Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
uzywam 1
venit 1
viator 1
w 599
wabily 1
wachlarza 1
wacpanu 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
702 i
599 w
417 na
387 z
353 sie
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

w

1-500 | 501-599

    Piesn
1 1| sława;~Szczęścia miał mało w życiu, więcéj bolu;~Albowiem 2 1| kraj był cały na rumaku, w polu;~Łany, ogrody leżały 3 1| prócz śmierci i troski;~Bo w życiu swoim namartwił się 4 1| niezbrojną,~Od któréj nerwy w człowieku nie zmiękną,~Ale 5 1| Nie znano wtedy jeszcze w Polsce szorów,~O które żony 6 1| białozorów,~Regentowi dał charty, w rękę księżą~Ostatnie grosze 7 1| wyrok przeciw sobie;~Wyrok, w którym rzecz była o ekspulsji.~ 8 1| szumiący jesion łzawo spojrzał.~W téj chwili zyskał trochę - 9 1| dojrzał.~ ~Trochę skorzystał w sobie jako prawnik,~Trochę 10 1| jesteś pancerzem~Dla piersi, w któréj serce nie uderza;~ 11 1| wybrzeżem,~Do któréj człowiek w dzień pochmurny zmierza;~ 12 1| gwiazdą rycerza,~Bawełną w uszach od ludzkiego jęku;~ 13 1| śród ciemnéj nocy - świecą w ręku.~ ~Lecz pan Beniowski 14 1| wiernie - wierność była w modzie~Lecz ojciec - ten 15 1| się pod jaworu drzewem,~W godzinę, kiedy słychać psów 16 1| Diabeł wie, jakiéj wiary: w rzymskie bogi ~Wierzył i 17 1| bogi ~Wierzył i wierzył w proroctwa i w sennik,~Chrystusa 18 1| i wierzył w proroctwa i w sennik,~Chrystusa także 19 1| razu,~Gdybyś go widział w złocistym szlafroku,~Z łbem 20 1| Odstrzeliwało słońce; kiedy w mroku~Adamaszkowych purpur 21 1| pod skałą staw był wielki.~W tym stawie widać było twarz 22 1| trzema wieżami baniastymi w złocie~I chat okienka niby 23 1| przebycia trudne,~Wężowe w skałach ścieżki powycinał~ 24 1| golce rzymskie: ten puginał~W ręku swym trzymał i twarz 25 1| poznać, że to Kato;~ ~Apollo w morzu zostawił koszulę~I 26 1| górach stał bez listka;~Daléj w egipskich katakombach... 27 1| były - lecz pogańskie.~ ~W ogrodzie stała jakaś larwa 28 1| krzesany dąb na Polifema.~Jedno w koronie miał wybite oko,~ 29 1| Patrząc tym jednym okiem w ciemną wodę:~Na deszcz miał 30 1| miał czarny wzrok, jasny w pogodę.~ ~Naprzeciw była 31 1| spokojnych toni;~Albowiem w grocie Matka Boska złota,~ 32 1| często na łysinie - róże,~A w ręku czara ze śmiercią Sokrata,~ 33 1| śmiał się.~Lecz zakochany w cudownéj Anieli,~Wyjawić 34 1| Polubił nawet te posągi w bieli,~Te groty od lamp 35 1| stał się~Nabożnym bardzo w każdéj skalnéj celi;~W każdéj 36 1| bardzo w każdéj skalnéj celi;~W każdéj albowiem była jego 37 1| albowiem była jego droga~I w każdéj po niéj została część 38 1| Co myśli wtrącał i duszę w marzenia.~Każdy z nas miał 39 1| szczęśliwy,~Kraj, co się nigdy w myślach nie odmienia.~Ja 40 1| i chmurny - jako księżyc w chmurach.~ ~O Melancholio! 41 1| istny bajronista...~ ~Trochę w tym wina jest mojéj młodości,~ 42 1| Trochę - tych grobów, co się w Polszcze mnożą,~Trochę - 43 1| mnożą,~Trochę - téj ciągłéj w życiu samotności,~Trochę - 44 1| dziwnie niebezpieczny;~Jak w jasnym niebie daleko jest 45 1| daleko jest chłodniéj~Niż w piekle, kędy płonie ogień 46 1| krytycy. - Kolego,~Byłżeś w Arkadii téj, gdzie jezuici~ 47 1| O każdéj czarze - czy to w niéj przez wroga,~Czyli 48 1| papieżem jest - twa zguba w Rzymie!~ ~Tam legiony 49 1| próżne!~Niechaj więc włażą w zakrwawione domy,~Niech 50 1| karków, niech mają usłużne,~W jadzie maczane pióra - dusze 51 1| jadzie maczane pióra - dusze w bagnie,~Niech żyją: takiéj 52 1| zapragnie.~ ~Czołem bijący w marmur Chrystusowy,~Kiedym 53 1| koń otworzył chrapy~I w ciemną domu sień zaparskał 54 1| łzami rzewnymi wypierze~I w sztambuch wklei albo przypnie 55 1| twój but prawy powieszą w Sybilli,~A o znikniony lewy 56 1| wargi!~Lecz gdyby jaka nimfa w owéj chwili,~Kiedy nasz 57 1| proroctwo wyrzekła,~Uczułby w sercu coś - coś na kształt 58 1| Rozmarzonego. A nim się obudzi,~Już w jego oczach, jak w mglistym 59 1| Już w jego oczach, jak w mglistym opalu,~Błyskają 60 1| wszyscy święci,~Co dzisiaj w każdém kalendarzyku~Emigracyjnym, 61 1| zdjęci;~Jak ja nareszcie, co w tym słoneczniku~Muszę się 62 1| ta bez twarzy~Walka, jak w dawnéj Skandynawów wierze~ 63 1| śpiéwał~Jedną z tych pieśni, w których jęk zamknięty;~A 64 1| złocistych przepływał~I wpadał w ciemny las, na dębów słuchy,~ 65 1| Westchnął! - i wzniosła mu się w piersiach śluza,~Łzami się 66 1| Odepchnął sługę, co go brał w ramiona,~W konfederatkę 67 1| sługę, co go brał w ramiona,~W konfederatkę się chlasnął 68 1| konfederatkę się chlasnął i w ciemię,~Spojrzał na księżyc, 69 1| Takim westchnieniem wielkim w księżyc cisnął,~Że księżyc 70 1| brzegiem jaru,~A za nim sługa w ceglastym kontuszu.~Smutnemu 71 1| się nie zjawił Kozak,~ ~Bo w takiéj chwili kochanek rozpaczny~ 72 1| Grześ - a wódka gdańska~W skórzanéj flaszy dźwięk 73 1| raz, dwa i trzy razy;~I w oczach mu się wnet zrobiła 74 1| żona Eneasza -~Został się w Troi, z konia spadł na ślazy,~ 75 1| Jest ex machina deus - w kształcie wiedźmy. -~ ~Więc, 76 1| Widząc, że siedział czart w srebrnéj koronie~Na koniu, 77 1| I wziął z Kaźmierza rąk w kościane dłonie~Lejce, i 78 1| zadzie konia i tak leci~W srebrnéj koronie jak anioł 79 1| swój - i lejc rycerza.~ ~W zawrocie głowy rycerz wlepił 80 1| głowy rycerz wlepił oczy~W rękę z trzema czerwonymi 81 1| Beniowski więc wpadł w szatańską zatrzaskę,~Widzę 82 1| szatańską zatrzaskę,~Widzę w tym jego gwiazdę - przeznaczenie!~ 83 1| leciał jak wiatr, patrząc w bladą maskę,~Którą słoneczne 84 1| promienie~Na twarz księżyca; a w tym prędkim biegu~Świat 85 1| stara.~Drugi raz nie graj w diabła i w Tatara".~ ~Tak 86 1| raz nie graj w diabła i w Tatara".~ ~Tak mówiąc, za 87 1| ogromnéj koroną,~Stała na łące, w najciemniéjszéj głębi,~Z 88 1| nasz rycerz z Diwą,~Weszli w lepiankę pochyłą i krzywą.~ ~ 89 1| Staruszek, Diwy mąż, poświecił w sieni~I drzwi otworzył od 90 1| ksieni~Panna Aniela, cała w białym stroju;~Z dyjamentowych 91 1| okrył, że jest niezgrabny w rozmowie,~Że nie wie, jak 92 1| Przed swą kochanką, która w nów księżyca~Swe włosy czarnobłękitne 93 1| zabijaństw~Wolałaby się w trupów ukryć gęstwie,~Niż 94 1| przyznać, że jest z tobą w pokrewieństwie.~ ~Co jest 95 1| z dziwnéj, twardéj wiary~W przyszłość, a czwarte obłok 96 1| piorunowy,~A piąte mi koń w stepach przyniósł kary. -~ 97 1| cyprysu, lewandy~Z nimi w zielone gra lub wiąże słomki,~ 98 1| słomki,~Lub wędkę rzuca w te rybek girlandy,~Które 99 1| niebiałe,~A złość tak wielką w sercu jak Medea,~A zaś korzyści 100 1| podwiązek:~Żadna nie weszła stąd w małżeński związek.~ ~A stąd 101 1| zbiorowe~Miłoście nic w miłości niewarte;~Że lepiéj 102 1| zawrócić niż głowę,~Serca w miłości bowiem uparte,~ 103 1| rozpaczy kończą tak jak Werter w Götym.~ ~Więc z drugiéj 104 1| Więc z drugiéj strony w tym jest kompensacja~Dla 105 1| stacja~I kamień, i trup w białą czaszkę ranny~Świadczą - 106 1| akacja~Okryta słodkim kwiatem w czas poranny,~Brzęczała 107 1| zalotnych wieńcem~I ma kochanka w piekle - potępieńcem.~ ~ 108 1| Już jéj nie nazwie nikt w pieśni dziewczyną,~Lecz 109 1| jéj, jak Fingal lub Ryno,~W chmurach skłębionych igra 110 1| piekielny tryjolet,~Mając łzy w oczach - a w ręku pistolet.~ ~ 111 1| Mając łzy w oczach - a w ręku pistolet.~ ~Ale to 112 1| Włosy jéj długie, krucze, w róg zwinięte,~Ciężyły głowie 113 1| powagą,~Smukłe, ku plecom w okrągłość ściągnięte -~Ktokolwiek 114 1| czaszki -~ ~Jak owe jaje, w którym kiedyś Leda~Powiła 115 1| sanskryckim,~A potém dała mi w sam łeb - Witwickim.~ ~Więc 116 1| Panna Prakseda, gdy chodzi w zapasy~I chce traktować 117 1| Jedną chwilką! -~Jak mówią w Dziadach Mickiewicza chóry) -~ 118 1| chwilki chwilowość,~Wpadam w opisy znów i w romansowość.~ ~ 119 1| chwilowość,~Wpadam w opisy znów i w romansowość.~ ~Aniela miała 120 1| Aniela miała cudowną postawę,~W noszeniu głowy cudną lekkość - 121 1| strasz się! jesteś ludziom w poniewierce...~Lecz ja cię 122 1| Serca - mój los już zapisany w niebie!~Ja kocham ciebie! 123 1| niebie!~Ja kocham ciebie! w twoim sercu żyję,~Kto nas 124 1| ubrać się dla ojca mego~W ten księżyc - lecz ja dla 125 1| ciebie samego~Ubrałam się tak w kwiaty - po kolana.~Prawda, 126 1| nie zostanie nic, jak się w cysterny~Rzucić lub twoją 127 1| opieką:~Tyś mię opuszczał w chwilę tak okrutną!~Ja przebaczyłam 128 1| kochanka -~"Myślałam, że ty w téj smutnéj kolei" -~Tu 129 1| szklanka,~Wzięła ... drżące w szkło usteczka klei,~Ząbki 130 1| Kiedy się z drugą spotka w dziecka dłoni.~Rzekłbyś, 131 1| Beniowski już był na kolanach; w dłonie~Wziął drżącą rączkę 132 1| poparcie~Utworzę całe wojsko w drugiéj pieśni.~Epiczny 133 1| Suszę tylko głowę,~Jak w rzecz wprowadzić rzeczy 134 1| Nie podobało się już w Balladynie,~Że mój maleńki 135 1| Że mój maleńki Skierka w bańce z mydła~Cicho po rzece 136 1| Babki-konika rozbija i ginie,~Że w grobie leżąc Alina nie zbrzydła,~ 137 1| się Balladyna krwawi,~Że w całéj sztuce tylko nie zabity~ 138 1| głupiec, plwając na sufity~Lub w studnię... która po sobie 139 1| gdyby przez metampsykozę~W Kozaka ciało wleźć albo 140 1| Kozaka ciało wleźć albo w Mazura~I ujrzeć, jaką popełniłem 141 1| bogom rozkutym z łańcuchów,~W powietrzu szarym, mglistym, 142 2| drugi taki złoty księżyc - w dole.~ ~Atoli wnętrze tych 143 2| północ dzwoni -~Niż gdybym w Boga się patrzał najwieczniéj.~ 144 2| nad słońca.~ ~A gdy się w drogi zatrzyma półowie,~ 145 2| połóżcie na lirze,~Jakbym w alpéjskim upadłszy parowie~ 146 2| drugi, wielki tom napiszę w lecie,~A te zostaną pieśni 147 2| mów!" - wykrzyka~Ryszard w okropnym bardzo monologu,~ 148 2| piekielnym progu -~Szkoda, że w księdzu Kiefalińskim znika~ 149 2| przyczyną jest trudność połogu~W stanie bezżennym - także 150 2| rzuca plamę -~Mówią, że w czterech dniach układam 151 2| chciał wszystkich d.....w być zabawą,~Wyspą dla grubych 152 2| rozjęczy jak harfa Eola,~W róże się same jak dryjada 153 2| słowików topola,~Co kiedy w nocy zacznie pieśń skrzydlatą,~ 154 2| skrzydlatą,~Myślisz... że w niebo ulatujesz z chatą,~ ~ 155 2| Jak marmur, który duszę w sobie chowa~I z wolna złotym 156 2| słońce wschodnie~ ~Stoi w nim cała, ogromna... O! 157 2| Klefta żądze,~Który chciał w trumnie mieć dla słońca 158 2| wiatr to mówię tylko, lecz w nadziei,~Żem dostrzegł jako 159 2| poznańczyk - idei).~ ~Czy w poemacie tym równie szczęśliwa~ 160 2| Nie wiem. - Czasami myśl w eterze pływa,~Przez piękne 161 2| z litości,~Widząc, jaki w nim brak artystyczności!~ ~ 162 2| formy gotowéj!~Nigdy się w myślów dzwon nie rozkołysał,~ 163 2| rozkołysał,~Idei żadnéj w nim nie było nowéj;~Najnowsze 164 2| wysysał;~I teraz, patrzcie! w pasiece lipowéj~Klęczy pokornie 165 2| ideałem jest latanie razem~W krainie, w któréj nie ma 166 2| latanie razem~W krainie, w któréj nie ma końca, kresu.~ 167 2| rozumiem zgoła,~Dlaczego w Rzymie nieszczęsne grzesznice~ 168 2| licu lice,~Dłoń niespokojna w niespokojnéj dłoni;~Ach! 169 2| wieszcza mogą przemienić w gadułę.~ ~A więc do zamku 170 2| obaczysz, lecz trzymaj w sekrecie,~Co powiedziałem: 171 2| powiedziałem: nie rzucaj się w spiski,~Bo wielkim rzeczom 172 2| co jako piorunowe błyski~W chmurach się kryją. - Więc 173 2| po hordy Nogajca;~Wszyscy w Ojczyźnie mówili: "'To zdrajca!"~ ~ 174 2| serce. - Głowy~Nie dowodziła w nim choroba żadna,~Lecz 175 2| ukłon wężowy;~Grzeczność, co w takim panu bardzo ładna!~ 176 2| lecz trochę się puszył,~Że w konkur wielki pan o córkę 177 2| A na nich papier i orła w koronie...~ ~Orzeł na karcie 178 2| przybita...~Boleść go nad nią w arkadę skrzywiła,~Oczy w 179 2| w arkadę skrzywiła,~Oczy w niéj toną - myślałbyś, że 180 2| z wolna,~Ręka na szabli, w oczach gniewu jędza~Ledwo 181 2| oczach gniewu jędza~Ledwo się w sobie pohamować zdolna...~ 182 2| spiewał ptak Minerwy,~A w jednym oknie miesiąc stanął 183 2| na nerwy -~Miesiąc więc w oknie stał, dziwne łoskoty~ 184 2| chciał spojrzeć, lecz w powiek kielichu~Nie było 185 2| tylko białość szczera~Jak w zwierciadlanym łysnęła odruzgu;~ 186 2| Dzieduszycki; ale okazały~W cofnieniu się swym, na ludzi 187 2| i powagę.~ ~Więc co miał w oczach skier, wszystkie 188 2| Spiorunowany ksiądz się w proch nie walił,~Lecz w 189 2| w proch nie walił,~Lecz w jedną szybę okien rzucił 190 2| twarze się wąsate~Pokazywały w podwojach, kołpaki,~Konfederatki 191 2| czytelnik zapewne daruje~Trochę w téj mowie niegramatycznościów~ 192 2| księżycu biali?~Łopotać w okno czarne skrzydłem zmory?~ 193 2| skrzydłem zmory?~Kochankę swoją w noc poślubną napaść,~Unieść 194 2| napaść,~Unieść na koniu i w ziemię się zapaść?~ ~Czy 195 2| da się nigdy wyprowadzić w pole,~Chyba mi posag położą 196 2| zgorzkniał, że nawet nie trącę~W téj pieśni - smutnéj lutni 197 2| horror!~Miłość przechodzi już w pamiątek kolor...~ ~W kameleona, 198 2| już w pamiątek kolor...~ ~W kameleona, w serdeczną jaszczurkę,~ 199 2| kolor...~ ~W kameleona, w serdeczną jaszczurkę,~W 200 2| w serdeczną jaszczurkę,~W rzecz poetycznie piękną, 201 2| rzecz poetycznie piękną, w sen niebieski,~W muzę, Olimpu 202 2| piękną, w sen niebieski,~W muzę, Olimpu zamglonego 203 2| Olimpu zamglonego córkę,~W poemat smutny od deski do 204 2| smutny od deski do deski,~W mgłę podnoszącą się z łez, 205 2| mgłę podnoszącą się z łez, w białą chmurkę~Na tle przeszłości, 206 2| chmurkę~Na tle przeszłości, w gwiazdę, w arabeski~Tęczowe - 207 2| przeszłości, w gwiazdę, w arabeski~Tęczowe - chmurą 208 2| chmurą obwiedzione złotą.~W dole: Raphaël pinxit albo 209 2| Raphaël pinxit albo Giotto.~ ~W galerii siedzi dusza. - 210 2| wisząca aniołem,~Modlitwą w tobie rozpaczy słowa,~ 211 2| wygląda jak urna z popiołem~W najtajemniéjszéj kaplicy 212 2| duszy;~Próżno się broni w błyskawicach głowa:~Cały 213 2| wszystkie takie sceny, odgrywane~W teatrze naszych wnętrzności, 214 2| nieświadoma~Odmian, które się w zamku wydarzyły,~Biegła; 215 2| nadziei,~Jedne swe oko topiąc w Galatei.~ ~Nad sadzawką 216 2| szklanna,~Można się było w niéj oczyma bawić,~I była 217 2| kryształowych wanna,~I rybki się w niéj zaczynały jawić,~Długie, 218 2| pełnych rosy...~I serce biło w niéj - bo chciała zdradnie~ 219 2| dostać się, a jakieś głosy~W powietrzu cichym brzęczały 220 2| oślepił. - Nim oddech utracę~W téj strofie, powiem, że 221 2| zaokrąglił końce,~I zatrzymany w niebie, trwał jak słońce.~ ~ 222 2| gwiazdach rozbita.~I każda róża w ogniu, i falena;~Już zdało 223 2| zgasła i swe włosy złote~W ciemnym powietrzu cicho 224 2| wycieczki będzie ubierała~W wymówki; i pod ulewą ognistą~ 225 2| zdradliwie,~Z oczu spuszczonych w bok miotała błyski,~Trochę 226 2| Zadyszała się - i różowa wpadła~W bramę, i wkoło spojrzała, 227 2| Choć zimno, rzadko który w lisich błamach.~ ~Nie zapytała 228 2| swego ojca twarz patrząca w twarze.~ ~Jako Elektra weszła; 229 2| się wstrzęsła widząc ojca w tłumie,~Który dowodził wtenczas 230 2| konfederacją... i t[ak] d[aléj]. - W szumie~Tych słów nic więcéj 231 2| zbliża,~Widzi, że Sterczy w nim sztyletu głowa~W papier 232 2| Sterczy w nim sztyletu głowa~W papier utkwiona, więc jak 233 2| szatan - i runął.~ ~Serce w nim chore biło coraz prędzéj,~ 234 2| okiem jędzy~Utonął teraz już w dziéjów odmęcie;~Ale 235 2| Niech swoją przyszłość w téj pieśni odkryją!~Niech 236 2| zbroczył.~Szmer zgrozy zachwiał w pokoju światłami.~Ksiądz 237 2| Waszeć byś lepiéj modlił się w kaplicy~Niż... z mojego 238 2| protestacją, która pójdzie w akta".~ ~Posłuszna panna 239 2| Aniela usiadła,~Chwyciła w rękę pióreczka łabędzie,~ 240 2| barskich.~ ~Ale posłuszna w krwi zmoczyła pióro,~Potém 241 2| prosto,~Że prosto idziesz w piekielną ciemnotę.~Za to 242 2| krwią zwalane~I purpurowe, i w ogień odziane.~ ~"Czy nie 243 2| pierś, a chłop daje cięcie~W bijące serce. Cały naród 244 2| serce. Cały naród ginie~Jak w zapalonym przez Boga okręcie;~ 245 2| Dziś by tu wielka rzeź w zamczysku była.~Idź! - on 246 2| on przykuty łańcuchami w ścianie,~A przy nim zbójców 247 2| łoże;~Leżą na workach, a w tych workach noże!~ ~"O! 248 2| mordy spokojnie;~Dziś byłbyś w piekle, tu bez spowiednika~ 249 2| głowa,~Jak gołąb biała, lecz w myślach jałowa".~ ~Podczas 250 2| Podczas téj mowy pan Starosta w czoło~Księdza jasnymi patrzał 251 2| się cały~ ~Ujrzawszy oczy, w których całym pękiem~Kupido 252 2| Jako Sybilla z piórem w ręku. - Basta!~Na tym się 253 2| drogoskazie~Wiszących - romans w poemat urasta -~Coś w nim 254 2| romans w poemat urasta -~Coś w nim o królu będzie, o zarazie,~ 255 3| TRZECIA~ ~O! jakże smutno w jasnéj życia wiośnie~Być 256 3| Kazimierz;~Gdy świat przed tobą w nieskończoność rośnie,~Gdy 257 3| nadzwyczaj zachwyca, ~Lubisz w wierszykach chmury, księżyc, 258 3| że jest jakaś tajemnica~W mgle, w któréj wiersze brzęczą 259 3| jakaś tajemnica~W mgle, w któréj wiersze brzęczą jak 260 3| sam te wiersze niesiesz w kraj marzenia,~W téj mgle 261 3| niesiesz w kraj marzenia,~W téj mgle twych własnych 262 3| własnych myśli tęcza świta, ~W tych dumkach twoje latają 263 3| Widać, że po tym deszczu w Polsce krwawym~Nowi poeci 264 3| jest nadzwyczaj łzawym!~I w oknie duszy ma zielone szyby!... ~ 265 3| Szkoda, że wszyscy okuci w dyby, ~A kiedy straszną 266 3| To chmura piorun zostawia w cenzurze.~ ~Z czego korzystam 267 3| skończyłem wygodnie;~Dlatego w raju mam zamknięte bramy ~ 268 3| Dobre i to! -~Wlazłem jak w błoto w myśl pospolitą.~ ~ 269 3| to! -~Wlazłem jak w błoto w myśl pospolitą.~ ~Był 270 3| dzieci giną, ~Będę gdzieś w piekle gryzł jak Ugolino.~ ~ 271 3| powieści. - Ranek~Błękitnie w polach podolskich zaświtał, ~ 272 3| polach podolskich zaświtał, ~W niebiosach oczy utopił kochanek~ 273 3| komet -~Miłe nadzwyczaj w młodości obrazy! ~Młodość 274 3| wszystkie głazy~Zmienia w kobiety, w ogień topi kruszce, ~ 275 3| głazy~Zmienia w kobiety, w ogień topi kruszce, ~Huryski 276 3| Huryski widzi zamiast ziarnek w gruszce.~ ~A tu odsyłam 277 3| gdzie stoi przypisek, ~Że w raju każda się gruszka odmyka~ 278 3| półmisek; ~Zwłaszcza że w każdéj gruszce - do wyboru ~ 279 3| nawet tworząc poetycznie,~W rymach malując jednę z tych 280 3| seraficznie ~Rozeskrzydloną w Bogu, bez rozwagi~Rzekł: " 281 3| i prorok ~Powiedział to w Koranie i krytyka~Milczy - 282 3| która co rok ~Tyle wad w moich utworach wytyka ~Jako 283 3| gorący, ~I włożył imię jéj w poemat drwiący.~ ~Imię krytyki? - 284 3| przestrogi, pacierze i lekcje ~W diabelskim napisane dyjalekcie;~ ~ 285 3| wyszczekać,~Do czego Cerber w piekle czyni prolog~Ze swego 286 3| teolog~Krytyką mię chciał w kawałki posiekać,~Jakby ( 287 3| kawałki posiekać,~Jakby (w balladach porównania szukaj)~ 288 3| flinty, z arkebuza~I czuję w sercu, że nadspodziewanie~ 289 3| Boga stanie,~Ja go prowadzę w ogień: jeśli zginie,~Poemat 290 3| Czterdzieści bowiem cztery w planie stoi,~Bowiem do rzeczy 291 3| Może nie skończę!... i w gwiaździstych sferach~Nie 292 3| czytelników względy.~Właśnie w ten sam dzień Kreczetników 293 3| Dwie drogi: jedna jest w naturze rzeczy~I płodzi 294 3| nic nie szkodzi, bo Żyd w mig się~Odradza - patrz 295 3| przesłonięty, blady, wojska w linii~Jak małe nitki mrówek, 296 3| Rozwijał się dym z harmat w białe róże.~ ~I w téj girlandzie 297 3| harmat w białe róże.~ ~I w téj girlandzie niby z róż 298 3| śmiertelnych~Stało miasteczko w powietrznych błękitach,~ 299 3| spokojny~I widzisz pszczoły w słonecznym promyku~Lecące 300 3| milę, na równinie działa w szyku,~Ataki, słowem, krotochwilę 301 3| twarzy jak róża,~Chciałby iść w ogień - ale mówiąc szczérze,~ 302 3| głośno: "Kto tu?"~I mocniéj w nim pierś zadrżała wzburzona.~ 303 3| goni?~Czy się wydaję w stepach gołębnikiem?"~Tak 304 3| myśląc zdjął je i trzymając w dłoni~Rzucił w powietrze. 305 3| trzymając w dłoni~Rzucił w powietrze. Lecz jak z baletnikiem~ 306 3| car naszyjnikiem,~Taniec w gołębia lot przemienia dziwnie:~ 307 3| różane;~I rozleciały się w błękit na nowo,~Ważąc się 308 3| Podobne zmarłym duszom ludzkim w niebie.~ ~I obaczywszy się 309 3| ubrała mu piersi jaskrawie~W ogień tęczowy. Z takim się 310 3| kochaniem~Zapatrzył gołąb w swoją senną panią,~Że tęcza 311 3| karki,~Z ramion mu poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące powietrze. 312 3| ramion mu poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące powietrze. Zrazu 313 3| istoty~Przelały swoję myśl w serce człowieka,~Coraz prędszymi 314 3| O! domysły trafne -~Może w pokrzywy przemieniona Dafne,~ ~ 315 3| Tak młodość wszystko stroi w lśniące farby,~Nigdy się 316 3| żył Don Kichot,~Nigdy by w Trzecim Maju nie urosły~ 317 3| pierżchliwy~Nigdy nie zasnął w tym krzemiennym jarze,~Bo 318 3| szatańskie skrzydło, całe w żarze...~Nocą spod owych 319 3| warkoczy~Próchno świeciło się w dębie - jak oczy.~ ~Na drzewo 320 3| ptaszki Wenery.~Beniowski w galop szedł za lotem ptaków,~ 321 3| pewnie jako marodery~Szukali w drzewie skarbów lub Polaków...~ 322 3| Polaków...~I nie znalazłszy w nim nic - dla igraszki~Chcieli 323 3| krzesał ognia, który czyści~W czyśćcu, a na tym świecie 324 3| Spalili - wiatr dął taki jak w hamerni -~Szczęściem, bohater 325 3| ich rąbać tak, że poszli w nogi~ ~Oprócz Kozaków dwóch. - 326 3| chcąc robić wściekłą,~Że w téj religii, gdzie car - 327 3| naszych żon nie zamykamy~W jednym haremie jak w Armidy 328 3| zamykamy~W jednym haremie jak w Armidy palmie -~Ta strofa 329 3| awantur i lodu;~ ~Za to w ojczyźnie Danta to oboje~ 330 3| pieśni, z myślami~Aniołów w przepaść lecących - te chóry~ 331 3| Go te królewskie purpury,~W które ja się tu, jak przed 332 3| Cezar, obwijam, gdy mię w serce rażą,~Ażeby umrzeć 333 3| niezaspokojone!~Uderzam ciebie w złości. - Milcz, szalone! -~ ~ 334 3| czymże ja mówiłem?... Ha... w tym jarze~Dwóch zarąbanych 335 3| Którym pan Zbigniew patrzał w blade twarze;~Wtem ujrzał, 336 3| szatan, co chce duszę brać w ramiona,~Albo orlica z płomieni, 337 3| stargał, skręcił i zwinąwszy~W jeden kłąb, rzucił w ciemną 338 3| zwinąwszy~W jeden kłąb, rzucił w ciemną jaru szyję.~Tu nawet 339 3| Zrobiłby utwór i poemat nowszy,~W którym gadają puchacze i 340 3| gałęzi,~ ~Prosto gaszę w jarze jak rzecz suchą,~A 341 3| potrójnym lotem,~Skryły się w jego wnętrze wypróchniałe.~ 342 3| to rzadka~Tak zły apetyt! w ludziach tak czerwonych!~ 343 3| ośrodka,~Skrzydłami siekąc w powietrzu tak silnie,~Jak 344 3| niemylnie~Awantura go jakaś w dębie spotka,~I nie czekając, 345 3| młokosik rzeski~Usłyszał w drzewie szmer i pocałunki...~ 346 3| Było tam światło takie jak w zawiei,~Gdy księżyc świeci 347 3| zawiei,~Gdy księżyc świeci w mgle - światło nadziei! -~ ~ 348 3| powietrzem kościoła~Zmienione w blade widmo i w anioła;~ ~ 349 3| Zmienione w blade widmo i w anioła;~ ~Ktokolwiek zważał 350 3| Błyszczący, żywy posąg Amfitryty,~W błękitnym ogniu mórz zniknąć 351 3| zniknąć gotowy,~Tak piękny! w skały ukryty i w morze,~ 352 3| piękny! w skały ukryty i w morze,~Żywy - lecz w niebios 353 3| ukryty i w morze,~Żywy - lecz w niebios pośmiertnym kolorze;~ ~ 354 3| pośmiertnym kolorze;~ ~Ktokolwiek w grocie téj, na kruchéj łodzi~ 355 3| księżyc nowy z fal wychodzi~W kształcie kochanki; ktokolwiek 356 3| Kształty; ktokolwiek je w księżyc ubierał:~Niech popracuje 357 3| Ujrzy, co pan Kazimierz. W owym drzewie~Od lat szesnastu 358 3| szesnastu zaledwie dziewczątko~W błękitne próchien rzucona 359 3| próchien rzucona zarzewie~W grocie z promieni... Nazwałbym 360 3| pieczątką~Ów utwór nowy. - W błyskotnéj sukience~Stała, 361 3| jéj ust dziobki różanymi;~W oczach błękitnych przestrach 362 3| i szyja:~Wstyd pokazała w sobie nieostrożna~I ten 363 3| nieostrożna~I ten rumieniec, co w skażonych mija. -~Widzę, 364 3| czarnych okropności wiele -~A w głębi dębu gwar innego świata,~ 365 3| Szum liści, próchno się w gwiazdy rozlata;~ ~Beniowski 366 3| świécą,~Lecz nigdy się krew w marach nie zapali;~Ledwo 367 3| prowadzą - listownie.~ ~W listach dopiero (a wszystkie 368 3| dopiero (a wszystkie umieszczę~W przypiskach)... mój bohater 369 3| Arystokratą nazwie i dlatego,~Że w smutnéj twarzy swéj ma coś - 370 3| was myślę!~Gdyby mi teraz w serca mego tętnie~Nie brzmiała 371 3| Śmiechu na ustach nie mam ni w umyśle.~Wszystko prowadzi 372 3| jak z niebieskiéj sfery,~W arystokratów gracie, smętne 373 3| gracie, smętne sowy!~Co w grze myślicie bić jako kozery~ 374 3| wieszcz, zechcę jeszcze w jasnowidzie~Rzec co ciemnego? 375 3| nastąpi to - cudne mam rzeczy~W tece! cudowna awantur girlanda!~ 376 3| Orlanda;~Przybywa zamkom w porę do odsieczy;~Pisze 377 3| nadzwyczaj zimny.~ ~Bohater w dębie zamknięty z młodziutką~ 378 3| tych dwoje - których ja mam w dłoni~ ~I mógłbym... Mógłbym, 379 3| Próchno świecące księżycowo w korze~Zda mi się pełne widm, 380 3| lodowaty,~Dlatego wchodzę w styl nowych poetów.~Słyszycie, 381 3| mara wpadła.~Ksiądz był w habicie, a mara w żupanie,~ 382 3| Ksiądz był w habicie, a mara w żupanie,~W szerokich bardzo 383 3| habicie, a mara w żupanie,~W szerokich bardzo szarawarach 384 3| Pobiegła skocznie i całując w ręce,~Oddała księdzu Markowi 385 3| Schowane bardzo tajemnie w sukience;~Potém zaczęła 386 3| Z płaczem mówiła: jak w dębową szafę~Wlazła przed 387 3| wieszcz piszący poemat o k t a w ą).~ ~Mówiła, jak dwa gołębie 388 3| Pan Zbigniew patrzał zaś w stronę, na ścianę,~Ksiądz 389 3| stronę, na ścianę,~Ksiądz w ziemię, Sawa łamał ostróg 390 3| Pluton swoją grablą~Weźmie i w ogień piekielny zagrabi.~ 391 3| pergaminy; lecz chcę iść w zawody~Z przodkami, jako 392 3| prędką.~Bogdajbyś późno się w grobie położył~Jasnym jak 393 3| Oto dziecko te oddaję w opiekę~Tobie, Dziewico czysta, 394 3| Matko Boża!~Broń rzuconego w nieszczęścia rzekę,~Która 395 3| ducha jak obroża,~A zaś mu w duszę ognistą przeléję~Rozpacz, 396 3| szczęścia zachowa;~Oboje w nim Bóg swym piorunem skruszy~ 397 3| skruszy~I padnie kiedyś w popiół taka głowa!~Żadną 398 3| łzą taki Boga nie poruszy,~W modlitwie nigdy już nie 399 3| szumiał.~ ~"Będzie miał w sercu władzę odpychania~ 400 4| sykały, upał był ognisty.~W dębie na ziemi siedział 401 4| Pana Zbawiciela~Z wami..." W nawiasie: "Niech was powystrzela~ ~" 402 4| Różański, co Fabiusem~Jest w naszéj partii, także i ten 403 4| i gołębica,~Ze świeczką w ręku stała zapaloną,~Od 404 4| I po natchnienie patrzy w ciemne chmury,~A zaś aniołek, 405 4| na orle lub na lwie.~ ~I w ciemnym dębie było tylko 406 4| tylko dwoje:~Ksiądz z piórem w ręku, ze świeczką dziewczyna;~ 407 4| piosenką. Była to godzina,~W któréj tak miło pójść nad 408 4| murawie legnąć aksamitnéj,~W brzęku motyli, przy wodzie 409 4| wodzie błękitnéj...~ ~Lecz w owe czasy któż jednę godzinę~ 410 4| Choć dobra moda była w onych czasach~Konfederować 411 4| mi to pewnie przyzna,~Kto w oblężeniu jadł szczury łub 412 4| I dziś od ogniów boskich w dół zepchnięty~Z piramid 413 4| litości,~Gdyby mi nawet w krew nie przeszła wzgarda~ 414 4| Tego, co teraz jest i co w przyszłości~Być może: lutnią 415 4| Gdzie słuchacze?~Czy w grobach klaszczą w ręce 416 4| Czy w grobach klaszczą w ręce zadziwione?~Czy urągają? - 417 4| trochę mętne,~Nawet gdy w ciało się straszne obloką~ 418 4| ciało się straszne obloką~I w pioruny się rzucają namiętne~ 419 4| niebezkarny! -~Wybrednie marząc w różach - kolor czarny.~ ~ 420 4| Teraz wam powieścią służę~I w żadne więcéj ustępy nie 421 4| wiecznéj~I wszystko może ujść - w kompanii grzecznéj.~ ~Stoi 422 4| kompanii grzecznéj.~ ~Stoi więc w dębie moja mołodyca~Ze świecą - 423 4| Posłuszne się papiery kurczą~W kopertę; z lakiem ożeniona 424 4| kochanków zaślubił~I nim oboje w małżeństwie ostygną,~Przypieczętować 425 4| boju stereotyp,~Bowiem dąb w środku był jak dagerotyp.~ ~ 426 4| działo zewnątrz, to się w łonie~Suchego dębu odbiło 427 4| pan Maurycy.~ ~Poznawszy, w duchu rzekł: "Nie pójdę 428 4| Potém z rozwagą większą w ogień skoczą..."~Tak mówiąc 429 4| ich obu owionęła krwawa;~W ogniu na białym koniu migał 430 4| fontanny; jak rubin się żarzą~W biegu, nadjechał na nie 431 4| wytryskiem,~Jakby delfina miał w złotym czapraku~Pod siodłem, 432 4| krzemień był spadł i uderzył~W dekę... co skrami pryskając 433 4| żył...~Bo sam wyznawał, że w szturmaku onym~Widział przybitą 434 4| oczyma,~Jak mówi Hamlet, w czaszce swéj zobaczył,~Gdyby 435 4| minąwszy przyczynę,~Wdałem się w skutek rzeczy, w rąbaninę.~ ~ 436 4| Wdałem się w skutek rzeczy, w rąbaninę.~ ~Lecz wpadłszy 437 4| Gdybym był panną, gdzieś, w szlacheckich dworkach~Pod 438 4| Wycelił już więc prosto, w same czoło,~I palec już 439 4| łokcie od ziemi wysoki,~W poezji mówiąc, skok pod 440 4| pomięszała go - że strzelił w chmury.~ ~I nie czekając, 441 4| zagrzawszy rumaka,~Rzuciła w galop taki pełny szału,~ 442 4| złoty zrobił wąż zwinięty~W kłęby i leciał wraz za 443 4| leciał wraz za szaloną,~W połyskujące chcąc winąć 444 4| kurzawy przesłonięte złotem;~W kurzawie rycerz znika z 445 4| wypowie~Uczucia wnętrzne w moim bohatyrze?~Zamiast 446 4| Zamiast kul srogich pana Sawy w głowie,~Ujrzał... a tu mu 447 4| liczy zgłoski.~ ~Oczy utopił w kurzu obłok złoty,~Gdzie 448 4| Oto pan Sawa znowu ruszył w drogę,~Bóg wie, czy wróci, 449 4| koniu jeździ,~Nigdy się w jednym miéjscu nie zagnieździ.~ ~" 450 4| zaś, nie mając kieszeni w habicie~I nie chcąc wieszać 451 4| skropiony obficie~Łzami, a w takim pisany sposobie,~Że 452 4| Że choć ksiądz jestem, w miłostkach nie służę,~Podjąłem 453 4| Podjąłem się ten list schować w kapturze:~ ~"Oto jest pismo 454 4| Oto jest pismo dziś pisane w nocy,~Czytaj waść! ja tymczasem 455 4| i wzdychał,~Bo ten list w niebo rwał i w piekło spychał.~ ~ 456 4| ten list w niebo rwał i w piekło spychał.~ ~A naprzód 457 4| piekło spychał.~ ~A naprzód w liście było opisanie~Tego, 458 4| liście było opisanie~Tego, co w drugiéj mojéj pieśni stoi,~ 459 4| karawanie~Pan Dzieduszycki, jak w piwnicach broi~Szlachta 460 4| piwnicach broi~Szlachta będąca w zamku na załodze,~Jak Ladawiecki 461 4| które były tak urocze,~Gdy w Anielinkach, pod słomianym 462 4| usłyszał głosów,~Z którymi w sercu jakaś struna pękła,~ 463 4| lawy;~Rzucam dla ciebie w nią maleńki kwiatek -~Nosiłam 464 4| mi stara,~Że widzi ciebie w sankach z wieloryba,~A zaś 465 4| tobie stoi jakaś mara~Ubrana w szaty dziewicze - to chyba~ 466 4| widzieć błękitu,~Lecz tylko w każdéj chwili widzieć ciebie;~ 467 4| Zda mi się nawet, że w jakiéj potrzebie~Pomogłabym 468 4| nie otwiéraj,~ staniesz w Krymie. Wprawdzie to nieblisko,~ 469 4| ogonie siedzi~I prostą drogę w chmurach rozpowiada.~Tak 470 4| miedzy,~Prosto wędruje i w gniazdo upada -~Gdzieś na 471 4| końca,~A będziesz chodził w anielskiéj ozdobie~Jako 472 4| obrońca;~A nim zasługi twoje w niebie zginą,~Ziemia przeminie 473 4| zmordowany,~A kto wie co tam w moim sercu płacze?~A jednak 474 4| płacze?~A jednak wziąłem w rękę krzyż drewniany~I chodzę 475 4| rozpacze.~Wolałbym może już w grób... jak złamany~Dąb 476 4| Garsteczką prochu, co jutro w dolinie~Będzie rodziła chwasty 477 4| rozbije.~Nośże ty ducha w téj cielesnéj glinie;~A 478 4| nie lękaj się, gdy wiatr w oczy bije~Z błyskawicami. 479 4| Światło wieczyste. Idź więc w imię Pana!~A byłaby też 480 4| wodą~ ~"Ochrzczony teraz i w grobowcu późnym".~To mówiąc 481 4| i z dyjamentu~Zbuduję - w karczmach posadzę Dyjanny~ 482 4| ognisty przelata,~Pierś mając w ogniu i ogniem skrzydlata.~ ~ 483 4| świecie,~Niech szumi wino w twéj platońskiéj czarze,~ 484 4| warkocze,~Widzę, jaki ma w oczach blask promienny;~ 485 4| wichru i wrzawy~Słyszałaś... w równéj zawsze strojny mierze...~ 486 4| daleka odnosi kraina;~I w pieśń się patrzaj - co 487 4| i nad morzami bez końca~W oczach twój obraz, w uszach 488 4| końca~W oczach twój obraz, w uszach twe wyrazy,~A miłość 489 4| miałem na kształt słońca~W pamięci mojéj. - Anioł twój 490 4| znała to - i przychodziła.~ ~W gajach, gdzie księżyc przez 491 4| powagą~Wéjdziemy kiedyś w elizéjskie bory;~My, cośmy 492 4| wyszła z niéj jak nawałnica;~W twoim ogrodzie pustym będzie 493 4| gotyckich, biały blask rozléje~W te - gdzieśmy niegdyś chodzili - 494 4| słyszę~Wołające mnie duchy w inną stronę;~Wiatr mną jak 495 4| powtórzy:~Martwy, odemknę ci w grobie ramiona,~Kiedy ty 496 5| stada posępne szatanów;~W czaharach zbroje rycerzy 497 5| rozległe pola,~Wpadają smutne w szum dębowych lasów;~I stamtąd 498 5| ogień pod dębowym borem,~W ziemi palący się, wielki, 499 5| rubinowemi~Policzki, pełen w sobie wielmożności,~Przepijał 500 5| ma oczki gazeli wesołe,~A w ręku białym swym - ni piu,


1-500 | 501-599

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL