Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Juliusz Slowacki
Beniowski

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
promi-sanka | sansk-szcze | szczu-wienc | wiern-zaszc | zatar-zywym

     Piesn
3005 3| rzucona zarzewie~W grocie z promieni... Nazwałbym prządką~ 3006 4| Jedna z marmuru, a druga z promienia;~Skrzydła nam wiatru nie 3007 5| błyskawicą cichą,~Potém w promieniach pokazać złotą,~Potém 3008 4| jaki ma w oczach blask promienny;~Czuję znów smutki tęskne 3009 1| bogi ~Wierzył i wierzył w proroctwa i w sennik,~Chrystusa także 3010 1| zatargi~Puszczał się, takie proroctwo wyrzekła,~Uczułby w sercu 3011 4| Czuję znów smutki tęskne i prorocze,~Wtóruje mi znów szumiąc 3012 3| A jednak wielki poeta i prorok ~Powiedział to w Koranie 3013 2| Pan Dzieduszycki zaczął prośby nowe,~Jak do pacierzy jął 3014 5| O wypoczynek moja muza prosi;~Ambrozji słodkiéj już zabrakło 3015 1| oświadczył i o moją rękę~Prosił. - Mój ojciec stał się dla 3016 5| kwiatku kaliny,~A kiedyż prosisz na ślub i na chrzciny?"~ ~ 3017 1| bohatéra~Wziąłem takiego prostego szlachcica!~Oto pierwszy 3018 1| otwarte łono.~Chata, nakryta prostéj słomy wiechem,~Ścieniona 3019 5| żelazny kładzie,~Choć uczty prostszéj nie było w Helladzie:~ ~ 3020 3| uchem~Gwiźnie - i znów się prostuje, gdy minie,~Tu garść Kozaków 3021 1| czytelnik górę omija~I woli prosty romans, polskie domy,~Pijące 3022 2| Dzieduszyckiemu~Pożyczył, niegdyś proszony, naprędce,~Kozaków przeciw 3023 2| panna, et pagina fracta~Pisz protestacją, która pójdzie w akta".~ ~ 3024 2| Na to Starosta krzyknął: "Protestuję~Przeciwko zdradzie haniebnéj 3025 1| Diwą szedł Beniowski młody~Prowadząc konia, co się wyrwał z dłoni~ 3026 1| wielkich prochem!~ ~Ale to próżna dla ciebie przestroga!~Ciebie 3027 1| zna pokoju - więc życzenie próżne!~Niechaj więc włażą w zakrwawione 3028 2| dziedzic sam to czuje,~Że opór próżny - więc kapituluje".~ ~Na 3029 4| kruże~Przechylcie, niech je próżnymi uczyni~Czas. - Wszak stawałem 3030 5| się wojsko przez burzany pruło~Jak prąd ogromny sumów lub 3031 1| Krytyków kupię z Grabowskim prymasem,~Reszta owczarzy moja. - 3032 4| uderzył~W dekę... co skrami pryskając odskoczy,~Pewnie by więcéj 3033 1| twoja pani? Teraz obłok prysnął!~Ach, widzę, jaką miałem 3034 3| promieni... Nazwałbym prządką~Arachną. - Muza moja sama 3035 2| szablę mu złoconą z ręki:~"Przebacz, wielmożny pan, jeślim ubliżył,~ 3036 5| serce~Za was czuć będzie, przebaczać bez miary.~Ikwo! płyń przez 3037 4| Byle mi tylko czytelnik przebaczył,~Że empirycznie, minąwszy 3038 1| w chwilę tak okrutną!~Ja przebaczyłam już - ale mi smutno.~ ~" 3039 5| Wiedząc, że jeśli mój grom nie przebodzie,~Litwin z Litwinem mię chwycą 3040 3| zasnę - zasnę - ha! - lecz przebudzenie?~Niech los i serca szaleństwo 3041 1| oryginał,~Góry uczynił do przebycia trudne,~Wężowe w skałach 3042 5| i zamyślone.~ ~Beniowski przebył Dniepr - gdy raz wieczorem,~ 3043 4| wieśniaczéj chacie, zmordowany,~Przebywszy morskie burze i bałwany.~ ~" 3044 4| myśli jak łez pełne kruże~Przechylcie, niech je próżnymi uczyni~ 3045 1| witał~Jak bóstwo: długim, przeciągłym westchnieniem,~Potém się 3046 4| Skrzydła nam wiatru nie były przeciwne~I nie ruszały włosów i odzienia.~ 3047 3| Tak owe białe gołębie, przeciwnie,~ ~Z lotu zrobiły taniec - 3048 5| Lecz dwa na słońcach swych przeciwnych - Bogi.~ ~ 3049 3| przestrasza.~Kościuszko przeczuł was krzycząc: "Skończona!"~ 3050 5| szeroki! - Jak złotego gila~Przedała kiedyś Włochom guślarycha.~ 3051 5| grobem zwycięstwo!...~Legnie przede mną twych poetów Troja,~ 3052 4| Żadną gawędą pieśni nie przedłużę,~Ale też z faktów wam nic 3053 2| Gdzie mój poemat? Moje przedsięwzięcie~Epiczne? Moja ariostyczna 3054 4| godzinę~Marzył, spokojnie przedumał nad wodą?~Któż miał czas 3055 1| mi, że jest między nami przedział~Fortuny. - Jestem nad przepaści 3056 2| życia, co z téj saméj przędzy~Winą się, dla nich ten rym 3057 4| księżyc przez drzewa oliwne~Przegląda blado jak słońce sumnienia,~ 3058 5| księżycowi,~Aby się w konia przeglądał kopytach,~Wonnemu jadę na 3059 1| jak róże, co się nad mur przegną~I mimo czujne ogrodowe stróże~ 3060 1| stawią na tuza~Cały majątek; przegrał go i plunął -~Lecz patrząc 3061 2| naszych wnętrzności, Maurycy~Przéjdzie, uczuje sercem każdą zmianę,~ 3062 5| mary, takie ładne!~ ~Takie przéjrzyste! świeże! żywe! młode!~Że 3063 1| nam - i wuja Sosenkę~Przekabacili już na swoją stronę.~Płakałam - 3064 2| się, dla nich ten rym i przeklęcie!~Niech swoją przyszłość 3065 3| Grobu ni sławy. - I to jest przekleństwo,~Które ja rzucam na nich! - 3066 1| czyni błyskawice,~A mym przekleństwom daje siłę grotów.~Czekajcie! - 3067 1| żyje,~I być ochrzczona przeklętą wodą,~Któréj pies nie chce, 3068 3| myślą modlić się - i nie przeklinać;~ ~On! i pustyni gwiazdy 3069 3| nie kładnę wszystkich, bo przekręcę~Albobym musiał kłaść po 3070 3| okopach,~Wzniósł rękę, czapkę przekręcił na ucho -~I działa jak psy 3071 3| brzmiała inna struna. - Więc przekryślę~Te strofy. - Dusza mi zagrała 3072 3| bezmowne owe dwie istoty~Przelały swoję myśl w serce człowieka,~ 3073 4| I tak jak łabędź ognisty przelata,~Pierś mając w ogniu i ogniem 3074 2| pływa,~Przez piękne bardzo przelatując śnicia,~Lecz późniéj pismo, 3075 4| nim moja młoda posłannica,~Przelatująca moskiewskie obozy~Jak głos 3076 5| tak smutno duszy,~Kiedy przeleci przez wszystkie równiny -~ 3077 5| jak aniołów mowa...~Aby przeleciał wszystka ducha skrzydłem.~ 3078 3| A zaś mu w duszę ognistą przeléję~Rozpacz, co wszystko łamie, 3079 5| Gdy warstwy ziemi otwartéj przeliczę~I widzę koście, co jako 3080 1| świstka~Wyłaził z gęby i przemawiał czule~Do pana zamku jak 3081 3| naszyjnikiem,~Taniec w gołębia lot przemienia dziwnie:~Tak owe białe gołębie, 3082 2| czułe,~Lecz wieszcza mogą przemienić w gadułę.~ ~A więc do zamku 3083 3| trafne -~Może w pokrzywy przemieniona Dafne,~ ~Może Minotaur i 3084 2| krzycząc: "Rozbójnicy!"~Przemierzył księdza od góry da dołu:~" 3085 2| bogato~I okiem wszystkie przemierzywszy domy,~Najlepszym z domów 3086 4| Ziemia przeminie i gwiazdy przeminą!~ ~"Patrz na mnie! - jestem 3087 4| twoje w niebie zginą,~Ziemia przeminie i gwiazdy przeminą!~ ~"Patrz 3088 3| lecz gorący". -~ ~Gdy tak przemówił, ksiądz Marek otworzył~Ramiona 3089 3| Bo widzi ostro i rogiem przenika; ~Szczęśliwa - gdybym dbał 3090 2| Potém spójrzała i dreszcz przeniknął. -~"< córo! pisz, - świadki 3091 4| warkocze~Dałam całować, przenikniona strachem,~Abyś mi u nóg 3092 3| pieśni, z myślami~Aniołów w przepaść lecących - te chóry~On słyszał, 3093 1| przedział~Fortuny. - Jestem nad przepaści brzegiem.~Usiądź - opowiem - 3094 5| pełen w sobie wielmożności,~Przepijał głośno do drugiego zdrowiem~ 3095 1| głos po łanach złocistych przepływał~I wpadał w ciemny las, na 3096 4| wierzył, lecz ja - wierzę.~ ~"Przepowiadając mówiła mi stara,~Że widzi 3097 5| tylko lizał,~Gości zaś zębem przerażał i białkiem,~Sądząc się w 3098 3| wtenczas was wszystkich przerażę.~Ległem jak czarny Sfinks 3099 4| groźnym~I był na twarzy przerażeniem biały,~I skry mu z oczów 3100 4| i sławy... choćby"... Tu przerwany~Był list dwoma plamkami 3101 2| Godzina była nocna i bez przerwy~Piał kogut, świece miały 3102 1| cuda! -~Koń Grzesia zaczął prześcigać panicza:~Na nim siedziała 3103 1| koniu, co go jak wicher prześcignął...~I wziął z Kaźmierza rąk 3104 1| trzeba dobrze nam myślą przesiąc,~Że dla niezgody słońc - 3105 3| giwerach,~Jak piorun, co gór prześladuje grzbiety,~Nie zaprobuje 3106 1| Boga skruszą - dręcząc.~ ~Prześliczna strofa! mógłbym zacząć od 3107 4| tumanią,~Dymnéj kurzawy przesłonięte złotem;~W kurzawie rycerz 3108 3| widział, lecz oparem~Wpół przesłonięty, blady, wojska w linii~Jak 3109 5| Co wielkich marzeń nie przestając snować,~Przez Dyktatora 3110 3| rymach malując jednę z tych przestałych ~Owoców, starą pannę, seraficznie ~ 3111 5| Ciebie nie czuł w natury przestrachu,~Na wielkim stepie albo 3112 3| też jedna! - Ha... to mię przestrasza.~Kościuszko przeczuł was 3113 3| język człowieka ~Hymny, przestrogi, pacierze i lekcje ~W diabelskim 3114 3| teraz z waszych korzystam przestróżek~I już nie ody piszę ani 3115 3| głupstwa, nieszczęścia, przesytów,~Bankructw, poezyj głupich, 3116 1| ojciec - ten stał jak mur na przeszkodzie.~ ~Mimo to jednak Aniela, 3117 2| spiski,~Bo wielkim rzeczom przeszkodzisz na świecie,~Rzeczom, co 3118 2| nim pasieka, szczęście, przeszłość, ona,~Kto wie - za kilka 3119 5| złota strzała Meleagra -~Przeszyje pióro pana Michała Gra . . . . . . . .  ~ ~" 3120 1| fugą~Z Warszawy - Wisłę przewędrował promem...~I mówi, że jak 3121 2| wszystkie ganki i komnaty~Przewiał ogromny wrzask: "Konfederaty!"~ ~ 3122 1| Zarażasz? - Nimfo! za twoim przewodem~Ja sam wędrówkę już odbyłem 3123 1| Nagle - zwolniła kroku przewodniczka,~Roześmiała się, zeskoczyła 3124 2| namoczył~Palec, i karty przewracał z pokorą,~Wiedząc, że duszę 3125 2| rozbiciem~I serce pękło, i burza przewyła...~Z wszystkiego, patrzcie, 3126 5| śpiewał;~Kiedy kląć zechce - przeze mnie kląć będzie;~Gdy zechce 3127 3| święcie wychowany doma,~Przeżegnał pełną robaczliwych strupów~ 3128 4| ku niemu karmelita bosy~I przeżegnawszy się Chrystusa znakiem,~Spytał: " 3129 1| Tajemniczą miał gwiazdę przeznaczenia,~Co go broniła jako częstochowski~ 3130 1| Widzę w tym jego gwiazdę - przeznaczenie!~I leciał jak wiatr, patrząc 3131 4| Sorrentu,~Co siekąc kryształ przeźroczysty, szklanny,~Ogień dobywa 3132 3| lecz chcę iść w zawody~Z przodkami, jako człek na sławę czuły~ 3133 5| złotą,~Potém nadętą dawnych przodków pychą,~Potém utkać Arachny 3134 5| strychą~Gniazdo jaskółcze przybite do drzewa,~Co w sobie słońcu 3135 2| regimentarskich,~Gdy mu przybito do rąk wyrok barskich.~ ~ 3136 2| Ten papier nagle do stołu przybity,~Dzieduszyckiego jęk - wzrok 3137 2| plotek~Szesnastoletnim się przybliżyć licom~Pozwólcie - zwłaszcza 3138 2| spuścił łeb - ksiądz się przybliżył~I wyjął szablę mu złoconą 3139 2| wymówki; i pod ulewą ognistą~Przybrała na się postać dziwnie czystą.~ ~ 3140 3| Hektora, Ajaksa, Orlanda;~Przybywa zamkom w porę do odsieczy;~ 3141 3| jak z dobréj wioski będzie przychód -~Tak młodość wszystko stroi 3142 4| Twa dusza znała to - i przychodziła.~ ~W gajach, gdzie księżyc 3143 4| koniowi nad głową,~Że mu z przyciętych uszu dwie czerwone~Trysły 3144 1| Precz z nim, lub jeśli przyczołgnie się żmija,~Pod Boga skrzydło 3145 4| Że empirycznie, minąwszy przyczynę,~Wdałem się w skutek rzeczy, 3146 1| Która im różne rozdaje przydomki,~A wiosną listkiem cyprysu, 3147 5| twój srebrny wianek?...~Przydybał ciebie ja, moja kraszanko!~ 3148 2| patrząc smutnie i fałszywie;~Przygotowała dla ojca uściski,~Dla guwernantki 3149 2| dziwnie czystą.~ ~Różane usta przygryzła zdradliwie,~Z oczu spuszczonych 3150 3| porównania szukaj)~On był przyjaciel wierny, a ja Tukaj.~ ~Ale 3151 1| jadać i być Akteonem,~I na przyjaciół wzdychać niewzajemność,~ 3152 4| tron odzyskał khan Giraj,~Przyjazny zawsze Polsce był khanisko;~ 3153 5| że w kurhanie leżę,~O! przyjdź na kurhan mój z psem i sokołem!~ 3154 4| grobie ramiona,~Kiedy ty przyjdziesz, do zbielałéj róży~Podobna, 3155 1| znowu mój syn będzie miał przyjemność~Z palestrą jadać i być Akteonem,~ 3156 5| Lecz rozmaitym będę dla przykładu.~ ~Chodzi mi o to, aby język 3157 2| Ta scena~Byłaby bardzo przykra dla téj panny,~Gdyby to 3158 5| od martwica~Dowiedzieć, przykuł brytana do słupa.~A pies 3159 2| zamczysku była.~Idź! - on przykuty łańcuchami w ścianie,~A 3160 3| przynajmniéj Andromed~Do skał przykutych srogimi żelazy,~Z warkoczem, 3161 5| czyni,~A drugi mu wieszcz w przyległym powiecie~Odparł: "Skąd, 3162 4| kończyć.~Więc pan Sawa lewe przymrużył oko i wycelił,~A zaś powszechnie 3163 5| teraz z mieczem pod ciebie przypadam!~Naprzód ci słońce pokażę 3164 2| za kołnierz spadnie przez przypadek~Syrius rzucony przez nią 3165 1| ugięty,~Bławatek każdy mu się przypatrywał~Ani się skarzył, choć kopytem 3166 2| Aniela uwiązała włosy,~Nie przypatrzyła się nawet - czy ładnie,~ 3167 4| oboje w małżeństwie ostygną,~Przypieczętować chciał - już lak naczubił,~ 3168 3| Do Alkoranu, gdzie stoi przypisek, ~Że w raju każda się gruszka 3169 3| a wszystkie umieszczę~W przypiskach)... mój bohater będzie czuły;~ 3170 1| I w sztambuch wklei albo przypnie szpilką;~Że twa peruka - 3171 2| być nie dosyć grzecznie!~ ~Przypomnę tylko, że ten paliwoda~Zdradą 3172 5| księżyca tylko karmi blaskiem,~Przypomniał sobie właśnie, że był głodny.~ 3173 5| mię chwycą w pazury.~Już przypomniawszy gniazdo me na wschodzie,~ 3174 4| wiedział, co centaurowie,~Przypomnieć musiał więc o Déjanirze~ 3175 3| jak dwa gołębie siostrzane~Przyprowadziły ze stepów obrońcę...~Mówiąc 3176 1| mieć będzie, wszystko mu przyrzekam,~Tylko o trochę cierpliwości 3177 2| pozytywki żywe,~A jednak, przysiągłbym, że niefałszywe?~ ~Czyście 3178 2| paszportem i t[ak] d[aléj].~Czy przysięgaliście jako upiory~Wrócić po śmierci 3179 4| zdroje,~Gdzie słońcu broni przystępu leszczyna,~I na murawie 3180 1| muzo! bieg krzywy~Tu nie przystoi wcale. - Miesiąc świeci,~ 3181 4| ptastwo~Indyjskie, imbier przysyłać, muszkatel,~Cierpi, że buty 3182 1| chorobą jest epidemiczną?~Skąd przyszłaś do nas? Co ci jest powodem,~ 3183 4| Przez którą Diwa widzi przyszłe rzeczy,~Mogła zastąpić we 3184 2| naszą!"~Tak mówiąc teścia przyszłego kolana~Ścisnął pod stołem, 3185 4| te stawy!~Jeżeli kiedy przywiodą cię boje~ do mojego zamku, 3186 3| Która go tańcem cudownym przywiodła,~Skoro dąb zagasł i ognista 3187 3| gołębie sztuką prawie diablą~Przywiodły tutaj. Znajdziesz śród czaharu~ 3188 3| Do tego życia, co mi dał, przywyknąć;~Iść co dnia drogą rozpaczy 3189 4| dzisiaj... każdy mi to pewnie przyzna,~Kto w oblężeniu jadł szczury 3190 1| trupów ukryć gęstwie,~Niż przyznać, że jest z tobą w pokrewieństwie.~ ~ 3191 5| biskupa?~Nie mogąc się od psa ni od martwica~Dowiedzieć, 3192 1| Nie wyszło jeszcze sześć psalmów Bojana,~Bobym te wszystkie 3193 2| Aby mu lizał wąs... za psami szalał,~Zalecał nawet dóbr 3194 1| wygrałby z szatanem~Niż z ową psiarnią wtenczas palestrantów:~Słowem, 3195 3| pokoju, wygody; ~Krytykom jak psom rzucam kilka kości,~Gryzą, 3196 2| intendentowi,~Ażeby chłopów psóm kąsać pozwalał,~Mówiąc zazwyczaj, 3197 2| Panna Aniela myśląc, jak psotę~I te wycieczki będzie ubierała~ 3198 3| może nawet młodość będą psuły -~Nie emigracją, bo téj 3199 3| Wyrzucające błysk, do żądeł pszczelnych~Podobny... Kule szumiały 3200 1| poranny,~Brzęczała wkoło pszczół zalotnych wieńcem~I ma kochanka 3201 3| wychodzisz spokojny~I widzisz pszczoły w słonecznym promyku~Lecące 3202 4| galop konia był jako lot ptaka.~A ta dzieweczka, by duch 3203 4| pliska sternikiem.~ ~"Ona ptakowi na ogonie siedzi~I prostą 3204 4| Który obiecał karmić nas jak ptastwo~Indyjskie, imbier przysyłać, 3205 2| Uczynił cukrem i ponętą ptaszą -~A miał na oczach swoich, 3206 4| niwy:~Lekko jak anioł, jak ptaszek wesoło,~Dzieweczka z dębu 3207 3| nowszy,~W którym gadają puchacze i żmije -~Co do mnie, prawda 3208 3| zdrowiem;~A teraz ciskam serce, puchar lśniący;~Słyszycie? Pękło. - 3209 2| Tracili ducha? wymowę? kolory?~Pugilares z paszportem i t[ak] d[aléj].~ 3210 3| Oto już słyszę z daleka pukanie~Z dział, z dubeltówek, z 3211 4| których rdza pada na kryształ puklerza!~Rzuć ten list - daj go, 3212 5| Naprzód ci słońce pokażę w puklerzu,~Przed słońcem ciebie z 3213 2| naprędce,~Kozaków przeciw panu Pułaskiemu.~Słusznie więc teraz zbladł 3214 3| to uszło na sucho,~Że pan Puławski jurysta ma ferie,~I zamiast 3215 1| kiedy w mroku~Adamaszkowych purpur stał jak z głazu~Kłaniającym 3216 1| świeciły papuże,~Rzymska, purpurą bramowana szata,~Przy ucztach 3217 2| dzisiaj twoją krwią zwalane~I purpurowe, i w ogień odziane.~ ~"Czy 3218 2| białemu.~I ów pan, cały purpurowy wczora,~Wyglądał jako statua 3219 5| Burzan, podobny do lasu,~Purpurowymi podpływał bałwany,~By morze 3220 3| zwiodły Go te królewskie purpury,~W które ja się tu, jak 3221 3| poznańskich, krakowskich purystów,~Paryskich kronikarzy, historyków,~ 3222 3| ubierał:~Niech popracuje albo puści żagle~Myślom - a ujrzy , 3223 5| potém zmiękczony,~Na wolność puścił znów antropofaga.~Lecz odtąd 3224 2| operze,~Gdy trupa ziemia puściła otwarta~Na muzykalny wieczór 3225 4| nawałnica;~W twoim ogrodzie pustym będzie wyła,~Gdy księżyc 3226 1| rycerz na świata zatargi~Puszczał się, takie proroctwo wyrzekła,~ 3227 2| zatrzyma półowie,~Jak gołąb puszczę za nią skrzydła chyże -~ 3228 1| głodne lamparty~Lub jako muły puszczone na trawnik,~Lub jak na duszę 3229 5| nadętą dawnych przodków pychą,~Potém utkać Arachny 3230 4| siodłem, który krew wyrzucał pyskiem.~Nie dając jednak najmniéjszego 3231 2| zdało się jéj, że świat cały pyta~I pokazuje palcem. - 3232 1| twarzy kochanka ciekawe,~I pytające się o własne losy.~Jéj ręka 3233 4| nikt - i nikt nie broni.~ ~"Pytałam dzisiaj staréj wróżki Diwy,~ 3234 5| That is the question!" Tu pytanie trzecie:~Komu ty jedziesz? - 3235 5| wracają Litwini?"~"That is the question!" Tu pytanie trzecie:~Komu 3236 3| nie dbał o nią. -~(O! hor[r]or! trzeci rym jest na żyrafę!~ 3237 3| napadł na wrogi~I jął ich rąbać tak, że poszli w nogi~ ~ 3238 4| Wdałem się w skutek rzeczy, w rąbaninę.~ ~Lecz wpadłszy muszę kończyć.~ 3239 3| awantur girlanda!~Rycerz mój rąbie, zabija, kaleczy~Na kształt 3240 2| proszę, bracia, nie panoszcie~Rabunkiem, zamek się nie poddał krwawy;~ 3241 2| panny,~Gdyby to zamiast racy był świt ranny.~ ~Lecz raca 3242 4| urągają? - nie wiem - i nie raczę~Gonić myślami te smętne, 3243 1| licea;~Ta miała często rączęta niebiałe,~A złość tak wielką 3244 4| rozciągniętymi jako ptak rączęty.~Z włosów, co były na głowie 3245 4| ciemne chmury,~A zaś aniołek, rączką rubinową~Dotknąwszy białéj 3246 5| swym - ni piu, ni meno -~W rączkach, które zakasane, gołe,~ 3247 1| kolanach; w dłonie~Wziął drżącą rączkę Anieli... Tu proszę~Włożyć 3248 2| niegramatycznościów~Lub niechaj raczy ze mną na spoczynek~Do księżycowych 3249 4| zdarzenie. - Bóg zachować raczył~Człowieka, a ja zeń zrobię 3250 2| przed nikim nie umie,~Że rad by się był rozsądzić granicznie~ 3251 3| szerokich bardzo szarawarach z radła,~Na których złota leżała 3252 5| Lud, co w niego wierzył,~Radość udaje, ale głowy zwiesił,~ 3253 3| jak złoty mój duch dobréj rady~Odgoni czarne cherubinów 3254 3| Ale ważniéjsze rzeczy radzi muza.~Oto już słyszę z daleka 3255 5| Widelec w ręku i Neptuna ramię,~Które do czarnych dymu 3256 5| grotą. - Obraz ten oprawić w ramy! -~Za Sawą wszedł koń w 3257 4| całuj" - krzyknął - "te rany czerwone,~Które Chrystus 3258 2| obwiedzione złotą.~W dole: Raphaël pinxit albo Giotto.~ ~W 3259 1| jegomości?~ ~"Święta Maryjo, ratuj! dziecko kona!"~Na to Beniowski 3260 3| Sta, viator!"~Wtenczas ratunku już ze śmiercią nie ma;~ 3261 3| obwijam, gdy mię w serce rażą,~Ażeby umrzeć z niewidzianą 3262 1| To porównanie pojąłbyś od razu,~Gdybyś go widział w złocistym 3263 4| gorzkie i słone,~Z których rdza pada na kryształ puklerza!~ 3264 3| dziewicza~Muza kochała się realnie. Roję,~Snię, tworzę; harfy 3265 1| był zwiedził Sybir sam, realnij,~Gdyby mi braknął gorzki 3266 3| Stał jak tchórz albo gazety redaktor.~ ~Lecz już nareszcie zbierał 3267 1| pan sędzia, zastawnik~I regent - niby trzy głodne lamparty~ 3268 1| potém swoich białozorów,~Regentowi dał charty, w rękę księżą~ 3269 2| Krwią, co wyciekła z rąk regimentarskich,~Gdy mu przybito do rąk 3270 2| wyjął szablę mu złoconą z ręki:~"Przebacz, wielmożny pan, 3271 3| srogo,~Bije po ręku jak rektorska linia -~Jeśliś ciekawy, 3272 3| robić wściekłą,~Że w téj religii, gdzie car - jest i piekło.~ ~ 3273 1| łbem łysym, gdzie jak z Rembrandta obrazu~Odstrzeliwało słońce; 3274 5| Danta i w Homera.~Wierzę w respublik jedynaka-syna - ~Mochnacki 3275 3| kwerendy~Wieszał - i przyszłą respublikę kształcił,~Bo Żydów palił, 3276 2| Paszkiewicz... domyślaj się reszty -~"Co? sam Paszkiewicz?" - 3277 2| Który dowodził wtenczas retorycznie,~Że schylić głowy przed 3278 1| Tam legiony zjadliwe robactwa:~Czy będziesz czekać, 3279 3| wychowany doma,~Przeżegnał pełną robaczliwych strupów~Gałąź - i wiatr 3280 5| Widzę, że nie jest On tylko robaków~Bogiem i tego stworzenia, 3281 3| Jednym girlandy czarne robią wrony,~Z drugich unoszą 3282 2| jawić,~Długie, błyszczące robiąc korowody,~Ilekroć łezkę 3283 5| nim? mów, cyganko!~Co ty robiła z nim przez cały ranek?~ 3284 5| Gięłam się jak wąż, cóż robiły pany,~Aby mnie słowem sczerwienić 3285 5| Potém utkać Arachny robotą,~Potém ulepić z błota, jak 3286 1| Mniszek pacierze, trumien robotnicy,~Mgła - za chmurą Pan 3287 1| Melancholio! nimfo! skąd ty rodem?~Czyś ty chorobą jest epidemiczną?~ 3288 1| miał z ochrzczenia~Imiona; rodne nazwisko Beniowski.~Tajemniczą 3289 3| Z Węgier albowiem moje rodowody~Prowadzę i mam hrabiowskie 3290 3| ja rzucam na nich! - ich rodzeństwo!~ ~"I niechaj będzie jakoby 3291 4| co jutro w dolinie~Będzie rodziła chwasty i lilije;~Dzbanem, 3292 1| pan ze swym sługą~Wyszli z rodzinnych progów - i na długo.~ ~O! 3293 1| dziewczę z białą szyją,~Była z rodziny dostatniéj A...wiczów...~ 3294 1| Włosy jéj długie, krucze, w róg zwinięte,~Ciężyły głowie 3295 2| kołpaki,~Konfederatki czapki i rogate,~I krągłe, i kapuzy, i pakłaki,~ 3296 3| nosoróg,~Bo widzi ostro i rogiem przenika; ~Szczęśliwa - 3297 1| glinki.~Tutaj pasterskie roił ideały -~Z których czytelnik 3298 3| Muza kochała się realnie. Roję,~Snię, tworzę; harfy używam 3299 1| Podobny do gwiazd migających roju,~Błyskał na kruczych włosach 3300 3| krytyka owa, która co rok ~Tyle wad w moich utworach 3301 1| smutny aktor, co z Hamleta rolą~Wyjdzie na scenę. Księżyc 3302 2| to, żem jest śmiały~Jak Roland, który wpół rozcinał skały.~ ~ 3303 5| kiedy z wieśniakiem po roli~Chodzi, szykowna i do lotu 3304 2| Boże! ileż bym stworzył romansów,~Gdybym chciał wszystkich 3305 1| Choć głowy stokroć bardziéj romansowe~I stokroć bardziéj ogniście 3306 1| Że nie wie, jak to mówić romansowie.~ ~Ja sam się dziwię, że 3307 1| Wpadam w opisy znów i w romansowość.~ ~Aniela miała cudowną 3308 3| Lecz panteista trochę i romantyk.~ ~A teraz prosto i bez 3309 2| O! tam poezja gotowa - Romeo!~Pożycz mi twoich słów rozpłomienionych.~ 3310 2| Pół-wariat, a pół-syn cezarów Romy;~Maleńki starzec, półłysego 3311 3| Muzy żałośne łzy nade mną ronią,~Bo muzy wiedzą, jakie do 3312 1| powycinał~I między róże, co rosły odludne,~Postawiał golce 3313 3| nakryte pokoje,~Gdzie laury rosną, pomarańcze kwitną;~Ktokolwiek 3314 3| przed tobą w nieskończoność rośnie,~Gdy wszystko tęczą, lecz 3315 2| równie szczęśliwa~Krytyka równe porobi odkrycia?~Nie wiem. - 3316 4| i wrzawy~Słyszałaś... w równéj zawsze strojny mierze...~ 3317 2| idei).~ ~Czy w poemacie tym równie szczęśliwa~Krytyka równe 3318 3| Trochę awantur własnych spod równika.~ ~Lecz nie... Sybirski 3319 3| Dają - od czego ja do równików~Biegłem unosząc zadziwione 3320 3| grodek zbrojny~O milę, na równinie działa w szyku,~Ataki, słowem, 3321 5| przeleci przez wszystkie równiny -~Z hymnem wiatrzanym, gdy 3322 3| naturze rzeczy~I płodzi równość niebieską na ziemi,~Druga, 3323 2| przedtem pan Starosta fukał~Na równych sobie, niższym dawał szlagę~ 3324 4| kwiatami, i za nią~Pędziły równym dwa gołębie lotem. -~Nie 3325 3| dwie perłowych łez zrobił równymi;~Spadały obie. Szkła czeskie 3326 4| niebezkarny! -~Wybrednie marząc w różach - kolor czarny.~ ~Dziś uleczony 3327 4| Kropelka, ani biała, ni różana,~Lecz każda waży i ważąc 3328 4| zaciągnięte długi;~Toż samo pan Różański, co Fabiusem~Jest w naszéj 3329 5| Jako duch ze mgły na słońcu różany,~Stanęli. - Burzan, podobny 3330 3| Sięgały jéj ust dziobki różanymi;~W oczach błękitnych przestrach 3331 2| Rozbiły kościół! - Pod jego rozbiciem~I serce pękło, i burza przewyła...~ 3332 3| serce twoje chwyta,~Waży, rozbiera. A prawdziwa lekcja,~Która 3333 1| gazowego skrzydła~Babki-konika rozbija i ginie,~Że w grobie leżąc 3334 4| A który jutro Bóg nogą rozbije.~Nośże ty ducha w téj cielesnéj 3335 2| stają piorunem odwagi -~Rozbiły kościół! - Pod jego rozbiciem~ 3336 2| Niebo, ta raca na gwiazdach rozbita.~I każda róża w ogniu, i 3337 5| morze blaskiem piorunów rozbite;~W burzanie wojska brzęczały 3338 3| niby brabanckie korunki,~Rozbłękitniło chropowate deski~Jak dla 3339 2| Kułakiem stuknął krzycząc: "Rozbójnicy!"~Przemierzył księdza od 3340 5| Włoch bił, bił! Oj! łza mi rozchyla~Palce, gdy myślę, jak ja 3341 4| wziął tak zrównoważoną,~Z rozciągniętymi jako ptak rączęty.~Z włosów, 3342 2| śmiały~Jak Roland, który wpół rozcinał skały.~ ~I teraz chciałbym 3343 1| lub Wandy,~Która im różne rozdaje przydomki,~A wiosną listkiem 3344 1| bardzo na późniéj trofea.~Rozdały wiele włosów, łez, podwiązek:~ 3345 1| godła~Służyć dwóm sercom rozdartym na wieki -~Wiodła go prosto - 3346 3| Jeśliś ciekawy, patrz rozdział: Opinia.~ ~O! autorowie 3347 1| twoim sercu żyję,~Kto nas rozdzielić chce - ten mię zabije!~ ~" 3348 3| księdza albo los oddali,~Rozerwie ręce, strwoży niewymownie,~ 3349 3| starą pannę, seraficznie ~Rozeskrzydloną w Bogu, bez rozwagi~Rzekł: " 3350 1| zwolniła kroku przewodniczka,~Roześmiała się, zeskoczyła z siodła.~ 3351 2| pola~I rozłabędzi wszystko, roześpiewi...~Jak smukła pełna słowików 3352 1| Świeże i jasne - i na okolice~Rozeszle wonie, co wszystko pochłoną. -~ 3353 2| napiszę Fausta.~ ~Jak się rozgniewam nad imaginacją,~Diabłowi 3354 5| zechce płonąć - ja będę rozgrzewał;~Ja go powiodę, gdzie Bóg - 3355 5| lot olbrzymich ptaków,~A rozhukanych koni On nie kiełza...~On - 3356 3| pochwycił znad trupów,~ ~Roziskrzył, stargał, skręcił i zwinąwszy~ 3357 2| kwartę,~Zmarszczył i czoło rozjaśnił wytarte.~ ~I rozjaśniony 3358 2| czoło rozjaśnił wytarte.~ ~I rozjaśniony znów do zamku pana:~"Starosto, 3359 2| cyprysów, modrzewi,~On się rozjęczy jak harfa Eola,~W róże się 3360 2| Zwalił to wprawdzie na króla rozkazy;~Ale się wyparł król, jak 3361 2| Nigdy się w myślów dzwon nie rozkołysał,~Idei żadnéj w nim nie było 3362 3| wielki - ani wędką~Sprośnych rozkoszy tu był ułowiony.~Zlituj 3363 1| nadskalni,~Podobni bogom rozkutym z łańcuchów,~W powietrzu 3364 2| jasność księżycowa,~Serce rozkwitłe, rozlatane pieniem.~O! gdyby 3365 2| wyleci za lasy na pola~I rozłabędzi wszystko, roześpiewi...~ 3366 4| wszystkie nasze łzy i krew rozlana~ policzone i nie ginie 3367 3| liści, próchno się w gwiazdy rozlata;~ ~Beniowski z ładną panienką. - 3368 2| księżycowa,~Serce rozkwitłe, rozlatane pieniem.~O! gdyby mogły 3369 3| dzióbki złączyły różane;~I rozleciały się w błękit na nowo,~Ważąc 3370 5| czasów.~Dumy wychodzą na rozległe pola,~Wpadają smutne w szum 3371 4| Gmachów gotyckich, biały blask rozléje~W te - gdzieśmy niegdyś 3372 5| jak Homer idę ślepy.~Ta rozmaitość może być pokrzywą...~I pieśń 3373 5| nie trafię i ładu;~Lecz rozmaitym będę dla przykładu.~ ~Chodzi 3374 1| wiedziesz prosto do szpitalu~Rozmarzonego. A nim się obudzi,~Już w 3375 3| wód kokietką, z nezabudką,~Rozmawia czyściéj lilia, pani stoków,~ 3376 2| prosta,~O rzeczach duszy rozmawiał jak Platon -~Na mózg wesołych 3377 5| zebrała co? - taj wiatr rozmiecie!"~ ~Sawa jak szatan zmarszczył 3378 1| okrył, że jest niezgrabny w rozmowie,~Że nie wie, jak to mówić 3379 2| Czas mu postawi zwierciadło różnicy,~Czas matematyk. Dziś serce 3380 4| nad głową~I znów ich konie rozniosły szalone;~Za drugim razem 3381 2| ja nie winien. Per Bacco!~Różnymi drogi mój poemat wiodę;~ 3382 2| Pociągnąwszy hausta,~Jak się rozogni myśl, napiszę Fausta.~ ~ 3383 4| takie dusze dzikie, smętne,~Rozokolone na niebie szeroko,~Błyskawicowe 3384 2| resztę grobu cyprysy ochylą.~Różom najbielszym jéj żałobę nosić.~ 3385 2| zażegła,~Zadyszała się - i różowa wpadła~W bramę, i wkoło 3386 3| w duszę ognistą przeléję~Rozpacz, co wszystko łamie, i nadziéję.~ ~" 3387 4| I chodzę tuląc do głębi rozpacze.~Wolałbym może już w grób... 3388 1| w takiéj chwili kochanek rozpaczny~Gorszy niż lwica Wirgilla 3389 4| poznali, że nie jest odwagą~Rozpacznym czynem skończyć żywot chory,~ 3390 2| Niech was bluźnierstwa nie rozpędza trwoga;~Ona umarła już. - 3391 5| Krzemienieckiéj Góry,~Ażeby weszła rozpędzić ciemną~Zgraję - i stanąć 3392 3| Wyjęta: serca nią wszystkie rozpieszczę,~A może nawet młodość będą 3393 4| Marek stary~I na kolanach rozpisywał listy;~A włożył na nos krzywy 3394 2| Romeo!~Pożycz mi twoich słów rozpłomienionych.~Zresztą już Ursę mam z 3395 1| cieśni~I skrzydeł mojéj muzy rozpostarcie~Tęczowym blaskiem was oślepi 3396 4| prostą drogę w chmurach rozpowiada.~Tak jeśli cię duch Chrystusa 3397 5| Jakbym ja w niebie na sztuki rozpryskał~Boga, a teraz kawałki spadały...~ 3398 1| niema,~Czarna, ogromna, rozrosła szeroko;~Był to krzesany 3399 3| odludną;~Co dnia uczucia rozrzucać, czuć, niknąć;~Co dnia krainę 3400 3| jaru szyję.~Tu nawet zimny rozsądek najzdrowszy~Słysząc, jak 3401 2| umie,~Że rad by się był rozsądzić granicznie~Z konfederacją... 3402 2| Bo się nadzwyczaj mój rym rozserdeczni.~Od serca mi jéj wiało tyle 3403 1| trawnik,~Lub jak na duszę rozsierdzone czarty~Wpadli, ogryźli i 3404 1| starymi panny,~Gdy na rozstajnéj drodze jaka stacja~I kamień, 3405 5| Jakoby z Niemnem w olbrzymiéj rozterce~Gadają. - Tyś zmusiła Niemen 3406 3| Które by kiedyś jego Bóg rozumiał,~I będzie jak ten dąb umarły 3407 2| chmurach się kryją. - Więc już rozumiecie,~Że Dzieduszycki nie miał 3408 2| Za takie rzeczy, nie rozumiem zgoła,~Dlaczego w Rzymie 3409 4| gorących ochłodzić,~Potém z rozwagą większą w ogień skoczą..."~ 3410 3| Rozeskrzydloną w Bogu, bez rozwagi~Rzekł: "Płeć zieloną miała 3411 1| zostawi~Tyle co bańka mydlana rozwalin,~A pewnie nie woń mirry - 3412 5| umiał.~Potém by, cicho mżąc, rozważał w sobie,~Że nie zapomniał 3413 2| białemi.~Pękło - popioły rozwiał wiatr po ziemi.~ ~Skończona 3414 5| stepy,~Jako ognisty koń z rozwianą grzywą,~Jak Ariost, nie 3415 5| szedł na wielki sąd, co kraj rozwidni;~Po drodze wstąpił do Arystokracji~ 3416 3| nitki mrówek, a na murze~Rozwijał się dym z harmat w białe 3417 1| twój łańcuch zjedzą?~Czy ty rozwiniesz twoje mściwe bractwa,~Czekając 3418 1| Błyskał na kruczych włosach rozwiniętych,~Właśnie jakoby złote światło 3419 4| księżyc pełny, jak srebrna różyca~Gmachów gotyckich, biały 3420 4| czerwone~Trysły fontanny; jak rubin się żarzą~W biegu, nadjechał 3421 4| chmury,~A zaś aniołek, rączką rubinową~Dotknąwszy białéj jak kamień 3422 4| krwawy~I ma na piersiach rubinowe pierze.~Jam czysty! Głos 3423 5| i kości;~Drugi otyły i z rubinowemi~Policzki, pełen w sobie 3424 5| odemknie łono i pokaże~Swój rubinowy wstyd i konieczną~Białego 3425 3| Tu kawaleria się wężowym ruchem~Z jaru wywija, zbiera, szczęka, 3426 1| z nimi!... Nie, ten brud ruchomy~Nie zna pokoju - więc życzenie 3427 1| Jedną maleńką wieś, pełną ruczajów,~ ~Pełną łąk jasnych, gdzie 3428 1| siedziała jakaś wiedźma ruda,~Gałąź pokrzywy miała zamiast 3429 1| I ścieżeczkę, pełną rudéj glinki.~Tutaj pasterskie 3430 5| szlachcica?~Czy była czaszką Rugieri biskupa?~Nie mogąc się od 3431 4| Że czasem jak wąż pośród ruin syka,~Czasem podobna do 3432 2| wyciąć - niech go kaci!~Z Rulhier[e]a pewnie jego czyn pamiętasz,~ 3433 4| Cała się zlałam łzami i rumieńcem -~Ty wiesz, ja zawsze kwiatowi 3434 4| nim łza gorąca toczy~I tak rumieni mnie jak twoje oczy.~ ~" 3435 5| kawał sarny; - już nie dawne runy~Śpiewał, lecz diabła żmujdzkiego 3436 1| synowie husarzy,~Którym krew ruska chorągiewki pierze.~Pan 3437 3| poety,~Jeśli pan Zbigniew na ruskich giwerach,~Jak piorun, co 3438 3| ptaków,~Albowiem ujrzał dwa ruskie giwery~I sześć pod dębem 3439 4| nie były przeciwne~I nie ruszały włosów i odzienia.~Między 3440 2| stoję, a te góry palcem ruszę~I na Moskali pójdą! - Kto 3441 5| zapachu~Uczuł, że jesteś, ani rwąc stokrocie,~Znalazł w stokrociach 3442 2| żegnali? klęczeli? włos rwali?~Tracili ducha? wymowę? 3443 3| sztucznie~Jak ową siedmią ryb Chrystusa ucznie -~ ~Tak 3444 3| zagadka~O sławie onéj i o rybach onych,~Nie mówię więcéj... 3445 5| morze,~Jak maszt łaciński u rybackiéj łodzi,~Czasem ujrzałeś, 3446 1| Przed nią się nieraz siwy rybak skłoni,~Gdy go na stawie 3447 1| słomki,~Lub wędkę rzuca w te rybek girlandy,~Które za każdém 3448 2| Biegnąc, jak gdyby była złotą rybką,~Która od wędki z dala plusk 3449 1| pije;~Jeśli masz z twoją rycerską urodą~Iść między ludy jak 3450 5| błękitach,~Na koniu stojąc rycerskim jak sława,~I goni mię w 3451 1| dobrze, wiernie wykowana rylcem - ~Że kto pił, zdał się 3452 3| nawet tworząc poetycznie,~W rymach malując jednę z tych przestałych ~ 3453 5| Albo poeta ucieszony nowym~Rymem nieznanym i błyskawicowym,~ ~ 3454 5| jakoby w nieskończonym rymie,~Odrzuca falom jedno - wielkie 3455 2| tysięcy.~Tu nie mam więcéj już rymu na "odyzm",~Co od włoskiego " 3456 1| kochanek jéj, jak Fingal lub Ryno,~W chmurach skłębionych 3457 2| dobrze mów!" - wykrzyka~Ryszard w okropnym bardzo monologu,~ 3458 3| czuły;~Już to nie będą moje rytmy wieszcze,~Ale esencja serc, 3459 1| Za nim koń drugi poszedł rżąc - a oni,~To jest nie konie, 3460 3| Okruszynami sławy. Rzecz to rzadka~Tak zły apetyt! w ludziach 3461 2| przy bramach,~Choć zimno, rzadko który w lisich błamach.~ ~ 3462 4| Jak Ladawiecki pan zdał rządu wodze,~ ~A sam zamyślał 3463 5| gołębiami,~Pies łasił się, koń rżał, ptaki gruchały.~Brylantowymi 3464 3| zechcę jeszcze w jasnowidzie~Rzec co ciemnego? Może wam pokażę~ 3465 2| szlachta go słuchała prosta,~O rzeczach duszy rozmawiał jak Platon -~ 3466 1| puszył.~ ~Zamek jego stał nad rzeczką Ladawą,~Na skale, a pod 3467 3| rzuconego w nieszczęścia rzekę,~Która z nas płynie do wieczności 3468 3| miłości uczyć! Gdzie jest rzesza? -~ ~Odbiegła. - Skarży 3469 1| Marylką -~Sawantka łzami rzewnymi wypierze~I w sztambuch wklei 3470 4| pada na kryształ puklerza!~Rzuć ten list - daj go, jak mówią, 3471 4| pełne serce moje!~Smutno mi rzucać te miéjsca, te stawy!~Jeżeli 3472 2| sekrecie,~Co powiedziałem: nie rzucaj się w spiski,~Bo wielkim 3473 4| straszne obloką~I w pioruny się rzucają namiętne~Lub nad Safony 3474 3| owionięty,~Piekielne rzeczy rzucający, święty.~ ~Niech się komedia 3475 2| księżycowych, woni,~Wód rzucających srebrne błyskawice~Spod 3476 3| złotymi~I z włosów dziwne rzucały promienie;~Bielutką miała 3477 3| dziewczątko~W błękitne próchien rzucona zarzewie~W grocie z promieni... 3478 3| czysta, Matko Boża!~Broń rzuconego w nieszczęścia rzekę,~ 3479 2| spadnie przez przypadek~Syrius rzucony przez nią lub Niedźwiadek,~ ~ 3480 2| haniebnéj waszmościów.~Jako Rzymianin z zamku ustępuję.~Mieć nie 3481 2| Już wyglądając dumnie jak Rzymianka,~Wyprostowana, sroga, trochę 3482 1| meszty świeciły papuże,~Rzymska, purpurą bramowana szata,~ 3483 5| bezpiórny;~Podobni z dala do rzymskich orszaków~Koło chorągwi albo 3484 3| leczy,~Katolikami zaludnia rzymskiemi,~A Żydom nic nie szkodzi, 3485 5| Rzekłbyś, że rodzi go królowa Saba,~Że z dawnych czasów spadł 3486 1| kości,~Które się na dzień sądny znów ułożą~I będą chodzić 3487 4| ten drugi,~Niech wie, że sądu dzień nadchodzi kłusem~I 3488 2| Rzymie nieszczęsne grzesznice~Sadzą do zamku świętego Anioła,~ 3489 5| zębem przerażał i białkiem,~Sądząc się w pana pałacu - marszałkiem.~ ~ 3490 1| na rzeczy ważniejszych sądzenie. -~Beniowski więc wpadł 3491 3| ostróg końce.~Widząc, że sądzić gotowi krzywo,~Rycerz 3492 2| obosieczny,~Ale bezczynny, sądzisz, żeś bezpieczny!~ ~"Gdyby 3493 4| rzucają namiętne~Lub nad Safony chwiéją się opoką;~Lubiłem 3494 1| ciebie tylko! dla ciebie samego~Ubrałam się tak w kwiaty - 3495 2| Ale życia, co z téj saméj przędzy~Winą się, dla nich 3496 4| swoje zaciągnięte długi;~Toż samo pan Różański, co Fabiusem~ 3497 1| jesteś ciepłym pierzem~Dla samolubów; tyś gwiazdą rycerza,~Bawełną 3498 1| róża polna błyszczy się samotna,~Gdzie brzozy jasnych 3499 1| Trochę - téj ciągłéj w życiu samotności,~Trochę - tych duchów ognistych, 3500 3| jasnéj życia wiośnie~Być tak samotnym jako pan Kazimierz;~Gdy 3501 2| siedział przy stole,~Przy samym panu Staroście, na prawo;~ 3502 2| Wyspą dla grubych naszych Sanczo Pansów,~Na któréj by się 3503 1| znakiem, że nie czytał~Pani Sand, że się byronicznym cieniem~ 3504 4| stara,~Że widzi ciebie w sankach z wieloryba,~A zaś przy


promi-sanka | sansk-szcze | szczu-wienc | wiern-zaszc | zatar-zywym

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL