| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] izbie 5 izby 3 j 2 ja 101 jabluszeczko 1 jacy 1 jadacych 1 | Frequency [« »] 146 jak 129 pan 117 co 101 ja 98 o 98 rzepowa 96 za | Henryk Sienkiewicz Szkice Weglem IntraText - Concordances ja |
Rozdzial
1 I | rękę, a potem spuszczał ją nagle: da-wał się słyszeć 2 I | Patrzcie no się! A niby ja to z "koniusarzem" nie piłem 3 I | niech będzie z arakiem, a ja dlatego raportu nie będę 4 I | A was się kto prosił? Ja tylko po znajomości z naczelnikiem...~- 5 I | ich się tam pozbędzie!~- A ja wam mówię, że naczelnik 6 I | na nim skrupi.~- Ba! dyć ja wiem - odrzekł wójt - że 7 I | dziewce nieładne. Kto kazał? Ja? Nie ja, jeno sąd. A mnie 8 I | nieładne. Kto kazał? Ja? Nie ja, jeno sąd. A mnie do tego 9 I | się napracuje w polu.~- A ja wam mówię tylko to, jednego 10 I | musi losować.~- Wiem ci ja o tym, ale ja go nie dam. 11 I | Wiem ci ja o tym, ale ja go nie dam. Jak nie będzie 12 I | się albo i nie powróci. Ja też potrzebuję i wszystkiego 13 I | waszej głowie.~- Tego to ja się i boję, że pańską głową 14 I | że-by tylko wiedzieli to, co ja wiem...~- Dyć pan kancelaryjnego 15 I | kancelaryjnego więcej bierze jak ja.~- Nie o kancelaryjnym też 16 I | dziewczyna przechodzi, to on ją wpół i całusa, a potem ją 17 I | ją wpół i całusa, a potem ją w kałużę, ale to tylko tak, 18 I | Aż czymże, moja Stachowa, ja do niego pójdę. Do niego 19 I | do siebie pisarz - żebym ja od was jaja albo kury brał. 20 I | jaja albo kury brał. Cóż to ja łapownik jestem czy co? 21 I | trochę opodal od-drogi. Gdy ją jednak ujrzał, czoło jego 22 I | Ale pan pisarz już zdołał ją objąć wpół i przygarnąć 23 I | Kobiecina aż pobladła, jakby ją kto obuchem w głowę uderzył, 24 II | oczy będą oglądały; już ja ci nie będę ni chustów prała, 25 II | cię ta giez ukąsił?~- Ni ja się blekotu najadłam, ni 26 II | kraj świata!~Dopiero on ją wypytywać: jak, co, a ona 27 II | chwili zaś dodał:~- Pójdę ja z nim pogadać. Może to nic 28 II | ty? - woła Serrano.~- To ja, Rzepa! - odpowiada ponuro 29 II | Jelemożny pisarzu! a to ja przyszedłem wedle... tej 30 III | do Rzepowej i napadłszy ją przy mędlicy, uczynił drugie 31 III | głupstwo; przestraszywszy ją i męża poborem, uczynił 32 IV | o co! - rzekł wójt.~- A ja powiadam, że Francuz nie 33 IV | ale na przezwisko?~- Czy ja wiem.~- A widzita? A ja 34 IV | ja wiem.~- A widzita? A ja wiem. Na przezwisko było 35 IV | nieprawda! - rzekł Rzepa - ja ta nie jestem bojący.~Gomuła 36 IV | Kto was tam wie?~- A ja powiadam - odparł Rzepa, 37 IV | nasuniętą na tył głowy, zrzucił ją zaraz na ziemię, powstał 38 IV | podpisać prośbę całą gromadą.~- Ja tam nie będę podpisywał - 39 IV | przepraszał żonę, całował ją po rękach. Po trzeźwemu 40 IV | Ny, czego chcesz?~- Co to ja mam za pieniądze?~- Co, 41 IV | u Rzepów stało?~- Musiał ją bić czy co?~A tymczasem 42 V | głosy w zgromadzeniu.~- Ja chcę powiedzieć, żeście 43 V | pan Zołzikiewicz zmywał ją glicerynowym mydłem i tarł 44 V | będziesz na mnie mrygał?" A ja ta nigdy na mią nie mrygałem, 45 V | powiedziała: "sufraganie", tak ja ją w pysk, ale ino tak, 46 V | powiedziała: "sufraganie", tak ja ją w pysk, ale ino tak, przez 47 V | złożywszy pięść i podsunąwszy ją pod nos Romea, krzyknęła 48 V | Jelemożny sądnie! O! ja nieszczęśliwa sierota, o 49 V | Boga rety! Nie przy studni ja jego z Jagną widziałam, 50 V | dzieckiem niewinnym! W co ja się obrócę nieszczęśliwa 51 V | pójdę i nie pójdę. A cóżem ja winna, nieboga? albo i dzieciak? 52 V | wzdycha, i wzdycha, ale ja sądu czekałam; toć wy ludzie 53 V | zawołała z rozpaczą Rzepowa - ja się nie skarżyłam, ja ta 54 V | ja się nie skarżyłam, ja ta nigdy żądny krzywdy od 55 V | całość Rzepowej, postanowił ją ubezpieczyć przez zamknięcie 56 V | aż jeden z ławników wziął ją za kark i wyrzucił za drzwi, 57 VI | anieli niebiescy podjęli ją z ziemi jako liść marny 58 VI | łagodnie ksiądz Czyżyk. - Ale ja mam tylko jedną poradę. 59 VI | przez drogę czuła, jakby ją coś dusiło za gardło.~Chciała 60 VII | odrzekła panna Jadwiga - że ja przepadam za Elim. Gdy go 61 VII | mruknął ponuro pan Wiktor.~- A ja się go po prostu boję. Ironia, 62 VII | ale panienka spostrzegła ją zaraz i rzekła:~- Dobry 63 VII | rzekła z wahaniem:~- Cóż ja wam poradzę, moja Rzepowo! 64 VII | bardzo. Doprawdy... cóż ja mogę wam poradzić. Idźcie 65 VIII| zaczął ksiądz dziekan - ja jeszcze wtedy byłem wikariuszem, 66 VIII| chorągwie, a armaty. Tak ja zaraz pomyślałem sobie: 67 VIII| ogólna, gdy nagle przerwał ją cichy, lękliwy głos z zewnątrz 68 VIII| spytał:~- A kto tam?~- To ja, Rzepowa.~- Czego?~- Rzepowa 69 VIII| dla was nie zostawię.~- Ja zaczekam...~- No, to czekajcieże. 70 VIII| No, to czekajcieże. Ja się przecie na dwoje nie 71 VIII| śmiechy, które dziwnie brały ją za serce, bo nie do śmiechu 72 VIII| gorąco, to zimno przebiega ją od stóp do głowy. Czasem 73 VIII| głowy. Czasem także brały ją cięgoty, ale nie zważała 74 VIII| potem rozmyślała, jak też to ją poratuje pan Skorabiewski.~ 75 VIII| gębie puszy". Potem pili ją wszyscy, rozmawiali i śmieli 76 VIII| przewróć tam na grobli, to ja ci przewrócę!", potem spojrzał 77 VIII| potem rzekł:~- Moi kochani! ja pomógłbym wam chętnie, gdybym 78 VIII| nie będę wtrącał.~- Dyć ja wiem, jaśnie dziedzicu - 79 VIII| pan Skorabiewski - ale co ja mogę zrobić? Ja swojego 80 VIII| ale co ja mogę zrobić? Ja swojego słowa dla was łamać 81 VIII| naczelnika znacie drogę tak jak i ja. Cóżem chciał mówić? moja 82 IX | nieboraku mój serdeczny, tylo ja sama. Ty, ino się napijesz, 83 IX | miasta, zaczęła prosić, żeby ją zabrał na furę.~- Z Bogiem, 84 IX | dopiero w takich Osłowicach. "Ja się tu zgubię jak w lesie" - 85 IX | Kaj tu naczelnik?~- Czy ja wiem.~Potem spytała jeszcze 86 IX | płakała, tylko tarła oczy, bo ją swędziły, i czuła, że cały 87 IX | przed siebie, wiatr gnał ją, pot ciekł z jej czoła, 88 IX | ogroda~Pasternaku kopać, ~A ja Dodę ~Kijem w nogę:~Doda 89 IX | dobra, kobieto!~I chciał ją złapać wpół, ale Rzepowa, 90 IX | ból w głowie i zamroczyło ją zaraz, toteż przyklękła. 91 IX | potem widać zaraz porwała ją gorączka, bo zaczęła mruczeć 92 IX | runął tak blisko, że owionął ją zapach siarki i aż przysiadła. 93 IX | przysiadła. Ale przyprowadziło ją to do przytomności; krzyknęła: " 94 X | Rzepową spod brzozy i wiózł ją do Baraniej Głowy, a po 95 X | dzieciaka licho weźmie. Dałbym ja ci, żebyś ty go była zatraciła!" 96 X | ryknął wielkim głosem, i nuż ją po nogach całować, a ona 97 X | rzecze Rzepową - żeby ja miała ten papier, dawno 98 X | miała ten papier, dawno bym ja go podarła.~- Ba! a to nie 99 X | papier u pisarza? No... ja wiem, co wy, Rzepowa, dużo 100 X | przyjdzie i mnie poprosi, a ja, powiada, papier podrę, 101 XI | Wawrzon! dla ciebie to ja, dla ciebie! na sromotę