| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Juliusz Slowacki Beniowski IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Piesn
4011 1| bagnach, gdzie potrzeba szczudeł,~Jam wtenczas bujał na młodości 4012 4| przyzna,~Kto w oblężeniu jadł szczury łub koty -~Że ten wiersz 4013 1| zdolnością natchnień bardzo szczycę~I tu pokażę, że nie jest 4014 1| liryzm zabija,~Że na Parnasu szczyt prowadzi stromy,~Kiedy czytelnik 4015 4| piramid czoła, z wulkanicznych szczytów,~Cierpię - lecz jeszcze 4016 4| Pomogłabym ci oczyma - do szczytu~Szczęścia i sławy... choćby"... 4017 2| księdzu Kiefalińskim znika~Szekspir; przyczyną jest trudność 4018 2| Jest to przestroga~Już nie Szekspira; na tym fundamencie~Moralność 4019 5| Wierzę sercem poganina~W rym Szekspirowski, w Danta i w Homera.~Wierzę 4020 2| smutnéj lutni pożegnania.~Szeptali długo jak wierzby płaczące,~ 4021 1| strasz się tylko trudności szeregiem,~Nie strasz się! jesteś 4022 3| habicie, a mara w żupanie,~W szerokich bardzo szarawarach z radła,~ 4023 2| kochanków młodość. - Mimo plotek~Szesnastoletnim się przybliżyć licom~Pozwólcie - 4024 3| Kazimierz. W owym drzewie~Od lat szesnastu zaledwie dziewczątko~W błękitne 4025 1| broniła jako częstochowski~Szkaplerz - od dżumy, głodu, od płomienia~ 4026 4| ksiądz podstawił pod usta szkaplerza.~"Te całuj" - krzyknął - " 4027 1| A twe koszule porżną na szkaplerze,~A twe papiery - choćby 4028 3| Ale esencja serc, prosto z szkatuły~Wyjęta: serca nią wszystkie 4029 1| szczęściem, stała z wodą szklanka,~Wzięła ją... drżące w szkło 4030 2| Włosy. Sadzawka była bowiem szklanna,~Można się było w niéj oczyma 4031 5| Ta, wywrócona, oczyma szklannemi~Zdała się żebrać u ognia 4032 4| kryształ przeźroczysty, szklanny,~Ogień dobywa błękitny z 4033 3| takiéj dyssekcji wynika~Jakaś szkodliwa materialność, sucha.~"Eureka!" - 4034 3| rzymskiemi,~A Żydom nic nie szkodzi, bo Żyd w mig się~Odradza - 4035 4| patrzał, jak chcąc sobie szkodzić,~Na ścianach tęczę tworzyli 4036 5| Litewska! Ty, co utworzyłaś szkołę!~Waza twa zawsze wytryska 4037 2| stromy,~Gdzie mieszkał szlachcic-pół, pół-król, pół-Kato,~Pół-wariat, 4038 2| spokojni.~Byli to wszystko szlachcice ubodzy,~Patryjotyczni bardzo, 4039 5| Ty wyrodna!~Z pierwszym szlachcicem cyganisz na jarze!"~Na to - 4040 4| Gdybym był panną, gdzieś, w szlacheckich dworkach~Pod owe czasy i 4041 4| Bar Moskali pastwą;~A choć szlachetne imiona nosicie,~Jest z was 4042 3| głów młodych błyszczała szlachetnie~Jak księżyc, kiedy się nad 4043 5| Że ja nikogo nie mam ze szlachetnych;~I próżno słowa wyrzucam 4044 1| Gdybyś go widział w złocistym szlafroku,~Z łbem łysym, gdzie jak 4045 2| równych sobie, niższym dawał szlagę~Licząc na swoją małość i 4046 5| zdrów, nie będę nadaremnie szlochać,~Jeśli, jak mówisz, kocham - 4047 1| znano wtedy jeszcze w Polsce szorów,~O które żony dziś mężów 4048 1| piękna, maleńka i biała~Za szorstką, silną biorąc rękę - drżała.~ ~" 4049 1| które lgną na łozę~Jak szpaki Danta: rzecz taka ponura,~ 4050 4| nieprawda? - O! gdyby ta szpara!~Gdyby ta jasna z dyjamentu 4051 3| Płeć zieloną miała jak szparagi".~ ~A jednak wielki poeta 4052 3| Ogniste zeschła kora miała szpary.~Z konarów liście na poły 4053 1| konfederatkę.~ ~Zapiął na piersiach szpencer z barankami,~Zawiesił burkę 4054 1| gwiazd, a sam księżyc był szperką, a głazy~Ludźmi. Więc jako 4055 2| Pozwolił nieraz Anieli szpicowi,~Aby mu lizał wąs... za 4056 1| Ale me serce jest miłośnym szpiegiem.~Nie mów mi, że jest między 4057 1| opalu,~Błyskają światła, szpitalnicy chudzi,~Mniszek pacierze, 4058 1| Zwłaszcza że wiedziesz prosto do szpitalu~Rozmarzonego. A nim się 4059 3| pomieścić haftowany złotem~Ów sztab, co dzieli naszych wodzów 4060 5| kołnierza mu szła żelazna sztaba,~Malowanymi natykana pióry.~ 4061 1| domem...~ ~Ach, tak jak sztaby, klub i wszyscy święci,~ 4062 1| łzami rzewnymi wypierze~I w sztambuch wklei albo przypnie szpilką;~ 4063 5| I widzę koście, co jako sztandary~Wojsk zatraconych, pod górnymi 4064 1| Balladyna krwawi,~Że w całéj sztuce tylko nie zabity~Sufler 4065 3| dzieli się tak cudownie i sztucznie~Jak ową siedmią ryb Chrystusa 4066 2| Myślał, że sen mu grał sztukę Mozarta,~Że Donżuana widział 4067 5| skały,~Jakbym ja w niebie na sztuki rozpryskał~Boga, a teraz 4068 4| Bo sam wyznawał, że w szturmaku onym~Widział przybitą kulę 4069 3| które ja się tu, jak przed sztyletami~Cezar, obwijam, gdy mię 4070 2| Widzi, że Sterczy w nim sztyletu głowa~W papier utkwiona, 4071 5| stokrociach i niezapominkach,~A szuka w modłach i w dobrych uczynkach,~ ~ 4072 3| w balladach porównania szukaj)~On był przyjaciel wierny, 4073 2| wosk, jak oczy, którymi go szukał~Pan Dzieduszycki; ale okazały~ 4074 3| tam pewnie jako marodery~Szukali w drzewie skarbów lub Polaków...~ 4075 3| zadumane,~Jakby straciły i szukały siebie,~Podobne zmarłym 4076 5| harfy Eola,~Zmięszane z szumem liścianych hałasów~Wychodzą 4077 4| unosić po świecie,~Niech szumi wino w twéj platońskiéj 4078 4| prorocze,~Wtóruje mi znów szumiąc liść jesienny.~Na próżno 4079 1| jęknął harfy tonem~I na szumiący jesion łzawo spojrzał.~W 4080 3| pszczelnych~Podobny... Kule szumiały po żytach,~Gwizdały, do 4081 4| usiędzie.~ ~Tymczasem z szumów żaglowych i waru~Myśli zhukanych 4082 4| Gdyby ta jasna z dyjamentu szyba,~Przez którą Diwa widzi 4083 2| nie walił,~Lecz w jedną szybę okien rzucił głazem.~Na 4084 5| Ej, ty na szybkim koniu!..." Daléj wiecie...~ 4085 2| Mimo to wszystko serce biło szybko;~Coś do téj główki wpadło 4086 2| kadłub, z okiem sowy~Na szyi zawsze nieruchoméj; składna~ 4087 5| dwa od słońca złote!~Me szyki w trawach tonące i ziołach!~ 4088 5| wieśniakiem po roli~Chodzi, szykowna i do lotu składna;~Widać, 4089 3| milę, na równinie działa w szyku,~Ataki, słowem, krotochwilę 4090 5| piórem z ognia jest dumnych szyszaków...~Wielki czyn często Go 4091 2| Chochlik często częstuję tabaką,~A gdy kichają, ja zaczynam 4092 1| świerki~Pójdą na krzyże i na tabakierki,~ ~"A twe koszule porżną 4093 5| sam, Pitagorze,~Z twoją tabliczką w ręku...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~. . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ ~ 4094 3| mig się~Odradza - patrz Tacyta o Feniksie.~ ~Atakowano 4095 3| Związana duszą Elsler lub Taglioni,~Gdy udaruje ją car naszyjnikiem,~ 4096 4| ożenionéj świécy,~I chmur z tajemnic twoich nie uchyla~Zdradziecką 4097 3| Znajdujesz, że jest jakaś tajemnica~W mgle, w któréj wiersze 4098 4| Wydała tę łzę, która z tajemnicy~Nie da się nigdy odedrzeć 4099 2| Długo po świecie, pielgrzym tajemniczy,~Chodziłem farby zbierając 4100 3| papiery,~Schowane bardzo tajemnie w sukience;~Potém zaczęła 4101 4| marsową postać.~A ksiądz: "O takąż rzecz chodziło świecką?~ 4102 1| że za bohatéra~Wziąłem takiego prostego szlachcica!~Oto 4103 5| skrzydłem.~Strofa być winna taktem, nie wędzidłem.~ ~Z niéj 4104 3| zaś gołębi para,~Która go tańcem cudownym przywiodła,~Skoro 4105 5| polecę!~Gołębie moje umiéją tańcować,~Na chleb zarobią, na cerkiewne 4106 3| nieśmiały;~Aż zmordowani obaj tanecznicy~Najmilsze z siebie dali 4107 5| Jak serce wroga na Odyna tarczy.~ ~Choć piękny ten las, 4108 2| na prawo;~Dobijał właśnie targu i na czole~Widać mu było 4109 1| raz nie graj w diabła i w Tatara".~ ~Tak mówiąc, za swą Diwą 4110 5| Proch zakrwawionéj przez Tatarów gliny,~W popiołach złote 4111 5| wędzić gęsi skrzydło~I po tatarsku zawijać kołduny -~Król perski, 4112 3| wystąpić jak aktor,~Stał jak tchórz albo gazety redaktor.~ ~ 4113 1| kościaną, był pozbawion woli~I tchu i czynił to, co godność 4114 2| takie sceny, odgrywane~W teatrze naszych wnętrzności, Maurycy~ 4115 3| to - cudne mam rzeczy~W tece! cudowna awantur girlanda!~ 4116 4| łonie~Suchego dębu odbiło tęczowie.~Był bój, naprzeciw siebie 4117 3| piersi jaskrawie~W ogień tęczowy. Z takim się kochaniem~Zapatrzył 4118 2| stawami.~Stawy - to tarcze z tęczowych kolorów,~Gdzie się łabędzie 4119 4| kłóci~Czarnych i złotych z tęczowymi grzywy -~A czyny twoje ktoś 4120 2| co?... Znowu błądzę~Jak Telimena, gdy wyszła na grzyby,~A 4121 3| Pieśni, dlatego że jakiś teolog~Krytyką mię chciał w kawałki 4122 5| cmentarz;~Coś na kształt Danta tercetów niéjasnych,~Do których trzeba 4123 4| promienny;~Czuję znów smutki tęskne i prorocze,~Wtóruje mi znów 4124 5| jedno źródło skrami~Padało z tętnem, léjąc się ze skały. -~Idyllę 4125 3| Gdyby mi teraz w serca mego tętnie~Nie brzmiała inna struna. - 4126 1| jak jęczenie dzwonu,~Jako tętnienia echo jęczał słabo,~A ręka 4127 2| śnił... lecz na piramidzie,~Tfu!... odebrałem list, że za 4128 5| powiedz, wracają Litwini?"~"That is the question!" Tu pytanie 4129 5| wracają Litwini?"~"That is the question!" Tu pytanie trzecie:~ 4130 2| czy ładnie,~Lękała się tknąć kwiatów pełnych rosy...~ 4131 2| łez, w białą chmurkę~Na tle przeszłości, w gwiazdę, 4132 5| harfiarze,~Którym dziś klaska tłum! - precz, mowo smętna,~Co 4133 3| jezuita - a ma draba,~Który tłumaczy na język człowieka ~Hymny, 4134 1| nowszy cud katolikowi;~A gdym tłumaczył, to panna Prakseda~Święta - 4135 2| wstrzęsła widząc ojca w tłumie,~Który dowodził wtenczas 4136 4| szalone;~Za drugim razem tnąc sztuką krzyżową~Beniowski, 4137 3| poszły i w kręgi, i w słoje~Tnące powietrze. Zrazu był nieszparki~ 4138 5| go chcę jeszcze, w głowę tnę piorunem,~Tak jakem wczora 4139 2| wykrzykniku~Hipogryfując, leci, tnie wyrazy,~Klnie, że wokoło 4140 5| Czarnoleski~Z mogiły powstał, toby ją zrozumiał~Myśląc, że 4141 4| się przed nim łza gorąca toczy~I tak rumieni mnie jak twoje 4142 5| Weń uwierzywszy z dwóch tomów zaczętych,~W emigracyjnych 4143 2| poił, dął, puszył, brał na ton,~A chociaż szlachta go słuchała 4144 2| arkadę skrzywiła,~Oczy w niéj toną - myślałbyś, że czyta,~Że 4145 5| złote!~Me szyki w trawach tonące i ziołach!~Tu Malczewskiego 4146 1| pan Kazimierz jęknął harfy tonem~I na szumiący jesion łzawo 4147 1| pluszczą śród spokojnych toni;~Albowiem w grocie Matka 4148 5| Sławiańszczyźnie bez echa toniecie,~Lub na koronę potrójną 4149 4| Dotknąwszy białéj jak kamień tonsury,~Wyciąga z głowy tęczę brylantową,~ 4150 3| Zmienia w kobiety, w ogień topi kruszce, ~Huryski widzi 4151 2| bez nadziei,~Jedne swe oko topiąc w Galatei.~ ~Nad tą sadzawką 4152 2| na niebie jeden - przez topole,~A drugi taki złoty księżyc - 4153 2| góry~Na czytelnika bladego tortury.~ ~Ocknięty zamku pan - 4154 4| całą noc - bławatek.~ ~"Nie trać nadziei nigdy! nigdy! Kto 4155 2| gdy cię żaden wiatr nie trąca.~ ~Lecz kiedy burza zawiéje 4156 1| ekspulsji.~Mało o to dbał (tracąc na chudobie,~Dzisiaj są 4157 3| piekielnych,~Lub po moskiewskich trącając jelitach,~Przebiegłszy całe 4158 3| Kręcił się, skrzydłem ją trącał nieśmiały;~Aż zmordowani 4159 5| porównań stary~Krasickim trąci i złoconą miedzią -~Więc 4160 2| żegnali? klęczeli? włos rwali?~Tracili ducha? wymowę? kolory?~Pugilares 4161 3| któréj ludzie do Kamczatki trafią.~ ~Na starość także napisał: 4162 5| szczepy,~Może do końca nie trafię i ładu;~Lecz rozmaitym będę 4163 1| gdy chodzi w zapasy~I chce traktować kogo jak szatana,~Co ma 4164 2| biała,~A okiem paląc jak transteweranka,~Biegła, jak wicher szła 4165 5| słońca złote!~Me szyki w trawach tonące i ziołach!~Tu Malczewskiego 4166 3| Przyniósł na ziemię, położył na trawie~I wkoło chodząc budził garłowaniem.~ 4167 1| Lub jako muły puszczone na trawnik,~Lub jak na duszę rozsierdzone 4168 2| z tym ukłonem uśmiech - treści zgubnéj.~ ~Mimo to wszystko 4169 1| I małe bardzo na późniéj trofea.~Rozdały wiele włosów, łez, 4170 5| przede mną twych poetów Troja,~Twe hektorowe jéj nie zbawi 4171 5| Kucharzem teraz był - i u trójnogów~ ~Wieszał... ach! nie już 4172 5| Chociaż Perkunas ma na kształt trójzębów~Widelec w ręku i Neptuna 4173 4| waćpanu.~ ~"Piszą mi - że tron odzyskał khan Giraj,~Przyjazny 4174 1| Czekając na tych, co pod tronem siedzą~I krwią handlują, 4175 1| Memnona~Wydobył jęki, i całe trosk brzemię~Takim westchnieniem 4176 1| jak ci ludzie borealni:~Troską i solą z łez gorących - 4177 1| włosy~A l'antique - barwy troszeczka bladawe,~Oczy skier pełne, 4178 1| kraina,~Co za pieniądze bab - truć nas zaczyna.~ ~O Polsko! 4179 4| chory,~Lecz uleczeni przez trucizn użycie,~Sercu zadawszy śmierć - 4180 4| jesienny.~Na próżno serce truciznami poim!...~Kochanko pierwszych 4181 1| Góry uczynił do przebycia trudne,~Wężowe w skałach ścieżki 4182 2| Szekspir; przyczyną jest trudność połogu~W stanie bezżennym - 4183 1| wiedział!~Nie strasz się tylko trudności szeregiem,~Nie strasz się! 4184 1| chudzi,~Mniszek pacierze, trumien robotnicy,~Mgła - za tą 4185 2| Klefta żądze,~Który chciał w trumnie mieć dla słońca szyby~I 4186 1| Myślałbyś, że się chyliła do truny,~Tak nawet małe usteczka 4187 3| czerwona~Kołysała się nad trupami dwoma,~Jak szatan, co chce 4188 2| Starosto, łaskawy!"~Tu pragnąc trupi głos nieco ożywić,~Pociągnął 4189 2| zbladł jako jarzęce~Świece, trupowi podobien białemu.~I ów pan, 4190 4| jedną.~ ~Twój czar nade mną trwa. - O! ileż razy~Na skałach 4191 2| I zatrzymany w niebie, trwał jak słońce.~ ~Anieli zdało 4192 1| tych duchów ognistych, co trwożą,~Palcami grobów pokazując 4193 3| wszedł do dębu rycerz, cała trwożna~Spłonęła, twarz jéj spłonęła 4194 1| śpiewa wichrom piekielny tryjolet,~Mając łzy w oczach - a 4195 5| Kiedym chciał zamknąć Sybir w tryjolety,~Muza została mi rymami 4196 4| przyciętych uszu dwie czerwone~Trysły fontanny; jak rubin się 4197 5| ogień palił się wesoło z trzaskiem;~Beniowski nie był to bohater 4198 1| pan Beniowski bujnie~Za trzech ludzi czuł - a więc żył 4199 3| dbał o nią. -~(O! hor[r]or! trzeci rym jest na żyrafę!~Muzy 4200 3| żył Don Kichot,~Nigdy by w Trzecim Maju nie urosły~Iluzje - 4201 3| Pełne piorunów usta, piersi, trzewa?~Może zamilknę jak lew, 4202 5| był pastuchem,~Wyganiał trzodę i wilki zagryzał,~Straszny 4203 4| Trzeba dać woły najleniwsze z trzody;~Dopóki każdy z was na koniu 4204 1| kochanków pod wachlarza trzonkiem,~Z których by żaden nie 4205 1| jak na moją mękę~Za ojcem trzyma. I ludzie, i bogi~Przeciwko 4206 2| Tak jest: obaczysz, lecz trzymaj w sekrecie,~Co powiedziałem: 4207 1| czerwona, bez pierza:~Za lejc trzymała swój - i lejc rycerza.~ ~ 4208 3| Zbigniewa na skrzydłach trzymane,~Jakby miłośne dając sobie 4209 2| zbrojni.~Widać, że byli trzymani na wodzy,~Bo ujrzeli ją 4210 3| przyjaciel wierny, a ja Tukaj.~ ~Ale ważniéjsze rzeczy 4211 4| krzyż drewniany~I chodzę tuląc do głębi rozpacze.~Wolałbym 4212 4| weźmie wszystkich was jak tuman śmieci.~Piszę to z głębi 4213 4| Nie widzę więcéj: jary się tumanią,~Dymnéj kurzawy przesłonięte 4214 3| Na pozłoconym kurzawy tumanie,~Która do dębu ze słońcem 4215 4| Spod żeber jego tą szablą turecką".~Tak mówiąc strasznie miał 4216 2| był - a karta była~Nożem tureckim do rąk mu przybita...~Boleść 4217 2| dzisiaj wyszyła Wallida,~Aby Turkiem był dla Abdul Meszyda". -~ ~- 4218 3| Greckorosyjskiéj; lecz co do mnie, tuszę~I powiem, strofy nie chcąc 4219 5| sitowiem.~ ~Ów pan wspaniałéj tuszy - trochę baba~Na twarzy - 4220 4| Żelazna niegdyś wola, dumna, twarda,~Gdybym nad sobą miał więcéj 4221 1| trzecie tylko z dziwnéj, twardéj wiary~W przyszłość, a czwarte 4222 2| gibko~Chwiała się, ogniem twarzyczkę zażegła,~Zadyszała się - 4223 2| Pan Sawa się zbrojnie~Z twoimi chłopy na moście potyka~ 4224 5| deszczu~I pokazałem, że na twojéj korze~Pęknięcie serca znać - 4225 3| nie hipopotamy,~Nie muł tworzący na Nilu oftalmie,~Nie dżuma, 4226 3| się realnie. Roję,~Snię, tworzę; harfy używam lub bicza -~ 4227 4| szkodzić,~Na ścianach tęczę tworzyli uroczą.~Światłość ich obu 4228 1| barankami,~Zawiesił burkę z tygrysimi łapy,~Wsiadł na koń, spojrzał 4229 4| Chwyciła za léjc - i na tylne nogi~Podniósłszy konia z 4230 5| chrapach~Jako egipski bóg na tylnych łapach.~ ~Lecz czy ta czaszka 4231 5| się rycerze,~Że nie śpi tyran, gdy łoże okrwawi~I z gniazd 4232 2| powoli léje i łagodnie,~Że po tysiącach lat, jak słońce wschodnie~ ~ 4233 1| zabiją,~To serce schłoszczą tysiącami biczów. ~Panna Aniela, dziewczę 4234 3| witał ~Ze sławą przyszłą i z tysiącem głośnych ~Awantur, pragnąc 4235 1| spoglądał z uśmiechem~Widząc tysiącznych róż otwarte łono.~Chata, 4236 3| Prowadzę i mam hrabiowskie tytuły,~Ale że jestem bez grosza 4237 1| Swe włosy czarnobłękitne ubiéra~Jakby sawantka albo czarownica,~ 4238 3| ktokolwiek je w księżyc ubierał:~Niech popracuje albo puści 4239 2| psotę~I te wycieczki będzie ubierała~W wymówki; i pod ulewą ognistą~ 4240 5| kasztelana,~Taj się żeń... Ja ci ubiorę w brusznice~Korowaj... Sama 4241 5| Wielki czyn często Go ubłaga, nie łza~Próżno stracona 4242 4| Ujrzał... a tu mu wcale nie ubliżę,~Bo wiem, że wiedział, co 4243 2| Przebacz, wielmożny pan, jeślim ubliżył,~Lecz zamek był nam potrzebny, 4244 2| Byli to wszystko szlachcice ubodzy,~Patryjotyczni bardzo, bogobojni,~ 4245 1| króla Stanisława~Mięszkał ubogi szlachcic na Podolu;~Wysoko 4246 3| darzy malowaniem!~Miłość ubrała mu piersi jaskrawie~W ogień 4247 5| lipami szumiał,~Słyszy, ubrany w dawny rym królewski,~Mową, 4248 5| cmuknęła i ptaki srebrnemi~Ubrawszy swoje wysmukłe ramiona~Pokłoniła 4249 1| i tym żyją, co ząb ich uchwyci~Na pięcie wieszcza. Kraina 4250 1| Co dziś byłoby wielkim uchybieniem!~Nieświatowością! znakiem, 4251 4| chmur z tajemnic twoich nie uchyla~Zdradziecką ręką nocy (styl 4252 2| odruzgu;~Szkło tylko - gałki uciekły do mózgu.~ ~Starosta spojrzał 4253 3| ową siedmią ryb Chrystusa ucznie -~ ~Tak że zostanie i zbiorą 4254 1| purpurą bramowana szata,~Przy ucztach często na łysinie - róże,~ 4255 5| łeb żelazny kładzie,~Choć uczty prostszéj nie było w Helladzie:~ ~ 4256 5| gwiazd krocie,~Ani też w uczuć młodości zapachu~Uczuł, 4257 2| wnętrzności, Maurycy~Przéjdzie, uczuje sercem każdą zmianę,~Czas 4258 1| takie proroctwo wyrzekła,~Uczułby w sercu coś - coś na kształt 4259 1| usteczka jaskrawe~Zbladły uczuwszy gorzkich łez piołuny.~Padła 4260 3| prawdziwa lekcja,~Która poezji uczy: jest dyssekcja.~ ~Szkoda, 4261 3| wskrzesza. -~O! chcę miłości uczyć! Gdzie jest rzesza? -~ ~ 4262 2| Pansów,~Na któréj by się uczyli ze sławą~Sylabizować. Lecz 4263 5| szuka w modłach i w dobrych uczynkach,~ ~Znajdzie - ja sądzę, 4264 1| widzę, że mi się poemat uda,~Że mi już muza swoich łask 4265 5| w niego wierzył,~Radość udaje, ale głowy zwiesił,~Bo wie, 4266 3| człowieka,~Coraz prędszymi udały się loty;~I wnet zrozumiał 4267 3| Elsler lub Taglioni,~Gdy udaruje ją car naszyjnikiem,~Taniec 4268 5| tylko strach i śmierć - udawał!~ ~Znajdziesz mnie zawsze 4269 1| piersi, w któréj serce nie uderza;~Jesteś latarnią nad morskim 4270 3| obłąkane, niezaspokojone!~Uderzam ciebie w złości. - Milcz, 4271 4| morskie burze i bałwany.~ ~"Ufaj mi, synu! jeśli wytkniesz 4272 1| mi smutno.~ ~"Czy ty nie ufasz, że ja zdołam jedna~Oprzeć 4273 1| Kłosek mu każdy dziękował ugięty,~Bławatek każdy mu się przypatrywał~ 4274 3| gdzieś w piekle gryzł jak Ugolino.~ ~Tymczasem wracam do powieści. - 4275 3| się dobrze wtajemniczą,~A ujrzą, żem jest coś - jak grecki 4276 2| téj strofie, powiem, że ujrzała racę.~ ~Była to owa raca 4277 5| rybackiéj łodzi,~Czasem ujrzałeś, że koń piersią porze~Trawy 4278 1| ciało wleźć albo w Mazura~I ujrzeć, jaką popełniłem zgrozę~ 4279 2| byli trzymani na wodzy,~Bo ujrzeli ją i stali spokojni.~Byli 4280 2| pieśń kończy obrazie.~Daléj ujrzycie zapalone miasta,~Szlachcica 4281 5| skrzydlaty i wypije:~Ani mnie ujrzysz! - ani ja wiem, kto ty,~ 4282 2| Za to cię Pan Bóg chciał ukarać chłostą~I gdyby nie ja - 4283 2| przyskoczył,~Lecz zdrajca za krzyż ukąsił zębami,~A potém ręką odepchnął 4284 2| Jak do pacierzy jął ręce układać;~Już się był począł przez 4285 2| Mówią, że w czterech dniach układam dramę.~ ~O Boże! ileż bym 4286 2| wszystkiego, co łudzi.~ ~Ów pan układny więc siedział przy stole,~ 4287 2| obrączki ślubnéj~I z tym ukłonem uśmiech - treści zgubnéj.~ ~ 4288 1| który~Każdą klamerką mię ukłuł jak szpilką;~Na niedźwiadkowe 4289 4| też z faktów wam nic nie ukradnę,~Bo wszystko godne jest 4290 2| Czy nie wiesz o tym, że na Ukrainie~Zaczęła się rzeź i szlachty 4291 2| piękny domów jest syredeń! -~Ukraińskie to słóweczko, nie moje.~ 4292 5| Boże! kto Ciebie nie czuł w Ukrainy~Błękitnych polach, gdzie 4293 1| zabijaństw~Wolałaby się w trupów ukryć gęstwie,~Niż przyznać, że 4294 5| burzanie wojska brzęczały ukryte.~ ~Czasem chorągiew wybiegła 4295 3| gotowy,~Tak piękny! w skały ukryty i w morze,~Żywy - lecz w 4296 5| Przez Dyktatora dał się ukrzyżować. -~ ~Wierzę, że powstał 4297 1| córką Boga~I siostrą jesteś Ukrzyżowanego.~Ciebie się żadna trucizna 4298 1| Kaźmierz jechał takim być ułanem -~Kłaniało mu się zboże 4299 1| niech nowi wystąpią rycerze,~Ułani, dawnych synowie husarzy,~ 4300 2| skrzydlatą,~Myślisz... że w niebo ulatujesz z chatą,~ ~Że porwał cię 4301 1| egipskich katakombach... ule;~Daléj posągi, którym koniec 4302 3| mara~Przed znakiem krzyża uleciała podła,~Owe gołębie, których 4303 4| skończyć żywot chory,~Lecz uleczeni przez trucizn użycie,~Sercu 4304 4| różach - kolor czarny.~ ~Dziś uleczony na pół - lubię róże~Takie, 4305 1| Zerwaniu chłopiąt i dziewcząt ulegną,~A potém gorzki los tych 4306 5| utkać Arachny robotą,~Potém ulepić z błota, jak pod strychą~ 4307 2| ubierała~W wymówki; i pod ulewą ognistą~Przybrała na się 4308 1| Ujrzał, że chwastem zarosła uliczka,~Między skałami - co mogą 4309 3| Sprośnych rozkoszy tu był ułowiony.~Zlituj się, Matko niebieskiéj 4310 1| się na dzień sądny znów ułożą~I będą chodzić skrzypiąc, 4311 1| namartwił się bardzo,~A umarł, choć był z tych, co śmiercią 4312 2| nie rozpędza trwoga;~Ona umarła już. - Jest częścią Boga,~ ~ 4313 3| rozumiał,~I będzie jak ten dąb umarły szumiał.~ ~"Będzie miał 4314 3| młodego zapędu,~Poszła ad umbra[s] i tam niech się stara~ 4315 5| młode!~Że po nich płakać nie umiałbym szczerze,~Lecz z nimi taniec 4316 2| schylić głowy przed nikim nie umie,~Że rad by się był rozsądzić 4317 5| taj polecę!~Gołębie moje umiéją tańcować,~Na chleb zarobią, 4318 3| Cóżkolwiek ma być - wszyscy umieramy!~A czy nad grobem gwiazdy, 4319 3| listach dopiero (a wszystkie umieszczę~W przypiskach)... mój bohater 4320 2| stole atramentem będzie;~Umocz tu pióro". Aniela pobladła;~ 4321 3| mię w serce rażą,~Ażeby umrzeć z niewidzianą twarzą.~ ~ 4322 3| Śmiechu na ustach nie mam ni w umyśle.~Wszystko prowadzi dziwnie 4323 4| łabędziéj marze~Z ognia i złota unosić po świecie,~Niech szumi 4324 3| czarne robią wrony,~Z drugich unoszą się z wrzaskiem, wygnane.~ 4325 3| ja aż do równików~Biegłem unosząc zadziwione słuchy:~I byłbym 4326 3| Gwiazdy się każdéj spyta, co upadła,~Jakie pryncypia ma, a księżyc 4327 3| zdrowe! - I wy, co bez głowy~Upadli z pańskiéj jak z niebieskiéj 4328 2| włosów przez grubą ciemnotę~Upadło właśnie z nieba tam, gdzie 4329 2| lirze,~Jakbym w alpéjskim upadłszy parowie~Spoczywał. - Miałem 4330 3| winne, temu winu,~Które upaja na śmierć, Potém wskrzesza. -~ 4331 4| konary,~Świerszcze sykały, upał był ognisty.~W dębie na 4332 1| Serca w miłości bowiem są uparte,~Choć głowy stokroć bardziéj 4333 3| igraszki~Chcieli zapalić dąb i upiec ptaszki.~ ~Znieśli już bowiem 4334 2| Gonią, podobne do srebrnych upiorów,~A na nie księżyc jasnymi 4335 2| Czy przysięgaliście jako upiory~Wrócić po śmierci przy księżycu 4336 1| ten kielich krwi octowy~Upomniał - i Grób zaparł się: że 4337 4| Warszawy~I córkę z walki uprowadzić pola. -~"O! mój Zbigniewie! 4338 1| Potém i konie wyprzedał z uprzężą -~Nie znano wtedy jeszcze 4339 2| Kto tu szczeka?~Kto tu urąga się z Bożego Ducha?~Kto 4340 4| klaszczą w ręce zadziwione?~Czy urągają? - nie wiem - i nie raczę~ 4341 2| Wiszących - romans w poemat urasta -~Coś w nim o królu będzie, 4342 2| słowa,~Serce wygląda jak urna z popiołem~W najtajemniéjszéj 4343 5| Koło chorągwi albo koło urny,~Gdzie smętne wodza popioły 4344 4| ścianach tęczę tworzyli uroczą.~Światłość ich obu owionęła 4345 4| Woniami, które były tak urocze,~Gdy w Anielinkach, pod 4346 5| Z ciemnego sosen wstałeś uroczyska;~A w ręku twym krzyż jak 4347 1| Jeśli masz z twoją rycerską urodą~Iść między ludy jak wąż, 4348 3| Nigdy by w Trzecim Maju nie urosły~Iluzje - na co dziś tak 4349 2| rozpłomienionych.~Zresztą już Ursę mam z Kasyjopeą,~Mam księżyc 4350 1| niego nie wyszły - lecz z urwanéj głowy~Ten polip odrósł i 4351 2| fałszywie;~Przygotowała dla ojca uściski,~Dla guwernantki podobne 4352 1| czerwoną,~Za tę ibisa rękę wnet uścisnął.~"Więc ty Irydą jesteś, 4353 5| drwi, a z psem swawoli.~Usiadłszy, włosy zrzuciwszy na łono,~ 4354 1| nad przepaści brzegiem.~Usiądź - opowiem - wszystko będziesz 4355 1| mózgu jak motyl na róży~Usiądzie - aż się kwiat listkami 4356 4| śmierć na żaglach okrętu usiędzie.~ ~Tymczasem z szumów żaglowych 4357 5| grzbiety~I miałem nieraz Dyjanę usłużną:~Kiedym chciał zamknąć Sybir 4358 1| zgiętych karków, niech mają usłużne,~W jadzie maczane pióra - 4359 4| iudicium! Nie ode mnie, sługi,~Usłyszy wtenczas sąd - lecz przed 4360 4| oblubieńcem~Chrystus. - Uśmiechnij się słońcu złotemu,~Bo mi 4361 2| począł przez słowa miodowe~Do uśpionego na pół serca wkradać,~Już 4362 5| dzika,~Zawiera bolu, gdy się uspokoi~I kraj przeszłości myślami 4363 5| włożyła strzemiono.~ ~Kozak ustąpił i nie mówiąc słowa~Pędził 4364 2| było nowéj;~Najnowsze z ustek różanych wysysał;~I teraz, 4365 2| Jako Rzymianin z zamku ustępuję.~Mieć nie będziecie nawet 4366 4| powieścią służę~I w żadne więcéj ustępy nie wpadnę,~Żadną gawędą 4367 4| pękła,~Gdy się dotknąłeś usty moich włosów...~Pomnisz, 4368 1| miała kształty święte~I uświęcone snycerską powagą,~Smukłe, 4369 2| i pakłaki,~I owe jeszcze uszami skrzydlate,~Co ekonomów 4370 2| Tak pragnę córkę twoją uszczęśliwić,~Wierzaj mi i bądź, Starosto, 4371 3| chłopach;~Szczęsny, któremu to uszło na sucho,~Że pan Puławski 4372 5| Wieniec z barszczowych uszów; o nagrodo!~Że mi ją kiedyś 4373 5| przodków pychą,~Potém ją utkać Arachny robotą,~Potém ulepić 4374 2| sztyletu głowa~W papier utkwiona, więc jak piorun chyża,~ 4375 4| Niechajże sobie trochę krwi utoczą,~To może nadto gorących 4376 2| Siwy ten sęp z okiem jędzy~Utonął teraz już w dziéjów odmęcie;~ 4377 2| jeśli ich pod lodem~Car nie utopi - łatwiéj ujść latarni.~ 4378 2| Całą oślepił. - Nim oddech utracę~W téj strofie, powiem, że 4379 4| PIEŚŃ CZWARTA~ ~Dąb utrudzone opuścił konary,~Świerszcze 4380 4| gorąca! że też ja nie mogę~Utrzymać nigdy między wami zgody!~ 4381 3| co rok ~Tyle wad w moich utworach wytyka ~Jako ostrowidz lub 4382 5| Hipokreno~Litewska! Ty, co utworzyłaś szkołę!~Waza twa zawsze 4383 3| węże się doń zbiegać będą.~Utyje kiedyś na chlebie wygnania~ 4384 4| duch o północy,~Już nie uważał na księdza gawędę,~Ale otworzył 4385 2| spały na dnie.~Panna Aniela uwiązała włosy,~Nie przypatrzyła 4386 4| senne łzami mruży,~Róże uwiędły - czara wychylona,~I pieśń 4387 3| świetnie~I pięknym srebrem uwieńczona głowa~Pośród głów młodych 4388 5| tych, co bezwstydni.~Weń uwierzywszy z dwóch tomów zaczętych,~ 4389 3| czytał, ~I widział ją tak uwitą jak wianek~Z dni szafirowych, 4390 2| Mówiąc zazwyczaj, że to psy uzdrowi~Od bolu zębów, a stąd od 4391 4| Lecz uleczeni przez trucizn użycie,~Sercu zadawszy śmierć - 4392 1| mi już muza swoich łask użycza;~Więc daléj! wieszczów galopem 4393 3| Roję,~Snię, tworzę; harfy używam lub bicza -~I to jest moja 4394 4| buty dziś je obywatel!~ ~"Venit iudicium! Nie ode mnie, 4395 3| na grobie wyrżną: "Sta, viator!"~Wtenczas ratunku już ze 4396 3| wędzidłem,~Póki nie gonił - wabiły go skrzydłem.~ ~Lecz gdy 4397 1| trzysta~Kornych kochanków pod wachlarza trzonkiem,~Z których by 4398 4| słuchaj: ważną misją dam waćpanu.~ ~"Piszą mi - że tron odzyskał 4399 3| owa, która co rok ~Tyle wad w moich utworach wytyka ~ 4400 1| Ciężyły głowie swą jedwabną wagą.~Ta sama głowa miała kształty 4401 2| Spiorunowany ksiądz się w proch nie walił,~Lecz w jedną szybę okien 4402 1| wieszczów ta bez twarzy~Walka, jak w dawnéj Skandynawów 4403 4| jechać do Warszawy~I córkę z walki uprowadzić pola. -~"O! mój 4404 2| Nie znano jeszcze wówczas Wallenroda~I kończył jak pies, kto 4405 2| Krukowiecki jest miasta Wallenrodem,~Demokratycznym jest Gurowski. - 4406 2| Wallenrodyczność, czyli wallenrodyzm,~Ten wiele zrobił dobrego - 4407 2| Które mu dzisiaj wyszyła Wallida,~Aby Turkiem był dla Abdul 4408 1| oczkiem jakiéj Marysi lub Wandy,~Która im różne rozdaje 4409 2| to gwiazd kryształowych wanna,~I rybki się w niéj zaczynały 4410 2| wspomniał ani raz o krwawéj wannie,~Którą chciał sprawić dla 4411 5| stój... Od imion własnych~Wara! z téj strofy zrobiłabyś 4412 5| Leży i w maśle na patelni warczy~Jak serce wroga na Odyna 4413 1| I łzami się już zalewają wargi!~Lecz gdyby jaka nimfa w 4414 3| przykutych srogimi żelazy,~Z warkoczem, który wisi jak u komet -~ 4415 3| spod owych skrwawionych warkoczy~Próchno świeciło się w dębie - 4416 5| jest ogromnéj miary!~Gdy warstwy ziemi otwartéj przeliczę~ 4417 4| tu mnie nie dościgną~Iksy warszawskie) kochanków zaślubił~I nim 4418 4| Tymczasem z szumów żaglowych i waru~Myśli zhukanych jest harmonia 4419 2| mówił nieustannie,~Pokręcał wąsa, zarzucał wylotów;~Lubił 4420 2| mnodzy,~Różnego stroju, wąsaci i zbrojni.~Widać, że byli 4421 2| Podczas téj mowy twarze się wąsate~Pokazywały w podwojach, 4422 1| polskie domy,~Pijące gardła, wąsy, psy, kontusze;~A nade wszystko 4423 5| podniesione śmiecie~Gnacie. - Znam wasze porty i wybrzeża!~Nie pójdę 4424 2| księdza od góry da dołu:~"Waszeć byś lepiéj modlił się w 4425 4| Piszę to z głębi żalu do waszeci".~ ~Takie ksiądz pisał listy 4426 2| Przeciwko zdradzie haniebnéj waszmościów.~Jako Rzymianin z zamku 4427 3| dzieliły Styksy;~A teraz z waszych korzystam przestróżek~I 4428 2| muzy-dziewice!~Zarumienieniem waszym ucieszony,~Wracam do bajki 4429 5| Ty, co utworzyłaś szkołę!~Waza twa zawsze wytryska Kameną,~ 4430 3| i młody,~Niewiele sobie ważę te bibuły~I pergaminy; lecz 4431 3| błękitnych przestrach wziął na ważki~I dwie perłowych łez zrobił 4432 4| mówią, szatanu -~A słuchaj: ważną misją dam waćpanu.~ ~"Piszą 4433 3| wierny, a ja Tukaj.~ ~Ale ważniéjsze rzeczy radzi muza.~Oto już 4434 1| twą łaskę~Nadal, na rzeczy ważniejszych sądzenie. -~Beniowski więc 4435 3| będę... lodowaty,~Dlatego wchodzę w styl nowych poetów.~Słyszycie, 4436 5| Które do czarnych dymu wchodzi kłębów~Jak ów wąż, co chce 4437 1| Tęczowym blaskiem was oślepi wcześniéj,~Niż miałem zamiar. Suszę 4438 4| empirycznie, minąwszy przyczynę,~Wdałem się w skutek rzeczy, w rąbaninę.~ ~ 4439 1| Święta - aniołek jezuicki, wdowi -~Jak na kazaniu siedziała 4440 2| róże się same jak dryjada wdrzewi,~Głosem wyleci za lasy na 4441 1| gadkę,~Powiem, że tylko wdział - konfederatkę.~ ~Zapiął 4442 3| jak człowiek wielki - ani wędką~Sprośnych rozkoszy tu był 4443 1| gra lub wiąże słomki,~Lub wędkę rzuca w te rybek girlandy,~ 4444 2| była złotą rybką,~Która od wędki z dala plusk spostrzegła;~ 4445 2| pieśni jako proba~Wcale nie według mego serca - ale~Ponieważ 4446 1| świéczka,~Patrząc, gdzie go ta wędrówka zawiodła.~Ujrzał, że chwastem 4447 1| za twoim przewodem~Ja sam wędrówkę już odbyłem śliczną!~I jestem 4448 4| włócznię z miedzy,~Prosto wędruje i w gniazdo upada -~Gdzieś 4449 5| pioruny.~Wybornie umiał wędzić gęsi skrzydło~I po tatarsku 4450 3| dam, na honor hrabi!~ ~"Z Węgier albowiem moje rodowody~Prowadzę 4451 4| więc ciszą i z taką powagą~Wéjdziemy kiedyś w elizéjskie bory;~ 4452 3| czasów Kraka.~ ~Dochodząc wéjścia nasz młokosik rzeski~Usłyszał 4453 5| i tych, co bezwstydni.~Weń uwierzywszy z dwóch tomów 4454 3| drzewo spadły dwa ptaszki Wenery.~Beniowski w galop szedł 4455 1| marmurową nagą~Florencką Wenus, nie weźmie za fraszki~Tego, 4456 1| poematu ekspozycją zwlekam,~I weny ducha lekkiego nie płoszę,~ 4457 1| rozpaczy kończą tak jak Werter w Götym.~ ~Więc z drugiéj 4458 2| rozmawiał jak Platon -~Na mózg wesołych ludzi wielka chłosta! -~ 4459 1| swych na wiek wieków runął,~Westchnął! - i wzniosła mu się w piersiach 4460 1| zmarszczył - i znów błysnął.~ ~Westchnąwszy jechał daléj brzegiem jaru,~ 4461 2| szeroko.~Ach! nieraz szczerze westchniecie z litości,~Widząc, jaki 4462 3| tych dumkach twoje latają westchnienia;~Potém z tych wszystkich 4463 1| lecz nasz rycerz z Diwą,~Weszli w lepiankę pochyłą i krzywą.~ ~ 4464 5| żłobu po siano.~ ~Za Sawą weszło dziewczę z gołębiami,~Pies 4465 3| pocałunki...~Ciemny był wewnątrz dąb, ciemnoniebieski,~Bo 4466 3| Słyszycie? Pękło. - Teraz mi węzgłowiem~Jedno kobiece serce; jestem 4467 5| A gdzieś rusałki srebrne wezmą sobie~I pochowają w śpiewającym 4468 1| dzieci,~Że ma koń ze mgły, z wężów srebrnych bicze,~Skrzydła 4469 1| uczynił do przebycia trudne,~Wężowe w skałach ścieżki powycinał~ 4470 2| Figurka, uśmiech i ukłon wężowy;~Grzeczność, co w takim 4471 1| wieszcza. Kraina niczego!~Pełna wężowych ślin, pajęczych nici~I krwi 4472 2| do piwnicy.~Panna Aniela wezwała opieki,~Nabożną będąc, u 4473 2| rozserdeczni.~Od serca mi jéj wiało tyle woni~I tyle światła, 4474 5| Leci, wichrami płaczącymi wiana,~Jakby nie ludzi ustami 4475 3| krzemiennym jarze,~Bo z wiatrem ów liść łopotał straszliwy~ 4476 5| wszystkie równiny -~Z hymnem wiatrzanym, gdy skrzydłami ruszy~Proch 4477 1| Z nimi w zielone gra lub wiąże słomki,~Lub wędkę rzuca 4478 5| a ludzka niedola~Leci, wichrami płaczącymi wiana,~Jakby 4479 1| igra z błyskawicą~I śpiewa wichrom piekielny tryjolet,~Mając 4480 1| z rodziny dostatniéj A...wiczów...~Kochała wiernie - wierność 4481 5| ma na kształt trójzębów~Widelec w ręku i Neptuna ramię,~ 4482 3| w korze~Zda mi się pełne widm, pokus i gwaru...~Pełne... 4483 3| kościoła~Zmienione w blade widmo i w anioła;~ ~Ktokolwiek 4484 1| Kłaniającym się ludziom na widoku~I stał jak martwy, niczym 4485 1| asindziéj,~Że się nie mogli widywać gdzie indziéj...~ ~Zwłaszcza 4486 1| mimo ojcowskie czuwanie -~Widywała się ze swoim Zbigniewem.~ 4487 1| Kronika milczy, czy to widywanie~Odbywało się pod jaworu 4488 5| zwycięstwo -~Ludzie nie widzą we mnie, tylko męstwo.~ ~ 4489 4| bory;~My, cośmy ziemię tę widzieli nagą,~Przez piękne niegdyś 4490 5| go w piersi uderzył.~Czy widzieliście? i on ma piołunem~Zaprawne 4491 1| Chata, nakryta prostéj słomy wiechem,~Ścieniona lipy ogromnéj 4492 5| szybkim koniu!..." Daléj wiecie...~Wieszcz wielki sobie 4493 2| otwarta~Na muzykalny wieczór i wieczerzę.~Tak trudno było pomiarkować 4494 3| Narzędzie pieśni, bolu, wiecznie drżące~I obłąkane, niezaspokojone!~ 4495 5| przebył Dniepr - gdy raz wieczorem,~Kiedy już księżyc wstawał 4496 4| i ważąc wyjedna~Światło wieczyste. Idź więc w imię Pana!~A 4497 4| O którą srogi bój obaśmy wiedli.~O taką się rzecz bijemy 4498 1| gorzki los tych niewiniątek~Więdnąć na włosach i sercach dziewczątek;~ ~ 4499 3| jestem jako wieszcz wszystko wiedzący.~Krwią do was piłem, moim 4500 3| nie dbam i nie stoję,~Aby wiedziano, czy moja dziewicza~Muza 4501 1| głupstwem ludzi!~Zwłaszcza że wiedziesz prosto do szpitalu~Rozmarzonego. 4502 5| pokłoniona~Jak brzoza, listki wiéjąca złotemi,~Wstała i nogą jakiś 4503 1| harbuza~I z nadziei swych na wiek wieków runął,~Westchnął! - 4504 5| królewski,~Mową, którą sam przed wiekami umiał.~Potém by, cicho mżąc, 4505 1| dwóm sercom rozdartym na wieki -~Wiodła go prosto - prosto - 4506 5| włóczył! -~ ~A sąd zostawię wiekom. - Bądź zdrów, wieszczu!~ 4507 1| godność indywidualną~Dbasz wielce - co byś więc powiedział 4508 5| Policzki, pełen w sobie wielmożności,~Przepijał głośno do drugiego 4509 4| widzi ciebie w sankach z wieloryba,~A zaś przy tobie stoi jakaś 4510 5| jasny, chmurny;~Tam daléj wieńce podróżników ptaków,~A drop