Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
siana 1
siatka 1
siç 5
sie 1085
síe 1
siebie 23
siedem 2
Frequency    [«  »]
-----
-----
1334 i
1085 sie
884 w
780 na
646 nie
Henryk Sienkiewicz
Nowele

IntraText - Concordances

sie

1-500 | 501-1000 | 1001-1085

     Nowela
1001 Zpami| Boże Narodzenie zbliżało się szybko, i co do cenzury 1002 Zpami| co do cenzury nie można się było już łudzić. Napisałem 1003 Zpami| odebrania go ze szkół, bom lękał się dla niego każdego silniejszego 1004 Zpami| mu to widoczną ulgę, bo się wypłakał długo i serdecznie, 1005 Zpami| długo i serdecznie, co mu się od pewnego czasu już nie 1006 Zpami| Maszyńskiego, uśmiechał się przez łzy. Mnie także było 1007 Zpami| przynosiły zgryzoty. Zdawało się, wszystko przeciw niemu 1008 Zpami| wszystko przeciw niemu się sprzysięga. Dla "tym większej" 1009 Zpami| sobą. Michaś raz zapomniał się i dostał, jako demoralizujący 1010 Zpami| wrażliwy - nie podejmuję się opisać: co za chaos musiał 1011 Zpami| za chaos musiał wytworzyć się w jego umyśle! Rwało się 1012 Zpami| się w jego umyśle! Rwało się wszystko w tej dziecinnej 1013 Zpami| światła - ciemność. Giął się też jak kłos pod wiatrem. 1014 Zpami| senność; ruchy jego zrobiły się jakby bezwiedne, a głos 1015 Zpami| głos dziwnie powolny. Stał się niezwykle cichy, spokojny 1016 Zpami| przechadzkę, nie opierał się, jak dawniej, ale brał czapkę 1017 Zpami| że pod jego pozorem kryła się wyegzaltowana, bolesna rezygnacja. 1018 Zpami| myślał o niczym. Raz, gdym się go spytał, czy już skończył 1019 Zpami| Ja myślę, panie, że to się na nic nie zdało." Bałem 1020 Zpami| na nic nie zdało." Bałem się wspomnieć nawet przy nim 1021 Zpami| więcej także niepokoiłem się o jego zdrowie, bo mizerniał 1022 Zpami| mizerniał ciągle i w końcu stał się prawie przezroczysty. Siatka 1023 Zpami| która dawniej ukazywała mu się na skroniach, gdy się ożywił 1024 Zpami| mu się na skroniach, gdy się ożywił bardzo, uwidoczniła 1025 Zpami| ożywił bardzo, uwidoczniła się teraz stale. Wypiękniał 1026 Zpami| Wypiękniał tak, że zrobił się prawie podobny do jakiegoś 1027 Zpami| pani Maria - nie spodziewam się już celujących, chciałabym 1028 Zpami| dobrym sprawowaniem starałeś się wynagrodzić niedostateczne 1029 Zpami| publiczna nagana tyczyła się wprost sprawowania chłopca, 1030 Zpami| to tylko dziecko dobrze się sprawiało, które płaciło 1031 Zpami| płatki śnieżne, kręcące się w powietrzu. Nie zazdrościłem 1032 Zpami| płatków musiały mu tam kręcić się po głowie, ale wolałem z 1033 Zpami| milczeniu, a tymczasem ściemniło się prawie zupełnie. Zabrałem 1034 Zpami| prawie zupełnie. Zabrałem się do układania rzeczy w kuferek, 1035 Zpami| który dygotał i zatrzymywał się na każdej sylabie - że mama 1036 Zpami| trzciny. Kazałem mu napić się herbaty i okryłem, czym 1037 Zpami| potem, że także czułem się niezdrów, położyłem się 1038 Zpami| się niezdrów, położyłem się zaraz. Zdmuchnąwszy świecę, 1039 Zpami| niespokojnie. Na stole paliła się lampa, przed stolikiem zaś 1040 Zpami| ramię:~- Michasiu!~Rozbudził się i począł mrugać oczyma ze 1041 Zpami| Panie - odrzekł uśmiechając się - powtarzam wszystko od 1042 Zpami| natychmiast. Nie potrzebował się długo namyślać. Chwilę potrzymał 1043 Zpami| wiele rzeczy nie mogło mu się widocznie w głowie pomieścić.~ 1044 Zpami| z niezwykłą siłą wsparły się na moim ramieniu i cała 1045 Zpami| powieki i usilnie wpatrywać się w schyloną nad nim twarz. 1046 Zpami| twarz. Myśl jego natężała się widocznie, walcząc z gorączką 1047 Zpami| usta drgały, uśmiechnął się raz i drugi, a w końcu wargi 1048 Zpami| zdjęła, serce ścisnęło mi się dziwnym uczuciem: oto między 1049 Zpami| nią oczyma, gdziekolwiek się ruszyła, ale znowu jej nie 1050 Zpami| Wieczorem gorączka zwiększyła się. Deklamował w malignie dumę 1051 Zpami| był jeszcze zdrów, uczył się w sekrecie ministrantury 1052 Zpami| świąteczną i radosną. Gdy się ściemniło zupełnie, przez 1053 Zpami| widać było choinkę jarzącą się od świeczek, pozawieszaną 1054 Zpami| a całe wnętrze rozlegało się od krzyków radości i zdziwienia. 1055 Zpami| wesołe i radość stawała się ogólną; tylko jeden nasz 1056 Zpami| repulisti? Pod bramą zatrzymali się chłopcy z szopką, i wkrótce 1057 Zpami| Noc Narodzenia zbliżała się, a myśmy drżeli, by to nie 1058 Zpami| Przez chwilę zdawało nam się jednak, że chłopiec oprzytomniał, 1059 Zpami| ustawał zupełnie. Nie było się co łudzić! Ta mała dusza 1060 Zpami| Zobojętniał i nie oglądał się już na nas. Każdy oddech 1061 Zpami| leżące na kołdrze, rysowały się już na niej z ciężką 1062 Zpami| martwych; nos jego zaostrzał się, a twarz nabierała jakiejś 1063 Zpami| szybszy, a w końcu stał się podobny do szeptu zegarka. 1064 Zpami| ostatnie ziarnko piasku miało się zsypać z klepsydry: miał 1065 Zpami| koniec.~Koło północy zdawało się nam stanowczo, że już kona, 1066 Zpami| doktór do ust, przesłaniało się jeszcze mgłą oddechu. W 1067 Zpami| później gorączka zmniejszyła się nagle: myśleliśmy wszyscy, 1068 Zpami| Biednej pani Marii zrobiło się słabo.~W ciągu dwóch godzin 1069 Zpami| przedpokoju i położywszy się na sienniku, usnąłem. Obudził 1070 Zpami| na dziecko; zanim jednak się zerwałem, wbiegła sama do 1071 Zpami| kołdrą, którą matka, zrywając się z łóżka, zsunęła z jego 1072 Zpami| katafalk. Rozpacz jej stykała się co chwila z obojętnością 1073 Zpami| którym biedne dziecko tyle się naodmieniało słów łacińskich 1074 Zpami| naodrabiało zadań, zmienił się jakby w kaplicę, bo zamknięta 1075 Zpami| zwrócony do sufitu, uśmiechał się łagodnie, jakby chłopiec 1076 Zpami| śmierci upodobał sobie i czuł się szczęśliwym. Migotania świec 1077 Zpami| powyjeżdżali na święta, poczęli się schodzić.~Oczy dzieci rozszerzały 1078 Zpami| Oczy dzieci rozszerzały się ze zdziwieniem na widok 1079 Zpami| jeszcze między nimi, zginał się jak i oni pod ciężarem tornistra 1080 Zpami| światłem; wszyscy zbliżali się do niego z szacunkiem i 1081 Zpami| znaczył. Chłopcy, trącając się łokciami, szeptali sobie, 1082 Zpami| Inspektor" przyszedł, to on by się już nie zerwał, nie przestraszył, 1083 Zpami| przestraszył, ale uśmiechałby się tak samo spokojnie; że on 1084 Zpami| zupełnie może robić, co mu się podoba, hałasować, jak zechce, 1085 Zpami| szyją.~Tak szepcąc zbliżali się do szeregu świateł i odmawiali "


1-500 | 501-1000 | 1001-1085

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL