| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Henryk Sienkiewicz Nowele IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Nowela
5016 Zpami | oddychało pracowicie przez sen swymi wąskimi piersiami, ja zaś 5017 1 | między gąszczami, jakieś węże syczą, jakieś głosy wołają: "Nie 5018 1 | dziś dokuczał, to płomienie sycząc, strzelając iskrami, podskakując, 5019 1 | smolnym podszyciu puszczy. Syczenie, szum, trzask gałęzie, głuche 5020 Sach | to on!" - i potem cisza. Syczy tylko bengalski ogień, który 5021 1 | mu, płomień w ogniskach sykał i strzelał skrami, oni zaś 5022 1 | kominy statków rzucały z sykiem snopy iskier, które gasły 5023 Zpami | zatrzymywał się na każdej sylabie - że mama siedzi teraz z 5024 1 | ożywiony jest szczególniejszą sympatią właśnie dla Polaków, że 5025 Janko | ciebie "krzcę" w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego i daję 5026 Zpami | sobą: był mi drogim, bo był synem droższej dla mnie nad wszystko 5027 Bajka | umieścić moich młodszych synów; po wtóre, mam swoją sępią 5028 1 | Żyd to wiedział od swojego synowca. Sam Niemiec pokazywał pieniądze, 5029 Zpami | mu historię, którą "Stryj synowcom opowiedział", co na żądanie 5030 1 | zbrojnych parobków. Ludzie sypiali na wozach lub też za ich 5031 1 | jednak od dwóch tygodni już sypiało wraz z rodzicami pod arkadą 5032 Sach | uczciwi, rządni, pracowici, systematyczni, otyli. Kto by w późniejszych 5033 Ozyr | wielkiej twórczej polityki, tam szachrajstwo nie może wystarczyć, i szachrował, 5034 1 | ławnikiem, kolonię miał, szacunek ludzki, pewną łyżkę strawy 5035 Zpami | zbliżali się do niego z szacunkiem i pewną trwogą - i nawet 5036 Sach | ale zakradli się nocą jak szakale i noże ich zbroczyły się 5037 Ozyr | położył równe ciężarki na szalach opartych o stopień jego 5038 1 | przez dni siedem; sama burza szalała jeszcze przez czterdzieści 5039 1 | górę, a potem spadał jak szalony. Mimo iż trzymali się krawędzi 5040 Sach | gentlemanów oraz piękne i niemniej szanowne ladies o nadzwyczaj spokojne 5041 Sach | zaszczyt prosić "łaskawych i szanownych gentlemanów oraz piękne 5042 Latar | dnia w południe olbrzymi szarawy pióropusz dymu. To parowiec 5043 1 | głód żelazną ręką zaczynał szarpać wnętrzności Wawrzona. Chłop 5044 Zpami | dlatego winny być zgodne, szarpały Michasia w dwie przeciwne 5045 Zpami | Coniunctivus: Amem, ames...~Szarpnąłem go za ramię:~- Michasiu!~ 5046 1 | silniejsze od pierwszego, szarpnęło statkiem; dziób jego podniósł 5047 1 | zabolało, ale wreszcie konie szarpnęły, wóz wyskoczył, a że był 5048 1 | budynku.~Celnik, ubrany w szary surdut ze srebrną gwiazdą, 5049 Latar | okoliczność: widok jaskółek, szarych ptaków podobnych do wróbli, 5050 1 | i na budynek celniczy.~W szarym tym świetle odróżnić było 5051 1 | się strasznie niby jakieś szatańskie ramiona podawały skry i 5052 Ozyr | ponieważ i on trzymał się mojej szaty stale i wiernie, ponieważ 5053 Sach | wyrywa się pieśń wojenna.~Szczególna rzecz! Wódz śpiewa po niemiecku. 5054 Latar | Może właśnie dlatego, że szczególne jakieś dziwactwo losu rzucało 5055 1 | waleczny szczep ożywiony jest szczególniejszą sympatią właśnie dla Polaków, 5056 Latar | Był to w swoim rodzaju szczególniejszy dziwak. Stary ten żołnierz, 5057 1 | ogólności, a polskim osadnikom w szczególności, że kto by z nich chciał 5058 1 | by na nią i w Lipińcach szczekały, a jednak tak tam coś ciągnie, 5059 Janko | dziecka, wołanie: O! dlaboga! szczekanie psów, bieganie świateł po 5060 1 | tu prawie nigdy, a małe, szczelnie obudowane place podobne 5061 1 | zapewniały, że ten waleczny szczep ożywiony jest szczególniejszą 5062 Zpami | oczy śmiały się wówczas tą szczerą, dziecinną wesołością i 5063 Zpami | Michasia, któregom kochał tak szczerze. Od sześciu lat byłem jego 5064 Sach | Wielkiego Ducha.~Chiavatta była szczęśliwa! Niewiasty pracowały w wigwamach, 5065 1 | ślicznie było naokoło. Jakaś szczęśliwość i ukojenie wielkie rozlane 5066 Latar | on coś takiego, co czuje szczuty zwierz, gdy wreszcie schroni 5067 1 | miastem las masztów, a na ich szczytach tysiące pstrych chorągiewek, 5068 Ozyr | państwo musi być od podstaw do szczytu przebudowane, a za mało 5069 Zpami | do dwunastej, i sam nie szedłem do łóżka, nimem się nie 5070 1 | i runął na salę: woda z szelestem rozpłynęła się po wszystkich 5071 1 | promieniach, aż do niej, szeleszcząc skrzydełkami, kręcąc się, 5072 Ozyr | Czy nie sądzisz, że to są szelmostwa - przerwał Ozyrys dorzucając 5073 Ozyr | Apisa! - zawołał – głupota i szelmostwo nie przeważają się wzajem 5074 Janko | przestał pogwizdywać, łopuchy szemrać. Tymczasem Janek czołgał 5075 Zpami | skrzydełkami pod szyją.~Tak szepcąc zbliżali się do szeregu 5076 1 | się jej, że Smolak znowu szepce do niej drgającym głosem:~- 5077 Janko | się wróci bez jagód i mówi szepleniąc:~- Matulu! tak ci coś w 5078 1 | Nie dopłynę", ale wtem szepnęło mu coś w ucho, jakby kochany 5079 Janko | bielejących warg wyszedł szept:~- Matulu?...~- Co, synku? - 5080 Zpami | ścisnąwszy głowę obu rękoma, szeptał myśląc, że go nie słyszę: " 5081 Zpami | trącając się łokciami, szeptali sobie, że teraz on już o 5082 Zpami | końcu stał się podobny do szeptu zegarka. Chwila jeszcze, 5083 Sach | palonych butach i staje w dwóch szeregach przy wejściu z areny do 5084 Sach | areny do stajen. Przez te szeregi wpada rozhukany koń bez 5085 Latar | zowią, szły wyciągniętym szeregiem jedne za drugimi, podobne 5086 1 | Schodząc w Nowym Jorku z szerokiej ulicy Brodway ku portowi 5087 1 | niego nie ma już nikogo na szerokim świecie. Jeśli on jej nie 5088 1 | go dojrzeć, choć oczy jej szeroko rozwarły się z przerażenia.~- 5089 1 | koniec rzekę ze trzy razy szerszą od Warty, o której później 5090 Janko | coraz gęstszą i oczy coraz szerzej otwarte, choć najczęściej 5091 Sach | wnętrze bufetu z setkami kufli szklanych na stole. Ale oto ściągają 5092 1 | źrenice zaszły mu jakby szkłem.~Zaraz też począł się gniewać:~- 5093 1 | własnyrn dźwiękiem. Tymczasem szkło lampy znowu upadło na ziemię, 5094 Ozyr | powstawała karykatura i jaka szkoda dla Egiptu, to łatwo pojmie 5095 Ozyr | robota może przynieść tylko szkody i klęski.~- Jeśli tak - 5096 Zpami | poradzę? A wreszcie co jej to szkodzi? Nie chcę od niej więcej 5097 1 | środku zaś z czasem kościół i szkoła. Ale do tego było jeszcze 5098 Zpami | że wdroży się w rutynę szkolną, że przywyknie do wszystkiego, 5099 Zpami | na to nie pozwalał honor szkolny. Na moje zaręczenia Niemcy 5100 1 | często prowadzi za sobą szkorbut. Wawrzon z dziewczyną jechali 5101 Zpami | zaś córka zamożnego domu szlacheckiego, po prostu pani, na którą 5102 Zpami | powagę, spokój, tę wyższą, szlachetną istotę, która tam była panią, 5103 Zpami | istot nerwowych, wrażliwych, szlachetnych i kochających, które zdolne 5104 Sach | wojownicy Chiavatty byli szlachetnymi mężami. Chiavatta była potężną. 5105 Latar | za sobą długi, spieniony szlak piany. Z drugiej strony 5106 Latar | paliły się jeszcze długie szlaki czerwone i złote, a on w 5107 1 | wśród ryb i gadów, na dnie szlamistym. Za nic w świecie! Nieopisany 5108 1 | jej serce tak, że poczęła szlochać głośno. Szlochania rozlegały 5109 1 | poczęła szlochać głośno. Szlochania rozlegały się w tej sali, 5110 1 | wszelkich zieleniła siç wielkimi szmatami zupełnie jak w Polsce. Na 5111 1 | głosie:~- Tatulu! weźta szmaty, bo już nie mogę.~On jakby 5112 Sach | publiczność cyrkowa. Wśród szmeru rozmów, przerywanych okrzykami: 5113 1 | przyciągali je do siebie; on, że sznura nie miał, więc tylko patrzał 5114 1 | przeskakując na kształt lin i sznurów z drzewa na drzewo tworzyły 5115 1 | się do Maryś po jedwabnym sznurze;~Ale sznur był krótki, z 5116 Sach | Jest to świeżo wzniesiona szopa drewniana, okrągła, ze śpiczastym 5117 Zpami | zatrzymali się chłopcy z szopką, i wkrótce doszedł nas ich 5118 Sach | dwa tysiące mieszkańców.~Szóstego roku znaleziono z drugiej 5119 Sach | od rana zaglądały przez szpary w deskach, z twarzami rozciekawionymi 5120 1 | bochenka chleba dał, baba szperkę i można by żyć, choćby jak 5121 1 | potem Marysia wyszła ze szpitala w Little-Rock i za pieniądze 5122 1 | Później też wzięto ich do szpitali i nie wiadomo, co się z 5123 1 | Wawrzon schwycił zaraz za szprychy i zaczął z woźnicą pchać 5124 Zpami | Odrzuciła woal, na którym osiadł szron oddechu, i wbiegła do pokoju 5125 Sach | zawodu cyrkowego, pokazywania sztuk, zbierania oklasków musiały 5126 Sach | programie, więc to była sztuka dyrektora? efekt? Sypią 5127 Janko | choć tyle za to odbierał szturchańców, że w końcu wyglądał jak 5128 Zpami | mundurek i białe rękawiczki, sztywny, obojętny i pogodny. Włożyliśmy 5129 1 | drapichrustów urwanych spod szubienicy; jakkolwiek dotąd zachodnia 5130 Ozyr | że przede wszystkim był szubrawcem. Jeśli pozwolisz, panie, 5131 Ozyr | by mniemać, że był tylko szują. Ale zważ jednak, panie, 5132 1 | klęcząc przed piecykiem szuka, czy w wygasłym popiele 5133 1 | kawałkami żeber wołowych lub szukając w błocie resztek warzywa, 5134 1 | jaki kartofel i do tego szukania wraca co chwila nadaremnie 5135 1 | jednym wielkim, ale łagodnym szumem; jakby mruczał pacierz wieczorny.~ 5136 Latar | noc! W oddali bór sosnowy szumi bez wiatru... jak fala morska. 5137 1 | łagodne, toń gładka, nie szumiąca, ale jak okiem sięgnął, 5138 Latar | wodą, oplątany lianami, szumiący jedną falą olbrzymich storczyków, 5139 Janko | dodała panna.~Nad Jankiem szumiały brzozy...~ ~ 5140 1 | przestał kołysać się, przestał szumieć i słuchał. Dopiero gdy pieśń 5141 Legen | odnosił słowa pieśni tak szumnej jak burza sama:~Wesoło płyńmy, 5142 Latar | skrzydłami nad jego głową, Szumy skrzydeł zbudziły go. Wypłakawszy 5143 Janko | psów, bieganie świateł po szybach, hałas w całym dworze...~ 5144 1 | jednym oknie z powybijanymi szybami. Na ścianach izby czernieje 5145 1 | gwałtowniej i komin oddychał coraz szybciej, głośniej, niby dwa złe 5146 Janko | promień słońca wchodził przez szybę i oblewał jasnością złotą, 5147 1 | przyjaciółkę, z paciorkami na szyi.~Ludzie jednak przechodzili 5148 Zpami | aniołków ze skrzydełkami pod szyją.~Tak szepcąc zbliżali się 5149 Janko | i nad dzieckiem. Kowalka Szymonowa, która była najmądrzejsza, 5150 1 | jeden?~- Cicho, bo złapię szyngiels, albo ci łeb umoczę w kryku, 5151 1 | całkowite utrzymanie; tu także szynkowanie, czyli "bar-roomy", w których 5152 1 | uchylił drzwi przyległego szynku i zawołał:~- Hej, Paddy, 5153 1 | Wysokie burzany, dziewanny i szyszkowate osty kiwały głowami jakby 5154 Bajka | H. K. T.~BAJKA~Leci sobie drapieżny 5155 1 | na okręty, ale nie miał taczek, a zresztą Irlandczycy podbili 5156 1 | wozy zajeżdżały co chwila, taczki dudniły po mostkach, rwetes 5157 Sach | mieście wychodziły dwa "Tagblatty" i jedna "Montagsrevue". 5158 1 | Grünmańskiego, to była jego tajemnica, dość że przybył i tego 5159 Latar | zaś sam pogrąża się w tej tajemnicy i czuje ową duszę, która 5160 Latar | w dali czarnej zupełnie, tajemniczej i strasznej. Ale dal owa 5161 Latar | miała być ręka, ukazywał tajemniczo na gwiazdę polarną i odpowiadał, 5162 1 | woda wyrzuca na piasek; tajne domy gry w kości, pralnie 5163 1 | Nikomu zresztą nie było już tajno, że niebezpieczeństwo, a 5164 Ozyr | Jego Ekscelencja, który tajnym okólnikiem do gubernatorów 5165 Zpami | nieszczęście: przymus moralny, tajona zgryzota, niepokój, daremne 5166 1 | ale i wszyscy przy swoich. Takimi węzełkami emigranckimi zarzucona 5167 Zpami | wyuczyć się co dzień choć jako tako lekcyj, bo inaczej usunięto 5168 1 | pochylali się i prostowali w takt do śpiewu, a wołania ich 5169 1 | sobie pomyśleli, że "ono takuteńkie jak w Lipińcach". Jakoż 5170 Janko | heureux de chercher lá-bas des~talents et de les protéger... - 5171 Latar | Wezbrana fala przerwała tamę woli. Stary ryknął i rzucił 5172 Janko | chciały grać tak pięknie jak tamte w karczmie: brzęczały cicho, 5173 1 | swego śniadania. Robotnicy tamtejsi mają ten zwyczaj; ale Wawrzon 5174 1 | Jak sobie radzić? Wóz też tamtejszy musiał przejechać przez 5175 Janko | będzie, moja kumo; już wam na tamten świat się wybierać i po 5176 Latar | wstaje rankiem z wody w tamtych stronach. Widocznie stary 5177 Ozyr | chwyciła go za drugą i obie, tamując dech w piersiach, czekały 5178 Sach | raz zjechał do niego cyrk tancerek, minstreli i linochodów. 5179 Janko | pod murem, słuchał. Ludzie tańcowali obertasa, czasem jaki parobek 5180 Sach | witały ich z radością i tańczyły na cześć Wielkiego Ducha.~ 5181 1 | inwentarza trochę, nabytego tanio w Clarcsville, i trochę 5182 1 | iż trzymali się krawędzi tapczanów, rzucało nimi tak, że chwilami 5183 1 | wczołgnęli się na swoje tapczany i usnęli głęboko.~Przebudził 5184 1 | platforma z desek, za nią zaś taran do zabijania pali. Na tej 5185 1 | ludzie ciągnący sznury od tarana, ale teraz nie było tam 5186 1 | Wkrótce połowę już tylko tarczy widać było nad falą, potem 5187 1 | łączką, bliżej by było na targ. Przyjdzie jarmark: krowę 5188 1 | Dyćwa nie ciarachy! Nie targajta, bo żgniema, aż będzieta 5189 1 | drżąca z osłabienia ręka targała za dzwonek przy Water-Street 5190 1 | przelewającej się przez pokład, targanina statku, krzyk kobiet i płacz 5191 Zpami | na drugi dzień dzwonek, targnięty gwałtownie w przedpokoju, 5192 1 | rozgardiasz panował jak w tartaku.~Upłynęła w ten sposób jedna 5193 1 | w wodzie długą, złocistą taśmą. Stary zaczął konać. Bóg 5194 1 | a Marysia trzymała się tatula i ile razy statek pochylił 5195 1 | głosem:~- Kiej się twój tatulo uparli, to i ja zadatek 5196 1 | ona teraz była, gdzie ją tatusiowa wola zawiodła! W dali, jak 5197 1 | rozstępowała się z wolna pod tchnieniem zachodniego wiatru; powiew 5198 Ozyr | w akademii w stubramnych Tebach był zaciekłym liberałem, 5199 1 | oczyma na Marysię jako na tęczę, ale ona, pochyliwszy się 5200 Latar | wzbijające się czasem jak tęczowa chmura nad lasem. Skawiński 5201 Latar | księżyca wielki, zabarwiony tęczowo krąg o miękkich, nieujętych 5202 1 | przybyli z dzikich stron teksaskich, byli po największej części 5203 1 | pstrzy się strzępami papieru, tektury, kawałkami szkła, drzewa 5204 1 | przejdzie kolej żelazna i słupy telegraficzne w kształcie krzyżów, tam 5205 Janko | ci na przezwisko Jan, a terazże, duszo "krześcijańska", 5206 Sach | bronili wprawdzie tylko swego "terytorium", które rząd stanowy Teksasu 5207 1 | kocha goręcej, za czym tęskni do tego leci. Wawrzon i 5208 1 | i czegoś jej było tak tęskno, jakby jaskółce jakiej, 5209 1 | zapomniał o swej niedoli i o tej tęsknocie, która go najbardziej ze 5210 1 | ani jutra, do strasznej tęsknoty za Lipińcami dorzucała jeszcze 5211 Sach | między ławkami poczynają tętnić krokami ludzkimi, i wkrótce 5212 1 | trudniej, czuł, że kolana mu tężeją. Pomyślał: ,,Nie dopłynę", 5213 Latar | grube mury i tylko miarowe tik-tak! zegara kołysało utrudzonego 5214 Sach | obłok muślinu, wstążek i tiulu. Jest to tancerka Lina. 5215 1 | podszyta i gdzie dęby i hikory, tj. żelazne drzewa, były rzadsze. 5216 Janko | świętość, której niegodzien tknąć, że to jakieś jego najdroższe 5217 1 | szukać szczęścia, nie pracy; tłok zapanował na pomoście, więc 5218 1 | porwać za włosy i głową tłuc o mur albo rzucić się na 5219 Latar | Prócz tego od czasu do czasu tłukła go najstraszliwsza nostalgia, 5220 Zpami | dawałem Michasiowi nauki, tłumacząc mu, że mamie chodzi bardzo 5221 Ozyr | uczciwości... - począł się tłumaczyć Psunabudes. Lecz Ozyrys 5222 1 | kukurydzę i solone mięso. Tłumaczyło się to po prostu tym, że 5223 Latar | od serca wyżej i wyżej, tłumiąc głos, ściskając za gardło... 5224 Zpami | zmarszczkami w kątach oczu, tłumiące ustawicznie jakoby wybuch 5225 1 | nim tłum ludzi, a z tego tłumu dwie ręce wyciągają się 5226 1 | bogatym, szczęśliwym, jeść tłusto, żyć długo, a po śmierci 5227 Latar | porośniętą tylko drobnymi, tłustymi roślinkami, sączącymi lepką 5228 Sach | te filisterskie, zalane tłuszczem twarze, na te rybie oczy, 5229 Zpami | męczył; gdym w skórę brał, tom płakał, póki bili; zresztą 5230 Zpami | ciężarem tych bizantyjskich tomów, serce mi się po prostu 5231 Zpami | których wiedział, walczył, jak tonący z falą - rozpaczliwie, ale 5232 1 | zgłuszył wszystko, i ryki tonących zwierząt, i wołania: "Jezu! 5233 Legen | Purpura" tonie!~I "Purpura" tonęła naprawdę, a załoga, odwykła 5234 Sach | otoczyła osadę nieprzebytą tonią wód. Ale toż samo widlaste 5235 Legen | na pokładzie.~- "Purpura" tonie!~I "Purpura" tonęła naprawdę, 5236 1 | na myśl, że jutro będzie topielcem, że pójdzie w jakąś ciemność, 5237 1 | druga, a potem zniknął w topieli...~Tymczasem Marysia sama 5238 1 | zwiększają się na wiosnę z powodu topnienia śniegów w dalekich górach. 5239 Latar | zarośla, szereg chałup, młyn, topole. Studnie skrzypią, jakby 5240 1 | ukochanych jak chmiel koło topoli. Ale on? Może pogardził 5241 Sach | chwieją się pióra, za pasem ma topór i nóż do skalpowania, w 5242 1 | i z tej toni wyprowadzę.~Toporkiem, który miał przy sobie, 5243 Sach | ojców do Srebrnych Gór. Topory ich nie broczyły się nigdy 5244 1 | w ręce splunął, chwycił toporzysko, stęknął, machnął, uderzył, 5245 Sach | Fe, znalazł na Planos de Tornado umierającego starego Indianina 5246 Zpami | udźwignąć wszystkich książek w tornistrze, więc wkładałem mu tylko 5247 Latar | Yorku wiózł podróżnych i towary do Aspinwall, ciągnąc za 5248 Latar | o zawiązaniu polskiego Towarzystwa w New Yorku i że zaraz przesłał 5249 Latar | miał co robić na wieży. Towarzystwo, wywdzięczając się, przysyłało 5250 Latar | Yorku i że zaraz przesłał Towarzystwu połowę swej miesięcznej 5251 Sach | piętnaście stóp nad ziemią (z towarzyszeniem muzyki) wykona słynny gimnastyk 5252 Latar | chorągiewek. Młoda krew gra jak trąbka, choć powiew nocny ją chłodzi. 5253 Zpami | niego znaczył. Chłopcy, trącając się łokciami, szeptali sobie, 5254 Zpami | czego nie umiał. Dziecko traciło siły, chudło, żółkło i zasępiało 5255 Ozyr | powszechny i tak zgodny ze starą tradycją egipską, że biorą je z zupełnie 5256 1 | ulic przyległych, podróżnik trafia na część miasta coraz biedniejszą, 5257 1 | wyminąć ten prąd, gdyby trafił na jaki inny, dopłynąłby 5258 1 | szczęście tratwa po kwadransie trafiła na drzewo stojące samotnie 5259 Zpami | się coraz bardziej. Czasem trafiło się coś takiego, co przekonywało 5260 1 | słabnie. Na koniec nogi jej trafiły na próżnię, ręce tylko trzymały 5261 1 | Jaśku niebożę! czy ty tam trafisz za nią, czy sokołem przez 5262 Zpami | że nauka nie powinna być tragedią dla dzieci, że łacina nie 5263 Zpami | umiem powiedzieć, jakie tragiczne Wrażenie robiły te słowa. 5264 Zpami | przybrała wyraz po prostu tragiczny; wyglądał tak, jakby go 5265 Sach | wieczne czasy najuroczystszymi traktatami; ale cóż to mogło obchodzić 5266 1 | by z prądem dopłynął do tratwy, ale on nawet o tym nie 5267 1 | Wiatr na nim wiał falą traw i migotał kwiatami. Miejscami 5268 1 | głowa jelenia mignęła nad trawami. Nigdzie ani wieżyczki kościelnej, 5269 1 | wpatrując się pilnie w trawę. Pociąg rwał naprzód, jakby 5270 1 | najbardziej ze wszystkiego trawiła. Przyszedł wreszcie nad 5271 Zpami | quare me repulisti et quare tristis incedo, dum affligit me 5272 1 | Ludzie uspokoili się po trochu; niektórzy poszli spać. 5273 1 | osadnicze. Wozy te ustawiono w trójkąt, by w razie napadu można 5274 Ozyr | opartych o stopień jego tronu.~- Mów dalej - rzekł - aby 5275 Latar | droga nawet w dzień jest trudna, w nocy zaś, zwłaszcza wśród 5276 1 | uniosła w górę, oddychał coraz trudniej, czuł, że kolana mu tężeją. 5277 1 | dziewczyny stawał się coraz trudniejszy, cięższy; zachwiała się 5278 Ozyr | mieczem Faraona, wszelkie trudności i ogłaszam ci wyrok następujący:~... 5279 Zpami | wysiłki, szamotanie się z trudnościami, stopniowa utrata nadziei, 5280 1 | zmęczenia, po nim nawet znać trudu nie było. Nad samym rankiem 5281 Zpami | Sama układała heblowiny w trumnie pod atłasem, bredząc jak 5282 Sach | następcą jego godności.~Trupa przygarnęła sierotę, który 5283 1 | sama na tratwie, tylko z trupem ojca, patrzyła jak błędna 5284 Sach | wychował się od młodych lat w trupie Hon. M. Deana, złożonej 5285 Latar | gdy pomyślał, że będzie trwały, to mu już niczego nie brakło. 5286 1 | się i mieszał z okrzykami trwogi, z nawoływaniem imion i 5287 Sach | napadli na uśpioną Chiavattę. Tryumf dobrej sprawy był zupełny. 5288 Janko | druga - a chłopaka to zara trza ochrzcić; on i dobrodzieja 5289 1 | chwila belki i deski pękną z trzaskiem.~- Trzymaj się, Maryś! - 5290 1 | bezmiarach morskich, który trząsł się, huczał, pienił wodę, 5291 Latar | ciemności i bąki zahuczą po trzcinach. Noc jest spokojna i chłodna, 5292 Zpami | ręce tak cienkie jak źdźbła trzciny. Kazałem mu napić się herbaty 5293 Janko | więzienia ją posłać czy jak?... Trzebaż przy tym mieć trochę miłosierdzia 5294 1 | zielone!" Na łąkach pasły się trzody krów i owiec; po rubieżach 5295 Sach | ręku tylko zamiast łuku trzyma długi drąg, który służy 5296 1 | deski pękną z trzaskiem.~- Trzymaj się, Maryś! - krzyczał Wawrzon, 5297 1 | całować połę jego surduta i trzymając ją myślał, że chyba za kawał 5298 1 | wiatr nie zerwał, a Marysia trzymała się tatula i ile razy statek 5299 1 | spadał jak szalony. Mimo iż trzymali się krawędzi tapczanów, 5300 1 | dalszym biegu Missisipi tudzież w widłach rzeki Arkansas 5301 Latar | szczęściem jest - tylko nie tułać się. Co prawda, to i należało 5302 Latar | po prostu urągać dawnemu tułactwu, dawnym nieszczęściom i 5303 Latar | pragnienia i nadzieje. Wieczny tułacz nie mógł już sobie wymarzyć 5304 Latar | częściach świata - i na tułaczce próbował wszystkich niemal 5305 Latar | bezbronny i prawie nagi tułał się w lasach przez kilka 5306 Latar | Coście robili dotąd?~- Tułałem się.~- Latarnik powinien 5307 Latar | obejmuje świat cały białawym tumanem. Rzekłbyś: zupełnie ocean. 5308 1 | wszystko ukryło się w białawym tumanie, nawet latarnia, którą zawieszono 5309 1 | umrzeć lada chwila. Jeśli z tumanu porannego wynurzy się dzień 5310 Janko | pokrzykiwał: "U-ha!" Słychać było tupanie butów, to znów głosy dziewczyn: " 5311 Latar | huczy wśród ciszy nocnej tupotaniem, głosami skrzypiec i basetli: " 5312 Latar | widział. Zwykle na olbrzymim, turkusowym tle widać było stada wydętych 5313 Ozyr | wielki minister któregoś tam Tutmesa 1, z którejś dynastii panującej 5314 Latar | cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie~Widzę i 5315 Latar | słup wieżowy odrzynał się twardo w błękicie. Potoki promieni 5316 Sach | przez szpary w deskach, z twarzami rozciekawionymi i przerażonymi 5317 1 | Tam nie dziwią się żadnym twarzom ani żadnym ubiorom.~Upłynęła 5318 1 | złotawym odblaskiem bladą jej twarzyczkę. Młodzi chłopcy z Sant-Antonio 5319 Zpami | uczyniłeś wszystko, co było w twej mocy, i że dobrym sprawowaniem 5320 Latar | i tygodnie... Majtkowie twierdzą, że czasem, gdy morze bardzo 5321 Ozyr | stanowisku błędy godne osła, ale twierdzę, że przede wszystkim był 5322 Zpami | tylko, by i nauczyciele twoi myśleli tak jak ja, że uczyniłeś 5323 1 | pomóc, bom wasz brat; ale twojej dziewczyny sto razy wiçcej 5324 Ozyr | że gdzie trzeba wielkiej twórczej polityki, tam szachrajstwo 5325 Latar | przesycona jasną mgłą, tworzącą koło księżyca wielki, zabarwiony 5326 Ozyr | państwie, wtrącał je w bezład i tworzył mu wewnętrznych nieprzyjaciół, 5327 Latar | I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu~Iść, za zwrócone 5328 Zpami | Ostatnia publiczna nagana tyczyła się wprost sprawowania chłopca, 5329 1 | w których za dwa dolary tygodniowo można dostać nocleg i całkowite 5330 1 | Chattam-square. W drugim tygodniu po przybycíu poznali wprawdzie 5331 Sach | głów. Co zrobi ten wściekły tygrys? co zapowiada? jak dokona 5332 1 | jątrzących się lepiej nie tykać. Chyba o tym, że nie ma 5333 1 | A ty mnie goddam, czego tykasz? Tam byłem syr, to i tu 5334 1 | ogień rozpali; gajdoków je tyla, że na dwa razy wstrzyma. 5335 1 | dwadzieścia tysięcy, w Milwaukee tyleż, w Detroit sporo, w Bufallo 5336 Zpami | psułem ani rozpieszczałem, tylkom go rozumiał lepiej od innych; 5337 Latar | jeszcze i to dziwnego, że po tylu zawodach zawsze był pełen 5338 Latar | ukołysał się, zapamiętał - i w tym-ograniczeniu własnego, odrębnego bytu, 5339 1 | Niektórzy pourządzali sobie tymczasowe namioty z płócien pozdzieranych 5340 1 | dachy na nich zaklęsły, tynk poodpadał z murów, same 5341 1 | taką przyszłość, że za lat tysiąc Borowina będzie niezawodnie 5342 Ozyr | panie, przytoczę ci na to tysiączne dowody, których Głupota, 5343 1 | takich jak ty ze dwadzieścia tysięcy, w Milwaukee tyleż, w Detroit 5344 Latar | wypisany wielkimi literami tytuł, pod spodem zaś imię autora. 5345 Latar | sercem przewrócił kartę tytułową. Zdało mu się teraz, że 5346 1 | sami Niemcy. Jedni żuli tytuń, inni palili fajki. Kłęby 5347 1 | z policzkami wypchanymi tytuniem.~Ujrzawszy go dziewczyna 5348 1 | psowaly się z dnia na dzień. Ubiegł tydzień i drugi. Naokoło 5349 Latar | Wkrótce świtanie .wschód ubieli: jakoż i kury pieją już 5350 Latar | doczekał się tylko tego, że ubieliły mu głowę. Wreszcie zestarzał 5351 Zpami | trumnę, potem gdy zaczęto ubierać ciało, na koniec gdy ustawiano 5352 1 | żadnym twarzom ani żadnym ubiorom.~Upłynęła znowu godzina. 5353 Zpami | wprawdzie nędzą, nie jest nawet ubóstwem, jednakże w porównaniu do 5354 Zpami | wiedziałem."~Michaś po prostu ubóstwiał matkę. Od tego czasu co 5355 Latar | sączącymi lepką żywicę. Ubóstwo wysepki wynagradzały mu 5356 1 | ta dziewczyna z Lipiniec, ubrana w granatową przyjaciółkę, 5357 1 | wyciągają ręce do lepiej ubranego przechodnia, jeśli się tam 5358 1 | z grzywkami na czołach, ubranych ślicznie i dobrych. Te wzięły 5359 Zpami | mnie czekała, uściska mnie, ucałuje, a potem spyta o cenzurę. 5360 1 | w blaszane miski. Życie uchodziło w pracy ciężkiej gwarnie, 5361 Latar | Jeszcze słowo: za każde uchybienie w służbie dostaniecie dymisję.~- 5362 Sach | chwilach, w których zasłona się uchyla, widać oświecone wnętrze 5363 1 | rzeczy, potem z równą flegmą uchylił drzwi przyległego szynku 5364 1 | który miał przy sobie, uciął prostą gałąź z drzewa, obrobił 5365 1 | słuchał. Dopiero gdy pieśń ucichła, zaszumiał znowu, jakby 5366 Janko | słabiej, aż za którymś razem ucichło dziecko i nie wołało już 5367 Janko | przestraszone, ale potem ucichły. Słowik przestał pogwizdywać, 5368 Zpami | i chciałem być dla niego ucieczką.~Jestem sam nauczycielem, 5369 1 | ognistą zdawał się gonić uciekające słońce. Dym buchający z 5370 Janko | Janko Muzykant"!... Wiosną uciekał z domu kręcić fujarki wedle 5371 1 | mówić: "Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko!" 5372 1 | chrapał, iż ledwo do taboru uciekł. Osadnicy z Teksas tlumaczyli 5373 Sach | dzikiej Chiavatty, powstała ucywilizowana Antylopa. W pięć lat liczyła 5374 Sach | innych cnót, potrzebnych ucywilizowanemu społeczeństwu; pewien przejezdny 5375 Latar | wrażeń, które w zwykłym życiu uczą stosować wszystko do siebie. . 5376 Latar | przygnębiona i smutna, ale uczciwa. Na pierwszy rzut oka podobał 5377 Latar | kiedy? Czy macie świadectwa uczciwej służby rządowej?~Stary człowiek 5378 Sach | im znakomite zyski. Byli uczciwi, rządni, pracowici, systematyczni, 5379 Ozyr | Psunabudes rządził mądrze i uczciwie, to zyskałby na tym Egipt, 5380 Ozyr | Dla dobra państwa, słowo uczciwości... - począł się tłumaczyć 5381 1 | platformy, po drodze jednak uczepiła się dylów i zawisła nad 5382 1 | łąkę. Chwilami belka jaka z uczepioną ludzką postacią przemknęła, 5383 Zpami | z łaciny. Ze wszystkich uczniów w klasie sam tylko wiedział, 5384 Zpami | zdrowie. Lubo z odpowiedzi uczułem, że jej miłość własna macierzyńska 5385 1 | leci. Wawrzon i Marysia uczuli też oboje, że choć ich tam 5386 1 | przedtem nie czuły, to teraz uczuły. Wawrzon zdjął czapkę, światło 5387 Zpami | nabierze akcentu i musi się źle uczyć, a jednocześnie przedstawiał 5388 Sach | pastorowie w kościołach uczyli co niedziela miłości bliźniego, 5389 1 | oszukać, więc też Wawrzon to uczynił. Za to, co miał, dostał 5390 1 | się nade mną! Co ja wam uczyniła? Dyć ja nie narzekała na 5391 Zpami | twoi myśleli tak jak ja, że uczyniłeś wszystko, co było w twej 5392 1 | Zaledwie oboje z Wawrzonem uczynili to, co im kazano, jakaś 5393 Ozyr | wszelkie myśli, słowa i uczynki.~- Ja, o panie, jestem nieśmiertelna 5394 1 | wprawdzie oboje z ojcem, udać się do kościoła polskiego 5395 1 | chciał się wziąć, dokąd się udał, wyśmiewano go, odpychano, 5396 Zpami | na jej usta.~Gdy mu się udało dostać dobry stopień, malec 5397 Zpami | pan zgadnie ile?~A gdym udawał, że nie zgaduję, przybiegał 5398 1 | ciemnościach, lub zabełkotała fala uderzając o bulwark kamienny. Czasem 5399 1 | rzucało nimi tak, że chwilami uderzali o ściany. Ryk fal powiększał 5400 1 | Wozy zaczęły drżeć pod ich uderzeniem. Znać było, że to nie zwykły 5401 Ozyr | zatem żadnej z was nie mogę udzielić głosu. Jakaż więc na to 5402 1 | szeroki słoneczny gościniec, udzierzgał w łuską złotą, mienił się, 5403 1 | dziwił wszystkiemu, ale nie ufał niczemu. Chwilami ogarniała 5404 Zpami | zdolnościami - pisała matka - ufam więc, że nie zawiedziesz 5405 Sach | postępuje naprzód. Drut ugina się silnie; chwilami nie 5406 1 | zaprowadził do siebie i ugościł. Był to cały dom dobrych 5407 1 | który w drodze do portu ugrzązł w wyboju i nie mógł się 5408 1 | rajbrod, a co karem milkę ujedziesz, to city. Pójdziesz na fermę, 5409 1 | coś dziwnego. Oto Marysia ujrzała, jak od księżyca odrywają 5410 Zpami | Jakoż otworzywszy drzwi, ujrzałem ją bladą, pod czarnym kwefem, 5411 1 | poszło i więcej ich nie ujrzano. Kilku ludzi zachorowało 5412 Sach | ziemi, że się zemści. Że ujrzy trupy białych mężów, niewiast, 5413 Sach | całą arenę. W tym to blasku ukaże się straszliwy sachem, ostatni 5414 1 | żyli... To mój syn - rzekł ukazując na chłopca. - Wiliam! przywieziesz 5415 Latar | czyja to miała być ręka, ukazywał tajemniczo na gwiazdę polarną 5416 Zpami | delikatnych żyłek, która dawniej ukazywała mu się na skroniach, gdy 5417 Latar | chwycić za strzemię, które mu ukazywano jako środek ratunku, i krzyczeć: 5418 1 | odbijały się o niski pułap i układając się w długie pasma przesłaniały 5419 Zpami | przechodziła prawie w obłęd. Sama układała heblowiny w trumnie pod 5420 Latar | kokosów i olbrzymich muz układały się jakby w przepyszne czubiaste 5421 Zpami | zupełnie. Zabrałem się do układania rzeczy w kuferek, widząc 5422 1 | ma pamiętać - pamięta, co ukochał - kocha goręcej, za czym 5423 Zpami | że kopie grób pod nogami ukochanej matki, a nie wiedział, jak 5424 Janko | to jakieś jego najdroższe ukochanie. A jednak pożądał ich. Chciałby 5425 1 | on? Może pogardził dawnym ukochaniem i swaty już posłał do innej 5426 1 | myśl tak obwija się koło ukochanych jak chmiel koło topoli. 5427 Zpami | powaga nazywała białym, cnym, ukochanym, druga naznaczała piętnem 5428 1 | naokoło. Jakaś szczęśliwość i ukojenie wielkie rozlane były w powietrzu: 5429 Latar | żyje i koi się. Zatonął, ukołysał się, zapamiętał - i w tym-ograniczeniu 5430 Latar | się w błękitach. Ocean był ukołysany. Nadbrzeżne fale zaledwie 5431 1 | tułactwa za chlebem został ukończony. Trzeci miał się odgrywać 5432 Janko | niebie był pełny i wchodził ukośnie przez okno do kredensu, 5433 Ozyr | dopuszczał, coś zamykał, coś ukracał i zamiast rozszerzać ludzką 5434 1 | oczy, bo je sobie często ukradkiem ocierał.~Gdy się wszyscy 5435 1 | gromadka włóczęgów indyjskich ukradła kilkanaście owiec, chłopi 5436 1 | mruczał:~- Myślałem se: ukradnę - a tu bez kradzenia z wozu 5437 1 | oświeci. Więc co? Ma-li ukręcić powróz, zmówić pacierz i 5438 1 | godzinę później wszystko ukryło się w białawym tumanie, 5439 Latar | śmiejącą się powierzchnią ukrywa się niebezpieczeństw i śmierci. 5440 Zpami | Zresztą czemu bym miał ukrywać przed samym sobą: był mi 5441 1 | ze statku jak pszczoły z ula. Przez wąski mostek położony 5442 Sach | do niego, jakby chciał go ułagodzić i uspokoić. Dziki zwierz 5443 Latar | szeregu widzeń. Oto znowu jest ułanem i stoi na widecie: z dala 5444 Latar | krzyczą już gdzieś z wysoka. Ułanowi jakoś rześko, zdrowo. Coś 5445 Latar | basetli: "U-ha! U-ha!" To ułany krzeszą ognia podkówkami, 5446 1 | chmurnie głowy i dusze z nich ulatywały za morze. Nieraz księżyc 5447 Janko | wiadomo, skąd się to takie ulęgło, ale na jedną rzecz był 5448 Sach | przed piętnastu laty nie ulękli się tysiąca tak wyjących 5449 1 | wkrótce przeszedł w straszliwą ulewę. Być może, że pożar wstrząsnąwszy 5450 1 | kres i uspokojenie wielkie, ulga wieczysta. W samo południe 5451 1 | przeszedłszy kilkanaście ulic przyległych, podróżnik trafia 5452 1 | Irlandczycy, którzy przechodzili ulicą, nie zaczepiali jej tym 5453 1 | chłopi niemieccy, próżniacy uliczni z różnych miast nadmorskich, 5454 1 | brzegiem wystają ponad bruk uliczny. Dziwne krzywizny zastępują 5455 1 | miasta kałuże w wybojach ulicznych nie wysychają tu prawie 5456 1 | razu w świadomą myśl się ułożyć... Po chwili spytał:~- Was?~- 5457 1 | dziewczyna została sama na ulicy. Ułożyła węzełki we framudze domu, 5458 1 | krzywizny zastępują tu miejsce ulubionych w Ameryce linii prostych; 5459 1 | nad Marysią.~Myślał, że umarła. Wysmukła jej postać leżała 5460 1 | spokojny, jakby u człowieka umarłego. Przez cały czas nie odezwał 5461 Legen | słowa drgnęli ci na wpół umarli i rzucili się wszyscy na 5462 1 | dawna głodem marły. Ślązakom umarło już dwoje dzieci, trzecie 5463 Sach | schwytanych w pobliskim Lesie Umarłych - i odtąd nic nie stało 5464 1 | dziecinnymi głosami:~- Dziewczyno umęczona, spokój tobie! Ptaszyno 5465 1 | obrócić, gdzie przytulić umęczone głowy? Zimno przejmowało 5466 1 | już trochę po angielsku umiała wyprosić sobie u konduktorów, 5467 Zpami | pytałem.~- Tak jest!~- Nie umiałeś?~Czasem odpowiedział:~- 5468 1 | przewodników, nie mogło i nie umiało sobie dać rady.~Między osadnikami 5469 1 | kraj, tylko trzeba sobie umieć radzić.~Wawrzon wytrzeszczył 5470 1 | wszystkie modlitwy, jakie umieli na pamięć, Wawrzon i Marysia 5471 Sach | dzielnych wojowników. Wojownicy umierali na polu sławy i szli polować 5472 1 | okrętu, w którym oboje byli umieszczeni, wzlatywał w górę, a potem 5473 Legen | żeglarzy. Działa zalane umilkły. Olbrzymie wiry porwały 5474 1 | alem nie śmiał, bom cię umiłował. Chodziłem jak wilk sam 5475 1 | Co mi tam! Byle z tobą... umiłowana...~- Wiosłuj, dopóki śmierć 5476 1 | pamiętny czy niepamiętny, ale umiłowany bardzo; tylko przy nim byłby 5477 Zpami | przykryto trumnę wiekiem, umocowano ją gwoździami i powieziono 5478 1 | niej cisza. Światła lamp umocowanych w bardzo niskim sklepieniu 5479 1 | złapię szyngiels, albo ci łeb umoczę w kryku, kiedy się sierdzisz. 5480 Zpami | musiał wytworzyć się w jego umyśle! Rwało się wszystko w tej 5481 Zpami | Przypuszczano oczywiście, że utaił umyślnie przede mną zadanie, by go 5482 Zpami | że nadmierne wysilenia umysłowe podkopują zdrowie chłopca 5483 Zpami | się coraz więcej zmęczone umysłowo i fizycznie, takie niepowodzenia 5484 Bajka | utyć.~- W każdym razie nie uniknąłbym zguby?~- Rozumie się: jednakże 5485 1 | fala cofnęła go, czasem uniosła w górę, oddychał coraz trudniej, 5486 Legen | porwały wielu walczących i uniosły w odmęt wodny. Załoga zmniejszała 5487 Zpami | mógłby był skończyć szkoły i uniwersytet i stać się pożytecznym pracownikiem 5488 Sach | przebąkiwali o potrzebie założenia uniwersytetu, do czego i rząd stanowy 5489 1 | rzeki, bo prąd znowu szybko unosił tratwę. Niepodobna było 5490 Sach | czerwony archanioł zemsty, unoszący się nad głowami ciżby ludzkiej. 5491 1 | za pomoc, krzyknął "get up!" na konie i pojechał.~Wawrzon 5492 Zpami | zatoczył się i mało nie upadł. Chciałem mu nie pozwolić 5493 Legen | pian, żeglarze walczyli do upadłego.~Chwilami sił im brakło, 5494 1 | Tymczasem szkło lampy znowu upadło na ziemię, a płomień zgasł. 5495 1 | śmierci lub gniew Boży.~Dym, upał i woń spalenizny napełniły 5496 1 | Kiej się twój tatulo uparli, to i ja zadatek dworski 5497 Sach | zgromadzeniu, jakby chciał sobie upatrzyć ofiarę. Bo zresztą uzbrojony 5498 1 | prosić, żeby choć gajdoki dał upiec.~Poszedł. Po chwili w sieni 5499 1 | Co teraz zrobią, gdzie je upieką, czym się pożywią, dokąd 5500 Zpami | tyle, ile mu każę, i nie upierać się przy nocnym siedzeniu. 5501 1 | każdym dniem. Wawrzon się upierał, bo żal mu było pieniędzy. 5502 1 | tymczasem żagle były już upięte, natomiast śruba zaczęła 5503 1 | majtkowie rzucili się je upinać. Widok tych ludzi zawieszonych 5504 1 | żyć dalej. Trzeci miesiąc upływa, jak mieszkają na bruku 5505 1 | każde niebezpieczeństwo. Upływała godzina za godziną. Każdy 5506 Legen | długie lata. Aż wreszcie upływem czasu załoga zniewieściała 5507 Zpami | wieczystej rekreacji śmierci upodobał sobie i czuł się szczęśliwym. 5508 Latar | sobie wymarzyć nic bardziej upragnionego, nic droższego nad jaki 5509 Zpami | pani Marii, chcąc ją o tym uprzedzić. Powiedziałem otwarcie i 5510 1 | zarośnięta, słomianymi strzechami upstrzona, pełna łąk od kaczeńca złotych 5511 1 | półtora dnia nie jadła, to się uraduje. Pan Bóg je miłosierny!~ 5512 Latar | mógł na tej skale po prostu urągać dawnemu tułactwu, dawnym 5513 1 | pod Orlikowym namiotem, uratowała ich na razie, bo spłynęła 5514 Zpami | myśleliśmy wszyscy, że już uratowany. Sam doktór miał niejaką 5515 1 | nas nie minęli... Maryś, uratuję cię. Hoop! hoop!~Jednocześnie