| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Juliusz Slowacki Beniowski IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Piesn
5011 1| Kiedy nasz rycerz na świata zatargi~Puszczał się, takie proroctwo 5012 5| co jako sztandary~Wojsk zatraconych, pod górnymi grzbiety~Leżą - 5013 1| Beniowski więc wpadł w szatańską zatrzaskę,~Widzę w tym jego gwiazdę - 5014 3| pokus i gwaru...~Pełne... Zatrzymaj mię, potężny Boże!~Bo gotów 5015 3| nad Barem~Beniowski się zatrzymał na wyżyni.~Na koniu stał 5016 2| płomienistych zaokrąglił końce,~I zatrzymany w niebie, trwał jak słońce.~ ~ 5017 2| Takich dwa, a me serce tak zatwardzą,~Że nezabudką już ani bławatkiem~ 5018 2| skrzydła chyże -~A tu mi ręce zawiążcie na głowie~I twarzą bladą 5019 3| tam światło takie jak w zawiei,~Gdy księżyc świeci w mgle - 5020 2| trąca.~ ~Lecz kiedy burza zawiéje i zruszy~Z filarów ciebie, 5021 5| choćby zwierzęca i dzika,~Zawiera bolu, gdy się uspokoi~I 5022 5| W popiołach złote słońce zawieruszy,~Zamgli, sczerwieni i w 5023 1| piersiach szpencer z barankami,~Zawiesił burkę z tygrysimi łapy,~ 5024 5| gęsi skrzydło~I po tatarsku zawijać kołduny -~Król perski, który 5025 2| Ta strofa ma pewną zawiłość,~Któréj nie lubię, lecz 5026 1| Patrząc, gdzie go ta wędrówka zawiodła.~Ujrzał, że chwastem zarosła 5027 3| niż tu - gdzie tyle błędu,~Zawodów, głupstwa, nieszczęścia, 5028 3| pergaminy; lecz chcę iść w zawody~Z przodkami, jako człek 5029 1| Prawda, że dobrze mi tak bez zawoja? -~Ja nie ubrałam się dla 5030 1| niewarte;~Że lepiéj serce zawrócić niż głowę,~Serca w miłości 5031 1| swój - i lejc rycerza.~ ~W zawrocie głowy rycerz wlepił oczy~ 5032 5| obszarpanym uchem,~Gdzie krew zawrzała, jakby kto ponizał~Korale; 5033 4| ktoś na harfie nuci...~Że zawrzesz z królem indyjskim przymierze...~ 5034 1| stokroć bardziéj ogniście zażarte,~I często widząc, że na 5035 2| zwłaszcza gdy chłopiec-podlotek~Zazdrości skrzydeł dwu synogarlicom~ 5036 2| Chwiała się, ogniem twarzyczkę zażegła,~Zadyszała się - i różowa 5037 2| psóm kąsać pozwalał,~Mówiąc zazwyczaj, że to psy uzdrowi~Od bolu 5038 5| Troja,~Twe hektorowe jéj nie zbawi męstwo.~Bóg mi obronę przyszłości 5039 4| strzelisty ~Afekt i łaska Pana Zbawiciela~Z wami..." W nawiasie: " 5040 1| Za groblą kościół Panny Zbawicielki~Z trzema wieżami baniastymi 5041 4| głowę,~I kładzie na nią zbawienia koronę...~Także więc krwawym 5042 3| mnie jak harfę ruszy:~Będę zbawiony! dumny, bezpokutny. -~Ale 5043 3| odpychania~Ludzi - a węże się doń zbiegać będą.~Utyje kiedyś na chlebie 5044 4| Kiedy ty przyjdziesz, do zbielałéj róży~Podobna, zasnąć. - 5045 2| tajemniczy,~Chodziłem farby zbierając do dzieła,~A teraz moja 5046 3| redaktor.~ ~Lecz już nareszcie zbierał się do lotu,~Chciał biec, 5047 5| noszę, ja zapalam słupy,~Ja zbieram, grzebię i obmywam trupy.~ ~" 5048 1| Widywała się ze swoim Zbigniewem.~Kronika milczy, czy to 5049 4| uprowadzić pola. -~"O! mój Zbigniewie! nie miéj ty obawy" -~Pisała 5050 5| teraz kawałki spadały...~Jam zbił - lecz cóżem dziś u ludzi 5051 3| ucznie -~ ~Tak że zostanie i zbiorą z ostatka~Siedem dla wojska 5052 3| kocha już ani też gminy;~Zbiorowa ta osoba będzie jadła,~Piła, 5053 1| stąd przestroga, że takie zbiorowe~Miłoście nic są w miłości 5054 2| Pułaskiemu.~Słusznie więc teraz zbladł jako jarzęce~Świece, trupowi 5055 2| i wkoło spojrzała, i - zbladła.~ ~Przy bramie stali obcy 5056 1| nawet małe usteczka jaskrawe~Zbladły uczuwszy gorzkich łez piołuny.~ 5057 1| piękna jak żadna śmiertelna,~Zbliżyć się ludzie i kochać nie 5058 2| człowiek, gdy ujrzy, że gołą~Zbójca siekierę nad głową zatrzyma...~ 5059 2| łańcuchami w ścianie,~A przy nim zbójców powiązanych siła...~Idź! 5060 1| ułanem -~Kłaniało mu się zboże całym łanem,~ ~Kłosek mu 5061 2| A potém ręką odepchnął i zbroczył.~Szmer zgrozy zachwiał w 5062 2| Różnego stroju, wąsaci i zbrojni.~Widać, że byli trzymani 5063 2| Zamordowany. - Pan Sawa się zbrojnie~Z twoimi chłopy na moście 5064 3| do łąk... daléj - grodek zbrojny~O milę, na równinie działa 5065 1| w grobie leżąc Alina nie zbrzydła,~Lecz piękna z dzbankiem 5066 4| chyba z szkła i z dyjamentu~Zbuduję - w karczmach posadzę Dyjanny~ 5067 1| na ślazy,~I tak bohater zbył swojego sługi -~Ale za koniem 5068 2| kochanki nodze -~Oboje na zbyt niebezpiecznéj drodze.~ ~ 5069 1| kontuszu.~Smutnemu wiatr się zdaje pełen gwaru,~Litość aniołów 5070 5| wywrócona, oczyma szklannemi~Zdała się żebrać u ognia litości.~ 5071 1| wiedzieć chciał twe mądre zdanie,~Mój czytelniku, i twój 5072 4| dziwne, a dla pisoryma~Miłe zdarzenie. - Bóg zachować raczył~Człowieka, 5073 1| biegu~Świat mu się cały zdawał kłębem śniegu.~ ~Nagle - 5074 1| myśl druga, i ta chętka~Zdawała mu się niezła - lecz za 5075 3| Pegaz się mój homeryczny zdębi.~Stwórzcie więc myślą panią 5076 3| gołębnikiem?"~Tak myśląc zdjął je i trzymając w dłoni~Rzucił 5077 1| Emigracyjnym, niby z krzyża zdjęci;~Jak ja nareszcie, co w 5078 2| Wtenczas, by ręce boże zdjęte z krzyża,~Rąk dwoje wyszło 5079 3| zaś, odrąbana,~Jak płomień zdjęty przez burzę z wulkana,~ ~ 5080 4| Lub go ocalę, lub niebo zdobędę".~Beniowski, blady jak duch 5081 2| obwieszczał,~Że po pijanemu zdobył sobie żonę -~Wtem nagle 5082 1| Czy ty nie ufasz, że ja zdołam jedna~Oprzeć się, zostać 5083 2| Ledwo się w sobie pohamować zdolna...~Lecz myślał, że mu sen 5084 1| wszystko pochłoną. -~Ja się zdolnością natchnień bardzo szczycę~ 5085 2| Różane usta przygryzła zdradliwie,~Z oczu spuszczonych w bok 5086 5| Potém usiadła, ale taka zdradna~Jak wrona, kiedy z wieśniakiem 5087 2| biło w niéj - bo chciała zdradnie~Do zamku dostać się, a jakieś 5088 5| Moja chorągiew go nigdy nie zdradzi:~W dzień jako słońce, w 5089 2| krzyknął: "Protestuję~Przeciwko zdradzie haniebnéj waszmościów.~Jako 5090 4| tajemnic twoich nie uchyla~Zdradziecką ręką nocy (styl Delill[e] 5091 2| miéjskich - oba trupy.~ ~Dziś zdrajcom łatwiéj - jeśli ich pod 5092 2| metodyzm,~Z jednego zrobił zdrajców sto tysięcy.~Tu nie mam 5093 4| tak miło pójść nad jasne zdroje,~Gdzie słońcu broni przystępu 5094 3| moje falanstery,~Bądźcie mi zdrowe! - I wy, co bez głowy~Upadli 5095 2| Mogą wyniknąć rzeczy złe i zdrożne,~O których książki już mówią 5096 2| drogi mlecznéj nie omylą;~Zdziwiona blaskiem, będzie się podnosić~ 5097 2| zdrajca za krzyż ukąsił zębami,~A potém ręką odepchnął 5098 5| pana tylko lizał,~Gości zaś zębem przerażał i białkiem,~Sądząc 5099 3| mówię więcéj... Na gryzącym zębie~Wolałbym niż tę sławę - 5100 2| że to psy uzdrowi~Od bolu zębów, a stąd od wścieklizny;~ 5101 5| oczyma szklannemi~Zdała się żebrać u ognia litości.~Daléj siedziało 5102 2| miał na czole zmarszczków, zebrał razem.~Sam by się Jowisz 5103 5| na tym świecie!~Groszów zebrała co? - taj wiatr rozmiecie!"~ ~ 5104 1| dusz mi~Potrzeba - pójdę o żebranym chlebie.~Nie odpowiadaj 5105 2| słoneczniéj -~Chociaż mi zegar teraz północ dzwoni -~Niż 5106 2| Gdyby tylko na to,~Aby się żegnać, warto brać amanty.~Czuliście 5107 5| Bądź zdrów! - A tak się żegnają nie wrogi,~Lecz dwa na słońcach 5108 5| zabrakło w krużu.~A więc żegnajcie! na stepowym wzgórzu,~ ~ 5109 2| że niefałszywe?~ ~Czyście żegnali? klęczeli? włos rwali?~Tracili 5110 3| sercem i laurowy:~Was także żegnam, bez miecza rycerze,~A choć 5111 3| skał przykutych srogimi żelazy,~Z warkoczem, który wisi 5112 2| sobie i chował in petto~Zemstę jak Włochy, co się mszczą 5113 5| ty tak, gdy się będziesz żenił,~Pierwszy raz twoję miłą 5114 1| zamyślony,~Co stał nad zamkiem, żeniony z topolą;~Lecz z zamku księżyc 5115 4| od ogniów boskich w dół zepchnięty~Z piramid czoła, z wulkanicznych 5116 1| ślin, pajęczych nici~I krwi zepsutéj - niebieska kraina,~Co za 5117 4| pierwsi;~Ja mu ją, księże, sam zerwałem z piersi.~ ~"A zerwawszy 5118 1| mimo czujne ogrodowe stróże~Zerwaniu chłopiąt i dziewcząt ulegną,~ 5119 4| zerwałem z piersi.~ ~"A zerwawszy ją, chciałem serca dostać~ 5120 2| Ale bezczynny, sądzisz, żeś bezpieczny!~ ~"Gdyby nie 5121 3| krzywy i wybladły.~Ogniste zeschła kora miała szpary.~Z konarów 5122 4| Skądże wam przyszło, żeście tu z jaszczura~Dobyli szabel 5123 1| więc rozmyślał, czy z konia zeskoczy -~Ale mu jego koń był bardzo 5124 1| przewodniczka,~Roześmiała się, zeskoczyła z siodła.~Beniowski siedział 5125 4| dagerotyp.~ ~Co się więc działo zewnątrz, to się w łonie~Suchego 5126 2| do zamku pana:~"Starosto, zezwól na szczęśliwość naszą!"~ 5127 3| wszystko dwoje,~Tęczowe piersi zgasiwszy i karki,~Z ramion mu poszły 5128 2| świt ranny.~ ~Lecz raca zgasła i swe włosy złote~W ciemnym 5129 3| świecie, ale drzymiesz~Gdy zgaśnie, wtenczas zaczynasz dopiéro~ 5130 4| Skruszyłbym wziąwszy pod zgięte kolano;~I nową harfę wziął 5131 1| zardzewiał, nim będzie łakomy~Ich zgiętych karków, niech mają usłużne,~ 5132 4| nim zasługi twoje w niebie zginą,~Ziemia przeminie i gwiazdy 5133 4| zabiją.~Nie, ty nie możesz zginąć tak jak oni,~Których nie 5134 5| przypomni o mnie, kiedy zginę?~Jeśli ty mówisz, że miłość 5135 4| biedna,~Gdyby dla ciebie, zginionego młodo,~Łez nie znalazła. - 5136 4| co wiersze pisząc liczy zgłoski.~ ~Oczy utopił w kurzu obłok 5137 4| Utrzymać nigdy między wami zgody!~Oto pan Sawa znowu ruszył 5138 4| mnie wzrok człowieczy!~ ~"Zgodziłabym się nie widzieć na niebie -~ 5139 1| coraz prędzéj, jakby anioł zgonu~Pędził za naszym rycerzem 5140 2| położą na stole.~ ~Ha, takem zgorzkniał, że nawet nie trącę~W téj 5141 4| sztuką krzyżową~Beniowski, zgrabnie skoczywszy na stronę,~Dał 5142 1| I cała moich poematów zgraja~Lęka się dalszych twoich 5143 5| weszła rozpędzić tę ciemną~Zgraję - i stanąć za mną - lub 5144 1| ujrzeć, jaką popełniłem zgrozę~Pisząc - na przykład - Anhellego. 5145 5| n ą" - mówi Tygodnik - o zgrozo!~ ~Odjemną! - czy od Tygodnika? 5146 2| odepchnął i zbroczył.~Szmer zgrozy zachwiał w pokoju światłami.~ 5147 1| twym papieżem jest - twa zguba w Rzymie!~ ~Tam są legiony 5148 1| dręczą, kiedy mocno kocha -~Zgubi się, potem u wszystkich 5149 4| szczęk wielki był - pieczątkę zgubił;~Ujrzał na ścianach boju 5150 1| wyjedna~Łzy nad swym sercem zgubionym i trocha~Kwiatów i więcéj 5151 2| ukłonem uśmiech - treści zgubnéj.~ ~Mimo to wszystko serce 5152 4| szumów żaglowych i waru~Myśli zhukanych jest harmonia dzika,~Którą 5153 3| Huryski widzi zamiast ziarnek w gruszce.~ ~A tu odsyłam 5154 2| ciemne oko,~Złote połyskiem zielonawéj wody,~Lecz niezbyt na świat 5155 3| poziewa~ ~Patrząc na małość zielonego węża,~I zasnę - zasnę - 5156 5| miary.~Ikwo! płyń przez łąk zielonych kobierce!~Ty także sławna, 5157 2| strzaskanych, o świecie~Tu, ziemskim, i tam, nadsłonecznym; oba~ 5158 3| spiekły, podarty, nieżywy,~Zimę i lato wisiał na konarze;~ 5159 2| staje płazem;~Mimo krew zimną, z każdego karesu~Mogą wyniknąć 5160 2| tam było gruchania,~Łzy zimne - usta zmywają gorące,~Słychać 5161 2| stali przy bramach,~Choć zimno, rzadko który w lisich błamach.~ ~ 5162 2| wyrazy,~Klnie, że wokoło zimnych serc bez liku!~Same szkielety 5163 5| szyki w trawach tonące i ziołach!~Tu Malczewskiego trzeba 5164 3| kaleczy~Systema i to, co za ziomki swemi~Pisze pan Cz...[...], 5165 1| Rzymie!~ ~Tam są legiony zjadliwe robactwa:~Czy będziesz czekać, 5166 1| czekać, aż twój łańcuch zjedzą?~Czy ty rozwiniesz twoje 5167 5| łapach.~ ~Lecz czy ta czaszka zjedzonego trupa~Chodziła kiedy nogami 5168 5| piasek zmyje,~Aż przyjdzie zjeść ten piasek piorun złoty,~ 5169 3| lotem błyskawicy;~I znów złączone jako płatek biały~Śniegu, 5170 3| słowo,~Miłośnie dzióbki złączyły różane;~I rozleciały się 5171 4| nie wiem czemu,~Cała się zlałam łzami i rumieńcem -~Ty wiesz, 5172 1| pęknięcie struny. -~Boleść złamała jéj giętką postawę,~Myślałbyś, 5173 4| rzuciwszy koło~Z tęczy, zlatuje na zamglone niwy:~Lekko 5174 2| Gadając ręce pokornie złażone~Na stół położył obie i wytrzeszczał~ 5175 3| związek! -~Skoro dąb zagasł, zleciały z gałązek~ ~I okrążywszy 5176 4| Powiem ci teraz, żem się była zlękła,~Abyś ty we mnie nie usłyszał 5177 3| rozkoszy tu był ułowiony.~Zlituj się, Matko niebieskiéj korony!~ ~" 5178 5| wyzłacaną~Słońcem i poszedł do żłobu po siano.~ ~Za Sawą weszło 5179 1| trzema wieżami baniastymi w złocie~I chat okienka niby oczy 5180 1| zamknięty;~A głos po łanach złocistych przepływał~I wpadał w ciemny 5181 1| razu,~Gdybyś go widział w złocistym szlafroku,~Z łbem łysym, 5182 3| niezaspokojone!~Uderzam ciebie w złości. - Milcz, szalone! -~ ~O 5183 5| Mnie świat szeroki! - Jak złotego gila~Przedała kiedyś Włochom 5184 5| Jak brzoza, listki wiéjąca złotemi,~Wstała i nogą jakiś zygzak 5185 4| Uśmiechnij się słońcu złotemu,~Bo mi się przed nim łza 5186 3| blaszki~Wydawały się gwiazdami złotymi~I z włosów dziwne rzucały 5187 4| którym siedział pan Sawa złowrogi;~Nim się obéjrzał, już na 5188 5| Gdzie smętne wodza popioły złożone:~Odprawujące straż i zamyślone.~ ~ 5189 5| nim posadzi odludną?~Kto złoży na krzyż moje ręce sine?~ 5190 2| mogły się na posąg słowa~Złożyć i stanąć pod cyprysów cieniem~ 5191 4| Sawa.~ ~Spotkali się raz, złożyli nad głową~I znów ich konie 5192 3| sławy. Rzecz to rzadka~Tak zły apetyt! w ludziach tak czerwonych!~ 5193 3| szukały siebie,~Podobne zmarłym duszom ludzkim w niebie.~ ~ 5194 2| zapalił,~Co miał na czole zmarszczków, zebrał razem.~Sam by się 5195 4| brwi, na hańbę ojczyzny zmarszczone;~Więc jeszcze wstrząsa te 5196 3| Przez to, że hymny we mnie zmartwychwstaną,~Jeżeli ona mnie jak harfę 5197 5| najlepszym dowodem~Ciał zmartwychwstania, fenomenem wskrzesznym.~ 5198 5| naszym wodzom grzesznym,~I w zmartwychwstanie séjmu pod Herodem~Obieranego, 5199 2| że piał. A więc wszystkie zmazy~Pan regimentarz, kochanek 5200 2| Przéjdzie, uczuje sercem każdą zmianę,~Czas mu postawi zwierciadło 5201 5| go potrzymał tak, potém zmiękczony,~Na wolność puścił znów 5202 1| któréj nerwy w człowieku nie zmiękną,~Ale się staną niby harfą 5203 3| Panteistyczną jest i wszystkie głazy~Zmienia w kobiety, w ogień topi 5204 3| błękitnym powietrzem kościoła~Zmienione w blade widmo i w anioła;~ ~ 5205 1| człowiek w dzień pochmurny zmierza;~O doświadczenie! jesteś 5206 3| że mógł być namiotem~I zmieścić (nie wiem, czy mógł wojsko 5207 5| stamtąd znowu, jak harfy Eola,~Zmięszane z szumem liścianych hałasów~ 5208 4| najmniéjszego znaku,~Że był zmięszany tym ostrym dogryzkiem,~Obróciwszy 5209 1| lub jeśli przyczołgnie się żmija,~Pod Boga skrzydło kryjmy 5210 3| którym gadają puchacze i żmije -~Co do mnie, prawda mię 5211 2| Ale posłuszna w krwi zmoczyła pióro,~Potém spójrzała i 5212 3| ją trącał nieśmiały;~Aż zmordowani obaj tanecznicy~Najmilsze 5213 2| w okno czarne skrzydłem zmory?~Kochankę swoją w noc poślubną 5214 4| ciebie;~Na ciebie patrzeć od zmroku do świtu. -~Zda mi się nawet, 5215 1| aż się kwiat listkami zmruży,~ ~A potém nagle odemknie 5216 5| ty jedziesz? - jak mówią Żmudzini -~Które ja czynię naśladując 5217 5| runy~Śpiewał, lecz diabła żmujdzkiego straszydło~Krzyżem odpędzał, 5218 5| olbrzymiéj rozterce~Gadają. - Tyś zmusiła Niemen stary~Wyznać, żem 5219 2| płakać ze mną nie chcą - zmuszę.~I demokracją, i arystokracją~ 5220 5| przyjdzie rzeka i ten piasek zmyje,~Aż przyjdzie zjeść ten 5221 1| I tu pokażę, że nie jest zmyśloną,~Lecz z moich rymów czyni 5222 3| Książka ma polską duszę, a na zmysły~Działa jak Niemiec; mnie 5223 2| gruchania,~Łzy zimne - usta zmywają gorące,~Słychać serc bicia, 5224 5| twojéj korze~Pęknięcie serca znać - a w liści dreszczu~Widać, 5225 2| oknie miesiąc stanął złoty -~Znacie działanie téj gwiazdy na 5226 2| Co tu robisz, mnichu?~Co znaczy papier ten? na Lucyfera!"~ 5227 3| chmury, księżyc, gady, ~Znajdujesz, że jest jakaś tajemnica~ 5228 5| co? ty wyjdź na hetmana!~Znajdź sobie jaką piękną krasawicę,~ 5229 2| panu bardzo ładna!~Wielka znajomość świata, krajów, ludzi~I 5230 4| nie splamiła:~Twa dusza znała to - i przychodziła.~ ~W 5231 5| jesteś, ani rwąc stokrocie,~Znalazł w stokrociach i niezapominkach,~ 5232 4| zginionego młodo,~Łez nie znalazła. - Bądźże więc tą wodą~ ~" 5233 3| ojczyźnie Danta to oboje~Znalazłem. Lecz to rzecz jest tajemnicza.~ 5234 3| skarbów lub Polaków...~I nie znalazłszy w nim nic - dla igraszki~ 5235 5| podniesione śmiecie~Gnacie. - Znam wasze porty i wybrzeża!~ 5236 5| Wieszał... ach! nie już dla Znicza kadzidło,~Lecz kawał sarny; - 5237 5| jestem tobą - ty nie jesteś Zniczem.~Lecz choćbyś Bogiem był - 5238 3| żagle~Myślom - a ujrzy ,tu znienacka, nagle...~ ~Ujrzy, co pan 5239 3| zapalić dąb i upiec ptaszki.~ ~Znieśli już bowiem wkoło suchych 5240 1| porwanie~I nie spodziewał się znikąd odsieczy,~I widział taką 5241 4| kurzu obłok złoty,~Gdzie znikał rycerz, koń, panna, jéj 5242 3| W błękitnym ogniu mórz zniknąć gotowy,~Tak piękny! w skały 5243 1| powieszą w Sybilli,~A o znikniony lewy będą skargi". -~Nie 5244 4| mówi Hamlet, w czaszce swéj zobaczył,~Gdyby nie dziwne, a dla 5245 3| mię~Brał, że tak naszych żon nie zamykamy~W jednym haremie 5246 2| po pijanemu zdobył sobie żonę -~Wtem nagle jak wąż wzdął 5247 1| w Polsce szorów,~O które żony dziś mężów ciemiężą~Pozbył 5248 1| się z podstępnym Włochem:~Zostań, czym jesteś - ludzi wielkich 5249 2| tom napiszę w lecie,~A te zostaną pieśni jako proba~Wcale 5250 1| studnię... która po sobie zostawi~Tyle co bańka mydlana rozwalin,~ 5251 3| burzę,~To chmura piorun zostawia w cenzurze.~ ~Z czego korzystam 5252 4| diabeł, że się tak kłócicie~I zostawiacie Bar Moskali pastwą;~A choć 5253 2| innéj strony.~ ~To jest - zostawiam z kochankiem dziewicę~Śród 5254 5| będę włóczył! -~ ~A sąd zostawię wiekom. - Bądź zdrów, wieszczu!~ 5255 1| to Kato;~ ~Apollo w morzu zostawił koszulę~I na Starosty górach 5256 1| ogryźli i na pocieszenie~Rzecz zostawili słodką - doświadczenie.~ ~ 5257 5| Dońców i Słowian prekrasnych~Zostawmy drugim. Lepiéj ją spamiętasz,~ 5258 4| łza? jak wszystko, co się zowie modą?...~Choć dobra moda 5259 3| dwóch. - Z tych jeden stary,~Zrąbany z konia, Bogu oddał duszę~ 5260 1| strzelna~Nie była swymi zrennicami - zgoła! -~Lecz oczy czarne 5261 2| twoich słów rozpłomienionych.~Zresztą już Ursę mam z Kasyjopeą,~ 5262 4| raczył~Człowieka, a ja zeń zrobię olbrzyma;~Byle mi tylko 5263 1| I w oczach mu się wnet zrobiła kasza~Z gwiazd, a sam księżyc 5264 5| własnych~Wara! z téj strofy zrobiłabyś cmentarz;~Coś na kształt 5265 3| jak gałąź ta jęczy i wyje,~Zrobiłby utwór i poemat nowszy,~W 5266 3| gołębie, przeciwnie,~ ~Z lotu zrobiły taniec - i nad głową~Pana 5267 3| Żeby też jedna pierś była zrobiona~Nie podług miary krawca, 5268 1| brzozy jasnych są kochanką źródeł - ~- A zaś przyczyna temu 5269 5| dziewczyna~Siadła przy źródle i czesała włosy.~A do niéj 5270 5| gruchały.~Brylantowymi jedno źródło skrami~Padało z tętnem, 5271 2| całą groblę Starosty krwią zrosił.~I widać było to na nim; 5272 1| co się wije;~Jeśli masz zrównać się z podstępnym Włochem:~ 5273 1| Więc, jak powiadam, zrównały się konie.~Beniowski nagle 5274 4| I błękit ją wziął tak zrównoważoną,~Z rozciągniętymi jako ptak 5275 2| Lecz kiedy burza zawiéje i zruszy~Z filarów ciebie, kopuło 5276 3| moje się jak łuk wypręża,~Zrzuca was, głodne sępów pokolenie!~ 5277 5| swawoli.~Usiadłszy, włosy zrzuciwszy na łono,~Dwie nóżek w jedno 5278 5| ludzi ujrzawszy i pieczeń,~ ~Zsiadł z konia... Teraz, kiedy 5279 2| do niéj: "Ta krew czarna, zsiadła,~Ta krew na stole atramentem 5280 5| panów na ziemi.~Na jednym żupan był, skóra i kości;~Drugi 5281 5| Że ludy płyną jak łańcuch żurawi~W postęp... że z kości rodzą 5282 5| Gdzie mi śpiewają kwiaty i żurawie:~A spać nie będę na wproszonéj 5283 1| krwią oblane nogi~Całował; zwał się cesarzów plemiennik...~ 5284 2| Byłyby dzisiaj twoją krwią zwalane~I purpurowe, i w ogień odziane.~ ~" 5285 2| Ja egzorcyzmem te szatany zwalczę...~Co ty krwią każesz pasać, 5286 2| mówili: "'To zdrajca!"~ ~Zwalił to wprawdzie na króla rozkazy;~ 5287 4| Oto jest rzecz, która~Zwaśniła obu, gdyśmy tutaj jedli~ 5288 3| i w anioła;~ ~Ktokolwiek zważał te podmorskie świty~Oblewające 5289 5| ten człowiek, który jest zwiastunem~Pokory? co się Bogiem ze 5290 3| Lecz jak z baletnikiem~Związana duszą Elsler lub Taglioni,~ 5291 1| jest ślubem być dozgonnym związany~Z panną Anielą. - Téj sztuka 5292 3| opadły,~Liść, co pozostał - zwiędły i zwalany,~Szumiał po drzewie 5293 1| napisał bredni,~Gdybym był zwiedził Sybir sam, realnij,~Gdyby 5294 4| mija! - Wstańcie, burze!~I zwiéjcie mój ślad z téj smętnéj pustyni!~ 5295 2| tylko białość szczera~Jak w zwierciadlanym łysnęła odruzgu;~Szkło tylko - 5296 5| stoi,~Wie, co twarz, choćby zwierzęca i dzika,~Zawiera bolu, gdy 5297 5| Radość udaje, ale głowy zwiesił,~Bo wie, żem skinął Ja - 5298 3| krotochwilę wojny:~Wszystko się zwija, wre, kole i sieka,~A ty 5299 3| Roziskrzył, stargał, skręcił i zwinąwszy~W jeden kłąb, rzucił w ciemną 5300 1| jéj długie, krucze, w róg zwinięte,~Ciężyły głowie swą jedwabną 5301 4| Naprzód się złoty zrobił wąż zwinięty~W kłęby i leciał wraz za 5302 3| byli z Bogiem sami.~Nie zwiodły Go te królewskie purpury,~ 5303 3| swego wycia. Ale nie czas zwlekać~Pieśni, dlatego że jakiś 5304 1| noszę,~I poematu ekspozycją zwlekam,~I weny ducha lekkiego nie 5305 3| że z niego tę cielesność zwlekę,~Która tu krwawi ducha jak 5306 1| kłębem śniegu.~ ~Nagle - zwolniła kroku przewodniczka,~Roześmiała 5307 3| Niech los i serca szaleństwo zwycięża!~Z mózgu mojego mieliście 5308 5| bez łez, bez litości~ ~Dla zwyciężonych. Taka moja zbroja!~I takie 5309 5| nakarmiony~Amerykańskim zwyczajem Osaga?~I uczuł dziwną czczość 5310 1| czysta,~Dla zalotników zwyczajnych jak skała,~Z czego kochanek 5311 2| pił jak but dziurawy~I zwykł się nieco był po piciu krzywić;~ 5312 2| Marzenia stają się czynem i życiem,~Czyny się stają piorunem 5313 3| Życzę, aby to było, czego życzą;~Tygodnik jakąś wynalazł 5314 1| ruchomy~Nie zna pokoju - więc życzenie próżne!~Niechaj więc włażą 5315 3| Żydom nic nie szkodzi, bo Żyd w mig się~Odradza - patrz 5316 2| zapalone miasta,~Szlachcica z Żydem, z psem, na drogoskazie~ 5317 3| Katolikami zaludnia rzymskiemi,~A Żydom nic nie szkodzi, bo Żyd 5318 3| respublikę kształcił,~Bo Żydów palił, a niewiasty gwałcił.~ ~ 5319 5| złotemi,~Wstała i nogą jakiś zygzak chiński~Kreśląc na piasku, 5320 3| Dopóki serce wre miłośnie~Nie żyjesz na tym świecie, ale drzymiesz~ 5321 1| rękę z trzema czerwonymi żyły.~A więc rozmyślał, czy z 5322 3| r]or! trzeci rym jest na żyrafę!~Muzy żałośne łzy nade mną 5323 5| mówisz, że miłość tak trudno~Zyskać - kto w grobie położy Swentynę?~ 5324 2| bohatera duszę...~I pewnie zyskam wszystkich aprobację,~A 5325 3| Podobny... Kule szumiały po żytach,~Gwizdały, do jędz podobne 5326 3| do księdza rzekł dumnie i żywo:~ ~"Jestem Beniowski, jechałem 5327 4| Z błyskawicami. Na końcu żywota~Czyny człowiecze waży szala 5328 5| choćbyś Bogiem był - ja jestem żywym!~Gotów wężowym bałwan smagać