Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
grusz-krzyz | ksiaz-napis | napre-panos | panow-prome | promi-sanka | sansk-szcze | szczu-wienc | wiern-zaszc | zatar-zywym

     Piesn
1004 3| szarym polu dwie Maćkowe grusze ~Jak wróżki pod swój liść 1005 3| przypisek, ~Że w raju każda się gruszka odmyka~I cztery z siebie 1006 3| psom rzucam kilka kości,~Gryzą, lecz przyjdzie czas, że 1007 2| było niecierpliwość krwawą,~Gryzącą; oczy utopił sokole,~Za 1008 3| Nie mówię więcéj... Na gryzącym zębie~Wolałbym niż sławę - 1009 3| Odtętnia głucho echo jarych grzbietów...~Wiele być musi jadących 1010 4| Obróciwszy się koniowi do grzbietu~Strząsł krew i z olster 1011 3| gracie, smętne sowy!~Co w grze myślicie bić jako kozery~ 1012 4| wszystko może ujść - w kompanii grzecznéj.~ ~Stoi więc w dębie moja 1013 2| demokratami być nie dosyć grzecznie!~ ~Przypomnę tylko, że ten 1014 2| uśmiech i ukłon wężowy;~Grzeczność, co w takim panu bardzo 1015 2| Starosta na pół spiący, ale grzeczny,~Nie wstawał ani odpowiadał 1016 1| wtem - o cuda! -~Koń Grzesia zaczął prześcigać panicza:~ 1017 2| Dlaczego w Rzymie nieszczęsne grzesznice~Sadzą do zamku świętego 1018 2| taka pościel będzie dla grzesznika,~Co jak ty patrzy na mordy 1019 5| odpuszczenie naszym wodzom grzesznym,~I w zmartwychwstanie séjmu 1020 2| wyrok nie minie:~Kto mieczem grzeszył, ten od miecza zginie". -~ ~ 1021 5| krzywym,~A gdzieś daleko grzmi burzanów morze,~Mogiły głosem 1022 4| Jeszcze raz galop konia runął grzmotem,~Jeszcze raz jeździec na 1023 5| Jako ognisty koń z rozwianą grzywą,~Jak Ariost, nie jak Homer 1024 4| Czarnych i złotych z tęczowymi grzywy -~A czyny twoje ktoś na 1025 2| Wallenrodem,~Demokratycznym jest Gurowski. - Czarni,~Lecz obu wielka 1026 5| Przedała kiedyś Włochom guślarycha.~Ty na kurhanie dumał Czaromyla,~ 1027 5| prowadzą~Tak materialne gusta, moja muza~Opuszcza, z całą 1028 1| stał się dla mnie srogi~I guwernantka jak na moją mękę~Za ojcem 1029 2| Przygotowała dla ojca uściski,~Dla guwernantki podobne pokrzywie~Pocałowanie, 1030 3| Prędko mój rycerz może dostać guza.~Niechaj się wola Pana Boga 1031 3| Żydów palił, a niewiasty gwałcił.~ ~Dwie drogi: jedna jest 1032 4| tak sturczą~Poeci, że dziś gwałtem trzeba z Francji~Rozumu, 1033 3| okropności wiele -~A w głębi dębu gwar innego świata,~Szum liści, 1034 1| pierzem~Dla samolubów; tyś gwiazdą rycerza,~Bawełną w uszach 1035 3| Może nie skończę!... i w gwiaździstych sferach~Nie będę mięszkał 1036 3| Kule szumiały po żytach,~Gwizdały, do jędz podobne piekielnych,~ 1037 3| kiedy kula ponad uchem~Gwiźnie - i znów się prostuje, gdy 1038 1| pluskiem płyną,~Skosztują - haczek obaczą - i miną.~ ~Lecz 1039 3| całe),~Lecz mógł pomieścić haftowany złotem~Ów sztab, co dzieli 1040 5| Zmięszane z szumem liścianych hałasów~Wychodzą na step, a ludzka 1041 3| Spalili - wiatr dął taki jak w hamerni -~Szczęściem, bohater mój 1042 4| był duszy oczyma,~Jak mówi Hamlet, w czaszce swéj zobaczył,~ 1043 1| czerwony~Jak smutny aktor, co z Hamleta rolą~Wyjdzie na scenę. Księżyc 1044 1| pod tronem siedzą~I krwią handlują, i duszą biedactwa,~I sami 1045 1| przymierze~Wiecznéj miłości z Handzią lub Marylką -~Sawantka łzami 1046 2| Protestuję~Przeciwko zdradzie haniebnéj waszmościów.~Jako Rzymianin 1047 2| bogdajby>~Ów czyn nieszczęsny i haniebny... juro!...>"~Tu karmelita 1048 1| Na pożegnanie. Klasły dwa harapy -~Pana i sługi... I pan 1049 1| na ten dom, gdzie wziął harbuza~I z nadziei swych na wiek 1050 5| obliczem,~Nie powalonym, hardym i straszliwym...~Nie jestem 1051 3| żon nie zamykamy~W jednym haremie jak w Armidy palmie -~Ta 1052 5| muza~Opuszcza, z całą swą harfiarki władzą.~Chociaż tam złota 1053 5| nie mieszajcie mi się tu, harfiarze,~Którym dziś klaska tłum! - 1054 3| murze~Rozwijał się dym z harmat w białe róże.~ ~I w téj 1055 4| waru~Myśli zhukanych jest harmonia dzika,~Którą ja lubię, że 1056 2| będzie się podnosić~Jako harmonii lekkiéj głos, bez końca~ 1057 2| Panu Bogu. Pociągnąwszy hausta,~Jak się rozogni myśl, napiszę 1058 3| poezyj głupich, jezuitów,~ ~Heglów poznańskich, krakowskich 1059 5| Galop w połowie pierwszéj heksametra.~ ~Komu ty jedziesz? "Jadę 1060 3| zabija, kaleczy~Na kształt Hektora, Ajaksa, Orlanda;~Przybywa 1061 5| twych poetów Troja,~Twe hektorowe jéj nie zbawi męstwo.~Bóg 1062 5| uczty prostszéj nie było w Helladzie:~ ~Wolę porzucić dym, płomień, 1063 1| Chciałbym powiedzieć: włożył hełm stalowy -~Lecz nie poemat 1064 5| zmartwychwstanie séjmu pod Herodem~Obieranego, co jest bardzo 1065 3| lecz przyjdzie czas, że te Herody, ~Przez których teraz moje 1066 1| Takim sposobem wnet jest heroiną~I poeci rymami zaszczycą:~ 1067 5| tobie to co? ty wyjdź na hetmana!~Znajdź sobie jaką piękną 1068 2| dusza twa na wykrzykniku~Hipogryfując, leci, tnie wyrazy,~Klnie, 1069 5| Dałby dwie. - O boćwino! Hipokreno~Litewska! Ty, co utworzyłaś 1070 3| muchy,~ ~Nie krokodyle, nie hipopotamy,~Nie muł tworzący na Nilu 1071 1| Gorszy niż lwica Wirgilla hirkańska.~Jechał więc smutny rycerz; 1072 3| purystów,~Paryskich kronikarzy, historyków,~Prezydentów gmin, franko-romansistów,~ 1073 2| za twą całość krew wylewa hojnie.~A twoja siwa się tu rzuca 1074 5| Szekspirowski, w Danta i w Homera.~Wierzę w respublik jedynaka-syna - ~ 1075 3| zabija;~I Pegaz się mój homeryczny zdębi.~Stwórzcie więc myślą 1076 3| Więcéj mu takich dam, na honor hrabi!~ ~"Z Węgier albowiem 1077 3| i nie dbał o nią. -~(O! hor[r]or! trzeci rym jest na 1078 2| kreski~Od brzegów Dźwiny po hordy Nogajca;~Wszyscy w Ojczyźnie 1079 2| rozeszli - rzecz skończona - horror!~Miłość przechodzi już w 1080 3| mu takich dam, na honor hrabi!~ ~"Z Węgier albowiem moje 1081 4| chłostać!~Wstydź się, wielmożny hrabio! jesteś dziecko!~ miniaturę 1082 3| rodowody~Prowadzę i mam hrabiowskie tytuły,~Ale że jestem bez 1083 5| Pomiędzy nami stoją te hramoty!~ przyjdzie rzeka i ten 1084 3| burzę z wulkana,~ ~Leciała hucząc głucho i czerwona~Kołysała 1085 2| nim; wszedł z brzękiem,~Hucznie, lecz spójrzał i zmięszał 1086 5| stworzenia, co pełza.~On lubi huczny lot olbrzymich ptaków,~A 1087 2| cofnieniu się swym, na ludzi nie hukał,~Zwłaszcza że ksiądz był 1088 5| Dzikiéj i strasznéj twarzy jak Hurony,~Gotował strawę, i pazury 1089 3| I cztery z siebie wydaje hurysek -~Chciałabym tam na czas 1090 3| w ogień topi kruszce, ~Huryski widzi zamiast ziarnek w 1091 1| Ułani, dawnych synowie husarzy,~Którym krew ruska chorągiewki 1092 5| przez wszystkie równiny -~Z hymnem wiatrzanym, gdy skrzydłami 1093 5| Jak Ariost, nie jak Homer idę ślepy.~Ta rozmaitość może 1094 3| różnego koloru.~ ~Słowem, ideał nasz kochanek białych ~Tęczowym 1095 2| zamienienie serc bez interesu;~Téj ideałem jest latanie razem~W krainie, 1096 1| wąsatą~Sę-symonistkę i nie idealną,~Ale kościaną, był pozbawion 1097 4| A ta dzieweczka, by duch ideału,~Stojąc nóżkami na końcu 1098 1| glinki.~Tutaj pasterskie roił ideały -~Z których czytelnik może 1099 5| tętnem, léjąc się ze skały. -~Idyllę moją pies cokolwiek plami~ 1100 5| Mój wieszczu! Gdzież to wy idziecie?~Jaka wam świeci? gdzie? 1101 5| Niech idzie tam, gdzie my idziemy".~ ~Ha! ha! Mój wieszczu! 1102 2| ogródek - prosto,~Że prosto idziesz w piekielną ciemnotę.~Za 1103 1| W chmurach skłębionych igra z błyskawicą~I śpiewa wichrom 1104 3| znalazłszy w nim nic - dla igraszki~Chcieli zapalić dąb i upiec 1105 3| gdyby nie to! to nigdy Ikar by~Nie latał, nigdy by nie 1106 5| będzie, przebaczać bez miary.~Ikwo! płyń przez łąk zielonych 1107 3| Muzo! Trochę śmiechu!~Tyle, Ile potrzeba dla zabawy gminu.~ 1108 2| błyszczące robiąc korowody,~Ilekroć łezkę rzuciła do wody;~ ~ 1109 3| Trzecim Maju nie urosły~Iluzje - na co dziś tak wrzeszczą 1110 2| Jak się rozgniewam nad imaginacją,~Diabłowi oddam bohatera 1111 3| kochanki; ktokolwiek nie sterał~Imaginacji i ta jemu płodzi~Kształty; 1112 4| nas jak ptastwo~Indyjskie, imbier przysyłać, muszkatel,~Cierpi, 1113 3| wszystko tęczą, lecz czego się imiesz -~Błotem. Dopóki serce wre 1114 5| moja muzo, stój... Od imion własnych~Wara! z téj strofy 1115 2| Dźwigał na sobie i chował in petto~Zemstę jak Włochy, 1116 4| obiecał karmić nas jak ptastwo~Indyjskie, imbier przysyłać, muszkatel,~ 1117 4| Że zawrzesz z królem indyjskim przymierze...~Nie będziesz 1118 1| demokratą~I o swą godność indywidualną~Dbasz wielce - co byś więc 1119 2| się słowa~Mogły stać nagle indywiduami,~Gdyby ojczyzną był język 1120 3| wiele -~A w głębi dębu gwar innego świata,~Szum liści, próchno 1121 3| Precz, szakale!~ ~Kto inny teraz jest nade mną, nie 1122 4| zabawa,~Któréj bym wcale z innymi nie dzielił,~Gdybym był 1123 2| przyjechał bez swatów,~Z intencją ojcu się oświadczył, pannie;~ 1124 2| szalał,~Zalecał nawet dóbr intendentowi,~Ażeby chłopów psóm kąsać 1125 2| Jest zamienienie serc bez interesu;~Téj ideałem jest latanie 1126 1| wnet uścisnął.~"Więc ty Irydą jesteś, a Junoną~Jest twoja 1127 4| nagle... o dziwy!~Jakoby Irys, co rzuciwszy koło~Z tęczy, 1128 5| wracają Litwini?"~"That is the question!" Tu pytanie 1129 1| wyzierała...~ ~Słowem, było to istne głupstwa wzgórze,~Zwierciadło 1130 1| trzysta!~-Nie Polak - ale istny bajronista...~ ~Trochę w 1131 1| zaś przyczyna temu jest istotna,~Że na tych bagnach, gdzie 1132 3| Lecz gdy bezmowne owe dwie istoty~Przelały swoję myśl w serce 1133 4| dziś je obywatel!~ ~"Venit iudicium! Nie ode mnie, sługi,~Usłyszy 1134 1| miał przyjemność~Z palestrą jadać i być Akteonem,~I na przyjaciół 1135 3| grzbietów...~Wiele być musi jadących rycerzy,~Kiedy przed nimi 1136 4| przyzna,~Kto w oblężeniu jadł szczury łub koty -~Że ten 1137 3| Zbiorowa ta osoba będzie jadła,~Piła, wydawać dziennik, 1138 1| i pająka swego~Wlane jady. - Jesteś córką Boga~I siostrą 1139 1| karków, niech mają usłużne,~W jadzie maczane pióra - dusze w 1140 1| formie czaszki -~ ~Jak owe jaje, w którym kiedyś Leda~Powiła 1141 2| zdradnie~Do zamku dostać się, a jakieś głosy~W powietrzu cichym 1142 1| żądzo pośmiertnego żalu!~Jakim ty jesteś smutnym głupstwem 1143 3| PIEŚŃ TRZECIA~ ~O! jakże smutno w jasnéj życia wiośnie~ 1144 2| gołąb biała, lecz w myślach jałowa".~ ~Podczas téj mowy pan 1145 3| suchych liści~I oczeretów, jałowców i cierni;~Już jeden krzesał 1146 5| Za Sawą wszedł koń w jamę wyzłacaną~Słońcem i poszedł 1147 5| powieści. Sowa wszedł do jamy.~Słońce wschodzące przez 1148 5| śpiewa...~ ~I gdyby stary ów Jan Czarnoleski~Z mogiły powstał, 1149 5| Gdzie tobie dumy piała Janczarycha;~A mię Włoch bił, bił! Oj! 1150 3| katy!~Odtętnia głucho echo jarych grzbietów...~Wiele być musi 1151 4| koralów~Na twoje włosy kładła jarzębina;~Tam siądź i słuchaj tego 1152 2| Słusznie więc teraz zbladł jako jarzęce~Świece, trupowi podobien 1153 5| jak pod strychą~Gniazdo jaskółcze przybite do drzewa,~Co w 1154 2| mieć dla słońca szyby~I dla jaskółek... Na co?... Znowu błądzę~ 1155 4| Wprawdzie to nieblisko,~Jaskółki wiedzą tam drogę na wyraj~ 1156 1| stawie widać było twarz jaskrawą~Słońca i białe łabędzie 1157 1| Tak nawet małe usteczka jaskrawe~Zbladły uczuwszy gorzkich 1158 3| siedziało brzegu~Dwoje gołębi jaśniéjszych od śniegu:~ ~"Czy jastrząb 1159 2| chatą,~ ~Że porwał cię głos, jasność księżycowa,~Serce rozkwitłe, 1160 3| wieszcz, zechcę jeszcze w jasnowidzie~Rzec co ciemnego? Może wam 1161 3| jaśniéjszych od śniegu:~ ~"Czy jastrząb je tu jaki" - myślał - " 1162 2| miał na oczach swoich, jak jastrząbek,~Z powiek wilgotno-czerwonych 1163 4| wam przyszło, żeście tu z jaszczura~Dobyli szabel i na konie 1164 2| W kameleona, w serdeczną jaszczurkę,~W rzecz poetycznie piękną, 1165 2| rybki się w niéj zaczynały jawić,~Długie, błyszczące robiąc 1166 1| widywanie~Odbywało się pod jaworu drzewem,~W godzinę, kiedy 1167 3| żywo:~ ~"Jestem Beniowski, jechałem do Baru,~Abym ojczyźnie 1168 1| chodzić skrzypiąc, płacząc, jęcząc,~ wreszcie Pana Boga skruszą - 1169 2| łoskoty~Na dachu, jakby jęczenia grobowe;~Wreszcie Ladawy 1170 1| Dźwięk głuchy kopyt jak jęczenie dzwonu,~Jako tętnienia echo 1171 3| najzdrowszy~Słysząc, jak gałąź ta jęczy i wyje,~Zrobiłby utwór i 1172 4| Zwaśniła obu, gdyśmy tutaj jedli~I pili: oto złota miniatura,~ 1173 1| zwinięte,~Ciężyły głowie swą jedwabną wagą.~Ta sama głowa miała 1174 5| Homera.~Wierzę w respublik jedynaka-syna - ~Mochnacki nim był u nas, 1175 3| po żytach,~Gwizdały, do jędz podobne piekielnych,~Lub 1176 3| Z mózgu mojego mieliście jedzenie,~Lecz serce moje się jak 1177 3| głuchy łomot oczeretów?~Ktoś jedzie - spiesznie mu pewno za 1178 2| Siwy ten sęp z okiem jędzy~Utonął teraz już w dziéjów 1179 1| Przyskoczył stary Grześ: "Co jegomości?~ ~"Święta Maryjo, ratuj! 1180 3| O Boże! nie słuchaj, Jehowa".~Tu zamilkł; oczy mu błyszczały 1181 5| wiary,~Spokojnéj śmierci. - Jehowy oblicze~Błyskawicowe jest 1182 3| szarfie,~Na ludziach grały jękiem - jak na harfie.~ ~I wystaw 1183 4| wtenczas tak jak dziecko jękła,~Chwytałam się szat twoich, 1184 1| Bawełną w uszach od ludzkiego jęku;~Dla mnie, śród ciemnéj 1185 3| konarze;~Kruk się go lękał, a jeleń pierżchliwy~Nigdy nie zasnął 1186 3| po moskiewskich trącając jelitach,~Przebiegłszy całe plutony 1187 4| Rym nieraz kąsa was do jelitów,~I płynie jako szalone okręty,~ 1188 5| nakarmiła się gorzką kaliną!~Jak jemiełuszka! była ja przy panach!~I 1189 4| Wtóruje mi znów szumiąc liść jesienny.~Na próżno serce truciznami 1190 1| harfy tonem~I na szumiący jesion łzawo spojrzał.~W téj chwili 1191 1| tak jak ja, pod ciemnym jesionem,~Który mój ojciec sadził... 1192 2| Przebacz, wielmożny pan, jeślim ubliżył,~Lecz zamek był 1193 3| ręku jak rektorska linia -~Jeśliś ciekawy, patrz rozdział: 1194 4| Dopóki każdy z was na koniu jeździ,~Nigdy się w jednym miéjscu 1195 4| runął grzmotem,~Jeszcze raz jeździec na wierzchołku góry,~Jak 1196 5| wracając raz znad Styru dolin -~Jeździł albowiem nieraz w Ziemię 1197 1| Byłżeś w Arkadii téj, gdzie jezuici~ barankami?... Pasą się - 1198 1| Prakseda~Święta - aniołek jezuicki, wdowi -~Jak na kazaniu 1199 3| kąsa i szczeka, ~Sądzę, że jezuita - a ma draba,~Który tłumaczy 1200 3| Bankructw, poezyj głupich, jezuitów,~ ~Heglów poznańskich, krakowskich 1201 2| Spogląda z góry na wszystkie języki,~Lśni jak mozaika, śpiewa 1202 1| Konwalia, pełną sosen, kalin, jodeł;~Gdzie róża polna błyszczy 1203 2| zebrał razem.~Sam by się Jowisz oburzony chwalił~Tak olimpijskim 1204 4| Więc że i starość jeszcze jowiszowe~Ma brwi, na hańbę ojczyzny 1205 1| Więc ty Irydą jesteś, a Junoną~Jest twoja pani? Teraz obłok 1206 1| Nie widać było posągu Junony,~Dalekim oczom zniknął gdzieś 1207 2| nieszczęsny i haniebny... juro!...>"~Tu karmelita ksiądz 1208 3| na sucho,~Że pan Puławski jurysta ma ferie,~I zamiast pisać 1209 1| Czekajcie! - już pieśń zacznę - jużem gotów.~ ~Był wieczór. - 1210 2| jednego wyciąć - niech go kaci!~Z Rulhier[e]a pewnie jego 1211 2| choroba żadna,~Lecz materialny kadłub, z okiem sowy~Na szyi zawsze 1212 5| kapuściane tam kociołki kadzą,~Choć nerka na kształt czerwiennego 1213 5| ach! nie już dla Znicza kadzidło,~Lecz kawał sarny; - już 1214 5| wszystko smutno! - Chodzę jak w kajdanach,~Ni ojca, ani matki na tym 1215 1| Co dzisiaj w każdém kalendarzyku~Emigracyjnym, niby z krzyża 1216 1| wilgotna~Konwalia, pełną sosen, kalin, jodeł;~Gdzie róża polna 1217 5| oszukana - ha? kwiatku kaliny,~A kiedyż prosisz na ślub 1218 5| patrzy: pies z mordą kałmucką~Siedzi przed samą grotą 1219 3| geografią,~Po któréj ludzie do Kamczatki trafią.~ ~Na starość także 1220 2| w pamiątek kolor...~ ~W kameleona, w serdeczną jaszczurkę,~ 1221 5| Waza twa zawsze wytryska Kameną,~Która ma oczki gazeli wesołe,~ 1222 5| niekochanym nudno~Spać na kamieniu!" Tak mówiła śpiewna~Ta 1223 3| płakała - na usta różane~Kapiąc padało kropelkami słońce...~ 1224 2| Niż... z mojego cię wyklnę Kapitołu!~Córko, podaj mi papier - 1225 2| czuje,~Że opór próżny - więc kapituluje".~ ~Na to Starosta krzyknął: " 1226 3| grotę odwiedzał błękitną~Kaprei - i tam ujrzał bóstwo swoje~ 1227 4| Podjąłem się ten list schować w kapturze:~ ~"Oto jest pismo dziś 1228 5| złota leży kukurydza,~Choć kapuściane tam kociołki kadzą,~Choć 1229 2| czapki i rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~I owe jeszcze 1230 4| Jak na śmiertelnym już był karawanie~Pan Dzieduszycki, jak w 1231 2| w koronie...~ ~Orzeł na karcie był - a karta była~Nożem 1232 4| z dyjamentu~Zbuduję - w karczmach posadzę Dyjanny~Łódź życia 1233 2| Mimo krew zimną, z każdego karesu~Mogą wyniknąć rzeczy złe 1234 3| Tęczowe piersi zgasiwszy i karki,~Z ramion mu poszły i w 1235 1| będzie łakomy~Ich zgiętych karków, niech mają usłużne,~W jadzie 1236 1| łeb potoczy~I spadnie z karku wiedźmy do mogiły -~Ale 1237 2| Dzieduszyckiego jęk - wzrok karmelity.~ ~Już dawno by się był 1238 5| modny,~Co się księżyca tylko karmi blaskiem,~Przypomniał sobie 1239 4| mianowicie,~Który obiecał karmić nas jak ptastwo~Indyjskie, 1240 2| ustami namoczył~Palec, i karty przewracał z pokorą,~Wiedząc, 1241 1| koń w stepach przyniósł kary. -~Lecz ten poemat będzie 1242 2| intendentowi,~Ażeby chłopów psóm kąsać pozwalał,~Mówiąc zazwyczaj, 1243 2| Zresztą już Ursę mam z Kasyjopeą,~Mam księżyc i mam dwoje 1244 1| oczach mu się wnet zrobiła kasza~Z gwiazd, a sam księżyc 1245 5| krasawicę,~Córkę starosty albo kasztelana,~Taj się żeń... Ja ci ubiorę 1246 2| plugawe,~Które dziś każdy kat i człowiek krzywy~Wiesza 1247 1| listka;~Daléj w egipskich katakombach... ule;~Daléj posągi, którym 1248 1| łatwo było poznać, że to Kato;~ ~Apollo w morzu zostawił 1249 1| szatana,~Co ma pod ręką katolickich wieszczy,~Rzuca na głowę 1250 3| z wolna Polskę leczy,~Katolikami zaludnia rzymskiemi,~A Żydom 1251 1| da~Przez żaden nowszy cud katolikowi;~A gdym tłumaczył, to panna 1252 2| że go wszyscy dają do stu katów.~ ~O! tam poezja. - Gdyby 1253 3| spiesznie mu pewno za katy!~Odtętnia głucho echo jarych 1254 3| pieszy ku mieścinie,~Tu kawaleria się wężowym ruchem~Z jaru 1255 5| z wolna serca mego rwał kawały,~Zamieniał w piorun i w 1256 5| kochankowie,~Którzy nie pili kawy ani czaju,~Żelaza kawał 1257 3| także, po téj parafrazie~Kazania, także za skały zachodzi.~ 1258 1| jezuicki, wdowi -~Jak na kazaniu siedziała sanskryckim,~A 1259 2| płazem;~Mimo krew zimną, z każdego karesu~Mogą wyniknąć rzeczy 1260 2| szatany zwalczę...~Co ty krwią każesz pasać, bałwochwalcze?~ ~" 1261 1| prześcignął...~I wziął z Kaźmierza rąk w kościane dłonie~Lejce, 1262 1| chłodniéj~Niż w piekle, kędy płonie ogień wieczny;~Lecz 1263 3| Kozaków jakby oczeretów~Kępa, tu błyski szabel, tam - 1264 4| Piszą mi - że tron odzyskał khan Giraj,~Przyjazny zawsze 1265 4| ręku księdzowskich wziął do Khana listy;~ ~I wraz obrócił 1266 4| Przyjazny zawsze Polsce był khanisko;~Masz listy, których, proszę, 1267 2| często częstuję tabaką,~A gdy kichają, ja zaczynam odę,~Na przykład 1268 3| latał, nigdy by nie żył Don Kichot,~Nigdy by w Trzecim Maju 1269 5| ha? kwiatku kaliny,~A kiedyż prosisz na ślub i na chrzciny?"~ ~ 1270 2| progu -~Szkoda, że w księdzu Kiefalińskim znika~Szekspir; przyczyną 1271 1| zdrady,~Tom się i o ten kielich krwi octowy~Upomniał - i 1272 2| stole, wyciągniętą prosto~Ku kielichowi i mówił: "Starosto!~ ~"Jakem 1273 2| spojrzeć, lecz w powiek kielichu~Nie było oczu, tylko białość 1274 5| rozhukanych koni On nie kiełza...~On - piórem z ognia jest 1275 4| niebie!~ ~"Ja zaś, nie mając kieszeni w habicie~I nie chcąc wieszać 1276 3| Jako fajerwerk z gwiazd kilku tysięcy,~Chciałem, aby się 1277 5| straszliwym,~Szarańcza tęcze kirowe rozwinie,~Girlanda mogił 1278 5| Dziewannom, które w złotych stoją kitach;~Anioł mię srebrny, jasny, 1279 3| skręcił i zwinąwszy~W jeden kłąb, rzucił w ciemną jaru szyję.~ 1280 4| wianki koralów~Na twoje włosy kładła jarzębina;~Tam siądź i słuchaj 1281 1| Ołtarzykiem, który~Każdą klamerką mię ukłuł jak szpilką;~Na 1282 5| pójdę z wami, waszą drogą kłamną -~Pójdę gdzie indziéj! - 1283 1| biedactwa,~I sami tylko o swym kłamstwie wiedzą,~I swym bezkrewnym 1284 3| zbiera, szczęka, płynie,~Kłania się, kiedy kula ponad uchem~ 1285 1| purpur stał jak z głazu~Kłaniającym się ludziom na widoku~I 1286 2| zamku wracam, gdzie Starosta~Kłaniał się, poił, dął, puszył, 1287 1| jechał takim być ułanem -~Kłaniało mu się zboże całym łanem,~ ~ 1288 3| przekręcę~Albobym musiał kłaść po kropkach kropki,~Bowiem 1289 5| harfiarze,~Którym dziś klaska tłum! - precz, mowo smętna,~ 1290 1| zaparskał skrami~Na pożegnanie. Klasły dwa harapy -~Pana i sługi... 1291 4| słuchacze?~Czy w grobach klaszczą w ręce zadziwione?~Czy urągają? - 1292 1| Chrystusowy,~Kiedym się skarzył na klątwy i zdrady,~Tom się i o ten 1293 4| bursztyn i róże, i wina!~ ~Kłębami dymu niechaj się otoczę,~ 1294 1| Świat mu się cały zdawał kłębem śniegu.~ ~Nagle - zwolniła 1295 5| do czarnych dymu wchodzi kłębów~Jak ów wąż, co chce Danta 1296 4| złoty zrobił wąż zwinięty~W kłęby i leciał wraz za szaloną,~ 1297 2| niefałszywe?~ ~Czyście żegnali? klęczeli? włos rwali?~Tracili ducha? 1298 2| patrzcie! w pasiece lipowéj~Klęczy pokornie przy kochanki nodze -~ 1299 2| Zachcenia moje jak Klefta żądze,~Który chciał w trumnie 1300 1| drżące w szkło usteczka klei,~Ząbki o kryształ dzwonią 1301 1| fantów.~ ~Pozbył się naprzód klinów i futorów.~Potém i konie 1302 2| ludzie, którzy wtenczas klną i gardzą,~Lecz ja to smutnym 1303 2| Hipogryfując, leci, tnie wyrazy,~Klnie, że wokoło zimnych serc 1304 4| się o ciebie wiele duchów kłóci~Czarnych i złotych z tęczowymi 1305 4| Moskal i diabeł, że się tak kłócicie~I zostawiacie Bar Moskali 1306 1| wiedźmy jak liść wielki klonu,~Gdy sczerwieniéje, lub 1307 3| Tam widać laski brzozowe i klony~Blade, z gałązek kulami 1308 1| się zboże całym łanem,~ ~Kłosek mu każdy dziękował ugięty,~ 1309 4| się szat twoich, drzew i kłosów,~Myślałam, że już ginę z 1310 1| Ach, tak jak sztaby, klub i wszyscy święci,~Co dzisiaj 1311 4| że sądu dzień nadchodzi kłusem~I weźmie wszystkich was 1312 2| kogut, świece miały długie knoty,~Na wieżach zamku spiewał 1313 3| Teraz mi węzgłowiem~Jedno kobiece serce; jestem śpiący,~Omdlały 1314 5| płyń przez łąk zielonych kobierce!~Ty także sławna, że fal 1315 1| Ty nie wiesz, co to jest kobieta biedna,~Kiedy dręczą, 1316 3| wszystkie głazy~Zmienia w kobiety, w ogień topi kruszce, ~ 1317 3| widział, jak się z różanéj kobiéty~Czynił duch jasny, lecz 1318 4| co przebiegłszy świat - kochałem jedną.~ ~Twój czar nade 1319 1| wszystkie sześć - bo ta kochana~Panna Prakseda, gdy chodzi 1320 3| ogień tęczowy. Z takim się kochaniem~Zapatrzył gołąb w swoją 1321 2| To jest - zostawiam z kochankiem dziewicę~Śród róż, drzew, 1322 4| serce truciznami poim!...~Kochanko pierwszych dni! - znów jestem 1323 5| Starzy minionych czasów kochankowie,~Którzy nie pili kawy ani 1324 5| Niestety!~"Nie lza" - jak mówi Kochanowski - próżno!~Próżno deptałem 1325 1| deszcze~Błysnął ostatni jęk: "Kochasz mię jeszcze?"~ ~Beniowski 1326 1| I chat okienka niby oczy kocie.~ ~Wszystko to było dziwnie 1327 5| kukurydza,~Choć kapuściane tam kociołki kadzą,~Choć nerka na kształt 1328 1| zapasy~I chce traktować kogo jak szatana,~Co ma pod ręką 1329 2| nocna i bez przerwy~Piał kogut, świece miały długie knoty,~ 1330 2| trzy razy,~I cała wina na koguta spływa,~Dlatego że piał. 1331 3| obłoków...~Bo ani z wód kokietką, z nezabudką,~Rozmawia czyściéj 1332 1| korzysta.~Albowiem nigdy nie kokietowała~Dlatego tylko, aby mieć 1333 4| Skruszyłbym wziąwszy pod zgięte kolano;~I nową harfę wziął niepokalaną.~ ~ 1334 1| kiedyś, dawniéj, Czarnecki z kolczugą...~Ach, tak jak późniéj 1335 5| skrzydło~I po tatarsku zawijać kołduny -~Król perski, który płacił 1336 3| Wszystko się zwija, wre, kole i sieka,~A ty z krużganku 1337 5| chudym się na czas połączył kolegą.~A jego sługa, czerwonokudłaty~ 1338 1| Ci woźni to krytycy. - Kolego,~Byłżeś w Arkadii téj, gdzie 1339 1| Myślałam, że ty w téj smutnéj kolei" -~Tu blisko, szczęściem, 1340 5| sokół czarnym krzyż obleci kołem.~Ja także jestem jak polscy 1341 2| gwiazdy siać zaczęła;~Komu za kołnierz spadnie przez przypadek~ 1342 5| miał zbroję struktury.~Od kołnierza mu szła żelazna sztaba,~ 1343 2| to tarcze z tęczowych kolorów,~Gdzie się łabędzie białe 1344 3| Masz cztery panny różnego koloru.~ ~Słowem, ideał nasz kochanek 1345 3| lecz w niebios pośmiertnym kolorze;~ ~Ktokolwiek w grocie téj, 1346 2| Pokazywały w podwojach, kołpaki,~Konfederatki czapki i rogate,~ 1347 3| sześć pod dębem kozackich kołpaków...~Którzy tam pewnie jako 1348 5| albo na Golgocie,~Ani śród kolumn, które zamiast dachu~Mają 1349 4| włosów i odzienia.~Między kolumny na niebie się kryśląc~Staliśmy 1350 3| hucząc głucho i czerwona~Kołysała się nad trupami dwoma,~Jak 1351 1| jako łabędź lub anieli,~Kołysząc się na giętkiéj stopie - 1352 4| mną jak ciemnym cyprysem kołysze~I z czoła mego podnosi zasłonę,~ 1353 2| wczora,~Wyglądał jako statua Komandora.~ ~Ujrzawszy córka to, nie 1354 3| rzucający, święty.~ ~Niech się komedia gra. - Może mi przyjdzie~ 1355 5| Do których trzeba dodawać komentarz.~Krytykę Dońców i Słowian 1356 3| warkoczem, który wisi jak u komet -~Miłe nadzwyczaj w młodości 1357 4| I wszystko może ujść - w kompanii grzecznéj.~ ~Stoi więc w 1358 1| drugiéj strony w tym jest kompensacja~Dla tych, co dzisiaj 1359 1| Święta Maryjo, ratuj! dziecko kona!"~Na to Beniowski rzekł: " 1360 4| Abyś mi u nóg nie padł konający:~Tak byłeś blady przy gwiazdach 1361 3| zeschła kora miała szpary.~Z konarów liście na poły opadły,~Liść, 1362 4| Dąb utrudzone opuścił konary,~Świerszcze sykały, upał 1363 4| Białe gołąbki na dwóch końcach kosy.~I stał, i patrzał - 1364 1| świecie źle tym,~Z rozpaczy kończą tak jak Werter w Götym.~ ~ 1365 4| rąbaninę.~ ~Lecz wpadłszy muszę kończyć.~Więc pan Sawa lewe przymrużył 1366 2| jeszcze wówczas Wallenroda~I kończył jak pies, kto zdradą zaczynał,~ 1367 2| regimentarz~Podolski, wielki wróg konfederacji,~Z któréj niedawno chciał 1368 2| Pokazywały w podwojach, kołpaki,~Konfederatki czapki i rogate,~I krągłe, 1369 2| Przewiał ogromny wrzask: "Konfederaty!"~ ~Starosta spuścił łeb - 1370 4| moda była w onych czasach~Konfederować się i kryć po lasach!~ ~ 1371 5| olbrzymich ptaków,~A rozhukanych koni On nie kiełza...~On - piórem 1372 4| siebie szły dwa konie,~A na koniach szli dwaj bohaterowie,~Nad 1373 5| Swój rubinowy wstyd i konieczną~Białego kwiatu rumianość 1374 2| trochę się puszył,~Że w konkur wielki pan o córkę ruszył.~ ~ 1375 1| za nim sługa w ceglastym kontuszu.~Smutnemu wiatr się zdaje 1376 1| gdzie kwitnie wilgotna~Konwalia, pełną sosen, kalin, jodeł;~ 1377 1| tych majątkowych ostatnich konwulsji~Nie zyskał, jedno wyrok 1378 4| Posłuszne się papiery kurczą~W kopertę; z lakiem ożeniona świéca -~ 1379 1| rycerzem i babą.~Dźwięk głuchy kopyt jak jęczenie dzwonu,~Jako 1380 5| Aby się w konia przeglądał kopytach,~Wonnemu jadę na stepach 1381 1| przypatrywał~Ani się skarzył, choć kopytem ścięty.~Beniowski jechał 1382 3| wybladły.~Ogniste zeschła kora miała szpary.~Z konarów 1383 5| zawrzała, jakby kto ponizał~Korale; szyja obtarta łańcuchem;~ 1384 4| strumienie, gdzie wianki koralów~Na twoje włosy kładła jarzębina;~ 1385 3| prorok ~Powiedział to w Koranie i krytyka~Milczy - krytyka 1386 4| Pod owe czasy i chodził na korkach.~ ~Wycelił już więc prosto, 1387 4| podchmielił,~Wystrzelał korki. - Była to zabawa,~Któréj 1388 5| życzę~Ludziom małego serca: kornéj wiary,~Spokojnéj śmierci. - 1389 1| tylko, aby mieć ze trzysta~Kornych kochanków pod wachlarza 1390 3| Zlituj się, Matko niebieskiéj korony!~ ~"Oto dziecko te oddaję 1391 5| Ja ci ubiorę w brusznice~Korowaj... Sama pójdę w step Bojana,~ 1392 2| Długie, błyszczące robiąc korowody,~Ilekroć łezkę rzuciła do 1393 3| próchno, niby brabanckie korunki,~Rozbłękitniło chropowate 1394 2| Biegła, jak wicher szła przez korytarze,~O swego ojca twarz patrząca 1395 1| w sercu jak Medea,~A zaś korzyści z tych miłości małe~I małe 1396 1| Z czego kochanek wybrany korzysta.~Albowiem nigdy nie kokietowała~ 1397 3| dziać kiedyś mogą.~Z czego korzystał dzisiaj jeden ścisły~Krakowczyk, 1398 1| Sę-symonistkę i nie idealną,~Ale kościaną, był pozbawion woli~I tchu 1399 1| wziął z Kaźmierza rąk w kościane dłonie~Lejce, i stepem zamroczonym 1400 5| otwartéj przeliczę~I widzę koście, co jako sztandary~Wojsk 1401 3| O czarodziéjskim rusałek kościele;~Gdy wkoło jary dzikie i 1402 2| tęczowa~Kopuło myśli, tyś moim kościołem! -~Wymalowana, jasna, księżycowa,~ 1403 2| nie będziecie nawet moich kościów".~Tu mi czytelnik zapewne 1404 3| Ha... to mię przestrasza.~Kościuszko przeczuł was krzycząc: " 1405 5| Mochnacki nim był u nas, ten kostera!~Co wielkich marzeń nie 1406 4| gołąbki na dwóch końcach kosy.~I stał, i patrzał - gdy 1407 1| Czas bezkrólewia; pobuntuję kosze,~Krytyków kupię z Grabowskim 1408 3| ostatka~Siedem dla wojska koszów napełnionych~Okruszynami 1409 2| pić, bardzo nienawidził kotów.~ ~Dlatego kochał psy; gdy 1410 4| oblężeniu jadł szczury łub koty -~Że ten wiersz bez psów, 1411 3| giwery~I sześć pod dębem kozackich kołpaków...~Którzy tam pewnie 1412 2| Nie miłość, którą mam ku Kozaczyźnie.~ ~Chciałbym więc rozciąć 1413 4| Dlaczego waść się bił z Kozakiem?~ ~"O krwi gorąca! że też 1414 3| gmin, franko-romansistów,~Kozako-powieściarzy i krytyków,~Którzy poklaski 1415 3| w grze myślicie bić jako kozery~Asa, choć będzie z sercem 1416 2| Konfederatki czapki i rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~I 1417 3| rozrzucać, czuć, niknąć;~Co dnia krainę mar rzuciwszy cudną~Powracać 1418 2| ideałem jest latanie razem~W krainie, w któréj nie ma końca, 1419 4| małą szarą pliską~Do téj krainy lecą z wielkim krzykiem;~ 1420 3| tak silnie,~Jak piskorz kraje wodę albo płotka.~Pomyślał 1421 5| Gdzieniegdzie jeszcze snuli się po kraju~Starzy minionych czasów 1422 3| ku dębowi temu z czasów Kraka.~ ~Dochodząc wéjścia nasz 1423 3| korzystał dzisiaj jeden ścisły~Krakowczyk, książkę wydawszy niedrogą.~ 1424 3| jezuitów,~ ~Heglów poznańskich, krakowskich purystów,~Paryskich kronikarzy, 1425 5| Znajdź sobie jaką piękną krasawicę,~Córkę starosty albo kasztelana,~ 1426 4| czajek,~Jest dziś najlepszą z Krasickiego bajek...~ ~A więc niech 1427 5| sposób ten porównań stary~Krasickim trąci i złoconą miedzią -~ 1428 1| Ząbki o kryształ dzwonią jak kraszanka,~Kiedy się z drugą spotka 1429 5| Przydybał ciebie ja, moja kraszanko!~Przy tobie jakiś złoty 1430 2| słowa: "Pójdę i skonam za kratą!"~Czyście słyszeli te słodkie 1431 1| jak późniéj nasz sejmowy krater,~Który wybuchnął wielką, 1432 3| zrobiona~Nie podług miary krawca, lecz Fidiasza!~Żeby też 1433 2| Krwią był zalany stół po krawędzie,~Krwią, co wyciekła z rąk 1434 1| się kręcić, bo się ze mną kręci~Za każdém słońcem - słońc 1435 1| tym słoneczniku~Muszę się kręcić, bo się ze mną kręci~Za 1436 3| gołąbek przy swéj gołębicy~Kręcił się, skrzydłem trącał 1437 3| Właśnie w ten sam dzień Kreczetników kazał~Bar atakować, gdy 1438 3| ropuchą~Wąż między głazy kredowymi syka~I pachnie gorzki piołun. - 1439 3| Z ramion mu poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące powietrze. 1440 2| Dzieduszycki nie miał jednéj kreski~Od brzegów Dźwiny po hordy 1441 5| nogą jakiś zygzak chiński~Kreśląc na piasku, rzekła: "Słysz, 1442 2| w któréj nie ma końca, kresu.~Potém się człowiek głupi 1443 5| nad sobą miesiąc i gwiazd krocie,~Ani też w uczuć młodości 1444 2| Potém się posunął,~Dał krok, zawrzeszczał jak szatan - 1445 2| nie mówiąc słowa,~Pewnymi kroki do stołu się zbliża,~Widzi, 1446 3| gdyby nie muchy,~ ~Nie krokodyle, nie hipopotamy,~Nie muł 1447 3| Panną, a jednak stoi o pięć kroków,~Jeśli co mówi, mówi bardzo 1448 1| śniegu.~ ~Nagle - zwolniła kroku przewodniczka,~Roześmiała 1449 5| Ta czarodziéjska, stepowa królewna.~ ~Sawie zabrakło na odpowiedź 1450 3| sami.~Nie zwiodły Go te królewskie purpury,~W które ja się 1451 5| pióry.~Rzekłbyś, że rodzi go królowa Saba,~Że z dawnych czasów 1452 1| się ze swoim Zbigniewem.~Kronika milczy, czy to widywanie~ 1453 3| krakowskich purystów,~Paryskich kronikarzy, historyków,~Prezydentów 1454 3| porę do odsieczy;~Pisze kronikę wierszem jak Wiganda,~O 1455 4| policzone i nie ginie jedna~Kropelka, ani biała, ni różana,~Lecz 1456 3| usta różane~Kapiąc padało kropelkami słońce...~Pan Zbigniew patrzał 1457 4| godne ust rycerza,~Nie te kropelki łez gorzkie i słone,~Z których 1458 3| musiał kłaść po kropkach kropki,~Bowiem ta nimfa mówiła 1459 3| Jeśli co mówi, mówi bardzo krótko. -~Nie spuszczam żadnych 1460 3| w szyku,~Ataki, słowem, krotochwilę wojny:~Wszystko się zwija, 1461 3| Ktokolwiek w grocie téj, na kruchéj łodzi~Zamknąwszy oczy, znowu 1462 1| czoła.~ ~Włosy jéj długie, krucze, w róg zwinięte,~Ciężyły 1463 1| migających roju,~Błyskał na kruczych włosach rozwiniętych,~Właśnie 1464 3| lato wisiał na konarze;~Kruk się go lękał, a jeleń pierżchliwy~ 1465 5| rycerzy - na niebie łopocą~Kruki jak stada posępne szatanów;~ 1466 2| łatwiéj ujść latarni.~Krukowiecki jest miasta Wallenrodem,~ 1467 1| odpowiadaj mi na to, nie krusz mi~Serca - mój los już zapisany 1468 4| między stracone...~Ja czekam krusząc wyroki okrutne...~Twe oczy 1469 3| w kobiety, w ogień topi kruszce, ~Huryski widzi zamiast 1470 5| lub pode mną.~ ~Bo się kruszyła we mnie serce smętne,~Że 1471 4| moje myśli jak łez pełne kruże~Przechylcie, niech je próżnymi 1472 1| Z płomienistymi okny i krużganki.~Całą téj górze postać ekscentryczną~ 1473 3| wre, kole i sieka,~A ty z krużganku patrzysz i z daleka...~ ~ 1474 5| słodkiéj już zabrakło w krużu.~A więc żegnajcie! na stepowym 1475 2| Nie wspomniał ani raz o krwawéj wannie,~Którą chciał sprawić 1476 5| strawę, i pazury czarne~Krwawiąc, odzierał ze skór całą sarnę.~ ~ 1477 2| Ujrzawszy siebie we śnie jak krwawnika~Oczerwienionym, na piekielnym 1478 4| czasach~Konfederować się i kryć po lasach!~ ~A jednak i 1479 2| piorunowe błyski~W chmurach się kryją. - Więc już rozumiecie,~ 1480 5| liści kryształowéj czarze~Kryje rumieniec, a kiedy swobodna,~ 1481 1| żmija,~Pod Boga skrzydło kryjmy się i gromy. -~Lecz widzę, 1482 4| otwiéraj,~ staniesz w Krymie. Wprawdzie to nieblisko,~ 1483 4| Między kolumny na niebie się kryśląc~Staliśmy jak dwa sny - oboje - 1484 2| bawić,~I była to gwiazd kryształowych wanna,~I rybki się w niéj 1485 1| woźni...~ ~Ci woźni to krytycy. - Kolego,~Byłżeś w Arkadii 1486 5| trzeba dodawać komentarz.~Krytykę Dońców i Słowian prekrasnych~ 1487 3| w poemat drwiący.~ ~Imię krytyki? - nie, krytyków. - A! bah! ~ 1488 3| sławy, pokoju, wygody; ~Krytykom jak psom rzucam kilka kości,~ 1489 3| poetów.~Słyszycie, jak się krzą odludne kwiaty?~Słyszycie 1490 4| pieśni, między oczy -~I gdyby krzemień był spadł i uderzył~W dekę... 1491 5| wschodzie,~Wołałem ręką Krzemienieckiéj Góry,~Ażeby weszła rozpędzić 1492 3| pierżchliwy~Nigdy nie zasnął w tym krzemiennym jarze,~Bo z wiatrem ów liść 1493 3| jałowców i cierni;~Już jeden krzesał ognia, który czyści~W czyśćcu, 1494 1| rozrosła szeroko;~Był to krzesany dąb na Polifema.~Jedno w 1495 1| gorzkich łez piołuny.~Padła na krzesło i przez łzawe deszcze~Błysnął 1496 5| wieczny.~ ~Amen... To "amen" krztusi mię i dławi,~Jak Makbetowe " 1497 3| Poeto, fiat lux!" - zacięcie krzyczą.~I we mnie dziwną znaleźli 1498 4| téj krainy lecą z wielkim krzykiem;~Bocian okrętem jest - pliska 1499 1| Wiadoma ludzkiéj przyszłości, krzyknęła:~"Już ty nie wrócisz! i 1500 1| Weszli w lepiankę pochyłą i krzywą.~ ~Staruszek, Diwy mąż, 1501 2| zwykł się nieco był po piciu krzywić;~Tak wyciągnąwszy blisko 1502 5| nieżywym,~Gdy wszystkich krzyżów mogilne podnoże~Wydaje się 1503 4| drugim razem tnąc sztuką krzyżową~Beniowski, zgrabnie skoczywszy


grusz-krzyz | ksiaz-napis | napre-panos | panow-prome | promi-sanka | sansk-szcze | szczu-wienc | wiern-zaszc | zatar-zywym

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL