Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
zdrowym 1
zdziwieni 1
zdziwil 1
ze 230
ze-by 1
zebach 1
zebów 1
Frequency    [«  »]
320 a
280 to
277 z
230 ze
224 do
163 ale
146 jak
Henryk Sienkiewicz
Szkice Weglem

IntraText - Concordances

ze

    Rozdzial
1 I | ZACZYNAMY SIĘ SPODZIEWAĆ, ŻE COS WIĘCEJ NASTĄPI~We wsi 2 I | przez okno sapiące nozdrza, ze śliną wiszącą u pyska.~Czasem 3 I | Burak! Burak! ostrzegam, że wy jakoś nadto roz-puszczacie 4 I | napisze lepiej.~- Pewno, że napiszę, bo mi wstyd za 5 I | Zołzikiewicza płynęło to jak woda, że na-wet i w kancelarii w 6 I | patrzcie, żeby się pozbyć ze wsi ladaców~- Bogać ich 7 I | pozbędzie!~- A ja wam mówię, że naczelnik skarżył się, że 8 I | że naczelnik skarżył się, że w Baraniej Głowie lud niedobry. 9 I | ja wiem - odrzekł wójt - że się wszywko na mnie krupi. 10 I | na drugi raz pamiętała, że to, powiada, dziewce nieładne. 11 I | łoskotem uderzyła o ścianę, że się kancelaria zatrzęsła. 12 I | do karczmy.~- Pewnikiem, że nie wiadomo, a co do picia: 13 I | do tego. Wy patrzcie ot, że i wasz syn ma dziewiętnaście 14 I | ma dziewiętnaście lat i że takoż musi losować.~- Wiem 15 I | płacić.~- A kiej powiadam, że zapłacę, to choć i koprowiną 16 I | Tego to ja się i boję, że pańską głową się zrobi, 17 I | A! skoro myślicie, że się wam wróci, to czegóż 18 I | odpowiedział, bo sądził, że człowiekowi z edukacją to 19 I | edukacją to nie wypada. Że pan Zołzikiewicz miał edukację, 20 I | człowieka czytalibyśmy, że pierwsze nauki pobierał 21 I | doszedł i wyżej, gdyby nie to, że nagle nastały burzliwe czasy, 22 I | obudzić dla siebie szacunek, że zaś, jak wspomniałem, sympatyczny 23 I | pochwalony!". Tu widzę jednak, że muszę jaśniej czytelnikowi 24 I | wieków".~Wspomniałem już, że sądził, iż człowiekowi z 25 I | doszedł do przekonania, że "dusza to para, i basta". 26 I | przejmował go tak dalece, że w swoim czasie zamierzał 27 I | zresztą był teraz zdania, że "w tym głupim kraju tylko 28 I | w żołnierze nie wzieni, że mi skóra cierpnie.~A 29 I | wyraźnie Zołzikiewiczowi, że głupi; chłopom zaś, że nie 30 I | że głupi; chłopom zaś, że nie mają potrzeby go słuchać. 31 I | pisarz, zapominając o tym, że należał do esprits forts.~ 32 II | był do wszystkiego, tylko że siwuchę lubił, a skory był 33 II | zrobił taką dziurę we łbie, że Józwowa, gospodyni folwarczna, 34 II | folwarczna, zaklinała się, że mu duszę było przez nią 35 II | nawet jedna drugiej do ucha, że Rzepa to jego syn: "Toć 36 II | Toć znać zaraz, dodawały, że fantazyją ma psiajucha ślachecką."~ 37 II | gospodarować na swoim, a że chłop był gospodarny, więc 38 II | Ożenił się, dostał żonę taką, że lepszej i ze świecą szukać; 39 II | żonę taką, że lepszej i ze świecą szukać; więc byłoby 40 II | dobrze wiodło, żeby nie to, że wódkę trochę zanadto lubił.~ 41 II | chodził. Ale potem pomyślał, że jednakże za owo wożenie 42 II | jeno pisarz tu był i mówił, że tobie już nijak od wojska 43 II | wierzgał nogami i wrzeszczał, że uszy pękały.~Kobieta 44 II | rzekła kobieta - a weź ze sobą rubla. Do niego bez 45 II | przystępuj.~Rzepa wydobył ze skrzyni rubla i poszedł 46 II | okropne, tak nawet okropne, że trzeba by mieć chyba styl 47 II | tyś ranny? - pyta Serrana ze drżeniem w głosie.~Tu nieszczęśliwemu 48 II | Zołzikiewiczowi zdaje się, że istotnie jest Serranem.~- 49 III | zemdleje, pośpieszam dodać, że jednak bohater nie umarł 50 III | i skończył powieść, ale że nie umarł, ciągnę więc dalej.~ 51 III | jaśniej i zaraz po-znał, że robił dotychczas same głupstwa. 52 III | to jednak nieszczęście, że w sprawie poboru nie był 53 III | przychodziło mieć do czynienia ze strażą ziemską, z komisją 54 III | bohater. Spisy sprawdzą, a że metryki muszą być załączone 55 III | metryki muszą być załączone i że Rzepie trudno także zakneblować 56 III | tym właśnie ich wielkość, że poznawali się na tym dość 57 III | Zołzikiewicz powiedział sobie, że obiecawszy Burakowi zaciągnąć 58 III | Zołzikiewicz przysiągł sobie, że kpem będzie, jeżeli Rzepie 59 IV | rzekł wójt.~- A ja powiadam, że Francuz nie da się Prusakowi - 60 IV | odparł Rzepa.~- To co, że chytry? Turek pomoże Francuzowi, 61 IV | bo to ludzie nie gadali, że pływał po Wiśle ze statkami 62 IV | gadali, że pływał po Wiśle ze statkami i z mocą wielgą? 63 IV | Wypili wszyscy trzej, ale że to było w czasie francusko-pruskiej 64 IV | zdrowie!~Napili się znowu, a że pili arak, Rzepa więc uderzył 65 IV | pięść jak bochenek chleba - że ino bym was zajechał w pacierze 66 IV | ale Burak i Gomuła tylko że umoczyli usta, Rzepa zaś 67 IV | pocałunkach, co było znakiem, że już podpił dobrze; po czym 68 IV | urzędu przyszło pisanie, że pono dworski las pójdzie 69 IV | Chodź i ty za świadka, że tu wszystko dobrowolnie.~ 70 IV | po niego, bo wiedziała, że jeśli się upił, to może 71 IV | wczoraj z wójtem zgodziłeś, że za jego syna będziesz losował, 72 IV | drzwiach wył tak żałośnie, że z innych chałup powylatywały 73 V | potrawy, tak jak uważał, że inni jedzą, i nie okazywać 74 V | Słowem, starał się okazać, że jest za pan brat z pierwszymi 75 V | powiecie. Uważał wprawdzie, że w czasie jego opowiadań 76 V | patrzyły w talerze, ale sądził, że to taka moda. Po obiedzie 77 V | dziwiło go także nieraz, że szlachcic, nie czekając, 78 V | Zołzikiewicz!", ale znów sądził, że to w dobrych towarzystwach 79 V | nieszczęście, a mianowicie, że pan Zołzikiewicz w niektórych 80 V | tłumaczył sądowi, jak należy ze stanowiska prawnego na rzecz 81 V | się po prostu bez głowy.~Ze szlachty, a wyrażając się 82 V | sądach gminnych i twierdził, że inteligencja powinna w nich 83 V | Szlachta twierdziła bowiem, że pan Floss musi być " czerwony", 84 V | odrębności utrzymywali, że nie wypada siadać panu na 85 V | najlepszym dowodem jest, że "jensze panowie tego nie 86 V | zarzucenia panu Flossowi to, że nie jest panem z panów, 87 V | nie jest panem z panów, że zaś nie lubił go i pan Zołzikiewicz, 88 V | narodów, które miało dowodzić, że chłopa ulepszyć nie można.~ 89 V | Zresztą pewną jest rzeczą, że praktyczny rozsądek albo 90 V | obcożywiołowej inteligencji, że zaś mieszkańcy kraju z urodzenia 91 V | wyraził światły pogląd, że gościńca nie ma potrzeby 92 V | unanimitate, gdyby nie to, że pan Zołzikiewicz był poprzedniego 93 V | pióro, co oznaczało zawsze, że pragnie głos zabrać.~- Pan 94 V | formie, tak jest wielka, że po powyższym orędziu, oznaczającym 95 V | prawodawczego baraniogłowskiego, że nie udało się nikomu wykręcić, 96 V | najprędzej.~Należy jednak wyznać, że tak bezinteresowne po-święcenie 97 V | bezinteresowne po-święcenie się ze strony wójta i ławnika, 98 V | włościanina imieniem Środa ze wzmiankowanym wyżej panem 99 V | panem Flossem. Zdarzyło się, że woły Środy, najadłszy się 100 V | doszedł do przekonania, że choć Środa puścił umyślnie 101 V | do mniejszej, sąd wniósł, że przyczyną śmierci wołów 102 V | przez samych sędziów.~Sądzę, że również dzięki tej nieocenionej 103 V | rozstrzygane w ten sposób, że tak strona wygrywająca, 104 V | pochwalnego lub nagannego zdania, że pan Zołzikiewicz zapisywał 105 V | Nie potrzebuję dodawać, że w gminie Barania Głowa przyjęty 106 V | każdy może się przekonać, że w wójtowskim. chlewku w 107 V | zabawiającego się przydługo z Jagną ze dworu. Odtąd nieszczęśliwa 108 V | co mnie widziała z Jagną ze dwora, com jej pomógł wiader 109 V | dwora, com jej pomógł wiader ze studni wyciągać, to od tego 110 V | był pijany i nie wiedział, że zaprzedaje dolę swoją i 111 V | Wyraźnie stoi napisane, że kto się będzie wtrącał do 112 V | a czego nie tykać. W to, że Rzepa groził żonie i dzieciakowi, 113 V | żonie i dzieciakowi, w to, że obiecywał spalić własną 114 V | bezpośrednim jego rezultatem było, że Rzepowie nie tylko nic nie 115 V | jak wściekły i krzyknął, że do chlewka nie pójdzie; 116 V | zawodziła:~- Oo! oo! oo!~Wójt, że to miał serce dobre, więc 117 VI | IMOGENA~Tu spodziewam się, że czytelnik dostatecznie zrozumiał 118 VI | było zręcznością dowodzącą, że przy zbiegu okoliczności 119 VI | z radością, tym bardziej że Zołzikiewicz, równie umiarkowany, 120 VI | Burakiem. Mamże wyznać, że pan Zołzikiewicz był w ciągłych 121 VI | domyślają się już zapewne, że przedmiotem tychh ostatnich 122 VI | sentymentalizm, temu wręcz powiem, że się myli. Nadto trzeźwy 123 VI | za Serrana lub Marforego. Ze jednak rzeczywistość nie 124 VI | człowiek raz jeden zdradził się ze swoim uczuciem, a mianowicie 125 VI | koroną przy rąbku, poznał, że należą do panny Jadwigi. 126 VI | językiem i doniesieniem, że "pain pisarz nos se w panienki 127 VI | Czy ona tego nie rozumie, że to i kosztuje!" - myślał 128 VI | myślał - człowiek by ani nogą ze dworu. Z podrewizora do 129 VI | uczucie do Rzepowej. Prawda, że Rzepowa była śliczna kobieta, 130 VI | a zarazem niesłychanym, że mię tylko Rzepowa nabrała 131 VI | przedsięwzięciu. Wiedział jednak, że ofiara będzie się bronić, 132 VI | Ulajnowski, ale tak już stary, że mu oczy ze starości na 133 VI | już stary, że mu oczy ze starości na wierzch wyłaziły 134 VI | Czyżykiem rozmówić, ale że to musiała i za siebie, 135 VI | już wysoko i wymiarkowała że przed sumą nie zdąży.~Jakoż 136 VI | duchem kładły trzewiki, które ze sobą w rękach przyniosły. 137 VI | mówił, ale pomyślała sobie, że juści musi pięknie mówić, 138 VI | mówić, kiej tak krzyczy, że cały w potach stanął, 139 VI | w życiu, ale też czuła, że jej coraz lżej na sercu.~ 140 VI | stało. Zdawało się jej, że anieli niebiescy podjęli 141 VI | tronu zasię światłość taka, że trzeba było oczy mrużyć, 142 VI | jak mu tylko dali znać, że jakaś zapłakana kobieta 143 VI | pijaństwa i dziękujcie Bogu, że karząc go za życia, może 144 VII | starowne, schludne i wykwintne, że promienie biły od niego, 145 VII | miło było pomyśleć, że nie istniał żaden związek 146 VII | czego by się nie słyszało ze sto razy. Z książki na książkę 147 VII | tego należy jeszcze dodać, że parana Jadwiga zawracała 148 VII | odrzekła panna Jadwiga - że ja przepadam za Elim. Gdy 149 VII | go czytam, zdaje mi się, że słyszę jakąś muzykę i mimowolnie 150 VII | go znała, jestem pewna, że byłabym w nim zakochana. 151 VII | waleczmie przed siebie, że pies, który wybiegł z 152 VII | Wiktorowi zdawało się nawet, że widzi łezkę w jej oku: więc 153 VII | było iść. Oj! głupia też ze mnie kobieta!~ 154 VIII| który był sceptyk, podrwiwał ze starego dziekana.~- Ot! 155 VIII| opowiadanie, choć je już ze sto razy słyszeli, bo zawsze 156 VIII| pyta: co? Mnie się zdaje, że to coś z tego będzie, powiadam. 157 VIII| mówi: I mnie się zdaje, że to coś z tego będzie. Patrzymy: 158 VIII| Ale zaraz mi się zdało, że ci już słabną. Księże proboszczu, 159 VIII| mówi: I mnie się zdaje, że górą. Ledwiem domówił, ci 160 VIII| powszedni. - Widzicie przecie, że teraz mam gości. Toć ich 161 VIII| przyjść później, ale bała się, że potem będzie za późno, przysiadła 162 VIII| słabe. Rzepowa także czuła, że to gorąco, to zimno przebiega 163 VIII| wiedziała jak? ale rozumiała, że pan, jako pan, to i z komisarzem 164 VIII| stało, a to i da Pan Bóg, że się złe odmieni. A przy 165 VIII| odmieni. A przy tym myślała, że niechby się Zołzikiewicz 166 VIII| Dalej przypomniała sobie, że i na Rzepę zawsze był łaskaw; 167 VIII| zawsze był łaskaw; dalej, że jej nieboszczka matka wykarmiła 168 VIII| wstąpiła w jej serce. To, że czekała już parę godzin, 169 VIII| wydało jej się tak naturalne, że nawet nie zastanawiała się 170 VIII| winne, jak panienka nalewała ze srebrnego imbryka "arbatę", 171 VIII| przyszło Rzepowej do głowy, że w pańskim stanie to zawsze 172 VIII| przypomniała sobie Rzepowa, że jest głodna, bo obiadu nie 173 VIII| pomyślała sobie - i wiedziała, że daliby z pewnością nie tylko 174 VIII| dziekana, więc osądziła, że chwila nadeszła, i zbliżała 175 VIII| ale dałem sobie słowo, że się w sprawy gminne nie 176 VIII| ale pomyślałam sobie, że może jaśnie dziedzic ulituje 177 VIII| bo on już i tak powiada, że nachodzę go ciągle własnymi 178 IX | ale do karczmy. Wiadomo, że chłop w utrapieniu pije. 179 IX | nieinterwencji, nie tylko że wskutek przyrodzonej prostakom 180 IX | zaraz wtedy - i pokażę mu, że się bez niego obędzie.~- 181 IX | trzy opętane mile. Myślała, że może i spotka dobrych ludzi 182 IX | i parę jaj, które miała ze sobą w kobiałce, potem poszła 183 IX | Herszek - ale tu taki piach, że koń ledwie mnie samego ciągnie. 184 IX | Dopiero przypomniała sobie, że miała tylko jeden czeski 185 IX | należy geografię, ten wie, że wjeżdżając od strony Baraniej 186 IX | wrzeszczących wniebogłosy. Teraz, że to był dzień powszedni, 187 IX | poczynał krzyczeć, jakby go kto ze skóry obdzierał.~- Miłosierne 188 IX | jego domu dowiedziała się, że wyjechał do guberni. O naczelniku 189 IX | naczelniku powiedzieli jej, że go trzeba szukać w powiecie. 190 IX | żydowskich, Rzepowej zdawało się, że to jaki odpust, "A kaj tu 191 IX | siedział jakiś we fraku ze złocistymi guzikami i z 192 IX | Dopiero Rzepowa pomyślała, że tu trzeba płacić, i pożałowała 193 IX | pójść?~Nareszcie widzi, że między rozmaitymi ludźmi, 194 IX | spytała jeszcze jakiegoś ze złotymi guzikami, ale nie 195 IX | nie wiedziała biedaczka, że na tych drzwiach stał napis:~" 196 IX | bo swędziły, i czuła, że cały korytarz ze wszystkimi 197 IX | czuła, że cały korytarz ze wszystkimi drzwiami zaczyna 198 IX | trzask! trzask! a rozmawiają ze sobą, słychać ha-ru! haru! 199 IX | zaraz można było poznać, że to naczelnik, bo za nim 200 IX | dalej: zalękła się tak, że głos urwał się jej w gardle; 201 IX | wykrzyknęła Rzepowa czując, że ostatnia deska zbawienia 202 IX | do Rzepowej takim głosem, że mało się pod ziemię nie 203 IX | Więc rozbudziła się jakoby ze snu, wstała, podniosła dziecko 204 IX | najzaciętszych pozytywistów, że jeszcze idealne istoty 205 IX | burzy, głuche poznanie, że znikąd ratunku, ani z ziemi, 206 IX | w bok; chłop za nią, ale że był pijany, więc się przewrócił. 207 IX | porwawszy kamień rzucił za nią, że zawarczało powietrze.~ 208 IX | obejrzawszy się spostrzegła, że chłop był już z jakie pół 209 IX | Ościeszyński z guwernantką ze dworu.~Pan Ościeszyński 210 IX | piorun runął tak blisko, że owionął zapach siarki 211 IX | ciarki przechodziły, że to może "złe" śmieje się 212 IX | uderzył wiatr z taką siłą, że chojary przygięły się 213 IX | ciemność.~Rzepowa uczuła, że słabnie.~- Ratunku! ludzie! - 214 IX | oddech. Wtedy to zrozumiała, że już dalej nie ujdzie.~Zdjęła 215 X | z Rzepą, który. widząc, że idzie burza, wyjechał wozem 216 X | chłopa jakby podrzuciło ze skrzynki, na której siedział. 217 X | płaczu wtórowała. Więc czuł, że takiej kobiety nie wart. 218 X | kiedy wiedzieli oboje, że już nie ma żadnej rady i 219 X | już nie ma żadnej rady i że dola ich już się skończyła. 220 X | jak po pijanemu mówił, że kiedy mu Pan Bóg nie chce 221 X | dziadowskie bicze i mówili, że wójt z pisarzem dobrze robią, 222 X | wygadywać.~Zdarzyło się, że u Rzepów wyschła studnia. 223 X | Ba! a to nie wiecie, że papier u pisarza? No... 224 XI | wryta, bo spodziewała się, że Rzepa jak zwykle będzie 225 XI | i leżąc przy jego nogach ze szlochaniem i płaczem wielkim 226 XI | wypędził. Wawrzon! ulituj że się choć ty nade mną: mój 227 Epi | wiedział o tym, liczył, że w każdym razie sprawa się 228 Epi | kolei zemsty i na nim; ale że na okrzyk: "gore!", zbudziła 229 Epi | ale teraz ma nadzieję, że zostanie wybrany sędzią. 230 Epi | Ubryk i spodziewa się także, że panna Jadwiga uściśnie mu


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL