Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
napre-panos | panow-prome | promi-sanka | sansk-szcze | szczu-wienc | wiern-zaszc | zatar-zywym

     Piesn
2005 2| Pożyczył, niegdyś proszony, naprędce,~Kozaków przeciw panu Pułaskiemu.~ 2006 5| w obcowanie ich ducha z narodem,~I w odpuszczenie naszym 2007 3| innych nagich i dzikich narodów,~ mu na grobie wyrżną: " 2008 1| Lecz ten poemat będzie narodowy,~Poetów wszystkich mi uczyni 2009 5| Zaprawdę... Gdybyś mię widział, Narodzie!~Jak ja samotny byłem i 2010 5| Żmudzini -~Które ja czynię naśladując metra:~Galop w połowie pierwszéj 2011 3| czytelnik i poema.~ ~Lecz nim nastąpi to - cudne mam rzeczy~W 2012 2| pieśnią wzruszę~Wziąwszy następnie za rymów dewizę:~Jeżeli 2013 5| królewski! -~Padłem. - A tyś już następował z bliska~I nogą twoją jak 2014 4| Różański, co Fabiusem~Jest w naszéj partii, także i ten drugi,~ 2015 3| Taglioni,~Gdy udaruje car naszyjnikiem,~Taniec w gołębia lot przemienia 2016 1| pochłoną. -~Ja się zdolnością natchnień bardzo szczycę~I tu pokażę, 2017 5| Kto Ciebie nie czuł w natury przestrachu,~Na wielkim 2018 3| Dwie drogi: jedna jest w naturze rzeczy~I płodzi równość 2019 5| żelazna sztaba,~Malowanymi natykana pióry.~Rzekłbyś, że rodzi 2020 1| Frenologistów podeprze naukę;~ ~"Że twój but prawy powieszą 2021 4| boleść wyszła z niéj jak nawałnica;~W twoim ogrodzie pustym 2022 4| Zbawiciela~Z wami..." W nawiasie: "Niech was powystrzela~ ~" 2023 4| jeśli cię duch Chrystusa nawiedzi,~Będziesz jak bocian, co 2024 1| ten gaik mały~I od niéj nazwał miejsce - Anielinki.~A zaś 2025 3| zarzewie~W grocie z promieni... Nazwałbym prządką~Arachną. - Muza 2026 1| ochrzczenia~Imiona; rodne nazwisko Beniowski.~Tajemniczą miał 2027 5| rycerze,~A ksiądz mię posłem nazywa aniołem;~Ja listy noszę, 2028 2| gardzą,~Lecz ja to smutnym nazywam wypadkiem.~Takich dwa, a 2029 1| Ten dom, z którego cię nędza wypchnęła,~Będzie świątynią, 2030 1| łez gorących - biedni!~Tam nędzni - dla nas posępni, nadskalni,~ 2031 5| trójzębów~Widelec w ręku i Neptuna ramię,~Które do czarnych 2032 5| tam kociołki kadzą,~Choć nerka na kształt czerwiennego 2033 1| pozór straszliwa,~Była to niańka panny, stara Diwa.~ ~Poznał 2034 1| bicze,~Skrzydła ogniste i niańki oblicze...~ ~I coraz prędzéj, 2035 1| wężowych ślin, pajęczych nici~I krwi zepsutéj - niebieska 2036 1| widoku~I stał jak martwy, niczym się nie wzruszył,~Lecz widać 2037 4| opoką;~Lubiłem takie dusze - niebezkarny! -~Wybrednie marząc w różach - 2038 2| kochanki nodze -~Oboje na zbyt niebezpiecznéj drodze.~ ~Lecz młodość - 2039 2| wypłaci~Konfederacja: jak jest niebezpiecznie~Z demokratami być nie dosyć 2040 1| jest grzech każdy dziwnie niebezpieczny;~Jak w jasnym niebie daleko 2041 1| Ta miała często rączęta niebiałe,~A złość tak wielką w sercu 2042 1| przestroga!~Ciebie anieli niebiescy ostrzegą~O każdéj czarze - 2043 1| Skandynawów wierze~Wojna niebieskich krwawych luminarzy.~Teraz 2044 3| podolskich zaświtał, ~W niebiosach oczy utopił kochanek~I marzeniami 2045 4| staniesz w Krymie. Wprawdzie to nieblisko,~Jaskółki wiedzą tam drogę 2046 5| kilka baranów.~ ~Pies pod niebytność pana - był pastuchem,~Wyganiał 2047 4| rzekł: "Nie pójdę godzić,~Niechajże sobie trochę krwi utoczą,~ 2048 2| i na czole~Widać mu było niecierpliwość krwawą,~Gryzącą; oczy utopił 2049 2| wróg konfederacji,~Z któréj niedawno chciał uczynić cmentarz,~ 2050 3| hańbę ojczyzny czujący,~Niedoświadczony jeszcze - lecz gorący". -~ ~ 2051 3| Krakowczyk, książkę wydawszy niedrogą.~Książka ma polską duszę, 2052 2| Syrius rzucony przez nią lub Niedźwiadek,~ ~Spali się - lecz ja nie 2053 1| mię ukłuł jak szpilką;~Na niedźwiadkowe się bowiem pazury~Zamyka - ( 2054 5| Gdy wpadną razem na łapę niedźwiedzią,~Albo - lecz sposób ten 2055 2| jednak, przysiągłbym, że niefałszywe?~ ~Czyście żegnali? klęczeli? 2056 2| daruje~Trochę w téj mowie niegramatycznościów~Lub niechaj raczy ze mną 2057 1| pokrewieństwie.~ ~Co jest niejaką prawdą, bo te mary~Jedne 2058 5| na kształt Danta tercetów niéjasnych,~Do których trzeba dodawać 2059 4| Czas. - Wszak stawałem na niéjednéj górze~Bliżéj piorunów niż 2060 5| sine?~O! jak tam w grobie niekochanym nudno~Spać na kamieniu!" 2061 1| ogrodzie stała jakaś larwa niema,~Czarna, ogromna, rozrosła 2062 5| rozterce~Gadają. - Tyś zmusiła Niemen stary~Wyznać, żem wielki, 2063 3| a na zmysły~Działa jak Niemiec; mnie zaś szarpie srogo,~ 2064 5| twoich gwary, ~Jakoby z Niemnem w olbrzymiéj rozterce~Gadają. - 2065 4| dębowéj groty~Wyszedł ku niemu karmelita bosy~I przeżegnawszy 2066 3| Pomyślał wtenczas rycerz, że niemylnie~Awantura go jakaś w dębie 2067 2| wylotów;~Lubił pić, bardzo nienawidził kotów.~ ~Dlatego kochał 2068 3| Wstyd pokazała w sobie nieostrożna~I ten rumieniec, co w skażonych 2069 1| się, zostać twoją? - ja niepłocha!~Ty nie wiesz, co to jest 2070 3| Wiersz, do niczego przedtem niepodobny!"~ ~Widać, że po tym deszczu 2071 4| kolano;~I nową harfę wziął niepokalaną.~ ~Lecz późno! późno już! 2072 4| dziewicze - to chyba~Ja... Czy nieprawda? - O! gdyby ta szpara!~Gdyby 2073 1| Woń jakaś, jakiś duch nieprzenikliwy,~Co myśli wtrącał i duszę 2074 2| okiem sowy~Na szyi zawsze nieruchoméj; składna~Figurka, uśmiech 2075 5| smutne gościńce kurhanów~Niesie go czarny koń dniami i nocą.~ 2076 3| stoi.~ ~Ty sam te wiersze niesiesz w kraj marzenia,~W téj mgle 2077 1| śmieli.~Została dumna i nieskazitelna,~Chodziła jako łabędź lub 2078 3| Gdy świat przed tobą w nieskończoność rośnie,~Gdy wszystko tęczą, 2079 5| pamiętna,~W szumie, jakoby w nieskończonym rymie,~Odrzuca falom jedno - 2080 3| się, skrzydłem trącał nieśmiały;~ zmordowani obaj tanecznicy~ 2081 2| lice,~Dłoń niespokojna w niespokojnéj dłoni;~Ach! to rzeczy 2082 4| mnie jak twoje oczy.~ ~"Niespokojności pełne serce moje!~Smutno 2083 2| Zachować smutku wrażenie niestarte~I całe życie się przeszłością 2084 2| Panna Aniela, jeszcze nieświadoma~Odmian, które się w zamku 2085 1| byłoby wielkim uchybieniem!~Nieświatowością! znakiem, że nie czytał~ 2086 3| cherubinów stada~Mówiąc do nieszczęść tak - jak anioł gada.~ ~ 2087 3| kiedyś na chlebie wygnania~I nieszczęśliwe dzieci go obsiędą~Krzycząc: < 2088 2| zgoła,~Dlaczego w Rzymie nieszczęsne grzesznice~Sadzą do zamku 2089 4| mroźnym,~Miłością wielką dla nieszczęsnéj chwały~Czuł się przéjęty. 2090 2| wzroku bogdajby>~Ów czyn nieszczęsny i haniebny... juro!...>"~ 2091 3| Tnące powietrze. Zrazu był nieszparki~Lot: póki rycerz nie ruszył 2092 2| konfederatów -~Ale o królu mówił nieustannie,~Pokręcał wąsa, zarzucał 2093 4| odmętu,~I z wioseł ogień léje nieustanny.~I tak jak łabędź ognisty 2094 1| ponura,~A taka mleczna i niewarta wzmianki -~Jak kwiat posłany 2095 1| Miłoście nic w miłości niewarte;~Że lepiéj serce zawrócić 2096 3| kształcił,~Bo Żydów palił, a niewiasty gwałcił.~ ~Dwie drogi: jedna 2097 4| Przy tobie zawsze będę - niewidoma.~I wprzód mi serce niż ciebie 2098 3| serce rażą,~Ażeby umrzeć z niewidzianą twarzą.~ ~Bóg sam wie tylko, 2099 3| jestem bez grosza i młody,~Niewiele sobie ważę te bibuły~I pergaminy; 2100 1| wyjeżdżał? gdzie? O! ty niewierny!~Gdyby nie Diwa, byłbyś 2101 1| panną Anielą. - Téj sztuka niewieścia~Sprawiła, że był srodze 2102 1| A potém gorzki los tych niewiniątek~Więdnąć na włosach i sercach 2103 5| licha!~Jaka ja biedna była niewolnica!~A dziś co ze mnie? - wiatr! 2104 5| Kto widział w Rzymie posąg niewolnika~Germana, który w smutku 2105 3| Rozerwie ręce, strwoży niewymownie,~I dalszą miłość prowadzą - 2106 1| I na przyjaciół wzdychać niewzajemność,~I stać, tak jak ja, pod 2107 4| będący motylom gospodą?~Jak niezabudka drżąca przy leszczynie?~ 2108 5| Znalazł w stokrociach i niezapominkach,~A szuka w modłach i w dobrych 2109 3| wiecznie drżące~I obłąkane, niezaspokojone!~Uderzam ciebie w złości. - 2110 1| Która zaburzy pierś jeszcze niezbrojną,~Od któréj nerwy w człowieku 2111 1| myślą przesiąc,~Że dla niezgody słońc - królem jest miesiąc.~ ~ 2112 1| lecz jak ekonom.~ ~Na niezgrabnego już masz patent - a ja,~ 2113 1| cieniem~Nie okrył, że jest niezgrabny w rozmowie,~Że nie wie, 2114 1| ta chętka~Zdawała mu się niezła - lecz za prędka.~ ~A tu 2115 1| ty jechał? - gdy mię ból nieźmierny~Dręczy - kiedy mię przed 2116 5| poeta ucieszony nowym~Rymem nieznanym i błyskawicowym,~ ~Albo 2117 3| kształtu, spiekły, podarty, nieżywy,~Zimę i lato wisiał na konarze;~ 2118 5| wielkim stepie, przy słońcu nieżywym,~Gdy wszystkich krzyżów 2119 1| Który mój ojciec sadził... O nikczemność!..."~Tu pan Kazimierz jęknął 2120 2| Że schylić głowy przed nikim nie umie,~Że rad by się 2121 3| uczucia rozrzucać, czuć, niknąć;~Co dnia krainę mar rzuciwszy 2122 5| mnie serce smętne,~Że ja nikogo nie mam ze szlachetnych;~ 2123 3| hipopotamy,~Nie muł tworzący na Nilu oftalmie,~Nie dżuma, nie 2124 5| stepowa,~A czasem jako skarga nimfy miętki,~A czasem piękny 2125 4| dwaj bohaterowie,~Nad głową niosąc podniesione bronie,~Szablice; 2126 4| wozy~Przez błękit gołąb niósł i gołębica,~Ze świeczką 2127 4| A zaś powszechnie o nim niosła sława,~Że nawet pannom, 2128 2| Pocałowanie, jeden ukłon niski~Dla pretendenta do obrączki 2129 3| wojska w linii~Jak małe nitki mrówek, a na murze~Rozwijał 2130 4| tęczy, zlatuje na zamglone niwy:~Lekko jak anioł, jak ptaszek 2131 4| Jak go dostano prędzéj niźli Troi,~Jak na śmiertelnym 2132 2| fukał~Na równych sobie, niższym dawał szlagę~Licząc na swoją 2133 1| drugą wioskę et si non mi noces,~Fortuna - z wioską nabędę 2134 2| z głazu.~ ~Godzina była nocna i bez przerwy~Piał kogut, 2135 2| Klęczy pokornie przy kochanki nodze -~Oboje na zbyt niebezpiecznéj 2136 2| brzegów Dźwiny po hordy Nogajca;~Wszyscy w Ojczyźnie mówili: "' 2137 5| zjedzonego trupa~Chodziła kiedy nogami szlachcica?~Czy była czaszką 2138 1| zarobię~Na drugą wioskę et si non mi noces,~Fortuna - z wioską 2139 4| rozpisywał listy;~A włożył na nos krzywy okulary.~A taki był 2140 2| Różom najbielszym jéj żałobę nosić.~ słońca drogi mlecznéj 2141 4| A choć szlachetne imiona nosicie,~Jest z was ohyda boska 2142 5| dla zapłaty~Służył, choć nosił imię dawnych bogów,~Kucharzem 2143 4| w nią maleńki kwiatek -~Nosiłam go dziś całą noc - bławatek.~ ~" 2144 5| ani czaju,~Żelaza kawał nosili na głowie~Jak staréj kawał 2145 3| Jako ostrowidz lub jako nosoróg,~Bo widzi ostro i rogiem 2146 1| miała cudowną postawę,~W noszeniu głowy cudną lekkość - włosy~ 2147 1| Przed swą kochanką, która w nów księżyca~Swe włosy czarnobłękitne 2148 2| Idei żadnéj w nim nie było nowéj;~Najnowsze z ustek różanych 2149 1| Polak daje się wieść - nie nowina!~ ~Widziałem... Ale stój, 2150 3| rozleciały się w błękit na nowo,~Ważąc się długo, smętne, 2151 5| wynalazkiem~Albo poeta ucieszony nowym~Rymem nieznanym i błyskawicowym,~ ~ 2152 2| piorun chyża,~Wyrywa ten nóż i za gorset chowa.~Wtenczas, 2153 2| prędzéj,~Czekając tylko na noża wyjęcie,~I pękło. - Siwy 2154 2| wyrznięcie?~Pod święconymi nożami krew płynie;~Pop otwiera 2155 2| workach, a w tych workach noże!~ ~"O! taka pościel będzie 2156 2| karcie był - a karta była~Nożem tureckim do rąk mu przybita...~ 2157 4| by duch ideału,~Stojąc nóżkami na końcu czapraka,~Resztą 2158 4| czyny twoje ktoś na harfie nuci...~Że zawrzesz z królem 2159 2| zawsze: "Ona teraz musi nucić!~Teraz na księżyc oczy ma 2160 5| tam w grobie niekochanym nudno~Spać na kamieniu!" Tak mówiła 2161 3| Opinia.~ ~O! autorowie z nudy! o Feniksy!~Powstali z trupów, 2162 1| jest za długa,~Dygresje - nudzą; więc, mój czytelniku,~Spróbuj, 2163 2| powiązanych siła...~Idź! obacz, jakie teraz mają łoże;~ 2164 1| płyną,~Skosztują - haczek obaczą - i miną.~ ~Lecz u Polaków 2165 3| duszom ludzkim w niebie.~ ~I obaczywszy się nagle, jak strzały~Znów 2166 3| nieśmiały;~ zmordowani obaj tanecznicy~Najmilsze z siebie 2167 4| miniatura,~O którą srogi bój obaśmy wiedli.~O taką się rzecz 2168 4| Zbigniewie! nie miéj ty obawy" -~Pisała panna - "nigdy 2169 5| wszystkich świętych~ ~I w obcowanie ich ducha z narodem,~I w 2170 2| zbladła.~ ~Przy bramie stali obcy ludzie mnodzy,~Różnego stroju, 2171 4| pan Sawa złowrogi;~Nim się obéjrzał, już na siodła brzegu~Stojąca 2172 4| przy tym i list, skropiony obficie~Łzami, a w takim pisany 2173 4| zaś sam mianowicie,~Który obiecał karmić nas jak ptastwo~Indyjskie, 2174 2| Wstał... lecz na stole miał obiedwie dłonie,~A na nich papier 2175 1| A tyle widział nieba, co obiema,~I nad sadzawką coś dumał 2176 5| zmartwychwstanie séjmu pod Herodem~Obieranego, co jest bardzo śmiesznym~ 2177 3| Przez gwiazdę swego losu obłąkaną,~Przez moc, co serca wskrzesza 2178 3| bolu, wiecznie drżące~I obłąkane, niezaspokojone!~Uderzam 2179 4| powracam bez serca i sławy,~Jak obłąkany ptak, i u nóg leżę.~O! nie 2180 2| zdrajca położył na sobie -~ ~I oblały go krwią jasną dziurawe~ 2181 1| sennik,~Chrystusa także krwią oblane nogi~Całował; zwał się cesarzów 2182 5| Niech sokół czarnym krzyż obleci kołem.~Ja także jestem jak 2183 3| zważał te podmorskie świty~Oblewające od stóp do głowy,~I widział, 2184 4| to pewnie przyzna,~Kto w oblężeniu jadł szczury łub koty -~ 2185 5| mnie zawsze przed twoim obliczem,~Nie powalonym, hardym i 2186 5| czaszką ogryzioną ludzką~I oblizuje się po krwawych chrapach~ 2187 4| gdy w ciało się straszne obloką~I w pioruny się rzucają 2188 4| poezji mówiąc, skok pod obłoki.~ ~Z obłoków spadła na ów 2189 4| białemu~Podobna, póki mi był oblubieńcem~Chrystus. - Uśmiechnij się 2190 5| kończy ta pieśń, dawny boże.~Obmyłem twój laur w słów ognistych 2191 2| A ty, że byłeś jak miecz obosieczny,~Ale bezczynny, sądzisz, 2192 2| że ten paliwoda~Zdradą na obóz napadł i wycinał,~Czego 2193 4| Przelatująca moskiewskie obozy~Jak głos od harfy albo blask 2194 2| powiek wilgotno-czerwonych obrąbek.~ ~Starosta na pół spiący, 2195 2| niski~Dla pretendenta do obrączki ślubnéj~I z tym ukłonem 2196 2| pierwsza miłość! téj wiernym obrazem~Jest zamienienie serc bez 2197 1| gdzie jak z Rembrandta obrazu~Odstrzeliwało słońce; kiedy 2198 3| Miłe nadzwyczaj w młodości obrazy! ~Młodość albowiem świeża - 2199 4| do Khana listy;~ ~I wraz obrócił konia na południe~Ku wschodzącemu 2200 4| zmięszany tym ostrym dogryzkiem,~Obróciwszy się koniowi do grzbietu~ 2201 2| dewotek,~Ta jest najlepszą obroną dziewicom;~To jest kochanków 2202 4| ozdobie~Jako ojczyzny i wiary obrońca;~A nim zasługi twoje w niebie 2203 3| Przyprowadziły ze stepów obrońcę...~Mówiąc płakała - na usta 2204 5| nie zbawi męstwo.~Bóg mi obronę przyszłości poruczył: ~Zabiję - 2205 3| Która tu krwawi ducha jak obroża,~A zaś mu w duszę ognistą 2206 2| późniéj pismo, druk tęcze obrywa~Z kształtów. - A teraz odbłysk 2207 3| nieszczęśliwe dzieci go obsiędą~Krzycząc: < do lub daj nam>~ 2208 5| Straszny pies: czarny, z obszarpanym uchem,~Gdzie krew zawrzała, 2209 5| Z butla, co miał brzuch obszyty sitowiem.~ ~Ów pan wspaniałéj 2210 5| kto ponizał~Korale; szyja obtarta łańcuchem;~Bo pies swojego 2211 1| Rozmarzonego. A nim się obudzi,~Już w jego oczach, jak 2212 3| niego - przeszła na nią.~ ~I obudziła się. I znów oboje~Leciały 2213 2| razem.~Sam by się Jowisz oburzony chwalił~Tak olimpijskim 2214 2| arabeski~Tęczowe - chmurą obwiedzione złotą.~W dole: Raphaël pinxit 2215 2| Albowiem uśmiech mu senny obwieszczał,~Że po pijanemu zdobył sobie 2216 3| przed sztyletami~Cezar, obwijam, gdy mię w serce rażą,~Ażeby 2217 4| Cierpi, że buty dziś je obywatel!~ ~"Venit iudicium! Nie 2218 4| dziś mojéj pomocy:~Lub go ocalę, lub niebo zdobędę".~Beniowski, 2219 4| To może nadto gorących ochłodzić,~Potém z rozwagą większą 2220 1| Kaźmierz Zbigniew miał z ochrzczenia~Imiona; rodne nazwisko Beniowski.~ 2221 1| co dzisiaj żyje,~I być ochrzczona przeklętą wodą,~Któréj 2222 4| Bądźże więc wodą~ ~"Ochrzczony teraz i w grobowcu późnym".~ 2223 2| Niech resztę grobu cyprysy ochylą.~Różom najbielszym jéj żałobę 2224 1| się konie.~Beniowski nagle ocknął się i wzdrygnął~Widząc, 2225 2| czytelnika bladego tortury.~ ~Ocknięty zamku pan - to raz na księdza,~ 2226 1| się i o ten kielich krwi octowy~Upomniał - i Grób zaparł 2227 2| A na nie księżyc jasnymi oczami~Patrzy, na niebie jeden - 2228 1| Księżyc wstąpił krwawy~I oczerwieniać zaczął staw Ladawy.~ ~Pan 2229 2| siebie we śnie jak krwawnika~Oczerwienionym, na piekielnym progu -~Szkoda, 2230 5| wytryska Kameną,~Która ma oczki gazeli wesołe,~A w ręku 2231 1| tak: ciągną jak słomki~Za oczkiem jakiéj Marysi lub Wandy,~ 2232 1| było posągu Junony,~Dalekim oczom zniknął gdzieś Apollo;~Ale 2233 4| przerażeniem biały,~I skry mu z oczów szły, i dreszczem mroźnym,~ 2234 1| skorzystał jak człowiek odarty,~Na którego sam pan sędzia, 2235 3| Gdzie jest rzesza? -~ ~Odbiegła. - Skarży się na moją ciemność.~" 2236 2| Że karta trupie kolory odbiła~Na jego żółtą twarz. Ksiądz 2237 4| się w łonie~Suchego dębu odbiło tęczowie.~Był bój, naprzeciw 2238 2| obrywa~Z kształtów. - A teraz odbłysk mego życia~Na ten poemat 2239 3| sępów pokolenie!~Ugolin odbył piekło... Ognia fale!~Wyrwijcie 2240 1| przewodem~Ja sam wędrówkę już odbyłem śliczną!~I jestem dzisiaj - 2241 1| milczy, czy to widywanie~Odbywało się pod jaworu drzewem,~ 2242 3| Gdy serce moje spod zasłon odchylę,~Widzę, że nie jest jak 2243 1| gdybym szablą świsnął~I odciął ci rękę, Diwo stara.~ 2244 4| mi przyjdzie na myśl oddać tobie;~A przy tym i list, 2245 3| korony!~ ~"Oto dziecko te oddaję w opiekę~Tobie, Dziewico 2246 3| stary,~Zrąbany z konia, Bogu oddał duszę~I poszedł, mówi Homer, 2247 3| strach księdza albo los oddali,~Rozerwie ręce, strwoży 2248 2| nad imaginacją,~Diabłowi oddam bohatera duszę...~I pewnie 2249 2| błyskawicy~Całą oślepił. - Nim oddech utracę~W téj strofie, powiem, 2250 2| lecz na piramidzie,~Tfu!... odebrałem list, że za mąż idzie.~ ~ 2251 4| tajemnicy~Nie da się nigdy odedrzeć bez znaku -~Zwłaszcza jeżeli 2252 5| Tygodnika? Boże!~Kto tam odéjmie co, ten będzie mądry:~Ty 2253 5| smętna,~Co myślom własne odéjmujesz twarze,~Dając im ciągłą 2254 4| aléje.~ ~Bądź zdrowa - odéjść nie mogę, choć słyszę~Wołające 2255 4| cud się powtórzy:~Martwy, odemknę ci w grobie ramiona,~Kiedy 2256 3| złoty mój duch dobréj rady~Odgoni czarne cherubinów stada~ 2257 2| Przez wszystkie takie sceny, odgrywane~W teatrze naszych wnętrzności, 2258 2| odyzm",~Co od włoskiego "odiar-lo" - najpręcéj~Może zastąpić 2259 5| będzie mądry:~Ty byś nie odjął nic sam, Pitagorze,~Z twoją 2260 1| górze postać ekscentryczną~Odjęła złota noc swą szatą śliczną.~ ~ 2261 5| mówi Tygodnik - o zgrozo!~ ~Odjemną! - czy od Tygodnika? Boże!~ 2262 3| Tygodnik jakąś wynalazł odjemność~We mnie; lecz niech się 2263 4| mój - jesteś kochany.~ ~"Odjeżdżam teraz - ale się otoczę~Myślami, 2264 2| szczęśliwa~Krytyka równe porobi odkrycia?~Nie wiem. - Czasami myśl 2265 2| przyszłość w téj pieśni odkryją!~Niech jak psy patrzą na 2266 4| Która ci chmurę posępną odkryła,~I boleść wyszła z niéj 2267 5| żar prowadzi.~ ~Ha! ha! odkryłeś mi się, mój rycerzu?~Więc 2268 2| Anieli zdało się, że już odkryta,~Że już widzi ojciec, 2269 4| jakaś dusza bratnia~Znów odlatuje ode mnie - ostatnia!~ ~Lubiłem 2270 1| polu;~Łany, ogrody leżały odłogiem,~Zaraza stała u domu za 2271 2| Utonął teraz już w dziéjów odmęcie;~Ale życia, co z téj 2272 4| Ogień dobywa błękitny z odmętu,~I z wioseł ogień léje nieustanny.~ 2273 2| Aniela, jeszcze nieświadoma~Odmian, które się w zamku wydarzyły,~ 2274 4| Nie skłonią mego serca do odmiany -~Bądź sławny; jesteś mój - 2275 1| się nigdy w myślach nie odmienia.~Ja sam, com widział Chrystusa 2276 4| wichru żalów,~Które daleka odnosi kraina;~I w pieśń się patrzaj 2277 5| wieszcz w przyległym powiecie~Odparł: "Skąd, powiedz, wracają 2278 5| żmujdzkiego straszydło~Krzyżem odpędzał, gdy biły pioruny.~Wybornie 2279 4| często na krzyżu lub grobie~Odpoczywając. - Lećże więc bez końca,~ 2280 2| a wreszcie nie chciał odpowiadać.~Pan Dzieduszycki zaczął 2281 1| o żebranym chlebie.~Nie odpowiadaj mi na to, nie krusz mi~Serca - 2282 5| królewna.~ ~Sawie zabrakło na odpowiedź czasu...~Wybiegł na stepy, 2283 4| ciebie zachowa i wróci.~Odpowiedziała, że będziesz szczęśliwy,~ 2284 5| smętne wodza popioły złożone:~Odprawujące straż i zamyślone.~ ~Beniowski 2285 5| ich ducha z narodem,~I w odpuszczenie naszym wodzom grzesznym,~ 2286 3| Będzie miał w sercu władzę odpychania~Ludzi - a węże się doń zbiegać 2287 3| dębu; a więc cięciem stali~Odrąbał gałąź, ta zaś, odrąbana,~ 2288 3| stali~Odrąbał gałąź, ta zaś, odrąbana,~Jak płomień zdjęty przez 2289 3| szkodzi, bo Żyd w mig się~Odradza - patrz Tacyta o Feniksie.~ ~ 2290 1| urwanéj głowy~Ten polip odrósł i lud wyssał blady.~Wygnać 2291 2| w zwierciadlanym łysnęła odruzgu;~Szkło tylko - gałki uciekły 2292 2| piekielna para,~Że łatwiéj odrwić Polaków - niż cara.~ ~Wallenrodyczność, 2293 5| jakoby w nieskończonym rymie,~Odrzuca falom jedno - wielkie imię...~ ~ 2294 4| jako szalone okręty,~Z fal odrzucany do niebios błękitów,~Gdzie 2295 4| dekę... co skrami pryskając odskoczy,~Pewnie by więcéj mój bohater 2296 1| jak z Rembrandta obrazu~Odstrzeliwało słońce; kiedy w mroku~Adamaszkowych 2297 3| ziarnek w gruszce.~ ~A tu odsyłam mego czytelnika~Do Alkoranu, 2298 5| puścił znów antropofaga.~Lecz odtąd pies był dziwnie zamyślony~ 2299 3| spiesznie mu pewno za katy!~Odtętnia głucho echo jarych grzbietów...~ 2300 4| Cośmy poznali, że nie jest odwagą~Rozpacznym czynem skończyć 2301 2| Czyny się stają piorunem odwagi -~Rozbiły kościół! - Pod 2302 2| się przeszłością smucić?~Odwiedzać morza, ludy, Egipt, Spartę?~ 2303 3| dwoje;~Ktokolwiek grotę odwiedzał błękitną~Kaprei - i tam 2304 5| Więc prosto, bez gawędy i odwleczeń:~Beniowski, ludzi ujrzawszy 2305 3| korzystam przestróżek~I już nie ody piszę ani hymny,~Ale poemat 2306 5| warczy~Jak serce wroga na Odyna tarczy.~ ~Choć piękny ten 2307 2| mam więcéj już rymu na "odyzm",~Co od włoskiego "odiar-lo" - 2308 2| zwalane~I purpurowe, i w ogień odziane.~ ~"Czy nie wiesz o tym, 2309 4| przeciwne~I nie ruszały włosów i odzienia.~Między kolumny na niebie 2310 3| Bielutką miała twarz - z tęczy odzienie.~ ~Gdy wszedł do dębu rycerz, 2311 5| pazury czarne~Krwawiąc, odzierał ze skór całą sarnę.~ ~Ta, 2312 3| nie wie,~Jaką od innych odznaczyć pieczątką~Ów utwór nowy. - 2313 3| bezpieczność. Jedna więc ofiara~Polskiego miecza, młodego 2314 3| Nie muł tworzący na Nilu oftalmie,~Nie dżuma, nie tęsknota, 2315 1| skłoni,~Gdy go na stawie ogarnie ciemnota,~A sieci pluszczą 2316 5| Albo jak trafne litewskie ogary,~Gdy wpadną razem na łapę 2317 1| na tym pieśń zakończę i ogłoszę~Po dawnych wieszczów umarłych 2318 4| co szczeka.~ ~I dziś od ogniów boskich w dół zepchnięty~ 2319 3| I byliby dąb pewnie ci ogniści~Spalili - wiatr dął taki 2320 1| romansowe~I stokroć bardziéj ogniście zażarte,~I często widząc, 2321 3| Więc nic nie tworząc z ognistéj gałęzi,~ ~Prosto gaszę 2322 5| burzanów fale~Lało się w grotę ognistymi błamy,~Barany białe leżały 2323 5| żelazny snuło,~Co czasem ogon, czasem łeb podnosi. -~Ale 2324 4| sternikiem.~ ~"Ona ptakowi na ogonie siedzi~I prostą drogę w 2325 2| ślepotę.~I powiem ci tu bez ogródek - prosto,~Że prosto idziesz 2326 3| Chciałabym tam na czas być za ogrodnika ~I z tych owoców co dnia 2327 1| mur przegną~I mimo czujne ogrodowe stróże~Zerwaniu chłopiąt 2328 1| nad nią były wianki~Drzew ogrodowych i dom wielki, stary,~Z płomienistymi 2329 1| na rumaku, w polu;~Łany, ogrody leżały odłogiem,~Zaraza 2330 5| Ugolin~Smutny, nad czaszką ogryzioną ludzką~I oblizuje się po 2331 3| jary dzikie i odludne,~I ogryzione przez wilków piszczele,~ 2332 1| rozsierdzone czarty~Wpadli, ogryźli i na pocieszenie~Rzecz zostawili 2333 4| imiona nosicie,~Jest z was ohyda boska i plugastwo.~Pan Regimentarz 2334 1| miliona krwawych mieczy!~Taką ohydną rękę? pełną kości,~Co pozbawiła 2335 1| guwernantka jak na moją mękę~Za ojcem trzyma. I ludzie, i bogi~ 2336 4| zajrzał, myślałby, że który~Z Ojców Kościoła siedzi z gołą głową~ 2337 1| dziewczątek;~ ~Aniela - mimo ojcowskie czuwanie -~Widywała się 2338 3| przy piramidzie~Z grobów ojczystych; patrzą blade twarze:~Może, 2339 5| kraj, łąk pełen kwietnych,~Ojczyznę, która krwią i mlekiem płynna,~ 2340 2| szukał~Pan Dzieduszycki; ale okazały~W cofnieniu się swym, na 2341 2| walił,~Lecz w jedną szybę okien rzucił głazem.~Na ten brzęk 2342 1| baniastymi w złocie~I chat okienka niby oczy kocie.~ ~Wszystko 2343 2| księżycu biali?~Łopotać w okno czarne skrzydłem zmory?~ 2344 1| stary,~Z płomienistymi okny i krużganki.~Całą téj górze 2345 1| łono~Świeże i jasne - i na okolice~Rozeszle wonie, co wszystko 2346 2| Tak dziwną była ta cisza okolna,~Ten papier nagle do stołu 2347 3| jakiś starzec stanął na okopach,~Wzniósł rękę, czapkę przekręcił 2348 1| powagą,~Smukłe, ku plecom w okrągłość ściągnięte -~Ktokolwiek 2349 2| Jak w zapalonym przez Boga okręcie;~A ty, że byłeś jak miecz 2350 4| wielkim krzykiem;~Bocian okrętem jest - pliska sternikiem.~ ~" 2351 4| będzie,~Gdy śmierć na żaglach okrętu usiędzie.~ ~Tymczasem z 2352 4| jelitów,~I płynie jako szalone okręty,~Z fal odrzucany do niebios 2353 1| pisuj do mnie na Berdyczów.~Okropne słowa! jeśli nie zabiją,~ 2354 3| brudne,~I innych czarnych okropności wiele -~A w głębi dębu gwar 2355 2| mów!" - wykrzyka~Ryszard w okropnym bardzo monologu,~Ujrzawszy 2356 3| wojska koszów napełnionych~Okruszynami sławy. Rzecz to rzadka~Tak 2357 1| mię opuszczał w chwilę tak okrutną!~Ja przebaczyłam już - ale 2358 4| Ja czekam krusząc wyroki okrutne...~Twe oczy patrzą na mnie - 2359 3| szafę~Wlazła przed wrogów okrutnych pogonią,~Jakie tam miało 2360 5| nie śpi tyran, gdy łoże okrwawi~I z gniazd najmłodsze orlęta 2361 2| dziurawe~Dłonie, i włos mu okrwawiły siwy.~Potém ku piersiom 2362 1| byronicznym cieniem~Nie okrył, że jest niezgrabny w rozmowie,~ 2363 1| każda z nich, jako akacja~Okryta słodkim kwiatem w czas poranny,~ 2364 5| Przy ogniu siedział człek okryty worem,~Dzikiéj i strasznéj 2365 2| błyskawice~Spod brzóz i bielą okrytych jabłoni;~Serce przy sercu 2366 2| do mnie miłośnie nagina,~Oktawa pieści, kocha mię sestyna.~ ~ 2367 1| Myślałam..." - Głos jéj o jedną oktawę~Zniżył się i pękł jak pęknięcie 2368 3| kulawym.~Szkoda, że wszyscy okuci w dyby, ~A kiedy straszną 2369 4| A włożył na nos krzywy okulary.~A taki był list jeden: " 2370 4| Człowieka, a ja zeń zrobię olbrzyma;~Byle mi tylko czytelnik 2371 5| pełza.~On lubi huczny lot olbrzymich ptaków,~A rozhukanych koni 2372 5| gwary, ~Jakoby z Niemnem w olbrzymiéj rozterce~Gadają. - Tyś zmusiła 2373 2| Jowisz oburzony chwalił~Tak olimpijskim na twarzy wyrazem.~Spiorunowany 2374 4| gdzie księżyc przez drzewa oliwne~Przegląda blado jak słońce 2375 1| sam, com widział Chrystusa oliwy,~Góry z marmuru i góry z 2376 5| trocha!~A byłam jako kwiatek ołowiany.~Nie czerwieni się serce, 2377 4| grzbietu~Strząsł krew i z olster dobył pistoletu.~ ~Straszny 2378 1| że tylko~Dostałem Złotym Ołtarzykiem, który~Każdą klamerką mię 2379 3| kobiece serce; jestem śpiący,~Omdlały jestem, ogniem owionięty,~ 2380 1| Kiedy czytelnik górę omija~I woli prosty romans, polskie 2381 2| słońca drogi mlecznéj nie omylą;~Zdziwiona blaskiem, będzie 2382 3| cudowna zagadka~O sławie onéj i o rybach onych,~Nie mówię 2383 4| wyznawał, że w szturmaku onym~Widział przybitą kulę czymś 2384 3| Z konarów liście na poły opadły,~Liść, co pozostał - zwiędły 2385 4| się patrzaj - co jest z opalów,~A więcéj kocha ludzi, niż 2386 1| jego oczach, jak w mglistym opalu,~Błyskają światła, szpitalnicy 2387 3| jak na dłoni widział, lecz oparem~Wpół przesłonięty, blady, 2388 5| mruczy woda.~ ~Sawa na siodle oparł się; dziewczyna~Siadła przy 2389 2| Że Donżuana widział na operze,~Gdy trupa ziemia puściła 2390 1| Rzucić lub twoją się zakryć opieką:~Tyś mię opuszczał w chwilę 2391 3| Oto dziecko te oddaję w opiekę~Tobie, Dziewico czysta, 2392 2| piwnicy.~Panna Aniela wezwała opieki,~Nabożną będąc, u Bogarodzicy -~ 2393 3| tam gdzieś za Sasa,~Muszę opiewać całą wierszem Tassa.~ ~Wierszem 2394 1| zdał się mędrcem - nie opilcem.~ ~Z tego wszystkiego pan 2395 3| ciekawy, patrz rozdział: Opinia.~ ~O! autorowie z nudy! 2396 4| A naprzód w liście było opisanie~Tego, co w drugiéj mojéj 2397 3| już pisać nie można,~Bo opisowość poetę zabija;~I Pegaz się 2398 3| dyby, ~A kiedy straszną opisują burzę,~To chmura piorun 2399 1| chwilki chwilowość,~Wpadam w opisy znów i w romansowość.~ ~ 2400 5| Siedział, jak mówię, i z oplecionego~Butla pił. Litwin to był 2401 4| Lub nad Safony chwiéją się opoką;~Lubiłem takie dusze - niebezkarny! -~ 2402 5| morza na wiszarze~Jakiéj opoki, co wieków pamiętna,~W szumie, 2403 2| dziedzic sam to czuje,~Że opór próżny - więc kapituluje".~ ~ 2404 1| przepaści brzegiem.~Usiądź - opowiem - wszystko będziesz wiedział!~ 2405 5| skale~Nad grotą. - Obraz ten oprawić w ramy! -~Za Sawą wszedł 2406 1| ufasz, że ja zdołam jedna~Oprzeć się, zostać twoją? - ja 2407 5| czarnoksięstwo!~Choć mi się oprzesz dzisiaj - przyszłość moja!~ 2408 4| CZWARTA~ ~Dąb utrudzone opuścił konary,~Świerszcze sykały, 2409 5| materialne gusta, moja muza~Opuszcza, z całą swą harfiarki władzą.~ 2410 1| ze swym starym sługą,~Jak opuszczała swój dom panna Plater...~ 2411 3| dbał o nią. -~(O! hor[r]or! trzeci rym jest na żyrafę!~ 2412 2| straszliwy~Został, jak owe ordery plugawe,~Które dziś każdy 2413 2| dłonie,~A na nich papier i orła w koronie...~ ~Orzeł na 2414 3| kształt Hektora, Ajaksa, Orlanda;~Przybywa zamkom w porę 2415 4| Gdy starzec siedzi na orle lub na lwie.~ ~I w ciemnym 2416 5| okrwawi~I z gniazd najmłodsze orlęta wybierze,~Że ogień z nim 2417 3| duszę brać w ramiona,~Albo orlica z płomieni, łakoma~Ciała 2418 1| grosze dwa za ojca duszę~I na ornaty dwa ojca kontusze.~ ~Z tych 2419 5| Podobni z dala do rzymskich orszaków~Koło chorągwi albo koło 2420 3| go Petersburski słucha -~"Oryginalny wieszcz do Tygodnika ~Napisał 2421 5| snycerza rodzi~I cały w głazie osadzony zadem,~Po piersi koniem 2422 5| nakarmiony~Amerykańskim zwyczajem Osaga?~I uczuł dziwną czczość 2423 1| dębowy.~Beniowski kazał osiodłać dwa konie:~Jeden dla siebie, 2424 1| rozpostarcie~Tęczowym blaskiem was oślepi wcześniéj,~Niż miałem zamiar. 2425 2| nagły jak od błyskawicy~Całą oślepił. - Nim oddech utracę~W téj 2426 3| Który zapewnia mu wieniec osobny, ~Wiersz, do niczego przedtem 2427 3| Do spróchniałego wleciały ośrodka,~Skrzydłami siekąc w powietrzu 2428 1| niéj~Nowy poemat, jak Sąd ostateczny;~I przy eumenid pokazać 2429 3| Tak że zostanie i zbiorą z ostatka~Siedem dla wojska koszów 2430 4| Znów odlatuje ode mnie - ostatnia!~ ~Lubiłem takie dusze dzikie, 2431 1| kontusze.~ ~Z tych majątkowych ostatnich konwulsji~Nie zyskał, jedno 2432 5| wyspowiadam...~Fałsz ci pokażę w ostatnim pacierzu~I pokazanym fałszem 2433 4| będzie - przez gościniec z ostów,~Kwiatów z różanych gwiazd 2434 3| lub jako nosoróg,~Bo widzi ostro i rogiem przenika; ~Szczęśliwa - 2435 3| Ksiądz w ziemię, Sawa łamał ostróg końce.~Widząc, że sądzić 2436 4| młodzi! młodzi! pod waszą ostrogę~Trzeba dać woły najleniwsze 2437 3| moich utworach wytyka ~Jako ostrowidz lub jako nosoróg,~Bo widzi 2438 1| plwają na miecz - stworzenia ostróżne,~Aby zardzewiał, nim będzie 2439 4| znaku,~Że był zmięszany tym ostrym dogryzkiem,~Obróciwszy się 2440 1| Ciebie anieli niebiescy ostrzegą~O każdéj czarze - czy to 2441 2| Beniowski, jakby go Bóg o tym ostrzegł,~A priori to czuł - lecz 2442 4| nim oboje w małżeństwie ostygną,~Przypieczętować chciał - 2443 2| zwłaszcza jeśli miłość~Oświeci, wonną je napełni mirrą~ 2444 2| ciemnym powietrzu cicho osypała.~Kilka z tych włosów przez 2445 5| nim przez cały ranek?~Cóż? oszukana - ha? kwiatku kaliny,~A 2446 2| artystyczności!~ ~Poezja go otacza. - Czytelniku!~Na jego miéjscu, 2447 2| mozaika, śpiewa jak słowiki;~ ~Otocz go lasem cyprysów, modrzewi,~ 2448 2| Gdy trupa ziemia puściła otwarta~Na muzykalny wieczór i wieczerzę.~ 2449 5| miary!~Gdy warstwy ziemi otwartéj przeliczę~I widzę koście, 2450 2| nożami krew płynie;~Pop otwiera pierś, a chłop daje cięcie~ 2451 1| Oto pierwszy raz swe usta otwiéra~Przed swą kochanką, która 2452 4| listy, których, proszę, nie otwiéraj,~ staniesz w Krymie. Wprawdzie 2453 3| Zamknąwszy oczy, znowu je otwierał~Myśląc, że księżyc nowy 2454 4| Ladawy,~Każ sobie panny otworzyć pokoje;~Na oknie stoi filiżanka 2455 5| był, skóra i kości;~Drugi otyły i z rubinowemi~Policzki, 2456 3| któréj wiersze brzęczą jak owady~I brylantują myśl blaskiem 2457 1| Grabowskim prymasem,~Reszta owczarzy moja. - A tymczasem~ ~Jako 2458 3| Blade, z gałązek kulami owiane,~Jednym girlandy czarne 2459 4| uroczą.~Światłość ich obu owionęła krwawa;~W ogniu na białym 2460 3| Omdlały jestem, ogniem owionięty,~Piekielne rzeczy rzucający, 2461 2| świat patrzące głęboko.~Owszem, ma nadto serdecznéj pogody,~ 2462 3| Ujrzy, co pan Kazimierz. W owym drzewie~Od lat szesnastu 2463 4| będziesz chodził w anielskiéj ozdobie~Jako ojczyzny i wiary obrońca;~ 2464 2| Tymczasem chciał się ożenić bogato~I okiem wszystkie 2465 4| Polaku,~Z pomocą drugiéj ożenionéj świécy,~I chmur z tajemnic 2466 2| pragnąc trupi głos nieco ożywić,~Pociągnął wina; pił jak 2467 3| Zjadłszy przynajmniéj trzy p1utony na raz.~ ~Trzeba albowiem, 2468 4| pomarzę półsenny.~Czuję, jak pachną kochanki warkocze,~Widzę, 2469 3| między głazy kredowymi syka~I pachnie gorzki piołun. - Więc mój 2470 5| Fałsz ci pokażę w ostatnim pacierzu~I pokazanym fałszem śmierć 2471 2| zaczął prośby nowe,~Jak do pacierzy jął ręce układać;~Już się 2472 1| co nie jest trupem - lub padalcem.~ ~Lecz pokój z nimi!... 2473 1| uczuwszy gorzkich łez piołuny.~Padła na krzesło i przez łzawe 2474 5| pieśni! syn królewski! -~Padłem. - A tyś już następował 2475 3| swym piorunem skruszy~I padnie kiedyś w popiół taka głowa!~ 2476 2| Siadaj tu, panna, et pagina fracta~Pisz protestacją, 2477 1| wroga,~Czyli przez węża i pająka swego~Wlane jady. - Jesteś 2478 1| niczego!~Pełna wężowych ślin, pajęczych nici~I krwi zepsutéj - niebieska 2479 2| rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~I owe jeszcze uszami skrzydlate,~ 2480 5| na polu czumaków~I ogień palą wielki, jasny, chmurny;~ 2481 5| białkiem,~Sądząc się w pana pałacu - marszałkiem.~ ~Sawa wracając 2482 5| pod dębowym borem,~W ziemi palący się, wielki, czerwony.~Przy 2483 1| duchów ognistych, co trwożą,~Palcami grobów pokazując kości,~ 2484 5| bił! Oj! łza mi rozchyla~Palce, gdy myślę, jak ja była 2485 1| będzie miał przyjemność~Z palestrą jadać i być Akteonem,~I 2486 1| z ową psiarnią wtenczas palestrantów:~Słowem, że przyszło do 2487 3| ujrzał, że się cierń zajęty pali,~Że się już ogień wiesza 2488 1| Lecz oczy czarne jéj - paliły czoła.~ ~Włosy jéj długie, 2489 2| Przypomnę tylko, że ten paliwoda~Zdradą na obóz napadł i 2490 3| jednym haremie jak w Armidy palmie -~Ta strofa poszła krzywo, 2491 2| Miłość przechodzi już w pamiątek kolor...~ ~W kameleona, 2492 3| niéj auto-da-fe,~Jak nie pamiętał nikt i nie dbał o nią. -~( 2493 2| Rulhier[e]a pewnie jego czyn pamiętasz,~A tu obaczysz, jak mu się 2494 5| jemiełuszka! była ja przy panach!~I była między chłopami 2495 5| wkładali do butów.~Litwin pancernik, jeden z tych mamutów,~ ~ 2496 5| Beniowski poznał zaraz pancernika.~ ~Gdzieniegdzie jeszcze 2497 1| doświadczenie! ty jesteś pancerzem~Dla piersi, w któréj serce 2498 1| Grzesia zaczął prześcigać panicza:~Na nim siedziała jakaś 2499 3| rozlata;~ ~Beniowski z ładną panienką. - Dziewico!~Która te wiersze 2500 2| bałwochwalcze?~ ~"A ty, panienko, grzech ściągasz na duszę~ 2501 5| ja się mieczem wyrąbać na panka,~A siostra wyjdzie na łycho... 2502 3| przestałych ~Owoców, starą pannę, seraficznie ~Rozeskrzydloną 2503 4| nim niosła sława,~Że nawet pannom, gdy sobie podchmielił,~ 2504 2| tu, proszę, bracia, nie panoszcie~Rabunkiem, zamek się nie


napre-panos | panow-prome | promi-sanka | sansk-szcze | szczu-wienc | wiern-zaszc | zatar-zywym

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL