Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
cnót 1
cnota 1
cnym 1
co 217
codziennie 3
codziennych 1
cofa 1
Frequency    [«  »]
328 to
290 ale
242 jak
217 co
192 po
171 o
169 bylo
Henryk Sienkiewicz
Nowele

IntraText - Concordances

co

    Nowela
1 Janko| świat wątłe, słabe. Kumy, co się były zebrały przy tapczanie 2 Janko| powiada - błogo będzie, co choć i strzygą się nie ostanie.~ 3 Janko| kto, kocię nie kocię albo co!"~Posłano po księdza; przyjechał, 4 Janko| głodu, gdy matula nie mieli co włożyć ani do pieca, ani 5 Janko| gdy w chałupie nie było co jeść, za bedłkami do boru. 6 Janko| tam coś w boru grało... Co? Albo on wiedział?... Sosny, 7 Janko| mu dobrą pamiątkę. Ale na co się to zdało! Nazywali go 8 Janko| świata patrzyły...~Stójka, co chodził nocą po wsi i aby 9 Janko| także, a Janko słuchał!...~Co by on za to dał, gdyby mógł 10 Janko| naprzód. Czy czary jakie, czy co?... Ale te skrzypce w jasności 11 Janko| Jakże tu sądzić taką biedę, co ma lat dziesięć i ledwo 12 Janko| pewno!~Zawołali Stacha, co był stójką:~- Weź go ta 13 Janko| Dziecko, czy nie rozumiało, o co chodzi, czy się zalękło, 14 Janko| patrzył ptak. Albo on wie, co z nim zrobią? Dopiero jak 15 Janko| krzyknął:~- Matulu! - i co go stójka rózgą, to on - " 16 Janko| Jaskółki świegotały w czereśni, co rosła pod przyzbą; promień 17 Janko| wyszedł szept:~- Matulu?...~- Co, synku? - ozwała się matka, 18 Janko| rozum albo jak człowiek, co widzi, że od śmierci nie 19 Janko| wraz z panną i kawalerem, co się o nią starał. Kawaler 20 Janko| beau pays que l'Italie.~- I co to za lud artystów. On est 21 1 | równowagę i zataczając się co chwila. Ci śpiewali: "Wo 22 1 | milczenie:~- Maryś!~- A co?~- Widzisz?~- Widzę.~- A 23 1 | pomyślała sobie tylko, że co komu przeznaczone, to go 24 1 | Za krowę już się Bóg wie co należało; że zaś nie miał 25 1 | karczmie poznał się z Niemcem, co się po wsiach niby o len 26 1 | go skusili. A jemu tu po co zostawać? Toż za jedną szkodę 27 1 | Bożej. Przy tym wszystko to, co widział, co go otaczało, 28 1 | wszystko to, co widział, co go otaczało, nie mogło mu 29 1 | jakby jaskółce jakiej, co przed odlotem świergocze 30 1 | potrząsnął konopną czupryną, a co jej mówił, to wspominała 31 1 | obrócisz, tam i ja się obrócę; co się z tobą stanie, to stanie 32 1 | zawzięty, więc wierzyła, że co rzekł, to i spełni. Ot, 33 1 | sobie umiał wszędzie dać. Co on tam robił teraz w Lipińcach, 34 1 | dostaje skrzydeł w człowieku i co ma pamiętać - pamięta, co 35 1 | co ma pamiętać - pamięta, co ukochał - kocha goręcej, 36 1 | białych dworów wśród lip; ona, co czapką rogatą pod nogi ima, 37 1 | wiedział, jak ma Marysi to, co mu się zdawało, powiedzieć; 38 1 | Albo zresztą wiedzieli, co wolno, a co nie? Nie śmieli 39 1 | zresztą wiedzieli, co wolno, a co nie? Nie śmieli się prawie 40 1 | zarzucona była cała sala, co powiększało jej nieład i 41 1 | u nich święto jakie albo co...~Nagle statek wstrząsnął 42 1 | głosów poczęło pytać:~- Co to jest? Co to jest?~Ale 43 1 | poczęło pytać:~- Co to jest? Co to jest?~Ale nie było odpowiedzi. 44 1 | ogarnęły wszystkich podróżnych. Co tylko żyło, wybiegło na 45 1 | przeraźliwie, jakby z radości.~- Co to jest? - spytał Wawrzon.~- 46 1 | młyn jaki i nie wiedzieli, co począć.~Kaszuba poradził 47 1 | Wawrzon to uczynił. Za to, co miał, dostał czterdzieści 48 1 | na bulwarku, potem mijał co chwila różne statki większe 49 1 | się na ulicy.~- Tatulu! a co będziewa robić? - spytała 50 1 | robotników i przekupniów. Co chwila przesuwali się ludzie 51 1 | wkładano, wozy zajeżdżały co chwila, taczki dudniły po 52 1 | Komisarz nie nadchodził. Co poczną, jeśli wcale nie 53 1 | biedne chłopskie serca. Co poczną? Po prostu - zginą.~ 54 1 | czekać, dokąd mieli pójść, co począć, gdzie się obrócić, 55 1 | na głowy Murzynów. Dniem co chwila całe kółka włóczęgów 56 1 | i do tego szukania wraca co chwila nadaremnie już... 57 1 | Wcale teraz nie wiedzą, co robić będą i czym żyć dalej. 58 1 | mu znowu oczy. Przy tym co to za robotnik, który nie 59 1 | robotnik, który nie pojmuje, co do niego mówią!? Gdzie wetknął 60 1 | mogły pomieścić wszystkiego, co w nie lazło, a myśl jedna 61 1 | takie rozpędzone, że każdy, co się nie umiał w tym wirze 62 1 | gliniany garnek.~- Hej! co za różnica! Oto w spokojnych 63 1 | dziewczyniną oświeci. Więc co? Ma-li ukręcić powróz, zmówić 64 1 | oczu przed śmiercią, ale co się stanie z dziewczyną? 65 1 | straszniej, że nie wiedział, co to jest, czego mu trzeba, 66 1 | zaś żywili się tylko tym, co na ulicach znaleźli. Później 67 1 | szpitali i nie wiadomo, co się z nimi stało. Drugiej 68 1 | Wawrzon stracił nadzieję, żeby co znalazło się w popiele.~- 69 1 | choć w piecu, a może znajdę co zjeść.~Nie odrzekła nic, 70 1 | wszyscy, którzy nie mają za co węgla kupić. Często go tam 71 1 | czasem trafiało się znaleźć i co do zjedzenia, jakie resztki 72 1 | fali; może było w nich i co do zjedzenia, ale jako lżejsze, 73 1 | resztki jeszcze raz, zjadając, co mu się zdatne do zjedzenia 74 1 | ręką deski, drugą badał co chwila, czy kartofle nie 75 1 | przyniosła wody, zjadła, co było, a potem całymi godzinami 76 1 | polsku, nie wiedząc już, co mówić i robić.~Wielmożny 77 1 | było drzewo i kartofle! Co teraz zrobią, gdzie je upieką, 78 1 | mogli tak bardzo zgrzeszyć, co przeciw Panu Bogu uczynić, 79 1 | rozbudziła się natychmiast.~- Co, tatulu?~Wśród ciszy i ciemności 80 1 | zlitujta się nade mną! Co ja wam uczyniła? Dyć ja 81 1 | nowojorska; na koniec - co to się z nią dzieje? Widzi 82 1 | nad wodę, może się tam co znajdzie - rzekł stary.~ 83 1 | żywność? W ich mniemaniu Ten, co o każdym kwiatku, ptaku, 84 1 | dziedzicu! Spod Poznania.~- Co wy tu robicie?~- W nędzy, 85 1 | niceśmy nie jedli, jeno co dziś znaleźliśwa nad wodą.~- 86 1 | macie rzeczy prócz tych, co na sobie?~- Nie mamy.~- 87 1 | pieniędzy?~- Nie mamy.~- Co będziecie robili?~- Nie 88 1 | Zielną.~- Nacierpiałaś się, co?~Nie odpowiedziała nic, 89 1 | jak się tu dostali i przez co przeszli. Więc Wawrzon opowiedział 90 1 | tęsknota czasem bierze, co? Wiliam tam musi jechać, 91 1 | angielsku. Tak tu musi być. Co tu padnie, to dla dawnych 92 1 | czego wrócą? Sprzedali, co mieli: pójdą na dziady. 93 1 | służbie z dziewczyną Bóg wie, co by się stało. Kiedy tu jesteście, 94 1 | dać wam bilety darmo, a co dam w rękę, to schowacie 95 1 | grubymi jak ramię ludzkie, co robiło bór tak gęsty, że 96 1 | wytrzymać i rzekł :~- Maryś!~- Co tatulu?~- Widzisz?~- Widzę.~- 97 1 | istotnie od kolei żelaznej, co zapewniało osadzie związek 98 1 | jednak na bok wszystko, co w ogłoszeniach o Borowinie 99 1 | bardzo komu ustąpi, a temu, co by mu nadto w drogę lazł, 100 1 | z Warszawy do Krakowa, a co gorsza, trzeba było jechać 101 1 | uderzył, i od tej pory co dzień było słychać huk siekier 102 1 | rozmierzyć i wskazać każdemu, co do niego należy, ale zobaczywszy 103 1 | zapłacili więcej, inni mniej, a co gorzej, nikt nie wiedział, 104 1 | leży, jak odmierzyć to, co na niego wypada. Osadnicy 105 1 | zaściankowoamerykański patriotyzm. Ci, co pochodzili ze stanów północnych, 106 1 | obcych przedziurawiło.~- Bo co wy ta chwalita swoje południowe 107 1 | spojrzysz, to je rajbrod, a co karem milkę ujedziesz, to 108 1 | kupisz lumbe i basta, a u was co?~- U nas jeden kanion więcej 109 1 | kryku, kiedy się sierdzisz. Co ci za business do mnie.~- 110 1 | początku lepiej się im działo. Co bór, to nie bruk nowojorski, 111 1 | wielkich jezior, którzy o lada co przyskakiwali do siebie 112 1 | że chytry był, poznał, co się święci, i od czasu do 113 1 | ściana domostwa; to jednak, co zrobiono, było fraszką w 114 1 | fraszką w porównaniu z tym, co należało zrobić. Zielona 115 1 | Ale nikt nie wiedział, co jego, co nie jego. Słuszne 116 1 | nikt nie wiedział, co jego, co nie jego. Słuszne narzekania 117 1 | uciekali z niej nocami, i co się tam z nimi działo, to 118 1 | wstąpiła im w serce. Ci, co go znali jeszcze z Teksasu, 119 1 | potężna ręka Czarnego Orlika. Co dzień rano przynosił im 120 1 | świecie i musisz być moją. Co zrobisz, jak ci stary zemrze? 121 1 | przyjeżdża twój Jaśko: chcę tego!~Co do Wawrzona, Orlik zdawał 122 1 | na wozy, mężczyźni biegli co sił na zachodnią stronę 123 1 | tratwa mogła rozbić síę co chwila, bo i przed nią, 124 1 | z Wawrzonem uczynili to, co im kazano, jakaś postać 125 1 | chcąc zmienić rozmowę.~- Co mi tam! Byle z tobą... umiłowana...~- 126 1 | go od stron rodzinnych... Co to? Granica. Biedne chłopskie 127 1 | może. Jadą dalej. A tam co? Miasto Przyręble, a za 128 1 | Pański... Jezu! Jezu! za co tyle szczęścia jemu grzesznemu? 129 1 | Maryś, tyś mi chyba zadała co... Ale nie maszże ty mnie 130 1 | I nim się zmiarkowała, co chce czynić, rzucił się 131 1 | ale życie i jego warunki. Co w tym amerykańskim wirze, 132 1 | przejeżdża po kwiatach, co na jego drogę padły...~Wychudła, 133 1 | chciał topić. Żywiła się tym, co wyrzucała woda, jako się 134 1 | lato było... ciepło...~Co dzień, ledwie rozedniało, 135 1 | niemieckich dokach żebrać łaski i co dzień na próżno. Ale miała 136 Latar| latarnikiem.~- Trzeba tam co dzień wchodzić po kilka 137 Latar| taka posada nie zdarzy. Co za szczęście, że byłem w 138 Latar| prawidłowo. Czuł on coś takiego, co czuje szczuty zwierz, gdy 139 Latar| wspominał o wszystkim, co przeszedł. Oto bił się w 140 Latar| dzikim owocem, narażony co chwila na śmierć w paszczy 141 Latar| wszystkie cztery żywioły. Ci, co go znali, mówili, że nie 142 Latar| jest - tylko nie tułać się. Co prawda, to i należało mu 143 Latar| między żaglami pojawiał się co dnia w południe olbrzymi 144 Latar| ogromny las, nad którym co rano i pod noc zwieszał 145 Latar| gdy łódź, przywożąca mu co dzień żywność i wodę, przybiła 146 Latar| światło latarni, zapalane co wieczór z taką regularnością, 147 Latar| się coraz więcej z tym, co go otaczało. Nie rozumował 148 Latar| śni - książka była polska. Co to miało znaczyć?! Kto mu 149 Latar| z którą zresztą nie miał co robić na wieży. Towarzystwo, 150 Latar| czytał dalej:~Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy~ 151 Latar| Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy~Nowogrodzki 152 Latar| przymknął oczy. A wówczas "Ta, co jasnej broni .Częstochowy", 153 Latar| Hej, stary! wstawajcie. Co to wam? Stary otwiera oczy 154 Latar| Johns, strażnik portowy.~- Co to? - pyta Johns - chórzyście?~- 155 Sach | pastorowie w kościołach uczyli co niedziela miłości bliźniego, 156 Sach | Oto Nr 2 programu mówił, co następuje: "Spacer na drucie 157 Sach | dostać lub nie miały za co kupić biletów, przypatrują 158 Sach | błyskawica; brawa się sypią. Co za przepyszne Przedstawienie! 159 Sach | dobrze to straszne wycie - i co dziwniejsza, ci, którzy 160 Sach | Po wielkich deszczach, co rok pięciuset wojowników 161 Sach | odpowiedzi cisnęło się do głów. Co zrobi ten wściekły tygrys? 162 Sach | zrobi ten wściekły tygrys? co zapowiada? jak dokona zemsty? - 163 Ozyr | często natomiast umie obalać, co powiedziawszy nawiasem, 164 Ozyr | jak moje wskazać nam mogą, co z nim~uczynić należy.~- 165 Ozyr | jeden włos z mej brody. Co teraz robić?...~Co robić?...~ 166 Ozyr | brody. Co teraz robić?...~Co robić?...~Jastrzębiooki 167 Ozyr | młodszych bogów nie wiedziałby, co z tobą uczynić, gdyż widzisz, 168 Legen| Purpurze" każdy robił, co chciał.~Życie tam było ustawicznym 169 Legen| popłynie - mówili. - Po co pracować, po co baczyć na 170 Legen| mówili. - Po co pracować, po co baczyć na statek, pilnować 171 Legen| masztów, żagli, lin? po co żyć w trudzie i pocie czoła, 172 Legen| spienionych, a potem chwyciwszy, co kto miał pod ręką, poczęli 173 Bajka| cóż ci po mojej zgubie?~- Co za głupie pytanie i co za 174 Bajka| Co za głupie pytanie i co za brak wykształcenia! Ciasno 175 Bajka| ja i nie kochasz mnie.~- Co do mego głosu, odzywam się 176 Bajka| takim, jaki mi Bóg dał, a co do mych uczuć, za cóż ja 177 Bajka| zaszczyt.~Chwila milczenia.~- Co ma być, to będzie... - mówi 178 Zpami| Musiał przecie wyuczyć się co dzień choć jako tako lekcyj, 179 Zpami| szkół, a Bóg jeden wie, co by to był za cios dla pani 180 Zpami| pamięć, tyle do napisania co dzień, że z ręką na sumieniu 181 Zpami| chwilach odpowiedzialności. Ba! co komu było do tego? Miał 182 Zpami| naśmiał się serdecznie z tego, co dzieci bawi, napłatał figlów 183 Zpami| jakkolwiek prywatnym, i nie wiem, co bym robił na świecie, gdybym 184 Zpami| piersi i depcącą wszystko, co go nauczono czcić i kochać 185 Zpami| moje przywarło do niej. Co ja na to poradzę? A wreszcie 186 Zpami| na to poradzę? A wreszcie co jej to szkodzi? Nie chcę 187 Zpami| rozwiały fortunę, a to, co zostało, nie jest wprawdzie 188 Zpami| się i wyobrażając sobie, co to będzie, jeśli dostanie 189 Zpami| rozpaczą przekonywałem się co dzień, że pogodzić naukę 190 Zpami| sam w końcu nie wiedział, co umiał, czego nie umiał. 191 Zpami| trafiło się coś takiego, co przekonywało mnie, że nie 192 Zpami| Stryj synowcom opowiedział", co na żądanie pani Marii robiłem 193 Zpami| naprawdę nie bajka? bo...~- Bo co, Michasiu? - pytałem ze 194 Zpami| słowem - ze wszystkiego, co w domu nauczano je czcić 195 Zpami| w dwie przeciwne strony. Co jedna powaga nazywała białym, 196 Zpami| strupieszenia i śmieszności; co jedna zwała cnotą, druga 197 Zpami| dni, tygodnie, miesiące... Co za położenie... dziecka!~ 198 Zpami| dla niego wszystko to, co składa się na nieszczęście: 199 Zpami| płaczu, zaczął powtarzać:~- Co ja poradzę, panie Wawrzynkiewicz, 200 Zpami| poradzę, panie Wawrzynkiewicz, co ja mogę poradzić?~Istotnie, 201 Zpami| te złe stopnie poprawi, a co prawda, łudziłem się i ja. 202 Zpami| ubóstwiał matkę. Od tego czasu co chwila wypytywał mnie o 203 Zpami| akcent polski zburzył to, co wybudowała usilność, a nadmierna 204 Zpami| doskonale, ale wedle tego, co mówił Owicki, zaląkł się 205 Zpami| jednocześnie przedstawiał sobie, co na to powie matka, jaki 206 Zpami| Narodzenie zbliżało się szybko, i co do cenzury nie można się 207 Zpami| wypłakał długo i serdecznie, co mu się od pewnego czasu 208 Zpami| nie podejmuję się opisać: co za chaos musiał wytworzyć 209 Zpami| że uczyniłeś wszystko, co było w twej mocy, i że dobrym 210 Zpami| oknie, rzekłem wreszcie:~- Co tam robisz, Michasiu?~- 211 Zpami| jakby mnie nie poznał.~- Co ty robisz? Co tobie, dziecko?~- 212 Zpami| poznał.~- Co ty robisz? Co tobie, dziecko?~- Panie - 213 Zpami| słowa łacińskie. Wychodziłem co chwila z pokoju, bom nie 214 Zpami| ustawał zupełnie. Nie było się co łudzić! Ta mała dusza była 215 Zpami| Michaś... umarł!~Pobiegłem co tchu do łóżka chłopca. Tak 216 Zpami| Rozpacz jej stykała się co chwila z obojętnością służby 217 Zpami| zupełnie, zupełnie może robić, co mu się podoba, hałasować,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL