| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Juliusz Slowacki Anhelli IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Rozdzial
501 XVI | wspaniałe słońce; a stanąwszy na kręgu ziemskim, nie podniosło 502 XV | je miesza i przerzuca za kres dobrego?~Ostrzegamy więc 503 XVI | matka twoja, lub który z krewnych twoich, i zaczęli płakać 504 IX | brodą siwa.~A za każdym krokiem, gdy się przybliżał, słychać 505 IX | zostawało mu zaledwie dziesięć kroków lub mało więcej, usłyszał 506 XIV | zaś żaden pan ziemski, ani króle.~A cóż więc mieliśmy czynić 507 V | twoje i prosiemy cię, bądź królem naszym! albowiem nie w takiéj 508 VIII| albowiem dziś są imieniny królewskie i dzień wytchnienia.~Więc 509 XIII| A teraz podniosę oczy do Królowy Niebieskiéj i będę się modliła 510 V | przybiegli ku niemu mówiąc: Królu nasz! opuściłeś nas dla 511 XVI | ogień.~Korzystały z dnia krótkiego ptaki niebieskie i białe 512 XIII| zamieszkali w niej.~A po krótkiem pożyciu, Anhelli przyzwyczajał 513 XVII| Nad krwawemi rzekami i na krużgankach pałacowych stoją bladzi 514 XVII| miast! Oto lud przeważa!~Nad krwawemi rzekami i na krużgankach 515 XV | rzekł: Poznałem was, nie kryjcie się; Aniołami jesteście.~ 516 XIII| rozszczepione lodu sklepienie i krzyczały: Naszą jest!~Lecz róża owa 517 III | matek naszych.~I wszystkie krzyczéć zaczęły z wielką dumą: My 518 X | owe zmarzłe i skościałe na krzyżu, i przenosili je na dawne 519 X | trzecia na czele swoim miała księdza Bonifata, który chciał kraj 520 VII | Ten, o którego pytasz, księdzem był, ja go znałem; spowiadał 521 III | Użyję więc przeciwko temu księdzu ognia niebieskiego, aby 522 VIII| małżonkiem swoim.~Wielką panią i księżną była, a dziś jest jako służebnica 523 V | wodę i po słupie światłości księżycowej odchodził na południe.~Gdy 524 XI | wyszedłszy stanął przed nim w kształcie jakoby ludzkim, i w ubraniu 525 XIII| pamiętał po śmierci, chyba ren, któregom doiła zalewając się łzami.~ 526 X | zgodzono się za poradą któregoś z tych, co był z trzeciej 527 XIV | tak pięknéj i błyszczącéj, któréj Bóg użył na znak Swego rozgniewania.~ 528 IV | obmowy i oszczerstwo, o którem nie wiedział przed śmiercią.~ 529 IV | uczynił owe wyznanie winy, o którém słyszeliśmy?~Dlaczego zaparłeś 530 XII | stąpanie po śniegu i rzekł: Ktoś nadchodzi? Czy to śmierć 531 XVII| aby zakryć pierś przed kulą świszczącą i przed wichrem 532 II | mnie jest Boga.~Lecz nie kuście mnie o cudy; albowiem jesteście 533 V | wioń; jakby woń tysiąca kwiatów i zapach konwalii.~Słysząc 534 II | uczyniłeś, Boże?~Azaż każdemu kwiatowi nie dajesz dokwitać tam, 535 IX | głowę połą szaty swojéj....~l kazał się wynieść duchom 536 XIII| obojéj strony końce skrzydeł łabędzich i zawiązała je pod umarłą.~ 537 V | Skrzydeł takich nie mają łabędzie przelatujące w maju przez 538 XII | Ostyjaka, i obszedł się z nim łagodnie i po ludzku? Zaprawdę! koło 539 XI | i zapomnienie?~Ręce moje łamały hostiją, a teraz je wyciągnę 540 V | którą rosło kilka wierzb lamentujących i mało sosen.~A Szaman ujrzawszy 541 VII | wichrem pada na ziemię i łamie się!..... podobny strzaskanej 542 XV | pracować dla braku oliwy w lampie wieczornéj.~A wzrok mój, 543 VII | którą miłował sercem, i o łanach, gdzie mu się zboże kłaniało 544 VII | ojczyzny i pełna cichości.~Łańcuch, co tu szczęka, smutny ma 545 IX | słychać było uderzenie łańcucha, i szczęk drugi wychodzący 546 IX | szeregi ludzi stojących z łańcuchami w ręku, każdy w postawie 547 IX | święta Boskiego, pędzą przez łańcuchy.~A udawszy się na miejsce 548 VII | ojciec, jak pies, co położy łapy na kości i gniewny jest.~ 549 V | pustych i pod szumiącemi lasami Syberyi; spotykając ludzi 550 XV | A wzrok mój, jak gołębie latające po nocy, które się tłuką 551 XI | świecie.~A teraz przestań być latarnią grobu własnego, i zrzuć 552 XV | jak wierne sługi idące z latarniami przed panem.~I wyciągnę 553 VIII| ognia.~A oto przed siedmią laty ogarnął go pewnej nocy duch 554 I | gromadę ptaków czarnych lecącą z północy.~Za ptakami zaś 555 XVI | i tylko jeszcze najwyżéj lecące ptaki świetniały na szafirowem 556 X | się będą szlachtą, jakby z Lechem na nowo przybyli do kraju 557 XVII| na koniu, zbrojny cały, i leciał z okropnym tententem.~Śnieg 558 XVI | ciemnością, i wielkiemi tłumami leciały jęcząc.~Więc spojrzał na 559 XVI | Anhelli i zawołał: Gdzie wy lecicie, o mewy?~I zdawało mu się, 560 XVI | usłyszał głos odpowiadający mu: Lecimy do ojczyzny twojej!~Czy 561 XII | morzu, bo będziecie się lękać sami siebie.~A śnieg ten 562 III | ku dzieciątkom rzekł: Nie lękajcie się; Bóg z wami.~Ogień przestraszył 563 XIII| i toną w promieniach.~A lękała się zmazać słowami nieczystemi 564 XV | młodzieńców.~Po wietrze lekkim, który szedł od nich, poczuł, 565 V | wołanie dziecka i powracał leniwo po złotej fali wlekąc po 566 VII | niepoświęconej mogile?~Wszakże lepiej jest umierać w gromadce 567 X | Równość! - a ten, co był z lewéj, krzyczał: Krew! - wiszący 568 VII | umarłych leżało w bliskości leżąc jedni na drugich.~I spojrzawszy 569 XIII| białe piersi umarłéj, i leżała na nich, a w jamie rozeszła 570 VII | a czworo innych umarłych leżało w bliskości leżąc jedni 571 XI | jedną z czaszek tych, które leżały odkryte; a w niéj było rodzeństwo 572 XIII| była w smutnym parowie, leżeć pragnie, rzekła: Czemże 573 XV | za jego stołem w cieniu lip pachnących.~Lud wasz wtenczas, 574 XV | przerażenia z ciemnością, a liść jesienny szumiący z wichrami 575 XIII| była sługą i uściełała łoże liściami i doiła reny wieczorem a 576 XIII| i położyła się na łożu liścianem pomiędzy renami swojemi, 577 XII | jak lilija biorąca z wody liście i kolory niewinne, boś mi 578 XIII| więc tu umierał ąca mówić litanije do Matki Chrystusowéj, i 579 XVII| a na niej trzy ogniste litery paliły się.~I przyleciawszy 580 II | miłość serdeczną dla ludzi i litość.~A obróciwszy się do gromady 581 IX | jakoby dane przez ludzi litośnych.~Lecz starzec odebrawszy 582 VII | mówi: Żałuję was.~Gdy się litował Szaman, weszli strażnicy 583 XIII| kończyło się nigdy, a huk lodów był, jakoby głos Boży odzywający 584 V | wieczerzę i pościelemy ci łoże w łodzi.~Usiadł więc Szaman na ziemi, 585 XVII| jak fala zapieniona przed łodzią. ~A w ręku rycerza była 586 XIII| znalazłszy pustą chatę w lodzie wykutą, zamieszkali w niej.~ 587 XII | włosami i trzymała je na łonie.~I otworzywszy oczy starzec, 588 X | gromady; wszakże nie wybrani losem, lecz z własnej woli. Nie 589 V | gromadę Sybirców, którzy łowili ryby 'w' jeziorze. A rybacy 590 XIII| miejsce te, gdzie stało twoje łóżeczko dziecinne, mała niegdyś 591 XIII| piękniejsza.~A oto patrzaj nad łożem mojem, ta szyba lodu słońcem 592 XIII| wygnankę, i położyła się na łożu liścianem pomiędzy renami 593 XIV | straszliwe przerażenie zdjęło te ludo jady na widok rzeczy tak 594 XII | ojczyzny?~Oto obraziliście ludy téj ziemi, i z oszczepami 595 VI | rozmowę o dawnych czasach i o ludziach już umarłych.~Nie wiedział 596 V | wywoławszy z ciała pokazał ją tym ludziom.~Anhelli odpowiedział mu: 597 XV | język mój rodzinny i mowa ludzka zostanie we mnie jak harfa 598 VIII| czarną wodą, co z łez jest ludzkich? czy o tym proroku dumasz, 599 XII | się z nim łagodnie i po ludzku? Zaprawdę! koło psa nie 600 I | gałęzistemi rogami i ludzie na łyżwach niosący oszczepy; był to 601 VII | choć westchnął.~A jeżeli macie serce, żałujcie go, bo go 602 I | pocieszał.~I dziwiono się mądrości jego; mówiąc: Oto jéj zapewnie 603 I | chcieli, aby je nazywano mądrymi, i zostawali w bezczynności 604 XIII| zbrodnię wielką, a nawet krwią mając zmazane ręce.~I dziwił się, 605 V | łabędzie przelatujące w maju przez ziemię naszą.~A nawet 606 XIII| twoje łóżeczko dziecinne, mała niegdyś kołyska twoja.~Ty 607 III | się wdzięczą do chleba jak małe szczeniątka; szczekając 608 II | myślą ludzie podli i ludzie małego serca.~Rzekły więc do Szamana 609 IV | plewy wasze zlatywali się maleńcy wróblowie świergocąc o rzeczach 610 XIII| się, że skarga jéj była maleńką i skarżącą się jak płacz 611 III | każąc czystość dusz tych maleńkich?~Oto zapomniały już płakać 612 IV | dla narodu, a tylko ludzie mali trwają w stałości.~Ta więc 613 VIII| gdzie żyje ta męczennica z małżonkiem swoim.~Wielką panią i księżną 614 VIII| kratę ujrzeli owych dwoje małżonków.~Niewiasta klęczała przed 615 II | o życiu i o śmierci? Oto mamy między sobą księży, do nich 616 X | odwrócił głowy, aby spojrzćć na martwe i umęczone. Zorza je czerwieniła, 617 XVII| Eloe usiadła nad ciałem martwego.~I uradowała się, że serce 618 IV | wybrały, a znalazły nas martwémi.~Tak mówiąc spojrzał Szaman 619 XIV | imię Chrystusa i poupadali martwi.~ ~ 620 II | przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.~A to, o czem pomyślicie, 621 XI | o Anielicy téj i wnuczce Maryi Panny... jak zgrzeszyła 622 VII | gadają przez sen:~Jeden o matce swojej, drugi o siostrach 623 III | zapomniały już płakać po matkach swoich i tu się wdzięczą 624 XI | ptakowi Boga.~Ja znałem matkę jego matki, gdzież jest? 625 VIII| wilgotną jamę, gdzie żyje ta męczennica z małżonkiem swoim.~Wielką 626 X | się czerwone i te krzyże z męczennikami.~Wtenczas strach jakiś ogarnął 627 X | zaś da to, czego żądają: męczeństwo.~Lecz nim przyszło do walki, 628 XV | piekle.~Czemużem się targał i męczył dla rzeczy będącéj szaleństwem? 629 IV | przeszłości twojéj? Czy ci mękami odebrano rozum i pamięć? 630 XV | milijona ludzi, a potem mękę milijona tych. którzy są 631 XVII| ciałem zmarłego, z gwiazdą melancholiczną na rozpuszczonych włosach.~ 632 V | chorobą zgubną, mówię: jest melancholija i zamyślenie się zbytnie 633 V | rzeczach duszy.~Dwie są bowiem melancholije: jedna jest z mocy, druga 634 II | umierając oddam mu ciężar mer, i większy ciężar, niż mogą 635 XI | ją matka moja, a dzisiaj mewa w téj czaszce uwiła gniazdo 636 XIV | Pana, i zeszli w krainę mglistą ukrywszy w sobie światłość.~ 637 III | Powiedz! nie przebrałże miary ten ksiądz zasiewając złe 638 XVII| narody! Oto z trupów są bruki miast! Oto lud przeważa!~Nad krwawemi 639 X | ogniste wystrzeliły z niej miecze; a wszystko stało się czerwone 640 II | głód, nędzę i smutek.~Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie 641 VIII| proroka, którego ta skała była miejscem ulubioném i te wody miłemi 642 VII | niego poświęcenie na rynku miejskim i wypuścił z rąk pastorał 643 XIV | ziemski, ani króle.~A cóż więc mieliśmy czynić z wnętrznościami 644 XV | sercach ludzi, który je miesza i przerzuca za kres dobrego?~ 645 XI | tę białą ziemię, jam tu mieszkał; widzicie kości te ja 646 XII | pójdź na północ, znajdziesz mieszkanie w śniegu i spokojność. A 647 V | oprócz słońca; i nic jaśniej migającego oprócz gwiazd, które są 648 XV | powiada sobie: Oto mnie rzecz miła czeka o południu i weselić 649 XII | idą panami.~A zaś Anhelli milczał, bo miał serce pełne łez 650 XV | się nauczył w samotności milczenia?~I rzekli mu ci młodzieńcy: 651 X | Wiara!~I tłumy stały w milczeniu pod krzyżami czekając, co 652 VIII| miejscem ulubioném i te wody miłemi mu były.~Człowiek to był 653 XV | jaki, a może żywot i los milijonów?~Możeś jest wybrany na ofiarę 654 II | żyjecie i dlaczego się rodzą milijony dusz nowych i na jaki cel 655 VII | domie swoim i o téj, którą miłował sercem, i o łanach, gdzie 656 XI | będąc jeszcze dzieckiem.~A miłowałem ją w czystości serca mego; 657 XIII| pajączkiem nawet, który jest miły więźniowi i schodzi jeść 658 VIII| wielkie echo od wybuchu miny, i powtarzało się nad głowami 659 XII | spokojność. A będziesz żył mlekiem renów.~Weź z sobą tę niewiastę, 660 XI | myślę o niéj, i o mojéj młodości.~Bo oto byłem przy niéj 661 XV | matki mojéj była mi siostrą młodsza.~Oto mię w kołysce owionęła 662 VI | które mu się zdarzyły za młodu; lecz o dniu wczorajszym 663 XI | same, które mnie widziały młodym i szczęśliwym?~Dlaczegoż 664 II | gromady rzekł: Odejdę z tym młodzieńcem, abym mu pokazał wiełe rzeczy 665 XV | zbliżających się ku sobie dwóch młodzieńców.~Po wietrze lekkim, który 666 XI | boleśnie; ale poznawszy, że młodzieniec żyje, ucieszył się.~Wziął 667 VII | tych, co szli na pracę z młotami, zapytał jednego z nich 668 IV | wróblowie świergocąc o rzeczach mniejszej wagi.~Przebacz mi, że was 669 I | nieżywych zamiast korony.~Więc mocarz ów przybliżywszy się do 670 XIII| się od niéj woń różana i mocna.~Nie śmiał więc Anhelli 671 XIII| Królowy Niebieskiéj i będę się modliła do Niéj.~Zaczęła więc tu 672 X | który chciał kraj zbawić modlitwą i na ocalenie kraju podawał 673 XIII| je na paszę.~Serce jej od modlitwy ciągłej stało się pełne 674 VIII| którzy nie widzą słońca. Módlmy się.~I podniósłszy oczy 675 XI | nazwiskiem rodu twojego, bo nie mógłbyś zasnąć, choć jesteś umarłym, 676 I | wielki smutek, albowiem nie mogli zapomnieć, że są wygnańcami 677 II | płomieni? spytajcie ludu mojego.~Na moje słowo ten śnieg 678 III | płaszczem i wysypał was z poły mojej przed Panem Bogiem?~Odpowiedziały 679 XI | mi co zarzuci i grobowi mojemu? Oto umarłem i zapomniano 680 II | które czynił? Jam jest Mojżesz między sybirskim ludem, 681 II | odpowiedział Szaman: Słyszeliście o Mojżeszu i o cudach, które czynił? 682 VIII| rzekł Szaman: Jestże to morze Genezaretańskie Polaków? 683 XII | A śnieg ten stanie się morzem, a fala jego zieloną będzie, 684 XII | okropniéjszą niż są burze na morzu, bo będziecie się lękać 685 VI | pod jabłonią, a nic nie mów do tych, co trzęsą drzewem, 686 XV | oto język mój rodzinny i mowa ludzka zostanie we mnie 687 VII | echa, i jedne echo, które mówi: Żałuję was.~Gdy się litował 688 IV | Zaszkodziłeś nam; albowiem dziś mówią do nas ludzie obcy: Oto 689 VIII| obłąkanym i godnym śmiechu. Cóż mówicie na to?....~A obróciwszy 690 XII | będą przeklęte, co wasze mowy i rady do ojczyzny zaniosą. 691 XV | może żywot i los milijonów?~Możeś jest wybrany na ofiarę spokojną, 692 XV | Płomieniste koła urodzą się w mózgu moim, i staną przed oczyma, 693 IV | rzekł: Witaj, człowieku możny niegdyś w radzie i jeden 694 VI | masz jabłoń owocami okrytą, muszę z niéj wziąść dziesięcinę.~ 695 X | gromady; a każda z nich myślała o zbawieniu ojczyzny!~Więc 696 XI | z wami, nie klnij mnie.~Myślałem, że się smucisz za Wzgardę 697 XI | łzy mię zalewają, kiedy myślę o niéj, i o mojéj młodości.~ 698 I | bezczynności mówiąc: Oto myślémy o zbawieniu ojczyzny; ujrzeli 699 VIII| powiedziawszy upadł martwy. A myśmy tu postawili jemu ten krzyż 700 V | odpowiedział mu: Czyń jak n się podoba, jestem w twojéj 701 I | zapewnie od ojców naszych nabył, a słowa jego są od przodków 702 XV | mnie wołając: Ciemności nadchodzą! Na cóż wam przerażać tego, 703 XII | po śniegu i rzekł: Ktoś nadchodzi? Czy to śmierć stąpa głośno?~ 704 XIII| jestże to Anioł złoty stojący nade mną?~Reny wyciągają mech 705 V | tracisz nadzieję.~Tak mówiąc nadeszli na gromadę Sybirców, którzy 706 II | Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych 707 XVII| rozpuszczonych włosach.~I oto nagle z płomienistej zorzy wystąpił 708 XV | Jestże jaki zły duch w najczystszych sercach ludzi, który je 709 X | gromadzie rycerzy; a kto najdłużéj żyć będzie, przy tym zwycięstwie.~ 710 IV | niegdyś w radzie i jeden z najmędrszych.~Cóż więc przywiodło ciebie 711 VII | ujrzeli widok! Oto na ciele najmłodszego syna leżał ojciec, jak pies, 712 X | gromad wodzowie, lecz jedni z najmniejszych.~Kiedy więc cieśle postawili 713 VII | A przeklęty, kto przed najmniejszym wichrem pada na ziemię i 714 X | drzewach przybijmy po jednemu z najmocniejszych w każdej gromadzie rycerzy; 715 XI | zamieszkały w tem, co jest najpiękniejszego, -a opuściły ludzi.~A wieszli, 716 VII | w nią nie śmiał wstąpić najpierwszy.~Więc Szaman wziąwszy kaganiec 717 XIV | Odpowiedział im na to człowiek najstarszy: Zaprawdę, że ofiarą naszą 718 XVI | ziemią, i tylko jeszcze najwyżéj lecące ptaki świetniały 719 X | Postawiono więc trzy krzyże z najwyższego, jakie było w tym kraju, 720 III | kosze z chlebem i mógł je nakarmić; a były głodne.~Więc obróciwszy 721 III | przeciwko Duchowi świętemu, nakazując nawet rzeczy podobne zbrodniom, 722 IX | spojrzawszy na Anhellego nakrył mu głowę połą szaty swojéj....~ 723 XIII| w nie ubrała, i podobne namiotowi biednego pielgrzyma.~I dziwił 724 VII | kościach jak zmoczone płótno namiotu, oczy zaś miał błyszczące.~ 725 XII | umierającym panem, zadziwione oczy napełnił wielkiemi łzami; i odwrócił 726 XII | Wielkanoc i krzyż czerwony napiszecie na waszych wrotach, lecz 727 VI | zajechał przed chatę celnik, i napiwszy się ze dzbana dopomniał 728 IX | I ujrzeli postępujących naprzód dwóch żołnierzy z lampami, 729 XI | łzy, która wylana była nad narodami.~Gdzie indziéj napisano 730 II | dobył z mogiły i uczynił was narodem, który drugi raz kładziony 731 XVII| ogniu.~Oto zmartwychwstają narody! Oto z trupów są bruki miast! 732 XI | myśląc: że oto już nie narodzę się raz drugi.~Wszak rodzić 733 IV | jest, gdy ludzie pierwsi w narodzie uznają błąd swój nie spodziewając 734 XII | Wichry rozsiewają dębu nasiona i roznoszą je po ziemi, 735 X | postawmy trzy krzyże na naśladownictwo męki Pana naszego, i na 736 V | przybiegli ku niemu mówiąc: Królu nasz! opuściłeś nas dla ludzi 737 XIV | czynić z wnętrznościami naszemi, i z gniazdem węży, które 738 XI | nigdzie szedł na wzgórze.~A natrafiwszy ciało Anhellego spotknął 739 XV | anielskie w przyszłości natrętnemi są, a obojętny jestem na 740 VII | nędzarze i rzekli: Dobrze nauczasz, jesteś człowiekiem z serca, 741 XV | się ze smutkiem, który się nauczył w samotności milczenia?~ 742 VII | dawać należy, bo ich więcej nauczyło nieszczęście; ani nadziei 743 VII | którzy nie widzą słońca.~Ani nauk im dawać należy, bo ich 744 V | na rynku.~Nie jestże to nauka dla ludzi, i dla tych, którzy 745 XI | które były dawniéj, oto się nawiet kości we mnie odnowiły, 746 XIV | świeża! A na to zaś Anieli:~Nawróćcie się, rzekli: i proście Boga! 747 XI | Anhelli wołając: Powiedz mi nazwiska tych ludzi, którzy tu spoczywają 748 XI | powiem ci, co się stało z nazwiskiem rodu twojego, bo nie mógłbyś 749 I | zaś Szamanem, tak albowiem nazywa lud sybirski królów i księży 750 VI | utrzymywał się z robaczków, które nazywają czerwcem; i z nich płacił 751 II | ludzie w szczęściu, ale je nędza przemieni w ludzi złych 752 XIII| na wysokościach do ludzi nędznych i opuszczonych.~A długi 753 XV | Lecz okropności ziemi są niczem, zgryzota moja dla ojczyzny 754 X | śniegowém, odezwał się głos z nieba jakoby wicher, pytając: 755 XIII| zachodziło, lecz biegało niebem, jak koń w zawodzie z płomienistą 756 VIII| młoda i piękna jak anieli niebiescy.~Tych dwoje ludzi byli cesarscy.~ 757 III | przeciwko temu księdzu ognia niebieskiego, aby go spalić, i stracę 758 IX | kazał się wynieść duchom niebieskim, a otworzywszy oczy Anhelli 759 X | owi w szopie śniegowéj, w niebytności Szamana kłócić się zaczęli 760 XIII| lękała się zmazać słowami nieczystemi mówiąc: Oto nas dwoje na 761 III | szli przy blasku gwiazd.~Niedaleko więc zaszedłszy ujrzeli 762 VIII| ciała.~A oto utraciliśmy niedawno naszego proroka, którego 763 III | I pytał dzieci o rzeczy niegodne, a pacholęta odpowiadały 764 VIII| jako służebnica żebraka.~A niegodzien jest litości ten, którego 765 XIII| zachód słońca; albowiem od niejakiego czasu, zaczęły się noce 766 IX | na gwiazdy, pocieszywszy niektóre więźnie, usłyszał szczęk 767 IV | turmy.~I widzieli twarze niektórych więźni przez kraty patrzących 768 I | jakiś czas był pomiędzy niémi wielki porządek i wielki 769 V | spostrzegłszy Szamana przybiegli ku niemu mówiąc: Królu nasz! opuściłeś 770 VII | Kto wie, jaki jest sen w niepoświęconej mogile?~Wszakże lepiej jest 771 XII | gwiazdami, przemówił starzec: Nieście mnie blisko grobowców, bo 772 XV | jestem czysty na duszy i nieskalany żadnym grzechem podłym - 773 XIII| śmierci, to mi powiedz, bo niespokojna jestem, choć mam nadzieję 774 IV | wasza i prostota tak każe.~O nieszczęśliwi! oto jeden na cmentarzu 775 I | opuszczę; albowiem wy jesteście nieszczęśliwsi.~Mówił jeszcze dłużej starzec 776 VIII| mówił ten człowiek; albowiem nieszczęśliwszą jest od nas ta niewiasta, 777 I | znałem ojców waszych także nieszczęśliwych i widziałem, jak żyli bogobojnie 778 I | stanu.~A rząd dostarczył im niewiast, aby się żenili, albowiem 779 XII | mlekiem renów.~Weź z sobą tę niewiastę, i niech ci ona będzie siostrą; 780 XV | ciebie z woli Boskiéj, że za niewiele godzin umrzesz... przeto 781 XI | zobaczył Anioła podobnego téj niewieście, którą kochałem z całéj 782 XII | biorąca z wody liście i kolory niewinne, boś mi był jak syn dobry.~ 783 XIII| spojrzała na nie oczyma niewinnego Aniołka.~Ciemne więc owe 784 XIII| i skarżącą się jak płacz niewinnéj dzieciny, kiedy zazdrościła 785 VIII| zapadły... lecz nowonarodzeni niewinnemi są. Zlituj się. Boże!~A 786 X | nasze wiary ci ludzie ginęli niewinni?~I przeraziły się zgraje 787 X | zaczęły być między sobą niezgodne w duchu, i kłócić się poczęły 788 I | zaś miał wieniec z wężów nieżywych zamiast korony.~Więc mocarz 789 XI | szukał go oczyma i nie widząc nigdzie szedł na wzgórze.~A natrafiwszy 790 XII | powróci, będzie płakał nad nimi; dlaczegóż brać zemstę z 791 I | rogami i ludzie na łyżwach niosący oszczepy; był to cały lud 792 IV | onych turm spotkali ludzi niosących trumny i zatrzymał je Szaman 793 III | ROZDZIAŁ III~A oto raz nocą, obudził Szaman Anhellego 794 XII | chodź ze mną. A ta mu do nóg upadła mówiąc: Aniele mój!~ 795 XII | żaden, nie uderzywszy go nogą jak węża. O ludzie bez pamięci 796 VII | krzyżem w ręku i z bosemi nogami; a gdy był ogień, przed 797 VI | Nie wiedział zaś nic, że nowe pokolenie w Polszcze i nowi 798 III | nowéj wiary ruskiej i podług nowego katechizmu.~I pytał dzieci 799 XII | Szamana, wiedząc, że za nowemi idą panami.~A zaś Anhelli 800 VIII| nami jest zapadły... lecz nowonarodzeni niewinnemi są. Zlituj się. 801 II | się rodzą milijony dusz nowych i na jaki cel dane jest 802 XII | przeklinania; a jeden wziąwszy nóż wraził go w piersi Szamana, 803 XIII| krainy twojéj rodzinnéj i obaczę dom twój, sługi twoje i 804 V | wlekąc po niéj końce skrzydeł obcisłych ze smutku.~A gdy mu rozkazał 805 IV | dziś mówią do nas ludzie obcy: Oto przewodnicy wasi zapierają 806 V | zawołać duszę, aby wróciła.~I obejrzał się duch jasny na wołanie 807 XI | przepraszał go Anhelli za obelgę kości jego mówiąc: Oto ja 808 X | zawieszono na krzyżach ludzie owe obłąkane, i przybito im ręce ćwiekami; 809 VIII| pod nim, był wariatem i obłąkanym i godnym śmiechu. Cóż mówicie 810 XI | Sybir i postawił go przed obliczem sejmu bladego, mówiąc: Oto 811 IV | bom nie wiedział, że mówię obmowę i oszczerstwo.~Oto widziałem 812 IV | Anhelli, powtarzając ludzkie obmowy i oszczerstwo, o którem 813 VIII| przed mężem i w misie wody obmywała jego nogi; powracał bowiem 814 XVII| pioruny na głowy siwe i na obnażone z koron czoła.~Kto ma duszę, 815 IX | lampami, a we środku za niemi obnażonego po pas człowieka z brodą 816 VI | Stary więc ów człowiek obnażył się ze wszystkiego, aby 817 XII | ziemi Anhelli, i udali się oboje na północ, a za niemi szli 818 XIII| śpiącą, podłożyła pod nią z obojéj strony końce skrzydeł łabędzich 819 XV | przyszłości natrętnemi są, a obojętny jestem na wieczność, a nawet 820 I | wygnańce na ziemię sybirską i obrawszy miejsce szerokie, zbudowali 821 XII | którzy nie mają ojczyzny?~Oto obraziliście ludy téj ziemi, i z oszczepami 822 V | konwalii.~Słysząc o tém Anhelli obrócił się do Szamana i rzekł: 823 XII | was kiedy kto Ostyjaka, i obszedł się z nim łagodnie i po 824 XIII| długie i podobne szacie obszernej, kiedy się w nie ubrała, 825 VII | teraz przez sen... lecz się obudzą.~W innych kopalniach wyją 826 XVI | pieśń nieszczęścia?~Aby się obudziła matka twoja, lub który z 827 XVII| uradowała się, że serce jego nie obudziło się na głos rycerza i że 828 VI | więcéj.~I gołębie śpiące obudziły się myśląc, że już jest 829 X | kraj zbawić modlitwą i na ocalenie kraju podawał sposób jedyny, 830 IV | wiedział, że śmierć nas ochrania od smutków, które już się 831 VI | barskich... ostatni.~Chata jego ocieniona szeroką jabłonią i pełna 832 XIV | Tak mówił ów człowiek i ocierał usta, na których była krew 833 III | go spalić, i stracę go w oczach dzieciątek.~A skoro wyrzekł 834 XII | piersi Szamana, mówiąc: Oczarowałeś nas.~Upadł starzec na ręce 835 X | zagładę grzechów. Krzyż je oczyścił.~Tak mówiąc zdejmowali owe 836 V | ROZDZIAŁ V~I tak odbywali Szaman z Anhellim wędrówkę 837 V | słupie światłości księżycowej odchodził na południe.~Gdy więc już 838 XII | potwierdzili to zgodnie mówiąc: Odczaruj nas, albo cię ukarzemy śmiercią.~ 839 XI | zmartwychwstawać; trumna nas odda, lecz nie spojrzy na nas 840 XV | ofiara duszy przyjętą jest, oddaję ją, i zgadzam się, aby umarła.~ 841 II | słońce, a drugich dusze oddalają się od słońca na ciemne 842 II | go jak syna, a umierając oddam mu ciężar mer, i większy 843 VII | śpiącymi. Słyszysz? oto oddychają głośno, a niektórzy z nich 844 IV | przeszłości twojéj? Czy ci mękami odebrano rozum i pamięć? Coźeś uczynił!~ 845 IX | litośnych.~Lecz starzec odebrawszy je upadł krzyżem na ziemi 846 II | obróciwszy się do gromady rzekł: Odejdę z tym młodzieńcem, abym 847 III | uśmiechając się...~I nie mógł odejść, bo mu jedna dziecina usnęła 848 XIII| skrzydłami, wstawszy na księżyc, odeszła.~Wrócił więc Anhelli do 849 X | wysokiem wzgórzu śniegowém, odezwał się głos z nieba jakoby 850 III | na owe dzieło; i zaczęli odganiać dzieciątka od ludzi obcych, 851 X | siekiery, wyszła w pole odgrażając się, że u pierwszych dowié 852 VI | przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.~A Szaman zawoławszy Anhellego 853 II | unieść inni; aby w nim było odkupienie.~I pokażę mu wszystkie nieszczęścia 854 VIII| Cię, aby nasza męka była odkupieniem.~A nie będziemy Cię już 855 VII | będziecie żałowani.~Cóż więc! odmówią nam poświęconego cmentarza? 856 XI | się nawiet kości we mnie odnowiły, a ja zawsze pamiętam.~A 857 XI | skarżcie się, lecz spijcie!~Ona odpędza reny, kiedy przyjdą mech 858 IV | wskrzeszał tych, którzy śpią i odpoczywają.~ 859 III | gnanych na Sybir, które odpoczywały przy ogniu.~A we środku 860 XV | przyszłości.~I rzekł im odpowiadając Anhelli: Zaprawdę, urągacie 861 XVI | jęku ptaków usłyszał głos odpowiadający mu: Lecimy do ojczyzny twojej!~ 862 V | pytania, na które Szaman odpowiadał z uśmiechem, bo były błahe.~ 863 III | rzeczy niegodne, a pacholęta odpowiadały mu przymilając się, albowiem 864 XVII| budź go.~Jam jest w części odpowiedzialna, że serce jego nie było 865 III | mojej przed Panem Bogiem?~Odpowiedziały mu dzieciątka: Weź nas i 866 II | Szaman; i nie śmieli mu odpowiedzieć wygnańce; lecz przyrzekli 867 III | wielką dumą: My Polaki, odprowadź nas do ojczyzny i do matek 868 XIII| pochowam litośnie; moją jest.~Odszedłszy więc Anhelli do jamy, wziął 869 VII | Jeżeliś jest człowiek Boży, odwal kamień; może jeszcze żyje 870 VIII| zmartwychwstali, lecz nie mogą odwalić mogiły! i to powiedziawszy 871 XIII| drzwi, które były z lodu, i odwaliwszy bryłę wyszedł na księżyc.~ 872 XIV | ciemnościach.~Zawołał Jehowa dwa odwieczne Cherubiny przed tron Swój, 873 XIV | ziemia zaczyna się od słońca odwracać i zasypia w ciemnościach.~ 874 XIV | ich jakoby szklanne nie odwracały się od niebieskich kolorów.~ 875 II | nawet Bóg od ciał waszych odwróci robaki, i ubierze was w 876 XIII| lodów był, jakoby głos Boży odzywający się na wysokościach do ludzi 877 XI | spoczynku.~A powstawszy Anhelli, oglądał się wokoło i spuścił przed 878 X | chciał ziemię podzielić i ogłosić wolność chłopów, i równość 879 VIII| śmierci?~Gorąco krwi jest ogniem ofiary, a ofiara są chęci 880 XVII| daléj!~I poleciał ów rycerz ognisty z szumem, jakoby burzy wielkiéj; 881 X | zadziwili się postrzegłszy na ognistych niebiosach trzy czarne krzyże, 882 XIII| mówiąc: Oto nas dwoje na ogromnéj pustyni, więc nas Bóg pewnie 883 II | będziecie piękni.~Tak jak ojcowie wasi, którzy są w grobach; 884 XV | kołysce owionęła woń krwi ojcowskiéj, i wyrosłem z twarzą smutną 885 IX | wołając jeden i drugi: Mój ojcze!...~I odwrócił się Szaman, 886 XI | jabłonie sadów moich w ziemi ojczystéj.~Tak skarżył się - i przepraszał 887 XI | że jest jaka piękniejsza ojczyzna.~Tak mówił i podniósł jedną 888 VII | Oto już nie będziemy cudów okazywać, ani mocy Bożej, która w 889 XII | a stanąwszy Szaman pod oknami słuchał, nim wszedł do tej 890 XII | dom wasz ginącym będzie okrętem.~Wyostrzcie wasze topory, 891 X | a była wielka ciemność i okropne milczenie.~Aż o północy 892 XV | ciemność zimową i większą okropność, niż jacy ludzie doznali 893 XV | człowiek obłąkany.~Lecz okropności ziemi są niczem, zgryzota 894 VII | Anhelli i więźniowie.~I okropny ujrzeli widok! Oto na ciele 895 XVII| zbrojny cały, i leciał z okropnym tententem.~Śnieg szedł przed 896 VI | człowiek spokojny.~A oto jabłoń okryła się wielką jasnością, a 897 VI | Oto masz jabłoń owocami okrytą, muszę z niéj wziąść dziesięcinę.~ 898 XV | przestają pracować dla braku oliwy w lampie wieczornéj.~A wzrok 899 VII | oczy i podniósłszy kawałek ołowiu z ziemi rzekł: Ten ołów 900 VII | wypuścił z rąk pastorał i omdlał.~A kąty pochwycili człowieka 901 IV | i blade.~A przy jednej z onych turm spotkali ludzi niosących 902 VII | wyszedł mu na twarz, a ciało opadło na kościach jak zmoczone 903 XI | moim tronie, i na biskupim oparty pastorale, modląc się za 904 V | a Szaman rzekł: Prawda - opętanyś jest przez Anioła.~Cóż więc, 905 XIII| prosić Go będziemy, to nie opuści nas.~Przyszedł więc dzień 906 VI | Szaman płacz w Anhellim opuścił rybaków i odszedł w pustynie.~ 907 XI | jest najpiękniejszego, -a opuściły ludzi.~A wieszli, kto to 908 VIII| jest Anioł dobry, który nas opuszcza w godzinie śmierci?~Gorąco 909 XIII| Umiłowałam ciebie, bracie mój, i opuszczam.~A powiedziawiszy, gdzie 910 I | zostanę z wami i lud mój opuszczę; albowiem wy jesteście nieszczęśliwsi.~ 911 XIII| wysokościach do ludzi nędznych i opuszczonych.~A długi smutek i tęsknoty 912 XVII| ich ulatują z głów, jak orły niebieskie, i czaszki królów 913 III | węgiel siedzący na siodle do ostatka.~A oto na owem próchnie 914 VII | kopalnie Sybiru!~Stąpaj tu ostrożnie, bo ta ziemia brukowana 915 XV | przerzuca za kres dobrego?~Ostrzegamy więc ciebie z woli Boskiéj, 916 XII | Spotkałże z was kiedy kto Ostyjaka, i obszedł się z nim łagodnie 917 XII | A gdy wyszli na miejsce oświecone gwiazdami, przemówił starzec: 918 XII | obraziliście ludy téj ziemi, i z oszczepami stoją czyhając na was; psy 919 I | ludzie na łyżwach niosący oszczepy; był to cały lud sybirski.~ 920 VII | i spokojnością.~Ten ołów oszukańcom jest, bo się udał przed 921 VI | tajemnicą jest.~Tak mówiąc otoczył się ciemnością z Anhellim 922 VII | cichą.~Gdy tak mówił Szaman, otoczyli go kołem nędzarze i rzekli: 923 V | kobiety i dzieci rybaków otoczyły go i zadawały mu różne pytania, 924 XI | co się wstydzi, mówiąc:~Otom zobaczył Anioła podobnego 925 IV | trumnie łzy wylewając z otwartych powiek.~I rzekł doń Anhelli: 926 IV | zatrzymał je Szaman każąc otworzyć.~Więc gdy zdjęto trumien 927 VII | i wywrócił skałę, tak że otworzyła się czeluść ciemna i głęboka, 928 VII | zamknęli z trudnością, bo był otyły ten człowiek, i stał bez 929 VII | rozbudzili się, i szli jak owce ze spuszczonemi głowami, 930 III | siodle do ostatka.~A oto na owem próchnie człowieka chodziły 931 XI | przybliżywszy się Anhelli ku owemu Aniołowi, spojrzał na niego 932 XII | śniegu ożywiło go, a kobieta owinęła nogi jego włosami i trzymała 933 XV | młodsza.~Oto mię w kołysce owionęła woń krwi ojcowskiéj, i wyrosłem 934 VI | mówiąc: Oto masz jabłoń owocami okrytą, muszę z niéj wziąść 935 VI | się wielką jasnością, a owoce na niej stały się gwiazdami 936 X | Anhellego: Oto mi duch Boży oznajmił winę tego ludu, i wiem, 937 II | do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, 938 XII | z mogił, i zimno śniegu ożywiło go, a kobieta owinęła nogi 939 XV | jego stołem w cieniu lip pachnących.~Lud wasz wtenczas, był 940 III | cały małych dzieciątek i pacholąt gnanych na Sybir, które 941 III | dzieci o rzeczy niegodne, a pacholęta odpowiadały mu przymilając 942 VII | obłąkany: Zapomniałem wyrazów pacierza.... i pogroziwszy mi palcem, 943 VII | przed najmniejszym wichrem pada na ziemię i łamie się!..... 944 VII | przed wichry silnemi i wam padać wolno... będziecie żałowani.~ 945 IX | którzy go uderzyli litośnie, padli mu na ramiona i położyli 946 XIII| żyjącą przy tobie, Anhelli, pajączkiem nawet, który jest miły więźniowi 947 III | unosić go zaczął po stepie palącego się; a potem wzdrygnąwszy 948 XVII| rzekami i na krużgankach pałacowych stoją bladzi królowie, trzymając 949 VII | pacierza.... i pogroziwszy mi palcem, abym był cicho, odszedł.~ 950 XVII| niej trzy ogniste litery paliły się.~I przyleciawszy ów 951 III | śmiejąc jednak bić żadne pamiętni na ów ogień.~ ~ 952 XII | wiedząc, że za nowemi idą panami.~A zaś Anhelli milczał, 953 VIII| małżonkiem swoim.~Wielką panią i księżną była, a dziś jest 954 V | Odpowiedzieli mu rybacy: Panie! widzieliśmy duszę twoje 955 XI | Anielicy téj i wnuczce Maryi Panny... jak zgrzeszyła ulitowawszy 956 VIII| proroku! Oto jest Anioł Pański dla tych, którzy nie widzą 957 VII | mu się zboże kłaniało jak panu swemu, i szczęśliwi są teraz 958 III | iskierki, które są na spalonym papierze błędne i snujące się w różne 959 XIII| sosną, która była w smutnym parowie, leżeć pragnie, rzekła: 960 IX | środku za niemi obnażonego po pas człowieka z brodą siwa.~ 961 XI | spod głowy trupów, ona jest pasterką renów.~Przywyknij do niéj 962 VII | miejskim i wypuścił z rąk pastorał i omdlał.~A kąty pochwycili 963 XI | tronie, i na biskupim oparty pastorale, modląc się za kraj, który 964 XIII| wieczorem a rano wypędzała je na paszę.~Serce jej od modlitwy ciągłej 965 XI | szafirowe niebo i gwiazdy białe patrzą na mnie: sąż to gwiazdy 966 IV | niektórych więźni przez kraty patrzących się na niebo smutne i blade.~ 967 XIII| śmierć piękniejsza.~A oto patrzaj nad łożem mojem, ta szyba 968 III | rozmawiał.~A przybywszy Kozacy patrzali w zadumieniu na owe dzieło; 969 VII | wnucząt, które płaczą... i patrzeć na rozwijanie się drzew 970 XIII| Bóg pewnie słucha i na nas patrzy; a jeśli o rzeczy dobre 971 IX | pracować dla święta Boskiego, pędzą przez łańcuchy.~A udawszy 972 XIII| zawiązała je pod umarłą.~I z pełnemi trupa skrzydłami, wstawszy 973 VIII| siedmią laty ogarnął go pewnej nocy duch proroctwa, i uczuł 974 XIII| ogromnéj pustyni, więc nas Bóg pewnie słucha i na nas patrzy; 975 VII | gdzie pracował człowiek pewny stary z pięcia synami, a 976 XV | Zaprawdę, urągacie mi mówiąc o Piaście i o początku, wtenczas kiedy 977 XI | ukochała mogiły wasze i piastunką jest grobowców, mówiąc kościom: 978 XIV | Azaż to jest ofiara Bogom piekielnym?~Odpowiedział im na to człowiek 979 XV | milijona tych. którzy są w piekle.~Czemużem się targał i męczył 980 XI | anielskich, a gwiazdy te są piękne.~Tu przylatują mewy, i gnieżdżą 981 XIV | jady na widok rzeczy tak pięknéj i błyszczącéj, któréj Bóg 982 II | dumną powagę... będziecie piękni.~Tak jak ojcowie wasi, którzy 983 XIII| podobne namiotowi biednego pielgrzyma.~I dziwił się Anhelli, że 984 XVII| piersiach szkarłatne, aby zakryć pierś przed kulą świszczącą i 985 VIII| oczom naszym, i powietrze piersiom naszym, bo wiemy, że Twój 986 IV | uporem jest, gdy ludzie pierwsi w narodzie uznają błąd swój 987 X | pole odgrażając się, że u pierwszych dowié się, jaka jest krew, 988 VII | najmłodszego syna leżał ojciec, jak pies, co położy łapy na kości 989 XVI | miłym domem zapiać w nocy pieśń nieszczęścia?~Aby się obudziła 990 XII | szczękanie kielichów i brudne pieśni; a stanąwszy Szaman pod 991 XII | przelękli, lecz jeden z pijanych chwyciwszy za dzban gliniany, 992 X | ludzi były jakoby w stanie pijanym, znaleźli się trzej rycerze, 993 VI | godzina ranna, i umywszy pióra wyleciały w powietrze różane.~ 994 XV | a chcesz się zamienić w piorun gwałtowny i być rzuconym 995 XVII| królów są odkryte.~Bóg rzuca pioruny na głowy siwe i na obnażone 996 VI | nazywają czerwcem; i z nich płacił podatek carowi, a był właśnie 997 VII | dzieci i wnucząt, które płaczą... i patrzeć na rozwijanie 998 XI | oczy ludzkie, i pełna była płaczącéj troski kość śpiącego człowieka.~ 999 XV | ciemności, aby ułowić którą z plam płomienistych jak człowiek 1000 XI | bezludną; albowiem tu śnieg nie plami skrzydeł anielskich, a gwiazdy