Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dniami 1
dnie 1
dniepr 1
do 131
dobijal 1
dóbr 1
dobra 2
Frequency    [«  »]
229 a
166 co
133 to
131 do
125 o
120 lecz
119 ja
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

do

    Piesn
1 1| u siebie panem.~Spraszał do domu szlachtę okoliczną,~ 2 1| palestrantów:~Słowem, że przyszło do długów i fantów.~ ~Pozbył 3 1| latarnią nad morskim wybrzeżem,~Do któréj człowiek w dzień 4 1| addio!~Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów.~Okropne 5 1| innéj porze... Ojciec srogi,~Do tego wielki oryginał, splennik;~ 6 1| wielki oryginał,~Góry uczynił do przebycia trudne,~Wężowe 7 1| gęby i przemawiał czule~Do pana zamku jak do Antychrystka...~ 8 1| czule~Do pana zamku jak do Antychrystka...~Albowiem 9 1| epidemiczną?~Skąd przyszłaś do nas? Co ci jest powodem,~ 10 1| to rzucić na późniéj,~Bo do porządku mnie wołają woźni...~ ~ 11 1| Zwłaszcza że wiedziesz prosto do szpitalu~Rozmarzonego. A 12 1| uszu,~Smutny jest gotów do bójki i swaru,~Gorączkowego 13 1| spadnie z karku wiedźmy do mogiły -~Ale i ta myśl druga, 14 1| mości panie!~Czerwoną? - do miliona krwawych mieczy!~ 15 1| Wiodła go prosto - prosto - do pasieki.~ ~Pasiekę znał 16 1| poszedł z wolna, parskając, do wody -~Ta wyglądała spod 17 1| miesiąc pierścieni,~Podobny do gwiazd migających roju,~ 18 1| lokaja~I Balladyna skora do zabijaństw~Wolałaby się 19 1| których zaćmi.~ ~Lecz do powieści. - Więc na progu 20 1| Cóż to? - Nie mówisz nic do mnie? O nieba!~ ~"Myślałam, 21 1| Myślałbyś, że się chyliła do truny,~Tak nawet małe usteczka 22 2| Chodziłem farby zbierając do dzieła,~A teraz moja muza 23 2| drugą piękną Odę taką~Jak do młodości. Może serca młode~ 24 2| gwiazdami~Gonią, podobne do srebrnych upiorów,~A na 25 2| prozą aliansów~Nie chcę - do wiersza mam, jak sądzę, 26 2| sądzę, prawo.~Sam się rym do mnie miłośnie nagina,~Oktawa 27 2| nieszczęsne grzesznice~Sadzą do zamku świętego Anioła,~Prócz 28 2| waszym ucieszony,~Wracam do bajki mojéj - z innéj strony.~ ~ 29 2| przemienić w gadułę.~ ~A więc do zamku wracam, gdzie Starosta~ 30 2| chciał uczynić cmentarz,~Co do jednego wyciąć - niech go 31 2| najwięcéj!~Wprowadził pewny do zdrady metodyzm,~Z jednego 32 2| wytarte.~ ~I rozjaśniony znów do zamku pana:~"Starosto, zezwól 33 2| zaczął prośby nowe,~Jak do pacierzy jął ręce układać;~ 34 2| począł przez słowa miodowe~Do uśpionego na pół serca wkradać,~ 35 2| karta była~Nożem tureckim do rąk mu przybita...~Boleść 36 2| okolna,~Ten papier nagle do stołu przybity,~Dzieduszyckiego 37 2| skokiem lamparta~Rzucił do szabli - ale mówiąc szczerze...~ 38 2| Szkło tylko - gałki uciekły do mózgu.~ ~Starosta spojrzał 39 2| raczy ze mną na spoczynek~Do księżycowych wrócić Anielinek.~ ~ 40 2| Tak że go wszyscy dają do stu katów.~ ~O! tam poezja. - 41 2| W poemat smutny od deski do deski,~W mgłę podnoszącą 42 2| korowody,~Ilekroć łezkę rzuciła do wody;~ ~Ale przed rankiem 43 2| niéj - bo chciała zdradnie~Do zamku dostać się, a jakieś 44 2| Którzy już doszli byli do piwnicy.~Panna Aniela wezwała 45 2| Bogarodzicy -~A wtem, gdy wzniosła do nieba powieki,~Blask jakiś 46 2| ukłon niski~Dla pretendenta do obrączki ślubnéj~I z tym 47 2| wszystko serce biło szybko;~Coś do téj główki wpadło i pobiegła,~ 48 2| mówiąc słowa,~Pewnymi kroki do stołu się zbliża,~Widzi, 49 2| Ksiądz Marek z krzyżem do niego przyskoczył,~Lecz 50 2| Wtenczas Starosta rzucił się do stołu,~Kułakiem stuknął 51 2| pióreczka łabędzie,~A starzec do niéj: "Ta krew czarna, zsiadła,~ 52 2| regimentarskich,~Gdy mu przybito do rąk wyrok barskich.~ ~Ale 53 2| demokracją, i arystokracją~Do łez głębokich trzecią pieśnią 54 3| słucha -~"Oryginalny wieszcz do Tygodnika ~Napisał nowy 55 3| wieniec osobny, ~Wiersz, do niczego przedtem niepodobny!"~ ~ 56 3| Ugolino.~ ~Tymczasem wracam do powieści. - Ranek~Błękitnie 57 3| dziesięć przynajmniéj Andromed~Do skał przykutych srogimi 58 3| odsyłam mego czytelnika~Do Alkoranu, gdzie stoi przypisek, ~ 59 3| Zwłaszcza że w każdéj gruszce - do wyboru ~Masz cztery panny 60 3| dogmatycznie.~U nas liczono by do rzeczy śmiałych,~Gdyby kto 61 3| nas to się da wyszczekać,~Do czego Cerber w piekle czyni 62 3| cztery w planie stoi,~Bowiem do rzeczy dążąc zawsze śmiałych,~ 63 3| błękitach,~Wyrzucające błysk, do żądeł pszczelnych~Podobny... 64 3| szumiały po żytach,~Gwizdały, do jędz podobne piekielnych,~ 65 3| słonecznym promyku~Lecące do łąk... daléj - grodek zbrojny~ 66 3| już nareszcie zbierał się do lotu,~Chciał biec, gdzie 67 3| Mówić; bo ta rzecz należy do wiary~Greckorosyjskiéj; 68 3| Greckorosyjskiéj; lecz co do mnie, tuszę~I powiem, strofy 69 3| poświstów~Dają - od czego ja do równików~Biegłem unosząc 70 3| tylko, jak mi było trudno~Do tego życia, co mi dał, przywyknąć;~ 71 3| gadają puchacze i żmije -~Co do mnie, prawda mię epiczna 72 3| jarze jak rzecz suchą,~A sam do mego wracam wojownika,~Który 73 3| cały okrążywszy pilnie,~Do spróchniałego wleciały ośrodka,~ 74 3| świty~Oblewające od stóp do głowy,~I widział, jak się 75 3| tęczy odzienie.~ ~Gdy wszedł do dębu rycerz, cała trwożna~ 76 3| wszystko wiedzący.~Krwią do was piłem, moim duchem, 77 3| cherubinów stada~Mówiąc do nieszczęść tak - jak anioł 78 3| Bo mój bohater ma jechać do lodów~Sybirskich i do Chin, 79 3| jechać do lodów~Sybirskich i do Chin, i pod Ekwator,~Do 80 3| do Chin, i pod Ekwator,~Do innych nagich i dzikich 81 3| Przybywa zamkom w porę do odsieczy;~Pisze kronikę 82 3| geografią,~Po któréj ludzie do Kamczatki trafią.~ ~Na starość 83 3| starość także napisał: Pomysły~Do dziéjów, które się dziać 84 3| Upadam wszystkim pokornie do nóżek;~Lecz życzę, aby nas 85 3| pozłoconym kurzawy tumanie,~Która do dębu ze słońcem się wkradła,~ 86 3| ronią,~Bo muzy wiedzą, jakie do łez prawo~Ma wieszcz piszący 87 3| gotowi krzywo,~Rycerz do księdza rzekł dumnie i żywo:~ ~" 88 3| Jestem Beniowski, jechałem do Baru,~Abym ojczyźnie mojéj 89 3| rzekę,~Która z nas płynie do wieczności morza.~Pozwól! 90 3| dzieci go obsiędą~Krzycząc: < do lub daj nam>~Grobowiec sławny> 91 4| śmieci.~Piszę to z głębi żalu do waszeci".~ ~Takie ksiądz 92 4| wiersz, co niegdyś zachęcał do cnoty,~Jest dzisiaj... każdy 93 4| ścięty~Rym nieraz kąsa was do jelitów,~I płynie jako szalone 94 4| okręty,~Z fal odrzucany do niebios błękitów,~Gdzie 95 4| ruin syka,~Czasem podobna do aniołów swaru,~Gdy błyskawicą 96 4| Obróciwszy się koniowi do grzbietu~Strząsł krew i 97 4| twarz i spokojnie mierzył~Do bohatera pieśni, między 98 4| Prosta i naprzód podana do biegu,~Chwyciła za léjc - 99 4| Podniósłszy konia z rycerzem do góry,~Tak pomięszała go - 100 4| A sam zamyślał jechać do Warszawy~I córkę z walki 101 4| niedola~Nie skłonią mego serca do odmiany -~Bądź sławny; jesteś 102 4| kiedy przywiodą cię boje~ do mojego zamku, do Ladawy,~ 103 4| boje~ do mojego zamku, do Ladawy,~Każ sobie panny 104 4| ciebie patrzeć od zmroku do świtu. -~Zda mi się nawet, 105 4| potrzebie~Pomogłabym ci oczyma - do szczytu~Szczęścia i sławy... 106 4| plamkami zwalany.~ ~Te plamki do ust były podniesione,~Lecz 107 4| także z małą szarą pliską~Do téj krainy lecą z wielkim 108 4| Drogę, a prostą - to choćby do słońca~Zalecisz, często 109 4| drewniany~I chodzę tuląc do głębi rozpacze.~Wolałbym 110 4| ręku księdzowskich wziął do Khana listy;~ ~I wraz obrócił 111 4| raz ostatni, o miła!~Mówię do ciebie. Jest to błyskawica,~ 112 4| ramiona,~Kiedy ty przyjdziesz, do zbielałéj róży~Podobna, 113 5| bezpiórny;~Podobni z dala do rzymskich orszaków~Koło 114 5| wielmożności,~Przepijał głośno do drugiego zdrowiem~Z butla, 115 5| Zwłaszcza że słomę wkładali do butów.~Litwin pancernik, 116 5| ręku i Neptuna ramię,~Które do czarnych dymu wchodzi kłębów~ 117 5| podzieliwszy szczepy,~Może do końca nie trafię i ładu;~ 118 5| Gniazdo jaskółcze przybite do drzewa,~Co w sobie słońcu 119 5| Danta tercetów niéjasnych,~Do których trzeba dodawać komentarz.~ 120 5| roli~Chodzi, szykowna i do lotu składna;~Widać, że 121 5| nie mówiąc słowa~Pędził do swego stepowego domu.~Była 122 5| Ziemię Łucką~Z atentacjami do jednéj z podstolin -~Wracając... 123 5| Dowiedzieć, przykuł brytana do słupa.~A pies zapatrzył 124 5| nie dochodzić wcale.~Więc do powieści. Sowa wszedł do 125 5| do powieści. Sowa wszedł do jamy.~Słońce wschodzące 126 5| wyzłacaną~Słońcem i poszedł do żłobu po siano.~ ~Za Sawą 127 5| źródle i czesała włosy.~A do niéj Sawa: "Oj, moja Swentyna,~ 128 5| ramiona~Pokłoniła się bratu do ziemi;~I chwilę stojąc przed 129 5| jak róża, która nie jest do dna~Białą, lecz w liści 130 5| Stanęli. - Burzan, podobny do lasu,~Purpurowymi podpływał 131 5| rozwidni;~Po drodze wstąpił do Arystokracji~I w tym bez


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL