Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Juliusz Slowacki
Genezis z Ducha

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
ludzk-pomie | pomni-sykne | sykni-zjawi | zjezo-zywyc

     Part
501 Text| które wypracowały formę ludzką? - Tajemnica ta zakrytą 502 Text| i przeraziłby się duch ludzki, gdybyś mu od razu, Panie, 503 Text| postawię, o! Panie, przed oczy ludzkie już tych drugich podziemnych 504 Text| tworów, których ja dziś osty ludzkiemi nie wyliczę Tobie, Panie, 505 Text| do dziś dnia jest w duchu ludzkim, niby jakaś pamięć ciemna 506 Text| wyrobów, wiele mocy już ludzko-anielskiej. pracę w innych księgach 507 Ded | rozpaczajcie,~a wierzcie, że ludzkość nie przez oszustwo kilku 508 Text| pracy duch mój pracujący z ludzkością już odbył; już mu nad instynkta 509 Text| podobną objawi się między ludźmi, nie wiedząc, myśl pierwsza 510 Text| jego chmurami uwieńczone lunęło potopem - nogi ogniste wysuszyły 511 Text| szlachetności i :mocy, rzadką miał lwa formę lub pierś orła rozkochaną 512 Text| udręczany, wiedział i ze łzami prosił Cię, Boże, o poprawę 513 Text| brylanty słońce wypija, te łzy zjadliwe morza osychają 514 Text| kształtem go nowym udarowałeś. A mądre i dziecinne zarazem te 515 Text| szóstego, którą duch mój odbył, mądry już pięciodniową nauką, 516 Text| łańcuch formy, o którym mądrzy już się cielesnie dowiadowali; 517 Text| przestrzeni w rozbłysk sił magnetyczno-attrakcyjnych.~A te przemieniły się w 518 Text| człowiekowi jako symbol mający w sobie cnotę i grzech ducha 519 Text| kształty nakreśliła, które się malowały niegdyś na źrenicy Cezara... 520 Text| o Boże, że wydam jedną z małych ducha tajemnic na przedwczesne 521 Text| zaś duch, z małą siłą i z małym też oporem świata walczący, 522 Text| gdzie duch ciała (które mam teraz) krwiste naczynka 523 Text| duchowych i dotychczas jest marą bez, żadnej rzeczywistej 524 Text| krople rosy wyjadły oczy marmurowym posągom... Niepewny - czyli 525 Text| że tak powiem, krolową mask, powłok i szat duchowych 526 Text| karmicielka jako pieczęć miłości matczynej, oto krew płazów czerwieni 527 Text| jest wielkiem rozwiązaniem matematycznego zadania, tajemnicą liczby, 528 Text| albowiem w pracy tylowiecznej z materią rozkochał się nieraz w kształcie, 529 Text| tablica szkoły filozoficznej materialistów, wszystkie władze, instynkta 530 Text| prawie, ale w postaci grubego materiału dane zostały człowiekowi, 531 Text| osadziła kwiaty około jednej matki, stworzyła rodzinę i przeczucie 532 Text| przyjmował. Powiedz? któryż to męczennik z serc onych Ci dwojga złożył 533 Ded | ode mnie mocą, polską i męczeńską, broni duchem~ostatnich 534 Text| wydarł z rozpłakanej na mękę zręnnicy, usta wprzód wzdychające 535 Ded | Pułkownikowi~Kamieńskiemu,~bratu memu w Bogu,~który~z większą 536 Text| piaskową. W chmurach, w mgłach i w ciemnościach widzę 537 Text| płomienistych obłąkanym we mgle żeglarzom... A ten - wyższy 538 Text| nadmorskich, że wołają w mglistem powietrzu o zlitowanie się 539 Text| rozwarkoczony, ciemny, albowiem mgły i wilgocie wieszały się 540 Text| przyszłość żadnych celów nie miała... Gdy oto tu, z przeszłości 541 Text| co po śmierci zeń opaść miało, spalone na węgiel kłady 542 Text| tworzyły formy, które się miały potem powtórzyć w organizacji 543 Ded | ducha mego odpowiedź~- i miarę wyrozumienia Sprawy Bożej~ 544 Text| rozbijały się na proch i na miazgę piaskową. W chmurach, w 545 Text| ptakiem oblecieć, potrzeba mieć syntetyczne poznanie natury, 546 Text| proszę, w którym widzę już mieczowego anioła przyszłej ofiary.~ 547 Text| Uwidzialniony Aniele, i miej wiarę w sumnienie prawdy 548 Text| fal, oczekujące śmierci na miejscu, gdzie się porodziły, nie 549 Text| skrę pierwszą, która może miesiącowi wielkiemu podobna, wybiegła 550 Text| trzej Aniołowie, słoneczny, miesięczny i globowy, z sobą zetknięci, 551 Text| przymusił, a dłużnikiem miesięcznych i słonecznych światów uczyniwszy 552 Text| tylko podobne naturą duchy mięszkać mogą, wynikają. Nieśmiertelność 553 Text| w duchach nawet ludzkich mięszkają... Ty wiesz, o! Panie, że 554 Text| ślimak, pierwszy morza mięszkaniec. ostrożny i pewny pod swoją 555 Text| staje się podobnego mu ducha mięszkaniem. Albowiem nie rodzi on ducha, 556 Text| niebiosach, otoczone kręgami migocących się ptaków niby dwór Twój 557 Text| morski; a przechodząc i mijając niektóre wielkie duchowe 558 Text| i srebrne skały nabijane mikowcem, niby tarcze olbrzymie przyśnione 559 Text| cały - aby mądrość jasna, miłością Bożą w duchach tworzona, 560 Text| pozbawiony nazwałem nocą.~Wieki minęły, o Panie, a duch mój ani 561 Text| swoje przedał za jadło, za miskę soczewicy; drugi zaś śmielszy, 562 Text| egipskiego Józefa, który mizerniejszy od braci, i na służbę skazany, 563 Text| płazów czerwieni się i w mleko się zamienia (krew przeznaczona 564 Text| Genezyjskich wiatr orzeźwienia i młodości... A na próżno mi, o! Panie, 565 Text| usta krwawe włosami swojego młodszego brata. To było pierwsze 566 Text| kształt nowy trwalszy i mniej boleśny: a Tyś, Boże, zniszczył 567 Text| to wnętrzne rozwiązania mnogości przez jedność jest pierwszem 568 Text| rysunek niby drogi złego a mocnego ducha, który w tej roślinie, 569 Text| miłości i wyrozumienia, coraz mocniej jaśniała wiedzy Słońcami... 570 Text| zlitowanie się Twoje. Albowiem mocno cierpi w nich duch, coraz 571 Text| Duch mój bowiem od wieków modlił się i pracował jak one, 572 Text| kształt doczesny do Boga modliły... Duch mój bowiem od wieków 573 Text| wściekłościach i krwiożerstwie, modlitwą w duchu podniesione, westchnieniem 574 Text| podobne naturą duchy mięszkać mogą, wynikają. Nieśmiertelność 575 Text| ducha tajemnicę; albowiem mógł on być prostą igraszką natury, 576 Text| opiekuńczych. Wszystko, co mogła już z organizacji swej roślinnej 577 Text| postępie wieków człowieka i mogłeś wykrzyknąć jakEwa: Człowieka 578 Text| zamienione w systemat nerwowy mogłyby się od razu między organicznemi 579 Text| widomie żyć zaczyna i bratem moim staje się.~Jedno więc ofiarowanie 580 Text| rodzi.~Tu, gdzie za plecami mojemi palą się złote i srebrne 581 Text| Tak się ma rozumieć owa Mojżeszowa niesprawiedliwość, którą 582 Text| odmalowane już w księgach Mojżeszowych przez liść figowy, z którego 583 Text| które dziś w wykopanych molluskach dziwią doskonałością, a 584 Text| porodziły się w łonie wodnem monstra ostrożne, leniwe, zimne, 585 Text| wypracowywać pierwsze cnoty moralne, pracowitość w mrówce, porządek 586 Text| krzewu jagodzie już pod sąd moralny podpadają... Już jabłko 587 Text| podnosi moce swoje niby fala morska z powagą i mocą.~Jeżeli 588 Text| przeszły jak wiatr i szum morski; a przechodząc i mijając 589 Text| skamieniałe ciała dziwotworów morskich wleciał słup ognisty, drugi 590 Text| Panie, który kazałeś szumowi morskiemu - i szelestowi wietrznych 591 Text| rozpacznie walczy z wichrem morskim, zwycięża opar elementów, 592 Text| leżą, często na długość motyki od nas odległe, ale długością 593 Text| prosi Ciebie, Panie, o lot motyla. Ty ducha tego wysłuchasz, 594 Text| tęczowe jasnoście niektóre motyle psychicznemi gwiazdami uczynił - 595 Text| Egipcjanów obrazem) wyleciał w motylowe ducha krainy... Przez całą 596 Text| czynisz ofiarę... gdyś, mówię, ofiarował się na śmierć, 597 Text| oświecili latarnią rozumu i mówili o trupach, nie wiedząc że 598 Text| atramętniku widzę zjawienie się mozgu i słuchu, widzę w podmorskiej 599 Text| własnego, już je zjadłszy można się: było z duchem winy 600 Text| cnoty moralne, pracowitość w mrówce, porządek socjalny w pszczołach. 601 Text| ludziach, pracował duch w mrówkach, w pszczołach i w całej 602 Text| łańcuch form przechodząc, musiała się rozwinąć w ludzkiej 603 Text| te wszystkie dzieje jego. Musiałbyś go za rękę trzymać jak dziecie, 604 Text| dniach stworzenia świecić musiały na dnie wody niby karbunkuły 605 Text| się złote i srebrne skały nabijane mikowcem, niby tarcze olbrzymie 606 Text| które mam teraz) krwiste naczynka zarazem z uczuciem piękności 607 Text| zachowuje, nie pozwalając nadal żadnej w nich uczynić poprawy. 608 Text| lamantyny na urwiskach skał nadmorskich, że wołają w mglistem powietrzu 609 Text| rzemieślnictwo jego na ziemi! Tam, nadmorskie duchy, gdzie sól w rosach 610 Text| została; albowiem Tyś, Panie, nagrodził śmierć, pojawioną w naturze 611 Text| nam się pokazuje - jako najdoskonalsze spiewu świętego narzędzie - 612 Text| naturę, że woła do Ciebie najdoskonalszemi osty o formę ostateczną 613 Text| zasługę i pracę ducha w najdoskonalszych farmach pokazały. Oto najdumniejsze 614 Text| najdoskonalszych farmach pokazały. Oto najdumniejsze twory zeszły się na łąkę 615 Text| która po dziś dzień leży najgłębiej w ducha skarbnicy i zdaje 616 Text| duchu myśl o człowieku, a najmniejsze źdźbło trawy już ma logicznie 617 Text| ducha podniesionem jest w najodleglejszych kończynach całe stworzenie. 618 Text| Panie. drzewa ubrały się w najpiękniejsze owoce i kwiaty; aby Ci zasługę 619 Text| Ostrożność pokazała się najpierwsza w rogach ślimaczych, potrzeba 620 Text| najpierwszej ofiary wyrodziło się najpierwsze zmartwychwstanie. Z łaski 621 Text| organizmem. Z tej śmierci jako z najpierwszej ofiary wyrodziło się najpierwsze 622 Text| Nieśmiertelny, pracował anioł najuboższy i pokorny syn Twój w roślinnym 623 Text| liście przegniłe, te były największym pracy jego wyrobem, gdy 624 Text| czele piramidy i zajmuje najwyższe stanowisko.~Dotychczas myśl 625 Text| źrenicach moich te same kształty nakreśliła, które się malowały niegdyś 626 Text| życiem, kamiennemi tarczami nakryte. Ostrożność pokazała się 627 Text| sumnienie prawdy przeciwko nałogowi z nauki. W świętości bowiem 628 Text| wyczytam z form, które napisami mojej przeszłości.~Albowiem 629 Text| trawy już ma logicznie napisaną w kształcie swoim. Duch, . 630 Text| księżyce; a duch wszelki naprzód idący, chociażby skazę miał 631 Text| stworzyła rodzinę i przeczucie narodowi ości. - Myśl zda się sama 632 Text| najdoskonalsze spiewu świętego narzędzie - jako karmiciel nasz... 633 Text| a rozszczepione wrzosu nasienie gdy pękło, to rozchodził 634 Text| wszystkich, żadna bowiem forma następna nie urodziła się z poprzedniej 635 Text| narzędzie - jako karmiciel nasz... w owej to stolicy, która 636 Text| pod siedmiodniową prac naszych i popiołów skorupą.~Wtenczas 637 Text| niesprawiedliwość, którą on czuł z natchnienia, że była w świecie duchowym . 638 Text| gór łańcuchy? - A przez natchnienie wiedział o tem pierwszy 639 Text| zażądaliśmy kształtów i natychmiast widzialnemi uczyniłeś nas, 640 Text| brało pierwszą dalszej pracy naukę. Kwiat jednak już i owoc 641 Text| czas światłości pozbawiony nazwałem nocą.~Wieki minęły, o Panie, 642 Text| pierwszy raz w sceptyku nazwane zdrajcami rozumu, oszukańcami 643 Text| odtąd począł porę oświeconą nazywać dniem, a czas światłości 644 Text| pierwszy, darem, który dzisiaj nazywamy organizmem. Z tej śmierci 645 Text| potrzebniejszą jaką własność przez nędzne duchy wymieniany... Już 646 Text| żył, jak wielki i pijany nektarem Bogów poeta, odrysował się 647 Text| rozwinięcia się kwiatów nerwowych, w których Duch rozkwitał? - 648 Text| niekształtnych, uczuwszy w systemacie nerwowym ruch i rozczulenie, zażądało 649 Text| kamieni, w rozpromie[nie]niach, w jakich widział Jan 650 Text| morza przeniosł je w niebieską lotów krainę...~A oto węży 651 Text| jako z powagą obziera całe niebiosa, oczyma się z kręgiem słonecznym 652 Text| usta wprzód wzdychające ku niebiosom posłał i pooprawiał w nogi 653 Text| chociażby skazę miał i niedoskonałość, przez to samo, że już twarzy 654 Text| tajemnicą liczby, która w niedoskonalszych roślinach przez parzyste, 655 Text| się ów porządek, czyniący niegłębokiemu wzrokowi wieczne przerażenie 656 Text| doskonalszy. ofiarowała. Liczby w niej nieparzyste już ostateczną 657 Text| postępie ducha wydarzenia.~Oto niekiedy duch, zażądawszy nowej formy 658 Text| które z tych straszydeł niekształtnych, uczuwszy w systemacie nerwowym 659 Text| i w serce; a coś zdobył niemi w pierwszych dniach stworzenia, 660 Text| duchów nie odrzucił, ale niepełność ofiary ukarał słabością 661 Text| roślinki morskie ubrał w niepewne tęczowe jasnoście niektóre 662 Text| oczy marmurowym posągom... Niepewny - czyli co widzę z widzianych 663 Text| oddamy to wszystko, co nas niepodobnemi Chrystusowi uczypiło, do 664 Text| wyrobione, już na zawsze nierozdzielne i jako siostrzane cnoty 665 Text| organizm, a resztką siły nieśmiertelnej zdobył ziemię i skrę życia 666 Text| mięszkać mogą, wynikają. Nieśmiertelność ta kształtów, przez śmierć 667 Text| smętnieje.~Taką to drogą, o Nieśmiertelny, pracował anioł najuboższy 668 Text| nagle uczuł w przeszłości Nieśmiertelnym, Synem Bożym, stwórcą widzialności 669 Text| rozumieć owa Mojżeszowa niesprawiedliwość, którą on czuł z natchnienia, 670 Text| ofiary Chrystusa Pana i niestraconą została; albowiem Tyś, Panie, 671 Text| tyle razy puszczał się w nieświadome horyzonty, nowych światów 672 Text| ojczymie mojej uśpione, z nieświadomości własnej, na światło wiedzy 673 Text| oblicza ziemi te dziwotworne i nieumijętne ducha pierwszego kształty 674 Text| obudziwszy, zamienił punkt jeden niewidzialnej przestrzeni w rozbłysk sił 675 Text| pszczoli, krolestwo pszczelne, niewolą ula i rząd w nim krolewski 676 Text| nawet, które zdały się w niewolę zaprzedane, położyłeś dłoń 677 Text| cierpieniem w domu swoim i niewygodą jego doczesną udręczany, 678 Text| stworzenia! wszystko w tobie jest niezgłębioną tonią wiedzy i prawdy! Wszystko 679 Text| ofiary ukarał słabością ducha niezjednostkowanego w jednej i pewnej formie; 680 Text| i woli, wydało potomstwo niezliczone kształtów, cuda tworów, 681 Text| w pszczołach i w całej niezliczonej liczbie zwierząt domowych, 682 Text| odległe, ale długością wieków niezliczonych przedzielone od żyjącego 683 Text| ci jeszcze to, o czem ty nigdy nie śniłeś... udarował cię 684 Text| Świadectwa Chrystusa Pana przez nikogo jeszcze na ziemi nie widziany, 685 Text| w które się ubierają, i Nimfom podobne, na włosach niby 686 Ded | Andrzejowi Towiańskiemu~niniejszy wyraz jako wywołaną z ducha 687 Text| bezwładnej materii, zwycięża je i niszczy. Oto, Boże, przeraziła mię 688 Text| światłem już, ale ogniem niszczycielem błysnąć przymusił, a dłużnikiem 689 Text| gdzie duch więcej na ciało niż na własne pracował anielstwo. 690 Text| albowiem łączyło go z duchem niższej natury, lecz w oczach Twoich, 691 Text| Panie, te smętne księżycowe noce pierwszej natury, bezłady 692 Text| był piątego wieczora onym Noem, który do Arki zbudowanej 693 Text| położonym fundamencie stanął i nowe wyższe duchowi drogi obmyślał.~ 694 Text| nauką, tworząc wszystko na nowo, tak wszakże, żeby mu nic 695 Text| ofiarując za spokój, za kształt nowy trwalszy i mniej boleśny: 696 Text| podług woli kształtem go nowym udarowałeś. A mądre i dziecinne 697 Text| linii śrzodkującej opisze, obaczę listek krzewu różanego, 698 Text| wniściem do widzialności obdarowywa. W owem to podobieństwie 699 Text| skrzydłach się wprzód podniosły - obejrzały przyszłe swoje stanowisko, 700 Text| Stwórcy i Ojca Twojego. Tyś obie te siły sprowadził w jedne 701 Text| potworów, które szły za nim objadać całe łąki z traw, całe lasy 702 Text| nareszcie formą podobną objawi się między ludźmi, nie wiedząc, 703 Text| między organicznemi istotami objawić. Boże mój! nie ten owad 704 Text| od duchów, które obrały objawienie się w ciemności, i tamte 705 Text| wstęg i tęcz płomienistych obłąkanym we mgle żeglarzom... A ten - 706 Text| potrzeba wprzód ptakiem oblecieć, potrzeba mieć syntetyczne 707 Text| gdzie odstrzelone słońce oblewa mi płomieniami ramiona, 708 Text| ty po dwakroć zmazałeś z oblicza ziemi te dziwotworne i nieumijętne 709 Text| ludzi robione odmieniły oblicze swoje... pomniki na przetrwanie 710 Text| to stolicy, która nam z obłoków zlatuje.~Z takich to prac 711 Text| nowe wyższe duchowi drogi obmyślał.~W skałach więc już, o Panie, 712 Text| pierwsze robi odzienie.~Nie obojętny więc, o Panie, jest mi kolor 713 Text| kamienie niby żywe, ruchome, obracające się, patrzące na świat; 714 Text| odłączyłeś od duchów, które obrały objawienie się w ciemności, 715 Text| ziemi usta ku dnowi ziemnemu obróciwszy. Ślimak i ostrzyga u głazu 716 Text| ojca swego wziąwszy ciała obronę przylgnęły do skał, zdziwione 717 Text| Dryjady i zlotemi strzałami obsypane, odstrzelają się słońcu 718 Text| to mi da zaokrąglone po obu stronach liści dębowego 719 Text| zaśnięciem Ducha w jednej, a obudzeniem się jego w drugiej, doskonalszej 720 Text| dnie ducha mego uspioną obudziły. - Spraw, aby te słowa westchnieniem 721 Text| przez miłość wolą w sobie obudziwszy, zamienił punkt jeden niewidzialnej 722 Text| czekał pożaru i potopu.~Na obumarłe więc kształty pierwszego 723 Text| i owoc wypływem pracy obustronnych sił ducha; słodycz w ostatecznym 724 Text| którego śrzodek zajmują kwiaty obywatele, albowiem pracują i radzą, 725 Text| łodydze trzymających się obywateli, między któremi jednak Themistokles, 726 Text| Widzę - jako z powagą obziera całe niebiosa, oczyma się 727 Text| głowami srebrne perły z Oceanid warkocza lecące; i tak powietrzne 728 Text| wedle jego potrzeby.~Stary Oceanie, powiedz mi, jako w łonie 729 Text| GENEZIS Z DUCHA~Na skałach Oceanowych postawiłeś mię, Boże, abym 730 Text| walką z olbrzymiemi falami Oceanu, trzy serca Panu ofiarował, 731 Text| Kaimita, aby gryzł mózg i ocierał usta krwawe włosami swojego 732 Text| z rozpaczą ruchowi fal, oczekujące śmierci na miejscu, gdzie 733 Text| tarcze olbrzymie przyśnione oczom Homera, tu, gdzie odstrzelone 734 Text| form, z której Ty, Panie, odbierasz ciągle ostateczny wyrób 735 Text| własną niegdyś w roślinie odbytą opowiada... Każdy ząbek 736 Text| powiedz mi, jako w łonie twoim odbywały się pierwsze tajemnice organizmu? 737 Text| o Boże, drugi raz jakoby odczuć pracę moją przedludzką... 738 Text| Genezyjskie karty - abyś je odczytał, zgłębił i z drugą tajemniczą 739 Text| którzy Ci miłość dobrowolną oddają na złotych słońc i gwiazd 740 Text| A my, o Panie, skoroć oddamy to wszystko, co nas niepodobnemi 741 Ded | w Bogu,~który~z większą ode mnie mocą, polską i męczeńską, 742 Text| stworzenia, tego ci Pan już nie odebrał; lecz uciskiem i boleścią 743 Text| utworzenie piękności, a odetchnięcie wonią było mu jedyną ulgą 744 Text| przymierza z człowiekiem odjął z przyciśnionej natury, 745 Text| się dziś, o! Panie, widząc odkopany szkielet, któremu imienia 746 Text| lecącego w kollumbową podróż odkryć na świecie, aby opatrzył 747 Text| więc, o! duchu, ilekroć odkryjesz którą z prawdziwych tajemnic 748 Text| odsłoni... Oto w księgach tych odkryta leży śmierci tajemnica i 749 Text| listka każdego, albowiem odkrywa mi ducha naturę i pracę 750 Text| prawdy! Wszystko spod zasłon odkrywających się zwolni dorastającym 751 Text| przemieńca... Pierwiastek ten odkupienia, który w przyszłości twarze 752 Text| podobny, lecz czystszej i odkupionej natury, anioł złoty z rozwiniętemi 753 Text| twórczości, to jest: ofiara. Nie odłączaj się więc od początku Twego, 754 Text| wybrały za formę światło, odłączyłeś od duchów, które obrały 755 Text| na długość motyki od nas odległe, ale długością wieków niezliczonych 756 Text| szmaragdowe płaszcze i włosy, odmalowane już w księgach Mojżeszowych 757 Text| dzieła ręką ludzi robione odmieniły oblicze swoje... pomniki 758 Text| zebraną wystrzelił w górę i odparł elementów przewagę -jeśli 759 Ded | jako wywołaną z ducha mego odpowiedź~- i miarę wyrozumienia Sprawy 760 Text| ptaków żurawie, gdy nocą odprawiają jęczące i smętne podróże, 761 Text| udarował cię wiecznością odradzających się kształtów - mocą odradzania 762 Text| odradzających się kształtów - mocą odradzania podobnej tobie formy... 763 Text| proch ziemski, będący dziś odruzgiem pierwszych przez attrakcją 764 Text| pijany nektarem Bogów poeta, odrysował się Tobie, Panie, w dziwotwornych 765 Text| idącej do celu, dwa razy odrysuję, będę miał liść kolczasty 766 Text| Bóg żądania duchów nie odrzucił, ale niepełność ofiary ukarał 767 Text| tobą całej przyszłości nie odsłoni... Oto w księgach tych odkryta 768 Text| ku przyszłości skierować.~Odśniwają mi się, o Panie, te smętne 769 Text| zlotemi strzałami obsypane, odstrzelają się słońcu gładkim i błyszczącym 770 Text| oczom Homera, tu, gdzie odstrzelone słońce oblewa mi płomieniami 771 Text| ze swej duchowej potęgi, odtwarza podobną sobie formę i ta 772 Text| została duchowi cudowna moc odtwarzania podobnej sobie formy, przez 773 Text| zapominam na chwilę, jakby w odurzeniu, żądz i smutków ludzkiej 774 Text| łączy niby w pary, tak że odwaga i szlachetność w koniu, 775 Text| nim ducha szlachetności i odwagi - jest mu niby ojcem wyzwolenia; 776 Text| a teraz pozwól, że się odwrócę jeszcze raz ku sześciodniowym 777 Text| swej ku celom ostatecznym odwrócił, choćby daleki jeszcze był 778 Text| sobie człowiek pierwsze robi odzienie.~Nie obojętny więc, o Panie, 779 Text| najczęściej kolorem tylko odznaczoną różnicę w indywiduach. Niektóre 780 Text| tracił? a co znów na powrót odzyskiwał? Łańcuch ten na teraz tajemnicą 781 Text| jedność uczucia... i widzenie ofiar, które do ostatecznych celów 782 Text| organizacji swej roślinnej ofiarować Panu ducha natura, już zda 783 Text| się za żywot doskonalszy. ofiarowała. Liczby w niej nieparzyste 784 Text| złożyły ci pierwszą ofiarę. Ofiarowały się na śmierć. Co zaś dla 785 Text| godnego, Panie, aby Ci było ofiarowanem za głos, za pieśń czucia 786 Text| moim staje się.~Jedno więc ofiarowanie się ducha na śmierć, uczynione 787 Text| duchów zażądały opieki. - Kot ofiarowawszy Panu jedną drobnostkę, 788 Ded | wyrozumienia Sprawy Bożej~Ofiarowuję i poświęcam.~Narodu mego 789 Text| swój nerwowy (i ten nawet) ofiarując za spokój, za kształt nowy 790 Text| skrzydła swoje jaszczurcze w ofierze - uniża się przed Tobą, 791 Text| w łonie twoim Uczy Boże oglądały. Gąbczaki olbrzymie i roślinopłazy 792 Text| bazaltowe pierwszego świata, ile ogni podziemnych, ile wstrząśnień, 793 Text| zakręcił nią jak tęczą ognistą i porwał za sobą.~A wtenczas 794 Text| uwieńczone lunęło potopem - nogi ogniste wysuszyły morskie łożyska 795 Text| Tobie duchy w umęczeniu ognistem złożyły ci pierwszą ofiarę. 796 Text| palącą się latarnią - smokiem ognistym, o którym do dziś dnia jest 797 Text| samych więc tych zatraconych ogniw w łańcuchu stworzenia próżne 798 Text| i odwagi - jest mu niby ojcem wyzwolenia; a pasterz, z 799 Text| ale oszukał ciebie jak ojciec, który ukochanego syna oszukuje. 800 Text| świętej ojczyzny prowadzą.~Ojcze Boże... według Świadectwa 801 Text| wielkie duchowe moce, w ojczymie mojej uśpione, z nieświadomości 802 Ded | że Bóg go nie opuści - a ojczyzna~kiedyś cała uwielbi moc 803 Text| celów przez ducha świętej ojczyzny prowadzą.~Ojcze Boże... 804 Ded | uwielbi moc i piękność, którą okazał, jak prawdziwy wódz polski~- 805 Text| z królestwa do królestwa okazuje się ta potworność... tak 806 Text| pierwszych przestępców natury. Oko moje nie śmie zajrzeć w 807 Text| dębowego wykąty, w których duch okrągło ugina się przed siłą elementów 808 Text| wybudowane przez ducha, z kości okręta - rozmiłowane w żywocie, 809 Text| wietrznych pól bladym kwiatkiem okrytych, aby mię uczyły słów tej 810 Text| Panie! widzę oto głowę olbrzymiego płazu, pierwszą głowę ze 811 Text| nareszcie umęczony Duch walką z olbrzymiemi falami Oceanu, trzy serca 812 Text| kształtach roślinnych przechował. Olbrzymiość jego pokazała się we wrzosach, 813 Text| nogami taką przepaść wiedzy i olsniwszy mu oczy takiemi błyskawicami 814 Text| nad śmiercią panowanie, a omijając niby prawa bezwładnej materii, 815 Text| wyrob światła nie czynił onego kwatermistrza tworów straszną, 816 Text| Panie, był piątego wieczora onym Noem, który do Arki zbudowanej 817 Text| wichrem morskim, zwycięża opar elementów, idzie w górę 818 Text| anielstwo. To, co po śmierci zeń opaść miało, spalone na węgiel 819 Text| przewodniczkę wychodzącą na zwiady, opatrzoną oczu latarniami, posłały 820 Text| podróż odkryć na świecie, aby opatrzył stanowisko dla tych ciężkich 821 Text| ostrożnością robaka po tykach opiekuńczych. Wszystko, co mogła już 822 Text| ostrożne, leniwe, zimne, opierające się z rozpaczą ruchowi fal, 823 Text| ale silny i większą mocą opierający się naturze wyobrażę, to 824 Text| rozmawiać, chcąc z pewnością opisać ów łańcuch formy, o którym 825 Text| Boże, żem nie przedsięwziął opisywać tworów Natury; będzie to 826 Text| około linii śrzodkującej opisze, obaczę listek krzewu różanego, 827 Text| się we wrzosach, a gniew i opór naturze w twardych ostach, 828 Text| niegdyś w roślinie odbytą opowiada... Każdy ząbek listka wiem, 829 Text| tych i prac ducha nie będę opowiadał, albowiem je duch każdy 830 Text| ziemię, to pierwsze jego oprawienie się w pierścień nerwowy, 831 Ded | Sądzę, że Bóg go nie opuści - a ojczyzna~kiedyś cała 832 Text| dziś już przez wszelki ruch opuszczone a jeszcze żywe, chmurami 833 Text| mogłyby się od razu między organicznemi istotami objawić. Boże mój! 834 Text| więc ofiarował ci Duch organizm, a resztką siły nieśmiertelnej 835 Text| odbywały się pierwsze tajemnice organizmu? pierwsze rozwinięcia się 836 Text| miał lwa formę lub pierś orła rozkochaną w burzach i w 837 Text| naturę. Oto zlecieli się orłowie z orszakiem girland łabędzich 838 Text| Oto zlecieli się orłowie z orszakiem girland łabędzich i żurawich 839 Text| otchłani Genezyjskich wiatr orzeźwienia i młodości... A na próżno 840 Text| tłómaczyła się w kwiecie; myśl osadziła kwiaty około jednej matki, 841 Text| ludzkości, wysłuchałeś go, osądziłeś i pozwoliłeś mu wziąć formę 842 Text| samej jest narodem kwiatków, osadzonych w jednym kielichu, rządzonym 843 Text| rodzinę i przeczucie narodowi ości. - Myśl zda się sama matematyczna 844 Text| urodzenia i we trzy serca oścień i boleść śmierci od Ciebie, 845 Text| stuletniego węży żywota - ośmiela się ta sama głowa wyjść 846 Text| pierwsza Trójca z trzech osób, z Ducha, z Miłości i z 847 Text| Boże; widzę wszakże w tym osobistą wolą Twoją i położenie ręki 848 Text| który się składa z równych, osobnych, nie w jednym kielichu, 849 Text| opór naturze w twardych ostach, które ziemię wysokiemi 850 Text| którąś dopiéro w dzień ostatecznego przymierza z człowiekiem 851 Text| globowych, które wszystkie do ostatecznej ludzkiej formy dążyły.~Tam, 852 Text| się lub zawiniał celowi ostatecznemu ducha. O! księgo pierwsza 853 Text| Panie, odbierasz ciągle ostateczny wyrób miłości, dla której 854 Text| Panie, to jeden człowiek ostatni znajdzie w duchu swoim pracę 855 Text| całe stworzenie. Oto na ostatnią modlitwę dla ubłagania Twego, 856 Ded | męczeńską, broni duchem~ostatnich szańców ducha... Sądzę, 857 Text| przewagę -jeśli ten, jego, pod ostremi kątami zygzak, około linii, 858 Text| się w łonie wodnem monstra ostrożne, leniwe, zimne, opierające 859 Text| kamiennemi tarczami nakryte. Ostrożność pokazała się najpierwsza 860 Text| pierwszy morza mięszkaniec. ostrożny i pewny pod swoją tarczą 861 Text| ziemnemu obróciwszy. Ślimak i ostrzyga u głazu ojca swego wziąwszy 862 Text| żywota przylepiły do skał ostrzygę. I porodziły się w łonie 863 Text| będę miał liść kolczasty ostu, bladość jego i rysunek 864 Text| jedyna droga rozwidnień i oświeceń: droga miłości i wyrozumienia, 865 Ded | nawet, które by zgon jego oświecić mogło.~A wy, o! Polacy, 866 Text| dziwną pierwotworów naturę, oświecili latarnią rozumu i mówili 867 Text| a jam odtąd począł porę oświeconą nazywać dniem, a czas światłości 868 Text| wypija, te łzy zjadliwe morza osychają wprzód, nim na serce roślinne 869 Text| Pan przyjął dar twój, ale oszukał ciebie jak ojciec, który 870 Text| nazwane zdrajcami rozumu, oszukańcami doświadczenia. O! Boże! 871 Text| ojciec, który ukochanego syna oszukuje. Przez albowiem ofiarę 872 Ded | wierzcie, że ludzkość nie przez oszustwo kilku ludzi,~ale przez spokojne, 873 Text| jeszcze raz ku sześciodniowym otchłaniom spoczywającej i stężałej 874 Text| Twój anielski, niby udając otoczenie tronu Twego przez tęczowe 875 Text| i stanęły na niebiosach, otoczone kręgami migocących się ptaków 876 Text| pokazuje, przez ofiarę duch otrzymuje nad śmiercią panowanie, 877 Text| świat; a odtąd ciągle już otwarte, aby się stały latarniami 878 Text| prawdziwego natury zapragniesz, otwiera przed tobą złote i zapisane 879 Text| rękę trzymać jak dziecie, otworzywszy mu nagle pod nogami taką 880 Text| potomstwem. Tak się ma rozumieć owa Mojżeszowa niesprawiedliwość, 881 Text| objawić. Boże mój! nie ten owad w księgach gdzieś widziany, 882 Text| urodzony, brał na siebie runo owcze i zyskiwał błogosławieństwo 883 Text| serce roślinne upadną... Owdzie zaś przeciwko palącym słońca 884 Text| jako karmiciel nasz... w owej to stolicy, która nam z 885 Text| widzialności obdarowywa. W owem to podobieństwie jest cała 886 Text| naukę. Kwiat jednak już i owoc wypływem pracy obustronnych 887 Text| ubrały się w najpiękniejsze owoce i kwiaty; aby Ci zasługę 888 Text| Pan o dziełach twoich - owszem, uszanował je i formy stworzone 889 Text| królestwo. Zda się, że kłody owych drzew spalonych zmartwychwstały 890 Text| listek krzewu różanego, oząbkowany drobno, i pomyślę, to 891 Text| przyszłości twarze formy cudownie ozłoci, cieniem tylko pokazał się 892 Text| gdzie za plecami mojemi palą się złote i srebrne skały 893 Text| tworów straszną, nad ziemią palącą się latarnią - smokiem ognistym, 894 Text| Owdzie zaś przeciwko palącym słońca promieniom zwierciadła 895 Text| łożyska i przez wieki całe paliła się ta ziemia, czerwonym 896 Text| duchu ludzkim, niby jakaś pamięć ciemna i pełna przerażeń?... 897 Text| Panu jedną drobnostkę, panem jest pustyń - tygrysem... 898 Text| wyzierającą, która się czuje panią całej natury, krolową wszelkiej 899 Text| zupełniejszego nad ziemią panowania.~Uśmiecham się dziś, o! 900 Text| duch otrzymuje nad śmiercią panowanie, a omijając niby prawa bezwładnej 901 Text| swoim. Duch, .robotnik ten Pański, zaczął tworzyć i postępował 902 Text| naturę; gdzie szał elementów panuje; gdzie wichry z falami walczą, 903 Text| tam wyrastała spod ziemi parość z taką siłą, że porwane 904 Text| zgromadza i łączy niby w pary, tak że odwaga i szlachetność 905 Text| niedoskonalszych roślinach przez parzyste, w postępowych zaś przez 906 Text| niby ojcem wyzwolenia; a pasterz, z psem siedzący na polu, 907 Text| walkę ze słońcem... Rozdarła paszczę... syknęła - i w tym syknieniu 908 Text| uczynić nie może. - Ale patrz, Panie, jak ta roślina wątła 909 Text| wojsko hilotów. O! Panie, patrząc na ten pierwszy dziw twórczego 910 Text| ruchome, obracające się, patrzące na świat; a odtąd ciągle 911 Text| śmierci ciał przyśpieszał się pęd duchowy żywota, a śmierć 912 Text| rozszczepione wrzosu nasienie gdy pękło, to rozchodził się głos 913 Text| niby jakaś pamięć ciemna i pełna przerażeń?... Za tym to 914 Text| jeżeli wytknę drogę złemu a pełnemu sił duchowi, który rozpacznie 915 Text| kawałku kamiennej materii pełniejszym żywotem rozweselić się pozwolił, 916 Text| żywota, ofiarę Ci nareszcie z perłowego domu swojego uczynił, przepracował 917 Text| pierwszych dniach stworzenia w petrodaktylu już na dziw lotu zasłużyło, 918 Text| niezjednostkowanego w jednej i pewnej formie; kwiaty albowiem 919 Text| się na proch i na miazgę piaskową. W chmurach, w mgłach i 920 Text| wróbla, który zleciał na piaszczystą drogę i usiadł śrzód rozwalonych 921 Text| Jakiż duch, o Panie, był piątego wieczora onym Noem, który 922 Text| listkami, idąc po łodydze, a pięcią tłómaczyła się w kwiecie; 923 Text| duch mój odbył, mądry już pięciodniową nauką, tworząc wszystko 924 Text| Wskrzesić by trzeba tamtych pięciu dni umarłych trupy, a z 925 Ded | kiedyś cała uwielbi moc i piękność, którą okazał, jak prawdziwy 926 Text| pierwsze jego oprawienie się w pierścień nerwowy, to potrójne zaopatrzenie 927 Text| nieraz cofnął się, Panie, i pierworodzeństwo swoje przedał za jadło, 928 Text| Boże, wydobyli dziwną pierwotworów naturę, oświecili latarnią 929 Text| mnogości przez jedność jest pierwszem zadaniem roślinnego ducha, 930 Text| stworzenia, że ptakom dane było pierwszeństwo rodu przed zwierzętami... 931 Text| ofiarowanem za głos, za pieśń czucia i rozumu, która dziś, 932 Text| w nich żył, jak wielki i pijany nektarem Bogów poeta, odrysował 933 Text| był pewny, że tenże sam piór rysunek, takie same czarne 934 Text| rozkochaną w burzach i w piorunach.~A teraz, o! Boże, czuję 935 Text| jeszcze żywe, chmurami i piorunami ukoronowane: bo to Egipcjanie 936 Text| przemieniły się w elektryczne i piorunowe. ~I rozciepliły się w Duchu.~ 937 Text| innych, siedzi na czele piramidy i zajmuje najwyższe stanowisko.~ 938 Text| aby te słowa westchnieniem pisane przeszły jak wiatr i szum 939 Text| wilgocie wieszały się jak płachty kiru śmiertelnego na czołach 940 Text| szatę, one to szmaragdowe płaszcze i włosy, odmalowane już 941 Text| miłości matczynej, oto krew płazów czerwieni się i w mleko 942 Text| widzę oto głowę olbrzymiego płazu, pierwszą głowę ze spokojnego 943 Text| się rodzi.~Tu, gdzie za plecami mojemi palą się złote i 944 Text| albo ptaszynę, która na płocie swiegotała... Ale z jaką 945 Text| Ci on, o! Panie, swojej płodności, a jakieś niby podobienstwo 946 Text| odstrzelone słońce oblewa mi płomieniami ramiona, a w szumie morza 947 Text| ani rzucają wstęg i tęcz płomienistych obłąkanym we mgle żeglarzom... 948 Text| oto, Panie, widziałem pod płoty wiejskiemi ów groch, który 949 Text| bielszą jeszcze i w brylantowy płyn zamienioną wytrysnąć z ran 950 Text| natury, wiedzieć, jak rzeki płyną, jaka jest lasów rozległość, 951 Text| jego w drodze postępu, chęć pobytowania dłuższego w materii, dbanie 952 Text| ego w formach roślinnych pobytu, gdzie duch ciała (które 953 Text| przemieniają się w lampy i w pochodnie; ani rzucają wstęg i tęcz 954 Text| pomocy i wagi, a jam odtąd począł porę oświeconą nazywać dniem, 955 Text| respubliko ateńska, przebacz, że początek twój widzę w tym kwiatku 956 Text| Albowiem duch mój przed początkiem stworzenia był w Słowie, 957 Text| Nie odłączaj się więc od początku Twego, Uwidzialniony Aniele, 958 Text| rządu w roślinnej się pracy poczęła i przez łańcuch form przechodząc, 959 Text| o Tobie, zaledwo w kilku poczuciach prawdy rozweseliłem się, 960 Text| prawo, a następnie prawu się poddawał własnemu, aby na tak położonym 961 Text| rysunek, takie same czarne podgardle widziane były przez legijony 962 Text| sobie wysłużywszy, uczuł podległość porzuconej przez siebie 963 Text| mozgu i słuchu, widzę w podmorskiej naturze cały pierwszy zarys 964 Text| godności i potęgi zostaniemy podniesieni w świętej h[i]erarchii Słowa 965 Text| albowiem wie ona, że przez podniesienie jednego ducha podniesionem 966 Text| krwiożerstwie, modlitwą w duchu podniesione, westchnieniem ducha wzbite 967 Text| podniesienie jednego ducha podniesionem jest w najodleglejszych 968 Text| na skrzydłach się wprzód podniosły - obejrzały przyszłe swoje 969 Text| widzialności obdarowywa. W owem to podobieństwie jest cała tajemnica przechowujących 970 Text| płodności, a jakieś niby podobienstwo kształtów tradycyjnie zachował - 971 Text| gotowemu się już urodzić a podobnemu sobie duchowi podobny kształt 972 Ded | stworzone jest,~wyrzekłszy... podobnie jak Kopernik, a więcej jeszcze, 973 Text| jagodzie już pod sąd moralny podpadają... Już jabłko mogło być 974 Text| nogi, lecącego w kollumbową podróż odkryć na świecie, aby opatrzył 975 Text| odprawiają jęczące i smętne podróże, nie przemieniają się w 976 Text| Panie, a skrzydła sobie podstępnie pod rogową tarczą wypracowawszy, 977 Text| po sobie w tych ciemnych podziemiach zostawili, świeciła mi, 978 Text| i pijany nektarem Bogów poeta, odrysował się Tobie, Panie, 979 Text| ciała sobie budowali, ruchem pogardzili, w trwaniu i w spoczynku 980 Text| Panie, nagrodził śmierć, pojawioną w naturze po raz pierwszy, 981 Text| oczyma roziskrzonemi na pokarm, gotowe poźrzeć ziemię; 982 Text| najdoskonalszych farmach pokazały. Oto najdumniejsze twory 983 Text| błyszczącym liścia lakierem... Pokażcie mi naturę; gdzie szał elementów 984 Text| Bożego dzieciom wyjaśniasz i pokazujesz!~Gdzież się kończy praca 985 Text| szlachetność w koniu, wierność i pokora w psie wyrobione, już na 986 Text| pracował anioł najuboższy i pokorny syn Twój w roślinnym królestwie, 987 Text| do siebie i wyzwala ducha pokory i wierności... W tej tajemnicy - 988 Text| i szelestowi wietrznych pól bladym kwiatkiem okrytych, 989 Text| moc rozwalin na dawnych polach Rzymskiego Cessarstwa - 990 Ded | oświecić mogło.~A wy, o! Polacy, nie trwożcie się i nie 991 Text| duchem winy lub zasługi połączyć. W wydaniu bowiem kwiatu 992 Text| doświadczenia. O! Boże! oto w polipie, oto w atramętniku widzę 993 Text| tym osobistą wolą Twoją i położenie ręki Twojej na świecie, 994 Text| poddawał własnemu, aby na tak położonym fundamencie stanął i nowe 995 Text| się w niewolę zaprzedane, położyłeś dłoń łaski Twojej szczególnej 996 Text| systemat nerwowy, myśl i serce położyły na ziemi, a wprzód myśl 997 Ded | z większą ode mnie mocą, polską i męczeńską, broni duchem~ 998 Ded | okazał, jak prawdziwy wódz polski~- walcząc w ciemności - 999 Text| pasterz, z psem siedzący na polu, podnosi do siebie i wyzwala 1000 Text| którem się karmią rośliny, w pomięszaniu z powietrzem błękitnym i


ludzk-pomie | pomni-sykne | sykni-zjawi | zjezo-zywyc

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL