Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
husarzy 1
hymnem 1
hymny 3
i 702
ibisa 2
ich 10
ide 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
702 i
599 w
417 na
387 z
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-702

    Piesn
501 4| bohatera pieśni, między oczy -~I gdyby krzemień był spadł 502 4| gdyby krzemień był spadł i uderzył~W dekę... co skrami 503 4| Sawa lewe przymrużył oko i wycelił,~A zaś powszechnie 504 4| szlacheckich dworkach~Pod owe czasy i chodził na korkach.~ ~Wycelił 505 4| więc prosto, w same czoło,~I palec już giął - gdy nagle... 506 4| jak Olimpu bogi,~Prosta i naprzód podana do biegu,~ 507 4| biegu,~Chwyciła za léjc - i na tylne nogi~Podniósłszy 508 4| że strzelił w chmury.~ ~I nie czekając, poprawi 509 4| poprawi strzału,~Léjcem i głosem zagrzawszy rumaka,~ 510 4| całkiem unieść błękitowi.~ ~I błękit wziął tak zrównoważoną,~ 511 4| zrobił wąż zwinięty~W kłęby i leciał wraz za szaloną,~ 512 4| połyskujące chcąc winąć skręty,~I różne kwiaty wyrzucał ze 513 4| dyjamentów.~ ~Za włosem i za kwiatami, i za nią~Pędziły 514 4| Za włosem i za kwiatami, i za nią~Pędziły równym dwa 515 4| z ametystu, z płomienia i z chmury~ ~Błysnął i zniknął. - 516 4| płomienia i z chmury~ ~Błysnął i zniknął. - Teraz kto wypowie~ 517 4| musiał więc o Déjanirze~I miał na twarzy taki wyraz 518 4| rycerz, koń, panna, jéj włosy~I za włosami, jak dwa papiloty,~ 519 4| gołąbki na dwóch końcach kosy.~I stał, i patrzał - gdy z 520 4| dwóch końcach kosy.~I stał, i patrzał - gdy z dębowéj 521 4| ku niemu karmelita bosy~I przeżegnawszy się Chrystusa 522 4| wie, czy wróci, a rzeski i młody.~O młodzi! młodzi! 523 4| jaszczura~Dobyli szabel i na konie wsiedli?"~Na to 524 4| obu, gdyśmy tutaj jedli~I pili: oto złota miniatura,~ 525 4| mając kieszeni w habicie~I nie chcąc wieszać téj rzeczy 526 4| oddać tobie;~A przy tym i list, skropiony obficie~ 527 4| Ale otworzył list, czytał i wzdychał,~Bo ten list w 528 4| Bo ten list w niebo rwał i w piekło spychał.~ ~A naprzód 529 4| zamyślał jechać do Warszawy~I córkę z walki uprowadzić 530 4| byłeś blady przy gwiazdach i drżący.~ ~"Powiem ci teraz, 531 4| Chwytałam się szat twoich, drzew i kłosów,~Myślałam, że już 532 4| ginę z światłem, z echem~I że westchnienie - śmierci 533 4| wschodzi z wieńcem~Chmur i tak wstydzi mnie, że nie 534 4| czemu,~Cała się zlałam łzami i rumieńcem -~Ty wiesz, ja 535 4| przed nim łza gorąca toczy~I tak rumieni mnie jak twoje 536 4| zawsze będę - niewidoma.~I wprzód mi serce niż ciebie 537 4| Których nie kocha nikt - i nikt nie broni.~ ~"Pytałam 538 4| Czy mi Bóg ciebie zachowa i wróci.~Odpowiedziała, że 539 4| wiele duchów kłóci~Czarnych i złotych z tęczowymi grzywy -~ 540 4| oczyma - do szczytu~Szczęścia i sławy... choćby"... Tu przerwany~ 541 4| te kropelki łez gorzkie i słone,~Z których rdza pada 542 4| wiedzą tam drogę na wyraj~I bocian także z małą szarą 543 4| ptakowi na ogonie siedzi~I prostą drogę w chmurach 544 4| z miedzy,~Prosto wędruje i w gniazdo upada -~Gdzieś 545 4| Przebywszy morskie burze i bałwany.~ ~"Ufaj mi, synu! 546 4| anielskiéj ozdobie~Jako ojczyzny i wiary obrońca;~A nim zasługi 547 4| zginą,~Ziemia przeminie i gwiazdy przeminą!~ ~"Patrz 548 4| wziąłem w rękę krzyż drewniany~I chodzę tuląc do głębi rozpacze.~ 549 4| grób... jak złamany~Dąb i bez liści - lecz mi serce 550 4| imię Boga.~ ~"Więc że i starość jeszcze jowiszowe~ 551 4| wstrząsa te pola stepowe~I wulkany z nich wyrzuca czerwone,~ 552 4| z nich wyrzuca czerwone,~I téj ojczyzny martwéj wznosi 553 4| ojczyzny martwéj wznosi głowę,~I kładzie na nią zbawienia 554 4| dolinie~Będzie rodziła chwasty i lilije;~Dzbanem, z którego 555 4| Tam wszystkie nasze łzy i krew rozlana~ policzone 556 4| krew rozlana~ policzone i nie ginie jedna~Kropelka, 557 4| różana,~Lecz każda waży i ważąc wyjedna~Światło wieczyste. 558 4| wodą~ ~"Ochrzczony teraz i w grobowcu późnym".~To mówiąc 559 4| mówiąc ręce wyciągnął - i drżały.~Słuchał go rycerz 560 4| z czołem smutnie groźnym~I był na twarzy przerażeniem 561 4| twarzy przerażeniem biały,~I skry mu z oczów szły, i 562 4| I skry mu z oczów szły, i dreszczem mroźnym,~Miłością 563 4| wziął do Khana listy;~ ~I wraz obrócił konia na południe~ 564 4| wtenczas miesiącowi...~Jechał i marzył o przyszłości cudnie.~ 565 4| Kwiatów z różanych gwiazd i z tęczy mostów~ ~Austerie 566 4| Austerie chyba z szkła i z dyjamentu~Zbuduję - w 567 4| dobywa błękitny z odmętu,~I z wioseł ogień léje nieustanny.~ 568 4| wioseł ogień léje nieustanny.~I tak jak łabędź ognisty przelata,~ 569 4| przelata,~Pierś mając w ogniu i ogniem skrzydlata.~ ~Młodości! 570 4| łabędziéj marze~Z ognia i złota unosić po świecie,~ 571 4| zaczyna -~Dajcie mi bursztyn i róże, i wina!~ ~Kłębami 572 4| Dajcie mi bursztyn i róże, i wina!~ ~Kłębami dymu niechaj 573 4| Czuję znów smutki tęskne i prorocze,~Wtóruje mi znów 574 4| Patrzaj! powracam bez serca i sławy,~Jak obłąkany ptak, 575 4| sławy,~Jak obłąkany ptak, i u nóg leżę.~O! nie lękaj 576 4| się ty, że łabędź krwawy~I ma na piersiach rubinowe 577 4| czysty! Głos mój śród wichru i wrzawy~Słyszałaś... w równéj 578 4| kładła jarzębina;~Tam siądź i słuchaj tego wichru żalów,~ 579 4| Które daleka odnosi kraina;~I w pieśń się patrzaj - 580 4| kocha ludzi, niż przeklina.~I pomyśl: czy ja duszę mam 581 4| O! ileż razy~Na skałach i nad morzami bez końca~W 582 4| splamiła:~Twa dusza znała to - i przychodziła.~ ~W gajach, 583 4| wiatru nie były przeciwne~I nie ruszały włosów i odzienia.~ 584 4| przeciwne~I nie ruszały włosów i odzienia.~Między kolumny 585 4| myśląc.~ ~Z taką więc ciszą i z taką powagą~Wéjdziemy 586 4| znaleźli życie.~ ~Pierwszy to i raz ostatni, o miła!~Mówię 587 4| chmurę posępną odkryła,~I boleść wyszła z niéj jak 588 4| ciemnym cyprysem kołysze~I z czoła mego podnosi zasłonę,~ 589 4| uwiędły - czara wychylona,~I pieśń gdzieś leci ode mnie 590 5| Niesie go czarny koń dniami i nocą.~Pod ziemią tętna zakopanych 591 5| czaharach zbroje rycerzy migocą~I dzidy błyszczą krwawymi 592 5| posępne lirniki~ ~Siedzą i grają dumy dawnych czasów.~ 593 5| smutne w szum dębowych lasów;~I stamtąd znowu, jak harfy 594 5| wianki na polu czumaków~I ogień palą wielki, jasny, 595 5| złożone:~Odprawujące straż i zamyślone.~ ~Beniowski przebył 596 5| człek okryty worem,~Dzikiéj i strasznéj twarzy jak Hurony,~ 597 5| Hurony,~Gotował strawę, i pazury czarne~Krwawiąc, 598 5| jednym żupan był, skóra i kości;~Drugi otyły i z rubinowemi~ 599 5| skóra i kości;~Drugi otyły i z rubinowemi~Policzki, pełen 600 5| A Bóg im dawał rumianość i zdrowie,~Zwłaszcza że słomę 601 5| Siedział, jak mówię, i z oplecionego~Butla pił. 602 5| który pana znał małego~I z miłości mu, a nie dla 603 5| bogów,~Kucharzem teraz był - i u trójnogów~ ~Wieszał... 604 5| umiał wędzić gęsi skrzydło~I po tatarsku zawijać kołduny -~ 605 5| deptałem parnasowe grzbiety~I miałem nieraz Dyjanę usłużną:~ 606 5| daléj. Wiatr był chłodny~I ogień palił się wesoło z 607 5| ucieszony nowym~Rymem nieznanym i błyskawicowym,~ ~Albo dewotka, 608 5| porównań stary~Krasickim trąci i złoconą miedzią -~Więc prosto, 609 5| Więc prosto, bez gawędy i odwleczeń:~Beniowski, ludzi 610 5| Beniowski, ludzi ujrzawszy i pieczeń,~ ~Zsiadł z konia... 611 5| kształt czerwiennego tuza~Leży i w maśle na patelni warczy~ 612 5| trójzębów~Widelec w ręku i Neptuna ramię,~Które do 613 5| chwycić w bramie~Dytéjskiéj i w żar łeb żelazny kładzie,~ 614 5| rozmaitość może być pokrzywą...~I pieśń na różne podzieliwszy 615 5| Może do końca nie trafię i ładu;~Lecz rozmaitym będę 616 5| wschodzącemu śpiewa...~ ~I gdyby stary ów Jan Czarnoleski~ 617 5| komentarz.~Krytykę Dońców i Słowian prekrasnych~Zostawmy 618 5| jasny, w skrzydła łowi~I leci za mną jak sen po błękitach,~ 619 5| stojąc rycerskim jak sława,~I goni mię w kurhany" - mówi 620 5| po roli~Chodzi, szykowna i do lotu składna;~Widać, 621 5| strzemiono.~ ~Kozak ustąpił i nie mówiąc słowa~Pędził 622 5| stepowa,~Mało widziana i wiadoma komu.~Koń się w 623 5| komu.~Koń się w niéj mieści i trzoda się chowa,~Kiedy 624 5| Z nim koń, pies wierny i kilka baranów.~ ~Pies pod 625 5| pastuchem,~Wyganiał trzodę i wilki zagryzał,~Straszny 626 5| Gości zaś zębem przerażał i białkiem,~Sądząc się w pana 627 5| czaszką ogryzioną ludzką~I oblizuje się po krwawych 628 5| zapatrzył się w księżyc - i płakał.~ ~Kto widział w 629 5| twarz, choćby zwierzęca i dzika,~Zawiera bolu, gdy 630 5| Zawiera bolu, gdy się uspokoi~I kraj przeszłości myślami 631 5| przeszłości myślami odmyka,~I o wolności kiedyś dawnéj 632 5| pies był dziwnie zamyślony~I smutku wielka w nim była 633 5| Amerykańskim zwyczajem Osaga?~I uczuł dziwną czczość zjadłszy 634 5| głowie?...~ ~Nie wiem... i wolę nie dochodzić wcale.~ 635 5| w jamę wyzłacaną~Słońcem i poszedł do żłobu po siano.~ ~ 636 5| jest doskonały? -~Pies więc i grota, koń, gołębie, trzoda;~ 637 5| dziewczyna~Siadła przy źródle i czesała włosy.~A do niéj 638 5| Gdzie mi śpiewają kwiaty i żurawie:~A spać nie będę 639 5| dziś co ze mnie? - wiatr! i gołębica!~ ~"Nie łaj mnie, 640 5| Będzie mnie za co ubrać i pochować.~Albo ja martwa 641 5| rusałki srebrne wezmą sobie~I pochowają w śpiewającym 642 5| jemiełuszka! była ja przy panach!~I była między chłopami carynąl~ 643 5| A kiedyż prosisz na ślub i na chrzciny?"~ ~Nie rzekła 644 5| zamyślona~Wstała, cmuknęła i ptaki srebrnemi~Ubrawszy 645 5| Pokłoniła się bratu do ziemi;~I chwilę stojąc przed nim 646 5| wiéjąca złotemi,~Wstała i nogą jakiś zygzak chiński~ 647 5| hramoty!~ przyjdzie rzeka i ten piasek zmyje,~ przyjdzie 648 5| przyjdzie wąż skrzydlaty i wypije:~Ani mnie ujrzysz! - 649 5| kupiła ja ten świat podniebny~I komu zechcę, dam pierścionek 650 5| swobodna,~Słońcu odemknie łono i pokaże~Swój rubinowy wstyd 651 5| pokaże~Swój rubinowy wstyd i konieczną~Białego kwiatu 652 5| wtenczas się zarumieniła:~I ręką bijąc powietrze przed 653 5| Gdy dawniéj w rękach i na linie Włocha~Gięłam się 654 5| przyjdź na kurhan mój z psem i sokołem!~Połóż się chwilę 655 5| słupy,~Ja zbieram, grzebię i obmywam trupy.~ ~"A któż 656 5| koń piersią porze~Trawy i z trawy jak delfin wychodzi,~ 657 5| co się u snycerza rodzi~I cały w głazie osadzony zadem,~ 658 5| jest, a po pas - gadem.~ ~I tak się wojsko przez burzany 659 5| ogromny sumów lub łososi.~I tak się jako wąż żelazny 660 5| Me szyki w trawach tonące i ziołach!~Tu Malczewskiego 661 5| rym Szekspirowski, w Danta i w Homera.~Wierzę w respublik 662 5| powstał w człowieczéj postaci~I szedł na wielki sąd, co 663 5| wstąpił do Arystokracji~I w tym bez ognia piekle bawił 664 5| braci,~Tych, co prawi, i tych, co bezwstydni.~Weń 665 5| wierzę wszystkich świętych~ ~I w obcowanie ich ducha z 666 5| obcowanie ich ducha z narodem,~I w odpuszczenie naszym wodzom 667 5| naszym wodzom grzesznym,~I w zmartwychwstanie séjmu 668 5| bardzo śmiesznym~Ciałem i będzie najlepszym dowodem~ 669 5| To "amen" krztusi mię i dławi,~Jak Makbetowe "amen". - 670 5| tyran, gdy łoże okrwawi~I z gniazd najmłodsze orlęta 671 5| wybierze,~Że ogień z nim spi i węże, i trwoga...~Wierzę 672 5| ogień z nim spi i węże, i trwoga...~Wierzę w to wszystko - 673 5| zawieruszy,~Zamgli, sczerwieni i w niebie zatrzyma~Jak czarną 674 5| podnoże~Wydaje się krwią i płomieniem krzywym,~A gdzieś 675 5| Girlanda mogił gdzieś idzie i ginie;~ ~Kto Ciebie nie 676 5| dachu~Mają nad sobą miesiąc i gwiazd krocie,~Ani też w 677 5| stokrocie,~Znalazł w stokrociach i niezapominkach,~A szuka 678 5| niezapominkach,~A szuka w modłach i w dobrych uczynkach,~ ~Znajdzie - 679 5| ja sądzę, że znajdzie - i życzę~Ludziom małego serca: 680 5| ziemi otwartéj przeliczę~I widzę koście, co jako sztandary~ 681 5| górnymi grzbiety~Leżą - i świadczą o Bogu - szkielety,~ ~ 682 5| On tylko robaków~Bogiem i tego stworzenia, co pełza.~ 683 5| uderzył.~Czy widzieliście? i on ma piołunem~Zaprawne 684 5| Bo wie, żem skinął Ja - i wieszcza wskrzesił.~ ~Jam 685 5| kawały,~Zamieniał w piorun i w twarz jemu ciskał;~A wszystkie 686 5| zyskał?~Za błękitami był bój i zwycięstwo -~Ludzie nie 687 5| Narodzie!~Jak ja samotny byłem i ponury~Wiedząc, że jeśli 688 5| rozpędzić ciemną~Zgraję - i stanąć za mną - lub pode 689 5| nie mam ze szlachetnych;~I próżno słowa wyrzucam namiętne,~ 690 5| wyrzucam namiętne,~Pełne łez i krwi, i błyskawic świetnych,~ 691 5| namiętne,~Pełne łez i krwi, i błyskawic świetnych,~Na 692 5| kwietnych,~Ojczyznę, która krwią i mlekiem płynna,~A która 693 5| Gnacie. - Znam wasze porty i wybrzeża!~Nie pójdę z wami, 694 5| Pójdę gdzie indziéj! - i Lud pójdzie za mną!~ ~Gdy 695 5| wszędzie.~W me imię będzie krew i łzy wylewał.~Moja chorągiew 696 5| pokażę w ostatnim pacierzu~I pokazanym fałszem śmierć 697 5| już następował z bliska~I nogą twoją jak na trupie 698 5| Wstałem. - Jam tylko strach i śmierć - udawał!~ ~Znajdziesz 699 5| obliczem,~Nie powalonym, hardym i straszliwym...~Nie jestem 700 5| zwyciężonych. Taka moja zbroja!~I takie moich myśli czarnoksięstwo!~ 701 5| dzisiaj - przyszłość moja!~I moje będzie za grobem zwycięstwo!...~ 702 5| w słów ognistych deszczu~I pokazałem, że na twojéj


1-500 | 501-702

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL