| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] palily 2 paluszki 1 pamietala 1 pan 129 pana 37 panem 3 pani 4 | Frequency [« »] 224 do 163 ale 146 jak 129 pan 117 co 101 ja 98 o | Henryk Sienkiewicz Szkice Weglem IntraText - Concordances pan |
Rozdzial
1 I | gminny, młody i pełen nadziei pan Zołzikiewicz, stał pod oknem 2 I | ruchome, czarne plamy. Pan Zołzikiewicz podnosił od 3 I | brzęcząc w powietrze, a pan Zołzikiewicz schyliwszy 4 I | zawadzała o ścianę. Wówczas pan Zołzikiewicz wyglądał przez 5 I | rzekł z mazurska - niech ino pan napisze ten "rapurt", bo 6 I | jakoś nieskładne. Przecie pan je pisarz. ~Ale pan Zołzikiewicz 7 I | Przecie pan je pisarz. ~Ale pan Zołzikiewicz był w złym 8 I | się gniewliwie:~- Kiejś pan taki delikatny fizyk, to 9 I | a jak tu przyjadzie, to pan ani pary z gęby...~- Burak! 10 I | was do diabła.~- Ba! i cóż pan będzie robił?~- Co? Albo 11 I | drapać w głowę.~- Kiej bo pan to zara na zadnie nogi.~- 12 I | spytał.~- A to niech pan napisze lepiej.~- Pewno, 13 I | co książki pisze.~- A to pan i książki pisze?~- Pytacie, 14 I | taki bogacz...~- Ma tam Pan Bóg u mnie trochę koprowiny, 15 I | koprowiną zapłacę, a potem, byle Pan Bóg pozwolił zostać wójtem, 16 I | to, co ja wiem...~- Dyć pan kancelaryjnego więcej bierze 17 I | gdzie indziej. To rzekłszy, pan pisarz wziął za zieloną 18 I | wracali z pola. Więc naprzód pan pisarz spotkał pięciu kosiarzy 19 I | mówiąc: "pochwalony"; ale pan pisarz kiwnął im tylko wypomadowaną 20 I | edukacją to nie wypada. Że pan Zołzikiewicz miał edukację, 21 I | zwykłym młodości zapałem, pan Zołzikiewicz, którego zresztą 22 I | czytelnikowi wytłumaczyć, dlaczego pan Zołzikiewicz nie odpowiadał 23 I | para, i basta". Przy tym pan pisarz czytał teraz właśnie 24 I | przez pana Breslauera, pan" Zołzikiewicz zapatrywał 25 I | pokazując burakowe nogi. Dopiero pan Zołzikiewicz powiada:~"Jak 26 I | potem, kiedy już przeszły, pan pisarz nie bez pewnej przyjemności 27 I | wpół, to aż cię zamgli!" Pan pisarz poszedł dalej, pełen 28 I | się z tyłu turkot bryczki. Pan pisarz odwrócił się i spojrzał. 29 I | dojedziesz.~Tego akademika pan pisarz nie cierpiał. Był 30 I | słuchać. Byłby się na nim pan Zołzikiewicz chętnie pomścił, 31 I | się jej spod czepca.~Gdy pan pisarz się zbliżył, pies 32 I | No? cóże to takiego?~Pan pisarz tymczasem przeszedł 33 I | odparła kobieta.~Ale pan pisarz już zdołał ją objąć 34 I | wydzierała się coraz silniej, ale pan Zołzikiewicz był także mocny 35 I | pana pisarza, a ponieważ pan pisarz ubrany był w krótką 36 I | Jezus! Maria! - krzyczał pan pisarz, zapominając o tym, 37 I | tego diabła! - krzyczał pan pisarz machając rozpaczliwie 38 I | Oj dola moja! Coże se pan do mnie upatrzył? - zawołała 39 I | Pomsta na was! - krzyknął pan pisarz. - Pomsta na was! 40 I | coś mówić. Ale tymczasem pan pisarz, podniósłszy z ziemi 41 II | teraz codziennie do lasu, bo pan wszystek las, na którym 42 II | karczmie z urlopnikami. Pan Skorabiewski, który wtedy 43 II | tknon, to on zaraz o ziem.~Pan Skorabiewski zatarł sprawę. 44 II | nawet i cylinder, którego pan pisarz używał wtedy, gdy 45 II | nankiny pana pisarza, sam zaś pan pisarz leżał w pościeli 46 II | Królowej Izabeli nie ma? Tu pan Zołzikiewicz przychodzi 47 IV | Oj! jakiego to cielaka Pan Bóg zabrał ode mnie! - wołał 48 IV | sprawiedliwości! Albo to pan las siał? Ale potem zaraz 49 IV | się we drzwiach.~- Ny? co pan pisarz chce?~- Chodź i ty 50 V | panie Zołzikiewicz! siadaj!"~Pan Zołzikiewicz też siadał, 51 V | znaczy!" Przy obiedzie zaś pan Zołzikiewicz starał się 52 V | starał się okazać, że jest za pan brat z pierwszymi powagami 53 V | niepotrzebne! a co do sprawy, może pan dobrodziej być spokojny!"~ 54 V | nieszczęście, a mianowicie, że pan Zołzikiewicz w niektórych 55 V | ściślej, z panów, jeden, tylko pan Floss, dzierżawca Małych 56 V | Szlachta twierdziła bowiem, że pan Floss musi być " czerwony", 57 V | panów, że zaś nie lubił go i pan Zołzikiewicz, bo pan Floss 58 V | go i pan Zołzikiewicz, bo pan Floss nie starał się niczym 59 V | następuje: - "Albo to wielmożny pan - to pan? Pan Ościeszyński - 60 V | Albo to wielmożny pan - to pan? Pan Ościeszyński - to jest 61 V | wielmożny pan - to pan? Pan Ościeszyński - to jest pan, 62 V | Pan Ościeszyński - to jest pan, pan Skorabiewski - to jest 63 V | Ościeszyński - to jest pan, pan Skorabiewski - to jest pan, 64 V | pan Skorabiewski - to jest pan, a wielmożny pan - to nie 65 V | to jest pan, a wielmożny pan - to nie pan, ino dorobiec." 66 V | a wielmożny pan - to nie pan, ino dorobiec." Usłyszawszy 67 V | dorobiec." Usłyszawszy to pan Floss, który właśnie także 68 V | pana Skorabiewskiego. Gdyby pan Skorabiewski był obecny 69 V | unanimitate, gdyby nie to, że pan Zołzikiewicz był poprzedniego 70 V | ręku coś szeleszczącego. Pan pisarz tedy, zamiast zapisać 71 V | że pragnie głos zabrać.~- Pan pisarz chce cosik powiedzieć - 72 V | odpowiedział z flegmą pan pisarz.~Potęga prawdziwej 73 V | wyprać się nie dała, choć pan Zołzikiewicz zmywał ją glicerynowym 74 V | razie nie był Środa, ale pan Floss; zatem pan Floss powinien 75 V | Środa, ale pan Floss; zatem pan Floss powinien Środzie za 76 V | lub nagannego zdania, że pan Zołzikiewicz zapisywał do 77 V | srebrem pięćdziesiąt", zapisał pan Zołzikiewicz.~Po czym posiedzenie 78 V | posiedzenie było skończone. Pan Zołziikiewicz wstał i pociągnął 79 V | czy co?~Nadspodziewanie pan pisarz wtrącił:~- Dajcie 80 VI | sympatycznego bohatera. Dał pan Zołzikiewicz, co się nazywa, 81 VI | przy zbiegu okoliczności pan Zołzikiewicz mógłby odegrać 82 VI | Burakiem. Mamże wyznać, że pan Zołzikiewicz był w ciągłych 83 VI | nie będę ukrywał, dlaczego pan Zołzikiewicz ubierał się 84 VI | ale był i inny powód. Oto pan Zołzikiewicz się koohał. 85 VI | basta. Ale oprócz tego, pan Zołzikiewicz zdolny był 86 VI | wschodził srebrny księżyc, pan Zołzikiewicz brał harmonijkę, 87 VI | poetycznej ciszy nocy letnich, a pan Zołzikiewicz dodawał jeszcze 88 VI | Jadwigi. Wówczas, powiedz pan dobrodziej, któż by wytrzymał? 89 VI | uścisnęła pod stołem..." Pan Zołzikiewicz zapuszczał 90 VI | jednak była natura bogata ten pan Zołzikiewicz, dowodzi tego 91 VII | obiedzie, obok niej zaś kuzyn, pan Wiktor.~Parana Jadwiga była 92 VII | obute w buciki węgierskie.~Pan, Wiktor, który koło niej 93 VII | pytał kawaler.~- Wie pan, panie Wiktorze - odrzekła 94 VII | jest żonaty! - odparł sucho pan Wiktor.~Panna Jadwiga schyliła 95 VII | Wiktora, spytała:~- Dlaczego pan mówi: na szczęście?~- Na 96 VII | żadnego powabu. To mówiąc pan Wiktor był bardzo tragiczny.~- 97 VII | był bardzo tragiczny.~- O! pan za dużo mi przypisuje. Pan 98 VII | pan za dużo mi przypisuje. Pan Wiktor przeszedł w lirykę.~- 99 VII | mówmy o czym innym. Więc pan nie lubi Elego?~- Zacząłem 100 VII | Sowiński... - mruknął ponuro pan Wiktor.~- A ja się go po 101 VII | mnie wcale. To rzekłszy pan Wiktor spojrzał tak waleczmie 102 VII | oknami na staw.~- Widzi pan, jaki to ładny domek: to 103 VIII| rewizor gorzelany Stołbicki. Pan Skorabiewaki, człowiek dość 104 VIII| Niech będzie pochwalony! Pan Skorabiewski zaraz podniósł 105 VIII| niedzielę pokój! - przerwał pan Skorabiewski z taką dobrą 106 VIII| nie rozerwę...~To rzekłszy pan Skorabiewski wsunął na powrót 107 VIII| niebodze. Potem wrócili pan Wiktor z panną Jadwigą, 108 VIII| lokajczuk Jasiek, którego pan Skorabiewski nazywał zawsze: " 109 VIII| jak też to ją poratuje pan Skorabiewski.~Dobrze ona 110 VIII| wiedziała jak? ale rozumiała, że pan, jako pan, to i z komisarzem 111 VIII| rozumiała, że pan, jako pan, to i z komisarzem ma znajomość, 112 VIII| wszystko się stało, a to i da Pan Bóg, że się złe odmieni. 113 VIII| albo wójt sprzeciwiał, to pan wiedziałby, gdzie pójść 114 VIII| ostawi." I nie myliła się, bo pan Skorabiewski istotnie był 115 VIII| gościach, za co by się może pan i rozgniewał.~Nareszcie 116 VIII| brykę. Rzepowa widziała, jak pan podsadzał dziekana, więc 117 VIII| gankowi.~Bryka ruszyła; pan krzyknął na drogę furmanowi:~" 118 VIII| powtórzyła mu znowu wszystko; pan słuchał i tylko pykał z 119 VIII| to bardzo dobrze - rzekł pan Skorabiewski - ale co ja 120 IX | Cichajże, zbereźniku. Co ci ta pan powiedział?~- Odesłał mnie 121 IX | litości błaga! Niech wam Pan Bóg miłosierny da wszystko 122 IX | Panu Bogu, pożałuje i wam Pan Bóg wspomożenia. Idźta do 123 IX | Ościeszyna, a w nim młody pan Ościeszyński z guwernantką 124 IX | z guwernantką ze dworu.~Pan Ościeszyński Rzepowej nie 125 IX | mogła iść.~Tymczasem młody pan nadjechał i ujrzawszy nieznajomą 126 IX | kobieto! siadajcie.~- Niech Pan Bóg...~- Ale na ziemi, na 127 IX | całej okolicy ten młody pan Ościeszyński, więc on tak 128 X | pijanemu mówił, że kiedy mu Pan Bóg nie chce pomóc, to on 129 Epi | także niewiele, więc... więc pan Zołzikiewicz, który trochę