Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
izbie 5
izby 6
j 2
ja 123
jablko 1
jac 4
jacyz 1
Frequency    [«  »]
139 tylko
138 go
131 mu
123 ja
117 jakby
103 gdy
101 bo
Henryk Sienkiewicz
Nowele

IntraText - Concordances

ja

    Nowela
1 Janko| mrużyć, i rzekła jeszcze:~- Ja ciebie "krzcę" w Imię Ojca 2 Janko| matka na to:~- Zagram ci ja, zagram! nie bój się!~Jakoż 3 Janko| nogach stoi? Do więzienia posłać czy jak?... Trzebaż 4 1 | on ku fali - i rozcinał piersiami. Za nim, jakby 5 1 | pytała Marysia.~- Czy ja wiem. Kogo się spytasz, 6 1 | koniczyny. Gospodarz, który zajął, chciał trzy marki 7 1 | twój tatulo uparli, to i ja zadatek dworski oddam, chałupinę 8 1 | gdzie ty będziesz, tam i ja żurawiem w powietrzu polecę, 9 1 | Gdzie ty się obrócisz, tam i ja się obrócę; co się z tobą 10 1 | niech Bóg opuści, jeślić ja cię opuszczę. Maryś moja 11 1 | to ona teraz była, gdzie tatusiowa wola zawiodła! 12 1 | tylko płaczem dzieci zaczęło dziwić.~- Czemu to Niemcy 13 1 | siedzą? - spytała.~- Czy ja wiem! - odpowiedział jak 14 1 | chwili rzekł poważnie:~- Ja byłem w Gdańsku... rozumiem 15 1 | rozumiem po polsku... Ja Kaszuba... wasz Bruder, 16 1 | marynarsku "ho! ho! o!", począł ciągnąć...~Odtąd, ilekroć 17 1 | Narodu tu widać jak maku. Ja że w Polsce chłop, a tu 18 1 | swoim czasie roboty. Najęto nawet do jednego boardinghousu 19 1 | nie rozumiejąc ich, więc wypędzili we dwa dni. Potem 20 1 | się wyjść na ulicę, bo tam zaczepiali Irlandczycy i 21 1 | nieszczęśliwsza. Tęsknota zgryzła jak rdza żelazo. Była nawet 22 1 | Gdzie ty się obrócisz i ja się obrócę", ale ona jechała 23 1 | przyjechał, to przygarnieli do piersi? powieli: "Chudzątko 24 1 | duszy, jak i wówczas, gdy on do tańca z kąta na środek 25 1 | spływają do piersi i tam duszą. Czuła zmęczenie wielkie 26 1 | Stara Murzynka zapytała o coś, ale nie otrzymawszy 27 1 | boleśnie.~- Tatulu! cóżem ja winna?~- Stój no tu, ani 28 1 | tu, ani się rusz. Pójdę ja go prosić, żeby choć gajdoki 29 1 | z męki i osłabienia sen ogarniał, powieki zamykały 30 1 | wśród nocy głębokiej obudził głos Wawrzona:~- Maryś, 31 1 | z przerażenia.~- Utopię ja cię, niebogo, i sam się 32 1 | wstręt i strach ogarnęły w tej chwili, a rodzony 33 1 | zlitujta się nade mną! Co ja wam uczyniła? Dyć ja nie 34 1 | Co ja wam uczyniła? Dyć ja nie narzekała na moją niedolę, 35 1 | narzekała na moją niedolę, dyć ja z wami cierpiała głód i 36 1 | niedługo na świecie. Mnie żal! Ja się boję!~Tak jęcząc czepiała 37 1 | błagalnie do tych rąk, które spychały w przepaść. Ale 38 1 | chwili jedną ręką pociągnął gwałtownie na sam brzeg 39 1 | same ręce, które spychają w wodę, chwytają teraz jej 40 1 | jakąś siłą nadludzką ciągną w górę. Już znowu czuje 41 1 | rusztowania, znowu otaczają ramiona, ale ramiona ojca, 42 1 | Pan Jezus odpuści, jako ja odpuszczam...~Z bladej jasności, 43 1 | Na próżno stary wstrząsał za ramię; ani drgnęła, ani 44 1 | pogodny, jeśli słońce ogrzeje , to się obudzi; inaczej 45 1 | twarz Marysi. Zdawały się całować, pieścić i jakby 46 1 | wiankiem krzyczały, jakby chciały rozbudzić. Wawrzon 47 1 | jego surduta i trzymając myślał, że chyba za kawał 48 1 | topić Marysię, krzyknął:~- Ja bym cię ze skóry odarł!~ 49 1 | ręce jej głowę i pocałował w czoło.~Potem myślał przez 50 1 | masz moją kartkę: schowaj święcie. Jak cię kiedy bieda 51 1 | nie da jej zginąć; że jak z niedoli wyprowadziła, 52 1 | Choctaws, oskalpowaliby bez żadnej litości. Febra 53 1 | angielskimi nićmi wszędzie, gdzie odłączenie od macierzystego 54 1 | królewna. Komu zechcę, to dam, ale byle komu nie dam, 55 1 | przelatywał i ten jeden opuścił niebogę.~Marysia nie mogła 56 1 | z takich przepaści Bóg wydobył, taka jej dusza 57 1 | swoją kartę rzekłszy, że gdy niedola przyciśnie, niech 58 1 | się do niego zgłosi, a on poratuje zawsze.~Tymczasem 59 1 | pobłogosławta - rzekł. - Miłuję ja dziewczynę jako dolę 60 1 | ślubowała, tego nie będziesz, bo ja go zabiję. Moją musisz być 61 1 | Marysinej żądał.~- Czy to ja jedna w świecie? - wypraszała 62 1 | inszej sobie poszukaj, jako i ja miłuję innego.~Ale Orlik 63 1 | mnie, przyjdziesz sama, a ja cię wezmę jak wilk jagnię, 64 1 | Kto mi cię zaprzeczy? Kogo ja się tu boję? Niech przyjeżdża 65 1 | jak tratwa. Fala okręciła wokoło całej polanki i poniosła 66 1 | powyrywanych drzew, które mogły zgnieść lub podważyć.~Na 67 1 | cię nie opuszczę. Boga mi! Ja was i z tej toni wyprowadzę.~ 68 1 | gałąź z drzewa, obrobił w mgnieniu oka, potem wypchnął 69 1 | się i rzekł :~- Maryś! Już ja jutra nie doczekam. Oj! 70 1 | da i wrócisz do Lipiniec. Ja już nie wrócę. O Boże, Boże 71 1 | Orlik. - Jankesy wysłali na ratunek. Byle nas nie 72 1 | Inną dziewkę dawno bym ja wolą niewolą wziął i w lasy 73 1 | ludziska się mnie bali, a ja się ciebie zląkłem, i ot, 74 1 | sobie u konduktorów, że zabierali darmo. Wielu ludzi 75 1 | nogi kapitanów i prosić, by zabrali, a jeśli się zmiłują, 76 1 | niemieckich kapitanów... Oni by zabrali; bo gdyby się tylko 77 1 | owej pamiętnej nocy, gdy chciał topić. Żywiła się 78 1 | chłopską. Tymczasem siły opuszczały. Czuła, że jeśli 79 1 | pomarli wszyscy, z którymi dola wiązała.~Pewnego poranku 80 1 | wypłyną i znajdą, przecież w wodę nie wrzucą, a wrzucą, 81 1 | wchodzących i strażnik odepchnął przy pierwszej próbie. Siadła 82 1 | wodzie i pomyślała sobie, że chyba gorączka chwyta. Jakoż 83 Latar| mieszka w latami, utrzymuje w porządku; w dzień daje 84 Latar| wszelkim złem. Opuszczał też tylko czasami w niedzielę 85 Latar| ale zresztą wieś, jakby wczoraj opuścił: szereg 86 Latar| trąbka, choć powiew nocny chłodzi. Ale już świta, 87 Sach | tych flegmatycznych: Nun ja wissen Sie, Herr Muller, 88 Sach | ulicy i pyta z cicha: czy kocha jeszcze? Tymczasem 89 Sach | blaszaną miskę i wyciągając ku widzom, mówi błagalnym 90 Ozyr | odpowiedział pierwszy z duchów:~- Ja, panie, jestem nieśmiertelna 91 Ozyr | teraz jego duszę i umieścić w tej zaziemskiej krainie, 92 Ozyr | zaziemskiej krainie, którą ja władam, a która przeznaczona 93 Ozyr | myśli, słowa i uczynki.~- Ja, o panie, jestem nieśmiertelna 94 Ozyr | zabrać duszę i umieścić w tej zaziemskiej krainie, 95 Ozyr | zaziemskiej krainie, którą ja władam, a która przeznaczona 96 Ozyr | czy osłem...~...Wtedy i ja będę wiedział, który z tych 97 Legen| żeglugi, nie wiedziała, jak ratować!~Lecz po pierwszej 98 Bajka| kraczesz innym głosem niż ja i nie kochasz mnie.~- Co 99 Bajka| co do mych uczuć, za cóż ja mam cię kochać?~- Mniejsza 100 Bajka| to chyba nie wiesz, że ja przez dwa lata byłem na 101 Zpami| niejedną mi chwilę zatruły. Ja najlepiej wiedziałem, czy 102 Zpami| jeszcze się źle uczył, to może dobić - więc chłopak drżał 103 Zpami| polski akcent, i kwita! Ja go nie psułem ani rozpieszczałem, 104 Zpami| współczucie dla każdej biedy.~Ja przynajmniej w wieku Michasia, 105 Zpami| nie będzie. Pamiętam, że ja jestem... ot sobie - pan 106 Zpami| moje przywarło do niej. Co ja na to poradzę? A wreszcie 107 Zpami| śmierci jej męża, widziałem nieszczęśliwą, samą, a zawsze 108 Zpami| a potem spyta o cenzurę. Ja zrobię smutną minę naumyślnie, 109 Zpami| łzy stawały w oczach, a ja, zamiast go powstrzymywać, 110 Zpami| lampę do przedpokoju, tam zapalał i zasiadał do roboty. 111 Zpami| się z zaiskrzonymi oczyma, ja zaś przestraszyłem się prawie, 112 Zpami| zaczął powtarzać:~- Co ja poradzę, panie Wawrzynkiewicz, 113 Zpami| panie Wawrzynkiewicz, co ja mogę poradzić?~Istotnie, 114 Zpami| co prawda, łudziłem się i ja. Sądziłem, że wdroży się 115 Zpami| Lola, bo w całej klasie ja tylko jeden wiedziałem."~ 116 Zpami| Napisałem do pani Marii, chcąc o tym uprzedzić. Powiedziałem 117 Zpami| Płacząc powtarzał: "Ile ja mamie sprawiam zmartwienia!" 118 Zpami| głosem i jakby sennie: "Ja myślę, panie, że to się 119 Zpami| nauczyciele twoi myśleli tak jak ja, że uczyniłeś wszystko, 120 Zpami| swymi wąskimi piersiami, ja zaś skończyłem pakować jego 121 Zpami| otworzywszy drzwi, ujrzałem bladą, pod czarnym kwefem, 122 Zpami| trumnę wiekiem, umocowano gwoździami i powieziono 123 Zpami| pomieszane ze śniegiem wkrótce skryły przed mymi oczyma...


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL