Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
vi 1
vii 1
viii 1
w 166
wagi 1
walki 1
wam 10
Frequency    [«  »]
246 a
183 na
172 z
166 w
132 nie
79 jest
75 ze
Juliusz Slowacki
Anhelli

IntraText - Concordances

w

    Rozdzial
1 I | drewniany, aby zamieszkać razem w zgodzie i w miłości braterskiéj; 2 I | zamieszkać razem w zgodzie i w miłości braterskiéj; było 3 I | nazywano mądrymi, i zostawali w bezczynności mówiąc: Oto 4 I | ubrany podług zwyczaju w futrach i w koralach, na 5 I | podług zwyczaju w futrach i w koralach, na głowie zaś 6 I | moim ludem, abyście byli w ziemi gościnnéj i w kraju 7 I | byli w ziemi gościnnéj i w kraju dobrze życzących.~ 8 I | sprzyja; a mieszka stąd daleko w samotnéj chacie.~Jeżeli 9 I | się rozszedł i zamieszkał w swoich śnieżnych siołach; 10 II | Rozpatrzywszy się Szaman w sercach owéj zgrai wygnańców, 11 II | zgrai wygnańców, rzekł sam w sobie: Zaprawdę nie znalazłem 12 II | Dobrzy byliby z nich ludzie w szczęściu, ale je nędza 13 II | ale je nędza przemieni w ludzi złych i szkodliwych. 14 II | niż mogą unieść inni; aby w nim było odkupienie.~I pokażę 15 II | a potem zostawię samego w ciemności wielkiej z brzemieniem 16 II | położywszy na nim ręce wlał w niego miłość serdeczną dla 17 II | pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia 18 II | wielka radość będzie na ziemi w on dzień zmartwychwstania.~ 19 II | zmartwychwstania.~Lecz wy będziecie w grobach, i całuny będą na 20 II | odwróci robaki, i ubierze was w umarłych dumną powagę... 21 II | ojcowie wasi, którzy w grobach; bo spojrzycie na 22 II | tajemnicę, że jednych dusze idą w słońce, a drugich dusze 23 II | drugi raz kładziony jest w kołysce i spowity; by wyrósł 24 III | car jest głową wiary i że w nim jest Bóg i że nic nie 25 III | podobne zbrodniom, albowiem w>nim jest Duch święty.~Użyję 26 III | aby go spalić, i stracę go w oczach dzieciątek.~A skoro 27 III | płomienie, które się złączyły w powietrzu nad głową.~I przelękniony 28 III | papierze błędne i snujące się w różne strony.~Przybliżywszy 29 III | śpiące, aleście zasypiały w domie pożaru i ciałka wasze 30 III | Was zaprowadzę? Oto ja idę w drogę śmierci; chcecież, 31 III | przybywszy Kozacy patrzali w zadumieniu na owe dzieło; 32 IV | że umarli byli jeszcze w łańcuchach, i rzekł: Szamanie, 33 IV | smutków, które już się były w drogę ku nam wybrały, a 34 IV | spojrzał Szaman na starca w trumnie i rzekł:~Wstań! 35 IV | i rzekł:~Wstań! A ciało w łańcuchach podniosło się 36 IV | człowieku możny niegdyś w radzie i jeden z najmędrszych.~ 37 IV | Cóż więc przywiodło ciebie w więzieniu, abyś się spłaszczył 38 IV | tylko ludzie mali trwają w stałości.~Ta więc stałość 39 IV | jest, gdy ludzie pierwsi w narodzie uznają błąd swój 40 IV | podniósł się ów człowiek w trumnie łzy wylewając z 41 IV | oszczerstwo.~Oto widziałem cię w radzie narodu z bratem twoim, 42 IV | Mój brat! i powalił się w trumnie i umarł.~A Szaman 43 IV | spotkałby się z bratem miłym w krainie niebieskiéj.~Stało 44 V | Sybirców, którzy łowili ryby 'w' jeziorze. A rybacy owi 45 V | wieczerzę i pościelemy ci łoże w łodzi.~Usiadł więc Szaman 46 V | wątpiémy nawet, czy jest w nas jaka dusza.~Na to Szaman 47 V | jak n się podoba, jestem w twojéj mocy.~Przywoławszy 48 V | rozkazał Szaman wstąpić w ciało człowieka, jęknął 49 V | królem naszym! albowiem nie w takiéj jasności ubrani 50 V | mają łabędzie przelatujące w maju przez ziemię naszą.~ 51 V | od księżyca, i uciekała w tamtą stronę jak człowiek, 52 VI | Uspokoiwszy więc Szaman płacz w Anhellim opuścił rybaków 53 VI | opuścił rybaków i odszedł w pustynie.~A księżyc jeszcze 54 VI | zaś nic, że nowe pokolenie w Polszcze i nowi byli rycerze 55 VI | przeszłości.~A nie było już w nim żadnej pamięci, ale 56 VI | umywszy pióra wyleciały w powietrze różane.~Więc światłość 57 VI | zostawiwszy cały podatek uciekli w przestrachu i wsiadłszy 58 VII | okazywać, ani mocy Bożej, która w nas jest, ale płakać będziemy; 59 VII | będziemy, bo nie uwierzą. W dekrecie, co je potępił, 60 VII | sen... lecz się obudzą.~W innych kopalniach wyją zbrodniarze; 61 VII | szczęka, smutny ma głos, a w sklepieniu różne echa, 62 VII | spowiadał żonę moją i dzieci w ojczyźnie.~A gdy przyszła 63 VII | siadł na koń z krzyżem w ręku i z bosemi nogami; 64 VII | go biskup i wydał katom w ręce, ale wprzódy zdjął 65 VII | człowieka Bożego i wepchnęli go w ciasną siermięgę, a potem 66 VII | ciasną siermięgę, a potem go w niéj zamknęli z trudnością, 67 VII | zobaczyłem go raz, że brał w ciemności ołów zgniły i 68 VII | Kto wie, jaki jest sen w niepoświęconej mogile?~Wszakże 69 VII | Wszakże lepiej jest umierać w gromadce dzieci i wnucząt, 70 VII | żyją; lecz nie słychać nic w tej jaskini, nawet jęku.~ 71 VII | Szaman podniósłszy oczy w górę modlił się.~I przyszedł 72 VII | ciemna i głęboka, a żaden w nią nie śmiał wstąpić najpierwszy.~ 73 VII | czworo innych umarłych leżało w bliskości leżąc jedni na 74 VIII| których imiona wiadome w ojczyźnie.~I przyszli nad 75 VIII| wstrzęśnienie, które było w ojczyźnie, i rozpowiadał 76 VIII| go uczcić, lecz już był w ziemi.~Szanujemy więc ten 77 VIII| dobry, który nas opuszcza w godzinie śmierci?~Gorąco 78 VIII| Niewiasta klęczała przed mężem i w misie wody obmywała jego 79 VIII| pracy jak wyrobnik.~A woda w misie zaczerwieniła się 80 IX | usłyszał szczęk wielki w jednym z korytarzów.~Więc 81 IX | Szaman z Anhellim, ujrzeli w korytarzu dwa szeregi ludzi 82 IX | ludzi stojących z łańcuchami w ręku, każdy w postawie człowieka, 83 IX | łańcuchami w ręku, każdy w postawie człowieka, co się 84 X | ROZDZIAŁ X~A oto wygnańcy owi w szopie śniegowéj, w niebytności 85 X | owi w szopie śniegowéj, w niebytności Szamana kłócić 86 X | stronę tych, co się przebiorą w kontusze i nazywać się będą 87 X | być między sobą niezgodne w duchu, i kłócić się poczęły 88 X | owa gromada uzbroiwszy się w siekiery, wyszła w pole 89 X | uzbroiwszy się w siekiery, wyszła w pole odgrażając się, że 90 X | jednemu z najmocniejszych w każdej gromadzie rycerzy; 91 X | umysły tych ludzi były jakoby w stanie pijanym, znaleźli 92 X | najwyższego, jakie było w tym kraju, drzewa, i wystąpili 93 X | mówił: Wiara!~I tłumy stały w milczeniu pod krzyżami czekając, 94 X | ciała trupów, i poznali w nich swoje znajome; więc 95 X | cmentarz.~Niech mają spoczynek w ziemi, albowiem w dobréj 96 X | spoczynek w ziemi, albowiem w dobréj wierze na śmierć 97 XI | dzieckiem.~A miłowałem w czystości serca mego; dlatego 98 XI | ziemi zwieje i zaniesie w krainę cichą! dlaczego ja 99 XI | pamiętam.~A nie ma jednéj kawki w powietrzu, która by nie 100 XI | spała przez jedną noc życia w spokojnem gnieździe. Lecz 101 XI | Szaman zapatrzywszy się w gwiazdy rzekł: Zaprawdę, 102 XI | ciał, i pozwolę, aby weszły w lilije wodne, i rozleciały 103 XI | różanych, i zamieszkały w tem, co jest najpiękniejszego, - 104 XI | nich, i poleciała za nim w ciemność.~A teraz jest wygnaną 105 XI | które leżały odkryte; a w niéj było rodzeństwo małych 106 XI | wyszedłszy stanął przed nim w kształcie jakoby ludzkim, 107 XI | kształcie jakoby ludzkim, i w ubraniu biskupiem z infułą 108 XI | matka moja, a dzisiaj mewa w téj czaszce uwiła gniazdo 109 XI | przypomniał jabłonie sadów moich w ziemi ojczystéj.~Tak skarżył 110 XI | to mówił, utopił się duch w śniegu i stało się ciemno, 111 XI | jakoby głosem tym, co był w ogniu, wychodzący długi 112 XII | bowiem człowieka silnego w Bogu, i nie śmiano mu się 113 XII | zaczął mówić zapalając się w smutku.~Cóżeście uczynili, 114 XII | moich i nie żyli spokomie w zgodzie i miłości braterskiéj, 115 XII | wysechł.~A inni zajrzawszy w dzbany, potwierdzili to 116 XII | jeden wziąwszy nóż wraził go w piersi Szamana, mówiąc: 117 XII | północ, znajdziesz mieszkanie w śniegu i spokojność. A będziesz 118 XII | siostrą; ona mię ukochała w godzinę śmierci, więc nie 119 XII | martwa.~Więc pochował starca w śniegu, i obróciwszy się 120 XIII| a znalazłszy pustą chatę w lodzie wykutą, zamieszkali 121 XIII| lodzie wykutą, zamieszkali w niej.~A po krótkiem pożyciu, 122 XIII| blaskiem cudownym i ufnością w Bogu; a włosy stały się 123 XIII| szacie obszernej, kiedy się w nie ubrała, i podobne namiotowi 124 XIII| ku słońcu złotemu i toną w promieniach.~A lękała się 125 XIII| biegało niebem, jak koń w zawodzie z płomienistą grzywą 126 XIII| czasu, zaczęły się noce w ziemi sybirskiéj i słońce 127 XIII| że pod sosną, która była w smutnym parowie, leżeć pragnie, 128 XIII| jestem, choć mam nadzieję w Bogu.~Oto ja polecę do krainy 129 XIII| umarłéj, i leżała na nich, a w jamie rozeszła się od niéj 130 XIII| skrzydeł gołębich, podleciała w górę, i spojrzała na nie 131 XIII| wzniosła się z dachu krzycząc w ciemnem powietrzu smutne 132 XIII| znów cichość, jaka przystoi w miejscu, gdzie trup spoczywa.~ 133 XIV | słońca odwracać i zasypia w ciemnościach.~Zawołał Jehowa 134 XIV | równinę Syberyi.~A patrząc w światło Boże, zrozumieli 135 XIV | była wola Pana, i zeszli w krainę mglistą ukrywszy 136 XIV | krainę mglistą ukrywszy w sobie światłość.~I przyszli 137 XIV | o nas? i dał nam umrzeć w ojczyźnie i w ziemi, gdzieśmy 138 XIV | nam umrzeć w ojczyźnie i w ziemi, gdzieśmy się urodzili?~ 139 XIV | od niebieskich kolorów.~I w zadziwieniu wyrzekli imię 140 XV | smutkiem, który się nauczył w samotności milczenia?~I 141 XV | doznali kiedy: samotność w ciemnościach.~Przyszliśmy 142 XV | i usiedli za jego stołem w cieniu lip pachnących.~Lud 143 XV | kiedy ja czekam śmierci, a w życiu mojem widziałem tylko 144 XV | dosyćże jest przerażenia w grobowcu?~Życie moje zaczęło 145 XV | siostrą młodsza.~Oto mię w kołysce owionęła woń krwi 146 XV | sam smutek cichy będzie w godzinę śmierci.~Idźcie! 147 XV | umarła.~Taki mam smutek w sercu, że mi światła anielskie 148 XV | że mi światła anielskie w przyszłości natrętnemi , 149 XV | spokojną, a chcesz się zamienić w piorun gwałtowny i być rzuconym 150 XV | gwałtowny i być rzuconym w ciemność dla przestrachu 151 XV | pracować dla braku oliwy w lampie wieczornéj.~A wzrok 152 XV | Płomieniste koła urodzą się w mózgu moim, i staną przed 153 XV | przed panem.~I wyciągnę ręce w ciemności, aby ułowić którą 154 XV | milijona tych. którzy w piekle.~Czemużem się targał 155 XV | spokojnie?~Rzuciłem się w rzekę nieszczęścia i fala 156 XV | przeciwko woli, która była w tobie, kiedyś się poświęcił 157 XV | ojczyznę.~Jestże jaki zły duch w najczystszych sercach ludzi, 158 XVI | mewy?~I zdawało mu się, że w jęku ptaków usłyszał głos 159 XVI | jakim miłym domem zapiać w nocy pieśń nieszczęścia?~ 160 XVI | twoich, i zaczęli płakać w ciemności z przerażenia:~ 161 XVI | i rozkruszyło się serce w Anhellim, i upadł.~A słońce 162 XVII| ROZDZIAŁ XVII~W ciemności, która była potem, 163 XVII| księżyc znużony spuszczał się w płomienie niebios, jakoby 164 XVII| zapieniona przed łodzią. ~A w ręku rycerza była chorągiew, 165 XVII| tami gdzie się rozweseli w ogniu.~Oto zmartwychwstają 166 XVII| daléj, nie budź go.~Jam jest w części odpowiedzialna, że


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL