Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Narcyza Zmichowska
Poganka

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
uwini-wyjet | wykaz-zapad | zapak-znizy | znoju-zzyma

     Rozdzial
6514 Wstep| jakieś przeraźliwe requiem uwiniętej w śniegową płachtę ziemi, 6515 4 | każda niezwykłość bawi cię i uwodzi? czy też masz w sercu życzenie, 6516 1 | gościniec - ja sam trzymam pęki uzbieranych modraków, kąkoli, bratków, 6517 1 | mojej siostry Ludwinki. Uzbieranymi znienacka zasypałem w tymże 6518 5 | zabiję. Człowiek ten był uzbrojony, miał szpadę przy boku i 6519 1 | przycisnął, a drugą lekko uzdeczki potrząsnął. Na ten znak 6520 Wstep| wymaganiem swojego sumienia; gdy uznała, że coś jest potrzebne lub 6521 6 | gdybyśmy oboje pomyłkę naszą uznali i zaczęli życie inne, spokojne 6522 5 | przeszedł choć na dzień jeden w uznanie moje i gdyby potem rozłączyć 6523 5 | chwile naszego szczęścia uzupełnia, bo wieczność obiecuje.~ 6524 Wstep| którzy co wieczór prawie uzupełniali nasze towarzystwo kominkowe, 6525 6 | wieczór, powinien by był uzupełnić miarę cierpień i pokuty 6526 Wstep| swój przedmiot, że raz dla uzupełnienia bogatszej jakiejś kolekcji 6527 2 | władzami duszy twojej, jak ty użyjesz całą męskością twej siły 6528 3 | koniecznością godzi; kto wesoło użył wszystkiego, kto naczerpał 6529 Wstep| wyprosić, lada pochwałę uzyskać, lada ziameczko drobne wypielęgnować. 6530 5 | kochania,. dwie ręce do użytecznej pracy. Serca i rąk nam dziś 6531 6 | kocha, ja byłbym dobry, użyteczny - nie straszyłbym cię już 6532 1 | wielkich, może dla świata użytecznych zdolności, co tak bez śladu~ 6533 3 | nic więcej, wierzcie mi. Używający musi mieć serce do ukochania 6534 3 | wszakże to co innego, jak być używającym. Być artystą znaczy tylko: 6535 3 | byłem szczęśliwy, kochałem, używałem, stworzyłem mój obraz; miałem 6536 5 | kochali, pragnęli, otrzymali, używali jedną biedną duszą waszą, 6537 2 | istota ludzka ma tylko władze używania, zdolność do szczęścia, 6538 1 | zatrzymał przed Katonem Velasquez'a, co sobie piersi tak krwawo, 6539 Wstep| wystarczyło, każdy tom in 8-vo i bez interlinii drukowany. 6540 2 | a w jej spojrzeniu taka wabność gorąca i przenikliwa... 6541 4 | dodała, ciągle swoim wachlarzem o ramię moje wsparta.~Już 6542 Wstep| będzie może wynikiem innych wad i zboczeń, uczucie samo 6543 Wstep| rozwinął w nim szkaradną jego wadę. Czy mu było potrzeba, czy 6544 Wstep| czy przedmiot największej wagi, on pewno nigdy prawdy nie 6545 5 | przez czas ruchu zegarowego wahadła. Otóż, jako wam rzekłem, 6546 6 | Aspazję, to byłbym się nie wahał bez wątpienia, ale gdyby 6547 Wstep| pierwszej młodości; była to - waham się w doborze wyrazów: anioł 6548 Wstep| swe dobre imię oddał bez wahania, nazwać go egoistą! Kiedy 6549 Wstep| powinnością jest właśnie, abyś walczył z nimi. Nie ciśnij się między 6550 3 | że w tej chwili dwa duchy walczyły o całą przyszłość moją. 6551 1 | otwarte usta pocałował, kiedy Waleria od czoła po ramiona tym 6552 1 | kiedy po przeczytaniu przez Walerię poezji Bohdana Adaś zbliżył 6553 1 | niej, i trzymając ciągle Walerkę do łona przyciśniętą, na 6554 2 | krew mu się kawałami z ust waliła... był przerażającej, żółtej 6555 1 | nie, a szczególniej, że Wandzie dano rogatą czapkę, a Jadwidze 6556 Wstep| dosypywanych węgli syczał lub warczał gotującą się w nim wodą. - 6557 2 | na mnie i brwi marszczył, warg przygryzał. Ta ostatnia 6558 6 | znowu: - Czy tak bije jak u wariata?~- Nie mów tego, Beniaminku - 6559 1 | ogromne wilczysko. Moloch warknął, Zitta parsknęła, Karol 6560 6 | swojej Zitcie pędził, Moloch warował do księżyca, a pod strzałem " 6561 4 | razem i niucha tabaki nie warte. Jest to sobie nędzna a 6562 6 | jest pewną próbą rzetelnej wartości człowieka, jest symptomatem, 6563 6 | sama zaś nie jest ani wartością, ani organizmem, ani zdrowiem, 6564 Wstep| lepiej nie zastanowił się nad warunkami, w których te słowa wymówione 6565 1 | Darował Karolowi pod warunkiem, żeby on sam na jej utrzymanie 6566 2 | jak ja w tej chwili ojcu waszemu podaję.~- Amen - odpowiedzieliśmy 6567 3 | postrącajcie artystów z ołtarzy waszych, bo to nowe bałwochwalstwo 6568 Wstep| drukowany. Przy nadzwyczaj wątłej postaci, przy dość miękkim 6569 2 | przyszłości? Więc ja tak słaby i wątły jestem? A niedawno chwaliłeś 6570 Wstep| wzbogacić się mogą. - Emilka nie wątpi o nikim. Śmiałem się z niej 6571 Wstep| Bogdajby chociaż i tym było! - wątpiącym głosem znowu pomruknął Leon.~- 6572 Wstep| odpowiedziała mi na to - nie wątpij, Gabriello, że ich Pan Bóg 6573 Wstep| świętej sercem - jak anioł nie wątpiła ona nigdy, cicha i spokojna, 6574 2 | śmiej się z tych, co o tobie wątpili - bierz nagrodę i wychodź 6575 Wstep| znowu pomruknął Leon.~- Czy wątpisz? - zagadnęła Jadwiga.~- 6576 Wstep| mógłby stanowisko rzuconej wątpliwości rozjaśnić. Spróbuj, może 6577 4 | właściwie pod największą wątpliwością zostawia.~Następnie wszystkie 6578 5 | zabiłeś smoka w jaskini wawelskiej, odebrałeś mu klucz od skarbów 6579 5 | językach przetłumaczyły ważną, nadzwyczajną, niespodziewaną 6580 5 | zdolności, genialny autor ważnego dzieła o starożytnościach 6581 Wstep| Co to znaczy? Przy tak ważnej naradzie jeszcze nie wystąpiłeś 6582 6 | odstępy, każdy z nas miał coś ważniejszego, coś zupełniej egoistyczniejszego 6583 5 | jej boku, we wszystkich wazonach etruskich, wszędzie pełno 6584 5 | w której się losy nasze ważyły, w której ja mogłem przyciągnąć 6585 5 | przez głowę, co prędzej wbiegłem do pokoju - na pierwszy 6586 1 | Adama pamiętam najpierw, wchodzącego do pokoju z jakąś białą, 6587 3 | odwiniętą pakę i pośpieszył do wchodzącej. Jeśli z was kto ma jaką 6588 3 | duchu począłem, czuje, że wciąga w siebie wszystkie siły 6589 4 | przyśpieszonym oddechem wciągnął w siebie całą bajeczną miejsca 6590 5 | wspomnienie umarłego brata - wciągnęła je z pocałunkiem, rozwiała 6591 6 | później Adasia, dzieci jego wciągnęły mię do zabaw swoich, dokazywałem 6592 4 | nazwana,~Ach! ta postać by wcielona ~Sama zbiegła w me ramiona - ~ 6593 Wstep| zachwycisz, to łatwiej spełnisz i wcześniej osiągniesz. Koteryjne opinie, 6594 4 | niech który z was pójdzie i wcześniejsze wyrobi mi posłuchanie.~Ledwo 6595 2 | je wyciągały na ręku do wcześniejszej pieszczoty, na lepsze powitanie. 6596 Wstep| jedwabna? Obiad spóźniony czy wczesny? Ubogi głodny czy pijany? 6597 Wstep| jutro podobne do dnia wczorajszego, a dzień wczorajszy taki 6598 Wstep| dnia wczorajszego, a dzień wczorajszy taki sam, jak nieznośne 6599 6 | nie było wesoło. Spotkałem wdowę Józefa - słyszałem od niej 6600 1 | lubością wschodnią, miękką, wdzięczną a namiętną oparła, jak na 6601 6 | spojrzeniu, ale współczucia wdzięcznego nie było - po chwili nawet 6602 Wstep| nawet tak nią potrząsnął wdzięcznie i żwawo, jak gdyby z przywyknienia 6603 Wstep| coraz śmielsze, bogatsze i wdzięczniejsze akordy. Nigdy Felicja nie 6604 4 | podobno czas złoczyńca z wdziękami i szczęściem w długiej zawsze 6605 3 | koniec wszystkich kobiet wdzięki, co wiecznym złudzeniem, 6606 2 | brat mój Cyprian, malarz, wędrowiec, artysta powrócił...~- Albercie, 6607 6 | chwili prawie sczerniało jak węgiel. Szatan vel Kain posądzał 6608 2 | ostatni list pisał, ja sam z Węgier wracałem, a przy rodzicach 6609 Wstep| mało zostawiające po sobie węgla i popiołu, tak czyste, jasne, 6610 4 | puchary! ~Szampan, porto, węgrzyn stary ~Niech zaszumią, niech 6611 Wstep| dwa a dwa cztery. Suknia wełniana czy jedwabna? Obiad spóźniony 6612 5 | dziwactwa. Czarne gondole Wenecji, dym Wezuwiusza, parlament 6613 5 | przechodził salony i kiedy weneckie zwierciadła ze wszech stron 6614 Wstep| ale żeby braciom twoim weselej było na świecie; módl się, 6615 1 | przez cały dzień nazajutrz weselszy i młodszy byłem. Otóż więc 6616 3 | jednak prawdziwie zdrowszym i weselszym, sprowadziła nas obu do 6617 Wstep| płaszcz i zegarek, czas i wesołość - mogłeś od niego żądać 6618 Wstep| pogardą umysłu i twarzy wesołością zbliżał się ku zamierzonej 6619 4 | widziałem tłumy strojnych i wesołych ludzi, widziałem starców 6620 4 | nie chce mieć pociechy, ~Wesprę, oświecę, ukocham, przebaczę, ~ 6621 Wstep| się serce zbudzi, serce wesprzeć ogólnym rozumem - to będzie 6622 6 | westchnęła Tekla. Beniamin westchnął także.~- Ach! gdyby ten 6623 5 | wzięłam do rąk; a ty wtedy westchnąłeś i ożyłeś...~- To więc tak 6624 3 | mam - pierś wzniosła się westchnieniem, czoło potęgą myśli rozświetliło, 6625 5 | nic do historii życia nie weszło, bo to nie byłem ja - to 6626 Wstep| i prawie była nią nawet. Wewnętrzna za to jej duszy historia 6627 Wstep| przyswajania sobie z na zewnątrz wewnętrznych usposobień i przekonań była 6628 6 | straszliwe hieroglify z żył wezbranych na czoło wystąpiły, tak 6629 6 | twojej pomyłki splątał się węzełek. Między tłumem powszednich 6630 4 | bariery, lecz nagle - długim wężem rozdarło się niebo - piorun - 6631 5 | przepyszny, rozłożone najbogatsze wezgłowia, a na nich siedzącą Aspazję 6632 2 | gdybyś ty po jej miękkich wezgłowiach hartowniej wśród spartańskich 6633 4 | pierwsze bliżej spotkane wezgłowie, zdjąłem kapelusz, bo mi 6634 4 | siedemnaście i siedzę na złocistym wezgłowiu w pysznym salonie zaczarowanego 6635 4 | skrzydłami białemi,~Które gdy wezmą w poświęcone dłonie~Serce 6636 1 | kiedy mię mama na kolana weźmie, jak kiedy mię Karolek na 6637 5 | Czarne gondole Wenecji, dym Wezuwiusza, parlament angielski, wiedeńskie 6638 5 | przelękły pośpieszył na zamek, wezwał kapelana i wszystkich obecnych - 6639 5 | kazał, jak razem z obrazem wiadomość o jego śmierci mię doszła.~- 6640 5 | pochodzenie - a teraz jeden wiarogodny z poufałych jego towarzyszy 6641 1 | oficera: Patrz, to tęgi wiarus. Potem Karol zawołał: Zitta - 6642 5 | bieguna ziemią naszą, a kędy wiatru tchnienie wonniejsze, kędy 6643 1 | Wyuczył się koszykarstwa, wiązał miotły, splatał słomiane 6644 1 | polu. Śmieje się, snopki wiąże, na wyładowanych zbożem 6645 4 | najgłębszym milczeniu, tylko już wicher zrywać się zaczynał; kiedy 6646 Wstep| po długich słotach i po wichrach mroźnych, cóż się na gruncie 6647 4 | wypełniła powietrze, ale żaden wichru poświst, żadna deszczu kropla 6648 Wstep| dworze szkaradny, wszystkie wichry odśpiewały jakieś przeraźliwe 6649 Wstep| niż ten, co słyszycie, wichrze. Jeszcze by też, moi trapiści, 6650 4 | to się często zdarza, owa widna ciemność. Wtem niespodzianie 6651 4 | błyskawica zapalała pół widnokręgu i znów gasła, gorącość jakaś 6652 4 | marzeń rój ~Padł na koniec, widny, żywy, ~Skształtowany i 6653 2 | brat z powściągniętą, ale widoczną niecierpliwością - mnie 6654 3 | mowy rzeźwiał i silniał widocznie, nagle wstał z łóżka jak 6655 4 | przeciwieństwa z tym, co go odsłaniał widokiem. Bo jakiż widok, moi państwo! 6656 6 | datek i przez prawdziwą, widomą ofiarę. Dla bliźnich ten 6657 5 | wypadki i przeciw każdemu widomemu ułamkowi tej niewidomej 6658 Wstep| Jeśli te, które się rzadko widują, to wszystko od razu - bo 6659 4 | alboż to kiedy razem się widuje - oh! ja widziałem - ja 6660 Wstep| owe dobre matki, co w nich widzą swojej własnej osobistości 6661 2 | pierwszy! Spojrzyj teraz po widzach, śmiej się z tych, co o 6662 1 | sądowych ciekawym bardzo widzem, a w ostatniej chwili świadkiem 6663 Wstep| nieskończoności, dźwiękiem w głosie, widzeniem we wzroku, radością w szczęściu, 6664 6 | szczęśliwa! - powiedz mi, czy widziałaś ten obraz na górze?~- Widziałam... 6665 4 | sam dowidzić, i stać się widzialnym.~- Ha! kiedy tak! - krzyknąłem - 6666 3 | sobie wyrysuje nigdzie nie widziany obrazek! O! to jeszcze niebezpieczniej - 6667 6 | ogrywaną rolę podsunąć, widzielibyście mię tutaj klęczącego na 6668 1 | potem inna boleść, potem widzimy najdokładniej każde ziółko, 6669 2 | ręce drżą od cugli, oczy widzów magnetyzują cię prawie - 6670 2 | częściej zaczęła mu z końcem wieczerzy na rysy wybijać, bo ja także 6671 3 | nieszczęściem, które jest wieczną, niespokojną i nigdy nie 6672 5 | obrazie Cypriana długimi wieczorami po skończonej pracy, byłbym 6673 Wstep| naszym kominku. Gawędki wieczorne wzbogaciły się różnymi szczegółami 6674 4 | dzień lipca, ale już ku wieczorowi schodzący, duszny, bez słońca 6675 Wstep| długie, jesienne i zimowe wieczory. Niziutki, czarnym marmurem 6676 5 | nurtów rzeki, dobrowolnie w wieczystą nieruchomość przyległ u 6677 6 | było złem nie cofniętym jak wieczyste potępienie - gdybym nie 6678 5 | Wezuwiusza, parlament angielski, wiedeńskie walce, paryskie salony, 6679 1 | dłużej będą żyły.~- Ale gdy więdnąć przyjdzie, to smutniej zwiędną - 6680 4 | i Beniamin odjedzie, nie wiedząc nawet, co mu tak dlatego 6681 4 | niemymi znakami służących wiedziony, przebyłem pełno salonów 6682 Wstep| mi się nie chce, bo wiatr wieje, a ogień na kominku się 6683 1 | wszystko w jakim ubogim, małym, wiejskim kościółku, mnie się łzy 6684 Wstep| medali, że to musi być godne wiekopomnej chwały uczucie.~- A teraz 6685 Wstep| litości, miłość dla myśli swej większą niż dla ludzi, a jednak 6686 4 | góralskich uszu, wszakże stokroć większego wysilenia trzeba, niż kiedy 6687 Wstep| wystąpiłeś ze swego milczenia. Większość stanowcza się zebrała wprawdzie, 6688 4 | wiedzieli, z całej siły na większy pośpiech gwizdnąłem Sokołowi, 6689 4 | strony jest to nierównie większym poświęceniem, nierównie 6690 6 | O, pewnie, z potępienia wiekuistego tylko matka wybawić może...~- 6691 3 | odmiennym i koniec; niechże kto wielbi białość, a błękit potępia. 6692 1 | zamiarów, wszystkich może wielkich, może dla świata użytecznych 6693 2 | szerokim, bladym czołem, z wielkimi ciemnymi oczyma:~- Nieszczęście, 6694 Wstep| prawdziwa, nawet zdaje mi się wielkopolska szlachcianka, według ducha 6695 2 | nieraz marzyłem, ale bez wieńca olimpijskiego, bez ukorzonych 6696 5 | wierzbiny powikłały się niby wieńce i korony nad głową twoją - 6697 4 | świąteczne, ze sztyletami wśród wieńców bluszczowych.~- Jest ubiór 6698 5 | cię, bo mam wzrok bystry i wierną pamięć, ale nie zawołałam, 6699 5 | trudny obowiązek dochowania wiernej tajemnicy. Zdaje się nam 6700 5 | żebym jej przeczytał moje wiersze, które na samym dnie ogromnego 6701 5 | ma być, to się stanie - wierzą Turcy i Ja wierzę: nie uciekniesz 6702 1 | naszego sadu, za rzędem wierzb bujnie rozrosłych, płynęła 6703 5 | jej boku - świeże gałązki wierzbiny powikłały się niby wieńce 6704 6 | stodół równały się drzew wierzchołkom, a stogi i brogi migały 6705 5 | cieplejszego, bo śniegów pełno na wierzchołku skały!~Ja się śpieszyłem, 6706 4 | przynajmniej nie mojego na ten raz wierzchowca. I owszem, znać było, że 6707 Wstep| na tym, bo wy kochacie i wierzycie. Rodzimy wasz entuzjazm 6708 2 | wtedy byłem - dzisiaj nie wierzyłabyś temu, Anno, i wy wszystkie 6709 6 | powietrzu zakreśliła.~Oh! ja wierzyłem tym obietnicom, ja czułem, 6710 5 | padł na okolicę, bajeczne wieści po kraju się rozeszły. Ale, 6711 4 | wieszczbiarzu.~- Ja nie wieszczbiarzem, ja pani przepowiedzieć 6712 4 | No, mów dalej, mów dalej, wieszczbiarzu.~- Ja nie wieszczbiarzem, 6713 6 | chcesz, to możemy nawet po więzieniach kryminalnych małą odbyć 6714 1 | kwiatek kolejno i starannie w wilgotnym piasku nadbrzeża sadzić 6715 1 | Cicho, cicho, to wilk.~O wilkach słyszałem tylko z powiastek 6716 1 | a na jeden ładowany mnie winduje i ja siedzę przy nim jakoby 6717 Wstep| uwierzył, sobie mógł tylko winę przypisać, bo czemuż lepiej 6718 6 | widział, żem poznał - ja tobie winienem. Dawniej za nic to miałem, 6719 Wstep| ku cnocie natchnieniem wiodła. Trzeba go było widzieć 6720 6 | płachcie śniegowej czerniejącą wioseczkę maleńką - krzyż się wznosił 6721 6 | gospodarstwo naszej małej wioseczki i mieszkać w niej będę z 6722 4 | gronie młodych, niby kwiatki wiosenne dziewczynek, pewien ruch 6723 1 | w kilka minut już dom i wioskę straciliśmy z oczu.~Dzień 6724 Wstep| domownicy, sąsiedzi, włościanie wioski, w której mieszkała, czy 6725 5 | w rzece! pod uderzeniem wiosła przelewała mi się niby krwią 6726 1 | przez całą zimę - teraz jest wiosna, Beniaminku, kwiatki kwitną, 6727 Wstep| zapalonym heglistą; na przyszłą wiosnę mógł bardzo rozsądnym człowiekiem 6728 1 | zobaczysz, jak makolągwa ku wiośnie, ku nowym kwiatom wyleci, 6729 Wstep| młodymi byli, lecz żyj godziną wiosny życia twojego, by ciebie 6730 5 | kiedy los, ten fantastyczny wirtuoz, przyłożył swoje diabelskimi 6731 5 | Naprzeciw łóżka mojego wisiał obraz kobiety, pieszczącej 6732 1 | ucieka do szerokiej Wisły, a Wisła ucieka do głębokiego morza - 6733 Wstep| w moździerzu, nalał wodą wiślaną, zagotował przy wulkanie, 6734 1 | San ucieka do szerokiej Wisły, a Wisła ucieka do głębokiego 6735 1 | Popiela, i ogromna peruka Wiśniowieckiego, i łańcuchy Zygmuntów; bo 6736 Wstep| przestraszenia spokojnych amatorów wista i ojców rodziny esencję 6737 5 | murem w otwartym pokoju wiszą, ale stara wykrzywiła się 6738 4 | więc, pomyślałem sobie, nie witana, nie żegnana, zostań tutaj 6739 6 | do pokoju.~Dla Julci był wizerunek starej Paraski, która 6740 1 | w którym były wszystkie wizerunki królów. Oh! mój Boże, jak 6741 1 | na koniec i w bór się wjechało; ja się nie mogłem nacieszyć 6742 6 | butelkę wytrawnego wina wlać sobie do żołądka; rozjaśni 6743 4 | zmysłem, zawszeć on mię włączy w masę ogółu, zawszeć on 6744 6 | wszystkie według starszeństwa właścicieli ułożone i ręką ojca podpisane - 6745 Wstep| miłość jeszcze potrzebuje właściwego określenia. Jest miłość 6746 5 | mego pomieszkania.~Sokół, własnemu zostawiony instynktowi, 6747 4 | wiecie: że gdybyście tknęli własności Jego - On by przestał być 6748 6 | oparzelizny i nową skóry mojej własnością: zimno takie uderza na mnie 6749 5 | i mnie rozpacz ogarnęła, wlepiłem oczy w starą moją strażniczkę 6750 3 | miał oczy otwarte i smutno wlepione we mnie.~- Może ja źle zrobiłem? - 6751 Wstep| sobie będzie zawsze cnotą. Włoch, który w chwili zazdrości 6752 3 | żywego człowieka i bok mu włócznią śmiertelnie rani. Żeby wyśpiewał 6753 4 | stargania już nadwątlonych włókien zimnego sądu i stanowczej 6754 4 | wtedy matka moja stała, ~Włos rozgarnęła, czoło całowała ~ 6755 6 | blada, z białymi jak srebro włosami, W czarnej sukni i w czarnym 6756 Wstep| krewni, domownicy, sąsiedzi, włościanie wioski, w której mieszkała, 6757 5 | migotliwą wodę kunsztownym włosiem, którego hebanowa rękojeść 6758 3 | fortepianu, może na smyczka włosienie, i co podsłuchał, odgrywa 6759 Wstep| Coś na kształt gorących włoskiego nieba obłoków, pod którymi 6760 Wstep| zapewne we francuskiej lub włoskiej myśli poczęta być musiała. 6761 4 | z natchnienia śpiewam po włosku jedynie - to język mojej 6762 Wstep| szczegółami o Hiszpanii, Włoszech, Turcji, Persji, Egipcie. 6763 5 | cię niemiecką pierzyną, włożę ci białą szlafmycę na głowę 6764 5 | zupełniej w tym względzie, lecz włożył zarazem trudny obowiązek 6765 5 | wielkości, zaszczytów - wnet pozawieszałem na szyi krzyże 6766 Wstep| Emilio!~- Emilia przyjęła wniosek, lecz z poprawką Alberta. 6767 Wstep| nowym naszym przyjacielu wnioski. Z jego pięknych, lubo nieco 6768 Wstep| nadzwyczaj trafna w kombinacjach wniosków i wyobrażeń, obok naiwnej 6769 Wstep| i mnie wolno pójść drogą wnioskowań, czemuż nie mam sobie powiedzieć, 6770 Wstep| odgadywała tak bystrym i trafnym wnioskowaniem, jak gdyby historia najodleglejszych 6771 1 | patrzącego niespokojnie Ludwinka wniosła długie, smutne spojrzenie.~- 6772 2 | szczęśliwych córek, pięknych wnucząt, przyjaznych sług domu swojego; 6773 6 | moje rozdzierał.~Jedna z wnuczek wspomniała, że się na mszę 6774 2 | niego - rodzice, dzieci, wnuki, domownicy.~Matka wzięła 6775 Wstep| brzęczenie muszek nad sławnymi wodami, i świergotanie ptaszka 6776 Wstep| prostu kieliszka tęgiej wódki! i to może wystarczyć - 6777 2 | Bronisia i Terenia. Karol wojskowo służył w Królestwie i z 6778 1 | małym i słabym nawet, od wojskowych, kwatery swoje porzucających. 6779 4 | rozpłakanym, ~Całującym, wojującym, ~Hulającym, stękającym... ~ 6780 Wstep| nie rozpromieniając się, wolałam wszystkie wady Seweryny 6781 4 | za mną, ale jej oczy nie wołały mnie - piękny posąg, mistrzowska 6782 4 | znam, ja śpiewam, ~Ja dziś wołam i nazywam - ~Kobietą! kobietą! 6783 5 | usłyszałem wkrótce głośne wołanie za sobą: "Panie Beniaminie! 6784 1 | sobie owo spadanie, coraz wolniejsze, coraz cięższe - ziemia 6785 Wstep| medalik byłby z narażeniem wolności i życia najniebezpieczniejsze 6786 5 | domniemane jakieś serbskie czy wołoskie książątko, siedział wtedy 6787 4 | głosu, rozpłynęła dokoła woń jej szaty, zaświecił blask 6788 4 | jedwabnych materii - a ile woni najrzadszych kwiatów, najkosztowniejszych 6789 4 | Otóż i tej nocy dźwiękami, woniami, światłami upiłem się niby 6790 4 | słońce jeszcze nie wstało, a wonna lamp twoich oliwa czystym 6791 5 | a kędy wiatru tchnienie wonniejsze, kędy głos słowika pieściwszy, 6792 Wstep| tchnieniem w powietrzu, wonnością w kwiecie, szczytem w nieskończoności, 6793 2 | że miałeś głowę arabskimi wonnościami skropioną, tunikę z najcieńszej 6794 5 | ołówki, cyrkle, harmoniki, worki pereł i czcionek drukarskich, 6795 1 | na wyładowanych zbożem wozach z fornalami się ściga, a 6796 2 | kiedy widziałeś sam siebie w wozie złocistym, jak dzielnym 6797 1 | lecie od przejeżdżających wozów z niebezpiecznego miejsca 6798 6 | panią, dwa tygodnie temu wpadł mi do ręki list, który już 6799 3 | dobre mi słowo na myśl wpadło; artysta jest tylko odmiennym 6800 2 | zaprzeczyłybyście - dzisiaj oczy mi wpadły, wyblakły, zagasły, włosy 6801 5 | długimi brodami i stare baby z wpadłymi oczyma. Na drugi dzień i 6802 1 | ojca bardzo uważnie się wpatrywać, bo za okno wywieszona makolągwa 6803 3 | poczciwym braterskim głosem - wplotłem przedwcześnie marzenia w 6804 5 | dziecinnych latach dziwny jakiś wpływ wywierała na mnie. Pamiętam, 6805 6 | zbawiennych czy tam potępianych wpływach - takimi zawsze wpływy się 6806 4 | wyzwalało spod zewnętrznych wpływów - to mi sąd i wolę, kamienną 6807 6 | wpływach - takimi zawsze wpływy się okażą, jakimi skłonności 6808 5 | rozłożystych i wonnych. Aspazja wpółleżąca, w pół na jednym łokciu 6809 Wstep| nigdy siebie na scenę nie wprowadzał. Rzadko kiedy wspomniał: " 6810 Wstep| duszyczki Bóg chyba teraz nie wpuści do Królestwa swego; to samolubne 6811 Wstep| tak odartego, nagiego nie wpuszczę. Z waszą teorią o świętości 6812 2 | zaczęła powoli do zwyczajnego wracać układu - mię zimno wskroś 6813 1 | obwinionemu niewinnie. Lecz wracając do osobistej biografii, 6814 4 | radości, co na progu wita ~Wracającego spośród obcych ludzi;~To 6815 5 | wstrzymywały prawie przystęp sił wracających. Ach! gdyby ona była raczej 6816 5 | twojemu świętu podobne - wracałam do życia i najpierw zdawało 6817 4 | sąd i wolę, kamienną wolę wracało.~Otóż i tej nocy dźwiękami, 6818 Wstep| się zrobić. Jego miękka i wrażliwa natura z otaczającymi 6819 4 | najżywszej, najdziecinniejszej wrażliwości mojej, z każdą chwilą gwałtowniejszego 6820 4 | parodia tego, co pierwej wręcz powiedziałem; ja mówiłem: " 6821 4 | dumna, dziwna kobieto! nie wrócę ja do ciebie, nie przeniewierzę 6822 4 | znów do niej cudzym chciała wrócić głosem - wrażenie było silne, 6823 5 | jestem, że tobie przytomność wróciłam w tej chwili właśnie, gdy 6824 5 | nieszczęśliwy bardzo?~Na te słowa wróciło mi pojęcie życia z całą 6825 5 | pójdź za to do łódki mojej, wrócimy razem na zamek.~- Mój dom 6826 2 | pierwszej młodzieńczości wrócona, były to oczy ciepłym promieniem 6827 6 | umarły - cieniem, żywiołem wrócony tam, skąd niegdyś kształty 6828 4 | odzyskały, nie mogę powiedzieć wrodzonej, lecz jak gdyby przedsięwziętej 6829 6 | zatarło, a to obrazek dobrej wróżby dla ciebie, Beniaminku. 6830 4 | spełnienie pięknych czynów wróży, ~A w którą ona tak ufa, 6831 6 | kroki spoglądali, tych, co wróżyli cnoty sercu twemu, chwałę 6832 6 | na obraz - stanąłem jak wryty - po chwili dopiero załamałem 6833 5 | mnie.~Gdyby taka radość wsączyła się kiedy w krew żył moich, 6834 1 | mię Karolek na swoją Zittę wsadzi - i lepiej jeszcze, bo mi 6835 5 | doktorski biret na głowę wsadzono i że kiedyś, jak coś mówiłem, 6836 Wstep| mogło być przez bajadery wschodnie studiowane - a jak śpiewała! 6837 4 | wymiarkowaną na ten skutek dozą wschodniego narkotyku - lecz tuż przy 6838 5 | godzinę potem słońce zaczęło wschodzić - ja tak lubię słońce - 6839 6 | się w dali, spoza miasta wschodziło słońce, a Tobiasz rękę położywszy 6840 5 | spokojność wywołała ze mnie wściekłą i dziką chęć zemsty - przyszło 6841 1 | Moloch przyległ, skowycząc wściekle i tarzając się po śniegu 6842 1 | następują długie chwile wściekłej rozpaczy - jest czas na 6843 4 | mi skinieniem ręki drogę wskazano, znów od drzwi do drzwi, 6844 6 | dłoni cztery topole niebo wskazywały, a na środku dziedzińca 6845 1 | strzemienia trudno mi było nań wskoczyć. Brat się uśmiechnął widząc 6846 6 | że ciepło jej serca mnie wskrzesić może - zsunąłem się do nóg 6847 2 | to, jednym słowem, głowa wskrzesiciela na ramionach umarłego. Sprzeczność 6848 5 | musiałaś mię tak objąć wskrzeszającym uściskiem, tak przytulić 6849 Wstep| najdroższych, niech dziś wskrzeszonych nie ogląda. Kto stracił, 6850 Wstep| trzeci rok temu będzie - wskutek osobliwego wypadku.~- Co 6851 5 | nieszczęścia. Siedzieliśmy przy wspaniałej uczcie - stół uginał się 6852 Wstep| nadzwyczajnych, do poświęcenia i wspaniałości mniej zdatnymi nas czynią.~- 6853 1 | poterał, jak się należy. - Wspanialszego ani ładniejszego w całym 6854 1 | Karola i sute w tym względzie wsparcia - na kolędę często po kilka 6855 1 | na kogo rozgniewał. Potem wsparł głowę na ręce i przez chwilę 6856 6 | podziękować tym, co mię wsparli - odpowiedziałem i na progu 6857 2 | straszą - i schyliwszy się do wspartego o jej kolana synka, prześlicznego 6858 6 | tymi dwiema o jej kolana wspartymi głowami, bo jej palce kolejno 6859 6 | dosyć złe obalić, by się wspiąć ku dobremu, a w rzeczywistości 6860 4 | muskułów siłę natężył i wspiął się niby do przeskoczenia 6861 1 | nie tylko Zittę, która się wspięła pod przemożnymi łapami wilka, 6862 6 | ciekawość w jego spojrzeniu, ale współczucia wdzięcznego nie było - po 6863 6 | teraz wszystko - grzeczność, współczucie, oburzenie, przychylność - 6864 5 | ukochaniem moim na całą naszą wspólną przyszłość zaczarować! Inaczej 6865 Wstep| diabły" nic z nim nie mają wspólnego. Stąd też zapewne Emilka 6866 Wstep| i takich, co wynoszą ze wspólnej towarzystwa skarbony. Lecz, 6867 2 | latach rozstania witać brata, wspólnika myśli i zabaw dziecinnych, 6868 Wstep| wierzyć sama w siebie zaczęła. Współwyznawców jej nie brakło, ja także 6869 Wstep| zazdrości morduje swego współzawodnika, córka, która dla kochanka 6870 2 | olimpijskiego, bez ukorzonych współzawodników, bez tłumów u nóg moich - 6871 5 | którego już po raz drugi wspominasz?~- Cyprian jest ten, co 6872 Wstep| bez dziecięcia - jak już wspomniałam - zbudzone w jej piersi. 6873 6 | przez czas bardzo długi wspomnieć o tobie nie mogłem, tak 6874 1 | Ach! bo dla mnie w każdym wspomnieniu ona tak była obecna, tak 6875 6 | panienki, małe, jak moja mała wspomożycielka, dzieci - i opłatki połamane... 6876 6 | kominem; później więc, nie wstając wcale, rozwinąłem papier 6877 4 | pani, słońce jeszcze nie wstało, a wonna lamp twoich oliwa 6878 5 | stworzyć miłość w niej, mogłem wstąpić choćby do piekieł, zbawić 6879 1 | zstąpiwszy według dawnych, wstąpiwszy według nowszych, a odrodziwszy 6880 2 | w noc Bożego Narodzenia wstawać boso i nawet płaszcza nie 6881 5 | Oh! nie, nie, jeszcze nie wstawaj pani, mnie tak najlepiej, 6882 5 | nad brzegiem morza, nie wstawał z posłania swego. Przyszedł 6883 5 | w kryształowej trumnie, wstawiono do grobu i przyciśnięto 6884 2 | świata uciechy, to się natura wstecz cofnie i głębię ducha zatruje. 6885 1 | Bronisławą przesiedziany, był wstępną życia mojego modlitwą.~Jeśli 6886 Wstep| Wstępny obrazek~Jaki to był prześliczny 6887 5 | wracała upornie, zaledwie wstępowałem w wyłom ściany i opierałem 6888 3 | widziadła na uśpione rysy wstępowały, niby duchy z głębi spokojnej 6889 2 | zrozumiał przymówkę, lecz wstrząsnął głową, popatrzył trochę 6890 3 | zawołałem tylko. Cyprian wstrzymał się.~- Ona tu jest - rzekł 6891 4 | mowa moja.~- Niech cię nie wstrzymuje tak mała przeszkoda, braciszku - 6892 5 | szczególniej dziwnym rozdrażnieniem wstrzymywały prawie przystęp sił wracających. 6893 6 | wielka jakaś trwoga, jakiś wstyd dziecinny, kobiecy - byłbym 6894 5 | ojca, matki... Spuściłem wstydem okryte czoło, nie otarłem 6895 6 | tego - zawołała Emilia - wstydźcie się, moi drodzy, dysputujecie 6896 5 | zepsucia, w której człowiek wstydzi się nieszczęścia gorzej 6897 4 | szczęście wyrosłe i w cnoty wszczepione. ~Miłość kobiety - to nagroda 6898 Wstep| łajała, ja kłótni żadnej nie wszczynałam już.~Obok tych czterech 6899 5 | weneckie zwierciadła ze wszech stron odbiły moją postać 6900 1 | pokazuje ziemię, królestwo wszechludzi, przyszłe państwo moje, 6901 1 | pieśnią miłości różno i wszechstronnej - oh! gdybym mógł pamiętać! - 6902 Wstep| przystąpił, tyle by mu nadał wszechstronności, tyle ozdób i różnorodnych 6903 Wstep| przed domyślnością i cudowną wszechwiedzą jej serca. Wszystkie dzieci 6904 5 | ja młodą jestem, że panią wszechwładną losu mojego, że na mnie 6905 Wstep| młody. Wszystko to jest wszelako moim przypuszczeniem tylko; 6906 5 | wyrzuciła z swej piersi, choćbyś wszelkiemu zaprzeczała uczuciu, choćbyś 6907 5 | nienawidzić. Trudno byłoby mi z wszelkim stopniowaniem opowiedzieć 6908 6 | musiał nazwać rozpustą i wszeteczeństwem - gdybym nie miał miłości, 6909 Wstep| zdanie, przytoczyłby wam wszyskie prawa i aforyzmy wszystkich 6910 2 | co dukaty obrzyna i co ci wszystką złotą monetę życia twojego 6911 6 | Józefa - słyszałem od niej wszytkie szczegóły śmierci mężowskiej, 6912 4 | przyswoić sobie, można się wtajemniczyć niejako w sposób widzenia 6913 Wstep| osobista namiętność nie wtajemniczyła jej w objawy tego instynktu, 6914 5 | że tak niepotrzebnie wtrąciłem - lecz nie uwierzycie, jak 6915 4 | już blisko... nie, to nie wulkan - to gmach tylko cały w 6916 Wstep| wiślaną, zagotował przy wulkanie, odcedził przy księżycu, 6917 4 | pochodnia - może wybuch wulkanu?... ot, już blisko... nie, 6918 6 | cię, synu mój, bo muszę wybadać Aspazję, dlaczego samobójstwo 6919 6 | i dla niego środek jakiś wybawczy, nie godzi się tracić nadziei 6920 6 | wiekuistego tylko matka wybawić może...~- Więc słuchaj, 6921 5 | gorączce musiałem z domu wybiec; nie wiem, jakim sposobem 6922 6 | Oho! już się pan Leon wybiegami ratuje - postrzegła złośliwie 6923 6 | lub chciał nieszczerym wybiegiem resztkę obrażonej dumy osłonić. 6924 1 | poczciwy Moloch, jak on wybiegł ze swojej budy i swemu panu 6925 1 | Zitta - i ze stajenki naszej wybiegła w podskokach składna jak 6926 6 | chwili mówiła. Zerwałem się, wybiegłem do drugiego, ciemnego pokoju, 6927 4 | półgłosem do brata i oba wybiegli, i oba wrócili niezadługo 6928 1 | i miałem ogromną chętkę wybiegnąć do niej, a bałem się ojcu 6929 6 | że się na mszę północną wybiera.~- I ja pójdę z tobą - rzekła 6930 5 | przywieziemy go matce - prędko wybierajże się, Beniaminie mój!~Na 6931 4 | przebierać - ot, ja wiem, co on wybierze, pewno szatę lewity - wszak 6932 2 | końcem wieczerzy na rysy wybijać, bo ja także baczniejszą 6933 6 | gdziekolwiek spojrzysz, to wybije zawsze jak owe zielone i 6934 4 | uśmiechali się.~Na koniec wybiła godzina pierwsza nocy, druga 6935 6 | złem a dobrem zawsze dobre wybiorę - tylko nie wiem, jak się 6936 Wstep| karmazynowym adamaszkiem wybite meble, fortepian w głębi 6937 Wstep| miłości tyle prześlicznych wybito medali, że to musi być godne 6938 2 | dzisiaj oczy mi wpadły, wyblakły, zagasły, włosy zrzedniały, 6939 5 | zbluźnię ci nigdy innej kobiety wyborem - ale powiedz, że słowa 6940 1 | coś pięknego, świętego w wyborze tych kształtów i tych objawów - 6941 1 | Beniaminku. Potem wzięła, wybrała co świeższe, co trwalsze, 6942 5 | przypadek dał tobie - mnie ty wybrałeś, ty wziąłeś sobie spośród 6943 5 | przyobiecany kraj Chanaanu, tam wybrana Jerozolima nasza...~I nie 6944 5 | dlatego, że się na ohydę wybranego przedmiotu patrzyło - to 6945 1 | Ludwince. Ludwinka była jego wybranką, jego najukochańszą z ukochanych, 6946 Wstep| gdym mówił, że tylko kilku wybranym przeszkodą w życiu nie stanęła.~- 6947 Wstep| królewskie, jakaś tkliwość wybujała a ciekawość nielitosna, 6948 6 | szczekać najpierw, potem wyć zaczęły, a jednak nie zbliżył 6949 4 | zmarnuje, ~Wszystkich sił nie wycałuje, ~Wszystkich beczek nie 6950 2 | wątpili - bierz nagrodę i wychodź ze szranek z dumnym czołem, 6951 5 | jego coraz słabsze; nie wychodził za próg domu, nie siadywał 6952 1 | pokój, siostry i bracia wychodzili najczęściej, lub które sobie 6953 1 | nawet, że ciężkie czasy, że wychować będzie trudno, że na obmyślenie 6954 Wstep| postaci, przy dość miękkim wychowaniu, żelazna jego organizacja 6955 5 | odbiły moją postać ciemną, wychudłą, złamaną, na podróżnym kiju 6956 6 | Tereni był piękny chłopiec wychylający się do połowy z kielicha 6957 4 | wszędzie przed mym okiem ~Wychylała się straszliwa, ~Żółta, 6958 4 | po drugiej stronie mojej; wychylili się przede mnie i patrzyli 6959 4 | głowę rozbijałem~Albo ręce wyciągałem,~By ta postać nie dojrzana,~ 6960 2 | nich dzieci miały, to mu je wyciągały na ręku do wcześniejszej 6961 6 | pierwszy ręce do ciebie wyciągam, że nowe wspólne szczęście 6962 2 | białą matki. Teraz rysy owe wyciągnęły się bez żadnej proporcji, 6963 2 | przez chwilę oddalonego ich wyciągnięciem - i tak patrzył ciągle na 6964 6 | godzi - przerwała Seweryna, wyciągniętym palcem na Beniamina wskazując.~- 6965 6 | kryminalnych małą odbyć wycieczkę. Spytaj złodziei, morderców, 6966 1 | skąd mi do pamięci wracają wycieniowane zupełnie jak obecność. - 6967 4 | piękna, moja.~Wymarzona, wyczekana, ~Wypragniona, wywołana, ~ 6968 6 | wielką ulgą. Chciałem wyczerpnąć. Zapaliłem świecę i poszedłem 6969 3 | jej - o tak, Beniaminie - wyczerpnąłem wszystkie skarby duszy mojej 6970 5 | życiem - jeśli ci powiem: wyczerpnęłam wszystkie zbytki, uciechy 6971 Wstep| zaczynała nawet grozić ich wyczerpnięciem, jak uschnięcie grozi młodej 6972 3 | zatęskniłem sobie. Taka boleść nie wyczerpuje ducha; póki jest nadzieja 6973 2 | za pierwszym spojrzeniem wyczytałeś wszystkie ducha tajemnice 6974 6 | ciebie drugi raz na świat wydałam, że tak, jako wtedy, nie 6975 Wstep| wyciągniętą i życie całe wydane. Jak Emilia nie znała, tak 6976 4 | ledwo nie pękły, że zamiast wydania dźwięku one krzyknęły prawie 6977 6 | zaczerpnięciem sił nowych, nie wydaniem zebranych, że Aspazja pochwyci 6978 5 | ku przeszłości tęsknota, wydarcie się wszystkich władz ducha 6979 6 | Felicjo, nie tylko jest samym wydatkiem, ona także ogromny, jedyny 6980 Wstep| osobistość tylko była tak wydatną w tym, co czynił, tak zainteresowaną 6981 1 | w całym rysunku ust dość wydatnych było tyle tkliwej słodyczy, 6982 4 | z tymi jej drobnymi choć wydatnymi, z tymi jej świeżymi jak 6983 4 | początku głosem młodzieńca wydawał, i nie wiem, czy za jego 6984 6 | stawiać kroki. Sam przed sobą wydawałem się jako umarły - cieniem, 6985 Wstep| całe dni ciężkiego znoju wydawały się chwilami najrozkoszniejszej 6986 5 | Organizm natury nie może im wydążyć, robi małą synkopę, a czas 6987 6 | spędzili, nie mogłem innego wydobyć wspomnienia, tylko owo najgorsze 6988 4 | niedorosłego młodzieńca wydobył.~- A z której i na którą, 6989 5 | uroku szczęścia zawisłej, wydobyła się nagle niczym na pozór 6990 5 | spuszcza, a spod tej deski wydobywa taka ciecz powietrzna, jasna 6991 5 | zbudzone serce uderzyły - wydołać im nie mogłem - łkania pierś 6992 2 | twoje rumaki nowych sił wydostaną... ha! krzyknąłeś i przy 6993 6 | Chrystusowej dobroci, nie wydziedziczyły mię z jedynej, którą jeszcze 6994 4 | najbogatsze.~- Co też ty wygadujesz - ten pan, taki młody, miałby 6995 Wstep| nawet religia w sercu jego wygasła, przez matkę byłby Boga 6996 1 | silnie w jednymże utrzymane wygięciu - była to raczej senność 6997 5 | brodę oparła, jak jej szyja wygięła się przez to, jak cała głowa 6998 4 | Sokoła, co się zżymał i wyginał, potoczyłem nim jak dzieckiem, 6999 6 | będziesz na tamtym świecie wyglądał. Spodziewam się, że potrafisz 7000 1 | garbata i jakby dusząca się wyglądała. Lecz ja nie byłem tak surowym 7001 Wstep| tak mi czarno z sumienia wyglądało, to tylko poszłam do Emilki 7002 Wstep| półsłówkami tłumaczyć, że im dadzą wygodne szaty skroić sobie z tej 7003 Wstep| wielką. A zatem majątek, wygody, zbytki, wielki los na loterii, 7004 2 | pospólstwa to harpia, co serce wygryza; obelga śmiechu to rozpalone 7005 6 | zobaczysz, jak wypielęgnuję i wyhoduję nową młodość twoją. Serce 7006 6 | matkę!~- A gdzie ojciec? - wyjąknąłem nieśmiało, kryjąc twarz 7007 6 | dawnych lat wspomnienie. Wyjąłem go, schowałem przy sobie.~ 7008 Wstep| cudzych najpierwsze przytacza wyjątki - wszelka indywidualność 7009 6 | Zastosowania mnóstwo przedstawiają wyjątków - tacy, którzy szczęścia 7010 6 | rozumiem cię - rzekłem - wyjdzie mi to na jedno, jak gdybym 7011 3 | wszystkie dni świąteczne i wyjechałem z domu, obrazu nie widziałem, 7012 5 | do przejścia przez pokój, wyjęcia zachowanego między książki 7013 5 | nad kobietą i nad zwierzem wyjęto kawał ściany - w stronę


uwini-wyjet | wykaz-zapad | zapak-znizy | znoju-zzyma

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL