Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Henryk Sienkiewicz
Nowele

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
1-czajk | czapo-gimna | gina-konic | konie-miski | miste-obraz | obreb-patrz | pays-posuw | poswi-przyn | przyp-scisk | scisn-swoje | swymi-uratu | urazi-wszed | wszel-zapal | zapan-zwatl | zwaz-zzolk

     Nowela
1 1 | którą się dziś płaci po 1 i pół dolara za akr, pójdzie 2 Sach | Spacer. 2) Skoki Antylopy. 3) Taniec i pieśń śmierci." 3 Sach | Sie, Herr Muller, is des aber moglich?, tych dźwięków 4 Bajka | więc chcę zabrać twoje, abym miał gdzie umieścić moich 5 Latar | Zjednoczonych i wyraźny adres "Skawiński Esq.", wypisany 6 Zpami | quare tristis incedo, dum affligit me inimicus!~Nie umiem powiedzieć, 7 Latar | poszukiwaczem diamentów w Afryce, strzelcem rządowym w Indiach 8 1 | drapichrustów na swe statki; pokątne agencje wenezuelskie, ekwadorskie 9 1 | wcale nie ma. Niemiec był agentem kompanii przewozowej, brał 10 Ozyr | podróży. Wspomniała, jak w akademii w stubramnych Tebach był 11 Sach | chrapliwe, pełne drapieżnych akcentów.~Słychać słowa następujące: " 12 1 | płaci po 1 i pół dolara za akr, pójdzie na place do sprzedania 13 Sach | czasem stał się pierwszym jej akrobatą. Zresztą Hon. M. Dean dopiero " 14 Latar | podobne do łańcucha mew lub albatrosów. Czerwone beczki, wskazujące 15 1 | jagnię, w lasy zaniosę, aleć nie poźrę. Tyś moja! tyś 16 Latar | Paryżu. Potem, wojując w Algerze i w Hiszpanii, słyszał od 17 1 | kądzieli. Jaśko wyglądając z alkierza wołał: "Maryś! pójdziewa 18 Sach | wykrzyk podziwu zarówno z ust Amalchen, jak i małego Fryca. W całym 19 Zpami | wypadek ten odczuł dzieciak ambitny i wrażliwy - nie podejmuję 20 Zpami | Coniunctivus; Amem, ames, amet, amemus, ametis...~- Michasiu!~- 21 Janko | idź, skądeś przyszła. Amen.~Ale dusza chrześcijańska 22 Sach | śpiczastym dachem i z gwiaździstą amerykańską chorągwią na szczycie. Przed 23 1 | owoców, tak i reklama w amerykańskich gazetach tak się rozrasta, 24 1 | ostrożnie, by nie wpaść w wodę.~Amerykańskie wiązania z desek i belek 25 1 | zacny i mądry pan nazywał Amerykę dobrym krajem.~- Tak jest, 26 Zpami | Coniunctivus; Amem, ames, amet, amemus, ametis...~- Michasiu!~- 27 Zpami | Amem, ames, amet, amemus, ametis...~- Michasiu!~- Coniunctivus: 28 1 | gazety polskie, a nawet i angielskie, wychodzące w Nowym Jorku, 29 1 | północnoamerykańską polszczyznę, cerowaną angielskimi nićmi wszędzie, gdzie 30 1 | jakoś, potem rzekł głośno:~- Ano, to weźmiewa się za bary.~ 31 Sach | je z Rio del Norte i San Antonio; na Opuncia-Gasse wznosiły 32 1 | rodzinom zwierzyny, mianowicie antylop, jeleni i bawołów; była 33 Sach | już kilkunastotysięczną Antylopę, ten by w bogatych kupcach 34 Ozyr | obliczu.~- Na święty ogon Apisa! - zawołałgłupota i szelmostwo 35 Sach | wydawał się jak jakiś czerwony archanioł zemsty, unoszący się nad 36 Sach | świst w stajniach - i na arenie ukazuje się oczekiwany niespokojnie 37 1 | jego za opór skazali do aresztu. Toporek wił się już wąż, 38 Sach | Yankee Doodle, a gra posępną arię Komandora z Don Juana, zaciągają 39 1 | sypiało wraz z rodzicami pod arkadą mostu, wszyscy zaś żywili 40 1 | rzadsze. Wówczas to, jak bór arkansaski borem, pierwszy raz rozległy 41 1 | zwierzęta, mianowicie jaguary, arkansaskie wilki i kujoty. Straszne 42 1 | słychać huk siekier w tym arkansaskim lesie, a czasem i pieśni 43 1 | polach, borach i stepach Arkansasu. Ci, którym było za gorąco 44 1 | Hikory pękały z hukiem armatnim w płomieniach. Czerwone 45 Janko | Italie.~- I co to za lud artystów. On est heureux de chercher 46 1 | budynku z napisem: "Sailor's asilum", i zeszli nad samą wodę. 47 Latar | bo północ wybiła już na aspinwalskich zegarach, a on jeszcze nie 48 Latar | spokoju i ciszy. Zegary aspinwalskie wybiły piątą po południu. 49 Latar | zdobyte własnoręcznie w ataku na bagnety... Byliście walecznym 50 Latar | drugiemu oceanowi, ale i Atlantyk był jeszcze pełen blasku, 51 1 | palmowe lasy Florydy, od Atlantyku po kalifornijskie wybrzeża, 52 Zpami | heblowiny w trumnie pod atłasem, bredząc jak w gorączce, 53 1 | dla niej było od zatrutej atmosfery izby. Wracała naprawdę do 54 Sach | na pewno liczyć na great attraction, byle umiał tylko dobrze 55 1 | Poznańczycy, Galicjanie, Litwini z Augustowskiego i Mazurzy spod Warszawy, 56 Latar | ostrożności. Był kopaczem złota w Australii, poszukiwaczem diamentów 57 Latar | tytuł, pod spodem zaś imię autora. Imię to nie było Skawińskiemu 58 1 | sposobem nie rozbili go stepowi awanturnicy, dlaczego Indianie, którzy 59 Latar | wyjechał do Ameryki i w awanturniczym życiu, jakie prowadził, 60 1 | Red-River, i w różnych innych awanturników lub drapichrustów urwanych 61 Legen | Po co pracować, po co baczyć na statek, pilnować steru, 62 1 | jedną ręką deski, drugą badał co chwila, czy kartofle 63 Zpami | nie mogłem go uspokoić.~Badałem Owickiego o przyczynę tego 64 Zpami | przestraszyłem się prawie, ujrzawszy badawczy i surowy wyraz jego twarzy, 65 1 | że dalej straszne w nim bagna, bajora i jakaś śpiąca woda 66 Latar | dostał kilkanaście pchnięć bagnetem, bo nie chciał chwycić za 67 Latar | własnoręcznie w ataku na bagnety... Byliście walecznym żołnierzem!~- 68 Latar | statku kursującym między Bahią i Bordeaux, potem jako harpunnik 69 1 | dalej straszne w nim bagna, bajora i jakaś śpiąca woda pod 70 1 | dziewczynie nadrabiał, czapkę na bakier przekrzywiał, kazał się 71 1 | Ale więcej się jeszcze bała, niż dziwiła; stary Toporek 72 Zpami | to się na nic nie zdało." Bałem się wspomnieć nawet przy 73 1 | wzniesiony na grzbiecie bałwanu wynurzył się tak, że 74 Latar | poczynało dąć coraz mocniej. Bałwany skakały z wściekłością na 75 1 | Wprowadził ich do najbliższego bar-roomu; tam wszedłszy do osobnego 76 1 | także szynkowanie, czyli "bar-roomy", w których wielorybnicy 77 1 | i kościoły. Tam chłop w baraniej czapce chodzi za pługiem. 78 1 | włosach, w rogatej czapce z barankiem i ta dziewczyna z Lipiniec, 79 Latar | różnokolorowych flag, wedle wskazówek barometru, w wieczór zaś zapala światło. 80 1 | Ano, to weźmiewa się za bary.~Ludzie popatrzyli z kolei 81 Janko | będziewa się weselili", a basetla grubym głosem wtórowała 82 1 | Czarne dęby, drzewa czerwone, bawełniane (tak zwane cottonwood), 83 Zpami | serdecznie z tego, co dzieci bawi, napłatał figlów i wylatał 84 1 | tlumaczyli mu, to musiał być bawół, ale on nie chciał wierzyć. 85 Sach | przywozili mięso i skóry bawole, a żony witały ich z radością 86 1 | mianowicie antylop, jeleni i bawołów; była to bowiem pora wiosennych 87 1 | a białymi myśliwcami na bawoły i ze straszliwego prawa 88 Janko | starał. Kawaler mówił:~- Quel beau pays que l'Italie.~- I co 89 1 | okiem sięgnął, coraz więcej beczek kołysało się na wodzie. 90 1 | Owce spłynęły i żałosnym beczeniem wzywały na pomoc, póki nie 91 1 | to była wielka czerwona beczka, którą fale poruszały łagodnie: 92 Latar | lub albatrosów. Czerwone beczki, wskazujące drogę, kołysały 93 Zpami | że ma polski akcent i że beczy z lada powodu. Chory sam 94 Janko | chałupie nie było co jeść, za bedłkami do boru. Że go tam kiedy 95 1 | progi o chleb prosić, nie będzieszże ty na dworze sypiać. Ludzie 96 Latar | żołnierz jął przeradzać się w beksę, gotowego załzawić się z 97 1 | wodę, a między deskami i belkami kręcili się ludzie zajęci 98 Latar | Nadbrzeżne fale zaledwie bełkotały z cicha, rozpływając się 99 Sach | potem cisza. Syczy tylko bengalski ogień, który przy wejściu 100 Sach | kozłami. Nagle snop czerwonego bengalskiego światła pada od strony wejścia 101 Sach | granicznym osadom niemieckim, Berlinowi, Grundenau i Harmonii, że 102 1 | karabinów i wołania: "Bywaj bić bestyję!" Ludzie, którzy przybyli 103 Latar | na Amazonce, on sam zaś bezbronny i prawie nagi tułał się 104 Legen | pocie czoła, chcąc dawną bezczynność i zaślepienie wynagrodzić...~ 105 1 | mokre ciągnące na statek i bezdenne ruchome doliny, znowu pomyśleli, 106 Latar | pokochał swoją skałę i swoją bezdrzewną wysepkę, porośniętą tylko 107 1 | niewyraźne, dalekie, zmącone, bezkształtne... Na ich widok powstał 108 1 | między czarnymi gałęziami bezlistych drzew, stada wron ciągnące 109 1 | szedł naprzód dzień i noc po bezmiarach morskich, który trząsł się, 110 Zpami | do okna, stanął w nim i bezmyślnie, w milczeniu patrzył na 111 Latar | niego czas spokoju. Poczucie bezpieczeństwa napełniło jakąś niewysłowioną 112 1 | był naprawdę dzieckiem bezradnym i naprawdę był na woli Bożej. 113 Zpami | noc spędzałem przy malcu bezsennie i że kaszel dusił mnie coraz 114 Zpami | ruchy jego zrobiły się jakby bezwiedne, a głos dziwnie powolny. 115 Zpami | już na niej z ciężką bezwładnością rzeczy martwych; nos jego 116 1 | się na wodzie. Ptactwa też białego z czarnymi skrzydłami chmary 117 Latar | dopiero zatarł litery na białej karcie, zmierzch krótki 118 Sach | Chiavatty, bo na ich miejsce biali wznieśli swoje kamienne 119 1 | promieniach, lśniły oślepiającą białością na lazurze wodnym. Inne 120 1 | jakby olbrzymi waż, gonił biały gościniec spienionej wody; 121 Latar | rękę, słyszał wśród ciszy bicie własnego serca. Spojrzał: 122 Sach | oddycha jak lokomotywa, bicze klaskają, błazny, których 123 1 | święcie. Jak cię kiedy bieda przyciśnie, jak zostaniesz 124 Latar | jakich ogniach, zahartowany w biedach, bity i kuty, miał serce 125 Zpami | powietrzu. Nie zazdrościłem biedactwu myśli, które na kształt 126 Zpami | doktór miał niejaką nadzieję. Biednej pani Marii zrobiło się słabo.~ 127 1 | trafia na część miasta coraz biedniejszą, bardziej opuszczoną i posępną. 128 1 | uczuciem, jakie w bardzo biednych ludziach budzi jawny dowód 129 1 | sto dolarów w kieszeni i o biedzie zupełnie zapomniał, a Marysia 130 1 | głuche tupotanie majtków biegających po górnym pokładzie.~- Panienko 131 1 | żałośnie, psy wyły, ludzie biegali przerażeni nie wiedząc, 132 Janko | dlaboga! szczekanie psów, bieganie świateł po szybach, hałas 133 1 | porysowały się i pokrzywiły z biegiem czasu: dachy na nich zaklęsły, 134 Janko | nogach do domu, a za nim biegł w ciemnościach głos skrzypiec: " 135 Zpami | zamiast go powstrzymywać, sam biegłem za nim zmęczoną wyobraźnią 136 Latar | Ale dal owa zdawała się biegnąć ku światłu. Długie wiorstowe 137 1 | czasie której na dalszym biegu Missisipi tudzież w widłach 138 Janko | dziecka rozjaśniła się, a z bielejących warg wyszedł szept:~- Matulu?...~- 139 Zpami | postać, przybrana tylko w bieliznę, schylona była nad książką, 140 1 | mnie.~Po drodze kupił im bielizny i ubrania, a wreszeie zaprowadził 141 Sach | okrzykami: Frisch Wasser! frisch Bier! - wszyscy z niecierpliwością 142 Sach | za tancerką, wrzeszczą i biją się po twarzach, tancerka 143 Latar | skwapliwością i z tym żywiej bijącym sercem przewrócił kartę 144 Latar | wszystkim, co przeszedł. Oto bił się w czterech częściach 145 Latar | otrzymałem na Węgrzech. Potem biłem się w Stanach przeciw południowcom, 146 Sach | lub nie miały za co kupić biletów, przypatrują się wozom trupy, 147 Zpami | skórę brał, tom płakał, póki bili; zresztą byłem swobodny 148 1 | wodą, wicher z pianą; fale biły o statek jak z armat i rzucały 149 1 | ale to dawno!... Jetzt ich bin Deutsch...~To rzekłszy, 150 Ozyr | starą tradycją egipską, że biorą je z zupełnie czystym sumieniem.~- 151 Ozyr | Mów ty teraz - rzekł biorąc w ręce wagi, na których 152 1 | Marysi, że wśród skrętów i bisiorów ujrzeli jakichś jeźdźców 153 1 | mosty, jakby zasłony, jakby bisiory jakie kwieciem okryte, a 154 1 | faliszujesz? Kupię cię za bita!~.........................................................................................................~.........................................................................................................~ ~ 155 1 | gwałtowniejsze. Przychodziło do bitew, w których towarzysze z 156 Sach | których wymalowana jest bitwa białych z czerwonoskórymi. 157 1 | stopnia, że do ran i krwi w bitwach przychodziło. Kto nie pocechował 158 Latar | fam gadali o jutrzejszej bitwie. Hej! to i pójdzie, jak 159 Latar | zahartowany w biedach, bity i kuty, miał serce dziecka. 160 Sach | po sklepach, warsztatach, biurach; wieczory spędzali w piwiarni " 161 Ozyr | państwa pod władzą memfickiej biurokracji, jak wreszcie w ciągu długiego 162 Zpami | gięły się pod ciężarem tych bizantyjskich tomów, serce mi się po prostu 163 1 | kawałkami szkła, drzewa i blachy od pak okrętowych; podobnymi 164 Sach | była potężną. przyszły blade twarze zza mórz dalekich 165 1 | jako ja odpuszczam...~Z bladej jasności, która od niejakiego 166 1 | wracającego na okręt, światła lamp bladły we mgle. Oni czekali.~Choćby 167 1 | powietrzem, powleka wodnistą bladością skórę na twarzy i często 168 1 | Dzień robił się na oceanie blady, jakby przestraszony, smutny, 169 1 | znowu. Śniło się jej, że błądząc po jakichś rozpadlinach 170 Sach | wrzuciły ogień do Chiavatty. Bladzi wojownicy nie pokonali Czarnych 171 1 | sobą nie dojrzał i w mroku błądzić musiał, i zbłądzić mógł, 172 Zpami | Mamo! mamo!" - jakby jej błagał o przebaczenie.~Ale na jawie 173 Sach | wyciągając ku widzom, mówi błagalnym głosem: Was gefallig fur 174 Latar | szczęście, że byłem w Panamie... Błagam was... Jak mi Bóg miły, 175 1 | ogniskach, przybyły nader błahe powody. Oto w osadnikach 176 Latar | rozbiciu się na Amazonce, błąkał się całe tygodnie wśród 177 1 | kobiet z dziećmi na ręku i blaszanymi naczyniami, pouwiązywanymi 178 Sach | do ust między widzami. Na błaznów, bijących się ciągle po 179 Sach | lokomotywa, bicze klaskają, błazny, których kilku wpadło za 180 1 | naprawdę.~Noc mijała i jęła blednąć. Dniało. Świtanie pobieliło 181 Zpami | czuł się po prostu w kole błędnym, z którego nie było wyjścia.~ 182 Ozyr | swym wysokim stanowisku błędy godne osła, ale twierdzę, 183 Sach | uczyli co niedziela miłości bliźniego, poszanowania cudzej własności 184 Sach | ani jeden dom, ale w całej bliższej okolicy nie było białych. 185 1 | zostawił: gdybym cię do ślubu błogosławił, lepiej by było umierać. 186 1 | więcej wart niż całe twoje bloki.~- A ty mnie goddam, czego 187 Zpami | dziwnym uczuciem: oto między blond włosami, zdobiącymi młodą, 188 1 | wyruszyło do Arkansas. Nazwa "Bloody-Arkansas", to jest "krwawy", nie 189 1 | Arkansas pokrywając w kształcie błot, małych jezior i strumieni 190 1 | na niego, rzucać czarnym błotem i muszlami, ale nie mogli 191 1 | patrzało mu z oczu. Przez coraz błotnistsze uliczki zbliżali się ku 192 1 | Lipińcach było lepiej.~- Nie bluźniłabyś po próżnicy.~Po chwili jednak 193 1 | rękę. Istotnie na dalekości błyskał jakoby ogieniek, z którego 194 1 | głowę na kształt obrazów i błyskawic: Lipińce, studnia żurawia, 195 1 | strumienia płynęli z szybkością błyskawicy. Gdzie? nie wiedzieli, ale 196 1 | w lampach podskoczyły i błysnęły mocniej, kilka wystraszonych 197 Latar | pochylił; oczy miał tylko błyszczące. Na nowe zaś drogi życia 198 Sach | utkwionym w lampy naftowe błyszczy jakieś straszne światło. 199 1 | przywożąc agentów z hotelów i boarding-housów, przewodników, ludzi wymieniających 200 1 | Najęto nawet do jednego boardinghousu do pomywania garnków i zamiatania, 201 1 | dzielnicy znajdują się "boardinghousy" czyli zajazdy, w których 202 1 | dziada oczyma; chłop by pół bochenka chleba dał, baba szperkę 203 1 | i wodą świecących, pełna bocianów, jaskółek, krzyżów przydrożnych, 204 Sach | odczyt O prawach narodów.~Bogatsi mieszkańcy przebąkiwali 205 Sach | kilkunastotysięczną Antylopę, ten by w bogatych kupcach miejscowych nie 206 1 | nich chciał być zdrowym, bogatym, szczęśliwym, jeść tłusto, 207 1 | dziewczyno, dziewczyno! Bogdajbym nie był z Lipiniec wyjeżdżał 208 1 | oczach ciemno zupełnie.~- Bogdajeś zmarniała! - krzyknął.~Dziewczyna 209 Ozyr | Ale niepróżno zowią mnie bogi i ludzie Wszechmocnym, bo 210 Ozyr | ani z tutejszych młodszych bogów nie wiedziałby, co z tobą 211 Zpami | by go odprowadzić, bo się boi zawrotu głowy. Wrócił w 212 1 | Marysia. - Czy wy się Boga nie boicie? Tatulu serdeczny, złoty, 213 Janko | Zagram ci ja, zagram! nie bój się!~Jakoż czasem sprawiała 214 1 | które blasku ognia mniej się boją, podchodziły czasem dość 215 1 | przywiązanie do życia, bojaźń śmierci, jaką daje młodość. 216 Sach | pokonali Czarnych Wężów w boju, ale zakradli się nocą jak 217 Legen | piana warczała~mu po bokach, a za nim ciągnęła się szeroka 218 1 | jej schodził się prawie z bokami statku, dlatego owe łóżka 219 1 | i drugi, położył statek bokiem, a później okręcił nim naokoło, 220 Zpami | kryła się wyegzaltowana, bolesna rezygnacja. Siadywał przy 221 1 | w przestronnych polach, borach i stepach Arkansasu. Ci, 222 Latar | kursującym między Bahią i Bordeaux, potem jako harpunnik na 223 1 | Maryś! pójdziewa do księdza, boś mi miła!" Ona mu zaś odpowiadała: " 224 Janko | znikła, już tylko jedna bosa nóżka wystaje za progiem. 225 Ozyr | i nagłym rozmachem swej boskiej stopy przyśpieszył jego 226 Ozyr | zmieszanie odbiło się na jego boskim obliczu.~- Na święty ogon 227 Legen | pocie czoła, gdy statek, jak bóstwo - nieśmiertelny?~Wesoło 228 Janko | wówczas zmykał na swoich bosych nogach do domu, a za nim 229 1 | cierpliwości i odwagi poczynało brakować. Każdyć by jeszcze pracował, 230 1 | ci próżnują po części dla braku roboty, a po części z zamiłowania. 231 1 | konie poił - Kasia wodę brała" - i czegoś jej było tak 232 1 | pod spodem mniejszymi: "Brandy, whisky, dżin".~Jakim sposobem 233 1 | Chcę wam pomóc, bom wasz brat; ale twojej dziewczyny sto 234 Sach | nie! Krótkie, urwane brawo zrywa się jak wicher i milknie. 235 Latar | zamieszkującymi wnętrze Brazylii: tratwa jego rozbiła się 236 1 | wenezuelskie, ekwadorskie i brazylijskie, celem namawiania do kolonizacji 237 Zpami | heblowiny w trumnie pod atłasem, bredząc jak w gorączce, że dziecko 238 1 | górę na Water-street ku Broadway. Z odpoczynkami zeszło im 239 Sach | Srebrnych Gór. Topory ich nie broczyły się nigdy w krwi niewiast 240 1 | Jorku z szerokiej ulicy Brodway ku portowi w kierunku Chattam-square 241 Ozyr | ani na jeden włos z mej brody. Co teraz robić?...~Co robić?...~ 242 Latar | A wówczas "Ta, co jasnej broni .Częstochowy", zabrała jego 243 1 | mu do nóg padać, od czego bronił się i mruczał gniewliwie:~- 244 Sach | mogli wytrzymać. Indianie bronili wprawdzie tylko swego "terytorium", 245 Latar | Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy~I w Ostrej świecisz 246 1 | mulat o twarzy posępnej, brudny, obdarty z policzkami wypchanymi 247 1 | błota. Wszędzie widać tu brudy, nieład i nędzę ludzką.~ 248 Zpami | włosów, ten sam łagodny zarys brwi, a szczególniej głos prawie 249 1 | Zboże kwitnie... chrabąszcze brzęczą w powietrzu... w Przyręblach 250 Zpami | dochodził gwar ludzki i brzęczenie dzwonków przy sankach. Miasto 251 Latar | krąg o miękkich, nieujętych brzegach. Morze tylko burzyło się, 252 1 | grajkowi na sposób amerykański, brzękając w blaszane miski. Życie 253 Zpami | przyrzucały jeszcze wagi do brzemienia.~"Bóg Cię obdarzył, Michasiu, 254 Janko | wiedział?... Sosny, buki, brzezina, wilgi, wszystko grało: 255 Latar | stawy, podane ku sobie i brzmiące całą noc chórami żab. Niegdyś 256 1 | omnibusy, wozy ładowne. Naokół brzmiała dziwna, nieznana mowa, rozlegały 257 1 | łkaniem odpowiedzi dziewczyny brzmiały z dziwną uroczystością. 258 Janko | panna.~Nad Jankiem szumiały brzozy...~ ~ 259 Janko | Dzieciaczyna chudł coraz bardziej, brzuch tylko zawsze miał duży, 260 Janko | był zawsze i opalony, z brzuchem wydętym, a zapadłymi policzkami; 261 1 | gonić uciekające słońce. Dym buchający z komina stał się czerwony, 262 Janko | nagle z jej twardej piersi buchnęła wzbierająca żałość, więc 263 Ozyr | opatrznościowy palec - nie umie tylko budować, często natomiast umie obalać, 264 1 | się coraz węższe. Domy, budowane może jeszcze przez osadników 265 1 | i zeszli nad samą wodę. Budowano w tym miejscu nowy dok. 266 1 | funduszu potrzebnego na budowę; zapomnienie to było jednak 267 1 | kręcili się ludzie zajęci przy budowie. Marysia doszedłszy do kupy 268 Sach | który oświeca ciemne kontury budowli. Jest to świeżo wzniesiona 269 1 | chciał się z siekierą do budowy doków przyczepić, podbito 270 Latar | bowiem, że jeśli ludzie budują domy dla inwalidów, to dlaczegóżby 271 1 | się na piersi. Chwilami budziła się i otwierała oczy, potem 272 Zpami | lampy, chociaż przyćmione, budziło mnie, i nieraz o drugiej 273 1 | Ale i tak te krzyki nie budziły żadnego echa: pies tylko 274 Sach | widać oświecone wnętrze bufetu z setkami kufli szklanych 275 Zpami | czoło z cieniem padającym od bujnych włosów, ten sam łagodny 276 Janko | Albo on wiedział?... Sosny, buki, brzezina, wilgi, wszystko 277 Ozyr | i lud. Faraonowi groził buntem ludu, ludowi wszczepił przekonanie, 278 Janko | derkotać, bąki po rosie burczyć; gdy koguty piały po zapłociach, 279 Legen | mówiono) takich raf ni takich burz, które by "Purpurę" rozbić 280 1 | niegdyś przeszły wozy. Wysokie burzany, dziewanny i szyszkowate 281 1 | śruba zaczęła tak silnie burzyć wodę, że cały statek 282 Zpami | ochotę krzyczeć z bólu, ale burzył się, zacinał zęby, gryzł 283 1 | w Lipińcach", ale śruba burzyła wodę coraz gwałtowniej i 284 Latar | nieujętych brzegach. Morze tylko burzyło się, ponieważ przypływ wzbierał. 285 1 | angielsku - idźcie do swego businessu!~Po czym do Wawrzona i Marysi:~- 286 Sach | sześciu masztalerzy w palonych butach i staje w dwóch szeregach 287 Janko | U-ha!" Słychać było tupanie butów, to znów głosy dziewczyn: " 288 Sach | kobiece i śliczne, zdziwione buzie dziecinne, których oczy 289 Latar | Tak jest.~- Zatem good bye!... Jeszcze słowo: za każde 290 Ozyr | mu wszystkie jego słowa, byłam mu przewodniczką we wszelkich 291 Janko | Echo też... W polu grała mu bylica, w sadku pod chałupą ćwirkotały 292 Latar | własnoręcznie w ataku na bagnety... Byliście walecznym żołnierzem!~- 293 1 | Jak się masz, Wawrzonie? Byłom w Lipińcach", ale śruba 294 Latar | jest nadzwyczaj trudne i bynajmniej nie uśmiecha się rozpróżniaczonym 295 1 | nawoływania:~- Heć, kso, byś!~W ogóle jednak taki nawał 296 1 | się przypatrywać jeszcze bystrzej i uśmiechać się.~Twarz ludzka 297 Latar | tym-ograniczeniu własnego, odrębnego bytu, w tym pół-czuwaniu, pół-śnie 298 Latar | widocznie zdziczał. Przestał bywać w mieście, czytywać gazety 299 1 | z karabinów i wołania: "Bywaj bić bestyję!" Ludzie, którzy 300 Zpami | następnie do lekcji, cichy bywał i niby spokojny, ale w tej 301 1 | dziewczynie uwidziały się Lipińce całkiem takie, jak były: śnieg skrzypiący 302 1 | tygodniowo można dostać nocleg i całkowite utrzymanie; tu także szynkowanie, 303 1 | pieniędzy, część inwentarza, całoroczny plon i że na przednówku 304 1 | sposobem wóz ten przejechał w całości niebezpieezną pustynię między 305 1 | Milwaukee, Manitovok, Denver, Calumet, słowem wszędzie, gdzie 306 1 | pomieszczenia w koszarach Castle-Garden, a nie chce lub nie może 307 1 | drzew. Deszcz lał jak z cebra i każda minuta stawała się 308 1 | ekwadorskie i brazylijskie, celem namawiania do kolonizacji 309 1 | siły. Doszedłszy do budynku celniczego, skręcili pod górę na Water-street 310 1 | znaleźli się w obszernym celniczym budynku.~Celnik, ubrany 311 1 | obszernym celniczym budynku.~Celnik, ubrany w szary surdut ze 312 Zpami | nie spodziewam się już celujących, chciałabym tylko, by i 313 Zpami | sprawi powrót chłopca z celującymi w cenzurze.~Korzystałem 314 Latar | zdrowie!~Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,~Kto 315 1 | na place do sprzedania w cenie mniej więcej tysiąca dolarów 316 1 | ten sposób każdy wydany cent był dla nich jakby stopniem 317 Zpami | zbliżało się szybko, i co do cenzury nie można się było już łudzić. 318 1 | policzki zapadły głęboko, cera stała się blada i chorobliwa, 319 1 | północnoamerykańską polszczyznę, cerowaną angielskimi nićmi wszędzie, 320 Janko | grała mu bylica, w sadku pod chałupą ćwirkotały wróble, się 321 Janko | potrzódka za bydłem lub, gdy w chałupie nie było co jeść, za bedłkami 322 1 | ja zadatek dworski oddam, chałupinę sprzedam, kolonię sprzedam 323 Zpami | podejmuję się opisać: co za chaos musiał wytworzyć się w jego 324 1 | wśród tego zamieszania i chaosu słychać było tylko przeraźliwy 325 1 | którzy się zagłębiali w chaszcze, przynosili dziwaczne wieści, 326 Janko | gdzie jest i czego od niego chcą? Jakże tu sądzić taką biedę, 327 Latar | portu, to zatonie... Jeśli chcecie uszczęśliwić człowieka starego... 328 1 | rzekł, to i spełni. Ot, chciałaby tylko, żeby teraz był przy 329 Zpami | spodziewam się już celujących, chciałabym tylko, by i nauczyciele 330 Janko | ukochanie. A jednak pożądał ich. Chciałby przynajmniej raz mieć je 331 1 | miał, więc tylko patrzał chciwie, czekał, chłopcy odejdą 332 Janko | Janek też patrzył coraz chciwiej. Przykucnięty w łopuchach, 333 Janko | surową marchwią i także chęcią posiadania skrzypek.~Ale 334 Ozyr | tak wielka jak piramida Cheopsa, albowiem Psunabudes, pracując 335 Janko | artystów. On est heureux de chercher lá-bas des~talents et de 336 Ozyr | macie do niego prawo, więc chętnie bym was wysłuchał i rozsądził, 337 Latar | oddał chorym wszystką swoją chininę, której miał znaczny zapas, 338 1 | domy gry w kości, pralnie chińskie, rozmaite przytułki dla 339 Latar | trzcinach. Noc jest spokojna i chłodna, prawdziwie polska noc! 340 Zpami | twarz nabierała jakiejś chłodnej powagi. Oddech tylko coraz 341 1 | oboje drżeli w izbie od chłodu; wreszcie Wawrzon stracił 342 Latar | trąbka, choć powiew nocny chłodzi. Ale już świta, świta! Noc 343 1 | kręciło się tylko kilku małych chłopaków, którzy zaczęli wprawdzie 344 Zpami | ześlizgiwały się po innych chłopcach, nie zostawiając nic prócz 345 Zpami | Bo też obaj z moim drogim chłopcem mieliśmy jeden cel, a to: 346 Janko | gościńcem, po którym mała dusza chłopczyka miała odejść. Dobrze, że 347 Zpami | nauczycieli i całej ich rasy; ale chłopczyna tak uczciwy, jak Michaś, 348 1 | kawałek chleba. Ale wam, chłopom, pilnować roli, nie po świecie 349 1 | wpadła, jak owa Kasia z chłopskiej piosenki, w "Dunajec głęboki" 350 1 | począł się gniewać:~- Rozumie chłystek po polsku, ale woli mówić 351 1 | mówili, że tam naszego narodu chmara jest?~- Tatulu !~- Czego?~- 352 1 | się koło ukochanych jak chmiel koło topoli. Ale on? Może 353 1 | wydęte ich żagle w kształcie chmurek, całe w promieniach, lśniły 354 1 | oni zaś stojąc spuszczali chmurnie głowy i dusze z nich ulatywały 355 Legen | morza, potem rzuciły ku chmurom, potem zwaliły znów na dno. 356 1 | Ale Orlik odpowiadał:~- Choćbym kraj świata schodził, drugiej 357 1 | tym strasznym spokojem:~- Choćbyś krzyczała, nikt cię nie 358 1 | podobało się sąsiedztwo Choctawów, ogłoszenia zapewniały, 359 1 | jeszcze, że sąsiedzi, Indianie Choctaws, oskalpowaliby bez żadnej 360 1 | jakieś głosy wołają: "Nie chodź!", jakieś krzaki niesamowite 361 Sach | chwytania równowagi podczas chodzenia po drucie. Zatrzymawszy 362 1 | im da pokój.~Dziewczyna chodziła sypiać na ten sam pomost, 363 1 | śmiał, bom cię umiłował. Chodziłem jak wilk sam po świecie 364 Zpami | pojmował; nie o naukę więc chodziło, tylko o czas i ten nieszczęsny 365 1 | pozostałej części polanki chodziły muły, konie, woły, krowy 366 Zpami | stronie ulicy widać było choinkę jarzącą się od świeczek, 367 1 | maszcie wywieszono jedną chorągiew, a na tyle statku drugą, 368 Latar | skrzypią, jakby blaszana chorągiewka na wieży. Jaka ta ziemia 369 1 | spokojnie maszty, kominy i chorągiewki falujące lekko od powiewu. 370 Latar | podobny do strzępu starej chorągwi. Rozwinął go i rzekł:~- 371 Sach | gwiaździstą amerykańską chorągwią na szczycie. Przed bramą 372 Latar | nazwisko?... Hm!... Dwie chorągwie zdobyte własnoręcznie w 373 Ozyr | bram nieba jęły dochodzić chóralne głosy śpiewając radośnie:~- 374 Latar | sobie i brzmiące całą noc chórami żab. Niegdyś w tej swojej 375 Janko | zrobił swoje, odjechał, chorej zrobiło się lepiej. W tydzień 376 1 | jakby po wielkiej jakiej chorobie. Tylko jasne lniane włosy 377 1 | cera stała się blada i chorobliwa, cała twarz jakby drobniejsza 378 1 | stopniami na jej twarzy ślady choroby, jakiej nabyła przez nędzę 379 1 | po całych dniach, zaczęli chorować. Niektórzy znów opuścili 380 1 | ciemności, potem ozwały się całe chorowody głosów, dalekie, a niezmiernie 381 Janko | kredensowym słychać szybki oddech chorych piersi dziecka. Chwila jeszcze, 382 Latar | na. nią dlatego, że oddał chorym wszystką swoją chininę, 383 1 | się mieć słuszność. Stary chorzał coraz bardziej, chwilami 384 Latar | Co to? - pyta Johns - chórzyście?~- Nie.~- Nie zapaliliście 385 1 | wiosna. Zboże kwitnie... chrabąszcze brzęczą w powietrzu... w 386 1 | bo żgniema, będzieta chramać!~Skądinąd wiadomo także, 387 1 | podniósł i tak na niego chrapał, ledwo do taboru uciekł. 388 Sach | niezmiernie żałobne, dzikie i chrapliwe, pełne drapieżnych akcentów.~ 389 1 | tuż. Słyszy już plusk i chrobotanie wioseł o boki statku: ostatni 390 Latar | zasłoniętym od zdrad. Jego wieża chroniła go przed wszelkim złem. 391 1 | zgubę. Na innych wozach chroniono się na płócienne dachy. 392 1 | nogi i krzyknął:~- Na rany Chrystusa! Tam światło!~Marysia spojrzała 393 Janko | przyszła. Amen.~Ale dusza chrześcijańska nie miała wcale ochoty iść, 394 1 | grzało coraz silniej, wiatr chuchał litośnie na dziewczynę; 395 Janko | skąd przyszła, i opuszezać chuderlawego ciała, owszem, poczęła wierzgać 396 Janko | jego natura. Dzieciaczyna chudł coraz bardziej, brzuch tylko 397 Zpami | umiał. Dziecko traciło siły, chudło, żółkło i zasępiało się 398 1 | szkodę w koniczynie cała jego chudoba pójdzie na marne, że stracił 399 1 | do piersi? powieli: "Chudzątko moje serdeczne?" Czy też: " 400 1 | wsuniętą między dwie belki chustkę, a w niej zawinięty chleb, 401 1 | obrabiał; dziewczyna musiała chusty w strumieniu prać, ogień 402 1 | Smolak, koniucha.~- On je chwacki, ale ty go sobie z głowy 403 1 | parków, mówił dalej :~- A no! Chwalić Boga! Żeby jeno dali ziemię 404 1 | przedziurawiło.~- Bo co wy ta chwalita swoje południowe kontry - 405 1 | pchnięty widocznie silną ręką.~Chwilkę stał, potem rzekł do dziewczyny 406 1 | emigracja, która nie znajduje chwilowego nawet pomieszczenia w koszarach 407 Latar | bagnetem, bo nie chciał chwycić za strzemię, które mu ukazywano 408 1 | chłopów powinien prowadzić, chwycili pierwszą sposobność, by 409 Legen | fal spienionych, a potem chwyciwszy, co kto miał pod ręką, poczęli 410 1 | sobie, że chyba gorączka chwyta. Jakoż zaczęła się uśmiechać 411 1 | które spychają w wodę, chwytają teraz jej mdlejące dłonie 412 Sach | długi drąg, który służy do chwytania równowagi podczas chodzenia 413 1 | z niej i lecieć jaskółką chybką nad wodami i choćby umrzeć, 414 1 | że widzi, jako się żuraw chyli i że zaraz nadejdzie z " 415 1 | Lipińcach?~Powoli słońce chyliło się ku zachodowi i zapadało 416 1 | zręby pomagał, a stary, że chytry był, poznał, co się święci, 417 1 | i na swojej działce las ciąć. Każdy przy tym chciał brać 418 1 | i z jakąś siłą nadludzką ciągną w górę. Już znowu czuje 419 1 | deszczu, stawali ludzie ciągnący sznury od tarana, ale teraz 420 1 | mnóstwo ładownych wozów ciągnących do portu. Na Water-street 421 1 | ruchy, jakby go coś w tył ciągnęło, wydzierał się i zdążał 422 1 | niby dwa złe duchy, które ciągnęły go dalej i dalej od Lipiniec.~ 423 1 | szczekały, a jednak tak tam coś ciągnie, że ot! dusza rada by wylecieć 424 1 | od rana do wieczora bór ciął, wióry łupał i belki na 425 1 | dokuczał. Marysia klęcząc nad ciałem ojca odmawiała przerywanym 426 1 | gotów krzyknąć:~Dyćwa nie ciarachy! Nie targajta, bo żgniema, 427 1 | się nam oto w kształcie ciasnej izby, zaklęśniętej w ziemi, 428 Bajka | co za brak wykształcenia! Ciasno mi jest w rodzinnym gnieździe, 429 1 | Ale nie mogli jeść. Głowy ciążyły im jakby ołowiem; stary 430 1 | Ona mu zaś odpowiadała: "Cichaj, zbereźniku!" I tak jej 431 Latar | głosów ludzkich. Chwilami cichło. Potem o uszy starca odbijało 432 1 | strzechami. Rozmowy wtedy cichły. Chłopi otaczali grajka 433 1 | odurzenia...~- Tatulu!~- Cichoj! Nie ma miłosierdzia nad 434 1 | ratunek stawał się coraz cichszy, ręce wreszcie urwały szmat 435 Janko | naprzód, a tymczasem słowik cichuteńko pogwizdywał: "Idź! pójdź! 436 Janko | ciemności wyszedł dźwięk cichutki i płaczliwy, jakby ktoś 437 Janko | pójdź! weź!" Lelek poczciwy cichym lotem zakręcił się koło 438 Sach | wszyscy widzowie mają miny ciekawe, zadowolone i głupie, jak 439 1 | Dziewczyna zaczęła drżeć na całym ciele, bo łuna świeciła w oczach 440 1 | Nawoływania te biegły z ciemni i nieskończoności ku okrętowi.~ 441 1 | wydawały się z daleka jakby cienie. W godzinę później wszystko 442 Zpami | wychudzone kolana i ręce tak cienkie jak źdźbła trzciny. Kazałem 443 1 | nieśmiało na majtka oczy, rzekła cienkim głosikiem, jako mówią dziewki 444 Janko | mieć takie skrzypki grające cienko; "Będziem jedli, będziem 445 1 | chwili przynieśli piwo i ciepłe mięso. Stary pan kazał im 446 Zpami | okryłem, czym było można.~- Cieplej ci teraz?~- O, tak! Głowa 447 1 | obrzucały światłem i miłosiernym ciepłem dwoje nędzarzy. Z wody szło 448 Janko | za życia szła po prawdzie ciernistą. Tymczasem wychudłe piersi 449 1 | wpatrzonymi w ziemię, zgłodniała i cierpi cicho. Dziwna rzecz! Siedzieli 450 Zpami | oczy jego patrzyły jak oczy cierpiącego ptaka; potem opanowało go 451 1 | gniew Boży zawisnął nad nim.~Cierpiał i czekał, jak tylko chłop 452 1 | Niósłby chłop swój krzyż, cierpiałby, gdyby przed nim był gdzieś 453 1 | komisarza.~Chłopska natura była cierpliwa, ale coś im zaczęło się 454 1 | lesie się zmniejsza, bo cierpliwości i odwagi poczynało brakować. 455 1 | spokój tobie! Kwiatku polny, cierpliwy i cichy, spokój tobie!~Tak 456 Zpami | się mnie, jak po łacinie: "cieszę się". Myślałem, że chłopak 457 Sach | wykonywała swe skoki na koniu, cieszyli się, że siedzą tak blisko, 458 1 | pod nim, że jakiś olbrzymi ciężar wtłacza go w ziemię, że 459 Ozyr | Sprawiedliwy położył równe ciężarki na szalach opartych o stopień 460 Zpami | były w stanie sprostać temu ciężarowi. Upływały dni, tygodnie; 461 Zpami | coraz więcej, że mu coraz ciężej, samotniej, i wkrótce może 462 1 | wśród huku siekier i w ciężkim znoju osadniczego życia. 463 1 | stawał się coraz trudniejszy, cięższy; zachwiała się na nogach 464 1 | Grünmańskiego. Ten pan Grünmański w Cincinnati, np., gdzie mieszkają Niemcy, 465 Zpami | jeden wie, co by to był za cios dla pani Marii, która po 466 Zpami | celujące, był nowym dla niego ciosem.~- O, sprawię mamie ładną 467 1 | i na groźne wały wodne, ciskające grzywę piany do burt 468 1 | naokoło, porwał go w górę i cisnął nim w otchłanie. Wiązania 469 Sach | Tysiące pytań bez odpowiedzi cisnęło się do głów. Co zrobi ten 470 Sach | niedawanie brawa i zupełną ciszę, albowiem wódz jest nadzwyczaj 471 Janko | Matulu! matulu!!", ale coraz ciszej, słabiej, za którymś 472 1 | karem milkę ujedziesz, to city. Pójdziesz na fermę, dom 473 1 | Little-Rock, ale z Little-Rock do Claresville, najbliższej osady ludzkiej, 474 Zpami | gwoździami i powieziono na cmentarz, gdzie grudki piasku pomieszane 475 Sach | cudzej własności i innych cnót, potrzebnych ucywilizowanemu 476 Zpami | śmieszności; co jedna zwała cnotą, druga występkiem. Więc 477 Zpami | powaga nazywała białym, cnym, ukochanym, druga naznaczała 478 1 | ludzie i szli pośpiesznie do codziennych zatrudnień. W jednej takiej 479 Sach | jeszcze postępuje naprzód, cofa się i znów idzie chwytając 480 1 | większe zwierzęta zaczęły się cofać przed parciem fali z miejsca 481 Zpami | byłbym sobie poradził, cofnąwszy Michasia z klasy drugiej 482 1 | Czasem gwałtowniejsza fala cofnęła go, czasem uniosła w górę, 483 1 | i pacierz za mnie zmów. Com ci przewinił?... Krzywdym 484 1 | też: "Idź precz, dziadowa córko!" Jakież to teraz jej wiano, 485 1 | czasu odzywał się:~- Moja córuchna chodzi po łące kiejby lelija, 486 1 | się chce bardzo.~- Pójdź, córuchno, nad wodę, może się tam 487 Latar | jesteście?~- Jestem Polak.~- Coście robili dotąd?~- Tułałem 488 1 | czerwone, bawełniane (tak zwane cottonwood), jasne platany i posępne 489 Zpami | a potem musiałem długo cucić panią Marię. Pierwszy dzień 490 Latar | tchnienie dawnych czasów, cud jakiś. Teraz wydało mu się, 491 Latar | białe domy Aspinwallu i cudne grupy palm. Naprawdę było 492 1 | był jak pies przybłęda na cudzym podwórku, nieśmiały, drżący, 493 Janko | bylica, w sadku pod chałupą ćwirkotały wróble, się wiśnie trzęsły! 494 Latar | rozbiły się. Miał fabrykę cygar w Hawanie - został okradziony 495 Sach | jego przyjazdu. Wiadomo, że cyrki nie zjeżdżają do lada mieściny, 496 Sach | jak zwykle publiczność cyrkowa. Wśród szmeru rozmów, przerywanych 497 Sach | i piętnaście lat zawodu cyrkowego, pokazywania sztuk, zbierania 498 1 | jaki podpisać, ba, choćby i cyrograf!~Sam ten statek, który szedł 499 Sach | powietrze, ale natomiast wnosili cywilizację; czerwonoskórzy zaś okazywali 500 1 | powietrzu i kwiląc jakby polskie czajki.~Wiatr był dobry: statek


1-czajk | czapo-gimna | gina-konic | konie-miski | miste-obraz | obreb-patrz | pays-posuw | poswi-przyn | przyp-scisk | scisn-swoje | swymi-uratu | urazi-wszed | wszel-zapal | zapan-zwatl | zwaz-zzolk

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL