| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Juliusz Slowacki Beniowski IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Piesn
2505 1| PIEŚŃ PIERWSZA~ ~Za panowania króla Stanisława~Mięszkał 2506 1| Albowiem wszystkie te pomysły pańskie~Nie katolickie były - lecz 2507 3| wy, co bez głowy~Upadli z pańskiéj jak z niebieskiéj sfery,~ 2508 2| dla grubych naszych Sanczo Pansów,~Na któréj by się uczyli 2509 3| jak grecki antyk,~Lecz panteista trochę i romantyk.~ ~A teraz 2510 3| albowiem świeża - jak Mahomet~Panteistyczną jest i wszystkie głazy~Zmienia 2511 5| się jak wąż, cóż robiły pany,~Aby mnie słowem sczerwienić 2512 2| krzyża,~Rąk dwoje wyszło spod papieru, obie~Te ręce zdrajca położył 2513 5| Lub na koronę potrójną papieża~Piorunem myśli podniesione 2514 1| trucizna nie imie;~Krzyż twym papieżem jest - twa zguba w Rzymie!~ ~ 2515 4| włosy~I za włosami, jak dwa papiloty,~Białe gołąbki na dwóch 2516 1| Na którym meszty świeciły papuże,~Rzymska, purpurą bramowana 2517 3| I mój rym także, po téj parafrazie~Kazania, także za skały 2518 5| próżno!~Próżno deptałem parnasowe grzbiety~I miałem nieraz 2519 1| dłoni~I poszedł z wolna, parskając, do wody -~Ta wyglądała 2520 4| co Fabiusem~Jest w naszéj partii, także i ten drugi,~Niech 2521 3| poznańskich, krakowskich purystów,~Paryskich kronikarzy, historyków,~ 2522 1| jezuici~Są barankami?... Pasą się - i strzegą~Psów; i 2523 2| zwalczę...~Co ty krwią każesz pasać, bałwochwalcze?~ ~"A ty, 2524 2| wysysał;~I teraz, patrzcie! w pasiece lipowéj~Klęczy pokornie 2525 2| pędem błyskawicy;~Za nim pasieka, szczęście, przeszłość, 2526 1| prosto - do pasieki.~ ~Pasiekę tę znał dobrze i te skały,~ 2527 1| go prosto - prosto - do pasieki.~ ~Pasiekę tę znał dobrze 2528 1| pełną rudéj glinki.~Tutaj pasterskie roił ideały -~Z których 2529 5| pod niebytność pana - był pastuchem,~Wyganiał trzodę i wilki 2530 4| zostawiacie Bar Moskali pastwą;~A choć szlachetne imiona 2531 2| wymowę? kolory?~Pugilares z paszportem i t[ak] d[aléj].~Czy przysięgaliście 2532 5| czerwiennego tuza~Leży i w maśle na patelni warczy~Jak serce wroga na 2533 1| Na niezgrabnego już masz patent - a ja,~Rycerzu, wyprę się 2534 2| stworzony głoskami,~Z napisem: "Patri patriae". - Jest to nowa~ 2535 2| głoskami,~Z napisem: "Patri patriae". - Jest to nowa~Krytyka. - 2536 2| wszystko szlachcice ubodzy,~Patryjotyczni bardzo, bogobojni,~Na pierwszy 2537 2| korytarze,~O swego ojca twarz patrząca w twarze.~ ~Jako Elektra 2538 2| wody,~Lecz niezbyt na świat patrzące głęboko.~Owszem, ma nadto 2539 3| sieka,~A ty z krużganku patrzysz i z daleka...~ ~Tam jakiś 2540 2| strzaskane;~Ruszył na koniu pędem błyskawicy;~Za nim pasieka, 2541 4| i za kwiatami, i za nią~Pędziły równym dwa gołębie lotem. -~ 2542 5| biczem,~Dopóki ten świat pędzisz biegiem krzywym...~Kocham 2543 3| opisowość poetę zabija;~I Pegaz się mój homeryczny zdębi.~ 2544 2| ciebie, kopuło tęczowa,~Pękasz jak niebo nad aniołem duszy;~ 2545 2| Ujrzawszy oczy, w których całym pękiem~Kupido trzymał najeżone 2546 1| jedną oktawę~Zniżył się i pękł jak pęknięcie struny. -~ 2547 4| którymi w sercu jakaś struna pękła,~Gdy się dotknąłeś usty 2548 1| bite pieśnią zapału, nie pękną.~Przez całą młodość pan 2549 2| jak serce wesołe - gdy pęknie!~ ~Szczęściem, że pieśni 2550 2| księżyc i mam dwoje serc pęknionych,~I Filomelę, co tak jak 2551 4| Podobną róży z gwiazd lub pełnéj malwie...~Gdy starzec siedzi 2552 2| Lękała się tknąć kwiatów pełnych rosy...~I serce biło w niéj - 2553 1| powietrzu szarym, mglistym, pełnym duchów...~ ~Pewnie bym... - 2554 5| Bogiem i tego stworzenia, co pełza.~On lubi huczny lot olbrzymich 2555 2| się - lecz ja nie winien. Per Bacco!~Różnymi drogi mój 2556 3| Niewiele sobie ważę te bibuły~I pergaminy; lecz chcę iść w zawody~ 2557 1| dziecka dłoni.~Rzekłbyś, że perła o dyjament dzwoni:~ ~"Myślałam..." - 2558 3| przestrach wziął na ważki~I dwie perłowych łez zrobił równymi;~Spadały 2559 5| tatarsku zawijać kołduny -~Król perski, który płacił złota minę~ 2560 1| przypnie szpilką;~Że twa peruka - jeśli masz perukę -~Frenologistów 2561 1| twa peruka - jeśli masz perukę -~Frenologistów podeprze 2562 3| wykrzyka,~A Tygodnik go Petersburski słucha -~"Oryginalny wieszcz 2563 1| proszę~Włożyć mi wieniec Petrarki na skronie,~Bo na tym pieśń 2564 2| Dźwigał na sobie i chował in petto~Zemstę jak Włochy, co się 2565 2| Serca... - Ta strofa ma pewną zawiłość,~Któréj nie lubię, 2566 3| Ktoś jedzie - spiesznie mu pewno za katy!~Odtętnia głucho 2567 2| córka to, nie mówiąc słowa,~Pewnymi kroki do stołu się zbliża,~ 2568 5| Czaromyla,~Gdzie tobie dumy piała Janczarycha;~A mię Włoch 2569 5| zygzak chiński~Kreśląc na piasku, rzekła: "Słysz, Caliński!~ ~" 2570 5| PIEŚŃ PIĄTA~ ~Przez ciemne, smutne gościńce 2571 1| czwarte obłok piorunowy,~A piąte mi koń w stepach przyniósł 2572 2| zarzucał wylotów;~Lubił pić, bardzo nienawidził kotów.~ ~ 2573 2| I zwykł się nieco był po piciu krzywić;~Tak wyciągnąwszy 2574 3| młodziutką~Panną, a jednak stoi o pięć kroków,~Jeśli co mówi, mówi 2575 1| żyją, co ząb ich uchwyci~Na pięcie wieszcza. Kraina niczego!~ 2576 3| Jaką od innych odznaczyć pieczątką~Ów utwór nowy. - W błyskotnéj 2577 4| wstał - szczęk wielki był - pieczątkę zgubił;~Ujrzał na ścianach 2578 5| Beniowski, ludzi ujrzawszy i pieczeń,~ ~Zsiadł z konia... Teraz, 2579 4| dwa gołębie burczą;~Ksiądz pieczętuje sygnetem szlachcica~Listy... 2580 5| Wolę porzucić dym, płomień, pieczywo,~Rycerza, moję szlachtę - 2581 3| jestem, ogniem owionięty,~Piekielne rzeczy rzucający, święty.~ ~ 2582 3| Gwizdały, do jędz podobne piekielnych,~Lub po moskiewskich trącając 2583 2| krwawnika~Oczerwienionym, na piekielnym progu -~Szkoda, że w księdzu 2584 1| sercu coś - coś na kształt piekła...~ ~O! dzika żądzo pośmiertnego 2585 2| ten poemat pada niezbyt pięknie.~Patrzcie, jak serce wesołe - 2586 3| mu błyszczały świetnie~I pięknym srebrem uwieńczona głowa~ 2587 2| wzięła;~Długo po świecie, pielgrzym tajemniczy,~Chodziłem farby 2588 1| niebieska kraina,~Co za pieniądze bab - truć nas zaczyna.~ ~ 2589 2| Serce rozkwitłe, rozlatane pieniem.~O! gdyby mogły się na posąg 2590 1| dyjamentowych zaś miesiąc pierścieni,~Podobny do gwiazd migających 2591 5| podniebny~I komu zechcę, dam pierścionek srebrny".~ ~Tu Sawa wściekły 2592 5| Czasem ujrzałeś, że koń piersią porze~Trawy i z trawy jak 2593 2| okrwawiły siwy.~Potém ku piersiom poniósł ręce krwawe~I na 2594 4| taką się rzecz bijemy nie pierwsi;~Ja mu ją, księże, sam zerwałem 2595 4| truciznami poim!...~Kochanko pierwszych dni! - znów jestem twoim.~ ~ 2596 5| wrzasnął: "Ty wyrodna!~Z pierwszym szlachcicem cyganisz na 2597 1| Łapa ibisa, czerwona, bez pierza:~Za lejc trzymała swój - 2598 3| Kruk się go lękał, a jeleń pierżchliwy~Nigdy nie zasnął w tym krzemiennym 2599 1| doświadczenie! jesteś ciepłym pierzem~Dla samolubów; tyś gwiazdą 2600 2| miłośnie nagina,~Oktawa pieści, kocha mię sestyna.~ ~Ktoś 2601 3| o czterdziestu czterech~Pieśniach zacząłem epos i, niestety,~ 2602 3| łańcuchem~Zbliża się Moskal pieszy ku mieścinie,~Tu kawaleria 2603 1| nie wrócisz! i stopy twéj piętna~Są tu ostatnie! - lecz jeśli 2604 1| prosty romans, polskie domy,~Pijące gardła, wąsy, psy, kontusze;~ 2605 2| senny obwieszczał,~Że po pijanemu zdobył sobie żonę -~Wtem 2606 1| dalszych twoich swarów, pijaństw;~Anhelli cię ma biały za 2607 1| nie chce, wąż nawet nie pije;~Jeśli masz z twoją rycerską 2608 3| Zbiorowa ta osoba będzie jadła,~Piła, wydawać dziennik, biuletyny,~ 2609 3| wszystko wiedzący.~Krwią do was piłem, moim duchem, zdrowiem;~ 2610 3| Które dąb cały okrążywszy pilnie,~Do spróchniałego wleciały 2611 2| obwiedzione złotą.~W dole: Raphaël pinxit albo Giotto.~ ~W galerii 2612 3| kredowymi syka~I pachnie gorzki piołun. - Więc mój rycerz~Stał - 2613 5| Czy widzieliście? i on ma piołunem~Zaprawne usta... Lud, co 2614 1| Zbladły uczuwszy gorzkich łez piołuny.~Padła na krzesło i przez 2615 2| błękitu, i tak jako pawie~Piór płomienistych zaokrąglił 2616 1| usłużne,~W jadzie maczane pióra - dusze w bagnie,~Niech 2617 1| wtenczas bujał na młodości piórach,~Jasny i chmurny - jako 2618 2| usiadła,~Chwyciła w rękę pióreczka łabędzie,~A starzec do niéj: " 2619 2| tylko, że się mogą bratać,~Piórkami ściskać i gruchać, i latać.~ ~ 2620 2| świecie,~Rzeczom, co jako piorunowe błyski~W chmurach się kryją. - 2621 1| przyszłość, a czwarte obłok piorunowy,~A piąte mi koń w stepach 2622 5| sztaba,~Malowanymi natykana pióry.~Rzekłbyś, że rodzi go królowa 2623 4| między drzewne słoje~Wrzały piosenką. Była to godzina,~W któréj 2624 2| Wyparł się jako święty Piotr - trzy razy,~I cała wina 2625 4| boskich w dół zepchnięty~Z piramid czoła, z wulkanicznych szczytów,~ 2626 4| Zbigniewie! nie miéj ty obawy" -~Pisała panna - "nigdy ojca wola,~ 2627 5| Z tego więc poszło, że pisałem prozą,~"O d j e m n ą" - 2628 4| Oto jest pismo dziś pisane w nocy,~Czytaj waść! ja 2629 2| stoi na wstręcie,~Nawet pisania łatwość rzuca plamę -~Mówią, 2630 4| obficie~Łzami, a w takim pisany sposobie,~Że choć ksiądz 2631 3| powietrzu tak silnie,~Jak piskorz kraje wodę albo płotka.~ 2632 1| łzy w oczach - a w ręku pistolet.~ ~Ale to nie był los panny 2633 4| Strząsł krew i z olster dobył pistoletu.~ ~Straszny był wtenczas: 2634 1| włosku: addio!~Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów.~Okropne 2635 4| ważną misją dam waćpanu.~ ~"Piszą mi - że tron odzyskał khan 2636 3| do łez prawo~Ma wieszcz piszący poemat o k t a w ą).~ ~Mówiła, 2637 3| I ogryzione przez wilków piszczele,~I trupy, czarną krwią zastygłą 2638 5| Ty byś nie odjął nic sam, Pitagorze,~Z twoją tabliczką w ręku...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ ~ 2639 5| w ręku białym swym - ni piu, ni meno -~W rączkach, które 2640 4| Pan Dzieduszycki, jak w piwnicach broi~Szlachta będąca w zamku 2641 2| Którzy już doszli byli do piwnicy.~Panna Aniela wezwała opieki,~ 2642 5| kołduny -~Król perski, który płacił złota minę~Za każdą nową 2643 1| będą chodzić skrzypiąc, płacząc, jęcząc,~Aż wreszcie Pana 2644 2| Szeptali długo jak wierzby płaczące,~Gołębie słychać tam było 2645 5| ludzka niedola~Leci, wichrami płaczącymi wiana,~Jakby nie ludzi ustami 2646 3| mówiła jak chłopki.~ ~Z płaczem mówiła: jak w dębową szafę~ 2647 1| płomienia~I od wszystkich plag - prócz śmierci i troski;~ 2648 5| zapatrzył się w księżyc - i płakał.~ ~Kto widział w Rzymie 2649 3| stepów obrońcę...~Mówiąc płakała - na usta różane~Kapiąc 2650 1| Przekabacili już na swoją stronę.~Płakałam - patrzaj - oczy mam czerwone.~ ~" 2651 2| Nawet pisania łatwość rzuca plamę -~Mówią, że w czterech dniach 2652 5| Idyllę moją pies cokolwiek plami~Przeszłością; ale któż jest 2653 4| przerwany~Był list dwoma plamkami zwalany.~ ~Te plamki do 2654 4| dwoma plamkami zwalany.~ ~Te plamki do ust były podniesione,~ 2655 3| Czterdzieści bowiem cztery w planie stoi,~Bowiem do rzeczy dążąc 2656 3| błyskawicy;~I znów złączone jako płatek biały~Śniegu, gołąbek przy 2657 1| opuszczała swój dom panna Plater...~A kiedyś, dawniéj, Czarnecki 2658 2| rzeczach duszy rozmawiał jak Platon -~Na mózg wesołych ludzi 2659 4| Niech szumi wino w twéj platońskiéj czarze,~Na głowie niechaj 2660 2| się człowiek głupi staje płazem;~Mimo krew zimną, z każdego 2661 2| szkielety pod nią, same płazy! -~Beniowski, jakby go Bóg 2662 3| Bogu, bez rozwagi~Rzekł: "Płeć zieloną miała jak szparagi".~ ~ 2663 4| Saturnowy wąż się z ognia plecie:~Tam ślubuj przyszłość... 2664 1| snycerską powagą,~Smukłe, ku plecom w okrągłość ściągnięte -~ 2665 1| Całował; zwał się cesarzów plemiennik...~Słowem, była to dziwna 2666 3| w ramiona,~Albo orlica z płomieni, łakoma~Ciała ludzkiego; 2667 4| Niebo i znów się zasuną płomienie~Na dziwny duchów świat, 2668 5| podnoże~Wydaje się krwią i płomieniem krzywym,~A gdzieś daleko 2669 2| błękitu, i tak jako pawie~Piór płomienistych zaokrąglił końce,~I zatrzymany 2670 1| ogrodowych i dom wielki, stary,~Z płomienistymi okny i krużganki.~Całą téj 2671 5| dzidy błyszczą krwawymi płomyki.~Tam na kurhanach posępne 2672 5| kląć będzie;~Gdy zechce płonąć - ja będę rozgrzewał;~Ja 2673 1| chłodniéj~Niż w piekle, kędy płonie ogień wieczny;~Lecz wolę 2674 1| weny ducha lekkiego nie płoszę,~Który na mózgu jak motyl 2675 5| trzeba śpiewać, a ja baśni plotę,~Bo kiedy grzebię w ojczyzny 2676 2| kochanków młodość. - Mimo plotek~Szesnastoletnim się przybliżyć 2677 3| piskorz kraje wodę albo płotka.~Pomyślał wtenczas rycerz, 2678 4| Jest z was ohyda boska i plugastwo.~Pan Regimentarz zaś sam 2679 2| straszliwy~Został, jak owe ordery plugawe,~Które dziś każdy kat i 2680 1| Cały majątek; przegrał go i plunął -~Lecz patrząc na ten dom, 2681 2| rybką,~Która od wędki z dala plusk spostrzegła;~I coraz prędzéj 2682 1| girlandy,~Które za każdém wody pluskiem płyną,~Skosztują - haczek 2683 1| ogarnie ciemnota,~A sieci pluszczą śród spokojnych toni;~Albowiem 2684 3| czaharu~Dwa trupy, które Pluton swoją grablą~Weźmie i w 2685 3| jelitach,~Przebiegłszy całe plutony po szarfie,~Na ludziach 2686 1| zakrwawione domy,~Niech plwają na miecz - stworzenia ostróżne,~ 2687 1| bawi~Jak każdy głupiec, plwając na sufity~Lub w studnię... 2688 5| przebaczać bez miary.~Ikwo! płyń przez łąk zielonych kobierce!~ 2689 5| żem wielki, że w sławę płyniemy...~Lecz rzekł: "Niech idzie 2690 5| Ojczyznę, która krwią i mlekiem płynna,~A która także mnie kochać 2691 4| na stronę,~Dał szacht tak płytki koniowi nad głową,~Że mu 2692 2| Czasami myśl w eterze pływa,~Przez piękne bardzo przelatując 2693 2| Umocz tu pióro". Aniela pobladła;~Krwią był zalany stół aż 2694 1| koronie~Czas bezkrólewia; pobuntuję kosze,~Krytyków kupię z 2695 2| guwernantki podobne pokrzywie~Pocałowanie, jeden ukłon niski~Dla pretendenta 2696 5| ale na stepy wyprowadź,~Pocałuj, zapłacz, świśnij - taj 2697 4| piorunów niż gadu, co ślini~Pocałunkami nawet twarz człowieka;~Bliżéj 2698 3| Usłyszał w drzewie szmer i pocałunki...~Ciemny był wewnątrz dąb, 2699 1| Rozeszle wonie, co wszystko pochłoną. -~Ja się zdolnością natchnień 2700 1| któréj człowiek w dzień pochmurny zmierza;~O doświadczenie! 2701 1| I przy eumenid pokazać pochodni,~Jak jest grzech każdy dziwnie 2702 3| nad grobem gwiazdy, czy pochodnie,~Czy laur, czy chwasty, 2703 5| Będzie mnie za co ubrać i pochować.~Albo ja martwa pójdę wpław 2704 5| rusałki srebrne wezmą sobie~I pochowają w śpiewającym grobie.~ ~" 2705 3| dożył,~Pewnie by twoją chęć pochwalił prędką.~Bogdajbyś późno 2706 3| strupów~Gałąź - i wiatr ją pochwycił znad trupów,~ ~Roziskrzył, 2707 1| Diwą,~Weszli w lepiankę pochyłą i krzywą.~ ~Staruszek, Diwy 2708 2| ścian drewnianych sprostuje pochyłość;~Podolanek są usta srebrną 2709 2| trupi głos nieco ożywić,~Pociągnął wina; pił jak but dziurawy~ 2710 2| o zarazie,~O Panu Bogu. Pociągnąwszy hausta,~Jak się rozogni 2711 3| gdzie car - jest i piekło.~ ~Pocieszająca myśl! - lecz nie dla cara,~ 2712 1| czarty~Wpadli, ogryźli i na pocieszenie~Rzecz zostawili słodką - 2713 2| ręce układać;~Już się był począł przez słowa miodowe~Do uśpionego 2714 4| niebios błękitów,~Gdzie mu początek był i koniec będzie,~Gdy 2715 2| wyklnę Kapitołu!~Córko, podaj mi papier - kozak, świécy! -~ 2716 4| Olimpu bogi,~Prosta i naprzód podana do biegu,~Chwyciła za léjc - 2717 3| Bez kształtu, spiekły, podarty, nieżywy,~Zimę i lato wisiał 2718 4| nawet pannom, gdy sobie podchmielił,~Wystrzelał korki. - Była 2719 2| Rabunkiem, zamek się nie poddał krwawy;~Ale wielmożny dziedzic 2720 5| i stanąć za mną - lub pode mną.~ ~Bo się kruszyła we 2721 1| masz perukę -~Frenologistów podeprze naukę;~ ~"Że twój but prawy 2722 4| w miłostkach nie służę,~Podjąłem się ten list schować w kapturze:~ ~" 2723 3| znakiem krzyża uleciała podła,~Owe gołębie, których ja 2724 2| napełniony szczękiem,~Trup na podłodze, karmelita biały~Nad trupem, 2725 3| pierś była zrobiona~Nie podług miary krawca, lecz Fidiasza!~ 2726 3| Ktokolwiek zważał te podmorskie świty~Oblewające ją od stóp 2727 5| Łzami kupiła ja ten świat podniebny~I komu zechcę, dam pierścionek 2728 4| za léjc - i na tylne nogi~Podniósłszy konia z rycerzem do góry,~ 2729 2| Zdziwiona blaskiem, będzie się podnosić~Jako harmonii lekkiéj głos, 2730 2| od deski do deski,~W mgłę podnoszącą się z łez, w białą chmurkę~ 2731 5| wszystkich krzyżów mogilne podnoże~Wydaje się krwią i płomieniem 2732 2| jarzęce~Świece, trupowi podobien białemu.~I ów pan, cały 2733 5| rumianość serdeczną -~ ~Podobnie wtenczas się zarumieniła:~ 2734 2| drewnianych sprostuje pochyłość;~Podolanek są usta srebrną lirą,~Serca... - 2735 1| Mięszkał ubogi szlachcic na Podolu;~Wysoko potém go wyniosła 2736 5| podobny do lasu,~Purpurowymi podpływał bałwany,~By morze blaskiem 2737 5| chmurny;~Tam daléj wieńce podróżników ptaków,~A drop na straży - 2738 4| podniesione,~Lecz ksiądz podstawił pod usta szkaplerza.~"Te 2739 1| Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:~Zostań, czym jesteś - 2740 5| atentacjami do jednéj z podstolin -~Wracając... patrzy: pies 2741 1| Rozdały wiele włosów, łez, podwiązek:~Żadna nie weszła stąd w 2742 2| się wąsate~Pokazywały w podwojach, kołpaki,~Konfederatki czapki 2743 5| pokrzywą...~I pieśń na różne podzieliwszy szczepy,~Może do końca nie 2744 5| stepowego domu.~Była to grota podziemna, stepowa,~Mało widziana 2745 3| Zatrzyma się czytelnik i poema.~ ~Lecz nim nastąpi to - 2746 2| poznańczyk - idei).~ ~Czy w poemacie tym równie szczęśliwa~Krytyka 2747 5| w parowie~Poetę może, z poematem w głowie?...~ ~Nie wiem... 2748 1| grubijaństw -~I cała moich poematów zgraja~Lęka się dalszych 2749 1| moje pomarszczone noszę,~I poematu ekspozycją zwlekam,~I weny 2750 3| Skarży się na moją ciemność.~"Poeto, fiat lux!" - zacięcie krzyczą.~ 2751 3| Nie będę mięszkał pomiędzy poety,~Jeśli pan Zbigniew na ruskich 2752 2| wnętrze tych domów dopiéro~Poetyczne jest - zwłaszcza jeśli miłość~ 2753 3| nieszczęścia, przesytów,~Bankructw, poezyj głupich, jezuitów,~ ~Heglów 2754 5| Dantéjska. Wierzę sercem poganina~W rym Szekspirowski, w Danta 2755 5| szatan zmarszczył się: "Poganko!~A co? straciłaś już twój 2756 1| Nie katolickie były - lecz pogańskie.~ ~W ogrodzie stała jakaś 2757 3| legły mu przy stopach;~On je pogładził i szczeknęły głucho.~Kule 2758 1| miał czarny wzrok, jasny w pogodę.~ ~Naprzeciw była bardzo 2759 3| Wlazła przed wrogów okrutnych pogonią,~Jakie tam miało być z niéj 2760 2| jędza~Ledwo się w sobie pohamować zdolna...~Lecz myślał, że 2761 2| kozak twój Mohiła~Miał tu pohulać z tobą, wielki panie.~Dziś 2762 2| gdzie Starosta~Kłaniał się, poił, dął, puszył, brał na ton,~ 2763 4| próżno serce truciznami poim!...~Kochanko pierwszych 2764 1| monstrancja.~ ~To porównanie pojąłbyś od razu,~Gdybyś go widział 2765 3| wtenczas zaczynasz dopiéro~Pojmować, że ten cały świat - satyrą.~ ~ 2766 4| godzina,~W któréj tak miło pójść nad jasne zdroje,~Gdzie 2767 3| Trzeba albowiem, aby się pokazał~Świetnie i zyskał czytelników 2768 3| spłonęła i szyja:~Wstyd pokazała w sobie nieostrożna~I ten 2769 5| słów ognistych deszczu~I pokazałem, że na twojéj korze~Pęknięcie 2770 5| pokażę w ostatnim pacierzu~I pokazanym fałszem śmierć ci zadam;~ 2771 1| co trwożą,~Palcami grobów pokazując kości,~Które się na dzień 2772 2| jéj, że świat cały pyta~I pokazuje ją palcem. - Ta scena~Byłaby 2773 2| téj mowy twarze się wąsate~Pokazywały w podwojach, kołpaki,~Konfederatki 2774 3| Kozako-powieściarzy i krytyków,~Którzy poklaski im zamiast poświstów~Dają - 2775 3| je wiatr zdrajca ku sobie pokłoni,~Jako tych dwoje - których 2776 5| Ubrawszy swoje wysmukłe ramiona~Pokłoniła się bratu aż do ziemi;~I 2777 5| chwilę stojąc przed nim pokłoniona~Jak brzoza, listki wiéjąca 2778 2| młodości. Może serca młode~Pokochają mnie za to, żem jest śmiały~ 2779 3| Zrzuca was, głodne sępów pokolenie!~Ugolin odbył piekło... 2780 3| Porozciągawszy tęcze na obrazie,~Pokołysawszy na kształt dobréj łodzi,~ 2781 4| Kto ma~Wolą, ten wszystko pokona. Addio!~Z wyciągniętymi 2782 2| Palec, i karty przewracał z pokorą,~Wiedząc, że duszę tę - 2783 5| człowiek, który jest zwiastunem~Pokory? co się Bogiem ze mną mierzył?~ 2784 2| królu mówił nieustannie,~Pokręcał wąsa, zarzucał wylotów;~ 2785 1| przyznać, że jest z tobą w pokrewieństwie.~ ~Co jest niejaką prawdą, 2786 5| Ta rozmaitość może być pokrzywą...~I pieśń na różne podzieliwszy 2787 2| Dla guwernantki podobne pokrzywie~Pocałowanie, jeden ukłon 2788 3| korze~Zda mi się pełne widm, pokus i gwaru...~Pełne... Zatrzymaj 2789 2| Ojciec, który miał córkę, pół-anioła.~ ~Wybrawszy teścia przyjechał 2790 5| Tęsknotę, co jest w ludziach pół-aniołach;~Tu trzeba śpiewać, a ja 2791 2| szlachcic-pół, pół-król, pół-Kato,~Pół-wariat, a pół-syn cezarów 2792 2| ogromny skarb dla pisoryma,~Pół-Kozak, a pół-szlachcic - ten donosił,~ 2793 2| mieszkał szlachcic-pół, pół-król, pół-Kato,~Pół-wariat, a 2794 2| pół-Kato,~Pół-wariat, a pół-syn cezarów Romy;~Maleńki starzec, 2795 2| dla pisoryma,~Pół-Kozak, a pół-szlachcic - ten donosił,~Że całą groblę 2796 2| szlachcic-pół, pół-król, pół-Kato,~Pół-wariat, a pół-syn cezarów Romy;~ 2797 5| daty;~Z chudym się na czas połączył kolegą.~A jego sługa, czerwonokudłaty~ 2798 1| Jak dawny, długi, lity pas Polaka.~ 2799 2| przéjęty skruchą?~On jest Polakiem aż po same meszty,~Które 2800 4| czyha na twój sekret, o Polaku,~Z pomocą drugiéj ożenionéj 2801 2| się nigdy wyprowadzić w pole,~Chyba mi posag położą na 2802 5| zapłacz, świśnij - taj polecę!~Gołębie moje umiéją tańcować,~ 2803 5| Drugi otyły i z rubinowemi~Policzki, pełen w sobie wielmożności,~ 2804 4| nasze łzy i krew rozlana~Są policzone i nie ginie jedna~Kropelka, 2805 1| Był to krzesany dąb na Polifema.~Jedno w koronie miał wybite 2806 1| lecz z urwanéj głowy~Ten polip odrósł i lud wyssał blady.~ 2807 2| cezarów Romy;~Maleńki starzec, półłysego czoła,~Ojciec, który miał 2808 3| tych owoców co dnia mieć półmisek; ~Zwłaszcza że w każdéj 2809 1| kalin, jodeł;~Gdzie róża polna błyszczy się samotna,~Gdzie 2810 2| Chociaż mi zegar teraz północ dzwoni -~Niż gdybym w Boga 2811 2| Gdy taki~Rój czapek i rój północnych latarek~Zjawił się, rzekł 2812 4| Beniowski, blady jak duch o północy,~Już nie uważał na księdza 2813 2| przyczyną jest trudność połogu~W stanie bezżennym - także 2814 2| odpowiadał nic, bo przez półowę~Już spał - a wreszcie nie 2815 5| naśladując metra:~Galop w połowie pierwszéj heksametra.~ ~ 2816 2| gdy się w drogi zatrzyma półowie,~Jak gołąb puszczę za nią 2817 5| kurhan mój z psem i sokołem!~Połóż się chwilę na darniny świeże,~ 2818 2| wyprowadzić w pole,~Chyba mi posag położą na stole.~ ~Ha, takem zgorzkniał, 2819 2| na głowie~I twarzą bladą połóżcie na lirze,~Jakbym w alpéjskim 2820 3| Akteon blady.~Między ciemnymi położę się drzewy,~Słowiki będą 2821 5| trudno~Zyskać - kto w grobie położy Swentynę?~Kto różę na nim 2822 5| kołem.~Ja także jestem jak polscy rycerze,~A ksiądz mię posłem 2823 4| Niech o młodości pomarzę półsenny.~Czuję, jak pachną kochanki 2824 2| myśl była powodem,~Oba chcą Polski, aby ujść bezkarni;~Bo zna 2825 5| sobie,~Że nie zapomniał mowy polskiéj w grobie.~ ~Więc nie mieszajcie 2826 1| truć nas zaczyna.~ ~O Polsko! jeśli ty masz zostać młodą~ 2827 1| wtenczas po włosku: addio!~Po polsku: pisuj do mnie na Berdyczów.~ 2828 1| tych grobów, co się w Polszcze mnożą,~Trochę - téj ciągłéj 2829 1| szczerze swoich myśli bał się;~Polubił nawet te posągi w bieli,~ 2830 4| I wraz obrócił konia na południe~Ku wschodzącemu wtenczas 2831 3| szpary.~Z konarów liście na poły opadły,~Liść, co pozostał - 2832 2| miłośny i ma ciemne oko,~Złote połyskiem zielonawéj wody,~Lecz niezbyt 2833 4| leciał wraz za tą szaloną,~W połyskujące ją chcąc winąć skręty,~I 2834 3| pokoje,~Gdzie laury rosną, pomarańcze kwitną;~Ktokolwiek był tam 2835 1| natchnienie czekam~I czoło moje pomarszczone noszę,~I poematu ekspozycją 2836 4| otoczę,~Niech o młodości pomarzę półsenny.~Czuję, jak pachną 2837 2| wieczerzę.~Tak trudno było pomiarkować zrazu,~Czy ksiądz był z 2838 3| wojsko całe),~Lecz mógł pomieścić haftowany złotem~Ów sztab, 2839 4| z rycerzem do góry,~Tak pomięszała go - że strzelił w chmury.~ ~ 2840 2| Lecz młodość - o! ta, pomimo dewotek,~Ta jest najlepszą 2841 4| dotknąłeś usty moich włosów...~Pomnisz, żem wtenczas tak jak dziecko 2842 4| twój sekret, o Polaku,~Z pomocą drugiéj ożenionéj świécy,~ 2843 4| Bar potrzebuje dziś mojéj pomocy:~Lub go ocalę, lub niebo 2844 4| nawet, że w jakiéj potrzebie~Pomogłabym ci oczyma - do szczytu~Szczęścia 2845 5| Powiedział wszystko, co pomyśli głowa:~A czasem był jak 2846 3| Kłania się, kiedy kula ponad uchem~Gwiźnie - i znów się 2847 2| według mego serca - ale~Ponieważ moje są, otwarcie chwalę.~ ~" 2848 1| strasz się! jesteś ludziom w poniewierce...~Lecz ja cię kocham jedna - 2849 5| krew zawrzała, jakby kto ponizał~Korale; szyja obtarta łańcuchem;~ 2850 1| szpaki Danta: rzecz taka ponura,~A taka mleczna i niewarta 2851 5| Jak ja samotny byłem i ponury~Wiedząc, że jeśli mój grom 2852 2| święconymi nożami krew płynie;~Pop otwiera pierś, a chłop daje 2853 1| Jako pretendent na własne poparcie~Utworzę całe wojsko w drugiéj 2854 1| w Mazura~I ujrzeć, jaką popełniłem zgrozę~Pisząc - na przykład - 2855 3| skruszy~I padnie kiedyś w popiół taka głowa!~Żadną łzą taki 2856 3| deptał ziemię starożytną~I popiołami nakryte pokoje,~Gdzie laury 2857 2| Serce wygląda jak urna z popiołem~W najtajemniéjszéj kaplicy 2858 2| skruszę~I na tym miéjscu krwi popłynie rzeka,~Gdzie stoję, a te 2859 3| w księżyc ubierał:~Niech popracuje albo puści żagle~Myślom - 2860 4| chmury.~ ~I nie czekając, aż poprawi strzału,~Léjcem i głosem 2861 1| Na to Beniowski rzekł: "Poprawiam strzemię".~Odepchnął sługę, 2862 2| panna,~Już zadyszana stanęła poprawić~Włosy. Sadzawka była bowiem 2863 2| Już widział uśmiech, co poprzedza wszędzie~Ostatnie, słodkie 2864 5| Ale się pieśni narzędzie popsuło,~O wypoczynek moja muza 2865 1| jasnéj skroni,~Jako Dyjana o poranku biała,~Na staw z różanéj 2866 1| Okryta słodkim kwiatem w czas poranny,~Brzęczała wkoło pszczół 2867 3| Orlanda;~Przybywa zamkom w porę do odsieczy;~Pisze kronikę 2868 2| szczęśliwa~Krytyka równe porobi odkrycia?~Nie wiem. - Czasami 2869 5| Albo - lecz sposób ten porównań stary~Krasickim trąci i 2870 3| posiekać,~Jakby (w balladach porównania szukaj)~On był przyjaciel 2871 1| jak monstrancja.~ ~To porównanie pojąłbyś od razu,~Gdybyś 2872 3| także za skały zachodzi.~Porozciągawszy tęcze na obrazie,~Pokołysawszy 2873 5| Jaka wam świeci? gdzie? portowa wieża?~Lub w Sławiańszczyźnie 2874 5| śmiecie~Gnacie. - Znam wasze porty i wybrzeża!~Nie pójdę z 2875 5| Bóg mi obronę przyszłości poruczył: ~Zabiję - trupa twego będę 2876 3| Żadną łzą taki Boga nie poruszy,~W modlitwie nigdy już nie 2877 2| ulatujesz z chatą,~ ~Że porwał cię głos, jasność księżycowa,~ 2878 1| Gdyby cię takie spotkało porwanie~I nie spodziewał się znikąd 2879 1| jestem dzisiaj - niech cię porwie trzysta!~-Nie Polak - ale 2880 1| rzucić na późniéj,~Bo do porządku mnie wołają woźni...~ ~Ci 2881 1| tabakierki,~ ~"A twe koszule porżną na szkaplerze,~A twe papiery - 2882 4| słomianym dachem,~Ty mię porzucał - a ja ci warkocze~Dałam 2883 5| było w Helladzie:~ ~Wolę porzucić dym, płomień, pieczywo,~ 2884 4| dyjamentu~Zbuduję - w karczmach posadzę Dyjanny~Łódź życia jest 2885 5| Swentynę?~Kto różę na nim posadzi odludną?~Kto złoży na krzyż 2886 1| śliczną.~ ~Nie widać było posągu Junony,~Dalekim oczom zniknął 2887 2| workach noże!~ ~"O! taka pościel będzie dla grzesznika,~Co 2888 4| błyskawica,~Która ci chmurę posępną odkryła,~I boleść wyszła 2889 1| biedni!~Tam nędzni - dla nas posępni, nadskalni,~Podobni bogom 2890 1| dziewczyną,~Lecz musi nazwać posępnie dziewicą,~A kochanek jéj, 2891 3| Grobowiec sławny>ale nie posiędą~Grobu ni sławy. - I to jest 2892 3| Krytyką mię chciał w kawałki posiekać,~Jakby (w balladach porównania 2893 4| grozy.~A przy nim moja młoda posłannica,~Przelatująca moskiewskie 2894 1| niewarta wzmianki -~Jak kwiat posłany dla pierwszéj kochanki.~ ~ 2895 5| polscy rycerze,~A ksiądz mię posłem nazywa aniołem;~Ja listy 2896 2| zmory?~Kochankę swoją w noc poślubną napaść,~Unieść na koniu 2897 4| sygnetem szlachcica~Listy... Posłuszne się papiery kurczą~W kopertę; 2898 3| na co dziś tak wrzeszczą posły.~ ~Beniowski, goniąc gołębie 2899 1| piekła...~ ~O! dzika żądzo pośmiertnego żalu!~Jakim ty jesteś smutnym 2900 3| morze,~Żywy - lecz w niebios pośmiertnym kolorze;~ ~Ktokolwiek w 2901 1| mówiąc, za swą Diwą szedł z pośpiechem~I ze skał wyszli na łąkę 2902 3| Wlazłem jak w błoto w tę myśl pospolitą.~ ~Był czas, żem lękał się 2903 3| Był czas, żem lękał się pospolitości,~Jako święconéj duch się 2904 5| gromu.~Tam młody Sawa żył pośrzód burzanów,~Z nim koń, pies 2905 5| że powstał w człowieczéj postaci~I szedł na wielki sąd, co 2906 2| sercem każdą zmianę,~Czas mu postawi zwierciadło różnicy,~Czas 2907 1| róże, co rosły odludne,~Postawiał golce rzymskie: ten puginał~ 2908 2| stołem panna anielskiéj postawy~ ~Jako Sybilla z piórem 2909 5| płyną jak łańcuch żurawi~W postęp... że z kości rodzą się 2910 2| na piersiach. - Potém się posunął,~Dał krok, zawrzeszczał 2911 1| Staruszek, Diwy mąż, poświecił w sieni~I drzwi otworzył 2912 3| Którzy poklaski im zamiast poświstów~Dają - od czego ja aż do 2913 3| I jął ich rąbać tak, że poszli w nogi~ ~Oprócz Kozaków 2914 5| rymami dłużną;~Z tego więc poszło, że pisałem prozą,~"O d 2915 3| zgasiwszy i karki,~Z ramion mu poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące 2916 1| mocno kocha -~Zgubi się, potem u wszystkich wyjedna~Łzy 2917 1| I ma kochanka w piekle - potępieńcem.~ ~Takim sposobem wnet jest 2918 3| Pełne... Zatrzymaj mię, potężny Boże!~Bo gotów jestem dla 2919 1| świśnie szablą, aż się łeb potoczy~I spadnie z karku wiedźmy 2920 5| toniecie,~Lub na koronę potrójną papieża~Piorunem myśli podniesione 2921 1| ludzi czuł - a więc żył potrójnie.~ ~Wioseczkę małą miał - 2922 3| gałązek~ ~I okrążywszy go potrójnym lotem,~Skryły się w jego 2923 4| mi się nawet, że w jakiéj potrzebie~Pomogłabym ci oczyma - do 2924 2| ubliżył,~Lecz zamek był nam potrzebny, a jęki~Tego człowieka słuszne. 2925 4| tymczasem na koń siędę;~Bar potrzebuje dziś mojéj pomocy:~Lub go 2926 5| milczący brytan.~ ~Więc go potrzymał tak, potém zmiękczony,~Na 2927 2| twoimi chłopy na moście potyka~I za twą całość krew wylewa 2928 2| Licząc na swoją małość i powagę.~ ~Więc co miał w oczach 2929 2| Skończona wielka tragedia powagi~I ciszy greckiéj; reszta - 2930 5| przed twoim obliczem,~Nie powalonym, hardym i straszliwym...~ 2931 1| kształcie wiedźmy. -~ ~Więc, jak powiadam, zrównały się konie.~Beniowski 2932 2| ścianie,~A przy nim zbójców powiązanych siła...~Idź! obacz, jakie 2933 5| mu wieszcz w przyległym powiecie~Odparł: "Skąd, powiedz, 2934 5| powiecie~Odparł: "Skąd, powiedz, wracają Litwini?"~"That 2935 2| lecz trzymaj w sekrecie,~Co powiedziałem: nie rzucaj się w spiski,~ 2936 1| na skronie - ~Chciałbym powiedzieć: włożył hełm stalowy -~Lecz 2937 2| wtem, gdy wzniosła do nieba powieki,~Blask jakiś nagły jak od 2938 1| Także cokolwiek szlachty. - Powieść taka~Jak dawny, długi, lity 2939 4| ładne~I wiotkie. - Teraz wam powieścią służę~I w żadne więcéj ustępy 2940 1| naukę;~ ~"Że twój but prawy powieszą w Sybilli,~A o znikniony 2941 3| bóstwo swoje~Nagle, błękitnym powietrzem kościoła~Zmienione w blade 2942 3| śmiertelnych~Stało miasteczko w powietrznych błękitach,~Wyrzucające błysk, 2943 1| jaje, w którym kiedyś Leda~Powiła syna bogu-łabędziowi;~Jak? - 2944 5| która także mnie kochać powinna.~ ~Jeśli wy bez serc! wy! - 2945 5| ja będę rozgrzewał;~Ja go powiodę, gdzie Bóg - w bezmiar - 2946 2| Marek!"~ ~Wstrzymał się - powiódł okiem po Staroście,~Zmarszczył 2947 3| krainę mar rzuciwszy cudną~Powracać między gady i nie syknąć;~ 2948 4| jestem twoim.~ ~Patrzaj! powracam bez serca i sławy,~Jak obłąkany 2949 3| autorowie z nudy! o Feniksy!~Powstali z trupów, z prochów własnych, 2950 2| Tu karmelita ksiądz powstawszy krzyknął:~"Ja egzorcyzmem 2951 4| przymrużył oko i wycelił,~A zaś powszechnie o nim niosła sława,~Że nawet 2952 4| pomyśl: czy ja duszę mam powszedną?~Ja - co przebiegłszy świat - 2953 1| mi braknął gorzki chleb powszedni,~Gdybym żył jak ci ludzie 2954 4| zdrowa! drugi raz cud się powtórzy:~Martwy, odemknę ci w grobie 2955 1| Wężowe w skałach ścieżki powycinał~I między róże, co rosły 2956 4| W nawiasie: "Niech was powystrzela~ ~"Moskal i diabeł, że się 2957 1| ohydną rękę? pełną kości,~Co pozbawiła cię ludzkiéj godności!~ ~ 2958 1| idealną,~Ale kościaną, był pozbawion woli~I tchu i czynił to, 2959 4| leci ode mnie echowa...~Już pożegnałem cię - jeszcze bądź zdrowa!~ 2960 2| téj pieśni - smutnéj lutni pożegnania.~Szeptali długo jak wierzby 2961 1| sień zaparskał skrami~Na pożegnanie. Klasły dwa harapy -~Pana 2962 2| kiedy tę łzę lodowatą~Przy pożegnaniu, ciężką jak brylanty?~Te 2963 3| Może zamilknę jak lew, co poziewa~ ~Patrząc na małość zielonego 2964 3| nimi takie echo bieży.~ ~Na pozłoconym kurzawy tumanie,~Która do 2965 1| brodatą - ~Skąd łatwo było poznać, że to Kato;~ ~Apollo w 2966 4| niegdyś widzianą kolory,~Cośmy poznali, że nie jest odwagą~Rozpacznym 2967 2| nadziei,~Żem dostrzegł jako poznańczyk - idei).~ ~Czy w poemacie 2968 3| głupich, jezuitów,~ ~Heglów poznańskich, krakowskich purystów,~Paryskich 2969 4| panem Sawą pan Maurycy.~ ~Poznawszy, w duchu rzekł: "Nie pójdę 2970 4| Ochrzczony teraz i w grobowcu późnym".~To mówiąc ręce wyciągnął - 2971 1| Anielinki.~A zaś ta wiedźma, na pozór straszliwa,~Była to niańka 2972 3| na poły opadły,~Liść, co pozostał - zwiędły i zwalany,~Szumiał 2973 2| Ażeby chłopów psóm kąsać pozwalał,~Mówiąc zazwyczaj, że to 2974 2| Szesnastoletnim się przybliżyć licom~Pozwólcie - zwłaszcza gdy chłopiec-podlotek~ 2975 2| tam poezja gotowa - Romeo!~Pożycz mi twoich słów rozpłomienionych.~ 2976 3| których ja z Antara~Pieśni pożyczam i biorę za godła~Miłości - 2977 2| powiem, że Dzieduszyckiemu~Pożyczył, niegdyś proszony, naprędce,~ 2978 2| kuranty~Grane przez wszystkie pozytywki żywe,~A jednak, przysiągłbym, 2979 1| Wygnać go była kiedyś wielka praca...~Ma nas za trupa ten szakal - 2980 5| przez burzany pruło~Jak prąd ogromny sumów lub łososi.~ 2981 2| jakem Polak prawy!~Tak pragnę córkę twoją uszczęśliwić,~ 2982 1| dziękowałem Bogu, że spod prasy~Nie wyszło jeszcze sześć 2983 2| ręce teścia trzymał ręką prawą,~Lewą na stole, wyciągniętą 2984 3| chwyta,~Waży, rozbiera. A prawdziwa lekcja,~Która poezji uczy: 2985 5| swoich braci,~Tych, co są prawi, i tych, co bezwstydni.~ 2986 1| skorzystał w sobie jako prawnik,~Trochę skorzystał jak człowiek 2987 5| czasem był jak piorun jasny, prędki,~A czasem smutny jako pieśń 2988 1| twarz księżyca; a w tym prędkim biegu~Świat mu się cały 2989 3| sercu, że nadspodziewanie~Prędko mój rycerz może dostać guza.~ 2990 3| w serce człowieka,~Coraz prędszymi udały się loty;~I wnet zrozumiał 2991 5| Krytykę Dońców i Słowian prekrasnych~Zostawmy drugim. Lepiéj 2992 1| moja. - A tymczasem~ ~Jako pretendent na własne poparcie~Utworzę 2993 2| Pocałowanie, jeden ukłon niski~Dla pretendenta do obrączki ślubnéj~I z 2994 3| kronikarzy, historyków,~Prezydentów gmin, franko-romansistów,~ 2995 2| go Bóg o tym ostrzegł,~A priori to czuł - lecz nie spostrzegł.~ ~ 2996 2| A te zostaną pieśni jako proba~Wcale nie według mego serca - 2997 3| zaledwie dziewczątko~W błękitne próchien rzucona zarzewie~W grocie 2998 3| daléj.~Miłoście moje jako próchna świécą,~Lecz nigdy się krew 2999 3| Feniksy!~Powstali z trupów, z prochów własnych, z łóżek!~O! polityczne 3000 4| ja jestem?~ ~"Garsteczką prochu, co jutro w dolinie~Będzie 3001 2| wzięła od czoła,~Nie zaś z profilu. O muzy-dziewice!~Zarumienieniem 3002 1| sługą~Wyszli z rodzinnych progów - i na długo.~ ~O! gdyby 3003 3| czego Cerber w piekle czyni prolog~Ze swego wycia. Ale nie 3004 1| Warszawy - Wisłę przewędrował promem...~I mówi, że jak ślimak