| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Juliusz Slowacki Anhelli IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Rozdzial
1001 III | usnęła na płaszczu, i na pole płaszcza jego, wtenczas gdy rozmawiał.~ 1002 III | abym was wziął i ukrył pod płaszczem i wysypał was z poły mojej 1003 III | jedna dziecina usnęła na płaszczu, i na pole płaszcza jego, 1004 IV | wyniszczaliście ziarno praw; a na plewy wasze zlatywali się maleńcy 1005 XI | Precz, kościele zhańbiony.~A płomień z ziemi wyszedłszy stanął 1006 XIII| niebem, jak koń w zawodzie z płomienistą grzywą i z białćm czołem.~ 1007 XV | skały piersią zlęknioną.~Płomieniste koła urodzą się w mózgu 1008 XVII| rozpuszczonych włosach.~I oto nagle z płomienistej zorzy wystąpił rycerz na 1009 XV | aby ułowić którą z plam płomienistych jak człowiek obłąkany.~Lecz 1010 V | wieczornej, rzeki: Oto Widzisz tę płotkę, co przeleciała przez powietrze 1011 VII | na kościach jak zmoczone płótno namiotu, oczy zaś miał błyszczące.~ 1012 XI | ciemno, gdy zgasnął.~Więc pobiegł za nim Anhelli wołając: 1013 XI | boi; i nie wziąłem nawet pocałowania od jéj ust koralowych, choć 1014 XVI | grobowcowa, i o bracie, którego pochłonęło nieszczęście.~Taki był głos 1015 XIII| powiedziawiszy, gdzie ją miał pochować, że pod sosną, która była 1016 XII | poczuł, że była martwa.~Więc pochował starca w śniegu, i obróciwszy 1017 XIII| twoją siostrę, ja wezmę ją i pochowam litośnie; moją jest.~Odszedłszy 1018 VII | pastorał i omdlał.~A kąty pochwycili człowieka Bożego i wepchnęli 1019 V | spotykając ludzi cierpiących i pocieszając ich.~A oto jednego wieczora 1020 I | został z wygnańcami, aby je pocieszał.~I dziwiono się mądrości 1021 XV | jesteście.~Przychodzicie-li pocieszyć mnie? Czy sprzeczać się 1022 IX | wychodzić z Anhellim na gwiazdy, pocieszywszy niektóre więźnie, usłyszał 1023 III | matek naszych - aż Szaman począł płakać uśmiechając się...~ 1024 XV | mi mówiąc o Piaście i o początku, wtenczas kiedy ja czekam 1025 X | niezgodne w duchu, i kłócić się poczęły o zasady.~A oto druga owa 1026 XII | proroka i włos mu krwią poczerwienił.~Ująwszy więc za topór Anhelli 1027 VI | wszystkiego, aby wystarczył podatkowi i sługę onego zbogacił.~ 1028 X | modlitwą i na ocalenie kraju podawał sposób jedyny, iść i ginąć 1029 II | ich słabe są i dadzą się podbić smutkowi.~Dobrzy byliby 1030 V | Mówię ci o tém; albowiem poddajesz się smutkowi i tracisz nadzieję.~ 1031 XIII| dostawszy skrzydeł gołębich, podleciała w górę, i spojrzała na nie 1032 II | Choć nie tak myślą ludzie podli i ludzie małego serca.~Rzekły 1033 XIII| uklęknąwszy nad śpiącą, podłożyła pod nią z obojéj strony 1034 XV | nieskalany żadnym grzechem podłym - oto powiedzcie Mu, że 1035 II | jesteście jak ludzie stojący na podniesieniu; a ci, co przyjdą, widzieć 1036 XIII| moje, żegnam was.~A teraz podniosę oczy do Królowy Niebieskiéj 1037 V | odpowiedział mu: Czyń jak n się podoba, jestem w twojéj mocy.~Przywoławszy 1038 XI | tak będzie, jak się Bogu podobało.~A nie powiem ci, co się 1039 XI | mówiąc:~Otom zobaczył Anioła podobnego téj niewieście, którą kochałem 1040 VII | ziemię i łamie się!..... podobny strzaskanej kolumnie.~Lecz 1041 X | Skartabellę, który chciał ziemię podzielić i ogłosić wolność chłopów, 1042 X | zaczęli pomiędzy sobą, i podzielili się na trzy gromady; a każda 1043 VIII| I przyszli nad jezioro podziemne, i postępowali brzegami 1044 X | Anhellim powracali z wędrówki podziemnéj, i zadziwili się postrzegłszy 1045 VIII| błagał o życie, i dano mu je pogardziwszy nim.~Tak mówiąc przyszli 1046 XV | boleści po nim, a jam był pogrobowcem.~Pierwsza lilija na grobie 1047 VII | Zapomniałem wyrazów pacierza.... i pogroziwszy mi palcem, abym był cicho, 1048 II | dane jest ciało: lecz nie pojmiecie mnie!~Lecz mówię wam, bądźcie 1049 XIV | wyciągnąwszy rękę Anieli, pokazali na wielką tęczę, która przebiegła 1050 XIII| głośno, a ciemne twarze pokazały się przez rozszczepione 1051 XI | gniazdo i mieszka; dajcie wy pokój białemu ptakowi Boga.~Ja 1052 II | przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w 1053 II | w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.~A 1054 VI | wiedział zaś nic, że nowe pokolenie w Polszcze i nowi byli rycerze 1055 XIII| imieniem zbrodniarkę tę i pokutnicę.~Ona mu była sługą i uściełała 1056 IX | Anhellego nakrył mu głowę połą szaty swojéj....~l kazał 1057 III | zaczęły z wielką dumą: My Polaki, odprowadź nas do ojczyzny 1058 VIII| to morze Genezaretańskie Polaków? A ci ludzie sąż rybakami 1059 XIII| nadzieję w Bogu.~Oto ja polecę do krainy twojéj rodzinnéj 1060 XVII| twój tentni, leć daléj!~I poleciał ów rycerz ognisty z szumem, 1061 XI | umiłowała jednego z nich, i poleciała za nim w ciemność.~A teraz 1062 VIII| powiedziałeś, czy męka nasza policzoną nam będzie za ofiarę: lecz 1063 VIII| wygnańcy, co się stało, i policzywszy noce poznaliśmy, że ów prorok 1064 XIII| Szamana, na daleką pustynię północną, a znalazłszy pustą chatę 1065 II | A nie wyszedłże z zorzy północnej Anioł, kiedym go wywołał 1066 VII | mówiąc wyszedł z lochu, a połowa zgrai szła za nim.~ ~ 1067 V | do owego dzieciątka:~Oto połóż twe rączki na czole tego 1068 VII | leżał ojciec, jak pies, co położy łapy na kości i gniewny 1069 XI | Oto ja wkrótce przyjdę położyć się z wami, nie klnij mnie.~ 1070 II | młodzieńca imieniem Anhelli i położywszy na nim ręce wlał w niego 1071 VI | nic, że nowe pokolenie w Polszcze i nowi byli rycerze i nowi 1072 V | księżycowej odchodził na południe.~Gdy więc już był daleko 1073 XVII| rozwidniła się wielka zorza południowa i pożar chmur.~A księżyc 1074 XV | mnie rzecz miła czeka o południu i weselić się będę wieczorem...~ 1075 III | płaszczem i wysypał was z poły mojej przed Panem Bogiem?~ 1076 XII | ten go wyniósł z chaty, i pomogła mu młoda niewiasta Ellenai, 1077 VII | uwolniwszy tych ludzi, albowiem pomrą z głodu.~Przyprowadzili 1078 XII | rady do ojczyzny zaniosą. Pomrzecie!~Zbliża się wielki dzień, 1079 II | ludzi martwych.~A to, o czem pomyślicie, wypełni się i wielka radość 1080 X | swoje przekonanie śmierć ponieść chcieli i być ukrzyżowanymi, 1081 XVII| Niech siada na koń, ja go poniosę prędzéj niż burza, tami 1082 XIII| była spokojną o przyszłość, popełniwszy niegdyś zbrodnię wielką, 1083 XI | się mogił, i jakoby skargę popiołów na Boga.~Lecz skoro się 1084 X | rozgrzane, zgodzono się za poradą któregoś z tych, co był 1085 VIII| się i płacząc.~A dopiero o poranku zasmucił się i krzyknął: 1086 XV | zostanie we mnie jak harfa z porwanemi strunami... do kogóż mówić 1087 I | był pomiędzy niémi wielki porządek i wielki smutek, albowiem 1088 V | jedne dzieciątko z gromady, posadził je na piersiach Anhellemu, 1089 V | a zastawiémy wieczerzę i pościelemy ci łoże w łodzi.~Usiadł 1090 XIII| wyciągają mech spod mojéj pościeli i skubią łoże śmierci jedząc... 1091 XIV | przyszli na miejsce, gdzie była posieleńców szopa, lecz nie znaleźli 1092 I | albowiem dekret mówił, że posłani są na zaludnienie.~Przez 1093 V | rozbita i wzdrygnął się; lecz posłuchał.~A zbudziwszy się Anhelli, 1094 XII | nieszczęścia.~A gdy się ukazał pośród zgrai, ucichła; poznano 1095 X | krzyczał: Krew! - wiszący zaś pośrodku mówił: Wiara!~I tłumy stały 1096 V | z Anhellego duch mający postać piękną i barwy rozmaite 1097 XIV | ludzi bladych i strasznych z postaci.~A przybliżywszy się Aniołowie, 1098 IX | łańcuchami w ręku, każdy w postawie człowieka, co się zamierza 1099 X | Chrystus Pan przed wiekami.~Postawiono więc trzy krzyże z najwyższego, 1100 X | do nich ów doradzca: Oto postawmy trzy krzyże na naśladownictwo 1101 VIII| nad jezioro podziemne, i postępowali brzegami ciemnej wody, która 1102 IX | zamierza uderzyć.~I ujrzeli postępujących naprzód dwóch żołnierzy 1103 X | podziemnéj, i zadziwili się postrzegłszy na ognistych niebiosach 1104 VII | ale wprzódy zdjął z niego poświęcenie na rynku miejskim i wypuścił 1105 VIII| którzy się mogą za lud poświęcić.~I rzekli na to nędzarze: 1106 XV | była w tobie, kiedyś się poświęcił za ojczyznę.~Jestże jaki 1107 VII | żałowani.~Cóż więc! odmówią nam poświęconego cmentarza? Kto wie, jaki 1108 XI | choć jesteś umarłym, i poszedłbyś jęcząc po świecie.~A teraz 1109 XI | mówiąc: Oto jest krzyż.~Nie poszedłemże na wygnanie ]'ak człowiek 1110 V | Odpowiedział mu Szaman: Oto poszła po tym gościńcu złotym, 1111 XII | zostanie z wami. Bądźcie potępieni, kłótliwi ludzie.~Wichry 1112 X | wydali, i nie będzie im to na potępienie, ale na zagładę grzechów. 1113 VII | uwierzą. W dekrecie, co je potępił, napisano było: na wieki!...~ 1114 XI | miał ginąć jak człowiek potępiony.~Kiedy Kimbar wywołał Sybir 1115 XII | Wyostrzcie wasze topory, bo potrzebne wam będą; a kto z was umie 1116 XII | inni zajrzawszy w dzbany, potwierdzili to zgodnie mówiąc: Odczaruj 1117 XIV | wyrzekli imię Chrystusa i poupadali martwi.~ ~ 1118 II | ubierze was w umarłych dumną powagę... będziecie piękni.~Tak 1119 XV | człowiek, który się budzi i powiada sobie: Oto mnie rzecz miła 1120 III | które są przeciwko wierze.~Powiadając, że car jest głową wiary 1121 IV | do Anhellego: Na cożeś mu powiedział o śmierci brata? Oto chwila, 1122 VIII| się jak męczennicy; bo nie powiedziałeś, czy męka nasza policzoną 1123 XI | do ludzi, grobowce bowiem powiedziały nam swoje tajemnice.~I zeszli 1124 XIII| bracie mój, i opuszczam.~A powiedziawiszy, gdzie ją miał pochować, 1125 VIII| A we dwa lata późniéj, powiedzieli nam nowi wygnańcy, co się 1126 IV | łzy wylewając z otwartych powiek.~I rzekł doń Anhelli: Przebacz, 1127 V | rybkami.~Słuchając więc powieści o niebiosach zapłyną do 1128 XIII| niegdyś kołyska twoja.~Ty powiesz, że to są myśli gminne, 1129 X | wtenczas Szaman z Anhellim powracali z wędrówki podziemnéj, i 1130 XII | cierpliwa.~Kto tu za rok powróci, będzie płakał nad nimi; 1131 V | płakać mówiąc: Oto chciała powrócić do ojczyzny.~ ~ 1132 VIII| będziemy Cię już błagać, abyś powrócił słońce oczom naszym, i powietrze 1133 VII | budzić śpiące do pracy.~Powstali więc wszyscy z ziemi i rozbudzili 1134 XI | szczęśliwym?~Dlaczegoż nie powstanie wicher, co mię z ziemi zwieje 1135 IV | Szaman: Zabiłeś go, Anhelli, powtarzając ludzkie obmowy i oszczerstwo, 1136 VIII| echo od wybuchu miny, i powtarzało się nad głowami bijąc jak 1137 IV | a ty się strzeż, abyś go powtórnie o śmierć nie przyprawił.~ 1138 XI | będę umarłym, to sam Bóg pożałuje tego, co ze mną uczynił, 1139 XVII| wielka zorza południowa i pożar chmur.~A księżyc znużony 1140 XVI | Myśląc o synie, którego pożarła kraina grobowcowa, i o bracie, 1141 III | aleście zasypiały w domie pożaru i ciałka wasze już więdły.~ 1142 XVI | ojczyzny twojej!~Czy każesz nam pozdrowić kogo? czy usiadłszy nad 1143 XV | się, że śmierć.~A gdy go pozdrowili jak ziemscy ludzie, rzekł: 1144 XV | jak ziemscy ludzie, rzekł: Poznałem was, nie kryjcie się; Aniołami 1145 X | krzyżach ciała trupów, i poznali w nich swoje znajome; więc 1146 VIII| stało, i policzywszy noce poznaliśmy, że ów prorok nam prawdę 1147 XII | ukazał pośród zgrai, ucichła; poznano bowiem człowieka silnego 1148 VI | daniny.~Jakoż o godzinie poźnéj zajechał przed chatę celnik, 1149 VIII| drewniany.~A we dwa lata późniéj, powiedzieli nam nowi wygnańcy, 1150 VIII| twarzą zadumaną odpowiedział: Pozwalają nam odpoczywać, albowiem 1151 XI | wszystkie te duchy z ciał, i pozwolę, aby weszły w lilije wodne, 1152 XIII| zamieszkali w niej.~A po krótkiem pożyciu, Anhelli przyzwyczajał się 1153 XII | umie zabijać, jest człowiek pożyteczny.~Zbliża się Wielkanoc i 1154 VII | ołów zgniły i truciznę ową pożywał.~A po kilku dniach rumieniec 1155 VII | Anhelli do tych, co szli na pracę z młotami, zapytał jednego 1156 VII | jeden z korytarzów, gdzie pracował człowiek pewny stary z pięcia 1157 XIII| w smutnym parowie, leżeć pragnie, rzekła: Czemże ja będę 1158 IV | i wyniszczaliście ziarno praw; a na plewy wasze zlatywali 1159 V | jest? - a Szaman rzekł: Prawda - opętanyś jest przez Anioła.~ 1160 V | się do Szamana i rzekł: Prawdaż to jest? - a Szaman rzekł: 1161 X | ćwiekami; a ten, co był na prawo, krzyczał: Równość! - a 1162 XI | rzucił o ziemię mówiąc: Precz, kościele zhańbiony.~A płomień 1163 XVII| siada na koń, ja go poniosę prędzéj niż burza, tami gdzie się 1164 VII | strażnicy nie chcą jéj rozwalić prochem mówiąc: To długa praca, 1165 III | do ostatka.~A oto na owem próchnie człowieka chodziły skry..... 1166 IV | gołębiowie zlatywaliście na urnę projektów i wyniszczaliście ziarno 1167 XIII| czerwona, z dwoma skrzydłami promieni: nie jestże to Anioł złoty 1168 XIII| słońcu złotemu i toną w promieniach.~A lękała się zmazać słowami 1169 XIII| jeść z jego ręki po złotym promyku słonecznym.~Jam się przywiązała 1170 VIII| ogarnął go pewnej nocy duch proroctwa, i uczuł wstrzęśnienie, 1171 VIII| policzywszy noce poznaliśmy, że ów prorok nam prawdę mówił; więc chcieliśmy 1172 IV | je na cmentarz. A ty nie proś mnie więcej, abym wskrzeszał 1173 XIII| a jeśli o rzeczy dobre prosić Go będziemy, to nie opuści 1174 IV | które razem zlatują na proso.~Bo zaprawdę, że Jak dwaj 1175 IV | błahym; ale białość wasza i prostota tak każe.~O nieszczęśliwi! 1176 II | kołysce i spowity; by wyrósł prosty i nie skrzywiony na ciele.~ 1177 XV | Anhelli mówiąc: Anieli, przebaczcie mi! Uniosłem się, i skrzydła 1178 XIV | pokazali na wielką tęczę, która przebiegła i położyła się na połowicy 1179 X | utrzymywał stronę tych, co się przebiorą w kontusze i nazywać się 1180 III | Szaman rzekł: Powiedz! nie przebrałże miary ten ksiądz zasiewając 1181 VIII| ROZDZIAŁ VIII~A przechodząc dalej, ujrzeli wiele ludzi 1182 IV | ROZDZIAŁ IV~I przechodził Szaman z Anhellim pustemi 1183 V | A oto jednego wieczora przechodzili około cichéj i stojącej 1184 V | zapłyną do sieci i jutro będą przedawane na rynku.~Nie jestże to 1185 V | ułowić sieciom ludzkim i przedawani są.~A chorobą zgubną, mówię: 1186 II | miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń 1187 XI | przeklnę mówiąc: Bądźcie przeklęci, burzyciele grobów.~Azaż 1188 III | skoro wyrzekł Szaman słowo przekleństwa, zapalił się ów pop na koniu, 1189 XII | ziemi, lecz wichry te będą przeklęte, co wasze mowy i rady do 1190 XI | teraz je wyciągnę nad wami i przeklnę mówiąc: Bądźcie przeklęci, 1191 X | rycerze, którzy za swoje przekonanie śmierć ponieść chcieli i 1192 IX | zobaczył śnieg i gwiazdy.~I przekonany był, że widzenie kopalni 1193 V | takich nie mają łabędzie przelatujące w maju przez ziemię naszą.~ 1194 V | Oto Widzisz tę płotkę, co przeleciała przez powietrze i znów utonęła.~ 1195 XV | wyrosłem z twarzą smutną i przelęknioną.~A gdym usiadał dzieckiem 1196 III | w powietrzu nad głową.~I przelękniony koń unosić go zaczął po 1197 II | szczęściu, ale je nędza przemieni w ludzi złych i szkodliwych. 1198 X | i skościałe na krzyżu, i przenosili je na dawne grobowisko wygnańców.~ ~ 1199 XI | ojczystéj.~Tak skarżył się - i przepraszał go Anhelli za obelgę kości 1200 XV | Ciemności nadchodzą! Na cóż wam przerażać tego, co cierpi? Nie dosyćże 1201 XIV | Oto ten jest.~I straszliwe przerażenie zdjęło te ludo jady na widok 1202 XV | nędzę!~Czy przyszliście przerazić mnie wołając: Ciemności 1203 VI | różane.~Więc światłość owa przeraziła celniki, tak że zostawiwszy 1204 X | ludzie ginęli niewinni?~I przeraziły się zgraje mówiąc do siebie: 1205 XV | ludzi, który je miesza i przerzuca za kres dobrego?~Ostrzegamy 1206 XV | moje, jak służebnice, które przestają pracować dla braku oliwy 1207 XI | jęcząc po świecie.~A teraz przestań być latarnią grobu własnego, 1208 XV | szeptał.~Nad kołyską moją był przestrach; więc niech przynajmniéj 1209 X | czarne krzyże, i rzekli z przestrachem: Co się stało?~A przyszedłszy 1210 III | lękajcie się; Bóg z wami.~Ogień przestraszył was jak gołąbki śpiące, 1211 XII | Zaprawdę! koło psa nie przeszedł żaden, nie uderzywszy go 1212 XV | niewiele godzin umrzesz... przeto bądź spokojniéjszy.~Usłyszawszy 1213 XVII| są bruki miast! Oto lud przeważa!~Nad krwawemi rzekami i 1214 IV | do nas ludzie obcy: Oto przewodnicy wasi zapierają się i zmieniają 1215 I | przyjaciel ojców waszych był przewodnikiem waszym, zostanę z wami i 1216 XVII| budź go, bo śpi.~On był przeznaczony na ofiarę, nawet na ofiarę 1217 I | nabył, a słowa jego są od przodków naszych.~Nazywano go zaś 1218 V | owi spostrzegłszy Szamana przybiegli ku niemu mówiąc: Królu nasz! 1219 X | na tych trzech drzewach przybijmy po jednemu z najmocniejszych 1220 X | krzyżach ludzie owe obłąkane, i przybito im ręce ćwiekami; a ten, 1221 IX | każdym krokiem, gdy się przybliżał, słychać było uderzenie 1222 VIII| która tu za mężem swoim przybyła i cierpi za serce człowieka.~ 1223 X | jakby z Lechem na nowo przybyli do kraju pustego.~A druga 1224 III | wtenczas gdy rozmawiał.~A przybywszy Kozacy patrzali w zadumieniu 1225 XV | się; Aniołami jesteście.~Przychodzicie-li pocieszyć mnie? Czy sprzeczać 1226 XIII| śmierci; lecz inna była przyczyna.~Chmura jakoby duchów ciemnych 1227 I | chacie.~Jeżeli chcecie, aby przyjaciel ojców waszych był przewodnikiem 1228 VI | przywitał Szamana jak dawnego przyjaciela. Był to jeden z wygnańców 1229 I | Ojczyzno!~Więc chcę być przyjacielem waszym, i zrobić przymierze 1230 XI | jego mówiąc: Oto ja wkrótce przyjdę położyć się z wami, nie 1231 XV | że jeżeli ofiara duszy przyjętą jest, oddaję ją, i zgadzam 1232 XIV | trup, a Bogiem, który go przyjmie, jest głód.~Zrobiliśmy rzecz 1233 XI | gwiazdy te są piękne.~Tu przylatują mewy, i gnieżdżą się, i 1234 XI | jest? gdzie są gile, które przylatywały ubierać róż girlandami suche 1235 XVII| ogniste litery paliły się.~I przyleciawszy ów rycerz nad trupa, zawołał 1236 III | pacholęta odpowiadały mu przymilając się, albowiem miał u siodła 1237 XII | Więc wstanie słońce i dzień przyniesie straszniéjszy niż ciemność, 1238 IV | go powtórnie o śmierć nie przyprawił.~To powiedziawszy zbudził 1239 XIII| długi smutek i tęsknoty przyprawiły o śmierć ową wygnankę, i 1240 VII | albowiem pomrą z głodu.~Przyprowadzili więc Szamana ku owej skale 1241 II | odpowiedzieć wygnańce; lecz przyrzekli z ludem sybirskim chować 1242 VII | człowiekiem z serca, a może przysłanym od Boga.~Więc oto wiedz, 1243 X | przestrachem: Co się stało?~A przyszedłszy bliżéj strwożyli się widząc 1244 VII | dzieci w ojczyźnie.~A gdy przyszła wojna, siadł na koń z krzyżem 1245 II | ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.~ 1246 X | żądają: męczeństwo.~Lecz nim przyszło do walki, a umysły już były 1247 XIII| Anhelli, że była spokojną o przyszłość, popełniwszy niegdyś zbrodnię 1248 XIII| promyku słonecznym.~Jam się przywiązała do ciebie jak siostra i 1249 VII | ruchu jak rzecz martwa.~Więc przywieziono go do kopalni, i udawał, 1250 IV | z najmędrszych.~Cóż więc przywiodło ciebie w więzieniu, abyś 1251 VI | starego człowieka, który przywitał Szamana jak dawnego przyjaciela. 1252 V | podoba, jestem w twojéj mocy.~Przywoławszy więc Szaman jedne dzieciątko 1253 XIII| krótkiem pożyciu, Anhelli przyzwyczajał się nazywać siostry imieniem 1254 XII | po ludzku? Zaprawdę! koło psa nie przeszedł żaden, nie 1255 I | tabór i sanie zaprzężone psami i trzoda renów z gałęzistemi 1256 XII | oszczepami stoją czyhając na was; psy ich nawet czyhają, aby z 1257 XI | oto byłem przy niéj jak ptak swojski, co się boi; i nie 1258 I | czarnych lecącą z północy.~Za ptakami zaś ukazał się obóz jakoby 1259 XI | dajcie wy pokój białemu ptakowi Boga.~Ja znałem matkę jego 1260 XI | jestże to świątynia pełna ptasiego wrzasku? Lecz niech tak 1261 XI | niéj było rodzeństwo małych ptasząt.~I wyciągały główki przez 1262 XIII| pustynię północną, a znalazłszy pustą chatę w lodzie wykutą, zamieszkali 1263 X | na nowo przybyli do kraju pustego.~A druga miała na czele 1264 XIII| Wrócił więc Anhelli do jamy pustéj, i spojrzawszy na ściany 1265 XV | na bryle lodu, na miejscu pustem, i ujrzał zbliżających się 1266 IV | przechodził Szaman z Anhellim pustemi drogami Syberyi, gdzie stały 1267 V | smutnéj i po gościńcach pustych i pod szumiącemi lasami 1268 VI | stąd! albowiem gospodarz pytać nas będzie, jaką władzą 1269 X | głos z nieba jakoby wicher, pytając: Co czynicie? lecz go ci 1270 III | podług nowego katechizmu.~I pytał dzieci o rzeczy niegodne, 1271 V | otoczyły go i zadawały mu różne pytania, na które Szaman odpowiadał 1272 VII | aresztant.... Ten, o którego pytasz, księdzem był, ja go znałem; 1273 XII | Dlaczegożeście nie słuchali rad moich i nie żyli spokomie 1274 II | pomyślicie, wypełni się i wielka radość będzie na ziemi w on dzień 1275 XII | przeklęte, co wasze mowy i rady do ojczyzny zaniosą. Pomrzecie!~ 1276 XI | gołąb, mówię,, siedzący na ramieniu dziewczyny.~Dziś już to 1277 IX | uderzyli litośnie, padli mu na ramiona i położyli się na trupie 1278 V | rozmaite i skrzydła białe na ramionach.~A ujrzawszy się wolnym 1279 VI | myśląc, że już jest godzina ranna, i umywszy pióra wyleciały 1280 XIII| i doiła reny wieczorem a rano wypędzała je na paszę.~Serce 1281 XIII| więźniowi i schodzi jeść z jego ręki po złotym promyku słonecznym.~ 1282 XII | północ, a za niemi szli renowie Szamana, wiedząc, że za 1283 XII | czyhają, aby z was którego ro-zedrzćć.~Spotkałże z was kiedy kto 1284 VI | jutrze.~A utrzymywał się z robaczków, które nazywają czerwcem; 1285 II | od ciał waszych odwróci robaki, i ubierze was w umarłych 1286 XVI | głosem: więc koniec już!~Cóż robiłem na ziemi? Byłże to sen?~ 1287 V | Oto opuściłeś nas! i nie robisz więcéj cudów między nami.~ 1288 XI | co się stało z nazwiskiem rodu twojego, bo nie mógłbyś 1289 II | dlaczego żyjecie i dlaczego się rodzą milijony dusz nowych i na 1290 XI | leżały odkryte; a w niéj było rodzeństwo małych ptasząt.~I wyciągały 1291 XI | narodzę się raz drugi.~Wszak rodzić się nie jest to, co zmartwychwstawać; 1292 XIII| dom twój, sługi twoje i rodzice twoje, jeżeli jeszcze żyją?~ 1293 XIII| polecę do krainy twojéj rodzinnéj i obaczę dom twój, sługi 1294 XV | jak dawniéj: oto język mój rodzinny i mowa ludzka zostanie we 1295 I | trzoda renów z gałęzistemi rogami i ludzie na łyżwach niosący 1296 XII | Bądź cierpliwa.~Kto tu za rok powróci, będzie płakał nad 1297 V | stojącej wody, nad którą rosło kilka wierzb lamentujących 1298 XV | grobie ojca mego jest moją rówienniczką, a pierwsza róża na grobie 1299 XIV | jest głód.~Zrobiliśmy rzecz równą z naszego społeczeństwa, 1300 IV | wagi.~Przebacz mi, że was równam ptakom Bożym i rzeczom błahym; 1301 XIV | Swój, i rzekł: Idźcie na równinę Syberyi.~A patrząc w światło 1302 IV | spocznienia, a drugi leży pod różami i cyprysami Sekwany. Biedni 1303 XIII| rozeszła się od niéj woń różana i mocna.~Nie śmiał więc 1304 VI | pióra wyleciały w powietrze różane.~Więc światłość owa przeraziła 1305 XI | rozleciały się po gwiazdach różanych, i zamieszkały w tem, co 1306 X | umarłymi.~A poznawszy to rozbiegły się zgraje pełne przerażenia, 1307 XI | i zrzuć ogniste szaty, i rozbierz się z płomieni.~Gdy to mówił, 1308 V | człowieka, jęknął jak harfa rozbita i wzdrygnął się; lecz posłuchał.~ 1309 VII | Powstali więc wszyscy z ziemi i rozbudzili się, i szli jak owce ze 1310 V | wieczerzy gdy wstał księżyc i rozciągnął swoje światło po gładkiej 1311 X | o północy zorza borealna rozciągnęła się na całej niebios połowicy, 1312 XIV | znakiem przebaczenia.~I roześmieli się głośno ci ludzie, nie 1313 XIII| leżała na nich, a w jamie rozeszła się od niéj woń różana i 1314 VIII| czy o sobie?~Gdy mówił, rozeszło się wielkie echo od wybuchu 1315 XIV | któréj Bóg użył na znak Swego rozgniewania.~A usta ich były otwarte, 1316 XI | człowieka.~A wziąwszy ją rozgniewany Anhelli, rzucił o ziemię 1317 X | walki, a umysły już były rozgrzane, zgodzono się za poradą 1318 III | jest Bóg i że nic nie może rozkazać przeciwko Duchowi świętemu, 1319 XVI | Taki był głos ptaków, i rozkruszyło się serce w Anhellim, i 1320 IV | Sekwany. Biedni gołębiowie i rozłączeni i umarli!~Usłyszawszy owe 1321 XI | weszły w lilije wodne, i rozleciały się po gwiazdach różanych, 1322 V | mający postać piękną i barwy rozmaite i skrzydła białe na ramionach.~ 1323 III | płaszcza jego, wtenczas gdy rozmawiał.~A przybywszy Kozacy patrzali 1324 XIV | nie wiedząc, że z Aniołami rozmawiali, i rzekli: Jakiż jest znak?~ 1325 VI | potem zaczął jak zwykle rozmowę o dawnych czasach i o ludziach 1326 VIII| nad ciemną wodą dumać i rozmyślać i odpoczywać; bo serca nasze 1327 XVI | ziemi? Byłże to sen?~A gdy rozmyślał Anhelli o tajemnicach przyszłych, 1328 I | ich około tysiąca ludzi z różnego stanu.~A rząd dostarczył 1329 XII | rozsiewają dębu nasiona i roznoszą je po ziemi, lecz wichry 1330 XIII| Chrystusowéj, i właśnie wymówiwszy: Różo zlota! skonała.~I na znak 1331 V | oprócz gwiazd, które są różowe i sine.~Skrzydeł takich 1332 VII | blady i smutny.~I poddał się rozpaczy i sechł jak stare drzewo. 1333 II | ROZDZIAŁ II~Rozpatrzywszy się Szaman w sercach owéj 1334 XI | uczynił, albowiem po trzykroć rozpłakały się mogiły.~I zapytał się 1335 V | dla tych, którzy za ludźmi rozpowiadającemi o Bogu i o niebiosach wędrują 1336 VIII| które było w ojczyźnie, i rozpowiadał nam przez noc całą to, co 1337 XIII| wypiękniało na niej ciało.~Oczy rozpromieniły się blaskiem cudownym i 1338 XVII| gwiazdą melancholiczną na rozpuszczonych włosach.~I oto nagle z płomienistej 1339 VI | rozkazał trząść drzewo stare i rozrosłe, a Szaman do Anhellego rzekł:~ 1340 XII | kłótliwi ludzie.~Wichry rozsiewają dębu nasiona i roznoszą 1341 X | rzecz tę przez sąd Boga rozstrzygnąć.~I rzekł do nich ów doradzca: 1342 XIII| twarze pokazały się przez rozszczepione lodu sklepienie i krzyczały: 1343 I | ludem sybirskim, który się rozszedł i zamieszkał w swoich śnieżnych 1344 IV | Czy ci mękami odebrano rozum i pamięć? Coźeś uczynił!~ 1345 XV | jesienny szumiący z wichrami rozumiałem, co szeptał.~Nad kołyską 1346 VII | a strażnicy nie chcą jéj rozwalić prochem mówiąc: To długa 1347 VII | kaganiec wszedł do lochu po rozwalonych kamieniach, a za nim Anhelli 1348 VIII| ofiarę: lecz powiedz, a rozweselémy się.~Bo cóż jest życie, 1349 XVII| niż burza, tami gdzie się rozweseli w ogniu.~Oto zmartwychwstają 1350 XVII| ciemności, która była potem, rozwidniła się wielka zorza południowa 1351 VII | które płaczą... i patrzeć na rozwijanie się drzew wiosennych, i 1352 VII | ten człowiek, i stał bez ruchu jak rzecz martwa.~Więc przywieziono 1353 VII | pożywał.~A po kilku dniach rumieniec ceglany wyszedł mu na twarz, 1354 III | nauczać podług nowéj wiary ruskiej i podług nowego katechizmu.~ 1355 XI | zgrozą: Oto przyszliście ruszać umarłe;~czyż nie dosyć trupom 1356 VIII| ciemnej wody, która się nie ruszała, a złota była gdzieniegdzie 1357 XIII| Nie śmiał więc Anhelli ruszyć ciała umarłéj, ani złożyć 1358 VIII| Polaków? A ci ludzie sąż rybakami nieszczęścia?~Jeden więc 1359 XIII| niebieskich, widząc, jak rybitwy białe wędrują ku słońcu 1360 V | ma sławę między inszemi rybkami.~Słuchając więc powieści 1361 V | Szaman ujrzawszy wyskakujące rybki ku zorzy wieczornej, rzeki: 1362 V | Sybirców, którzy łowili ryby 'w' jeziorze. A rybacy owi 1363 X | najmocniejszych w każdej gromadzie rycerzy; a kto najdłużéj żyć będzie, 1364 I | ludzi z różnego stanu.~A rząd dostarczył im niewiast, 1365 XIV | naszego społeczeństwa, a rządził nami los, nie zaś żaden 1366 IV | was równam ptakom Bożym i rzeczom błahym; ale białość wasza 1367 XVII| lud przeważa!~Nad krwawemi rzekami i na krużgankach pałacowych 1368 XV | spokojnie?~Rzuciłem się w rzekę nieszczęścia i fala jéj 1369 V | rybki ku zorzy wieczornej, rzeki: Oto Widzisz tę płotkę, 1370 VII | przystąpiwszy raz do niego rzekłem: Bój się Boga! dlaczego 1371 XVII| czaszki królów są odkryte.~Bóg rzuca pioruny na głowy siwe i 1372 XV | Czemu nie żyłem spokojnie?~Rzuciłem się w rzekę nieszczęścia 1373 XV | w piorun gwałtowny i być rzuconym w ciemność dla przestrachu 1374 XV | żądanie człowieka jest sądem na niego.~A wieszli ty, 1375 XI | sobie przypomniał jabłonie sadów moich w ziemi ojczystéj.~ 1376 XI | mnie: sąż to gwiazdy te same, które mnie widziały młodym 1377 VII | się do Szamana rzekł: To samobójca!~Lecz Szaman zasłonił oczy 1378 XIV | nas ludem Kaimów i łudem Samojedów... Przeklęty!~Tak mówił 1379 I | a mieszka stąd daleko w samotnéj chacie.~Jeżeli chcecie, 1380 XV | jacy ludzie doznali kiedy: samotność w ciemnościach.~Przyszliśmy 1381 XV | smutkiem, który się nauczył w samotności milczenia?~I rzekli mu ci 1382 I | się obóz jakoby i tabór i sanie zaprzężone psami i trzoda 1383 XIII| który jest miły więźniowi i schodzi jeść z jego ręki po złotym 1384 VIII| Tak mówiąc przyszli pod ścianę i przez kratę ujrzeli owych 1385 XIII| pustéj, i spojrzawszy na ściany zajęczał, bo już jéj nie 1386 VII | I poddał się rozpaczy i sechł jak stare drzewo. A przystąpiwszy 1387 XI | postawił go przed obliczem sejmu bladego, mówiąc: Oto jest 1388 IV | leży pod różami i cyprysami Sekwany. Biedni gołębiowie i rozłączeni 1389 VII | swoim i o téj, którą miłował sercem, i o łanach, gdzie mu się 1390 II | ręce wlał w niego miłość serdeczną dla ludzi i litość.~A obróciwszy 1391 XVII| żołnierz, niech wstanie!~Niech siada na koń, ja go poniosę prędzéj 1392 VII | ojczyźnie.~A gdy przyszła wojna, siadł na koń z krzyżem w ręku 1393 V | o niebiosach zapłyną do sieci i jutro będą przedawane 1394 V | girlandami, a tak dają się ułowić sieciom ludzkim i przedawani są.~ 1395 VIII| pełny ognia.~A oto przed siedmią laty ogarnął go pewnej nocy 1396 XVII| od słońca zachodu.~Eloe siedziała nad ciałem zmarłego, z gwiazdą 1397 VIII| Jeden więc z tych, którzy siedzieli smutni nad brzegami czarnej 1398 X | gromada uzbroiwszy się w siekiery, wyszła w pole odgrażając 1399 VII | i wepchnęli go w ciasną siermięgę, a potem go w niéj zamknęli 1400 IV | którego z nich, albowiem masz siłę cudów; obudź tego starca 1401 XII | poznano bowiem człowieka silnego w Bogu, i nie śmiano mu 1402 VII | kolumnie.~Lecz przed wichry silnemi i wam padać wolno... będziecie 1403 XVII| jest czas żywota dla ludzi silnych.~Tak mówił rycerz, a Eloe 1404 V | gwiazd, które są różowe i sine.~Skrzydeł takich nie mają 1405 III | siebie węgiel siedzący na siodle do ostatka.~A oto na owem 1406 I | zamieszkał w swoich śnieżnych siołach; a król jego został z wygnańcami, 1407 VII | o matce swojej, drugi o siostrach i braciach, a trzeci o domie 1408 XIII| Wynieś mi tu umarłą twoją siostrę, ja wezmę ją i pochowam 1409 V | utonęła.~A teraz opowiada siostrom swoim na dnie, że zobaczyła 1410 XIII| przyzwyczajał się nazywać siostry imieniem zbrodniarkę tę 1411 XVII| Bóg rzuca pioruny na głowy siwe i na obnażone z koron czoła.~ 1412 XV | które się tłuką o drzewa i skały piersią zlęknioną.~Płomieniste 1413 XIII| zmazane ręce.~I dziwił się, że skarga jéj była maleńką i skarżącą 1414 XI | skarżących się mogił, i jakoby skargę popiołów na Boga.~Lecz skoro 1415 X | żołnierza chudego, imieniem Skartabellę, który chciał ziemię podzielić 1416 X | siebie: Oto umierają i nie skarżą się.~Rzekli więc do tych, 1417 XIII| skarga jéj była maleńką i skarżącą się jak płacz niewinnéj 1418 XI | cmentarzowi, Anhelli usłyszał hymn skarżących się mogił, i jakoby skargę 1419 XI | grobowców, mówiąc kościom: Nie skarżcie się, lecz spijcie!~Ona odpędza 1420 XI | moich w ziemi ojczystéj.~Tak skarżył się - i przepraszał go Anhelli 1421 XI | siedzący na szczycie wzgórza skinął skrzydłami i uciszył je.~ 1422 X | pierwsza na czele miała grafa Skir, który utrzymywał stronę 1423 VI | carowi, a był właśnie dzień składania daniny.~Jakoż o godzinie 1424 XIII| przez rozszczepione lodu sklepienie i krzyczały: Naszą jest!~ 1425 VII | szczęka, smutny ma głos, a w sklepieniu są różne echa, i jedne echo, 1426 XIII| wymówiwszy: Różo zlota! skonała.~I na znak cudu, upadła 1427 VII | umarły i z jakiej choroby skończył.~Na to mu odpowiedział człowiek 1428 XI | upadł jak człowiek martwy.~Skończywszy więc Szaman grzebanie umarłych, 1429 X | zdejmowali owe zmarzłe i skościałe na krzyżu, i przenosili 1430 III | próchnie człowieka chodziły skry..... jak owe iskierki, które 1431 II | by wyrósł prosty i nie skrzywiony na ciele.~Tak mówił Szaman; 1432 XIII| mech spod mojéj pościeli i skubią łoże śmierci jedząc... Biedne 1433 II | czegom szukał; oto serca ich słabe są i dadzą się podbić smutkowi.~ 1434 V | jedna jest z mocy, druga ze słabości; pierwsza jest skrzydłami 1435 IX | usłyszał Anhelli dwa uderzenia słabsze, jakoby dane przez ludzi 1436 XIV | szopa, lecz nie znaleźli śladu jej, wicher ją był bowiem 1437 V | różne rzeczy i z tego ma sławę między inszemi rybkami.~ 1438 XIII| łożem mojem, ta szyba lodu słońcem czerwona, z dwoma skrzydłami 1439 XIII| rybitwy białe wędrują ku słońcu złotemu i toną w promieniach.~ 1440 XIII| jego ręki po złotym promyku słonecznym.~Jam się przywiązała do 1441 IV | Anhelli, stało się podług słów Szamana, że wskrzeszony 1442 XIII| promieniach.~A lękała się zmazać słowami nieczystemi mówiąc: Oto 1443 XIII| pustyni, więc nas Bóg pewnie słucha i na nas patrzy; a jeśli 1444 VII | co dnia przy owej skale słuchać, czy jeszcze żyją; lecz 1445 V | między inszemi rybkami.~Słuchając więc powieści o niebiosach 1446 XII | stanąwszy Szaman pod oknami słuchał, nim wszedł do tej jaskini 1447 XII | zatracenia.~Dlaczegożeście nie słuchali rad moich i nie żyli spokomie 1448 XIII| i pokutnicę.~Ona mu była sługą i uściełała łoże liściami 1449 VI | aby wystarczył podatkowi i sługę onego zbogacił.~A zabrawszy 1450 VI | dziesięcinę.~To powiedziawszy, sługom swoim rozkazał trząść drzewo 1451 V | poszedł ów Anioł na wodę i po słupie światłości księżycowej odchodził 1452 VIII| księżną była, a dziś jest jako służebnica żebraka.~A niegodzien jest 1453 XV | krajem moim.~A oczy moje, jak służebnice, które przestają pracować 1454 V | kwiatów i zapach konwalii.~Słysząc o tém Anhelli obrócił się 1455 VII | oto spałem przy nim, a nie słyszałem, aby choć westchnął.~A jeżeli 1456 II | im odpowiedział Szaman: Słyszeliście o Mojżeszu i o cudach, które 1457 IV | wyznanie winy, o którém słyszeliśmy?~Dlaczego zaparłeś się serca 1458 VII | brukowana jest ludźmi śpiącymi. Słyszysz? oto oddychają głośno, a 1459 XII | człowieka silnego w Bogu, i nie śmiano mu się urągać.~A podniósłszy 1460 XII | usłyszeli zgiełk wielki, i śmiech, i wrzaski, i szczękanie 1461 VIII| wariatem i obłąkanym i godnym śmiechu. Cóż mówicie na to?....~ 1462 II | Tak mówił Szaman; i nie śmieli mu odpowiedzieć wygnańce; 1463 XII | mi był jak syn dobry.~Nie smuć się aż do śmierci po zgonie 1464 XI | klnij mnie.~Myślałem, że się smucisz za Wzgardę kości twojéj... 1465 V | Anhellim wędrówkę po ziemi smutnéj i po gościńcach pustych 1466 V | Kobiety i dzieci zaczęły gadać smutniéj, mówiąc: Oto opuściłeś nas! 1467 XI | nas jak matka.~Oto mi więc smutno, że ujrzałem tego Anioła, 1468 VII | nie wstał, bo był umarł we śnie.~Więc przystąpiwszy Anhelli 1469 XI | starzec: zasypywał bowiem śniegiem ciała umarłych i był zatrudniony.~ 1470 X | oto wygnańcy owi w szopie śniegowéj, w niebytności Szamana kłócić 1471 X | krzyże na wysokiem wzgórzu śniegowém, odezwał się głos z nieba 1472 I | rozszedł i zamieszkał w swoich śnieżnych siołach; a król jego został 1473 V | który się był położył jak do snu, i rzekł do owego dzieciątka:~ 1474 III | spalonym papierze błędne i snujące się w różne strony.~Przybliżywszy 1475 V | wierzb lamentujących i mało sosen.~A Szaman ujrzawszy wyskakujące 1476 XIII| ją miał pochować, że pod sosną, która była w smutnym parowie, 1477 XVII| niebios, jakoby gołąb' biały spadający wieczorem na chatę czerwoną 1478 XI | powietrzu, która by nie spała przez jedną noc życia w 1479 VII | nie wiem jak umarł, bo oto spałem przy nim, a nie słyszałem, 1480 III | ognia niebieskiego, aby go spalić, i stracę go w oczach dzieciątek.~ 1481 III | owe iskierki, które są na spalonym papierze błędne i snujące 1482 XVII| Rycerzu, nie budź go, bo śpi.~On był przeznaczony na 1483 IV | wskrzeszał tych, którzy śpią i odpoczywają.~ 1484 XIII| A Eloe uklęknąwszy nad śpiącą, podłożyła pod nią z obojéj 1485 XI | była płaczącéj troski kość śpiącego człowieka.~A wziąwszy ją 1486 IV | się na ludzi jak człowiek spiący.~A poznawszy go wtenczas 1487 VII | ziemia brukowana jest ludźmi śpiącymi. Słyszysz? oto oddychają 1488 V | stronę jak człowiek, co się spieszy.~A na te słowa spuścił głowę 1489 VI | pełna gniazd gołębich, i śpiewająca od świerszczów ustronna 1490 III | Anhellego mówiąc mu: Nie spij, ale chodź ze mną, albowiem 1491 XI | Nie skarżcie się, lecz spijcie!~Ona odpędza reny, kiedy 1492 IV | ciebie w więzieniu, abyś się spłaszczył przed władzą i uczynił owe 1493 IV | cmentarzu sybirskim szuka spocznienia, a drugi leży pod różami 1494 X | na cmentarz.~Niech mają spoczynek w ziemi, albowiem w dobréj 1495 XI | Wstań! nie jest jeszcze czas spoczynku.~A powstawszy Anhelli, oglądał 1496 XIII| przystoi w miejscu, gdzie trup spoczywa.~We trzy zaś godziny po 1497 XI | nazwiska tych ludzi, którzy tu spoczywają przy tobie...~Skoro to wyrzekł, 1498 XVII| na głos rycerza i że już spoczywał.~ ~ ~ ~ 1499 XIII| gołębich, podleciała w górę, i spojrzała na nie oczyma niewinnego 1500 X | nie odwrócił głowy, aby spojrzćć na martwe i umęczone. Zorza 1501 XI | trumna nas odda, lecz nie spojrzy na nas jak matka.~Oto mi 1502 II | którzy są w grobach; bo spojrzycie na każdą czaszkę ich: nie