| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] husarzy 1 hymnem 1 hymny 3 i 702 ibisa 2 ich 10 ide 1 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 702 i 599 w 417 na 387 z | Juliusz Slowacki Beniowski IntraText - Concordances i |
Piesn
1 1| Albowiem była to epoka krwawa~I kraj był cały na rumaku, 2 1| dżumy, głodu, od płomienia~I od wszystkich plag - prócz 3 1| wszystkich plag - prócz śmierci i troski;~Bo w życiu swoim 4 1| staną niby harfą strojną~I bite pieśnią zapału, nie 5 1| dzbanem.~Miał nadto proces i sprawę graniczną;~A prędzéj 6 1| Słowem, że przyszło do długów i fantów.~ ~Pozbył się naprzód 7 1| Pozbył się naprzód klinów i futorów.~Potém i konie wyprzedał 8 1| klinów i futorów.~Potém i konie wyprzedał z uprzężą -~ 9 1| grosze dwa za ojca duszę~I na ornaty dwa ojca kontusze.~ ~ 10 1| Fortuna - z wioską nabędę i proces.~ ~"I znowu mój syn 11 1| wioską nabędę i proces.~ ~"I znowu mój syn będzie miał 12 1| przyjemność~Z palestrą jadać i być Akteonem,~I na przyjaciół 13 1| palestrą jadać i być Akteonem,~I na przyjaciół wzdychać niewzajemność,~ 14 1| wzdychać niewzajemność,~I stać, tak jak ja, pod ciemnym 15 1| Kazimierz jęknął harfy tonem~I na szumiący jesion łzawo 16 1| sam pan sędzia, zastawnik~I regent - niby trzy głodne 17 1| rozsierdzone czarty~Wpadli, ogryźli i na pocieszenie~Rzecz zostawili 18 1| dbał - wolałby mieć wioskę i teścia,~To jest ślubem być 19 1| zakochany;~Na gitarze grał i rym śpiewał włoski,~I wszystko 20 1| grał i rym śpiewał włoski,~I wszystko dobrze szło - dopóki 21 1| co się nad mur przegną~I mimo czujne ogrodowe stróże~ 22 1| stróże~Zerwaniu chłopiąt i dziewcząt ulegną,~A potém 23 1| niewiniątek~Więdnąć na włosach i sercach dziewczątek;~ ~Aniela - 24 1| w rzymskie bogi ~Wierzył i wierzył w proroctwa i w 25 1| Wierzył i wierzył w proroctwa i w sennik,~Chrystusa także 26 1| Kłaniającym się ludziom na widoku~I stał jak martwy, niczym 27 1| było twarz jaskrawą~Słońca i białe łabędzie Anielki;~ 28 1| wieżami baniastymi w złocie~I chat okienka niby oczy kocie.~ ~ 29 1| skałach ścieżki powycinał~I między róże, co rosły odludne,~ 30 1| puginał~W ręku swym trzymał i twarz miał brodatą - ~Skąd 31 1| w morzu zostawił koszulę~I na Starosty górach stał 32 1| koniec świstka~Wyłaził z gęby i przemawiał czule~Do pana 33 1| widział nieba, co obiema,~I nad sadzawką coś dumał głęboko,~ 34 1| Te groty od lamp różane - i stał się~Nabożnym bardzo 35 1| albowiem była jego droga~I w każdéj po niéj została 36 1| nieprzenikliwy,~Co myśli wtrącał i duszę w marzenia.~Każdy 37 1| Chrystusa oliwy,~Góry z marmuru i góry z płomienia,~Wolę - 38 1| góry z płomienia,~Wolę - i sądzę najpiękniéjszą z krajów~ 39 1| młodości piórach,~Jasny i chmurny - jako księżyc w 40 1| wędrówkę już odbyłem śliczną!~I jestem dzisiaj - niech cię 41 1| na dzień sądny znów ułożą~I będą chodzić skrzypiąc, 42 1| poemat, jak Sąd ostateczny;~I przy eumenid pokazać pochodni,~ 43 1| barankami?... Pasą się - i strzegą~Psów; i tym żyją, 44 1| Pasą się - i strzegą~Psów; i tym żyją, co ząb ich uchwyci~ 45 1| wężowych ślin, pajęczych nici~I krwi zepsutéj - niebieska 46 1| jeśli ty masz zostać młodą~I taką jak ta być, co dzisiaj 47 1| ta być, co dzisiaj żyje,~I być ochrzczona tą przeklętą 48 1| wroga,~Czyli przez węża i pająka swego~Wlane są jady. - 49 1| jady. - Jesteś córką Boga~I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.~ 50 1| tych, co pod tronem siedzą~I krwią handlują, i duszą 51 1| siedzą~I krwią handlują, i duszą biedactwa,~I sami 52 1| handlują, i duszą biedactwa,~I sami tylko o swym kłamstwie 53 1| o swym kłamstwie wiedzą,~I swym bezkrewnym wyszydzają 54 1| Kiedym się skarzył na klątwy i zdrady,~Tom się i o ten 55 1| klątwy i zdrady,~Tom się i o ten kielich krwi octowy~ 56 1| kielich krwi octowy~Upomniał - i Grób zaparł się: że gady~ 57 1| urwanéj głowy~Ten polip odrósł i lud wyssał blady.~Wygnać 58 1| nas za trupa ten szakal - i wraca.~ ~Precz z nim, lub 59 1| Boga skrzydło kryjmy się i gromy. -~Lecz widzę, że 60 1| czytelnik tę górę omija~I woli prosty romans, polskie 61 1| cierpliwości proszę.~Ja sam na muzę i natchnienie czekam~I czoło 62 1| muzę i natchnienie czekam~I czoło moje pomarszczone 63 1| moje pomarszczone noszę,~I poematu ekspozycją zwlekam,~ 64 1| poematu ekspozycją zwlekam,~I weny ducha lekkiego nie 65 1| odemknie swe łono~Świeże i jasne - i na okolice~Rozeszle 66 1| swe łono~Świeże i jasne - i na okolice~Rozeszle wonie, 67 1| natchnień bardzo szczycę~I tu pokażę, że nie jest zmyśloną,~ 68 1| konia - koń otworzył chrapy~I w ciemną domu sień zaparskał 69 1| Klasły dwa harapy -~Pana i sługi... I pan ze swym sługą~ 70 1| harapy -~Pana i sługi... I pan ze swym sługą~Wyszli 71 1| Wyszli z rodzinnych progów - i na długo.~ ~O! gdyby wtenczas 72 1| krzyknęła:~"Już ty nie wrócisz! i stopy twéj piętna~Są tu 73 1| świerki~Pójdą na krzyże i na tabakierki,~ ~"A twe 74 1| łzami rzewnymi wypierze~I w sztambuch wklei albo przypnie 75 1| więcéj, bo mój rym już kwili~I łzami się już zalewają wargi!~ 76 1| Wisłę przewędrował promem...~I mówi, że jak ślimak wyszedł 77 1| Ach, tak jak sztaby, klub i wszyscy święci,~Co dzisiaj 78 1| słońcem - słońc mamy bez liku!~I trzeba dobrze nam tą myślą 79 1| łanach złocistych przepływał~I wpadał w ciemny las, na 80 1| wianki~Drzew ogrodowych i dom wielki, stary,~Z płomienistymi 81 1| stary,~Z płomienistymi okny i krużganki.~Całą téj górze 82 1| Księżyc wstąpił krwawy~I oczerwieniać zaczął staw 83 1| Cały majątek; przegrał go i plunął -~Lecz patrząc na 84 1| dom, gdzie wziął harbuza~I z nadziei swych na wiek 85 1| wieków runął,~Westchnął! - i wzniosła mu się w piersiach 86 1| piersiach śluza,~Łzami się zalał i z siodła się sunął~Jak człowiek, 87 1| konfederatkę się chlasnął i w ciemię,~Spojrzał na księżyc, 88 1| z Memnona~Wydobył jęki, i całe trosk brzemię~Takim 89 1| śćmił się - zmarszczył - i znów błysnął.~ ~Westchnąwszy 90 1| Smutny jest gotów do bójki i swaru,~Gorączkowego pełen 91 1| animuszu.~Takim Beniowski był i jego lozak -~Szczęściem, 92 1| flaszy dźwięk dawała smaczny~I bełkotała ta nimfa szatańska~ 93 1| Spróbował jéj Grześ raz, dwa i trzy razy;~I w oczach mu 94 1| Grześ raz, dwa i trzy razy;~I w oczach mu się wnet zrobiła 95 1| z konia spadł na ślazy,~I tak bohater zbył swojego 96 1| jego szedł koń drugi...~ ~I było coraz ciemniéj... wtem - 97 1| Beniowski nagle ocknął się i wzdrygnął~Widząc, że siedział 98 1| jak wicher prześcignął...~I wziął z Kaźmierza rąk w 99 1| w kościane dłonie~Lejce, i stepem zamroczonym śmignął~ 100 1| pokrzywy~Smaga po zadzie konia i tak leci~W srebrnéj koronie 101 1| bicze,~Skrzydła ogniste i niańki oblicze...~ ~I coraz 102 1| ogniste i niańki oblicze...~ ~I coraz prędzéj, jakby anioł 103 1| Pędził za naszym rycerzem i babą.~Dźwięk głuchy kopyt 104 1| Za lejc trzymała swój - i lejc rycerza.~ ~W zawrocie 105 1| szablą, aż się łeb potoczy~I spadnie z karku wiedźmy 106 1| wiedźmy do mogiły -~Ale i ta myśl druga, i ta chętka~ 107 1| mogiły -~Ale i ta myśl druga, i ta chętka~Zdawała mu się 108 1| zdanie,~Mój czytelniku, i twój sąd o rzeczy:~Gdyby 109 1| takie spotkało porwanie~I nie spodziewał się znikąd 110 1| spodziewał się znikąd odsieczy,~I widział taką rękę, mości 111 1| jeżeli jesteś demokratą~I o swą godność indywidualną~ 112 1| babę tak suchą! fatalną!~I - nie wiem pewnie - lecz 113 1| może wąsatą~Sę-symonistkę i nie idealną,~Ale kościaną, 114 1| kościaną, był pozbawion woli~I tchu i czynił to, co godność 115 1| był pozbawion woli~I tchu i czynił to, co godność boli?~ ~ 116 1| gwiazdę - przeznaczenie!~I leciał jak wiatr, patrząc 117 1| Pasiekę tę znał dobrze i te skały,~I tę ścieżeczkę, 118 1| znał dobrze i te skały,~I tę ścieżeczkę, pełną rudéj 119 1| córce dał ten gaik mały~I od niéj nazwał miejsce - 120 1| Diwa.~ ~Poznał ją rycerz i za tę czerwoną,~Za tę ibisa 121 1| jaką miałem myśl szaloną!~I co bym zrobił, gdybym szablą 122 1| zrobił, gdybym szablą świsnął~I odciął ci tę rękę, Diwo 123 1| Drugi raz nie graj w diabła i w Tatara".~ ~Tak mówiąc, 124 1| Diwą szedł z pośpiechem~I ze skał wyszli na łąkę zieloną,~ 125 1| konia, co się wyrwał z dłoni~I poszedł z wolna, parskając, 126 1| Weszli w lepiankę pochyłą i krzywą.~ ~Staruszek, Diwy 127 1| Diwy mąż, poświecił w sieni~I drzwi otworzył od panny 128 1| Beniowski myślał, że anioł, i witał~Jak bóstwo: długim, 129 1| westchnieniem,~Potém się zmięszał i o zdrowie spytał -~Co dziś 130 1| sawantka albo czarownica,~I słyszy - że nie jak wieszcz 131 1| się twoich grubijaństw -~I cała moich poematów zgraja~ 132 1| Anhelli cię ma biały za lokaja~I Balladyna skora do zabijaństw~ 133 1| Skosztują - haczek obaczą - i miną.~ ~Lecz u Polaków tak: 134 1| korzyści z tych miłości małe~I małe bardzo na późniéj trofea.~ 135 1| stokroć bardziéj romansowe~I stokroć bardziéj ogniście 136 1| bardziéj ogniście zażarte,~I często widząc, że na świecie 137 1| rozstajnéj drodze jaka stacja~I kamień, i trup w białą czaszkę 138 1| drodze jaka stacja~I kamień, i trup w białą czaszkę ranny~ 139 1| pszczół zalotnych wieńcem~I ma kochanka w piekle - potępieńcem.~ ~ 140 1| sposobem wnet jest heroiną~I poeci ją rymami zaszczycą:~ 141 1| skłębionych igra z błyskawicą~I śpiewa wichrom piekielny 142 1| śmiertelna,~Zbliżyć się ludzie i kochać nie śmieli.~Została 143 1| nie śmieli.~Została dumna i nieskazitelna,~Chodziła 144 1| głowa miała kształty święte~I uświęcone snycerską powagą,~ 145 1| Prakseda, gdy chodzi w zapasy~I chce traktować kogo jak 146 1| wieszczy,~Rzuca na głowę i bije, i wrzeszczy.~ ~Podziękowawszy 147 1| Rzuca na głowę i bije, i wrzeszczy.~ ~Podziękowawszy 148 1| chwilowość,~Wpadam w opisy znów i w romansowość.~ ~Aniela 149 1| teraz pełne rosy,~Smutne i twarzy kochanka ciekawe,~ 150 1| twarzy kochanka ciekawe,~I pytające się o własne losy.~ 151 1| Jéj ręka piękna, maleńka i biała~Za szorstką, silną 152 1| Straciłeś cały majątek? - i cóż mi ~Majątek? ludzi sąd? - 153 1| drogi,~Znów się oświadczył i o moją rękę~Prosił. - Mój 154 1| stał się dla mnie srogi~I guwernantka jak na moją 155 1| moją mękę~Za ojcem trzyma. I ludzie, i bogi~Przeciwko 156 1| ojcem trzyma. I ludzie, i bogi~Przeciwko nam są - 157 1| bogi~Przeciwko nam są - i wuja Sosenkę~Przekabacili 158 1| nad swym sercem zgubionym i trocha~Kwiatów i więcéj 159 1| zgubionym i trocha~Kwiatów i więcéj też żadnéj nie trzeba...~ 160 1| jedną oktawę~Zniżył się i pękł jak pęknięcie struny. -~ 161 1| piołuny.~Padła na krzesło i przez łzawe deszcze~Błysnął 162 1| Bo na tym pieśń zakończę i ogłoszę~Po dawnych wieszczów 163 1| dzisiéjszéj estetycznéj cieśni~I skrzydeł mojéj muzy rozpostarcie~ 164 1| skrzydła~Babki-konika rozbija i ginie,~Że w grobie leżąc 165 1| Jest jak duch z woni malin i z księżyca.~ ~Nie podobało 166 1| tylko nie zabity~Sufler i Młoda Polska, co się bawi~ 167 1| ciało wleźć albo w Mazura~I ujrzeć, jaką popełniłem 168 1| taka ponura,~A taka mleczna i niewarta wzmianki -~Jak 169 1| ludzie borealni:~Troską i solą z łez gorących - biedni!~ 170 1| będzie gwaru, krzyku,~Kościół i wielka słoneczna framuga,~ 171 1| wielka słoneczna framuga,~I na tęczowym Duch Święty 172 2| strof nie liczy,~Lecz złe i dobre gwiazdy siać zaczęła;~ 173 2| który wpół rozcinał skały.~ ~I teraz chciałbym rozciąć - 174 2| jeden dom rozciąć na dwoje;~I pokazać wam, jaki szczery 175 2| wonną je napełni mirrą~I ścian drewnianych sprostuje 176 2| serca mi jéj wiało tyle woni~I tyle światła, że mi dziś 177 2| słońc na wielkie słońca i nad słońca.~ ~A gdy się 178 2| ręce zawiążcie na głowie~I twarzą bladą połóżcie na 179 2| Spoczywał. - Miałem ja troski i krzyże;~Więcéj, niż śniło 180 2| Lecz dajmy pokój tym myślom i strofom.~ ~Dosyć o sercach 181 2| o świecie~Tu, ziemskim, i tam, nadsłonecznym; oba~ 182 2| Gdyby ojczyzną był język i mowa,~Posąg by mój stał, 183 2| Głosem wyleci za lasy na pola~I rozłabędzi wszystko, roześpiewi...~ 184 2| się na posąg słowa~Złożyć i stanąć pod cyprysów cieniem~ 185 2| który duszę w sobie chowa~I z wolna złotym wylewa strumieniem,~ 186 2| strumieniem,~A tak powoli léje i łagodnie,~Że po tysiącach 187 2| trumnie mieć dla słońca szyby~I dla jaskółek... Na co?... 188 2| bohater młody,~Świeży, miłośny i ma ciemne oko,~Złote połyskiem 189 2| ustek różanych wysysał;~I teraz, patrzcie! w pasiece 190 2| bratać,~Piórkami ściskać i gruchać, i latać.~ ~O! pierwsza 191 2| Piórkami ściskać i gruchać, i latać.~ ~O! pierwsza miłość! 192 2| Mogą wyniknąć rzeczy złe i zdrożne,~O których książki 193 2| srebrne błyskawice~Spod brzóz i bielą okrytych jabłoni;~ 194 2| jabłoni;~Serce przy sercu i przy licu lice,~Dłoń niespokojna 195 2| paliwoda~Zdradą na obóz napadł i wycinał,~Czego mu potém 196 2| jeszcze wówczas Wallenroda~I kończył jak pies, kto zdradą 197 2| czytelniku, powiem coś na ucho:~I sam Paszkiewicz... domyślaj 198 2| święty Piotr - trzy razy,~I cała wina na koguta spływa,~ 199 2| Gradywa,~Dźwigał na sobie i chował in petto~Zemstę jak 200 2| chciał się ożenić bogato~I okiem wszystkie przemierzywszy 201 2| składna~Figurka, uśmiech i ukłon wężowy;~Grzeczność, 202 2| znajomość świata, krajów, ludzi~I wiele tego wszystkiego, 203 2| prawo;~Dobijał właśnie targu i na czole~Widać mu było niecierpliwość 204 2| wyciągniętą prosto~Ku kielichowi i mówił: "Starosto!~ ~"Jakem 205 2| uszczęśliwić,~Wierzaj mi i bądź, Starosto, łaskawy!"~ 206 2| wina; pił jak but dziurawy~I zwykł się nieco był po piciu 207 2| wina kwartę,~Zmarszczył i czoło rozjaśnił wytarte.~ ~ 208 2| czoło rozjaśnił wytarte.~ ~I rozjaśniony znów do zamku 209 2| kolana~Ścisnął pod stołem, i oczy, co straszą~Chłopów 210 2| szatana,~Uczynił cukrem i ponętą ptaszą -~A miał na 211 2| ujrzał twarz żółtą, wąsatą,~I wiedział, że gniew może 212 2| Gniew, który czeka z lichwą i z wypłatą.~Siedział więc 213 2| złażone~Na stół położył obie i wytrzeszczał~Na pana zamku 214 2| nagle jak wąż wzdął się i zawrzeszczał,~Wstał... lecz 215 2| dłonie,~A na nich papier i orła w koronie...~ ~Orzeł 216 2| karmelita~Za stołem cicho stał i patrzał z góry~Na czytelnika 217 2| otwarta~Na muzykalny wieczór i wieczerzę.~Tak trudno było 218 2| głazu.~ ~Godzina była nocna i bez przerwy~Piał kogut, 219 2| mózgu.~ ~Starosta spojrzał i cofnął się biały~Jak wosk, 220 2| szlagę~Licząc na swoją małość i powagę.~ ~Więc co miał w 221 2| ten brzęk wszystkie ganki i komnaty~Przewiał ogromny 222 2| ksiądz się przybliżył~I wyjął szablę mu złoconą 223 2| kołpaki,~Konfederatki czapki i rogate,~I krągłe, i kapuzy, 224 2| Konfederatki czapki i rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~ 225 2| czapki i rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~I owe 226 2| rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~I owe jeszcze uszami 227 2| krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~I owe jeszcze uszami skrzydlate,~ 228 2| laurem. Gdy taki~Rój czapek i rój północnych latarek~Zjawił 229 2| Staroście,~Zmarszczył się... i rzekł: "Dla Kozaka Sawy,~ 230 2| z Kasyjopeą,~Mam księżyc i mam dwoje serc pęknionych,~ 231 2| mam dwoje serc pęknionych,~I Filomelę, co tak jak J. 232 2| brylanty?~Te słowa: "Pójdę i skonam za kratą!"~Czyście 233 2| Pugilares z paszportem i t[ak] d[aléj].~Czy przysięgaliście 234 2| napaść,~Unieść na koniu i w ziemię się zapaść?~ ~Czy 235 2| smutku wrażenie niestarte~I całe życie się przeszłością 236 2| ludzie, którzy wtenczas klną i gardzą,~Lecz ja to smutnym 237 2| Lecz kiedy burza zawiéje i zruszy~Z filarów ciebie, 238 2| Cały gmach na nią upada i kruszy~I ją, i serce, które 239 2| gmach na nią upada i kruszy~I ją, i serce, które biedna 240 2| nią upada i kruszy~I ją, i serce, które biedna chowa~ 241 2| Skończona wielka tragedia powagi~I ciszy greckiéj; reszta - 242 2| Marzenia stają się czynem i życiem,~Czyny się stają 243 2| kościół! - Pod jego rozbiciem~I serce pękło, i burza przewyła...~ 244 2| rozbiciem~I serce pękło, i burza przewyła...~Z wszystkiego, 245 2| wszystkiego, patrzcie, co: krzyż i mogiła.~ ~Przez wszystkie 246 2| się bryły,~Potém sadzawka i ów dąb z rękoma~Założonymi, 247 2| było w niéj oczyma bawić,~I była to gwiazd kryształowych 248 2| gwiazd kryształowych wanna,~I rybki się w niéj zaczynały 249 2| kwiatów pełnych rosy...~I serce biło w niéj - bo chciała 250 2| powietrzu cichym brzęczały i gwary,~Jak gdyby przez sen 251 2| leciał paląc się jaskrawie~I syczał, i tak jak oko szatana~ 252 2| się jaskrawie~I syczał, i tak jak oko szatana~Spojrzał 253 2| szatana~Spojrzał z błękitu, i tak jako pawie~Piór płomienistych 254 2| płomienistych zaokrąglił końce,~I zatrzymany w niebie, trwał 255 2| raca na gwiazdach rozbita.~I każda róża w ogniu, i falena;~ 256 2| rozbita.~I każda róża w ogniu, i falena;~Już zdało się jéj, 257 2| jéj, że świat cały pyta~I pokazuje ją palcem. - Ta 258 2| ranny.~ ~Lecz raca zgasła i swe włosy złote~W ciemnym 259 2| Aniela myśląc, jak tę psotę~I te wycieczki będzie ubierała~ 260 2| będzie ubierała~W wymówki; i pod ulewą ognistą~Przybrała 261 2| Trochę się patrząc smutnie i fałszywie;~Przygotowała 262 2| pretendenta do obrączki ślubnéj~I z tym ukłonem uśmiech - 263 2| Coś do téj główki wpadło i pobiegła,~Biegnąc, jak gdyby 264 2| dala plusk spostrzegła;~I coraz prędzéj leciała, i 265 2| I coraz prędzéj leciała, i gibko~Chwiała się, ogniem 266 2| zażegła,~Zadyszała się - i różowa wpadła~W bramę, i 267 2| i różowa wpadła~W bramę, i wkoło spojrzała, i - zbladła.~ ~ 268 2| bramę, i wkoło spojrzała, i - zbladła.~ ~Przy bramie 269 2| Różnego stroju, wąsaci i zbrojni.~Widać, że byli 270 2| na wodzy,~Bo ujrzeli ją i stali spokojni.~Byli to 271 2| granicznie~Z konfederacją... i t[ak] d[aléj]. - W szumie~ 272 2| trupowi podobien białemu.~I ów pan, cały purpurowy wczora,~ 273 2| piorun chyża,~Wyrywa ten nóż i za gorset chowa.~Wtenczas, 274 2| zdrajca położył na sobie -~ ~I oblały go krwią jasną dziurawe~ 275 2| krwią jasną dziurawe~Dłonie, i włos mu okrwawiły siwy.~ 276 2| piersiom poniósł ręce krwawe~I na żupanie białym znak straszliwy~ 277 2| plugawe,~Które dziś każdy kat i człowiek krzywy~Wiesza na 278 2| zawrzeszczał jak szatan - i runął.~ ~Serce w nim chore 279 2| Czekając tylko na noża wyjęcie,~I pękło. - Siwy ten sęp z 280 2| Winą się, dla nich ten rym i przeklęcie!~Niech swoją 281 2| jak psy patrzą na trupa i wyją!~ ~Gdy padł, rąk własnych 282 2| A potém ręką odepchnął i zbroczył.~Szmer zgrozy zachwiał 283 2| ustami namoczył~Palec, i karty przewracał z pokorą,~ 284 2| zmoczyła pióro,~Potém spójrzała i dreszcz ją przeniknął. -~"< 285 2| bogdajby>~Ów czyn nieszczęsny i haniebny... juro!...>"~Tu 286 2| jednym znakiem krzyża skruszę~I na tym miéjscu krwi popłynie 287 2| a te góry palcem ruszę~I na Moskali pójdą! - Kto 288 2| tutaj słysząc nie słyszy i słucha?~ ~"Zaprawdę, mówię 289 2| Że masz na oczach bielmo i ślepotę.~I powiem ci tu 290 2| oczach bielmo i ślepotę.~I powiem ci tu bez ogródek - 291 2| Bóg chciał ukarać chłostą~I gdyby nie ja - te komnaty 292 2| dzisiaj twoją krwią zwalane~I purpurowe, i w ogień odziane.~ ~" 293 2| krwią zwalane~I purpurowe, i w ogień odziane.~ ~"Czy 294 2| Ukrainie~Zaczęła się rzeź i szlachty wyrznięcie?~Pod 295 2| chłopy na moście potyka~I za twą całość krew wylewa 296 2| groblę Starosty krwią zrosił.~I widać było to na nim; wszedł 297 2| Hucznie, lecz spójrzał i zmięszał się cały~ ~Ujrzawszy 298 2| oddam bohatera duszę...~I pewnie zyskam wszystkich 299 2| ze mną nie chcą - zmuszę.~I demokracją, i arystokracją~ 300 2| zmuszę.~I demokracją, i arystokracją~Do łez głębokich 301 3| wiersze brzęczą jak owady~I brylantują myśl blaskiem 302 3| myśl blaskiem księżyca;~I myślisz, że to sam poeta 303 3| sam poeta roi,~Skrzy się i błyska, i leci?... On stoi.~ ~ 304 3| roi,~Skrzy się i błyska, i leci?... On stoi.~ ~Ty sam 305 3| jest nadzwyczaj łzawym!~I w oknie duszy ma zielone 306 3| Z czego korzystam ja i dwie już dramy ~Piorunem 307 3| raju mam zamknięte bramy ~I żadnéj duszy myślą nie zapłodnię... ~ 308 3| chwasty, czy łza.? Dobre i to! -~Wlazłem jak w błoto 309 3| niebiosach oczy utopił kochanek~I marzeniami swoją przyszłość 310 3| swoją przyszłość czytał, ~I widział ją tak uwitą jak 311 3| witał ~Ze sławą przyszłą i z tysiącem głośnych ~Awantur, 312 3| Mahomet~Panteistyczną jest i wszystkie głazy~Zmienia 313 3| każda się gruszka odmyka~I cztery z siebie wydaje hurysek -~ 314 3| na czas być za ogrodnika ~I z tych owoców co dnia mieć 315 3| A jednak wielki poeta i prorok ~Powiedział to w 316 3| Powiedział to w Koranie i krytyka~Milczy - krytyka 317 3| nosoróg,~Bo widzi ostro i rogiem przenika; ~Szczęśliwa - 318 3| Szczęśliwa - gdybym dbał i był gorący, ~I włożył imię 319 3| gdybym dbał i był gorący, ~I włożył imię jéj w poemat 320 3| Ale ja widząc, jak kąsa i szczeka, ~Sądzę, że jezuita - 321 3| Hymny, przestrogi, pacierze i lekcje ~W diabelskim napisane 322 3| diabelskim napisane dyjalekcie;~ ~I stąd się mocno cieszę jak 323 3| dubeltówek, z flinty, z arkebuza~I czuję w sercu, że nadspodziewanie~ 324 3| mój nie lubi białych~Rymów i nagiéj się poezji boi -~ 325 3| Pieśniach zacząłem epos i, niestety,~Może nie skończę!... 326 3| niestety,~Może nie skończę!... i w gwiaździstych sferach~ 327 3| grzbiety,~Nie zaprobuje miecza i to zaraz...~Zjadłszy przynajmniéj 328 3| aby się pokazał~Świetnie i zyskał czytelników względy.~ 329 3| żadnéj kwerendy~Wieszał - i przyszłą respublikę kształcił,~ 330 3| jedna jest w naturze rzeczy~I płodzi równość niebieską 331 3| Ma1tusa kaleczy~Systema i to, co za ziomki swemi~Pisze 332 3| stał jak posąg nad wiszarem~I patrzał, i rozmyślał, co 333 3| nad wiszarem~I patrzał, i rozmyślał, co uczyni.~Bar 334 3| z harmat w białe róże.~ ~I w téj girlandzie niby z 335 3| jękiem - jak na harfie.~ ~I wystaw sobie, mości czytelniku,~ 336 3| ganek wychodzisz spokojny~I widzisz pszczoły w słonecznym 337 3| Wszystko się zwija, wre, kole i sieka,~A ty z krużganku 338 3| ty z krużganku patrzysz i z daleka...~ ~Tam jakiś 339 3| czapkę przekręcił na ucho -~I działa jak psy legły mu 340 3| stopach;~On je pogładził i szczeknęły głucho.~Kule 341 3| Puławski jurysta ma ferie,~I zamiast pisać akt - stawia 342 3| Tam widać laski brzozowe i klony~Blade, z gałązek kulami 343 3| kula ponad uchem~Gwiźnie - i znów się prostuje, gdy minie,~ 344 3| Wzdryga się pod nim koń i uchem strzyże.~Beniowski 345 3| barskie się łyskały krzyże.~I tak, co miałby wystąpić 346 3| Wrzasnął głośno: "Kto tu?"~I mocniéj w nim pierś zadrżała 347 3| gołębnikiem?"~Tak myśląc zdjął je i trzymając w dłoni~Rzucił 348 3| Z lotu zrobiły taniec - i nad głową~Pana Zbigniewa 349 3| dzióbki złączyły różane;~I rozleciały się w błękit 350 3| zadumane,~Jakby straciły i szukały siebie,~Podobne 351 3| duszom ludzkim w niebie.~ ~I obaczywszy się nagle, jak 352 3| sobie lotem błyskawicy;~I znów złączone jako płatek 353 3| ziemię, położył na trawie~I wkoło chodząc budził garłowaniem.~ 354 3| niego - przeszła na nią.~ ~I obudziła się. I znów oboje~ 355 3| na nią.~ ~I obudziła się. I znów oboje~Leciały prosto 356 3| Zbigniewa barki,~On je pogłaskał i wnet wszystko dwoje,~Tęczowe 357 3| Tęczowe piersi zgasiwszy i karki,~Z ramion mu poszły 358 3| karki,~Z ramion mu poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące 359 3| ramion mu poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące powietrze. 360 3| prędszymi udały się loty;~I wnet zrozumiał rycerz, że 361 3| przemieniona Dafne,~ ~Może Minotaur i zaklęte skarby,~Z których 362 3| Beniowski, goniąc gołębie i mary,~Obaczył, że na dąb 363 3| stary,~Jak czarownica krzywy i wybladły.~Ogniste zeschła 364 3| Liść, co pozostał - zwiędły i zwalany,~Szumiał po drzewie 365 3| podarty, nieżywy,~Zimę i lato wisiał na konarze;~ 366 3| ujrzał dwa ruskie giwery~I sześć pod dębem kozackich 367 3| drzewie skarbów lub Polaków...~I nie znalazłszy w nim nic - 368 3| igraszki~Chcieli zapalić dąb i upiec ptaszki.~ ~Znieśli 369 3| bowiem wkoło suchych liści~I oczeretów, jałowców i cierni;~ 370 3| liści~I oczeretów, jałowców i cierni;~Już jeden krzesał 371 3| świecie wszystko czerni,~I byliby dąb pewnie ci ogniści~ 372 3| bohater mój napadł na wrogi~I jął ich rąbać tak, że poszli 373 3| konia, Bogu oddał duszę~I poszedł, mówi Homer, między 374 3| z nim stało? - nie chcę i nie muszę~Mówić; bo ta rzecz 375 3| lecz co do mnie, tuszę~I powiem, strofy nie chcąc 376 3| religii, gdzie car - jest i piekło.~ ~Pocieszająca myśl! - 377 3| zapędu,~Poszła ad umbra[s] i tam niech się stara~Szczęśliwszą 378 3| franko-romansistów,~Kozako-powieściarzy i krytyków,~Którzy poklaski 379 3| unosząc zadziwione słuchy:~I byłbym został tam - gdyby 380 3| Wygonił mię brak awantur i lodu;~ ~Za to w ojczyźnie 381 3| O to bynajmniéj nie dbam i nie stoję,~Aby wiedziano, 382 3| harfy używam lub bicza -~I to jest moja poetyczna droga;~ 383 3| chmury~Stawałem bez łez i pieśni, z myślami~Aniołów 384 3| cudną~Powracać między gady i nie syknąć;~Co dnia myśl 385 3| zaczynać;~Tą myślą modlić się - i nie przeklinać;~ ~On! i 386 3| i nie przeklinać;~ ~On! i pustyni gwiazdy lazurowe,~ 387 3| pustyni gwiazdy lazurowe,~I zachodzące nad morzami słońce,~ 388 3| zachodzące nad morzami słońce,~I jedno serce ludzkie. - Lecz 389 3| pieśni, bolu, wiecznie drżące~I obłąkane, niezaspokojone!~ 390 3| Leciała hucząc głucho i czerwona~Kołysała się nad 391 3| robaczliwych strupów~Gałąź - i wiatr ją pochwycił znad 392 3| Roziskrzył, stargał, skręcił i zwinąwszy~W jeden kłąb, 393 3| Słysząc, jak gałąź ta jęczy i wyje,~Zrobiłby utwór i poemat 394 3| jęczy i wyje,~Zrobiłby utwór i poemat nowszy,~W którym 395 3| W którym gadają puchacze i żmije -~Co do mnie, prawda 396 3| między głazy kredowymi syka~I pachnie gorzki piołun. - 397 3| głazu go wyrąbał snycerz;~ ~I patrzał; owych zaś gołębi 398 3| przywiodła,~Skoro dąb zagasł i ognista mara~Przed znakiem 399 3| z Antara~Pieśni pożyczam i biorę za godła~Miłości - 400 3| zagasł, zleciały z gałązek~ ~I okrążywszy go potrójnym 401 3| szeroki, że mógł być namiotem~I zmieścić (nie wiem, czy 402 3| dzieli naszych wodzów chwałę~I dzieli się tak cudownie 403 3| dzieli się tak cudownie i sztucznie~Jak ową siedmią 404 3| ucznie -~ ~Tak że zostanie i zbiorą z ostatka~Siedem 405 3| cudowna zagadka~O sławie onéj i o rybach onych,~Nie mówię 406 3| go jakaś w dębie spotka,~I nie czekając, skoczywszy 407 3| Usłyszał w drzewie szmer i pocałunki...~Ciemny był 408 3| deptał ziemię starożytną~I popiołami nakryte pokoje,~ 409 3| odwiedzał błękitną~Kaprei - i tam ujrzał bóstwo swoje~ 410 3| Zmienione w blade widmo i w anioła;~ ~Ktokolwiek zważał 411 3| Oblewające ją od stóp do głowy,~I widział, jak się z różanéj 412 3| Tak piękny! w skały ukryty i w morze,~Żywy - lecz w niebios 413 3| ktokolwiek nie sterał~Imaginacji i ta jemu płodzi~Kształty; 414 3| przestrach wziął na ważki~I dwie perłowych łez zrobił 415 3| Spadały obie. Szkła czeskie i blaszki~Wydawały się gwiazdami 416 3| Wydawały się gwiazdami złotymi~I z włosów dziwne rzucały 417 3| Spłonęła, twarz jéj spłonęła i szyja:~Wstyd pokazała w 418 3| pokazała w sobie nieostrożna~I ten rumieniec, co w skażonych 419 3| opisowość poetę zabija;~I Pegaz się mój homeryczny 420 3| myślą panią dwóch gołębi;~ ~I niechaj się wam roją rzeczy 421 3| kościele;~Gdy wkoło jary dzikie i odludne,~I ogryzione przez 422 3| wkoło jary dzikie i odludne,~I ogryzione przez wilków piszczele,~ 423 3| przez wilków piszczele,~I trupy, czarną krwią zastygłą 424 3| czarną krwią zastygłą brudne,~I innych czarnych okropności 425 3| ręce, strwoży niewymownie,~I dalszą miłość prowadzą - 426 3| bo téj diabeł nie chce~I żadną serca żądzą już nie 427 3| miny~Arystokratą nazwie i dlatego,~Że w smutnéj twarzy 428 3| dziwnie! - że mi serce wre i pęka.~ ~Więc, polityczne 429 3| falanstery,~Bądźcie mi zdrowe! - I wy, co bez głowy~Upadli 430 3| Asa, choć będzie z sercem i laurowy:~Was także żegnam, 431 3| na małość zielonego węża,~I zasnę - zasnę - ha! - lecz 432 3| przebudzenie?~Niech los i serca szaleństwo zwycięża!~ 433 3| Ale to wszystko sen - i może smutny!~ ~Na Boga! 434 3| lux!" - zacięcie krzyczą.~I we mnie dziwną znaleźli 435 3| antyk,~Lecz panteista trochę i romantyk.~ ~A teraz prosto 436 3| romantyk.~ ~A teraz prosto i bez epizodów~Śpiewam, jak 437 3| jechać do lodów~Sybirskich i do Chin, i pod Ekwator,~ 438 3| lodów~Sybirskich i do Chin, i pod Ekwator,~Do innych nagich 439 3| Ekwator,~Do innych nagich i dzikich narodów,~Aż mu na 440 3| Zatrzyma się czytelnik i poema.~ ~Lecz nim nastąpi 441 3| waszych korzystam przestróżek~I już nie ody piszę ani hymny,~ 442 3| których ja mam w dłoni~ ~I mógłbym... Mógłbym, lecz 443 3| mi się pełne widm, pokus i gwaru...~Pełne... Zatrzymaj 444 3| Słowem: ksiądz Marek to był i pan Sawa.~ ~Ku nim więc 445 3| srebrnéj cery~Pobiegła skocznie i całując w ręce,~Oddała księdzu 446 3| auto-da-fe,~Jak nie pamiętał nikt i nie dbał o nią. -~(O! hor[ 447 3| do księdza rzekł dumnie i żywo:~ ~"Jestem Beniowski, 448 3| ojczyźnie mojéj służył szablą~I całą duszą. Z bliskiego 449 3| Pluton swoją grablą~Weźmie i w ogień piekielny zagrabi.~ 450 3| albowiem moje rodowody~Prowadzę i mam hrabiowskie tytuły,~ 451 3| Ale że jestem bez grosza i młody,~Niewiele sobie ważę 452 3| Niewiele sobie ważę te bibuły~I pergaminy; lecz chcę iść 453 3| jako człek na sławę czuły~I mocno hańbę ojczyzny czujący,~ 454 3| ksiądz Marek otworzył~Ramiona i jął ściskać postać giętką:~" 455 3| Rozpacz, co wszystko łamie, i nadziéję.~ ~"Biada, kto 456 3| Bóg swym piorunem skruszy~I padnie kiedyś w popiół taka 457 3| kiedyś jego Bóg rozumiał,~I będzie jak ten dąb umarły 458 3| kiedyś na chlebie wygnania~I nieszczęśliwe dzieci go 459 3| posiędą~Grobu ni sławy. - I to jest przekleństwo,~Które 460 3| nich! - ich rodzeństwo!~ ~"I niechaj będzie jakoby stoletnie...~ 461 3| oczy mu błyszczały świetnie~I pięknym srebrem uwieńczona 462 3| smutny, wielki, biały...~ ~I mój rym także, po téj parafrazie~ 463 3| wyrazie,~Nie wiem, czego chce i czego dowodzi.~Jako fajerwerk 464 3| Chciałem, aby się spalił - i nic więcéj.~ 465 4| ziemi siedział Marek stary~I na kolanach rozpisywał listy;~ 466 4| Mój strzelisty ~Afekt i łaska Pana Zbawiciela~Z 467 4| was powystrzela~ ~"Moskal i diabeł, że się tak kłócicie~ 468 4| diabeł, że się tak kłócicie~I zostawiacie Bar Moskali 469 4| Jest z was ohyda boska i plugastwo.~Pan Regimentarz 470 4| Jest w naszéj partii, także i ten drugi,~Niech wie, że 471 4| sądu dzień nadchodzi kłusem~I weźmie wszystkich was jak 472 4| Przez błękit gołąb niósł i gołębica,~Ze świeczką w 473 4| blasku złotą mając twarz i łono.~ ~Kto by tam zajrzał, 474 4| Kościoła siedzi z gołą głową~I po natchnienie patrzy w 475 4| siedzi na orle lub na lwie.~ ~I w ciemnym dębie było tylko 476 4| ze świeczką dziewczyna;~I tylko świerszcze między 477 4| broni przystępu leszczyna,~I na murawie legnąć aksamitnéj,~ 478 4| czasach~Konfederować się i kryć po lasach!~ ~A jednak 479 4| kryć po lasach!~ ~A jednak i to minęło!... Ojczyzna~Minęła 480 4| Ojczyzna~Minęła także! i ów wierszyk złoty,~Że dla 481 4| mija! - Wstańcie, burze!~I zwiéjcie mój ślad z téj 482 4| ślad z téj smętnéj pustyni!~I moje myśli jak łez pełne 483 4| niż ludu, co szczeka.~ ~I dziś od ogniów boskich w 484 4| Cierpię - lecz jeszcze gardzę. I ten ścięty~Rym nieraz kąsa 485 4| kąsa was aż do jelitów,~I płynie jako szalone okręty,~ 486 4| błękitów,~Gdzie mu początek był i koniec będzie,~Gdy śmierć 487 4| Tymczasem z szumów żaglowych i waru~Myśli zhukanych jest 488 4| letnią się odmyka~Niebo i znów się zasuną płomienie~ 489 4| wzgarda~Tego, co teraz jest i co w przyszłości~Być może: 490 4| wziąwszy pod zgięte kolano;~I nową harfę wziął niepokalaną.~ ~ 491 4| Czy urągają? - nie wiem - i nie raczę~Gonić myślami 492 4| ciało się straszne obloką~I w pioruny się rzucają namiętne~ 493 4| jakimi je Bóg stworzył, ładne~I wiotkie. - Teraz wam powieścią 494 4| Teraz wam powieścią służę~I w żadne więcéj ustępy nie 495 4| godne jest pamięci wiecznéj~I wszystko może ujść - w kompanii 496 4| drugiéj ożenionéj świécy,~I chmur z tajemnic twoich 497 4| warszawskie) kochanków zaślubił~I nim oboje w małżeństwie 498 4| się raz, złożyli nad głową~I znów ich konie rozniosły 499 4| do grzbietu~Strząsł krew i z olster dobył pistoletu.~ ~ 500 4| broczy,~Spokojną miał twarz i spokojnie mierzył~Do bohatera