Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Mikolaj Sep Szarzynski
Erotyki

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
a-c-przek | przem-zywi

    Part
1 16| przetrwajże już i to,~            A-ć Bóg żal weselem nagrodzi 2 17| zasłużyły.~            Cóż rzec? Abo ja tobie nie będę hołdował,~            3 20| dostawa wiele,~            Abym to już mógł rzec: „Szczęśliwem 4 8 | jak moję?~ ~            Ach, widzę twojej chęci ku mnie 5 3 | może?~            Lecz, aczby wiedział, snaś ci nie pomoże.~            6 1 | Czerwonego,~            Lecz, aczbym miał, pewnie wim, żeć tego 7 12| I niebacznem afektem rozum mój wiązała,~            8 13| żartując, odkryje,~            Aliści u Pasia jak u szkapy pyje.~            9 3 | I ku przedniejszem aniołom podobnem~            By 10 7 | Do Anusie~ ~            Anusiu, byś mię tem chciała darować,~            11 14| Wierzę, że złośne niebem aspekty rządziły,~Gdym napierwej 12 9 | pani urodziwa,~            Bacz to, że dla ciebie serce 13 15| mną zlitujesz,~            Bacząc, że się na mię niewinnie 14 13| szkapy pyje.~            Już baczę, skąd poszło tak wielkie 15 12| Baczyłem ja to wszytko, ale me baczenie~            Obłędliwa nadzieja 16 11| tobie,~            Abyś bacznie radziła w tej przygodzie 17 4 | Słuchaj, gdy nie chcesz baczyć, co się ze mną dzieje,~            18 12| uprzejmością moją.~ ~            Baczyłem ja to wszytko, ale me baczenie~            19 21| płakały,~            Gdy baczyły przy studni Narcyza pięknego,~            20 9 | Który cię miłuję barziej niż sam siebie,~            21 4 | aby z cnoty przy mnie się bawiła?~   Otóż słyszysz, tych 22 10| To jedno wiem, że obie bez miary miłuję.~            23 8 | przeklęte rozproszy,~            Bezecna wodo, słońce gorącemi~                                               24 8 | za przykład każdy sobie bierze,~            Że ty na tego, 25 14| ubłagały i jędze złośliwe,~Bladość, trudnej miłości farbę przyzwoitą,~ 26 14| Kasie~ ~Jeśli władną co nami błądzących gwiazd siły,~Wierzę, że 27 16| grom przechodzi, prędko i błyskanie,~            I twój żal 28 2 | wszytkie sroższy okrutne bogi,~            Kupido, jakoż 29 20| Przemożna bogini na ziemi, na niebie,~            30 21| Leśnych krynic boginie, aby nie płakały,~            31 1 | Leda w dzień po kolędzie Bogu posłać duszę.~ 32 4 | opuścił, śmierć się mię wziąć boi,~Sama żałosna miłość przy 33 3 | Gdy z nią wątpliwość bojaźliwa chodzi.~            Cóż 34 19| długiem ćwiczeniu,~            Bowiem bojaźń zawsze przy niej 35 8 | mocniejsze~            Przyczyny bronią i tak wolą twoję~                                               36 20| twarz twoję nadobną nie bronisz~            Patrzać i mówić 37 20| Wiatr, co wielkie morze burzył, i straszliwe~            38 16| Były też te czasy, gdy był śmiech niedrogi~            39 7 | Anusie~ ~            Anusiu, byś mię tem chciała darować,~            40 3 | Fortunna miłość, co z nadzieją bywa,~            Ale piekielne 41 3 | Wszak trudne rzeczy bywają łacwemi,~            Gdy 42 18| Alem tego przypłacił, bo całą godzinę~            Cierpiałem 43 7 | rumianej podobne,~ ~            Całowałbym cię razów sto tysięcy,~            44 18| Fraszka do Kasie~ ~            Całowałem cię gwałtem, me wdzięczne 45 13| pokazuje~            Dary, całowanki, słowy i postawą;~            46 7 | tak wiele~            Tych całowanków. Bo cudze wesele~            47 12| nadzieja miała w podłej cenie~            I niebacznem 48 2 | Gdy-ż równie srodze, chcąc człowieka zepsować,~            49 16| pohamuje,~            Albo, chce-li w nim trwać, Bóg cię wyswobodzi,~ 50 4 | tem rozterku co cierpię, chciej uważyć sobie.~Lecz, jeślić 51 18| Lecz, gdy tak karzesz chciwą miłość, obiecuję,~            52 17| sobie nadzieję, ma i oczy chciwe,~            Które czynią, 53 8 | tak patrzał na swoję twarz chciwie,~            Już poczuł 54 8 | cię całować – wnet usta chętliwe~            Sam mi podawasz. 55 20| i straszliwe~            Chmury odkrywają słońce pożądliwe,~ ~            56 8 | Jak we źwierciedle, choć nie tego żądał,~                                               57 15| znak dawają;~            Choćbym słowa nie rzekł, tak na 58 8 | Prze jego hardość, chodząc między skały,~            59 20| mówić już ze mną się nie chronisz. ~            Niestetyż, 60 8 | Płomienie żywi.~ ~            Chwalę, Kupido, strzały twe. W 61 17| milej, niżli Boga serce chwali,~            Proszę, niechaj 62 6 | dalekość miłości.~Bo, gdzie ciałem nie mogę być, tam myślą 63 3 | Nie wierzę temu, w tak ciele nadobnem~            I ku 64 17| Niewymowne trapienie cierpi serce moje:~            65 9 | me omdléwa,~            Cierpiąc niewymowny żal i doległości.~            66 18| całą godzinę~            Cierpiałem mękę ciężką za tak lekką 67 17| Który mówią, że dłużej cierpieć nie przystoi,~            68 14| sposoby inszemi.~Obacz moję cierpliwość: wolę zginąć w grobie,~            69 16| Nadzieja cieszyła, która i dziś cieszy,~            Mówiąc: „Za 70 14| Słowa do mnie nie rzeczesz i cieszysz się z tego,~Że ja dla ciebie 71 18| Cierpiałem mękę ciężką za tak lekką winę.~            72 16| Wszak tobie frasunki ciężkie nie nowiny.~            73 19| Ufam tobie, lecz ciężkiemu to udręczeniu~            74 11| Tuszę, że wzgląd na moję ciężkość będziesz miała.  ~ 75 3 | Iść na wytrwaną z ciężkościami temi.~            Wszak 76 4 | męczyła.~Mnimiałaś, aby z cnoty przy mnie się bawiła?~   77 17| pali,~            Którą coś milej, niżli Boga serce 78 7 | Tych całowanków. Bo cudze wesele~            Rodzi 79 1 | Dałbym ci serce moje, ale nic cudzego~            Nie chcę dać 80 18| kochanie,~            I cukrem mi się zdało ono całowanie,~            81 19| być u nadzieje w długiem ćwiczeniu,~            Bowiem bojaźń 82 15| Przeto porzuć w czas gniew, usłysz me żądanie;~ 83 4 | Otóż słyszysz, tych czasów co się ze mną dzieje!~O, 84 18| groźby~            I z taką-ś czczycą usta wdzięczne ucierała,~            85 1 | ziarn drogich piasku Morza Czerwonego,~            Lecz, aczbym 86 8 | Człowiecze słowa.~ ~            A gdy 87 8 | wodę? Wynidź do mnie! Czy mocniejsze~            Przyczyny 88 19| Zagródź drogę czyhającej na nas przygodzie.~            89 7 | szczęsnego zaraża,~            Czym wszytkie jego rozkoszy przekaża.~ 90 3 | Cóż ja mam czynić w taką miłość wdany?~            91 1 | początku nowego roku każdy daje~            Przyjacielowi 92 1 | nie trzeba –~            Dał ci tego dostatek on hojny 93 11| Że mię panu Fortuna w moc dała takiemu,~            Który 94 1 | Pan z nieba.~            Dałbym ci serce moje, ale nic cudzego~            95 8 | Kiedy go ogień zagrzewa z daleka,~            Tak ja na twarz 96 6 | piękności:~Nie szkodzi wiernej dalekość miłości.~Bo, gdzie ciałem 97 7 | Anusiu, byś mię tem chciała darować,~            Żeby mi oczy 98 8 | A jeśli nie dasz łaskawie ratunku,~            99 15| gęsty wzdychania jawny znak dawają;~            Choćbym słowa 100 12| przypisować:~            Dawałaś znać i mową, i postawą twoją,~            101 1 | I tych ci po kolędzie dawam. Po kolędzie~Proszę, niech 102 4 | Ognie, które by w popiół dawno mię spaliły,~            103 4 | I ta tylko dlatego, aby mię męczyła.~Mnimiałaś, 104 19| Równa się być u nadzieje w długiem ćwiczeniu,~            Bowiem 105 19| W który skutku swego dojdą twe obietnice,~            106 8 | mnie znamię.~            Dokąd ja patrzam na cie, patrzasz 107 20| raduję,~            W którą dokończone przeciwko mnie czuję~            108 9 | Cierpiąc niewymowny żal i doległości.~            Dla Boga, daj 109 4 | Uczyń, coć nie zaszkodzi: dopuść się miłować.~ 110 8 | Nie dopuszczają.~ ~            Mała rzecz 111 1 | Przyjacielowi dary, jakich mu dostaje.~            Ja też, 112 1 | Dał ci tego dostatek on hojny Pan z nieba.~            113 12| Alem teraz doświadczył, iże mnie samemu~            114 13| Który ledwie doszedł roku piętnastego,~            ( 115 6 | ciebie zabędę.~            A dotąd się serce me smęcić nie 116 8 | Niech wolno będzie dotknąć się twojego~                                               117 11| gdyżeś, co miłość teskliwa, doznała,~            Tuszę, że wzgląd 118 3 | By mi wątpienie płoche dozwoliło~            Oznajmić, wierzę, 119 19| pogodzie,~            Zagródź drogę czyhającej na nas przygodzie.~            120 1 | mnożącego ~            Ani ziarn drogich piasku Morza Czerwonego,~            121 18| Że cię gwałtem już drugi raz nie pocałuję.~ 122 12| jakową mierzył kto przedtem drugiemu.~ 123 5 | ruszyło,~Niebieskich to duchów stan. U nas, tu na ziemi,~ 124 3 | miała:~            Łaskawe duchy śle Bóg w piękne ciała.~            125 8 | jaki?~            O próżne dumy! Nie my sobą sami,~                                               126 1 | po kolędzie Bogu posłać duszę.~ 127 7 | Więc tysiąc, więc zaś, więc dwa, więc zaś wtóry.~            128 12| by sprawiedliwa Nemezis działała,~            Która zawsze 129 3 | niepokoje,~            Albo jak działo prochem przesadzone,~            130 8 | Co cię wsadziło, dziecię napiękniejsze,~            131 9 | nieszczęście moje~            Dzierży w swojej władzy możne serce 132 6 | Zosie]~ ~Będę się zawsze dziwował twojej piękności:~Nie szkodzi 133 9 | I twojej się wdzięcznej dziwuję piękności.~            Dla 134 8 | Stwardziała Echo, powtarzać gotowa~                                               135 7 | nadobne~            I różej farbą rumianej podobne,~ ~            136 14| Bladość, trudnej miłości farbę przyzwoitą,~Jawnie widzisz 137 19| proszę, nie odwłaczaj, folguj pogodzie,~            Zagródź 138 5 | jeśli temu Szczęście nie folguje,~Aby wdzięczniejsze było, 139 3 | serce me używa.~            Fortunna miłość, co z nadzieją bywa,~            140 18| tak mię utrapiło to twe frasowanie,~            Że mi się żółcią 141 15| że się na mię niewinnie frasujesz.~            A jeśli gniew 142 3 | Frasunek~ ~            Nigdy takowych 143 16| Wszak tobie frasunki ciężkie nie nowiny.~            144 12| postawą twoją,~            Że gardziłaś stateczną uprzejmością moją.~ ~            145 2 | tej trwogi,~            Gdy-ż równie srodze, chcąc człowieka 146 4 | mię spaliły,~            Gdyby mię łzy wilgotne często 147 8 | Śmierć tuż, gdybych cię namniej spuścił z oczy,~                                               148 14| niebem aspekty rządziły,~Gdym napierwej obaczył twoję 149 11| umie, ~            I ty, gdyżeś, co miłość teskliwa, doznała,~            150 8 | się toczy.~ ~            Gdzież on mój umysł, który płomień 151 4 | końca nadzieje:~Albo łzami gęstemi wszytek się obléwam,~            152 15| smętne lice,~            I gęsty wzdychania jawny znak dawają;~            153 11| Rychlej zawsze głodnemu głodny wyrozumie,~            154 11| Rychlej zawsze głodnemu głodny wyrozumie,~            Kto 155 5 | pomniąc, frasunkiem nie psuj głowy sobie.~            Przyrodzenie 156 15| wtenczas rzeczesz: „Dla gniewu mojego~Niewinniem straciła 157 20| mnie czuję~            Twe gniewy, o moje jedyne kochanie,~            158 17| tobą niemiły:~            Godna twarz miłości, gniew sprawy 159 10| Obyczaje w obudwu godne pochwalenia,~            160 1 | Myśliłem, co by za dar godny posłać tobie.~            161 5 | rok nie mógł sprawić, to godzina sprawi,~A dłużej trwa to, 162 8 | Bezecna wodo, słońce gorącemi~                                               163 8 | Stwardziała Echo, powtarzać gotowa~                                               164 14| cierpliwość: wolę zginąć w grobie,~            Niżliby co 165 16| spieszy.~            Prędko grom przechodzi, prędko i błyskanie,~            166 3 | Władającego gromem pana żony,~            Jakich 167 2 | Bądź mi oczkami odmawiasz grożącemi,~            Równie mię 168 2 | wątpliwego~            Męczysz, a groźbą mię trapisz lękliwego.~            169 18| przestać twój język łajania i groźby~            I z taką-ś czczycą 170 2 | Owo ja smutny cierpię gwałt nieskończony~            171 14| władną co nami błądzących gwiazd siły,~Wierzę, że złośne 172 9 | Patrzam i na oczy twe, gwiazdam podobne,~            Tem 173 11| Piękność męska hardą jest i zawsze niestałą.~ ~            174 8 | kłaniały;~            Prze jego hardość, chodząc między skały,~            175 8 | na tego, co prze piękność hardy,~                                               176 16| hołowonko, do szczesnej hodiny.~            Wszak tobie 177 1 | Dał ci tego dostatek on hojny Pan z nieba.~            178 1 | już musi z sercem pospołu hołdować.~            Owo zgoła ledwie 179 17| rzec? Abo ja tobie nie będę hołdował,~            Muszę-li, tedy 180 16| Frasunk~ ~            Terpyż, hołowonko, do szczesnej hodiny.~            181 9 | Do Kasie~            Im pilniej na twoje oblicze 182 12| miała~            Gdzie indzie ma powolność, z którejś 183 14| nie mszcząc się sposoby inszemi.~Obacz moję cierpliwość: 184 3 | widzę, że muszę~            Iść na wytrwaną z ciężkościami 185 12| Przyczytałem, iżem nic nie znał łaskawego,~            186 7 | wesele~            Rodzi jad ciężki w sercu zazrosnego.~            187 8 | nazbyt sobie miał za lada jaki?~            O próżne dumy! 188 18| wdzięczne ucierała,~            Jakoby na nie straszna trucizna 189 12| każdemu~            Miarą, jakową mierzył kto przedtem drugiemu.~ 190 13| tak łaskawą.~            A jam się spodziewał, by to prze 191 15| I gęsty wzdychania jawny znak dawają;~            192 10| pięknych oboje,~            Jednakiemi płomieńmi trapią serce moje:~            193 20| Twe gniewy, o moje jedyne kochanie,~            O 194 14| płaczliwe,~Które by ubłagały i jędze złośliwe,~Bladość, trudnej 195 8 | Patrza a patrza, a jem patrza pilniej,~            196 5 | wedle myśli wodzi.~Przestań jeno, gdy tak chce mieć Fortuna, 197 4 | chciej uważyć sobie.~Lecz, jeślić i to trudno, powim ja sam 198 1 | może być, ponieważ sam nie jestem swojem?~            Niezgaszone 199 8 | Któżkolwiek jesteś – rzecze – co mieszkanie~            200 20| Niestetyż, toć jeszcze nie dostawa wiele,~            201 18| Nie chciał przestać twój język łajania i groźby~            202 3 | Płomieniem wściekłem dla możnej Junony,~            Władającego 203 18| Lecz, gdy tak karzesz chciwą miłość, obiecuję,~            204 13| wielkie kochanie.~            Każ mu ty przy sobie przedsię 205 12| Która zawsze takową odmierza każdemu~            Miarą, jakową 206 11| Któżkolwiek jest i kędyżkolwiek jedno chodzi.~            207 11| Szczęśliwy to, po kiem ty wzdychasz tak teskliwie,~            208 8 | Zgardzał ten nimfy, co się mu kłaniały;~            Prze jego hardość, 209 8 | Przeto, mnimając kogo być inszego~            210 1 | Kolęda do Zosie~ ~            Na 211 5 | Nic to, że się obrotne koło czasem toczy~Fortuny niespokojnej 212 4 | nie morz w mojem sercu do końca nadzieje:~Albo łzami gęstemi 213 15| tesknice~Żałosne łzy, które kropią smętne lice,~            214 4 | łzy wilgotne często nie kropiły;~            Które tak często 215 21| umiały~            Leśnych krynic boginie, aby nie płakały,~            216 14| niewdzięczności.~ ~Ja swej krzywdy wzdychaniem i łzami smętnemi~ 217 5 | szczęsnego na świecie nie było,~Którego by nieszczęście w niwczem 218 14| obaczył twoję urodę,~Dla której ja dobrą myśl stracił i 219 12| Gdzie indzie ma powolność, z którejś się to śmiała.~ ~            220 5 | dobra samej użyczyła,~Na którem by przestało ludzi szczęściu 221 19| A twe sprawy, w których nimasz nic obłudności,~            222 1 | płomienie miłościty swemi,~Którycheś mi nie wzięła, mogę zwać 223 13| żona.~            go ktoś śpiącego, żartując, odkryje,~            224 11| Wzgardzała Wenus, matka Kupida łucznego.~ ~            225 3 | Próżno nadzieję przywabić się kuszę~            Tym rozważaniem. 226 8 | Kwiatem się stało.~ 227 3 | Wszak trudne rzeczy bywają łacwemi,~            Gdy szczęście 228 8 | nazbyt sobie miał za lada jaki?~            O próżne 229 18| chciał przestać twój język łajania i groźby~            I z 230 3 | Wadziło? Komuż za miłość łajano?~            I mnie też 231 13| Albo prze to, że nań mąż łaskaw i ona~            Łaskawą 232 3 | znaleźć miała:~            Łaskawe duchy śle Bóg w piękne ciała.~            233 2 | Bądź mi oczkami pozwalasz łaskawemi,~            Bądź mi oczkami 234 1 | pewnie muszę~            Leda w dzień po kolędzie Bogu 235 13| mu ty przy sobie przedsię legać, panie.~ 236 8 | lód taje przezroczysty z leka,~            Kiedy go ogień 237 18| Cierpiałem mękę ciężką za tak lekką winę.~            Ani na 238 1 | kolędzie~Proszę, niech ten lekki dar wzgardzony nie będzie,~ 239 5 | Aby wdzięczniejsze było, lekko postępuje?~ 240 2 | Męczysz, a groźbą mię trapisz lękliwego.~            Nadzieja, kiedy 241 21| swoich nie umiały~            Leśnych krynic boginie, aby nie 242 7 | Trzeba tak liczbę mylić, aby który~ ~            243 8 | Do Kasie~            Jako lód taje przezroczysty z leka,~            244 7 | Wolno do wolej lub usta nadobne~            245 11| Wzgardzała Wenus, matka Kupida łucznego.~ ~            Niech się 246 5 | Na którem by przestało ludzi szczęściu siła.~A też nie 247 9 | cię przywiodą ku słusznej lutości.~            Dla Boga, daj 248 11| utrapienie~            Nieznośne mają w sobie miłości płomienie.~            249 3 | Nigdy takowych mąk nie ucierpiało,~            250 11| Wzgardzała Wenus, matka Kupida łucznego.~ ~            251 13| Albo prze to, że nań mąż łaskaw i ona~            252 4 | ta tylko dlatego, aby mię męczyła.~Mnimiałaś, aby z cnoty 253 14| tego,~Że ja dla ciebie ginę mękami srogiemi.~Okrutniejszy nie 254 11| małą:~            Piękność męska hardą jest i zawsze niestałą.~ ~            255 13| Nie wiem, by mężowi była tak łaskawą.~            256 21| ciężkiej żałości omdlewać nie miało?~ ~ ~ 257 12| odmierza każdemu~            Miarą, jakową mierzył kto przedtem 258 10| jedno wiem, że obie bez miary miłuję.~            Jak 259 12| Miarą, jakową mierzył kto przedtem drugiemu.~ 260 7 | Ten potem, z mieśca wypadwszy swojego,~ ~            261 12| Jedno się o to starać, aby mieśce miała~            Gdzie 262 5 | tu na ziemi,~Wesołe się mieszają sprawy z troskliwemi.~Na 263 8 | Któżkolwiek jesteś – rzecze – co mieszkanie~            Masz pod 264 3 | tedy moje~            Serce milczeniem zwalczy niepokoje,~            265 17| pali,~            Którą coś milej, niżli Boga serce chwali,~            266 4 | nie zaszkodzi: dopuść się miłować.~ 267 3 | Komuż to kiedy, go miłowano,~            Wadziło? Komuż 268 1 | też, ni mam nad cię nic milszego sobie,~            Myśliłem, 269 13| Sama także młoda) serdecznie miłuje,~            270 5 | niewdzięczną nie znała,~Która cię z młodości twej prawie piestowała~            271 17| wiedzieć,~            Ale mniemam, że się w nim miłości osiedzieć.~ ~            272 8 | swojego,~            Przeto, mnimając kogo być inszego~            273 4 | dlatego, aby mię męczyła.~Mnimiałaś, aby z cnoty przy mnie się 274 1 | dostawa mi złota zdradę mnożącego ~            Ani ziarn drogich 275 11| temu,~Że mię panu Fortuna w moc dała takiemu,~            276 17| Ale się na mię miłość mocnie zgotowała:~            Ma 277 8 | wodę? Wynidź do mnie! Czy mocniejsze~            Przyczyny bronią 278 15| wtenczas rzeczesz: „Dla gniewu mojego~Niewinniem straciła sługę 279 12| Tuszyłem ja, żeś miała k mojej powolności~            Serce 280 18| twój przydał sercu miłości mojemu.~            A tak mię utrapiło 281 8 | Masz mońsztuk twardy.~ ~            Zgardzał 282 4 | dzieje,~            A nie morz w mojem sercu do końca nadzieje:~ 283 1 | Ani ziarn drogich piasku Morza Czerwonego,~            284 20| Wiatr, co wielkie morze burzył, i straszliwe~            285 12| Dawałaś znać i mową, i postawą twoją,~            286 17| stoi,~            Który mówią, że dłużej cierpieć nie 287 20| bronisz~            Patrzać i mówić już ze mną się nie chronisz. ~            288 8 | patrzasz na mię,~            Mówię, usta twe znać odpowiedają,~                                               289 9 | Dzierży w swojej władzy możne serce twoje;~            290 3 | Płomieniem wściekłem dla możnej Junony,~            Władającego 291 2 | zdrętwiałem serce me nędzne mrozi.~            Owo ja smutny 292 14| wzdychaniem i łzami smętnemi~Mścić się będę, nie mszcząc się 293 14| smętnemi~Mścić się będę, nie mszcząc się sposoby inszemi.~Obacz 294 4 | ogień nie suszył, wodą być musiało.~            Owo nigdy się 295 17| będę hołdował,~            Muszę-li, tedy będę nieszczęście 296 8 | O próżne dumy! Nie my sobą sami,~                                               297 7 | Trzeba tak liczbę mylić, aby który~ ~            298 14| urodę,~Dla której ja dobrą myśl stracił i swobodę.~ ~            299 6 | ciałem nie mogę być, tam myślą będę,~A pierwej siebie niż 300 1 | milszego sobie,~            Myśliłem, co by za dar godny posłać 301 4 | śmieje!~Ty, jeśli mię nie myślisz na wieki zepsować,~            302 8 | urody,~Gdy się chciał napić, nachyliwszy, wody,~            Jak we 303 11| tak teskliwie,~            Nadeń człowiek szczęśliwszy na 304 4 | co się ze mną dzieje!~O, nader srogie serce, co się z tego 305 13| Kasia, me kochanie, Pasia nadobnego,~            Który ledwie 306 3 | wierzę temu, w tak ciele nadobnem~            I ku przedniejszem 307 12| Serce twoje nakłonić, a to nie srogości~            308 8 | Śmierć tuż, gdybych cię namniej spuścił z oczy,~                                               309 13| Albo prze to, że nań mąż łaskaw i ona~            310 8 | Narcyzus urody,~Gdy się chciał napić, nachyliwszy, wody,~            311 8 | Co cię wsadziło, dziecię napiękniejsze,~            W wodę? 312 8 | nami.~ ~            Tak napiękniejszej Narcyzus urody,~Gdy się 313 14| niebem aspekty rządziły,~Gdym napierwej obaczył twoję urodę,~ 314 21| Gdy baczyły przy studni Narcyza pięknego,~            A 315 8 | Tak napiękniejszej Narcyzus urody,~Gdy się chciał napić, 316 19| tak szczęśliwy on dzień nastanie,~            W który skutku 317 19| tesknice?~ ~            Twoja nawdzięczniejsza piękność snadnie sprawuje,~            318 8 | płomień taki~            nazbyt sobie miał za lada jaki?~            319 5 | nie wedle twej woléj:~Nie nędza to w społecznej być z światem 320 2 | Zimnem zdrętwiałem serce me nędzne mrozi.~            Owo ja 321 11| Kto by nędzny, nad nędznem zlitować się umie, ~            322 11| wyrozumie,~            Kto by nędzny, nad nędznem zlitować się 323 12| Bo co by sprawiedliwa Nemezis działała,~            Która 324 1 | Ja też, ni mam nad cię nic milszego 325 3 | przechodzi,~            Gdy z nią wątpliwość bojaźliwa chodzi.~            326 1 | dostatek on hojny Pan z nieba.~            Dałbym ci serce 327 21| rozkazuje,~            Gdy niebaczna Fortuna co niesłusznie psuje,~            328 14| Uporczywie wzgardziło twe serce niebaczne.~            Lecz, jeśli 329 12| podłej cenie~            I niebacznem afektem rozum mój wiązała,~            330 14| siły,~Wierzę, że złośne niebem aspekty rządziły,~Gdym napierwej 331 5 | nieszczęście w niwczem nie ruszyło,~Niebieskich to duchów stan. U nas, tu 332 11| Szczęśliwszy jest niżli on, co niebo dla niego~            Wzgardzała 333 8 | psuje rozkoszy.~            Niechże twe źródła przeklęte rozproszy,~            334 16| te czasy, gdy był śmiech niedrogi~            I żadne wesela 335 11| jest niżli on, co niebo dla niego~            Wzgardzała Wenus, 336 19| Bowiem bojaźń zawsze przy niej źle praktykuje,~            337 15| żądanie;~Nie okazuj mi tak niełaskawej twarzy,~Prze którą żal srogi 338 8 | łaskawie ratunku,~            Nielutościwą tobie wiecznie słynąć,~                                               339 17| i przez ciebie, i z tobą niemiły:~            Godna twarz 340 17| Rad bym, aby nienawiść wojnę wygrała,~            341 17| życzliwe.~ ~            Przy nienawiści rozum i wstyd słuszny stoi,~            342 17| Miłość w nim z nienawiścią srogie toczą boje.~            343 3 | Serce milczeniem zwalczy niepokoje,~            Albo jak działo 344 5 | Do Zosie~Nie psuj niepotrzebnemi łzami wdzięcznych oczy.~ 345 2 | ja smutny cierpię gwałt nieskończony~            Między nadzieją 346 21| Gdy niebaczna Fortuna co niesłusznie psuje,~            Jakoż 347 21| swojego;~            Jeśli nieśmiertnem stanom żałość rozkazuje,~            348 5 | koło czasem toczy~Fortuny niespokojnej nie wedle twej woléj:~Nie 349 11| męska hardą jest i zawsze niestałą.~ ~            A ja, moje 350 20| nie chronisz. ~            Niestetyż, toć jeszcze nie dostawa 351 16| Mówiąc: „Za nieszczęściem tuż się szczęście spieszy.~            352 3 | żony,~            Jakich nieszczęsne serce me używa.~            353 12| mnie samemu~            Nieużyte twe serce. Przeto co rzec 354 5 | Strzeż się, by cię Fortuna niewdzięczną nie znała,~Która cię z młodości 355 12| Że mi się twa niewdzięczność uprzejmością zdała.~ ~            356 14| pomsty nie ujdziesz dla tej niewdzięczności.~ ~Ja swej krzywdy wzdychaniem 357 15| rzeczesz: „Dla gniewu mojego~Niewinniem straciła sługę uprzejmego”.~ 358 17| Frasunk do Kasie~ ~            Niewymowne trapienie cierpi serce moje:~            359 9 | omdléwa,~            Cierpiąc niewymowny żal i doległości.~            360 1 | jestem swojem?~            Niezgaszone płomienie miłościty swemi,~ 361 9 | Ustawne wzdychanie, słowa niezmyślone~            I smętnemi łzami 362 11| i utrapienie~            Nieznośne mają w sobie miłości płomienie.~            363 15| srogi serce moje żarzy.~ ~Nieznośnej żałości i ciężkiej tesknice~ 364 19| A twe sprawy, w których nimasz nic obłudności,~            365 8 | Zgardzał ten nimfy, co się mu kłaniały;~            366 5 | Którego by nieszczęście w niwczem nie ruszyło,~Niebieskich 367 14| zginąć w grobie,~            Niżliby co szkodziło z mej przyczyny 368 2 | frasunku wolnego~            I noc spokojna nie zna mię spokojnego.~            369 1 | Na początku nowego roku każdy daje~            370 16| tobie frasunki ciężkie nie nowiny.~            Przetrwałaś 371 14| mszcząc się sposoby inszemi.~Obacz moję cierpliwość: wolę zginąć 372 14| rządziły,~Gdym napierwej obaczył twoję urodę,~Dla której 373 10| To jedno wiem, że obie bez miary miłuję.~            374 18| tak karzesz chciwą miłość, obiecuję,~            Że cię gwałtem 375 19| który skutku swego dojdą twe obietnice,~            A moje serce 376 8 | uśmiécham,~            Chcę cię obłapić – ręce twe rozciągasz~                                               377 12| me baczenie~            Obłędliwa nadzieja miała w podłej 378 4 | łzami gęstemi wszytek się obléwam,~            Albo serdeczne 379 9 | Im pilniej na twoje oblicze nadobne~            Patrzam 380 12| Trudno tobie obłudność zdradną przypisować:~            381 19| sprawy, w których nimasz nic obłudności,~            Czynią, że 382 10| wdzięcznych i pięknych oboje,~            Jednakiemi 383 5 | wdzięcznych oczy.~Nic to, że się obrotne koło czasem toczy~Fortuny 384 10| Obyczaje w obudwu godne pochwalenia,~            385 10| serce moje:~            Obyczaje w obudwu godne pochwalenia,~            386 2 | Bojaźń, kiedy mi oczko twoje pogrozi,~            387 13| ktoś śpiącego, żartując, odkryje,~            Aliści u Pasia 388 20| straszliwe~            Chmury odkrywają słońce pożądliwe,~ ~            389 4 | serdeczne ognie wzdychaniem odkrywam.~            Ognie, które 390 2 | Bądź mi oczkami odmawiasz grożącemi,~            Równie 391 3 | Oznajmić, wierzę, że by odmieniło~Twarz swą nieszczęście: 392 12| Która zawsze takową odmierza każdemu~            Miarą, 393 8 | Mówię, usta twe znać odpowiedają,~                                               394 19| Przeto, proszę, nie odwłaczaj, folguj pogodzie,~            395 19| Mówiąc: „Często pewne rzeczy odwłoka psuje”.~ ~            Przeto, 396 8 | Twarz swą oglądał.~ ~            Nie widał 397 6 | smęcić nie przestanie,~ cię oglądam, me wdzięczne kochanie.~ 398 20| Abyś nas twem ogniem paliła społecznie,~            399 15| usłysz me żądanie;~Nie okazuj mi tak niełaskawej twarzy,~ 400 14| frasunkiem okwitą.~ ~A wżdy, okrutna pani, ani łaskawego~            401 15| wołają:~            „Przecz okrutnie męczysz tego, coć jest prawie?~            402 14| ciebie ginę mękami srogiemi.~Okrutniejszy nie żywie źwierz nad cię 403 14| widzisz i żałość z frasunkiem okwitą.~ ~A wżdy, okrutna pani, 404 9 | że dla ciebie serce me omdléwa,~            Cierpiąc niewymowny 405 21| I od ciężkiej żałości omdlewać nie miało?~ ~ ~ 406 13| to, że nań mąż łaskaw i ona~            Łaskawą być 407 17| boje.~            Która go opanuje, ja nie mogę wiedzieć,~            408 4 | sam tobie:~Żywot mię już opuścił, śmierć się mię wziąć boi,~ 409 17| mniemam, że się w nim miłości osiedzieć.~ ~            Rad bym, 410 4 | przy mnie się bawiła?~   Otóż słyszysz, tych czasów co 411 3 | płoche dozwoliło~            Oznajmić, wierzę, że by odmieniło~ 412 20| zaś we mnie znowu nadzieja ożyła,~            Wątpliwość 413 9 | Tem mię srodzej palą płomienie miłości.~            414 3 | Jeśliże było, serce, co pałało~            Płomieniem wściekłem 415 20| Abyś nas twem ogniem paliła społecznie,~            416 1 | ci tego dostatek on hojny Pan z nieba.~            Dałbym 417 3 | Władającego gromem pana żony,~            Jakich 418 1 | Nie chcę dać – tyś jest panem, nie ja, serca mego.~            419 13| przy sobie przedsię legać, panie.~ 420 11| raduję się temu,~Że mię panu Fortuna w moc dała takiemu,~            421 18| na nie straszna trucizna paść miała.~            Co to 422 13| O Kasi i o Pasiu fraszka~ ~            Kasia, 423 8 | A gdy tak patrzał na swoję twarz chciwie,~            424 8 | Dokąd ja patrzam na cie, patrzasz na mię,~            Mówię, 425 3 | tuszą~Sprawy, wdzięczności pełne, co mię suszą.~            426 19| Mówiąc: „Często pewne rzeczy odwłoka psuje”.~ ~            427 1 | Ani ziarn drogich piasku Morza Czerwonego,~            428 3 | nadzieją bywa,~            Ale piekielne ciężkości przechodzi,~            429 3 | Łaskawe duchy śle Bóg w piękne ciała.~            Komuż 430 21| baczyły przy studni Narcyza pięknego,~            A on umarł 431 18| że przystoi każda rzecz pięknemu?~            I gniew twój 432 10| z Anusią, wdzięcznych i pięknych oboje,~            Jednakiemi 433 6 | mogę być, tam myślą będę,~A pierwej siebie niż ciebie zabędę.~            434 5 | cię z młodości twej prawie piestowała~            I tak ci wiele 435 13| Który ledwie doszedł roku piętnastego,~            (Sama także 436 4 | wadzić~            Ciężki płacz, srogi płomień, kto mię 437 8 | Płaczesz – gdy płaczę, gdy żałośnie wzdycham – ~            438 8 | się ruchają.~ ~            Płaczeszgdy płaczę, gdy żałośnie 439 14| żałosne wzdychanie i oczy płaczliwe,~Które by ubłagały i jędze 440 12| lecz się boję, abyś nie płakała,~            Bo co by sprawiedliwa 441 21| krynic boginie, aby nie płakały,~            Gdy baczyły 442 3 | By mi wątpienie płoche dozwoliło~            Oznajmić, 443 3 | serce, co pałało~            Płomieniem wściekłem dla możnej Junony,~            444 10| Jednakiemi płomieńmi trapią serce moje:~            445 4 | Które tak często płyną, że by już me ciało,~            446 21| oczu smutnych żałosne nie płynęły zdroje?~            Jako 447 18| gwałtem już drugi raz nie pocałuję.~ 448 10| Obyczaje w obudwu godne pochwalenia,~            Też wielką 449 11| się wielkiej żałości za pociechę małą:~            Piękność 450 1 | do Zosie~ ~            Na początku nowego roku każdy daje~            451 8 | chciwie,~            Już poczuł miłość, wzdycha żałośliwie,~            452 8 | chętliwe~            Sam mi podawasz. Jedno zazdrośliwe~            453 12| Obłędliwa nadzieja miała w podłej cenie~            I niebacznem 454 3 | ku przedniejszem aniołom podobnem~            By się okrutność 455 13| zawżdy podobne podobnemu miło,~            Albo prze 456 19| proszę, nie odwłaczaj, folguj pogodzie,~            Zagródź drogę 457 2 | Bojaźń, kiedy mi oczko twoje pogrozi,~            Zimnem zdrętwiałem 458 16| stateczność, gniew swój pohamuje,~            Albo, chce-li 459 17| oczy służyć radzą, piękność pokazują.~ ~            Żywot mi 460 13| A jawnie mu miłość swoję pokazuje~            Dary, całowanki, 461 9 | I smętnemi łzami lice pokropione~            Niechaj cię 462 5 | sprawy z troskliwemi.~Na to pomniąc, frasunkiem nie psuj głowy 463 8 | rozmawiając,~            A wszelką pomoc żywota zgardzając.~            464 3 | aczby wiedział, snaś ci nie pomoże.~            Nie wierzę 465 14| sprawiedliwości,~Srogiej pomsty nie ujdziesz dla tej niewdzięczności.~ ~ 466 1 | Co może być, ponieważ sam nie jestem swojem?~            467 4 | Ognie, które by w popiół dawno mię spaliły,~            468 1 | uprzejmą trudno mam się popisować,~            Bo ta już musi 469 15| stanie,~            Przeto porzuć w czas gniew, usłysz me 470 14| Wszytkę moję uprzejmość i posługi znaczne~Uporczywie wzgardziło 471 2 | Między nadzieją a strachem postawiony:~            Dzień mię nie 472 5 | Prócz frasunku postępki takie znosić umiej.~Strzeż 473 5 | wdzięczniejsze było, lekko postępuje?~ 474 13| Już baczę, skąd poszło tak wielkie kochanie.~            475 7 | zazrosnego.~            Ten potem, z mieśca wypadwszy swojego,~ ~            476 8 | Usechł z tesknice, potym jego ciało~                                               477 4 | Lecz, jeślić i to trudno, powim ja sam tobie:~Żywot mię 478 12| Gdzie indzie ma powolność, z którejś się to śmiała.~ ~            479 12| Tuszyłem ja, żeś miała k mojej powolności~            Serce twoje 480 21| Jako serce powściągać, aby nie wzdychało~            481 8 | Stwardziała Echo, powtarzać gotowa~                                               482 20| Wenus, tego ja dziś pożądam od ciebie,~            Abyś 483 12| Mówiąc: „Co od wstydliwej pożądasz inszego?”.~ ~            484 20| Chmury odkrywają słońce pożądliwe,~ ~            Tak się ja 485 19| A moje serce pozbędzie srogiej tesknice?~ ~            486 2 | Kupido, jakoż ja mam pozbyć tej trwogi,~            487 2 | Bądź mi oczkami pozwalasz łaskawemi,~            Bądź 488 5 | trwa to, co się z więtszą pracą stawi.~Co też wiesz, jeśli 489 19| bojaźń zawsze przy niej źle praktykuje,~            Mówiąc: „Często 490 20| I przywróciło się wesele prawdziwe,~            Żal z frasunkiem 491 16| I twój żal przeminie prędzej nad mniemanie”.~ ~            492 3 | Albo jak działo prochem przesadzone,~            493 8 | Promieńmi swemi!”~ ~            Tak 494 18| na sprawowanie, ani na me prośby~            Nie chciał przestać 495 3 | co mię suszą.~            Próżno nadzieję przywabić się kuszę~            496 20| W którą dokończone przeciwko mnie czuję~            Twe 497 15| cię wołają:~            „Przecz okrutnie męczysz tego, coć 498 3 | nadobnem~            I ku przedniejszem aniołom podobnem~            499 13| Każ mu ty przy sobie przedsię legać, panie.~ 500 7 | Czym wszytkie jego rozkoszy przekaża.~ 501 8 | Niechże twe źródła przeklęte rozproszy,~            Bezecna


a-c-przek | przem-zywi

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL