| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Henryk Sienkiewicz Nowele IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Nowela
1002 1 | te stepowe przestrzenie giną oczom i zlewają się z niebem. 1003 Latar | poza którym oko starca ginęło w dali czarnej zupełnie, 1004 Zpami | otrzymać. Ten rodzaj ludzi ginie też teraz, i myślę, że jakiś 1005 1 | pracowicie na fale, to zapadał w głąb, jakby tonął; czasem niknął 1006 1 | przynosiła, druga odnosiła na głębię. Wkrótce nałapał ich dosyć.~ 1007 1 | dusza wzdrygnęła się do głębin na myśl, że jutro będzie 1008 1 | chłopskiej piosenki, w "Dunajec głęboki" i zaraz usłyszała wyraźnie 1009 Ozyr | potrzebował wielkich i głębokich reform. Otóż Psunabudes, 1010 Ozyr | reformy nie były wielkie i głębokie, ale drobne i płytkie. Egipt 1011 Latar | jak człowiek zbudzony z głębokiego snu. Na wieży brak wszelkich 1012 1 | rozbić się siłą pędu jako gliniany garnek.~- Hej! co za różnica! 1013 1 | stała się taką biedną, taką głodną jak mysz w lipinieckim kościele. 1014 1 | dzień nic nie jedzą, że są głodni i żeby zmiłował się nad 1015 1 | je kułakami i spytał:~- Głodniście?~- Bez dwa dni niceśmy nie 1016 1 | wilgotno w Detroit, lub za głodno w Radomiu w Illinois, połączyli 1017 1 | tej chwili, bo był zbyt głodny. Ujrzawszy z daleka dziewczynę 1018 Ozyr | jego czasów powiększyły się głody w Egipcie, a kraj napełnił 1019 1 | wreszcie rzekła z prośbą w głosie:~- Tatulu! weźta szmaty, 1020 1 | majtka oczy, rzekła cienkim głosikiem, jako mówią dziewki wiejskie:~- 1021 1 | można usłyszeć mowę polską, głosiły urbi et orbi w ogólności, 1022 1 | brzegiem, słyszałby tylko głośne oddechy i szamotanie się, 1023 1 | z nie mniejszą przesadą głoszono.~Warunki wydawały się nawet 1024 Zpami | orzechami, a naokoło niej główki dziecinne jasne i ciemne, 1025 Sach | pochodnie, zatknięte przed główną bramą, palą się i kopcą. 1026 1 | zginęło bez wieści, ale główny tabor doszedł szczęśliwie 1027 1 | i poszli nad wodą, aż do głównych doków. Wstąpiły w nich nowe 1028 1 | się nazywa Missisipi, i głuchą już nocą przybyli do Little-Rock.~ 1029 1 | zaraz, a głos jego stał się głuchy, chrapliwy i groźny, gdy 1030 1 | i rzekł:~- Bruder, życzę glücku! tobie dziewko! Bóg wam 1031 Janko | pamiątkę.~Stach kiwnął swoją głupowatą, zwierzęcą głową, wziął 1032 Ozyr | powierzył ich wykonanie dawnym, głupowatym urzędnikom, którzy byli 1033 1 | krzykami pomocy, ale szum prądu głuszył ich głosy.~- Strzelę - rzekł 1034 1 | Sandy-Hok i druga z wielkim gmachem, stojącym w pośrodku, a 1035 1 | silny wiatr południowy mógł gnać płomienie tylko od polanki. 1036 1 | uderzenia fali dżdżystej, gnanej wiatrem...~Namiot zerwało... 1037 Latar | latami domki były podobne do gniazd mew, łodzie do żuków, a 1038 1 | oderwany od ojczystego gniazda, był naprawdę dzieckiem 1039 Bajka | oddałbyś mi dobrowolnie swoje gniazdo, a również dobrowolnie dałbyś 1040 1 | sam nie wiedział. Oto już gnie się pod tym nieznanym brzemieniem, 1041 1 | głupi. Ale mimo tego jego gniewliwości wydawał im się aniołem z 1042 Janko | posłali go do roboty, żeby gnój rozrzucał, to mu nawet wiatr 1043 1 | twoje bloki.~- A ty mnie goddam, czego tykasz? Tam byłem 1044 Ozyr | wysokim stanowisku błędy godne osła, ale twierdzę, że przede 1045 Sach | Czarnych Wężów i następcą jego godności.~Trupa przygarnęła sierotę, 1046 Latar | ludzie, jeśli się na nie godzą, to po pewnym czasie opuszczają 1047 1 | ich porządkować i spory godzić. Nie wiedziano dobrze, jak 1048 Latar | dalsze widoki. W południowych godzinach, gdy atmosfera stawała się 1049 1 | co było, a potem całymi godzinami wpatrywała się w ogień. 1050 Sach | rozrywka jest rzeczą równie godziwą jak przyjemną, po wtóre, 1051 Zpami | Michasia, gdym latał za gołębiami po ulicach lub grywał w 1052 1 | wstęgę ognistą zdawał się gonić uciekające słońce. Dym buchający 1053 1 | biegli tak prędko, jakby gonili kogoś lub przed kimś uciekali, 1054 1 | krzyk kobiet i płacz dzieci, gonitwa za rzeczami, a wśród tego 1055 Latar | wieżę?~- Tak jest.~- Zatem good bye!... Jeszcze słowo: za 1056 Sach | duchami ojców do Srebrnych Gór. Topory ich nie broczyły 1057 Legen | na wpół oślepli, pokryci górą pian, żeglarze walczyli 1058 1 | Arkansasu. Ci, którym było za gorąco w Pannie Marii w Teksas 1059 1 | przez nędzę w Nowym Jorku. Gorący powiew z Teksasu opalił 1060 Zpami | pod atłasem, bredząc jak w gorączce, że dziecko będzie miało 1061 1 | i gorzej. Chwilami miał gorączkę, chwilami opuszczała go, 1062 Zpami | było coś rozpaczliwego i gorączkowego zarazem. Czasem też szedł 1063 1 | sen, przerywany, ciężki, gorączkowy, a we śnie jakby obrazek 1064 1 | piszczałek miczmeńskich i z gorączkowym oddechem komina, wyrzucającego 1065 1 | na skrzydłach, już są na górce, przy krzyżu, przy drogoskazie. 1066 1 | pamięta, co ukochał - kocha goręcej, za czym tęskni do tego 1067 1 | grzesznemu? Jeszcze przez tę górkę, a tam już krzyż i drogowskaz, 1068 Ozyr | jednych, jak drugich począł gorliwie przerabiać na Egipcjan. 1069 Latar | życia ludzkiego, nad którym górował świst parowców. W południe 1070 Zpami | na jawie dostawał coraz gorsze stopnie. Tymczasem Boże 1071 Zpami | mogły zapłacić za żal i gorycz, to doprawdy powiedziałbym 1072 1 | Lipiniec, było dla niej goryczą, nie pociechą. Wrócić do 1073 Janko | krwi. Ów promień był niby gościńcem, po którym mała dusza chłopczyka 1074 1 | komu nie dam, bo ona je gospodarska córka. Kto mi się niżej 1075 1 | spokojnych Lipińcach Wawrzon był gospodarzem i ławnikiem, kolonię miał, 1076 1 | by mu nadto w drogę lazł, gotów krzyknąć:~Dyćwa nie ciarachy! 1077 1 | nazbierała mchu, wysłała nim gotową ścianę domu, leżącą na murawie, 1078 1 | prać, ogień rozniecać, jeść gotować; ale mimo znoju ruch i powietrze 1079 1 | położyła ojca na mchach i gotowała mu leki z wódką.~- Maryś! - 1080 1 | w niej zawinięty chleb, gotowaną kukurydzę i solone mięso. 1081 Latar | przeradzać się w beksę, gotowego załzawić się z lada powodu. 1082 Sach | wydaje okrzyk wojenny. Herr Gott! to okrzyk Czarnych Wężów. 1083 Janko | mógł mieć takie skrzypki grające cienko; "Będziem jedli, 1084 1 | otwartym niebem, inni pomagali grajkowi na sposób amerykański, brzękając 1085 Janko | basta!~Echo też... W polu grała mu bylica, w sadku pod chałupą 1086 Latar | nie zostawiwszy sobie ani grama.~Było w nim jeszcze i to 1087 Sach | czasie dali się tak we znaki granicznym osadom niemieckim, Berlinowi, 1088 Sach | teraz na pewno liczyć na great attraction, byle umiał tylko 1089 Zpami | chłopca, zabierała łacina, grecki i... niemiecki. Rankiem, 1090 Ozyr | Ekscelencjo! Żaden z greckich, fenickich ani z tutejszych 1091 Ozyr | przeważnie przez Fenicjan i Greków, i zarówno jednych, jak 1092 Janko | Matulu! tak ci coś w boru "grlało". Oj! Oj!~A matka na to:~- 1093 Zpami | wyobrażał sobie, że kopie grób pod nogami ukochanej matki, 1094 Latar | ze światełkami w oknach, grobla, młyn, dwa stawy, podane 1095 Latar | spędził, słyszał z bliska grobowe głosy wyjców i ryki jaguarów, 1096 Latar | odosabniać, jakby w przeczuciu grobu. Latarnia była już dla Skawińskiego 1097 Sach | pochyla się do ucha młodego grocernika Flossa z tejże ulicy i pyta 1098 Latar | świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy~Nowogrodzki ochraniasz 1099 1 | w mniejszych i większych gromadach do miasta. Powoli bulwark 1100 1 | kłótniach. Raz gdy wieczorem gromadka włóczęgów indyjskich ukradła 1101 1 | ponurym światłem wnętrze i gromadki emigrantów, siedzące wedle 1102 Latar | liście bananów, ale nawet gromady małp, wielkich marabutów 1103 1 | oczy, ludzie poczęli się gromadzić, otwierać usta i patrzeć, 1104 Sach | król. Płaszcz z białych gronostajów - oznaka wodza - pokrywa 1105 1 | którzy włożywszy ostatni grosz w sprawę, nie mieli o czym 1106 1 | korzeniami, łamanie lasów, groza, rozpętanie się żywiołów, 1107 1 | osady każdy dzień większą groźbę przynosił. Ludzie uciekali 1108 1 | Ludzie w taborze, choć im nie groziło niebezpieczeństwo, zaczęli 1109 1 | Twarz miał okopconą dymem i groźną. Gdy go otoczono kołem, 1110 1 | nie chciał wierzyć. Tak groźnemu położeniu grozy przesąd 1111 Sach | Twarz wodza staje się coraz groźniejsza. W jego wzroku utkwionym 1112 1 | się głuchy, chrapliwy i groźny, gdy rzekł znowu:~- Czemuś 1113 1 | Tak groźnemu położeniu grozy przesąd dodawał. W kilka 1114 Latar | słabo przedzierały się przez grube mury i tylko miarowe tik-tak! 1115 1 | pookręcane pnącymi się roślinami, grubymi jak ramię ludzkie, co robiło 1116 Zpami | powieziono na cmentarz, gdzie grudki piasku pomieszane ze śniegiem 1117 1 | może nazywał się krócej: Grünman, ale w Borowinie dodał sobie " 1118 1 | pana Grünmańskiego. Ten pan Grünmański w Cincinnati, np., gdzie 1119 Ozyr | niby dla potęgi Egiptu, w gruncie rzeczy go osłabiał, pracując 1120 1 | Spodziewali się zastać na gruntach przeznaczonych na osadę 1121 1 | ziemia prawie pusta. Tam gruntu z lasem weźmiesz 160 morgów 1122 1 | Boże! a to już i pola, i grusze Maćkowe... ich chałupy szare 1123 1 | wyrzuca na piasek; tajne domy gry w kości, pralnie chińskie, 1124 1 | trochę porządków do roli. Tam gryzła ich straszna tęsknota, tu 1125 1 | przednówku chyba ziemię będą gryźli oboje z dziewczyną albo 1126 1 | dzień wstawał z wody, słońce grzało coraz silniej, wiatr chuchał 1127 1 | oczu, czasem wzniesiony na grzbiecie bałwanu wynurzył się tak, 1128 Latar | widać było spienione ich grzbiety połyskujące różowo w świetle 1129 1 | nie podawał, czy to nie grzech dla katolika z Lipiniec 1130 1 | dostawał gorączki, mówił o grzechach swoich, o Lipińcach i o 1131 Sach | Złotym Słońcem" przy ulicy Grzechotników. Słuchając tych głosów trochę 1132 1 | za co tyle szczęścia jemu grzesznemu? Jeszcze przez tę górkę, 1133 Ozyr | jesteście, o duchy, kto jest ten grzesznik, którego me jastrzębie oko 1134 1 | nadeszła. Nie będziewa my grzesznymi oczyma świata oglądali. 1135 1 | dokąd pójdą? Za drzewem grzmotnął Wawrzon i czapkę w błoto.~- 1136 1 | groźne wały wodne, ciskające grzywę piany aż do burt statku. 1137 1 | kilka młodych panienek z grzywkami na czołach, ubranych ślicznie 1138 1 | morskiego. Chwilami spienione grzywy bałwanów przechodziły całą 1139 Ozyr | sposób wzrastał majątek gubernatora.~Ozyrys podniósł po raz 1140 Ozyr | Został potem Psunabudes gubernatorem prowincji północnej Phath, 1141 Ozyr | który tajnym okólnikiem do gubernatorów zabronił mi pobytu w Egipcie!...~- 1142 1 | wyraźniejsze. Kapitan, odziany w gumowy płaszcz z kapturem, stanął 1143 Latar | drzew mlecznych, żelaznych i gumowych.~Przez swą strażniczą lunetę 1144 Zpami | nauczycielem, pierwej jako guwerner, potem gdy wszedł do drugiej 1145 Latar | strażniczą ze srebrnymi guzami, na piersiach zawieszał 1146 Zpami | ustawicznie płacz i jakby gwałtem wstrzymywał szlochanie; 1147 1 | śruba burzyła wodę coraz gwałtowniej i komin oddychał coraz szybciej, 1148 1 | łódź ze światłem. Czasem gwałtowniejsza fala cofnęła go, czasem 1149 1 | działki stawały się coraz gwałtowniejsze. Przychodziło do bitew, 1150 1 | na miejsce. Znać było, że gwałtowność prądu zwiększa się. Owce 1151 1 | się im to miasto, takie gwarne, hałaśliwe, pełne świstu 1152 1 | uchodziło w pracy ciężkiej gwarnie, a przy tym bezładnie. Najpierwszą 1153 1 | Majtkowie słysząc takie gwary mówią, że to burza zwołuje 1154 Zpami | wszystkie stopnie celujące, gwarzył na wpół do mnie, na wpół 1155 1 | jak chaber oczy do góry ku gwiazdom i w blaskach ogniska wyglądała 1156 Zpami | trumnę wiekiem, umocowano ją gwoździami i powieziono na cmentarz, 1157 Bajka | H. K. T.~BAJKA~Leci sobie 1158 Bajka | Tak?... - mówi sokół. - Ha! to w takim razie nadzieja 1159 Legen | potężną piersią podwodne haki, na których rozbijały się 1160 Ozyr | zapalczywie i napełniły takim hałasem nieskończone przestworza 1161 1 | to miasto, takie gwarne, hałaśliwe, pełne świstu lokomotyw, 1162 Zpami | robić, co mu się podoba, hałasować, jak zechce, i mówić choćby 1163 1 | statek "Blücher", płynący z Hamburga do New Yorku.~Od czterech 1164 1 | jak "Blücher" opuścił port hamburski, czas był wietrzny, ale 1165 Zpami | doprawdy powiedziałbym razem z Hamletem, że dzieją się na świecie 1166 1 | dla niej. Wartki pęd wody hamował jego ruchy, jakby go coś 1167 Latar | zgubiła go susza; próbował handlu z dzikimi plemionami, zamieszkującymi 1168 Sach | tancerka Lina. Rozpoczynają się harce przy odgłosie muzyki. Lina 1169 Latar | Bahią i Bordeaux, potem jako harpunnik na wielorybniku: oba statki 1170 Latar | roztkliwiania się, i ten hartowny żołnierz jął przeradzać 1171 Ozyr | czasów wygłaszał, jak pod hasłem: "Egipt dla Egipcjan", pracował 1172 Latar | się. Miał fabrykę cygar w Hawanie - został okradziony przez 1173 1 | powierzchnia pokryła się wiórami, heblowinami, kawałkami kory i tym podobnym 1174 Zpami | prawie w obłęd. Sama układała heblowiny w trumnie pod atłasem, bredząc 1175 1 | się w nim nawoływania:~- Heć, kso, byś!~W ogóle jednak 1176 Latar | Założył warsztat kowalski w Helenie, w Arkansas, i - spalił 1177 Ozyr | PRZEŁOŻYŁ Z EGIPSKIEGO PAPIRUSU HENRYK SIENKIEWICZ~A gdy umarł 1178 Latar | mieście, lub new-yorskiego "Heralda", pożyczanego u Falconbridge' 1179 Latar | w pożyczonym od konsula "Heraldzie" o zawiązaniu polskiego 1180 Zpami | trzciny. Kazałem mu napić się herbaty i okryłem, czym było można.~- 1181 1 | obcy głos ozwał się:~- Look here!~Był to właściciel rudery, 1182 Latar | mamy latarnika." -"I nie heretyk, chociaż Yankee!" Wracał 1183 Janko | za lud artystów. On est heureux de chercher lá-bas des~talents 1184 1 | między czarnymi gałęziami hikor świeciła jeszcze czas jakiś 1185 Zpami | siły. Raz, gdym wykładał mu historię, którą "Stryj synowcom opowiedział", 1186 Ozyr | jeszcze potężniejszym i sąd historii wypadłby o nim inaczej.~- 1187 Latar | Potem, wojując w Algerze i w Hiszpanii, słyszał od rodaków o coraz 1188 Latar | niedzielę także odczytywał sobie hiszpańską gazetę, którą zakupywał 1189 Latar | trzydziestym. Ten drugi jest hiszpański z wojny karlistowskiej; 1190 1 | masztu i krzycząc żałośnie: "Ho-ho-o!", pochylali się i prostowali 1191 1 | do kościoła polskiego do Hoboken. Ksiądz by przynajmniej 1192 1 | jeszcze przez osadników holenderskich, porysowały się i pokrzywiły 1193 Zpami | ale na to nie pozwalał honor szkolny. Na moje zaręczenia 1194 Sach | i dziwna rzecz, ci sami honoratiores Antylopy, którzy przed piętnastu 1195 1 | niejakiego czasu świtała na horyzoncie, wynurzył się księżyc wielki, 1196 1 | aż do ostatnich krańców horyzontu widać było tylko topiel 1197 1 | miasta przywożąc agentów z hotelów i boarding-housów, przewodników, 1198 1 | Lipińcach.~Pożoga tymczasem hucząc odchodziła dalej a dalej; 1199 1 | śpiewanie. A tu w tym mieście huczało coś tak strasznie, jakby 1200 1 | trzask gałęzie, głuche huczenie ognia, pomieszane z wrzaskiem 1201 1 | należało uważać za tak zwany humbug, można jeszcze było mniemać, 1202 Sach | wprowadziła dyrektora w doskonały humor, mógł bowiem teraz na pewno 1203 Legen | Purpurę" rozbić mogły. Niech huragan przewraca morze - "Purpura" 1204 1 | pełne świstu lokomotyw, hurkotu wozów i nawoływań ludzkich. 1205 1 | rzucili się za nimi w pogoń hurmem i bez chwili namysłu. Owce 1206 Ozyr | panującej przed napadem Hyksów, dwie nieśmiertelne Ideje 1207 Ozyr | sam Faraon.~- Niech mnie ibis kopnie - rzekł Ozyrys dorzucając 1208 Ozyr | umysł krokodyla, kota lub ichneumona, ale nawet zwykły, miałki 1209 Latar | Skawińskiego na pokładzie statku idącego z Aspinwall do New Yorku. 1210 1 | na wielki i szeroki prąd, idący w stronę przeciwną statku.~ 1211 Latar | miejscowego, jak i dla okrętów idących z New Yorku do Panamy. Zatoka 1212 Ozyr | Hyksów, dwie nieśmiertelne Ideje pokłóciły się o jego duszę 1213 1 | mówił do nich po angielsku - idźcie do swego businessu!~Po czym 1214 1 | zasłoniwszy oczy rękoma szeptała: "Idźże precz, bo się wstydam!" 1215 1 | co czapką rogatą pod nogi ima, słowami: "Pochwalony!" 1216 1 | wykroty zrównać i dopiero imać się pługa, to praca na całe 1217 1 | okrzykami trwogi, z nawoływaniem imion i prośbami o ratunek. Wkrótce 1218 Sach | cisnęli się do cyrku, aby importowanym z Niemiec żonom i synom, 1219 Zpami | repulisti et quare tristis incedo, dum affligit me inimicus!~ 1220 Latar | Afryce, strzelcem rządowym w Indiach Wschodnich. Gdy w swoim 1221 Sach | Antylopa, wznosiła się osada indyjska zwana Chiavatta. Była to 1222 Zpami | incedo, dum affligit me inimicus!~Nie umiem powiedzieć, jakie 1223 1 | śmiała mu odpowiedzieć, że innemu ślubowała.~- Maryś! - rzekł 1224 1 | przypominały, jako dawniej z innymi dziewczynami siadywała w 1225 1 | pomazanie, ni nam w ziemi leżeć, ino z wody na straszny sąd iść, 1226 Zpami | dba, że gdyby nawet "Herr Inspektor" przyszedł, to on by się 1227 1 | niebezpieczeństw wspólny instynkt obrony kazał zapominać o 1228 Zpami | przesiąknięty "wstecznymi zasadami i instynktami", tępy i leniwy.~Z dwoma 1229 1 | wypraszała się dziewczyna. Idź, inszej sobie poszukaj, jako i ja 1230 1 | zaraz zaczął robić doskonałe interesa. Ale też tego samego dnia 1231 Latar | jeśli ludzie budują domy dla inwalidów, to dlaczegóżby Bóg nie 1232 Latar | wreszcie przygarnąć swego inwalidy? Czas upływał i utrwalał 1233 1 | dwóch minął zielone brzegi Irlandii i wydostał się na pełnię. 1234 Sach | wissen Sie, Herr Muller, is des aber moglich?, tych 1235 Zpami | gasiła po kolei iskierkę po iskierce życia. Ręce dziecka, leżące 1236 Zpami | Choroba gasiła po kolei iskierkę po iskierce życia. Ręce 1237 1 | płomienie sycząc, strzelając iskrami, podskakując, migocąc mówiły 1238 1 | na szczycie masztu, nawet iskry, które wydychał komin.~Okręt 1239 1 | drugiego brzegu, jeśli w ogóle istniał jaki brzeg z drugiej strony? 1240 Zpami | każdym polu. W tych, jakie istniały, męczył się tylko i wiedząc 1241 1 | wychodząc z zasady, że gdzie istnieje nazwa, tam musi istnieć 1242 Bajka | sępią politykę, której twoje istnienie zawadza; a po trzecie, kraczesz 1243 Zpami | spokój, tę wyższą, szlachetną istotę, która tam była panią, i 1244 Zpami | droższej dla mnie nad wszystko istoty... Nigdy ona nie wiedziała 1245 Janko | Quel beau pays que l'Italie.~- I co to za lud artystów. 1246 Latar | Nic też dziwnego, że Mr Izaak Falconbridge był w niemałym 1247 1 | zawołał:~- Hej, Paddy, jest izba dla ciebie.~- All right! - 1248 Janko | końcu wyglądał jak obite jabłko niedojrzałe. Ale taka to 1249 1 | przygotowuje jej pościel. Ach! jacyż to dobrzy ludzie byli, ale 1250 1 | różnobarwna gawiedź emigrantów jadących pod pokładem. Niektórzy 1251 Sach | przedstawieniu sachem pił piwo i jadł knedle "Pod Złotym Słońcem". 1252 Latar | pijawki drzewne i olbrzymie jadowite pająki. Wszystkiego sam 1253 1 | a ja cię wezmę jak wilk jagnię, w lasy zaniosę, aleć nie 1254 Janko | jagody, to się wróci bez jagód i mówi szepleniąc:~- Matulu! 1255 Janko | bydłem albo z dwojakami na jagody, to się wróci bez jagód 1256 Sach | przypomina źle oswojonego jaguara. Twarz ma jakby wykutą z 1257 Latar | grobowe głosy wyjców i ryki jaguarów, widział olbrzymie węże 1258 1 | dzikie zwierzęta, mianowicie jaguary, arkansaskie wilki i kujoty. 1259 Ozyr | nie mogę udzielić głosu. Jakaż więc na to jest rada? Oto 1260 1 | precz, dziadowa córko!" Jakież to teraz jej wiano, Łachmany. 1261 1 | znajdę cię, jedyna! Albo dola jakowa bez ciebie? Gdzie ty się 1262 1 | niej i obdarzali czasem jałmużną. Ona dziękowała pokornie, 1263 Zpami | te przedmioty, jakkolwiek jałowe, doskonale pojmował; nie 1264 1 | na bruku i siedzą w tej jamie, więc pieniędzy zabrakło. 1265 Janko | i daję ci na przezwisko Jan, a terazże, duszo "krześcijańska", 1266 1 | mówił szybko Orlik. - Jankesy wysłali ją na ratunek. Byle 1267 Janko | protéger... - dodała panna.~Nad Jankiem szumiały brzozy...~ ~ 1268 1 | było na targ. Przyjdzie jarmark: krowę pognasz, świnię pognasz, 1269 1 | tłumy ludu jakby w czasie jarmarku; środkiem karety, omnibusy, 1270 Zpami | ulicy widać było choinkę jarzącą się od świeczek, pozawieszaną 1271 1 | tylko ten krąg słoneczny, jarzący a promienny, wydał im się 1272 Latar | krokodylów. Wiedział, pod jakim jarzmem żyje człowiek w tych niezgłębionych 1273 Janko | dał! jak Bóg dał!" Okna jarzyły się światłem, a każda belka 1274 1 | ulgę i pociechę wielką. Jasiek chłop był zawzięty, więc 1275 1 | rozlegające się echem:~ ~Przyszedł Jasieńko,~Przyszedł ze dworu:~ ~" 1276 1 | ciągnęła żurawia śpiewając: "Jasio konie poił - Kasia wodę 1277 1 | ręce, a nad okrętem i nad Jaśkiem Matka Boska uśmiechnięta 1278 1 | marynarzy; tu na koniec jaskinie zbrodni, nędzy, głodu, łez.~ 1279 1 | jej było tak tęskno, jakby jaskółce jakiej, co przed odlotem 1280 Janko | pod zgrzebnym kilimkiem.~Jaskółki świegotały w czereśni, co 1281 1 | zaśpiewać coś podobnego biednemu Jaśkowi, gdy za nią przyjedzie, 1282 1 | zrobiło się jej tak dobrze, jasno, spokojnie, że usnęła naprawdę.~ 1283 Janko | wchodził przez szybę i oblewał jasnością złotą, rozczochraną główkę 1284 Ozyr | ten grzesznik, którego me jastrzębie oko dostrzega między wami, 1285 1 | czymże mieli mówić? Ran jątrzących się lepiej nie tykać. Chyba 1286 1 | osadzie.~Wkrótce wyszło na jaw, że jedni osadnicy zapłacili 1287 Zpami | błagał o przebaczenie.~Ale na jawie dostawał coraz gorsze stopnie. 1288 1 | biednych ludziach budzi jawny dowód miłosierdzia Bożego. 1289 1 | ja się obrócę", ale ona jechała wtedy dziedziczką i panią 1290 1 | Mnie żal! Ja się boję!~Tak jęcząc czepiała się jego sukmany 1291 Zpami | kona, bo zaczął chrapać i jęczeć, jak człowiek, któremu usta 1292 Sach | żywym srebrem, pomarańczami, jęczmieniem i winem przynosił im znakomite 1293 1 | nogach; w kącie trochę słomy jęczmiennej zastępuje łóżko.~To wszystko. 1294 1 | miasto obce huczy i huczy; on jęczy i wzywa Jezusa, a tu krzyża 1295 Zpami | wieczornej słyszał to dziecko jedenastoletnie, powtarzające przed śmiercią 1296 Zpami | wiatrem. W końcu twarz tego jedenastoletniego dziecka przybrała wyraz 1297 Zpami | wszystko to poczęło się w jedenastym roku życia. Ani jego wątła 1298 1 | kradzenia z wozu spadło. Nie jedliśwa, to będziewa jedli. Pan 1299 Zpami | szczególniej głos prawie jednakowy. W usposobieniu matki i 1300 1 | na opał, ale wyciąć las jednemu człowiekowi na 160 morgach, 1301 Latar | przypływy, to jakaś wielka - jedność i jedna ogromna tajemnicza 1302 Zpami | obudziło mnie światło i jednostajne, dobrze mi znane mruczenie. 1303 Latar | Skawińskiego takim pół-grobem. Nic jednostajniejszego, jak podobne życie na wieży. 1304 Zpami | łacińskie lub greckie z tą jednostajnością, z jaką w kościele powtarzają 1305 Zpami | powtarzające przed śmiercią jednostajnym, gasnącym głosem: Deus meus, 1306 Latar | wyciągnął z zanadrza spłowiały jedwabny szmat, podobny do strzępu 1307 1 | Spuścił się do Maryś po jedwabnym sznurze;~Ale sznur był krótki, 1308 Zpami | mogłem poradzić i liczyłem jedynie, że gdy święta nadejdą odpoczynek 1309 1 | że drugi dzień nic nie jedzą, że są głodni i żeby zmiłował 1310 1 | serce bije jak młotem... Jedźcie dalej! Boże, Boże! a to 1311 1 | kazał im się zaraz wziąć do jedzenia, a gdy odrzekli, że nie 1312 Legen | Purpury":~- Hej, ludzie! dokąd jedziecie?~- Dokąd wiatr żenie! - 1313 1 | ciebie, ni tobie do niego. Ty jedziesz panią być, a on, jak był 1314 1 | rzucił się plackiem do nóg jegomości, potem począł całować połę 1315 Sach | laty piętnastu." Ach, Herr Jeh! - Miło jest usłyszeć taki 1316 Janko | wzbierająca żałość, więc jęknąwszy tylko: "O Jezu! Jezu!", 1317 1 | usnęła naprawdę.~Noc mijała i jęła blednąć. Dniało. Świtanie 1318 1 | zwierzyny, mianowicie antylop, jeleni i bawołów; była to bowiem 1319 1 | ziemnych. Czasem rogata głowa jelenia mignęła nad trawami. Nigdzie 1320 1 | ziemię; pierze z poduszek jęło latać po powietrzn, a szkła 1321 Ozyr | albowiem aż do bram nieba jęły dochodzić chóralne głosy 1322 1 | okrętem. Wspominała oto, jako jesienią, późnym wieczorem, niedługo 1323 1 | tak mnie niech Bóg opuści, jeślić ja cię opuszczę. Maryś moja 1324 1 | Bruder, ale to dawno!... Jetzt ich bin Deutsch...~To rzekłszy, 1325 1 | bisiorów ujrzeli jakichś jeźdźców z piórami na głowach i o 1326 Zpami | kazać mu dużo chodzić lub jeździć konno, ale nie było czasu 1327 1 | Mali wziąć w rękę kij z jeżem i śpiewać pod kościołem " 1328 Latar | drzewach; znał owe senne jeziora leśne, przepełnione drętwami 1329 1 | Tatulu! Niech wam tak Pan Jezus odpuści, jako ja odpuszczam...~ 1330 1 | huczy; on jęczy i wzywa Jezusa, a tu krzyża nigdzie nie 1331 Zpami | z wrodzoną łatwością do języków i że nie umiał się po niemiecku 1332 1 | Wiliam?~- Wyjechał.~- A panna Joanna?~- Wyjechała.~Drzwi zamknęły 1333 Latar | schodzić na polityczne rozprawy Johnsa. Upływały całe tygodnie 1334 Latar | na gawędę ze strażnikiem Johnsem. Potem jednak widocznie 1335 1 | spytał Wawrzon.~- Nowy Jork - odrzekł stojący obok Kaszuba.~ 1336 Sach | posępną arię Komandora z Don Juana, zaciągają drut między kozłami. 1337 Latar | zdrowo. Coś fam gadali o jutrzejszej bitwie. Hej! to i pójdzie, 1338 Latar | śliczna w różowych blaskach jutrzni! Oj jedyna, jedyna!~Cicho! 1339 Janko | zapalę nad wami gromnicę, juże z was nic nie będzie, moja 1340 Bajka | H. K. T.~BAJKA~Leci sobie drapieżny 1341 1 | stołek o trzech nogach; w kącie trochę słomy jęczmiennej 1342 1 | upstrzona, pełna łąk od kaczeńca złotych i wodą świecących, 1343 1 | siadywała w czworakach przy kądzieli. Jaśko wyglądając z alkierza 1344 Latar | w swoim czasie założył w Kalifornii farmę, zgubiła go susza; 1345 1 | Florydy, od Atlantyku aż po kalifornijskie wybrzeża, zapisało się na 1346 1 | położenia tej części miasta kałuże w wybojach ulicznych nie 1347 Sach | miejsce biali wznieśli swoje kamienne wigwamy. Wymordowane pokolenie 1348 1 | fala uderzając o bulwark kamienny. Czasem rozległa się piosnka 1349 Latar | małe punkciki na białym, kamiennym bulwarku. Z rana lekki wschodni 1350 Latar | tylko został wybawiony przez kanadyjskich strzelców. Służył jako majtek 1351 Latar | Sir - ozwał się nagle kandydat wzruszonym głosem. - Jestem 1352 Latar | kogo; na koniec, w ogóle kandydatów na posadę brakło. Życie 1353 Janko | spod którego obdartej kani spoglądał, zadzierając jak 1354 1 | u was co?~- U nas jeden kanion więcej wart niż całe twoje 1355 Janko | przepasanej krajką i w słomianym "kapalusie", spod którego obdartej 1356 Zpami | Prawda. Zapomniałam zdjąć kapelusz.~Gdy go zdjęła, serce ścisnęło 1357 1 | kółka włóczęgów w obdartych kapeluszach, z fajkami w zębach przypatrują 1358 1 | widać było czarne paltoty i kapelusze podróżnych z pierwszej klasy; 1359 1 | coraz były wyraźniejsze. Kapitan, odziany w gumowy płaszcz 1360 1 | pomostu rozległa się świstawka kapitana i majtkowie rzucili się 1361 Sach | prelegent miał nawet raz na Kapitolu odczyt O prawach narodów.~ 1362 Zpami | zadań, zmienił się jakby w kaplicę, bo zamknięta okiennica 1363 Latar | Przywdziewał wtedy granatową kapotę strażniczą ze srebrnymi 1364 1 | odziany w gumowy płaszcz z kapturem, stanął na wyższym pomoście; 1365 Latar | tak przywykł wówczas do karabina, że i do ręki nie brał książek. 1366 1 | rozlegały się wystrzały z karabinów i wołania: "Bywaj bić bestyję!" 1367 1 | już podniósł w górę lufę karabinu, ale zamiast strzału dało 1368 Janko | widłach.~Zobaczył go tak raz karbowy, stojącego z rozrzuconą 1369 Latar | zatarł litery na białej karcie, zmierzch krótki jak mgnienie 1370 Latar | stoi na widecie: z dala karczma pogląda płonącymi oczyma 1371 Janko | karczmy chodził, tylko pod karczmę. Tam przyczaiwszy się pod 1372 Janko | przecież chłopak nie do karczmy chodził, tylko pod karczmę. 1373 1 | i rzekł:~- Nie będziecie karczowali. Spaliłem bór. Jutro będziecie 1374 1 | a więcej przykrzył się karczunek, zaczęli orać w miejscach, 1375 1 | zaczęli się bić z sobą przy karczunku. Zgoda przychodziła także, 1376 1 | spojrzysz, to je rajbrod, a co karem milkę ujedziesz, to city. 1377 1 | czasie jarmarku; środkiem karety, omnibusy, wozy ładowne. 1378 Latar | początku swej latarniczej kariery przeczytał pewnego razu 1379 Latar | jest hiszpański z wojny karlistowskiej; trzeci to legia francuska; 1380 Latar | Nadchodziła godzina, w której je karmił resztkami swej żywności, 1381 Zpami | tak do zmartwień, którymi karmiły go niepowodzenia i złe stopnie, 1382 Legen | niebezpieczeństw. Sroga panowała karność na innych okrętach, ale 1383 1 | Marysi - oto tu masz moją kartkę: schowaj ją święcie. Jak 1384 1 | nie schował się gdzie jaki kartofel i do tego szukania wraca 1385 Ozyr | Jaka z tego powstawała karykatura i jaka szkoda dla Egiptu, 1386 1 | świecie, sieroto. Bóg mnie karze za ciężkie grzechy moje, 1387 1 | Przyszedł ze dworu:~ ~"Miła Kasieńko,~Pójdźwa do boru,~Do boru, 1388 Zpami | że twój dawny nauczyciel kaszle coraz więcej, że mu coraz 1389 1 | burty, znaleźli przy niej i Kaszubę. Uścisnął silnie rękę Wawrzona 1390 Zpami | na koniec gdy ustawiano katafalk. Rozpacz jej stykała się 1391 1 | usiedli na zwoju lin w samym kątku wedle dzioba.~- Tatulu, 1392 1 | nikt ci nie odpowie po katolicku.~- A jakże my będziewa w 1393 1 | podawał, czy to nie grzech dla katolika z Lipiniec kusić Pana Boga 1394 1 | trzymając ją myślał, że chyba za kawał nieba złapał.~Toć to pan... 1395 Janko | kawalerem, co się o nią starał. Kawaler mówił:~- Quel beau pays 1396 Janko | dworu z Włoch wraz z panną i kawalerem, co się o nią starał. Kawaler 1397 1 | poszarpanymi chmurami widać było kawały błękitu nieba, zmieniajace 1398 1 | Wiliam! - rzekł do chłopca - każ im dać jeść.~Następnie pytał 1399 1 | ich oboje wrzucą, może mu każą wiarę zmienić albo papier 1400 Zpami | fizycznie, gimnastykować, kazać mu dużo chodzić lub jeździć 1401 Zpami | cienkie jak źdźbła trzciny. Kazałem mu napić się herbaty i okryłem, 1402 1 | Wawrzonem uczynili to, co im kazano, jakaś postać skoczyła z 1403 1 | odwagi poczynało brakować. Każdyć by jeszcze pracował, gdyby 1404 1 | zupełnie czarni o wielkich kędzierzawych głowach. Na ich widok Wawrzon 1405 Zpami | kochają.~Rodzina Michasia była kiedyś bardzo zamożna, ale -i za 1406 1 | Żeby jeno dali ziemię zara kiele miasta z tą ono łączką, 1407 Zpami | by nie przepełniać tego kielicha goryczy, z którego piły 1408 1 | śpiewając, potrząsały nad nią kielichy lilij białych i małe srebrne 1409 1 | tratwę. Niepodobna było nią kierować. Może to jednak były i wiry, 1410 Sach | ciągle. Wszystkie spojrzenia kierują się na postać wodza, który 1411 1 | podawać? Mali wziąć w rękę kij z jeżem i śpiewać pod kościołem " 1412 Janko | tapczanie pod zgrzebnym kilimkiem.~Jaskółki świegotały w czereśni, 1413 Janko | raz, jak wieś gra... Na kilimku przy nim leżały jego skrzypki 1414 1 | przesłaniały światło lamp. Kilkoro dzieci płakało po kątach, 1415 Sach | późniejszych czasach odwiedził już kilkunastotysięczną Antylopę, ten by w bogatych 1416 1 | niej. Zarysowała się łódź o kilkunastu wiosłach, które przy blasku 1417 1 | połączyli się z pierwszymi i kilkuset ludzi, najwięcej mężczyzn, 1418 1 | ksiądz, alboż mogli się z kim rozmówić, kogoś zapytać? 1419 1 | jakby gonili kogoś lub przed kimś uciekali, a jakie przy tym 1420 1 | rozległ się głos Wawrzona:~- Kirie elejzon.~- Chryste elejzon - 1421 1 | dymów, rozwiane w puszyste kiście na górze. Na dole przed 1422 1 | dziewanny i szyszkowate osty kiwały głowami jakby witając wędrowców. 1423 Janko | daj mu na pamiątkę.~Stach kiwnął swoją głupowatą, zwierzęcą 1424 1 | zapadał nosem, osadzał pałubą, kładł się na boki, ale nie tonął. 1425 1 | poczerwieniawszy wieczorem kładły się spać na dalekim zachodzie. 1426 Zpami | wbiegła do pokoju dziecka. Kłamałem. Michaś żył wprawdzie, ale 1427 Zpami | niezdolny do najmniejszego kłamstwa, nie miał sposobu przekonania 1428 Sach | dyrektor trupy, Hon. M. Dean. Kłania się publiczności i zabiera 1429 1 | dało się słyszeć głuche klapnięcie kurka o panewkę. Proch zamókł.~ 1430 1 | ciżba różnobarwna: pierwsza klasa, potem druga, a podpokładowi, 1431 Sach | oddycha jak lokomotywa, bicze klaskają, błazny, których kilku wpadło 1432 1 | nie proboszcz miejscowy klątwą nie zagroził. Teraz w Borowinie 1433 Janko | potem... Eh! Boże! Słychać klątwy, uderzenia, płacz dziecka, 1434 1 | dal i ciemność.~Dziewczyna klęcząca przy starym ojcu podnosiła 1435 1 | jakoby przybliżać; Wawrzon klęczał już schylony nad Marysią.~ 1436 1 | człowiek przed człowiekiem klęczy i po nogach go całuje.~W 1437 1 | kobiety i dzieci, wszyscy klękli na murawie i śpiewali suplikacje. 1438 1 | Wówczas ten stary chłop klęknął na pomoście, podniósł oczy 1439 1 | szkole włóczą się po ulicach, klekocąc kawałkami żeber wołowych 1440 Zpami | piasku miało się zsypać z klepsydry: miał być koniec.~Koło północy 1441 Ozyr | przynieść tylko szkody i klęski.~- Jeśli tak - rzekł Sprawiedliwy - 1442 1 | ręce zacisnęły się jak kleszcze... Ona wypraszała się śmierci 1443 1 | dnia osadnicy poczęli się kłócić. Do tysiącznych sporów o 1444 Ozyr | dlaczego w krainie Ciszy kłócicie się jak dwie przekupki z 1445 1 | Maćkowi mógł w każdej chwili z kłonicą na pomoc pośpieszyć.~Punktem 1446 Latar | Falconbridge był w niemałym kłopocie, gdzie znajdzie stałego 1447 Zpami | ciemność. Giął się też jak kłos pod wiatrem. W końcu twarz 1448 1 | obrony kazał zapominać o kłótniach. Raz gdy wieczorem gromadka 1449 1 | rzuciła się na nich febra. Kłótnie o działki wzrastały do tego 1450 Sach | przedstawieniu sachem pił piwo i jadł knedle "Pod Złotym Słońcem". Otoczenie 1451 Zpami | jednakże odpisała jak rozumna kobieta i kochająca matka. Nie mówiłem 1452 1 | ojciec pił. Marysia ratowała kobietę, póki mogła, ale teraz sama 1453 Zpami | świat z wadą serca - za dużo kochają.~Rodzina Michasia była kiedyś 1454 Zpami | wrażliwych, szlachetnych i kochających, które zdolne są do największych 1455 Janko | śmierci nie wydrze swego kochania...~Jakoż nie wydarła go, 1456 Bajka | innym głosem niż ja i nie kochasz mnie.~- Co do mego głosu, 1457 Janko | pod pachę, jakby jakiego kociaka, i wyniósł ku stodółce. 1458 Janko | bąki po rosie burczyć; gdy koguty piały po zapłociach, to 1459 Latar | ową duszę, która żyje i koi się. Zatonął, ukołysał się, 1460 Latar | jeden olbrzymi ogród. Pęki kokosów i olbrzymich muz układały 1461 1 | i zaczął z woźnicą pchać koła. Ciężko było, aż go w krzyżach 1462 1 | dochodziła im zaledwie do kolan, ale wzbierała szybko. Szum 1463 1 | tego jeszcze jedna myśl kołatała się w nim niespokojnie: 1464 Zpami | Michaś umarł.~Nakryłem go kołdrą, którą matka, zrywając się 1465 Zpami | mógł. Wyłaził tedy spod kołdry, zapalał lampę i zasiadał 1466 Zpami | Ręce dziecka, leżące na kołdrze, rysowały się już na niej 1467 Zpami | i czuł się po prostu w kole błędnym, z którego nie było 1468 Janko | struny i zagiętą rączkę. Kołeczki przy niej świeciły jak robaczki 1469 Zpami | życia i snu. Powoli chłopcy, koledzy jego, którzy nie powyjeżdżali 1470 Zpami | mundurki dziwiła powaga i rola kolegi. Oto niedawno był jeszcze 1471 1 | sprzedaż sekcyj nadawanych kolejom przez rząd w krajach pustych 1472 1 | wymieniających pieniądze, agentów kolejowych: wszystko to krzyczało wniebogłosy, 1473 1 | Murzynów. Dniem co chwila całe kółka włóczęgów w obdartych kapeluszach, 1474 Latar | stale, jakiś wiatr wyrywał kołki namiotu, rozwiewał ognisko, 1475 1 | dał na drogę i na odkupno kolonii, więc oboje z Marysią jadą 1476 1 | brazylijskie, celem namawiania do kolonizacji równika i dostarczania febrze 1477 1 | się niby płomienne słupy i kolumny. Poprzepalane na skrętach 1478 1 | nad nami!" Bór przestał kołysać się, przestał szumieć i 1479 1 | pluskającą pod deszczem i kołysaną wiatrem. Rozpierzchłe i 1480 1 | zbożna, jednym łanem się kołysząca, borem zarośnięta, słomianymi 1481 Latar | widział olbrzymie węże kołyszące się na kształt lianów na 1482 1 | Oto ujrzeli z dala coś kołyszącego się na morzu, a gdy statek 1483 Sach | skutkuje, bo po chwili sachem kołysze się już na drucie. Zapatrzony 1484 Sach | Doodle, a gra posępną arię Komandora z Don Juana, zaciągają drut 1485 Janko | właśnie jak muszki jakie albo komary. Grał jednak na nich od 1486 1 | wysokie kominy fabryczne, nad kominami słupy dymów, rozwiane w 1487 1 | Pokłonię się wielmożnemu komisarzowi od rządu nisko, przymówię 1488 1 | nie przyjdzie, bo takich komisarzy wcale nie ma. Niemiec był 1489 Janko | głowę do góry. Matka, biedna komornica, żyjąca z dnia na dzień 1490 1 | ma. Niemiec był agentem kompanii przewozowej, brał procent 1491 1 | miejsce przed oświetlonym kompasem. Na pokładzie nie było już 1492 Zpami | się nam stanowczo, że już kona, bo zaczął chrapać i jęczeć, 1493 1 | złocistą taśmą. Stary zaczął konać. Bóg jednak zmiłował się 1494 Janko | Janek, a trzeciego wieczorem konał już sobie spokojnie na tapczanie 1495 1 | zgubił. Ciężkie będzie moje konanie...~- Tatulu! - odpowiadała 1496 Latar | ślimaki i piękne perłowe konchy żeglarków, które odpływająca 1497 Zpami | Michasiu, ciężko idzie - kończyła pani Maria - nie spodziewam 1498 1 | umiała wyprosić sobie u konduktorów, że ją zabierali darmo. 1499 1 | czym zapłacić, zajęli mu konia, a jego za opór skazali 1500 1 | że przez jedną szkodę w koniczynie cała jego chudoba pójdzie 1501 1 | w lato zajęli mu krowę z koniczyny. Gospodarz, który ją zajął,