 1 | wyciągnąłem ręce do góry, żeby co prędzej siodła się uchwycić, 80 1 | konia zatrzymał.~- A to co będzie, Karolku? - spytałem.~- 81 1 | doskonale nie tylko mego brata, co z siodła zeskoczył, przede 82 1 | przemożnymi łapami wilka, co choć targany przez Molocha, 83 1 | jeszcze, nie tylko Molocha, co w kudły przeciwnika łeb 84 1 | Beniaminie, a czy czujesz co w twojej własnej piersi? - 85 1 | na całe życie swoje - to, co usłyszysz w tej chwili, 86 1 | usłyszysz w tej chwili, co widzisz przed sobą, co czujesz 87 1 | co widzisz przed sobą, co czujesz w sobie - to wszystko - 88 1 | gdybym chciał powtórzyć te, co na mnie więcej zrobiły wrażenia, 89 1 | Teklo, Edmundzie - ci, co życia nie znają, co je poznali 90 1 | ci, co życia nie znają, co je poznali aż do stracenia 91 1 | surowym krytykiem, mnie co dzień, jak coś nowego, bawiły 92 1 | wydarło.~- Ojcze, ojcze, co ci jest? Czy cię co boli? - 93 1 | ojcze, co ci jest? Czy cię co boli? - spytałem prędko, 94 1 | ustach.~- Ojcie, ojcze! Co cię boli? powtórzyłem z 95 1 | czego już nie ma, wszystko, co jest, wszystko, co będzie, 96 1 | wszystko, co jest, wszystko, co będzie, to się znajdzie 97 1 | znaczków mogę kiedyś wiedzieć, co robili umarli, słyszeć, 98 1 | głębię duszy ludzkiej. Ja też co prędzej wszystkich nauczyłem 99 1 | chcieliście ode mnie, ja mam tylko co do wypadków mego życia waszą 100 1 | ręka szatana, któremu on, co nie jest Chrystusem, jak 101 1 | świata użytecznych zdolności, co tak bez śladu~zniszczeją, 102 2 | swojego; niech kiedyś dłoń, co na jego dłoni z niezawiedzioną 103 2 | aż nudno patrzyć na mnie. Co to jest, tak się zestarzeć 104 2 | siostra zaprzeczyła temu co prędzej, lecz Cyprian nie 105 2 | radości stworzona...~Oh! już co wtedy, to się sam za sobą 106 2 | nieszczęście wygląda jak pies, co milczkiem kąsa, jak stara 107 2 | kąsa, jak stara dewotka, co pobożnie obgaduje, jak Żyd 108 2 | Żyd lichwiarz obszarpany, co dukaty obrzyna i co ci wszystką 109 2 | obszarpany, co dukaty obrzyna i co ci wszystką złotą monetę 110 2 | rzekł niedbale:~- To wcale co innego - Bohdan starszy 111 2 | ust przygryzł.~- Ja pytam, co ci się śniło? - powtórzył 112 2 | Pomówimy o tym, tylko weź co cieplejszego na siebie lub 113 2 | się zaziębisz - a to weź co ciepłego - a to jedz - a 114 2 | szyderstwo pospólstwa to harpia, co serce wygryza; obelga śmiechu 115 2 | widzach, śmiej się z tych, co o tobie wątpili - bierz 116 2 | małżeństw uroczystością - co mi po tej dziewicy, która 117 2 | rumienie to krew, to życie, co z przepełnionej organizacji 118 2 | ona nie była ową Medeą, co żywiołom rozkazuje, ale 119 2 | nie mieli tej wyobraźni, co wam w poezję każdy całunek 120 2 | ozłoci, tej śmiałej myśli, co z każdej chwili radośniej 121 2 | radośniej chwilę siły wyciągnie, co zawsze nową prawdę wykryje 122 3 | Lecz być artystą wszakże to co innego, jak być używającym. 123 3 | serce do ukochania tego, co używa - ukochanie samo w 124 3 | płynąć - ale jak tworzy? na co tworzy? to jest w nim odrębnością, 125 3 | nich pałce, przenosi je co prędzej na kościane klawisze 126 3 | na smyczka włosienie, i co podsłuchał, odgrywa dokładnie, 127 3 | drogą swoją... Patrzcie, co za ogień wyborny! świeci 128 3 | rzucajcie mu na pastwę wszystko, co chcecie, tylko nie rzucajcie 129 3 | Gwebry? czciciele tego, co świeci? Ja wam powiadam, 130 3 | sabeizm intelektualny; co jest boskiego w artyście, 131 3 | to dane przez was i wam; co jest boskiego w artyście, 132 3 | żeby stanęło przed wami; co w nim boskiego, to przez 133 3 | odmiennym gatunkiem człowieka; co tam sądzić, ganić, chwalić, 134 3 | każdą kroplę ożywczej wody, co martwe jego czoło rzeźwiła, 135 3 | w każde słowo pociechy, co przerażoną i drżącą matkę 136 3 | lecz gdy nas to zadrażni, co nawet innym na jeden uśmiech 137 3 | nie zda, gdy nam dokuczy, co innym także zawadą lub zgorszeniem 138 3 | zadumałem się nad wszystkim, co mi Cyprian przed swoim zemdleniem 139 3 | Najpierw... już ja zgaduję, o co najpierw - i szkoda, bo 140 3 | zachwyceniu stałem, usta, co się nie skarżą, łzy, co 141 3 | co się nie skarżą, łzy, co bez wiedzy płyną, dusza 142 3 | i sił swoich nie ma po co żałować! Ja dziś rozumiem, 143 3 | niecierpliwość - ale kto nie wie, co go później spotka, lub też 144 3 | wartość. A jak tu oddać, co ja łzami mymi okupiłem? 145 3 | okupiłem? A jak tu oddać, co mię tyle cierpień kosztowało? 146 3 | szyderstwo Bogu i pluje na świat, co mu niezrozumiały, niepojęty, 147 3 | dziwaczyć, miał gorączkę, ale po co ja go słuchałem, tak słuchałem 148 3 | Aspazja, ta kochanka moja, co mi zobojętniła na koniec 149 3 | wszystkich kobiet wdzięki, co wiecznym złudzeniem, nieodstępną 150 3 | pojąć smutnym... nie... mów co chcesz sobie - smutek ci 151 3 | po ziemi jak gad plugawy, co by niechętnie miejsca ustępował; 152 3 | niecierpliwy, ale częściej - co mi po tym spojrzeniu! Ja 153 3 | moja. Pierwej żyłem tym, co mi samo przez się z życiem 154 3 | po wiedzę. Pierwej, gdy co nie było ukochaniem moim, 155 3 | i tylko wtedy niby ptak, co wszystkie pióra do lotu 156 3 | lotu rozwinie, niby okręt, co wszystkie żagle na wiatr 157 4 | nim zdążyłem pomiarkować, co to być mogło, już mój Sokół 158 4 | rżeniem boleści i trwogi, co to je kwikiem końskim nazywają, 159 4 | chwili owładnąłem Sokoła, co się zżymał i wyginał, potoczyłem 160 4 | nie zastanowiłem się, co chcę uczynić, co zrobię? 161 4 | zastanowiłem się, co chcę uczynić, co zrobię? tylko instynktownie 162 4 | gotowych do usług stanęło.~- Co pan rozkaże?~- Jakiego pan 163 4 | Baltazara! To najbogatsze.~- Co też ty wygadujesz - ten 164 4 | przebierać - ot, ja wiem, co on wybierze, pewno szatę 165 4 | dla przeciwieństwa z tym, co go odsłaniał widokiem. Bo 166 4 | diamentów, rubinowe połyski. A co tam głów, co rąk, co tam 167 4 | połyski. A co tam głów, co rąk, co tam szat w ruchu! - 168 4 | A co tam głów, co rąk, co tam szat w ruchu! - a ile 169 4 | nie mogły bez wątpienia, co znaczy takie bezsłowne uniesienie 170 4 | mego umysłu i to zazwyczaj, co się zdawało być przeznaczonym 171 4 | duchu zdobyć się mogą, klej, co w spójności trzyma mędrców 172 4 | widzenia tak ogólny, że na co spojrzę, to mi się przedstawi 173 4 | wzroku innych, a dopiero co ja tam dojrzę w przydatku, 174 4 | twór - ale zawsze, bądź co bądź, ja od źrenicy mojej 175 4 | proszę was, powiedzcie mi, na co się niepojętość przyda? 176 4 | się niepojętość przyda? na co ja przydałem? Ach! prawda, 177 4 | niezjawioną, a człowiek co ma - a ja co mam? Szaleństwo...~ 178 4 | a człowiek co ma - a ja co mam? Szaleństwo...~Wtedy 179 4 | jaką to była ta kobieta, co mi życie wzięła - bo jaką 180 4 | połyskami topazu aureolę. - Co do jej oczu, to prawdę powiedziałem: 181 4 | użytku, nie do szczęścia - co za dziwna sprzeczność z 182 4 | każdy wyraz myśli każdej - co za dziwna sprzeczność z 183 4 | jeszcze od krwi dopiero co ubiegłej lub gorącym już 184 4 | lub gorącym już od krwi, co ma z pierwszym serca uderzeniem 185 4 | serca uderzeniem nadpłynąć - co za sprzeczność, co za najdziwaczniejsza 186 4 | nadpłynąć - co za sprzeczność, co za najdziwaczniejsza sprzeczność 187 4 | głosem, tymi swoimi ustami.~Co za szczęście, że jak już 188 4 | zwierzenie.~- No, patrzcie, co to za mała gadzina! - ozwał 189 4 | swej szaty. Właśnie ta, co cię zagadła, jest wielką 190 4 | podobne do owej cząstki tego, co ja się domyślam, gdyż naprawdę 191 4 | nie śmiem powiedzieć tego, co wiem...~- Pani urodziłaś 192 4 | zaczęła.~- Czy rozumiecie, co to znaczy? - to znaczy, 193 4 | szatan tak nienawidzi.~- Co ty wiesz, góralski chłopcze? 194 4 | wiesz, góralski chłopcze? co ty wiesz, Beniaminie. Szatan 195 4 | najnieprzystępniejsza tajemnica? To co trwa, to co istnieje - to 196 4 | tajemnica? To co trwa, to co istnieje - to Bóg wyrzucił 197 4 | miłością bożą - kocham to, co moje - a moim jest to, co 198 4 | co moje - a moim jest to, co tak do mnie należy, jak 199 4 | napojem wypiję, moim ten, co legnie w grobie. Patrzcie, 200 4 | choroba - ta poczwara, ~Co się... co się nudą zwie!...~~ 201 4 | ta poczwara, ~Co się... co się nudą zwie!...~~I nie 202 4 | twej skroni, ~Wachlarz, co nim dłoń twa chwieje, ~Gazę, 203 4 | goni, ~A czy będzie tam co po niej - ~O to starych 204 4 | łysin swoich nauczycieli, co znaczy, że pierwej musiał 205 4 | apetyt i pić już nie lubił - co uważa za największe nieszczęście 206 4 | dziś kocha jakąś kobietę, co ma ciemne oczy, białe ręce 207 4 | wyrażeniem, by każdego, co inaczej postępuje, jasny 208 4 | to pierwsza pieszczota, ~Co biedne dziecko na tej ziemi 209 4 | nadziei młodzieńczego serca, ~Co ci spełnienie pięknych czynów 210 4 | domowych! ~To głos radości, co na progu wita ~Wracającego 211 4 | losu niemylność jedyna, ~Co gdy świat cały błotem cię 212 4 | zniosę, ~Pobłogosławię tym, co kląć mi będą, ~Uścisnę rękę, 213 4 | odjedzie, nie wiedząc nawet, co mu tak dlatego nad uchem 214 4 | nieszczera parodia tego, co pierwej wręcz powiedziałem; 215 4 | niedbale zwojami białej gazy, co jej niby obłok przejrzysty 216 4 | spokojną, tak uważną na to, co jej prawił ów mężczyzna 217 4 | do nowego grzechu ludzi, co szydzić i bluźnić umieją.~- 218 4 | swoje przyjęłaś. Ten ubiór, co ci się wydaje zapewne chwilową 219 4 | wam być musi z przybyszem, co ani pojąć, ani uznać nie 220 4 | starców piętnastoletnich, co dla zabawy i wyśmiania twych 221 4 | siebie - wstydź się ty, co kochasz Aspazję, a macasz 222 5 | mignęło mi przez głowę, co prędzej wbiegłem do pokoju - 223 5 | marzeń i nadziei, że ja, co tak ukochałem, czułem, iż 224 5 | głową i ręce zacierał.~- A co? - rzekł - czy panicz wiedział 225 5 | niespokojność i trwoga, co mi w piersiach oddech tamowała. 226 5 | oczyma znajomym podpisem - co prędzej wziąłem, rozdarłem 227 5 | Miałeś brata Cypriana".~Co się potem ze mną stało, 228 5 | wstała i przyszła zobaczyć, co się dzieje, i zobaczyła 229 5 | tymczasem przemyśliwałem tylko, co by to zrobić, żeby ich oszukać, 230 5 | daleko ode mnie leżały, co więcej nawet, składała je 231 5 | tylko, mój kochany, i weź co cieplejszego, bo śniegów 232 5 | łóżka zapakuje, a wtedy co ja pocznę nieszczęśliwy? 233 5 | mi na żołądku usiadła - co ją zepchnąłem na chwilkę, 234 5 | lecz ja wiedziałem, co mnie czeka - pierzyna, szlafmyca 235 5 | która mi została jeszcze.~Co ma być, to się stanie - 236 5 | głosem - biedne dziecię, co tobie? czy ty doprawdy ubogi 237 5 | tak lubię słońce - a woda! co za prześliczna woda była 238 5 | wspominasz?~- Cyprian jest ten, co powiedział, co mi pokazał, 239 5 | jest ten, co powiedział, co mi pokazał, że ty mnie kochać 240 5 | słowa. Jeśli czujesz, że, co wyrzekłaś teraz, jest tylko 241 5 | wszystko - kim ja byłem, co mi Cyprian mówił, jak mi 242 5 | chorym, umarłym prawie - co tobie drażnić się z tak 243 5 | się z tak słabą istotą? co tobie na niepewność rzucać 244 5 | wam którą z tych bajek, co mi Teresia tak często opowiadała; 245 5 | całuje go w skronie; mnie, co wiedziałem, że ona tym pocałunkiem 246 5 | prześlicznego kwiatka, co swoimi dzwoneczkami jak 247 5 | przewiera, nie ma ręki, co by pług lub radło wzięła, 248 5 | Oh! już zapomniałem, co za drogami biegłem przez 249 5 | strony - a czy to rozbije, co mu najdroższym, czy w własną 250 5 | dzieliła okruszynami tego, co ja jej dałem kochania.~Po 251 5 | niegdyś postawa tego wilka, co Zittę za piersi chwytał. 252 5 | wszystkich władz ducha ku temu, co już minęło!... Gdybym ja 253 6 | Chcę podziękować tym, co mię wsparli - odpowiedziałem 254 6 | że wołano: Beniaminie, co zrobiłeś! Matko, uspokój 255 6 | miłosierdziem wśród tych, co niegdyś z dumą i pociechą 256 6 | kroki spoglądali, tych, co wróżyli cnoty sercu twemu, 257 6 | szczęście losowi twojemu, tych, co powtarzali z rozkoszą i 258 6 | ust twoich dziecinnych, co się lubowali nad pierwszymi 259 6 | Tereni, taż sama właśnie, co mi jałmużnę dała, przyszła 260 6 | owych jasnych pierścieni, co jej się niby potokiem złota 261 6 | obraża, i ludzi nie gorszy.~- Co ty mówisz, Ludwinko, że 262 6 | przekopałem się aż do rzeki, co nasz ogródek z łąkami dzieliła - 263 6 | rzekłem nagle do siostry - co byś ty zrobiła ze mną, gdybym 264 6 | dziwne usposobienie moje! Ja, co tak lubię smutkiem na rozrywkę 265 6 | kobietę, czy ja bym przez to co złego innym ludziom zrobił? 266 6 | innym zacząć rozmowę:~- Co to trzymasz w ręku? - spytała 267 6 | Dawniej za nic to miałem, co więcej nawet: oburzenie 268 6 | miłości, to by wszystko, co się stało, było złem nie 269 6 | chwili podobnej, zamiast co byśmy mieli ku wyższej podążyć, 270 6 | jak chce się chwali, ten, co raz już wierzyć przestał, 271 6 | nie uwierzy, a dla tego, co już raz cierpieć zaczął, 272 6 | proszki w otwartą ranę sypane. Co wieczór tylko miałem przystęp 273 6 | ciche słowa wyszły. Bądź co bądź, ja tej godziny nie 274 6 | siłami się rzuciła, jeśli, co nie daj Boże, jest kto taki 275 6 | córeczkę, ową dziewczynkę, co mi to pierwsza drzwi otworzyła 276 6 | do głębi duszy przejęty - co też to za dobroduszność! - 277 6 | chwili przypominam sobie, co gdzie przypada najlepiej. 278 6 | pełne takich bohaterów, co nie kochali nigdy, nie zmarnowali 279 6 | słabości. Twój sąsiad, Leonie, co to za wielki człowiek! Bez 280 6 | twój znajomy, pan sędzia... co to za głowa rozumna, jak 281 6 | Albert filozof - w tym, co powiedziałaś, jest jedno 282 6 | właśnie dlaczego, by miał co oddać i zburzyć, gdy przyjdzie 283 6 | by się wyróżnić od tych, co wszystko przedsięwziąć gotowi, 284 6 | żegnany, nie żegnający" - a co się z nim później stało?