Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jaguara 1
jaguarów 1
jaguary 1
jak 242
jaka 19
jakas 20
jakaz 1
Frequency    [«  »]
348 a
328 to
290 ale
242 jak
217 co
192 po
171 o
Henryk Sienkiewicz
Nowele

IntraText - Concordances

jak

    Nowela
1 Janko| tak słabo i żałośnie, że jak mówiły kumy: "myślałby kto, 2 Janko| kani spoglądał, zadzierając jak ptak głowę do góry. Matka, 3 Janko| nierozgarnięty bardzo i jak wiejskie dzieciaki przy 4 Janko| Wszędzie też je słyszał, a jak tylko trochę podrósł, tak 5 Janko| sobie, że cała wieś gra. Jak posłali go do roboty, żeby 6 Janko| matka nie mogła go brać, bo jak, bywało, zahuczą organy 7 Janko| głosem wtórowała z powagą: "Jak Bóg dał! jak Bóg dał!" Okna 8 Janko| z powagą: "Jak Bóg dał! jak Bóg dał!" Okna jarzyły się 9 Janko| i poważny głos basetli: "Jak Bóg dał! Jak Bóg dał! Jak 10 Janko| głos basetli: "Jak Bóg dał! Jak Bóg dał! Jak Bóg dał!"~Gdy 11 Janko| Jak Bóg dał! Jak Bóg dał! Jak Bóg dał!"~Gdy tylko mógł 12 Janko| całych dniach, spoglądając jak kot błyszczącymi oczyma 13 Janko| chciały grać tak pięknie jak tamte w karczmie: brzęczały 14 Janko| bardzo cichutko, właśnie jak muszki jakie albo komary. 15 Janko| szturchańców, że w końcu wyglądał jak obite jabłko niedojrzałe. 16 Janko| głębiej...~Wcale nie był jak inne dzieci, był raczej 17 Janko| inne dzieci, był raczej jak jego skrzypki z gonta, które 18 Janko| Kołeczki przy niej świeciły jak robaczki świętojańskie, 19 Janko| żaby w stawie ogrodowym, jak gdyby przestraszone, ale 20 Janko| czuł się jakby u siebie, jak dzikie zwierzątko w zaroślach, 21 Janko| w zaroślach, a teraz był jak dzikie zwierzątko w pułapce. 22 Janko| na niego wójt i ławnicy, jak stał przed nimi z palcem 23 Janko| więzienia posłać czy jak?... Trzebaż przy tym mieć 24 Janko| co z nim zrobią? Dopiero jak go Stach w stodole wziął 25 Janko| wsłuchiwał się ostatni raz, jak wieś gra... Na kilimku przy 26 Janko| jakby straciła rozum albo jak człowiek, co widzi, że od 27 1 | się na pełnię. Z pokładu, jak okiem dojrzeć, widać było 28 1 | ustawicznie. Od chwili, jak "Blücher" opuścił port hamburski, 29 1 | pomyśleli, że "ono takuteńkie jak w Lipińcach". Jakoż wszystko 30 1 | jedziesz panią być, a on, jak był koniuchą, tak się i 31 1 | dlaczego jechał do Ameryki, i jak się to stało, że jechał. 32 1 | się to stało, że jechał. Jak się stało? Oto przed pół 33 1 | znaczyła mu się tak dobrze, jak się spodziewał. W Hamburgu 34 1 | nikogo. Rzucano nimi obojgiem jak rzeczą jaką; popychano go 35 1 | rzeczą jaką; popychano go jak kamień przy drodze; Niemcy 36 1 | obawa, że może te "pogany", jak nazywał towarzyszów, w wodę 37 1 | huczał, pienił wodę, oddychał jak smok, a nocą ciągnął za 38 1 | fujarki; słońce mówiło: "Jak się masz, Wawrzonie? Byłom 39 1 | spieniony gościniec lub jak mewy za okrętem. Wspominała 40 1 | się Lipińce całkiem takie, jak były: śnieg skrzypiący na 41 1 | tatusiowa wola zawiodła! W dali, jak okiem sięgnąć, jeno woda 42 1 | bo biedak nie wiedział, jak ma Marysi to, co mu się 43 1 | była duża, ale posępna, jak zwykle sala czwartej klasy. 44 1 | Stary Wawrzon też zżółkł jak wosk, ile że przez pierwsze 45 1 | ja wiem! - odpowiedział jak zwykle Wawrzon - musi to 46 1 | zaszumiało coś koło statku, jak bór, którym wicher nagle 47 1 | wzlatywał w górę, a potem spadał jak szalony. Mimo trzymali 48 1 | pianą; fale biły o statek jak z armat i rzucały nim na 49 1 | dziewczynę, na jej jasną jak len głowę i coś, niby rozrzewnienie, 50 1 | gładka, nie szumiąca, ale jak okiem sięgnął, coraz więcej 51 1 | ginąć, a na ich tle, w miarę jak okręt pruł srebrną wodę, 52 1 | sprzedasz. Narodu tu widać jak maku. Ja że w Polsce chłop, 53 1 | wysypywać się ze statku jak pszczoły z ula. Przez wąski 54 1 | rwetes i rozgardiasz panował jak w tartaku.~Upłynęła w ten 55 1 | nim.~Cierpiał i czekał, jak tylko chłop potrafi. Głos 56 1 | spodziewali, było snem i jak sen pierzchło, a rzeczywistość 57 1 | Trzeci miesiąc upływa, jak mieszkają na bruku i siedzą 58 1 | szperkę i można by żyć, choćby jak ptak, który ani sieje, ani 59 1 | ostatni między wszystkimi, był jak pies przybłęda na cudzym 60 1 | nieba zwiesza, a do czego jak serce przywrze, to się nie 61 1 | krwawi. Chłop czuł, że go coś jak w ziemię wgniata. Chwilami 62 1 | się na ziemię, albo wyć jak pies na łańcuchu, albo wołać 63 1 | zaraz ze słomy wstanie, jak się dowie, że mam gajdoki.~ 64 1 | się ze słomy. Bywało, że jak Wawrzon przynosił rano drzewa, 65 1 | nieszczęśliwsza. Tęsknota zgryzła jak rdza żelazo. Była nawet 66 1 | taką biedną, taką głodną jak mysz w lipinieckim kościele. 67 1 | piecyku był i głód nie tak, jak dziś dokuczał, to płomienie 68 1 | dobrze, tak wesoło w duszy, jak i wówczas, gdy on do 69 1 | zalewały jej twarz; ale teraz jak ognia w piecyku, tak i łez 70 1 | siebie wielkimi oczyma, jak ptak, którego męczą. W ten 71 1 | przy nich czekała pokorna jak zawsze i cicha.~Pijani Irlandczycy, 72 1 | jasne lniane włosy pozostały jak dawniej, wargi za to miała 73 1 | jej z policzków. Wyglądała jak kwiat, który więdnie, albo 74 1 | kwiat, który więdnie, albo jak dziewczyna, która ma umrzeć.~ 75 1 | Miał oto kartofle; myślał, jak będą jedli, jak jutro znów 76 1 | myślał, jak będą jedli, jak jutro znów będzie chodził 77 1 | znowu okręcił się na miejscu jak robak którego, ktoś przekłuje. 78 1 | zabrać. Były dość ciężkie jak na jej wyczerpane siły, 79 1 | obwija się koło ukochanych jak chmiel koło topoli. Ale 80 1 | rozpadlinach i przepaściach wpadła, jak owa Kasia z chłopskiej piosenki, 81 1 | szybki, ręce zacisnęły się jak kleszcze... Ona wypraszała 82 1 | dziwnego. Oto Marysia ujrzała, jak od księżyca odrywają się 83 1 | miała zamknięte, twarz bladą jak płótno z sinawym cieniem, 84 1 | zamiast odpowiedzieć zbladł jak ściana i zachwiał się na 85 1 | otwierać usta i patrzeć, jak człowiek przed człowiekiem 86 1 | Potem kazał sobie opowiadać, jak się tu dostali i przez co 87 1 | mu, a gdy doszło do tego, jak Wawrzon chciał topić Marysię, 88 1 | po świecie się włóczyć. Jak wy wyjedziecie, któż tam 89 1 | wielmożny panie.~- Ludzie! jak wy się tu puszczacie? Na 90 1 | W Chicago jest takich jak ty ze dwadzieścia tysięcy, 91 1 | kartkę: schowaj święcie. Jak cię kiedy bieda przyciśnie, 92 1 | kiedy bieda przyciśnie, jak zostaniesz samotna na świecie 93 1 | ręka nie da jej zginąć; że jak z niedoli wyprowadziła, 94 1 | wielkimi szmatami zupełnie jak w Polsce. Na ten widok Wawrzonowi 95 1 | zrozumieć, że tyle "dobroci", jak nazywał grunta, pustką stoi.~ 96 1 | pnącymi się roślinami, grubymi jak ramię ludzkie, co robiło 97 1 | że chyba w niego siekierą jak w ścianę bić. Nieznane ptactwo 98 1 | twarzach tak czerwonych jak miedź polerowana. Widząc 99 1 | przepłynąć takiej rzeki jak Missisipi. Na ogólnym brzegu 100 1 | należy przewidywać stosunki jak najuprzejmiejsze. Zresztą 101 1 | brać dosłownie, albowiem jak każda roślina przesadzona 102 1 | można w nich się bronić jak w fortecy. Za wozami na 103 1 | były rzadsze. Wówczas to, jak bór arkansaski borem, pierwszy 104 1 | tylko lasem pokryte. Tak on, jak i pełnomocnik kolei przybyli 105 1 | należy, ale zobaczywszy jak rzeczy stoją, pokręcili 106 1 | gdzie jego działka leży, jak odmierzyć to, co na niego 107 1 | godzić. Nie wiedziano dobrze, jak pracować. Niemcy wzięliby 108 1 | patrzą spod jasnych włosów jak chaber z żyta i że to najładniejsza 109 1 | diabła we własnej osobie, jak straszny, kudłaty łeb z 110 1 | polanki, by być od siebie jak najdalej. Nie wiadomo było, 111 1 | mówiąc, podnosiła niebieskie jak chaber oczy do góry ku gwiazdom 112 1 | blaskach ogniska wyglądała jak jaki obrazek kościelny.~ 113 1 | stepach zdziczały i silny jak dąb. Na niedźwiedzia w pojedynkę 114 1 | ręce brać i rządzić się, jak szara gęś po niebie, mając 115 1 | Płomienie rozlewały się jak woda, biegły po suchych 116 1 | pożar. Zrobiło się widno jak w dzień. Potem wszystkie 117 1 | musisz być moją. Co zrobisz, jak ci stary zemrze? Przyjdziesz 118 1 | przyjdziesz sama, a ja cię wezmę jak wilk jagnię, w lasy zaniosę, 119 1 | nocy, gdy Orlik poszedł jak zwykle do boru, w taborze 120 1 | oczy, ujrzeli w ciemności, jak okiem sięgnąć, jedną białą 121 1 | stronę drzew. Deszcz lał jak z cebra i każda minuta stawała 122 1 | ich na razie, bo spłynęła jak tratwa. Fala okręciła 123 1 | tratwa nie przechyliła, jak zeskoczę...~Zaledwie oboje 124 1 | to cała okolica wyglądała jak jedno morze. Potworne skręty 125 1 | widocznie przypomniało mu się, jak chciał Marysię z nędzy topić, 126 1 | Biedne chłopskie serce bije jak młotem... Jedźcie dalej! 127 1 | Orlik rzucił się na tratwę jak długi. Nie było rady. Przez 128 1 | cię umiłował. Chodziłem jak wilk sam po świecie i ludziska 129 1 | z trupem ojca, patrzyła jak błędna w dalekie światło.~ 130 1 | blasku ognia poruszały się jak czerwone nogi jakiegoś wielkiego 131 1 | polny kwiatek lipiniecki? Jak sobie radzić? Wóz też tamtejszy 132 1 | zgnieść jej wątłe ciało, jak każdy wóz przejeżdża po 133 1 | pojedzie, to niedługo umrze, jak pomarli wszyscy, z którymi 134 1 | wrzucą, to i cóż? Jedno jej, jak umierać, jeśli umierać trzeba. 135 1 | pokornie, uśmiechając się jak dziecko. Trwało tak ze dwa 136 Latar| latarnika, które trzeba było jak najprędzej obsadzić, ponieważ 137 Latar| tak dla ruchu miejscowego, jak i dla okrętów idących z 138 Latar| zupełnie białe, płeć spaloną jak u Kreolów, ale sądząc z 139 Latar| Panamie... Błagam was... Jak mi Bóg miły, jestem jak 140 Latar| Jak mi Bóg miły, jestem jak statek, który jeśli nie 141 Latar| miejscu, bo latarnia rzuciła, jak zwykle, na wody swoje snopy 142 Latar| niepowodzeniom. Był on naprawdę jak okręt, któremu burza łamała 143 Latar| pod górę tak pracowicie jak mrówka. Zepchnięty sto razy, 144 Latar| zawodów, że myślał o tym, jak w ogóle ludzie marzą o czymś 145 Latar| Nic jednostajniejszego, jak podobne życie na wieży. 146 Latar| ludzi, chodzi. wśród nich jak człowiek zbudzony z głębokiego 147 Latar| do dnia staje się podobny jak dwa paciorki w różańcu i 148 Latar| czuł się tak szczęśliwym, jak nigdy w życiu nie był. Wstawał 149 Latar| balkonu widział Skawiński jak na dłoni Aspinwall i jego 150 Latar| a ludzie poruszali się jak małe punkciki na białym, 151 Latar| chodził między ptastwem, jak pastuch między owcami. W 152 Latar| papug wzbijające się czasem jak tęczowa chmura nad lasem. 153 Latar| przy wyjściu z kościoła, jak Kreole mówili między sobą: " 154 Latar| niebieskie jego oczy poczęły być jak oczy dziecka, zapatrzone 155 Latar| jakiś. Teraz wydało mu się, jak owym żeglarzom wśród nocy, 156 Latar| ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie!~Ile cię trzeba 157 Latar| ochraniasz z jego wiernym ludem!~Jak mnie, dziecko, do zdrowia 158 Latar| czterdzieści lat dobiegało, jak nie widział kraju, i Bóg 159 Latar| widział kraju, i Bóg wie ile, jak nie słyszał mowy rodzinnej, 160 Latar| karcie, zmierzch krótki jak mgnienie oka. Starzec oparł 161 Latar| rodzinne. Widzi wszystko, jak było. Wszystko go pyta: " 162 Latar| wreszcie światła gasną; teraz, jak okiem sięgnąć, mgła i mgła 163 Latar| to łąki: rychło czekać, jak derkacz ozwie się w ciemności 164 Latar| sosnowy szumi bez wiatru... jak fala morska. Wkrótce świtanie . 165 Latar| bitwie. Hej! to i pójdzie, jak pójdą inni, z krzykiem i 166 Latar| chorągiewek. Młoda krew gra jak trąbka, choć powiew nocny 167 Sach | w widłach rzeki, która, jak zwykle na wiosnę, rozlawszy 168 Sach | jest rzeczą równie godziwą jak przyjemną, po wtóre, że 169 Sach | zarówno z ust Amalchen, jak i małego Fryca. W całym 170 Sach | góry do dołu. W cyrku widno jak w dzień, bo chociaż nie 171 Sach | ciekawe, zadowolone i głupie, jak zwykle publiczność cyrkowa. 172 Sach | Tymczasem koń galopuje i oddycha jak lokomotywa, bicze klaskają, 173 Sach | twarzach, tancerka miga jak błyskawica; brawa się sypią. 174 Sach | tak dobrze każdy filister, jak i ostatni z Czarnych Wężów.~ 175 Sach | patrzono. Wydaje się dumny jak król. Płaszcz z białych 176 Sach | pokryte płaszczem, wyglądają jak olbrzymie skrzydła. Chwieje 177 Sach | urwane brawo zrywa się jak wicher i milknie. Twarz 178 Sach | boju, ale zakradli się nocą jak szakale i noże ich zbroczyły 179 Sach | tym drucie, wydawał się jak jakiś czerwony archanioł 180 Sach | wściekły tygrys? co zapowiada? jak dokona zemsty? - on? - sam 181 Sach | uciekać? czy się bronić - i jak? - Was ist das? was ist 182 Sach | Straszna myśl przeleciała jak błyskawica przez głowy: 183 Ozyr | krainie Ciszy kłócicie się jak dwie przekupki z Memfis?.~ 184 Ozyr | Ekscelencją Psunabudesem jak kochająca matka. Dyktowałam 185 Ozyr | egipskiego przysłowia, głupi jak stołowe nogi, przeto chcę 186 Ozyr | nieprzyjaciółką Niegodziwości, jak i twoją.~I w tejże chwili 187 Ozyr | ziemskiej podróży. Wspomniała, jak w akademii w stubramnych 188 Ozyr | był zaciekłym liberałem, jak wstąpiwszy następnie do 189 Ozyr | studenckich czasów wygłaszał, jak pod hasłem: "Egipt dla Egipcjan", 190 Ozyr | memfickiej biurokracji, jak wreszcie w ciągu długiego 191 Ozyr | tym i głupota tak wielka jak piramida Cheopsa, albowiem 192 Ozyr | Greków, i zarówno jednych, jak drugich począł gorliwie 193 Ozyr | kazał im nosić czepki, które jak wiadomo, narodowym egipskim 194 Ozyr | szalę, póki nie powiesz, jak postępował Psunabudes jako 195 Ozyr | minister Faraona?~- Egipt, jak ci wiadomo, Sprawiedliwy, 196 Ozyr | tylko tak przenikliwy umysł, jak twój, panie, albo jak umysł 197 Ozyr | umysł, jak twój, panie, albo jak umysł krokodyla, kota lub 198 Ozyr | Oszukiwał zarówno Faraona, jak i lud. Faraonowi groził 199 Ozyr | Prawda! masz słuszność jak zawsze, i tylko tak dokładne 200 Ozyr | tylko tak dokładne wagi jak moje wskazać nam mogą, co 201 Ozyr | wszechmocą moją rozcinam, jak mieczem Faraona, wszelkie 202 Legen| słowa pieśni tak szumnej jak burza sama:~Wesoło płyńmy, 203 Legen| pocie czoła, gdy statek, jak bóstwo - nieśmiertelny?~ 204 Legen| żeglugi, nie wiedziała, jak ratować!~Lecz po pierwszej 205 Legen| poglądali na się ci żeglarze jak obłąkani.~Wtem te same głosy, 206 Zpami| tornistra i gdym widział, jak chude jego ramiona gięły 207 Zpami| zresztą byłem swobodny jak ptak i nie dbałem o nic. 208 Zpami| przyczepić się do czegoś, jak przyczepia się muszla miotana 209 Zpami| nieszczęśliwą, samą, a zawsze dobrą jak anioł, kochającą dzieci, 210 Zpami| Maria kochała go nie tylko jak własne dziecko, ale zarazem 211 Zpami| własne dziecko, ale zarazem jak wszystkie swoje nadzieje 212 Zpami| dziecinną wesołością i świeciły jak dwa węgielki. Zrzucał natychmiast 213 Zpami| będzie padał - zwyczajnie jak w zimie - więc pojedziemy 214 Zpami| umie... wyjęzyczyć.~W miarę jak dziecko czuło się coraz 215 Zpami| ukochanej matki, a nie wiedział, jak zaradzić temu, i czuł się 216 Zpami| Nie miałem innej rady, jak wstać, zawołać go do pokoju 217 Zpami| chłopczyna tak uczciwy, jak Michaś, odczuwał je boleśnie; 218 Zpami| celujące, pytał się mnie, jak po łacinie: "cieszę się". 219 Zpami| Czy ukochana moja wie, jak jest perfectum od gaudeo? 220 Zpami| dnia tego widziałem go, jak ścisnąwszy głowę obu rękoma, 221 Zpami| których wiedział, walczył, jak tonący z falą - rozpaczliwie, 222 Zpami| to będzie dla niej ból, jak to może podkopać jej wątłe 223 Zpami| zraniona, jednakże odpisała jak rozumna kobieta i kochająca 224 Zpami| Wyglądałem więc dla niego świąt jak zbawienia i liczyłem na 225 Zpami| więcej miało znaczenia. Jak wypadek ten odczuł dzieciak 226 Zpami| ciemność. Giął się też jak kłos pod wiatrem. W końcu 227 Zpami| chwilami oczy jego patrzyły jak oczy cierpiącego ptaka; 228 Zpami| przechadzkę, nie opierał się, jak dawniej, ale brał czapkę 229 Zpami| lekcjach, odrabiał zadania, jak i dawniej, ale więcej już 230 Zpami| nauczyciele twoi myśleli tak jak ja, że uczyniłeś wszystko, 231 Zpami| kolana i ręce tak cienkie jak źdźbła trzciny. Kazałem 232 Zpami| ciało jego parzyło mnie jak ogniem. Na szczęście doktór 233 Zpami| bladą, pod czarnym kwefem, jak płótno; palce jej z niezwykłą 234 Zpami| rozwianymi w powietrzu, skaczące jak na sprężynach. Okna pałały 235 Zpami| z ulicy nie było innych jak wesołe i radość stawała 236 Zpami| głowy matki, która leżała, jak martwa, na jego nogach. 237 Zpami| zaczął chrapać i jęczeć, jak człowiek, któremu usta zalewa 238 Zpami| trumnie pod atłasem, bredząc jak w gorączce, że dziecko będzie 239 Zpami| uroczysty. Nigdy też, od czasu jak dostał ostatnie celujące, 240 Zpami| między nimi, zginał się jak i oni pod ciężarem tornistra 241 Zpami| mu się podoba, hałasować, jak zechce, i mówić choćby po 242 Zpami| i wkrótce może odejdzie, jak ty odszedłeś...~ ~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL