Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tnace 1
tne 1
tnie 1
to 133
toba 9
tobie 8
toby 1
Frequency    [«  »]
240 ze
229 a
166 co
133 to
131 do
125 o
120 lecz
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

to

    Piesn
1 1| więcéj bolu;~Albowiem była to epoka krwawa~I kraj był 2 1| była o ekspulsji.~Mało o to dbał (tracąc na chudobie,~ 3 1| wolałby mieć wioskę i teścia,~To jest ślubem być dozgonnym 4 1| słowa! jeśli nie zabiją,~To serce schłoszczą tysiącami 5 1| na przeszkodzie.~ ~Mimo to jednak Aniela, jak róże,~ 6 1| Zbigniewem.~Kronika milczy, czy to widywanie~Odbywało się pod 7 1| plemiennik...~Słowem, była to dziwna meskolancja~Świętości, 8 1| folgi - jak monstrancja.~ ~To porównanie pojąłbyś od razu,~ 9 1| niby oczy kocie.~ ~Wszystko to było dziwnie piękne, cudne!~ 10 1| Skąd łatwo było poznać, że to Kato;~ ~Apollo w morzu zostawił 11 1| ogromna, rozrosła szeroko;~Był to krzesany dąb na Polifema.~ 12 1| wyzierała...~ ~Słowem, było to istne głupstwa wzgórze,~ 13 1| wieczny;~Lecz wolę dzieło to rzucić na późniéj,~Bo do 14 1| wołają woźni...~ ~Ci woźni to krytycy. - Kolego,~Byłżeś 15 1| wielkich prochem!~ ~Ale to próżna dla ciebie przestroga!~ 16 1| ostrzegą~O każdéj czarze - czy to w niéj przez wroga,~Czyli 17 1| A twe papiery - choćby to był tylko~Od ekonoma list 18 1| na kształt świécy.~ ~Ale to wszystko jedno. - Nasz bohater~ 19 1| królem jest miesiąc.~ ~Lecz to dla innych wieszczów ta 20 1| ratuj! dziecko kona!"~Na to Beniowski rzekł: "Poprawiam 21 1| co byś więc powiedział na to?~Gdybyś przez babę tak suchą! 22 1| pozbawion woli~I tchu i czynił to, co godność boli?~ ~Nie 23 1| na pozór straszliwa,~Była to niańka panny, stara Diwa.~ ~ 24 1| drugi poszedł rżąc - a oni,~To jest nie konie, lecz nasz 25 1| rozmowie,~Że nie wie, jak to mówić romansowie.~ ~Ja sam 26 1| a w ręku pistolet.~ ~Ale to nie był los panny Anieli.~ 27 1| bogu-łabędziowi;~Jak? - dzisiaj się to wytłumaczyć nie da~Przez 28 1| katolikowi;~A gdym tłumaczył, to panna Prakseda~Święta - 29 1| chlebie.~Nie odpowiadaj mi na to, nie krusz mi~Serca - mój 30 1| niepłocha!~Ty nie wiesz, co to jest kobieta biedna,~Kiedy 31 1| żadnéj nie trzeba...~Cóż to? - Nie mówisz nic do mnie? 32 2| młode~Pokochają mnie za to, żem jest śmiały~Jak Roland, 33 2| jest syredeń! -~Ukraińskie to słóweczko, nie moje.~Wywołał 34 2| stoją nad stawami.~Stawy - to tarcze z tęczowych kolorów,~ 35 2| stanie bezżennym - także to, że z księdza~Nie może nagle 36 2| księżach dobrze mów! - Jest to przestroga~Już nie Szekspira; 37 2| kocha mię sestyna.~ ~Ktoś to powiedział, że gdyby się 38 2| Patri patriae". - Jest to nowa~Krytyka. - Stój! - 39 2| mrówkami żądze -~Na wiatr to mówię tylko, lecz w nadziei,~ 40 2| o tym ostrzegł,~A priori to czuł - lecz nie spostrzegł.~ ~ 41 2| najlepszą obroną dziewicom;~To jest kochanków młodość. - 42 2| mojéj - z innéj strony.~ ~To jest - zostawiam z kochankiem 43 2| niespokojnéj dłoni;~Ach! to rzeczy bardzo piękne, czułe,~ 44 2| Ów Dzieduszycki był to regimentarz~Podolski, wielki 45 2| aby ujść bezkarni;~Bo zna to dobrze ta piekielna para,~ 46 2| Wallenrodyczność więc - jest to rzecz nowa.~ ~Mój czytelniku, 47 2| Wszyscy w Ojczyźnie mówili: "'To zdrajca!"~ ~Zwalił to wprawdzie 48 2| To zdrajca!"~ ~Zwalił to wprawdzie na króla rozkazy;~ 49 2| z domów wydał mu się na to~Ów zamek wielki, malowniczy, 50 2| pozwalał,~Mówiąc zazwyczaj, że to psy uzdrowi~Od bolu zębów, 51 2| wstawał ani odpowiadał na to;~Pan to był bowiem, co chciał 52 2| ani odpowiadał na to;~Pan to był bowiem, co chciał być 53 2| Ocknięty zamku pan - to raz na księdza,~To znów 54 2| pan - to raz na księdza,~To znów na ściany patrzał wstając 55 2| Ale wielmożny dziedzic sam to czuje,~Że opór próżny - 56 2| więc kapituluje".~ ~Na to Starosta krzyknął: "Protestuję~ 57 2| poezja. - Gdyby tylko na to,~Aby się żegnać, warto brać 58 2| list, że za mąż idzie.~ ~To mię cokolwiek zmięszało - 59 2| wtenczas klną i gardzą,~Lecz ja to smutnym nazywam wypadkiem.~ 60 2| niéj oczyma bawić,~I była to gwiazd kryształowych wanna,~ 61 2| stary.~ ~Konfederatów był to wrzask daleki,~Którzy już 62 2| że ujrzała racę.~ ~Była to owa raca nakazana~Przez 63 2| przykra dla téj panny,~Gdyby to zamiast racy był świt ranny.~ ~ 64 2| treści zgubnéj.~ ~Mimo to wszystko serce biło szybko;~ 65 2| i stali spokojni.~Byli to wszystko szlachcice ubodzy,~ 66 2| Komandora.~ ~Ujrzawszy córka to, nie mówiąc słowa,~Pewnymi 67 2| w piekielną ciemnotę.~Za to cię Pan Bóg chciał ukarać 68 2| krwią zrosił.~I widać było to na nim; wszedł z brzękiem,~ 69 2| dewizę:~Jeżeli gryzę co - to sercem gryzę.~ ~ 70 3| księżyca;~I myślisz, że to sam poeta roi,~Skrzy się 71 3| straszną opisują burzę,~To chmura piorun zostawia w 72 3| chwasty, czy łza.? Dobre i to! -~Wlazłem jak w błoto w 73 3| poeta i prorok ~Powiedział to w Koranie i krytyka~Milczy - 74 3| filolog,~Widząc, że u nas to się da wyszczekać,~Do czego 75 3| Nie zaprobuje miecza i to zaraz...~Zjadłszy przynajmniéj 76 3| Ma1tusa kaleczy~Systema i to, co za ziomki swemi~Pisze 77 3| chłopach;~Szczęsny, któremu to uszło na sucho,~Że pan Puławski 78 3| szabel, tam - bagnetów.~ ~Na to pan Zbigniew patrzał sponad 79 3| spodziewa lichot.~O, gdyby nie to! to nigdy Ikar by~Nie latał, 80 3| lichot.~O, gdyby nie to! to nigdy Ikar by~Nie latał, 81 3| dąb samotny siadły -~Był to ów sławny dąb, gaduła stary,~ 82 3| brak awantur i lodu;~ ~Za to w ojczyźnie Danta to oboje~ 83 3| Za to w ojczyźnie Danta to oboje~Znalazłem. Lecz to 84 3| to oboje~Znalazłem. Lecz to rzecz jest tajemnicza.~O 85 3| rzecz jest tajemnicza.~O to bynajmniéj nie dbam i nie 86 3| harfy używam lub bicza -~I to jest moja poetyczna droga;~ 87 3| jedno serce ludzkie. - Lecz to nowe~Głosy dla mojéj lutni - 88 3| Okruszynami sławy. Rzecz to rzadka~Tak zły apetyt! w 89 3| ludziach tak czerwonych!~Ale że to jest cudowna zagadka~O sławie 90 3| bohater będzie czuły;~Już to nie będą moje rytmy wieszcze,~ 91 3| Żeby też jedna! - Ha... to mię przestrasza.~Kościuszko 92 3| krzyknął tak - a wasza~Pierś to pojęła, z myślą umiera.~ 93 3| wskrzesza albo kruszy,~Przez to, że hymny we mnie zmartwychwstaną,~ 94 3| dumny, bezpokutny. -~Ale to wszystko sen - i może smutny!~ ~ 95 3| znaleźli wzajemność;~Życzę, aby to było, czego życzą;~Tygodnik 96 3| poema.~ ~Lecz nim nastąpi to - cudne mam rzeczy~W tece! 97 3| kurzawa -~Słowem: ksiądz Marek to był i pan Sawa.~ ~Ku nim 98 3| posiędą~Grobu ni sławy. - I to jest przekleństwo,~Które 99 4| jak tuman śmieci.~Piszę to z głębi żalu do waszeci".~ ~ 100 4| słoje~Wrzały piosenką. Była to godzina,~W któréj tak miło 101 4| po lasach!~ ~A jednak i to minęło!... Ojczyzna~Minęła 102 4| Jest dzisiaj... każdy mi to pewnie przyzna,~Kto w oblężeniu 103 4| czerwone,~Zda mi się, że to jakaś dusza bratnia~Znów 104 4| się więc działo zewnątrz, to się w łonie~Suchego dębu 105 4| poznał, że ci wojownicy~Byli to z panem Sawą pan Maurycy.~ ~ 106 4| sobie trochę krwi utoczą,~To może nadto gorących ochłodzić,~ 107 4| Wystrzelał korki. - Była to zabawa,~Któréj bym wcale 108 4| i na konie wsiedli?"~Na to pan Zbigniew: "Oto jest 109 4| drugiéj mojéj pieśni stoi,~To jest: jak zamek wzięto niespodzianie,~ 110 4| jest uśmiechem.~ ~"Kiedy to piszę, słońce wschodzi z 111 4| Ubrana w szaty dziewicze - to chyba~Ja... Czy nieprawda? - 112 4| staniesz w Krymie. Wprawdzie to nieblisko,~Jaskółki wiedzą 113 4| sobie~Drogę, a prostą - to choćby do słońca~Zalecisz, 114 4| teraz i w grobowcu późnym".~To mówiąc ręce wyciągnął - 115 4| splamiła:~Twa dusza znała to - i przychodziła.~ ~W gajach, 116 4| znaleźli życie.~ ~Pierwszy to i raz ostatni, o miła!~Mówię 117 4| miła!~Mówię do ciebie. Jest to błyskawica,~Która ci chmurę 118 5| oplecionego~Butla pił. Litwin to był staréj daty;~Z chudym 119 5| minę~Za każdą nową rzecz, to za boćwinę~ ~Dałby dwie. - 120 5| trzaskiem;~Beniowski nie był to bohater modny,~Co się księżyca 121 5| przykładu.~ ~Chodzi mi o to, aby język giętki~Powiedział 122 5| swego stepowego domu.~Była to grota podziemna, stepowa,~ 123 5| wielka w nim była powaga.~Czy to dlatego, że był nakarmiony~ 124 5| kalina.~Oj! będzie łycho! Toż to moje losy!~Chciał ja się 125 5| czy na spokojnicę,~A tobie to co? ty wyjdź na hetmana!~ 126 5| chrzciny?"~ ~Nie rzekła na to nic; lecz zamyślona~Wstała, 127 5| szlachcicem cyganisz na jarze!"~Na to - jak róża, która nie jest 128 5| tragedią, legendę lub odę -~To wszystko, co mam, co kocham, 129 5| Ma polityczne credo; jest to sfera~Dantéjska. Wierzę 130 5| żywot wieczny.~ ~Amen... To "amen" krztusi mię i dławi,~ 131 5| węże, i trwoga...~Wierzę w to wszystko - ha! - a jeszcze 132 5| Jeśli wy bez serc! wy! - to moje serce~Za was czuć będzie, 133 5| ha! Mój wieszczu! Gdzież to wy idziecie?~Jaka wam świeci?


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL