Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
mysli 3
mysmy 1
n 1
na 183
nabyl 1
nad 25
nadchodza 1
Frequency    [«  »]
498 i
248 sie
246 a
183 na
172 z
166 w
132 nie
Juliusz Slowacki
Anhelli

IntraText - Concordances

na

    Rozdzial
1 I | ROZDZIAŁ I~Przyszli wygnańce na ziemię sybirską i obrawszy 2 I | dekret mówił, że posłani na zaludnienie.~Przez jakiś 3 I | gałęzistemi rogami i ludzie na łyżwach niosący oszczepy; 4 I | był to cały lud sybirski.~Na czele zaś szedł król ludu 5 I | w futrach i w koralach, na głowie zaś miał wieniec 6 II | brzemieniem myśli i tęsknot na sercu.~To powiedziawszy 7 II | imieniem Anhelli i położywszy na nim ręce wlał w niego miłość 8 II | się i wielka radość będzie na ziemi w on dzień zmartwychwstania.~ 9 II | w grobach, i całuny będą na was spróchniałe; wszakże 10 II | w grobach; bo spojrzycie na każdą czaszkę ich: nie zgrzyta 11 II | jesteście jak ludzie stojący na podniesieniu; a ci, co przyjdą, 12 II | dusze oddalają się od słońca na ciemne gwiazdy, lecz nie 13 II | rodzą milijony dusz nowych i na jaki cel dane jest ciało: 14 II | nich należy słowo Boskie.~Na to im odpowiedział Szaman: 15 II | spytajcie ludu mojego.~Na moje słowo ten śnieg stał 16 II | prosty i nie skrzywiony na ciele.~Tak mówił Szaman; 17 III | albowiem rzeczy ważne na pustyni.~Wdziawszy więc 18 III | dzieciątek i pacholąt gnanych na Sybir, które odpoczywały 19 III | środku gromadki siedział pop na tatarskim koniu, mający 20 III | przekleństwa, zapalił się ów pop na koniu, i wyszły mu z piersi 21 III | z siebie węgiel siedzący na siodle do ostatka.~A oto 22 III | siodle do ostatka.~A oto na owem próchnie człowieka 23 III | jak owe iskierki, które na spalonym papierze błędne 24 III | mu jedna dziecina usnęła na płaszczu, i na pole płaszcza 25 III | dziecina usnęła na płaszczu, i na pole płaszcza jego, wtenczas 26 III | Kozacy patrzali w zadumieniu na owe dzieło; i zaczęli odganiać 27 III | jednak bić żadne pamiętni na ów ogień.~ ~ 28 IV | przez kraty patrzących się na niebo smutne i blade.~A 29 IV | Tak mówiąc spojrzał Szaman na starca w trumnie i rzekł:~ 30 IV | się i usiadło, patrząc się na ludzi jak człowiek spiący.~ 31 IV | wskrzeszony ów jęknąwszy umarł na nowo.~Rzekł więc Szaman: 32 IV | gołębiom, które razem zlatują na proso.~Bo zaprawdę, że Jak 33 IV | gołębiowie zlatywaliście na urnę projektów i wyniszczaliście 34 IV | wyniszczaliście ziarno praw; a na plewy wasze zlatywali się 35 IV | nieszczęśliwi! oto jeden na cmentarzu sybirskim szuka 36 IV | Szaman rzekł do Anhellego: Na cożeś mu powiedział o śmierci 37 IV | zakryją te trumny i zaniosą je na cmentarz. A ty nie proś 38 V | opowiada siostrom swoim na dnie, że zobaczyła niebo, 39 V | i jutro będą przedawane na rynku.~Nie jestże to nauka 40 V | nadzieję.~Tak mówiąc nadeszli na gromadę Sybirców, którzy 41 V | łodzi.~Usiadł więc Szaman na ziemi, a kobiety i dzieci 42 V | zadawały mu różne pytania, na które Szaman odpowiadał 43 V | czy jest w nas jaka dusza.~Na to Szaman uśmiechnąwszy 44 V | dzieciątko z gromady, posadził je na piersiach Anhellemu, który 45 V | dzieciątka:~Oto połóż twe rączki na czole tego młodzieńca i 46 V | Anhelli!~I stało się, że na dziecka wołanie wyszedł 47 V | rozmaite i skrzydła białe na ramionach.~A ujrzawszy się 48 V | wolnym poszedł ów Anioł na wodę i po słupie światłości 49 V | światłości księżycowej odchodził na południe.~Gdy więc już był 50 V | Gdy więc już był daleko i na środku stawu, rozkazał Szaman 51 V | obejrzał się duch jasny na wołanie dziecka i powracał 52 V | widzieliśmy nic jaśniejszego na ziemi oprócz słońca; i nic 53 V | gościńcu złotym, co jest na wodzie od księżyca, i uciekała 54 V | człowiek, co się spieszy.~A na te słowa spuścił głowę Anhelli 55 VI | wielką jasnością, a owoce na niej stały się gwiazdami 56 VI | przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.~A Szaman 57 VII | potępił, napisano było: na wieki!...~Oto kopalnie 58 VII | Anhelli do tych, co szli na pracę z młotami, zapytał 59 VII | jakiej choroby skończył.~Na to mu odpowiedział człowiek 60 VII | gdy przyszła wojna, siadł na koń z krzyżem w ręku i z 61 VII | zdjął z niego poświęcenie na rynku miejskim i wypuścił 62 VII | udawał, że mu jest dobrze na sercu; alem ja widział, 63 VII | rumieniec ceglany wyszedł mu na twarz, a ciało opadło na 64 VII | na twarz, a ciało opadło na kościach jak zmoczone płótno 65 VII | tylko cierpienie kończy na wieki i serce uspakaja.~ 66 VII | najmniejszym wichrem pada na ziemię i łamie się!..... 67 VII | które płaczą... i patrzeć na rozwijanie się drzew wiosennych, 68 VII | okropny ujrzeli widok! Oto na ciele najmłodszego syna 69 VII | jak pies, co położy łapy na kości i gniewny jest.~A 70 VII | w bliskości leżąc jedni na drugich.~I spojrzawszy na 71 VII | na drugich.~I spojrzawszy na nie Szaman rzekł: Co uczyniłem? 72 VIII| godnym śmiechu. Cóż mówicie na to?....~A obróciwszy się 73 VIII| lud poświęcić.~I rzekli na to nędzarze: Oto prawdę 74 IX | Szaman wychodzić z Anhellim na gwiazdy, pocieszywszy niektóre 75 IX | łańcuchy.~A udawszy się na miejsce męki Szaman z Anhellim, 76 IX | odebrawszy je upadł krzyżem na ziemi i był martwy.~Więc 77 IX | uderzyli litośnie, padli mu na ramiona i położyli się na 78 IX | na ramiona i położyli się na trupie wołając jeden i drugi: 79 IX | się Szaman, a spojrzawszy na Anhellego nakrył mu głowę 80 X | pomiędzy sobą, i podzielili się na trzy gromady; a każda z 81 X | ojczyzny!~Więc pierwsza na czele miała grafa Skir, 82 X | szlachtą, jakby z Lechem na nowo przybyli do kraju pustego.~ 83 X | kraju pustego.~A druga miała na czele żołnierza chudego, 84 X | i z Cyganami.~A trzecia na czele swoim miała księdza 85 X | chciał kraj zbawić modlitwą i na ocalenie kraju podawał sposób 86 X | Oto postawmy trzy krzyże na naśladownictwo męki Pana 87 X | naśladownictwo męki Pana naszego, i na tych trzech drzewach przybijmy 88 X | cieśle postawili krzyże na wysokiem wzgórzu śniegowém, 89 X | przelękli się.~I zawieszono na krzyżach ludzie owe obłąkane, 90 X | ćwiekami; a ten, co był na prawo, krzyczał: Równość! - 91 X | stanie, i tak je noc zastała na śniegu, a była wielka ciemność 92 X | borealna rozciągnęła się na całej niebios połowicy, 93 X | odwrócił głowy, aby spojrzćć na martwe i umęczone. Zorza 94 X | zadziwili się postrzegłszy na ognistych niebiosach trzy 95 X | bliżéj strwożyli się widząc na krzyżach ciała trupów, i 96 X | zdejmiemy je i zaniesiemy na cmentarz.~Niech mają spoczynek 97 X | albowiem w dobréj wierze na śmierć się wydali, i nie 98 X | wydali, i nie będzie im to na potępienie, ale na zagładę 99 X | im to na potępienie, ale na zagładę grzechów. Krzyż 100 X | owe zmarzłe i skościałe na krzyżu, i przenosili je 101 X | krzyżu, i przenosili je na dawne grobowisko wygnańców.~ ~ 102 XI | i jakoby skargę popiołów na Boga.~Lecz skoro się jęki 103 XI | podniosły. Anioł siedzący na szczycie wzgórza skinął 104 XI | skrzydłami i ze smutną gwiazdą na włosach, przed którym ucichają 105 XI | owemu Aniołowi, spojrzał na niego i upadł jak człowiek 106 XI | nie widząc nigdzie szedł na wzgórze.~A natrafiwszy ciało 107 XI | ciało Anhellego spotknął się na nim, i krzyknął boleśnie; 108 XI | gołąb, mówię,, siedzący na ramieniu dziewczyny.~Dziś 109 XI | niebo i gwiazdy białe patrzą na mnie: sąż to gwiazdy te 110 XI | już jednego wniosą nie ma na mojéj głowie z tych, które 111 XI | nas odda, lecz nie spojrzy na nas jak matka.~Oto mi więc 112 XI | to jest ten Anioł smutny na cmentarzu? Oto się zowie 113 XI | się ze łzy Chrystusowéj na Golgocie, z téj łzy, która 114 XI | za życia, albowiem będzie na mogile twojéj stąpać przy 115 XI | biskupiem z infułą i z krzyżem na głowie, a wszystko ogniste.~ 116 XI | Azaż nie dosyć wycierpiałem na moim tronie, i na biskupim 117 XI | wycierpiałem na moim tronie, i na biskupim oparty pastorale, 118 XI | jest krzyż.~Nie poszedłemże na wygnanie ]'ak człowiek czysty? 119 XII | braterskiéj, jak przystoi na ludzi, którzy nie mają ojczyzny?~ 120 XII | oszczepami stoją czyhając na was; psy ich nawet czyhają, 121 XII | okropniéjszą niż burze na morzu, bo będziecie się 122 XII | krzyż czerwony napiszecie na waszych wrotach, lecz jaką 123 XII | dzban gliniany, rzucił go na proroka i włos mu krwią 124 XII | Oczarowałeś nas.~Upadł starzec na ręce Anhellego, a ten go 125 XII | zbrodniarką.~A gdy wyszli na miejsce oświecone gwiazdami, 126 XII | zasnę.~Położyli go więc na jednéj z mogił, i zimno 127 XII | jego włosami i trzymała je na łonie.~I otworzywszy oczy 128 XII | mu: Weź reny moje i pójdź na północ, znajdziesz mieszkanie 129 XII | Anhelli, i udali się oboje na północ, a za niemi szli 130 XIII| niewiastą i z renami Szamana, na daleką pustynię północną, 131 XIII| wieczorem a rano wypędzała je na paszę.~Serce jej od modlitwy 132 XIII| niebieskich nadziei, i wypiękniało na niej ciało.~Oczy rozpromieniły 133 XIII| nieczystemi mówiąc: Oto nas dwoje na ogromnéj pustyni, więc nas 134 XIII| nas Bóg pewnie słucha i na nas patrzy; a jeśli o rzeczy 135 XIII| głos Boży odzywający się na wysokościach do ludzi nędznych 136 XIII| wygnankę, i położyła się na łożu liścianem pomiędzy 137 XIII| Różo zlota! skonała.~I na znak cudu, upadła róża żywa 138 XIII| znak cudu, upadła róża żywa na białe piersi umarłéj, i 139 XIII| piersi umarłéj, i leżała na nich, a w jamie rozeszła 140 XIII| wyciągnięte, lecz usiadłszy na końcu łoża płakał.~A oto 141 XIII| podleciała w górę, i spojrzała na nie oczyma niewinnego Aniołka.~ 142 XIII| odwaliwszy bryłę wyszedł na księżyc.~I zobaczył owego 143 XIII| niewiasty i pierwszą jego miłość na ziemi; więc spuściwszy przed 144 XIII| więc Anhelli do jamy, wziął na ręce trupa, wyniósł i położył 145 XIII| trupa, wyniósł i położył go na śniegu przed Aniołem.~A 146 XIII| trupa skrzydłami, wstawszy na księżyc, odeszła.~Wrócił 147 XIII| jamy pustéj, i spojrzawszy na ściany zajęczał, bo już 148 XIV | tron Swój, i rzekł: Idźcie na równinę Syberyi.~A patrząc 149 XIV | sobie światłość.~I przyszli na miejsce, gdzie była posieleńców 150 XIV | stosie "wielkim z drzewa, na którym leżał trup człowieczy.~ 151 XIV | piekielnym?~Odpowiedział im na to człowiek najstarszy: 152 XIV | człowiek i ocierał usta, na których była krew świeża! 153 XIV | których była krew świeża! A na to zaś Anieli:~Nawróćcie 154 XIV | wyciągnąwszy rękę Anieli, pokazali na wielką tęczę, która przebiegła 155 XIV | przebiegła i położyła się na połowicy chmurnych niebios, 156 XIV | przerażenie zdjęło te ludo jady na widok rzeczy tak pięknéj 157 XIV | błyszczącéj, któréj Bóg użył na znak Swego rozgniewania.~ 158 XV | słońca, siedział Anhelli na bryle lodu, na miejscu pustem, 159 XV | siedział Anhelli na bryle lodu, na miejscu pustem, i ujrzał 160 XV | wołając: Ciemności nadchodzą! Na cóż wam przerażać tego, 161 XV | pogrobowcem.~Pierwsza lilija na grobie ojca mego jest moją 162 XV | rówienniczką, a pierwsza róża na grobie matki mojéj była 163 XV | A gdym usiadał dzieckiem na kolanach u łudzi obcych, 164 XV | natrętnemi , a obojętny jestem na wieczność, a nawet znużony 165 XV | Bóg wie, że jestem czysty na duszy i nieskalany żadnym 166 XV | żądanie człowieka jest sądem na niego.~A wieszli ty, czy 167 XV | milijonów?~Możeś jest wybrany na ofiarę spokojną, a chcesz 168 XVI | koniec już!~Cóż robiłem na ziemi? Byłże to sen?~A gdy 169 XVI | wspaniałe słońce; a stanąwszy na kręgu ziemskim, nie podniosło 170 XVI | leciały jęcząc.~Więc spojrzał na nie Anhelli i zawołał: Gdzie 171 XVI | lecące ptaki świetniały na szafirowem niebie, jak róż 172 XVII| biały spadający wieczorem na chatę czerwoną od słońca 173 XVII| z gwiazdą melancholiczną na rozpuszczonych włosach.~ 174 XVII| płomienistej zorzy wystąpił rycerz na koniu, zbrojny cały, i leciał 175 XVII| rycerza była chorągiew, a na niej trzy ogniste litery 176 XVII| niech wstanie!~Niech siada na koń, ja go poniosę prędzéj 177 XVII| Nad krwawemi rzekami i na krużgankach pałacowych stoją 178 XVII| królowie, trzymając szaty na piersiach szkarłatne, aby 179 XVII| odkryte.~Bóg rzuca pioruny na głowy siwe i na obnażone 180 XVII| pioruny na głowy siwe i na obnażone z koron czoła.~ 181 XVII| śpi.~On był przeznaczony na ofiarę, nawet na ofiarę 182 XVII| przeznaczony na ofiarę, nawet na ofiarę serca. Rycerzu, leć 183 XVII| serce jego nie obudziło się na głos rycerza i że już spoczywał.~ ~ ~ ~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL