Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Juliusz Slowacki
Anhelli

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
spoko-xiv | xv-zywym

     Rozdzial
1503 XI | przez jedną noc życia w spokojnem gnieździe. Lecz o mnie Bóg 1504 II | Lecz mówię wam, bądźcie spokojni nie o jutro, lecz o dzień, 1505 XV | szaleństwem? Czemu nie żyłem spokojnie?~Rzuciłem się w rzekę nieszczęścia 1506 XV | godzin umrzesz... przeto bądź spokojniéjszy.~Usłyszawszy to Anhelli, 1507 XII | znajdziesz mieszkanie w śniegu i spokojność. A będziesz żył mlekiem 1508 XV | niego.~A wieszli ty, czy od spokojności twojéj nie zależy żywot 1509 VII | zjedz, jam jest końcem i spokojnością.~Ten ołów oszukańcom jest, 1510 VI | czerwonych, jak człowiek spokojny.~A oto jabłoń okryła się 1511 XII | słuchali rad moich i nie żyli spokomie w zgodzie i miłości braterskiéj, 1512 XIV | Zrobiliśmy rzecz równą z naszego społeczeństwa, a rządził nami los, nie 1513 X | na ocalenie kraju podawał sposób jedyny, iść i ginąć nie 1514 V | jeziorze. A rybacy owi spostrzegłszy Szamana przybiegli ku niemu 1515 IV | dowiedziałby się od Boga i spotkałby się z bratem miłym w krainie 1516 IV | przy jednej z onych turm spotkali ludzi niosących trumny i 1517 XII | was którego ro-zedrzćć.~Spotkałże z was kiedy kto Ostyjaka, 1518 XI | natrafiwszy ciało Anhellego spotknął się na nim, i krzyknął boleśnie; 1519 V | szumiącemi lasami Syberyi; spotykając ludzi cierpiących i pocieszając 1520 VII | księdzem był, ja go znałem; spowiadał żonę moją i dzieci w ojczyźnie.~ 1521 II | kładziony jest w kołysce i spowity; by wyrósł prosty i nie 1522 VII | lub które z dzieci jego.~Spraw przynajmniéj zadziwienie 1523 XI | jest moja kość, ta kość spróchniała. Ludzie niegdyś szanowali, 1524 II | grobach, i całuny będą na was spróchniałe; wszakże wasze groby będą 1525 XV | Przychodzicie-li pocieszyć mnie? Czy sprzeczać się ze smutkiem, który się 1526 I | który jest już stary i mnie sprzyja; a mieszka stąd daleko w 1527 XIII| jego miłość na ziemi; więc spuściwszy przed nim głowę, stał cicho.~ 1528 XVII| chmur.~A księżyc znużony spuszczał się w płomienie niebios, 1529 VII | się, i szli jak owce ze spuszczonemi głowami, oprócz jednego, 1530 II | kiedym go wywołał z płomieni? spytajcie ludu mojego.~Na moje słowo 1531 IX | z tych, co szli za nim, spytał go: co by to było, ów szczęk 1532 X | ucierpiały jakiej nowéj sromoty, zdejmiemy je i zaniesiemy 1533 VII | praca, niech umrze.~A my stajemy co dnia przy owej skale 1534 XIII| powietrzu smutne przeklinania, i stała się znów cichość, jaka przystoi 1535 IV | trwają w stałości.~Ta więc stałość małych uporem jest, gdy 1536 IV | tylko ludzie mali trwają w stałości.~Ta więc stałość małych 1537 VI | Anhellego rzekł:~Pójdź i stań pod jabłonią, a nic nie 1538 XV | urodzą się w mózgu moim, i staną przed oczyma, jak wierne 1539 I | tysiąca ludzi z różnego stanu.~A rząd dostarczył im niewiast, 1540 XII | nadchodzi? Czy to śmierć stąpa głośno?~Lecz był to ren, 1541 XI | będzie na mogile twojéj stąpać przy blasku księżyca; przywyknij 1542 VII | Oto kopalnie Sybiru!~Stąpaj tu ostrożnie, bo ta ziemia 1543 XII | mówił, usłyszał Anhelli stąpanie po śniegu i rzekł: Ktoś 1544 III | szatę Anhelli udał się za starcem, i szli przy blasku gwiazd.~ 1545 VI | wysoko, gdy zaszli do chaty starego człowieka, który przywitał 1546 III | rączki owe dzieciny krzycząc: Staruszku, weź nas z sobą!~I rzekł 1547 II | albowiem jesteście ludem starym, a wskrzesić was cudem jest. 1548 V | już był daleko i na środku stawu, rozkazał Szaman owéj dziecinie 1549 III | koń unosić go zaczął po stepie palącego się; a potem wzdrygnąwszy 1550 V | przechodzili około cichéj i stojącej wody, nad którą rosło kilka 1551 IX | korytarzu dwa szeregi ludzi stojących z łańcuchami w ręku, każdy 1552 XV | kołodzieja i usiedli za jego stołem w cieniu lip pachnących.~ 1553 XIV | Aniołowie, ujrzeli ich przy stosie "wielkim z drzewa, na którym 1554 III | niebieskiego, aby go spalić, i stracę go w oczach dzieciątek.~ 1555 X | z męczennikami.~Wtenczas strach jakiś ogarnął tłumy i rzekły: 1556 II | sybirskim ludem, a cudy czyniłem straszniejsze niż tamten, co przed wiekami.~ 1557 XII | słońce i dzień przyniesie straszniéjszy niż ciemność, a ciszę okropniéjszą 1558 XIV | dziesięciu ludzi bladych i strasznych z postaci.~A przybliżywszy 1559 VIII| odpoczywać; bo serca nasze strudzone gorzéj niż ciała.~A oto 1560 XV | mnie jak harfa z porwanemi strunami... do kogóż mówić będę?...~ 1561 X | stało?~A przyszedłszy bliżéj strwożyli się widząc na krzyżach ciała 1562 VII | łamie się!..... podobny strzaskanej kolumnie.~Lecz przed wichry 1563 IV | wskrzeszę raz drugi, a ty się strzeż, abyś go powtórnie o śmierć 1564 XIII| północy, usłyszał Anhelli stukanie do drzwi, które były z lodu, 1565 XI | przylatywały ubierać róż girlandami suche drzewa Syberyi, abym sobie 1566 IV | żywym.~A Szaman spojrzawszy surowo rzekł: Cóż więc? Oto go 1567 XIV | któréj Bóg użył na znak Swego rozgniewania.~A usta ich 1568 VII | zboże kłaniało jak panu swemu, i szczęśliwi teraz przez 1569 V | Anioł na wodę i po słupie światłości księżycowej odchodził na 1570 XI | kości twojéj... jestże to świątynia pełna ptasiego wrzasku? 1571 XI | i poszedłbyś jęcząc po świecie.~A teraz przestań być latarnią 1572 IV | zlatywali się maleńcy wróblowie świergocąc o rzeczach mniejszej wagi.~ 1573 VI | gołębich, i śpiewająca od świerszczów ustronna była i spokojna.~ 1574 IX | nie chciał pracować dla święta Boskiego, pędzą przez łańcuchy.~ 1575 II | wszakże wasze groby będą święte, a nawet Bóg od ciał waszych 1576 III | rozkazać przeciwko Duchowi świętemu, nakazując nawet rzeczy 1577 XVI | jeszcze najwyżéj lecące ptaki świetniały na szafirowem niebie, jak 1578 III | albowiem w>nim jest Duch święty.~Użyję więc przeciwko temu 1579 XIV | usta, na których była krew świeża! A na to zaś Anieli:~Nawróćcie 1580 XVII| zakryć pierś przed kulą świszczącą i przed wichrem zemsty ludzkiéj.~ 1581 I | zbudowali dom i każdy się zajął swoją pracą oprócz ludzi, którzy 1582 IX | nakrył mu głowę połą szaty swojéj....~l kazał się wynieść 1583 XIII| liścianem pomiędzy renami swojemi, aby umrzeć.~A był zachód 1584 XI | byłem przy niéj jak ptak swojski, co się boi; i nie wziąłem 1585 V | mówiąc nadeszli na gromadę Sybirców, którzy łowili ryby 'w' 1586 I | Przyszli wygnańce na ziemię sybirską i obrawszy miejsce szerokie, 1587 XIII| zaczęły się noce w ziemi sybirskiéj i słońce coraz dłużćj zostawało 1588 VII | wieki!...~Oto kopalnie Sybiru!~Stąpaj tu ostrożnie, bo 1589 XII | niewinne, boś mi był jak syn dobry.~Nie smuć się do 1590 VII | człowiek pewny stary z pięcia synami, a strażnicy nie chcą jéj 1591 XVI | z przerażenia:~Myśląc o synie, którego pożarła kraina 1592 VII | uczyniłem? Oto ojciec żyje, a synowie pomarli już. Dlaczegożem 1593 XIII| stały się długie i podobne szacie obszernej, kiedy się w nie 1594 XVI | lecące ptaki świetniały na szafirowem niebie, jak róż białych 1595 XV | męczył dla rzeczy będącéj szaleństwem? Czemu nie żyłem spokojnie?~ 1596 IV | jeszcze w łańcuchach, i rzekł: Szamanie, oto się boją, żeby nie 1597 XI | spróchniała. Ludzie niegdyś szanowali, a dawniéj jeszcze całowała 1598 VIII| uczcić, lecz już był w ziemi.~Szanujemy więc ten krzyż nie mówiąc 1599 III | pustyni.~Wdziawszy więc białą szatę Anhelli udał się za starcem, 1600 VII | cichości.~Łańcuch, co tu szczęka, smutny ma głos, a w sklepieniu 1601 III | chleba jak małe szczeniątka; szczekając rzeczy złe i które przeciwko 1602 XII | i śmiech, i wrzaski, i szczękanie kielichów i brudne pieśni; 1603 III | wdzięczą do chleba jak małe szczeniątka; szczekając rzeczy złe i 1604 II | stał się krwią, a te słońce szczerniało jak węgiel; wiele bowiem 1605 II | Dobrzy byliby z nich ludzie w szczęściu, ale je nędza przemieni 1606 XI | które mnie widziały młodym i szczęśliwym?~Dlaczegoż nie powstanie 1607 XI | podniosły. Anioł siedzący na szczycie wzgórza skinął skrzydłami 1608 XIII| północy stał się wielki szelest, i myślał Anhelli, że reny 1609 XIII| myślał Anhelli, że reny szeleszczą, wyjadając mech spod łoża 1610 XV | wichrami rozumiałem, co szeptał.~Nad kołyską moją był przestrach; 1611 XI | ogniu, wychodzący długi szereg imion już zapomnianych.~ 1612 VII | a gdy był ogień, przed szeregami stał, krzycząc: Za ojczyznę!... 1613 IX | ujrzeli w korytarzu dwa szeregi ludzi stojących z łańcuchami 1614 VI | ostatni.~Chata jego ocieniona szeroką jabłonią i pełna gniazd 1615 I | sybirską i obrawszy miejsce szerokie, zbudowali dom drewniany, 1616 III | Weź nas i zaprowadź nas szerokiemi gościńcami do matek naszych.~ 1617 XVII| trzymając szaty na piersiach szkarłatne, aby zakryć pierś przed 1618 XIV | węgiel, a oczy ich jakoby szklanne nie odwracały się od niebieskich 1619 VII | ojca otwarte błyszczały jak szkło, a czworo innych umarłych 1620 II | przemieni w ludzi złych i szkodliwych. Co uczyniłeś, Boże?~Azaż 1621 VII | z lochu, a połowa zgrai szła za nim.~ ~ 1622 X | kontusze i nazywać się będą szlachtą, jakby z Lechem na nowo 1623 X | wolność chłopów, i równość szlachty z Żydami i z Cyganami.~A 1624 XIV | gdzie była posieleńców szopa, lecz nie znaleźli śladu 1625 X | ROZDZIAŁ X~A oto wygnańcy owi w szopie śniegowéj, w niebytności 1626 I | go i zaprosili do swojej szopy.~I zrobiono przymierze z 1627 IV | jeden na cmentarzu sybirskim szuka spocznienia, a drugi leży 1628 XVII| poleciał ów rycerz ognisty z szumem, jakoby burzy wielkiéj; 1629 V | gościńcach pustych i pod szumiącemi lasami Syberyi; spotykając 1630 XV | ciemnością, a liść jesienny szumiący z wichrami rozumiałem, co 1631 XIII| patrzaj nad łożem mojem, ta szyba lodu słońcem czerwona, z 1632 I | ukazał się obóz jakoby i tabór i sanie zaprzężone psami 1633 XVI | gdy rozmyślał Anhelli o tajemnicach przyszłych, zaczerwieniło 1634 XIII| nie lata... Cóż! kiedy z taką myślą śmierć piękniejsza.~ 1635 V | różowe i sine.~Skrzydeł takich nie mają łabędzie przelatujące 1636 V | królem naszym! albowiem nie w takiéj jasności ubrani królowie 1637 I | ja znałem ojców waszych także nieszczęśliwych i widziałem, 1638 II | kwiatowi nie dajesz dokwitać tam, gdzie mu jest ziemia i 1639 XII | nie chcę, aby zginęła jak tamci.~Cóż ci mówić będę! Oto 1640 XVII| poniosę prędzéj niż burza, tami gdzie się rozweseli w ogniu.~ 1641 V | od księżyca, i uciekała w tamtą stronę jak człowiek, co 1642 II | czyniłem straszniejsze niż tamten, co przed wiekami.~A nie 1643 XV | w piekle.~Czemużem się targał i męczył dla rzeczy będącéj 1644 III | gromadki siedział pop na tatarskim koniu, mający u siodła dwa 1645 XIV | Anieli, pokazali na wielką tęczę, która przebiegła i położyła 1646 XI | różanych, i zamieszkały w tem, co jest najpiękniejszego, - 1647 III | święty.~Użyję więc przeciwko temu księdzu ognia niebieskiego, 1648 XVII| cały, i leciał z okropnym tententem.~Śnieg szedł przed nim i 1649 XVII| było. Rycerzu, koń twój tentni, leć daléj!~I poleciał ów 1650 II | wielkiej z brzemieniem myśli i tęsknot na sercu.~To powiedziawszy 1651 XIII| opuszczonych.~A długi smutek i tęsknoty przyprawiły o śmierć ową 1652 XV | latające po nocy, które się tłuką o drzewa i skały piersią 1653 XVI | ciemnością, i wielkiemi tłumami leciały jęcząc.~Więc spojrzał 1654 XIII| wędrują ku słońcu złotemu i toną w promieniach.~A lękała 1655 V | wysokich, druga kamieniem ludzi topiących się.~Mówię ci o tém; albowiem 1656 XII | poczerwienił.~Ująwszy więc za topór Anhelli chciał się zemścić, 1657 XII | okrętem.~Wyostrzcie wasze topory, bo potrzebne wam będą; 1658 XV | będę?...~Ciemność będzie towarzyszem moim i krajem moim.~A oczy 1659 V | poddajesz się smutkowi i tracisz nadzieję.~Tak mówiąc nadeszli 1660 XIV | odwieczne Cherubiny przed tron Swój, i rzekł: Idźcie na 1661 XI | dosyć wycierpiałem na moim tronie, i na biskupim oparty pastorale, 1662 XI | i pełna była płaczącéj troski kość śpiącego człowieka.~ 1663 VII | ciemności ołów zgniły i truciznę ową pożywał.~A po kilku 1664 VII | potem go w niéj zamknęli z trudnością, bo był otyły ten człowiek, 1665 IV | otworzyć.~Więc gdy zdjęto trumien wieka, wzdrygnął się Anhelli 1666 XI | to, co zmartwychwstawać; trumna nas odda, lecz nie spojrzy 1667 IX | ramiona i położyli się na trupie wołając jeden i drugi: Mój 1668 XI | ruszać umarłe;~czyż nie dosyć trupom wichry mieć nad sobą i zapomnienie?~ 1669 XV | bracia twoi pomarli jedząc trupy i będąc wściekli od krwi 1670 IV | narodu, a tylko ludzie mali trwają w stałości.~Ta więc stałość 1671 VI | powiedziawszy, sługom swoim rozkazał trząść drzewo stare i rozrosłe, 1672 X | Pana naszego, i na tych trzech drzewach przybijmy po jednemu 1673 VII | siostrach i braciach, a trzeci o domie swoim i o téj, którą 1674 X | z Żydami i z Cyganami.~A trzecia na czele swoim miała księdza 1675 X | któregoś z tych, co był z trzeciej gromady, aby rzecz przez 1676 VI | nic nie mów do tych, co trzęsą drzewem, się moc Boska 1677 I | sanie zaprzężone psami i trzoda renów z gałęzistemi rogami 1678 XVII| pałacowych stoją bladzi królowie, trzymając szaty na piersiach szkarłatne, 1679 XII | owinęła nogi jego włosami i trzymała je na łonie.~I otworzywszy 1680 IV | blade.~A przy jednej z onych turm spotkali ludzi niosących 1681 IV | drogami Syberyi, gdzie stały turmy.~I widzieli twarze niektórych 1682 VII | rumieniec ceglany wyszedł mu na twarz, a ciało opadło na kościach 1683 V | owego dzieciątka:~Oto połóż twe rączki na czole tego młodzieńca 1684 V | jak dusza, która jest z twego ciała.~A nie widzieliśmy 1685 XV | ci zwiastować, że bracia twoi pomarli jedząc trupy i będąc 1686 XVI | twoja, lub który z krewnych twoich, i zaczęli płakać w ciemności 1687 IV | w radzie narodu z bratem twoim, i widziałem wasze dwie 1688 XVI | odpowiadający mu: Lecimy do ojczyzny twojej!~Czy każesz nam pozdrowić 1689 XI | gile, które przylatywały ubierać róż girlandami suche drzewa 1690 II | waszych odwróci robaki, i ubierze was w umarłych dumną powagę... 1691 XIII| obszernej, kiedy się w nie ubrała, i podobne namiotowi biednego 1692 V | albowiem nie w takiéj jasności ubrani królowie chińscy, jak 1693 XI | kształcie jakoby ludzkim, i w ubraniu biskupiem z infułą i z krzyżem 1694 I | król ludu a zarazem ksiądz, ubrany podług zwyczaju w futrach 1695 XI | na włosach, przed którym ucichają grobowce?~Lecz nic mu nie 1696 XII | się ukazał pośród zgrai, ucichła; poznano bowiem człowieka 1697 XVI | i białe mewy, którym Bóg uciekać kazał przed ciemnością, 1698 V | na wodzie od księżyca, i uciekała w tamtą stronę jak człowiek, 1699 X | przerażenia, a żaden z tych, co uciekali, nie odwrócił głowy, aby 1700 VI | zostawiwszy cały podatek uciekli w przestrachu i wsiadłszy 1701 X | lecz ażeby ciała ich nie ucierpiały jakiej nowéj sromoty, zdejmiemy 1702 XI | poznawszy, że młodzieniec żyje, ucieszył się.~Wziął go zatem za rękę 1703 XI | wzgórza skinął skrzydłami i uciszył je.~I trzy razy to uczynił, 1704 VIII| mówił; więc chcieliśmy go uczcić, lecz już był w ziemi.~Szanujemy 1705 VII | bo go znam, był człowiek uczciwy.~Więc Anhelli obróciwszy 1706 VIII| pewnej nocy duch proroctwa, i uczuł wstrzęśnienie, które było 1707 V | przez ziemię naszą.~A nawet uczuliśmy wioń; jakby woń tysiąca 1708 II | bolesnych, a wy zostaniecie sami uczyć się, jak znosić głód, nędzę 1709 V | zawołały zgodnie: Chcemy! uczyń to!~Obróciwszy się więc 1710 XV | ojczyzny okropniéjszą jest. Cóż uczynić?~O! dajcie mi moc milijona 1711 V | do Anhellego rzekł: Cóż uczynię z zgrają kawek? Chceszli 1712 VII | na nie Szaman rzekł: Co uczyniłem? Oto ojciec żyje, a synowie 1713 II | złych i szkodliwych. Co uczyniłeś, Boże?~Azaż każdemu kwiatowi 1714 XII | zapalając się w smutku.~Cóżeście uczynili, rzekł, beze mnie? Widziałem 1715 XII | Podniósł z ziemi Anhelli, i udali się oboje na północ, a za 1716 VII | przywieziono go do kopalni, i udawał, że mu jest dobrze na sercu; 1717 IX | pędzą przez łańcuchy.~A udawszy się na miejsce męki Szaman 1718 IX | więcej, usłyszał Anhelli dwa uderzenia słabsze, jakoby dane przez 1719 IX | przybliżał, słychać było uderzenie łańcucha, i szczęk drugi 1720 IX | człowieka, co się zamierza uderzyć.~I ujrzeli postępujących 1721 IX | dwaj młodzieńcy, którzy go uderzyli litośnie, padli mu na ramiona 1722 XII | nie przeszedł żaden, nie uderzywszy go nogą jak węża. O ludzie 1723 XIII| się blaskiem cudownym i ufnością w Bogu; a włosy stały się 1724 XII | włos mu krwią poczerwienił.~Ująwszy więc za topór Anhelli chciał 1725 XV | lodu, na miejscu pustem, i ujrzał zbliżających się ku sobie 1726 XI | Oto mi więc smutno, że ujrzałem tego Anioła, i wolałbym 1727 XII | Odczaruj nas, albo cię ukarzemy śmiercią.~I stał się wielki 1728 XIII| śniegu przed Aniołem.~A Eloe uklęknąwszy nad śpiącą, podłożyła pod 1729 II | Wybiorę więc jednego z nich i ukocham go jak syna, a umierając 1730 XV | dla przestrachu zgrai?~I ukorzył się Anhelli mówiąc: Anieli, 1731 III | chcecież, abym was wziął i ukrył pod płaszczem i wysypał 1732 XIV | zeszli w krainę mglistą ukrywszy w sobie światłość.~I przyszli 1733 X | Rzekli więc do tych, co byli ukrzyżowani: Chcecie, a zdejmiemy Wras? 1734 X | wiem, dlaczego tych ludzi ukrzyżowano; lecz ażeby ciała ich nie 1735 X | śmierć ponieść chcieli i być ukrzyżowanymi, jako Chrystus Pan przed 1736 XVII| zemsty ludzkiéj.~Korony ich ulatują z głów, jak orły niebieskie, 1737 XVI | jak róż białych girlandy ulatujące ku południowi.~Anhelli był 1738 VI | więc Anhelli i stanął pod ulewą jabłek czerwonych, jak człowiek 1739 XI | Panny... jak zgrzeszyła ulitowawszy się nad męką ciemnych Cherubinów 1740 VIII| którego ta skała była miejscem ulubioném i te wody miłemi mu były.~ 1741 XI | Oto przyszliście ruszać umarłe;~czyż nie dosyć trupom wichry 1742 IV | To powiedziawszy zbudził umarłego, i podniósł się ów człowiek 1743 XI | zarzuci i grobowi mojemu? Oto umarłem i zapomniano o mnie; czegóż 1744 X | odpowiedzieli, będąc już umarłymi.~A poznawszy to rozbiegły 1745 IV | żeby nie zmartwychwstali ci umęczeni.~Obudź którego z nich, albowiem 1746 X | aby spojrzćć na martwe i umęczone. Zorza je czerwieniła, zostali 1747 VIII| ujrzeli wiele ludzi bladych i umęczonych, których imiona wiadome 1748 XII | potrzebne wam będą; a kto z was umie zabijać, jest człowiek pożyteczny.~ 1749 VII | mogile?~Wszakże lepiej jest umierać w gromadce dzieci i wnucząt, 1750 X | zgraje mówiąc do siebie: Oto umierają i nie skarżą się.~Rzekli 1751 II | i ukocham go jak syna, a umierając oddam mu ciężar mer, i większy 1752 XII | ren, który stanąwszy nad umierającym panem, zadziwione oczy napełnił 1753 XIII| do Niéj.~Zaczęła więc tu umierał ąca mówić litanije do Matki 1754 I | widziałem, jak żyli bogobojnie i umierali mówiąc: Ojczyzno! Ojczyzno!~ 1755 XI | męką ciemnych Cherubinów i umiłowała jednego z nich, i poleciała 1756 XIII| wielkiemi, rzekła Ellenai: Umiłowałam ciebie, bracie mój, i opuszczam.~ 1757 XV | Boskiéj, że za niewiele godzin umrzesz... przeto bądź spokojniéjszy.~ 1758 VI | już jest godzina ranna, i umywszy pióra wyleciały w powietrze 1759 II | większy ciężar, niż mogą unieść inni; aby w nim było odkupienie.~ 1760 XV | Anieli, przebaczcie mi! Uniosłem się, i skrzydła myśli moich 1761 XV | Anieli, mówiąc: Oto się raz uniosłeś do bluźnierstwa przeciwko 1762 XV | i skrzydła myśli moich uniosły mnie.~Więc będę cierpiał 1763 III | głową.~I przelękniony koń unosić go zaczął po stepie palącego 1764 VI | gwiazdami i błyszcząc bardzo nie upadały więcéj.~I gołębie śpiące 1765 IV | Ta więc stałość małych uporem jest, gdy ludzie pierwsi 1766 XVII| usiadła nad ciałem martwego.~I uradowała się, że serce jego nie obudziło 1767 XII | Bogu, i nie śmiano mu się urągać.~A podniósłszy Szaman oczy 1768 XV | odpowiadając Anhelli: Zaprawdę, urągacie mi mówiąc o Piaście i o 1769 IV | gołębiowie zlatywaliście na urnę projektów i wyniszczaliście 1770 XV | zlęknioną.~Płomieniste koła urodzą się w mózgu moim, i staną 1771 XI | cmentarzu? Oto się zowie Eloe, a urodził się ze łzy Chrystusowéj 1772 XIV | i w ziemi, gdzieśmy się urodzili?~Nie! Uczynił nas ludem 1773 XII | zgrai zawołał: Czarowniku, urzekłeś nas! oto dzban był pełny 1774 XIII| pokutnicę.~Ona mu była sługą i uściełała łoże liściami i doiła reny 1775 XV | smutną i przelęknioną.~A gdym usiadał dzieckiem na kolanach u 1776 VIII| dzień wytchnienia.~Więc usiadamy tu nad ciemną wodą dumać 1777 XVII| jakoby burzy wielkiéj; a Eloe usiadła nad ciałem martwego.~I uradowała 1778 IV | łańcuchach podniosło się i usiadło, patrząc się na ludzi jak 1779 XV | przyszli do chaty kołodzieja i usiedli za jego stołem w cieniu 1780 XII | przyszli pod dom wygnańców, usłyszeli zgiełk wielki, i śmiech, 1781 III | Szaman począł płakać uśmiechając się...~I nie mógł odejść, 1782 V | które Szaman odpowiadał z uśmiechem, bo były błahe.~Lecz po 1783 V | jaka dusza.~Na to Szaman uśmiechnąwszy się rzekł: Chcecież abym 1784 III | odejść, bo mu jedna dziecina usnęła na płaszczu, i na pole płaszcza 1785 VII | kończy na wieki i serce uspakaja.~A przeklęty, kto przed 1786 V | kawek? Chceszli abym ciebie uśpił i duszę twoją wywoławszy 1787 VI | ROZDZIAŁ VI~Uspokoiwszy więc Szaman płacz w Anhellim 1788 XI | nawet pocałowania od jéj ust koralowych, choć byłem blisko; 1789 VI | śpiewająca od świerszczów ustronna była i spokojna.~I postawił 1790 I | jeszcze dłużej starzec ów i uszanowali go i zaprosili do swojej 1791 V | przeleciała przez powietrze i znów utonęła.~A teraz opowiada siostrom 1792 XVI | Anhellim, i upadł.~A słońce utonęło pod ziemią, i tylko jeszcze 1793 XI | płomieni.~Gdy to mówił, utopił się duch w śniegu i stało 1794 VIII| gorzéj niż ciała.~A oto utraciliśmy niedawno naszego proroka, 1795 VII | im dawać będziemy, bo nie uwierzą. W dekrecie, co je potępił, 1796 XI | dzisiaj mewa w téj czaszce uwiła gniazdo i mieszka; dajcie 1797 VII | zadziwienie katom naszym uwolniwszy tych ludzi, albowiem pomrą 1798 X | A oto druga owa gromada uzbroiwszy się w siekiery, wyszła w 1799 IV | ludzie pierwsi w narodzie uznają błąd swój nie spodziewając 1800 III | w>nim jest Duch święty.~Użyję więc przeciwko temu księdzu 1801 XIV | błyszczącéj, któréj Bóg użył na znak Swego rozgniewania.~ 1802 V | ROZDZIAŁ V~I tak odbywali Szaman z 1803 VI | ROZDZIAŁ VI~Uspokoiwszy więc Szaman 1804 VII | ROZDZIAŁ VII~I rzekł Szaman: Oto już 1805 VIII| ROZDZIAŁ VIII~A przechodząc dalej, ujrzeli 1806 IV | świergocąc o rzeczach mniejszej wagi.~Przebacz mi, że was równam 1807 X | męczeństwo.~Lecz nim przyszło do walki, a umysły już były rozgrzane, 1808 VIII| który leży pod nim, był wariatem i obłąkanym i godnym śmiechu. 1809 II | który będzie jutrem śmierci waszéj.~A gorsze jest jutro życia, 1810 V | między nami.~Więc zaczęliśmy wątpić o rzeczach wiary, i wątpiémy 1811 V | wątpić o rzeczach wiary, i wątpiémy nawet, czy jest w nas jaka 1812 III | mną, albowiem rzeczy ważne na pustyni.~Wdziawszy więc 1813 VI | zdarzyły za młodu; lecz o dniu wczorajszym nie wiedział i nie myślał 1814 III | rzeczy ważne na pustyni.~Wdziawszy więc białą szatę Anhelli 1815 III | matkach swoich i tu się wdzięczą do chleba jak małe szczeniątka; 1816 V | odbywali Szaman z Anhellim wędrówkę po ziemi smutnéj i po gościńcach 1817 X | Szaman z Anhellim powracali z wędrówki podziemnéj, i zadziwili 1818 VII | pochwycili człowieka Bożego i wepchnęli go w ciasną siermięgę, a 1819 VIII| smutkiem krzyż dźwigamy i nie weselemy się jak męczennicy; bo nie 1820 XV | miła czeka o południu i weselić się będę wieczorem...~Zwiastowaliśmy 1821 VII | nie słyszałem, aby choć westchnął.~A jeżeli macie serce, żałujcie 1822 VII | Gdy się litował Szaman, weszli strażnicy i żołnierze z 1823 XI | duchy z ciał, i pozwolę, aby weszły w lilije wodne, i rozleciały 1824 XII | nie uderzywszy go nogą jak węża. O ludzie bez pamięci i 1825 XIII| umarłą twoją siostrę, ja wezmę i pochowam litośnie; 1826 IV | dwa razy od ciebie śmierć weźmie.~Lecz niech będzie, jak 1827 I | głowie zaś miał wieniec z wężów nieżywych zamiast korony.~ 1828 XIV | wnętrznościami naszemi, i z gniazdem węży, które nam gryzło wnętrzności?~ 1829 VIII| umęczonych, których imiona wiadome w ojczyźnie.~I przyszli 1830 X | wiszący zaś pośrodku mówił: Wiara!~I tłumy stały w milczeniu 1831 VII | modlił się.~I przyszedł wiatr podziemny i wywrócił skałę, 1832 XV | liść jesienny szumiący z wichrami rozumiałem, co szeptał.~ 1833 IX | gwiazdy.~I przekonany był, że widzenie kopalni snem było, albowiem 1834 XI | gwiazdy te same, które mnie widziały młodym i szczęśliwym?~Dlaczegoż 1835 II | podniesieniu; a ci, co przyjdą, widzieć was będą.~Oto powiedziałbym 1836 IV | Syberyi, gdzie stały turmy.~I widzieli twarze niektórych więźni 1837 V | zorzy wieczornej, rzeki: Oto Widzisz płotkę, co przeleciała 1838 V | przez noc, a zastawiémy wieczerzę i pościelemy ci łoże w łodzi.~ 1839 V | bo były błahe.~Lecz po wieczerzy gdy wstał księżyc i rozciągnął 1840 XV | , a obojętny jestem na wieczność, a nawet znużony jestem 1841 V | wyskakujące rybki ku zorzy wieczornej, rzeki: Oto Widzisz płotkę, 1842 XV | dla braku oliwy w lampie wieczornéj.~A wzrok mój, jak gołębie 1843 III | pożaru i ciałka wasze już więdły.~I wyciągały do starca rączki 1844 VII | przysłanym od Boga.~Więc oto wiedz, że przed pięcia dniami 1845 VI | męczennicy; i nie chciał wiedzieć o tém będąc człowiekiem 1846 IV | Więc gdy zdjęto trumien wieka, wzdrygnął się Anhelli widząc, 1847 XV | jesteśmy ci sami, którzy przed wiekiem przyszli do chaty kołodzieja 1848 XV | zwiastować ciemność zimową i większą okropność, niż jacy ludzie 1849 II | umierając oddam mu ciężar mer, i większy ciężar, niż mogą unieść 1850 XII | człowiek pożyteczny.~Zbliża się Wielkanoc i krzyż czerwony napiszecie 1851 II | zostawię samego w ciemności wielkiej z brzemieniem myśli i tęsknot 1852 XVII| ognisty z szumem, jakoby burzy wielkiéj; a Eloe usiadła nad ciałem 1853 XIV | ujrzeli ich przy stosie "wielkim z drzewa, na którym leżał 1854 XI | opętanych przez czarty, tak dziś wielu jest opętanych przez czyste 1855 VIII| powietrze piersiom naszym, bo wiemy, że Twój sąd nad nami jest 1856 I | koralach, na głowie zaś miał wieniec z wężów nieżywych zamiast 1857 XV | staną przed oczyma, jak wierne sługi idące z latarniami 1858 V | wody, nad którą rosło kilka wierzb lamentujących i mało sosen.~ 1859 XIII| zalewając się łzami.~Jeżeli wiesz, gdzie ludzie idą po śmierci, 1860 XV | sobie dwóch młodzieńców.~Po wietrze lekkim, który szedł od nich, 1861 IV | więc przywiodło ciebie w więzieniu, abyś się spłaszczył przed 1862 IV | widzieli twarze niektórych więźni przez kraty patrzących się 1863 IX | gwiazdy, pocieszywszy niektóre więźnie, usłyszał szczęk wielki 1864 XIII| pajączkiem nawet, który jest miły więźniowi i schodzi jeść z jego ręki 1865 VII | kamieniach, a za nim Anhelli i więźniowie.~I okropny ujrzeli widok! 1866 VIII| Chodźcie! a pokażemy wam wilgotną jamę, gdzie żyje ta męczennica 1867 X | Oto mi duch Boży oznajmił winę tego ludu, i wiem, dlaczego 1868 VI | dzbana dopomniał się o rzecz winną.~Stary więc ów człowiek 1869 IV | władzą i uczynił owe wyznanie winy, o którém słyszeliśmy?~Dlaczego 1870 V | naszą.~A nawet uczuliśmy wioń; jakby woń tysiąca kwiatów 1871 XVII| i tak wonne jak lilije wiosenne.~To ciało do mnie należy, 1872 VII | na rozwijanie się drzew wiosennych, i mieć godzinę cichą.~Gdy 1873 X | lewéj, krzyczał: Krew! - wiszący zaś pośrodku mówił: Wiara!~ 1874 IV | wtenczas Anhelli rzekł: Witaj, człowieku możny niegdyś 1875 I | przemówił językiem ich ziemi: Witajcie!~Oto ja znałem ojców waszych 1876 XI | kości jego mówiąc: Oto ja wkrótce przyjdę położyć się z wami, 1877 II | Szamana zgraje: Któż ci dał władzę nauczać o życiu i o śmierci? 1878 II | i położywszy na nim ręce wlał w niego miłość serdeczną 1879 II | gdzie mu jest ziemia i życie właściwe? Dlaczegoź ci ludzie mają 1880 XI | przestań być latarnią grobu własnego, i zrzuć ogniste szaty, 1881 X | nie wybrani losem, lecz z własnej woli. Nie byli to gromad 1882 XV | bluźnierstwa przeciwko duszy własnéj, a teraz bluźnisz przeciwko 1883 V | powracał leniwo po złotej fali wlekąc po niéj końce skrzydeł obcisłych 1884 XII | rzucił go na proroka i włos mu krwią poczerwienił.~Ująwszy 1885 XIII| cudownym i ufnością w Bogu; a włosy stały się długie i podobne 1886 XIV | gniazdem węży, które nam gryzło wnętrzności?~Czy Bóg pamiętał o nas? 1887 XIV | cóż więc mieliśmy czynić z wnętrznościami naszemi, i z gniazdem węży, 1888 XI | ja żyję?~Oto już jednego wniosą nie ma na mojéj głowie z 1889 VII | umierać w gromadce dzieci i wnucząt, które płaczą... i patrzeć 1890 XI | napisano jest o Anielicy téj i wnuczce Maryi Panny... jak zgrzeszyła 1891 V | wolnym poszedł ów Anioł na wodę i po słupie światłości księżycowej 1892 XI | pozwolę, aby weszły w lilije wodne, i rozleciały się po gwiazdach 1893 X | woli. Nie byli to gromad wodzowie, lecz jedni z najmniejszych.~ 1894 VII | ojczyźnie.~A gdy przyszła wojna, siadł na koń z krzyżem 1895 XI | powstawszy Anhelli, oglądał się wokoło i spuścił przed Szamanem 1896 XIV | zrozumieli Aniołowie, jaka była wola Pana, i zeszli w krainę 1897 XI | ujrzałem tego Anioła, i wolałbym był wczoraj umrzeć.~A Szaman 1898 V | uczyniła dusza moja będąc wolną? Powiedz, bo nie pamiętam.~ 1899 VII | wichry silnemi i wam padać wolno... będziecie żałowani.~Cóż 1900 X | ziemię podzielić i ogłosić wolność chłopów, i równość szlachty 1901 V | ramionach.~A ujrzawszy się wolnym poszedł ów Anioł na wodę 1902 XVII| dyjamentowe źródło, i tak wonne jak lilije wiosenne.~To 1903 VI | przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.~A Szaman zawoławszy 1904 VII | wydał katom w ręce, ale wprzódy zdjął z niego poświęcenie 1905 X | ukrzyżowani: Chcecie, a zdejmiemy Wras? lecz ci im nic nie odpowiedzieli, 1906 XII | przeklinania; a jeden wziąwszy nóż wraził go w piersi Szamana, mówiąc: 1907 IV | wasze zlatywali się maleńcy wróblowie świergocąc o rzeczach mniejszej 1908 XV | zaniosła mnie daleko i już nie wrócę - nigdy!~A znowu przerwali 1909 XIII| wstawszy na księżyc, odeszła.~Wrócił więc Anhelli do jamy pustéj, 1910 V | dziecinie zawołać duszę, aby wróciła.~I obejrzał się duch jasny 1911 XI | Anhellego Szaman mówiąc: Wróćmy do ludzi, grobowce bowiem 1912 XII | czerwony napiszecie na waszych wrotach, lecz jaką krwią? Zaprawdę, 1913 XII | śmiercią.~I stał się wielki wrzask, i groźne podniosły się 1914 XII | zgiełk wielki, i śmiech, i wrzaski, i szczękanie kielichów 1915 XI | świątynia pełna ptasiego wrzasku? Lecz niech tak będzie, 1916 XV | Tego samego dnia, przed wschodem słońca, siedział Anhelli 1917 XV | pomarli jedząc trupy i będąc wściekli od krwi ludzkiéj: a ty jesteś 1918 VI | uciekli w przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.~A Szaman 1919 II | jesteście ludem starym, a wskrzesić was cudem jest. O to proście 1920 II | to proście Boga.~Aby was wskrzesił, mówię, i dobył z mogiły 1921 IV | nie proś mnie więcej, abym wskrzeszał tych, którzy śpią i odpoczywają.~ 1922 XVI | zaczerwieniło się niebo i wybuchnęło wspaniałe słońce; a stanąwszy na kręgu 1923 XIII| pełnemi trupa skrzydłami, wstawszy na księżyc, odeszła.~Wrócił 1924 VIII| duch proroctwa, i uczuł wstrzęśnienie, które było w ojczyźnie, 1925 XI | głowę jak człowiek, co się wstydzi, mówiąc:~Otom zobaczył Anioła 1926 XI | nie narodzę się raz drugi.~Wszak rodzić się nie jest to, 1927 VII | do pracy.~Powstali więc wszyscy z ziemi i rozbudzili się, 1928 VI | człowiek obnażył się ze wszystkiego, aby wystarczył podatkowi 1929 II | Dlaczegoź ci ludzie mają ginąć?~Wybiorę więc jednego z nich i ukocham 1930 IV | się były w drogę ku nam wybrały, a znalazły nas martwémi.~ 1931 X | każdej gromady; wszakże nie wybrani losem, lecz z własnej woli. 1932 XV | los milijonów?~Możeś jest wybrany na ofiarę spokojną, a chcesz 1933 XVI | zaczerwieniło się niebo i wybuchnęło wspaniałe słońce; a stanąwszy 1934 VIII| rozeszło się wielkie echo od wybuchu miny, i powtarzało się nad 1935 IX | IX~A gdy już miał Szaman wychodzić z Anhellim na gwiazdy, pocieszywszy 1936 VI | zabrawszy wszystko celnik wychodził z chaty mówiąc: Oto masz 1937 VIII| blady, z błękitnemi oczyma, wychudły i pełny ognia.~A oto przed 1938 XI | reny, kiedy przyjdą mech wyciągać spod głowy trupów, ona jest 1939 XIII| złoty stojący nade mną?~Reny wyciągają mech spod mojéj pościeli 1940 XIV | rzekli: Jakiż jest znak?~A wyciągnąwszy rękę Anieli, pokazali na 1941 XIII| ani złożyć rąk, które były wyciągnięte, lecz usiadłszy na końcu 1942 XI | burzyciele grobów.~Azaż nie dosyć wycierpiałem na moim tronie, i na biskupim 1943 VII | I przywołał go biskup i wydał katom w ręce, ale wprzódy 1944 X | dobréj wierze na śmierć się wydali, i nie będzie im to na potępienie, 1945 XI | w ciemność.~A teraz jest wygnaną jak wy jesteście wygnani, 1946 XI | wygnaną jak wy jesteście wygnani, i ukochała mogiły wasze 1947 XI | krzyż.~Nie poszedłemże na wygnanie ]'ak człowiek czysty? Któż 1948 XIII| przyprawiły o śmierć ową wygnankę, i położyła się na łożu 1949 VII | obudzą.~W innych kopalniach wyją zbrodniarze; lecz ta jest 1950 XIII| Anhelli, że reny szeleszczą, wyjadając mech spod łoża śmierci; 1951 XV | nieszczęście, a Bóg nie kazał nam wyjawić przyszłości.~I rzekł im 1952 XIII| znalazłszy pustą chatę w lodzie wykutą, zamieszkali w niej.~A po 1953 XI | Golgocie, z téj łzy, która wylana była nad narodami.~Gdzie 1954 VI | godzina ranna, i umywszy pióra wyleciały w powietrze różane.~Więc 1955 IV | ów człowiek w trumnie łzy wylewając z otwartych powiek.~I rzekł 1956 XIII| Chrystusowéj, i właśnie wymówiwszy: Różo zlota! skonała.~I 1957 XIII| I rzekła do niego Eloe: Wynieś mi tu umarłą twoją siostrę, 1958 IX | szaty swojéj....~l kazał się wynieść duchom niebieskim, a otworzywszy 1959 IV | zlatywaliście na urnę projektów i wyniszczaliście ziarno praw; a na plewy 1960 XII | ginącym będzie okrętem.~Wyostrzcie wasze topory, bo potrzebne 1961 XIII| doiła reny wieczorem a rano wypędzała je na paszę.~Serce jej od 1962 XI | Anioły.~Cóż zrobię! Oto wypędzę wszystkie te duchy z ciał, 1963 II | A to, o czem pomyślicie, wypełni się i wielka radość będzie 1964 XIII| i niebieskich nadziei, i wypiękniało na niej ciało.~Oczy rozpromieniły 1965 VII | poświęcenie na rynku miejskim i wypuścił z rąk pastorał i omdlał.~ 1966 XV | łudzi obcych, to gadałem wyrazami przerażenia z ciemnością, 1967 VII | człowiek obłąkany: Zapomniałem wyrazów pacierza.... i pogroziwszy 1968 XII | śmierć będzie mówić za mnie i wyręczy mię. Ja cię kochałem.~Boś 1969 VIII| powracał bowiem z pracy jak wyrobnik.~A woda w misie zaczerwieniła 1970 II | w kołysce i spowity; by wyrósł prosty i nie skrzywiony 1971 XV | owionęła woń krwi ojcowskiéj, i wyrosłem z twarzą smutną i przelęknioną.~ 1972 XIV | kolorów.~I w zadziwieniu wyrzekli imię Chrystusa i poupadali 1973 XII | nas! oto dzban był pełny i wysechł.~A inni zajrzawszy w dzbany, 1974 V | sosen.~A Szaman ujrzawszy wyskakujące rybki ku zorzy wieczornej, 1975 V | pierwsza jest skrzydłami ludzi wysokich, druga kamieniem ludzi topiących 1976 X | cieśle postawili krzyże na wysokiem wzgórzu śniegowém, odezwał 1977 VI | pustynie.~A księżyc jeszcze był wysoko, gdy zaszli do chaty starego 1978 XIII| głos Boży odzywający się na wysokościach do ludzi nędznych i opuszczonych.~ 1979 XVII| nagle z płomienistej zorzy wystąpił rycerz na koniu, zbrojny 1980 X | było w tym kraju, drzewa, i wystąpili trzej męczennicy po jednemu 1981 VI | się ze wszystkiego, aby wystarczył podatkowi i sługę onego 1982 X | niebios połowicy, i ogniste wystrzeliły z niej miecze; a wszystko 1983 III | i ukrył pod płaszczem i wysypał was z poły mojej przed Panem 1984 XI | zhańbiony.~A płomień z ziemi wyszedłszy stanął przed nim w kształcie 1985 II | co przed wiekami.~A nie wyszedłże z zorzy północnej Anioł, 1986 X | uzbroiwszy się w siekiery, wyszła w pole odgrażając się, że 1987 III | zapalił się ów pop na koniu, i wyszły mu z piersi płomienie, które 1988 VIII| imieniny królewskie i dzień wytchnienia.~Więc usiadamy tu nad ciemną 1989 V | ciebie uśpił i duszę twoją wywoławszy z ciała pokazał tym ludziom.~ 1990 VII | przyszedł wiatr podziemny i wywrócił skałę, tak że otworzyła 1991 IV | przed władzą i uczynił owe wyznanie winy, o którém słyszeliśmy?~ 1992 XI | Myślałem, że się smucisz za Wzgardę kości twojéj... jestże to 1993 XI | widząc nigdzie szedł na wzgórze.~A natrafiwszy ciało Anhellego 1994 X | postawili krzyże na wysokiem wzgórzu śniegowém, odezwał się głos 1995 XI | swojski, co się boi; i nie wziąłem nawet pocałowania od jéj 1996 XIII| więc owe duchy i chmura ich wzniosła się z dachu krzycząc w ciemnem 1997 XV | oliwy w lampie wieczornéj.~A wzrok mój, jak gołębie latające 1998 X | ROZDZIAŁ X~A oto wygnańcy owi w szopie 1999 XI | ROZDZIAŁ XI~A gdy się zbliżali ku cmentarzowi, 2000 XII | ROZDZIAŁ XII~A gdy przyszli pod dom wygnańców, 2001 XIII| ROZDZIAŁ XIII~Odeszli więc Anhelli z ową 2002 XIV | ROZDZIAŁ XIV~Około więc onego czasu,


spoko-xiv | xv-zywym

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL