Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
humor 2
hymnie 1
hymny 1
i 1417
ich 91
ichmosciowie 1
idac 3
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
1417 i
1064 w
1056 sie
797 na
Lucjan Siemienski
Podania i legendy polskie ruskie i litewskie

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1417

     Part
1001 104 | na górę, pieniądze wzięli i diabłu je oddali i ten ich 1002 104 | wzięli i diabłu je oddali i ten ich wartuje. Chłop jednakże 1003 105 | skarby. Prowadzą tam kręte i ciasne chodniki; na każdym 1004 105 | lecz ich dotknąć nie można, i da się słyszeć głos, który 1005 106 | smok, daje się kulbaczyć i jeździć na sobie. Jakiemuś 1006 107 | nadzwyczajnie przykrych i niebezpiecznej po nich drogi. 1007 107 | dobywają z gór złote rudy i narobiwszy złota wracają 1008 107 | pozostałe po nich piecyki i żużle z wytopionego kruszcu.~ 1009 108 | ma być nie do zgłębienia i łączyć się z Morzem Adriatyckim.~ 1010 108 | świecie odwiedzał także Tatry i głośne po wszystkich karpackich 1011 108 | postrzega nagle ową szkatułkę i kawały drzewa okrętowego. 1012 108 | naruszona, jak przy rozbiciu, i kosztowności wszystkie zawierała.~ 1013 109 | przyjęty łupie za trzech i za trzech szlepuje, odkrywa 1014 109 | odkrywa najobfitsze żyły i najprostszą drogę z szybu 1015 109 | Powrócił wreszcie na ziemię i cuda o tej wędrówce podziemnej 1016 110 | trupa, nasmarowali tłuszczem i zapalili cztery palce, także 1017 110 | nachuchali w cztery szklanki i przewrócili dnem do góry. 1018 110 | ubroczywszy we krwi męża i braci, siekierę morderczą 1019 111 | istotami nadprzyrodzonymi i ciągły stosunek z nimi przechodzi 1020 111 | jakiegoś studenta z Podoleńca i zaprosił go do swego szałasu. 1021 111 | zwykle Janoszczyk klęczał i modlił się; zaszedł więc 1022 111 | zaszedł więc z tyłu klęczącemu i strzelił do niego, ale kula 1023 111 | modlić. Student poprawił i chybił jak pierwszą rażą; 1024 111 | skończył modlitwę, dognał go i zabił.~Siekiera Janoszczyka 1025 111 | Janoszczyka, gwizdnął na siekierkę i zaczęła się wyrąbywać; już 1026 111 | już zrąbała ośm skrzyń i ośm zamków, ale dziewiątej 1027 111 | ale dziewiątej skrzyni i dziewiątego zamku nie mogła 1028 112 | nadto strzela zwierzęta i ptaki, jakich nawet i w 1029 112 | zwierzęta i ptaki, jakich nawet i w kraju nie ma.~ 1030 113 | dziewczęta, dotrzymały mu placu i dowiedziały się z własnych 1031 114 | Jeżeli o nim mówiono, wnet go i obaczyć można było. Ginął 1032 114 | w nią rozpostarł kaptur i płaszcz mniszy nad falą 1033 114 | płaszcz mniszy nad falą i powoli malał, zniknął 1034 114 | co mnich odpowiedział: — I ja chwalę. To wymówiwszy 1035 114 | chwalę. To wymówiwszy zniknął i odtąd nie widziano go więcej. 1036 115 | strzelaniu, szybkości, urodzie i obciął mu głowę; od tego 1037 115 | ukazuje się na tej polanie i chociaż wezmą i rzucą 1038 115 | polanie i chociaż wezmą i rzucą gdzie daleko w parowy, 1039 116 | widziano w dzień św. Piotra i Pawła, jak się pokazał diabeł 1040 116 | przeszedł pomiędzy statek i rąbał jawor; później ktokolwiek 1041 116 | niezawodnie okaleczył się i musiał pracę zaniechać. 1042 116 | pierwszych dni po św. Piotrze i Pawle, rąbać takie drzewa.~ ~ 1043 117 | nożem, co mu przeszył stopę, i zapytał łagodnie — czego 1044 117 | wódki, kilka połciów słoniny i ćwierć talarów.~— Dam ci 1045 117 | bawią się dzieci. Wrócił i uwolnił diabła przybitego 1046 118 | 118. Diabeł i Piorun~ 1047 119 | osób chodzą po świecie. I tak: pieniądze złote mają 1048 119 | drodze spotkają, proszą i usilnie nalegają, aby ich 1049 119 | do pieniężnego chłepczyka i dotknął się, choć lekko, 1050 119 | zwierzchnia powłoka postaci pęka i pieniądze się rozsypują. 1051 119 | rozsypują. Z tego to powstało i przysłowie "czerwony chłopczyk", 1052 120 | pierwszego wyszła na podwórze i podsłuchała takiej rozmowy 1053 120 | swoje obejście zniszczę i gdzie indziej pójdę gospodarzyć; 1054 120 | żebyś mi go nie spalił.~I znowu nastąpiło milczenie 1055 121 | to silny wiatr powieje i łat zerwie. Trwała ta mitręga 1056 121 | niebawem też wiatr ucichł i gospodarz mógł zaczętą pracę 1057 121 | roboty, rozniecił dobry ogień i zaczął wieczerzę warzyć; 1058 121 | oczu, ani twarzy nie widać, i rzecze do gospodarza: — 1059 122 | pociągnął gwałtowny, grzmiało i łyskało się straszliwie. 1060 122 | czeladź, aby się żwawo zwijała i sam już składa w stogi; 1061 122 | stogi; a tu chmury się zbiły i ciągle nad nimi grzmi i 1062 122 | i ciągle nad nimi grzmi i szumi, krzyżują się błyskawice, 1063 122 | jakiś pan na białym koniu i prosto jedzie do gospodarza 1064 122 | mnie w goście na kupałę? Ot i za tym słowem znachor odszedł 1065 123 | 123. Latawiec~I~Parobek mając latawca, ożenił 1066 123 | mając latawca, ożenił się i młodą pojął żonę. Żona kochała 1067 123 | mołodycy pospieszył z mlewem i mołodyca, choć późno w noc, 1068 123 | cudnej urody; oboje całują i pieszczą się, chociaż mąż 1069 123 | cichu zdjęła prześcieradło i nakryła oboje, a sama legła 1070 123 | Wtem się schwyci latawiec i rzecze: — Gospodaruj już 1071 123 | Pocałowawszy kochanka odeszła i nie wróciła nigdy więcej.~ 1072 123 | izby; każe zapalić świecę i widzi góralkę na pościeli 1073 123 | modliwidziadło nie znika i ścigało go ciągle tak dalece, 1074 124 | kłoda na kłodzie leżała i zawalała drogę, poszedł 1075 124 | za nim jego bryka. Idzie i uszedł jakiś kawał, patrzy, 1076 124 | sieje, a przy tym szmer i śmiechy słychać. Podchodzi 1077 124 | słychać. Podchodzi bliżej i widzi złoto i srebro, które 1078 124 | Podchodzi bliżej i widzi złoto i srebro, które przesypują 1079 124 | do domu; woła swego sługę i powiada mu: — Ja ciebie 1080 124 | ciebie wybrałem za zięcia i wydaję za ciebie swoje córkę 1081 124 | woła kupiec swego zięcia i rzecze:~— Zbieraj się, pójdziem 1082 124 | korzeniska wywróconego świerku; i Didki-Łełeki wieli złoto 1083 124 | Didki-Łełeki wieli złoto i srebro jak pierwej. A kiedy 1084 124 | musieliśmy na ciebie czekać! I Didki- -Łełeki znikli; kupiec 1085 124 | napakowali brykę pieniędzmi i jeszcze dwa kupili wozy 1086 125 | bardzo długi, rozpuszczony i prosty; piersi ich tak 1087 125 | zwykle szpetne, garbate i koszlawe. Mają wszakże i 1088 125 | i koszlawe. Mają wszakże i one macierzyńskie uczucie, 1089 125 | napawają wodą ze skorupki jaja i wołają: — Odbierz swoje, 1090 125 | zabiera. Porywają niekiedy i dorosłe dziewczęta. Następujące 1091 125 | Zniknęła w Łopusznej młoda i ładna dziewczyna, gdzie 1092 125 | ładna dziewczyna, gdzie i jakim sposobem? — nikt nie 1093 125 | piorącą. Zbliżył się do niej i poznał, że to była ta sama, 1094 125 | Ta poznała go wzajemnie i opowiedziała, że dziwożony 1095 125 | Naradzono się względem sposobu i stanęło na tym, że w dzień 1096 125 | przyjdzie, góral wyjedzie konno i porwie dziewczynę. Góral 1097 125 | wyjechał, uchwycił dziewkę i, co koń wyskoczył, uwoził 1098 125 | Postrzegły to dziwożony i puściły się takim pędem, 1099 125 | przybiegała pod jego okno i śpiewała żałośnie:~Chłopeczku, 1100 125 | chodzić na twoją rzepeczkę.~I poty narzekała, on zlitowawszy 1101 126 | wypędziła z domu piękną i dobrą Marysię, ale sierotę 1102 126 | znalazła bardzo poczciwego i bogatego pana i poszła za 1103 126 | poczciwego i bogatego pana i poszła za niego. Nie pamiętając 1104 126 | jakim szczęściu Marysia i jak mąż kocha szalenie, 1105 126 | poznało nowo narodzone dziecię i żadną miarą nie chciało 1106 126 | chodzić z nim ponad wodę i śpiewać:~Marysiu! rysiu! ~ 1107 126 | Wtenczas wychodziła matka i łzami zalewając się karmi 1108 126 | dziecię. Dostrzeżono to i występną matkę z córką wskazano 1109 126 | mimo wszelkie przyzywania i płacze, nie okazywała się 1110 126 | jeziorem płacz dziecinny i tkliwy śpiew matki.~ 1111 127 | dość na to chleba okrajca i szczypty soli w czystą szmatkę 1112 127 | to w borze wraz z chorobą i słaby — zdrowym powraca 1113 127 | zaraz się obłąka w lesie i wieczorem zaledwie powrócić 1114 128 | takiej ofiary karmią się i różne złości czynią ludziom.~ 1115 128 | którym lubiły się kąpać, tyły i ogrody pełne pięknych kwiatów 1116 128 | ogrody pełne pięknych kwiatów i owoców.~Zdarzyło się, 1117 128 | oskoczyły go, zawiodły korowód i nie chciały go więcej z 1118 128 | kole miawek, napiął łuk i strzałę na nie wypuścił. 1119 128 | Tureczczyźnie, a z nimi błogość i urodzaj gór ruskich.~ 1120 129 | wychodzą na brzegi, śpiewają i skaczą po łąkach, wtedy 1121 129 | ramionach włosy brzęczą i dzwonią jakby daleka muzyka; 1122 129 | usypiają ludzi, aby ich pląsów i zabaw dostrzec nic mogli. 1123 129 | stałyby się jego niewolnicami i musiałyby łowić ryby, polować 1124 129 | ryby, polować ptastwa wodne i w susze skraplać pola swojego 1125 129 | wodnice bawią nad krynicami i strumieniami i nieświadomych 1126 129 | krynicami i strumieniami i nieświadomych myśliwców 1127 129 | głuche lasy na dno jezior i stawów.~ 1128 130 | koguty wszystkie ochrypłą i żaden nie zapieje; psy nawet 1129 130 | odróżnić można warczenie psów i skowyczenie.~Powstał parobek 1130 130 | Powstał parobek na nogi i widzi z przestrachem, jak 1131 130 | jej drodze stał długi płot i wysoki; niewiasta jednym 1132 130 | dżumę; podchodzi z cicha i obala drabinę. Wysoka niewiasta 1133 130 | porywają. Pogroziła mu zemstą i znikła. Młody wieśniak nie 1134 130 | całe życie nadstawiał nogę i nic innego przemówić nie 1135 131 | nająwszy do szubienicy poszli i tam czary i zabobony swoje 1136 131 | szubienicy poszli i tam czary i zabobony swoje odprawiwszy, 1137 132 | zjawiła się morowa dziewica i według zwyczaju przez drzwi 1138 132 | drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką 1139 132 | zamykali sio warownie, ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły 1140 132 | dostatecznie opatrzony w żywność i mogący najdłużej wytrzymać 1141 132 | imię "Jezus", imię "Maria", i tak uzbrojony otworzył okno 1142 132 | zamachem uciął straszydłu rękę i chustkę zdobył. Umarł wprawdzie 1143 132 | zdobył. Umarł wprawdzie i cała jego rodzina wymarła, 1144 132 | Chwalcież go na wiekii w tym domu zaraza nie panowała. 1145 132 | Śpijcież na wieki! — i całe wymierało domostwo.~ ~ 1146 133 | Wielkopolsce tysiącami ludzi i już ta plaga zbliżała się 1147 133 | który poradził oborać miasto i wieś przyległą, Kembłów, 1148 133 | Miłosławia nie przyszło i nigdy go nie nawiedzi.~ 1149 134 | maścią, dosiada na pomiotło i wylatuje kominem! Widział 1150 134 | posmarował cielę, lecz i to z wielkim zadziwieniem 1151 134 | przekonany, wysmarował się cały i wsiadłszy na łopatę, wyleciał 1152 134 | łopatę, wyleciał kominem i stanął na szczycie Łysej 1153 134 | jak z innymi czarownicami i diabłami zajadała i piła, 1154 134 | czarownicami i diabłami zajadała i piła, a po skończonej uczcie, 1155 134 | czarownica, a rozgniewana zdradą i podejściem parobka, zaczarowała 1156 134 | zaczarowała go, uśpiła i pałając żądzą zemsty, zaniosła 1157 134 | Wyprowadzono go na plac kaźni i już stryczek na szyję mu 1158 134 | powrócił do domu szczęśliwie i opowiedział swoje zdarzenie.~ 1159 135 | jej pierścienie, wstążki i chustki. Paraska przyjmowała 1160 135 | wystarać się o kosmyk włosów i kawałek płótna z koszuli 1161 135 | parobek, noc była cicha i widna, bo miesiąc jasno 1162 135 | otrzymany kosmyk włosów i kawałek płótna z koszuli 1163 135 | dymem z tych ziół trzymając i jakieś niezrozumiałe szepty 1164 135 | tego, co mocen jest mnie i każdego, i ciebie z ziemi 1165 135 | mocen jest mnie i każdego, i ciebie z ziemi do piekła 1166 135 | na wietrze! Przybądź! — i okaż się, choćby w postaci 1167 135 | porodziła!~Na te obrzędy i wykrzyki drżał parobczak, 1168 135 | odwrócił oczy od ko- mina i zaczął się modlić w cichości, 1169 135 | poprzednio świst wichru i wrzaski, jakby podziemne, 1170 135 | spocona, z oczami konającej i ściętymi usty tocząc białą 1171 135 | kosmyk włosów z warkocza i na nowo okurzając zielem, 1172 135 | spokojny — rzekłaidź i nie mów nikomu, żeś tu był 1173 135 | Wsiadł na konia parobczak i wrócił do wsi nad samym 1174 136 | trwogi, zawstydzony, drżący i potem oblany wsiadł na koń 1175 136 | potem oblany wsiadł na koń i zrobił wycieczkę na oblegających, 1176 136 | z pola uciekł. Dworzanie i rycerstwo szydziło z bojaźliwego 1177 136 | otwarte okno wpadła jaskółka i skrzydłami uderzyła go w 1178 136 | jakby kamieniem ugodzony i wkrótce umarł z przestrachu. 1179 136 | któremu serce zajęcze wstyd i hańbę przy- niosło, a wrychle 1180 136 | przy- niosło, a wrychle i zgon przyspieszyło.~ 1181 137 | Hryć Gerełła. Miał on złe i urocze oczy; na co tylko 1182 137 | się nie darzyło; ludziom i zwierzętom spojrzeniem swojem 1183 137 | spojrzeniem swojem śmierć niósł i chorobę. Starzec sam w to 1184 137 | peczyna, *~Z lichymi oczyma.~I to od uroku broniło. I on 1185 137 | I to od uroku broniło. I on starzec' uroczy zapewniał, 1186 137 | zawsze pamiętał formułę i w chwili, na co się tylko 1187 138 | zamieszkanych od kozaczych żon i rodzin — z urody, znajomości 1188 138 | znajomości rozlicznych pieśni; i w futorach właśnie, gdzie 1189 138 | gdzie były młode Kozaczki i dziewczęta, Charko był zawsze 1190 138 | czarnobrewa, którą kochał Charko i był także kochany całym 1191 138 | starzy ludzie, co to byli i w Krymie, i w Rzymie, i 1192 138 | co to byli i w Krymie, i w Rzymie, i w babińsich 1193 138 | i w Krymie, i w Rzymie, i w babińsich karczmach, co 1194 138 | byłoby małym przywiązaniem, i tak być musi, gdyż serca 1195 138 | dla samej potrzeby kochać i być kochaną. Otóż tedy takim 1196 138 | Charko był Kozak regestrowy i nie zawsze mógł robić, co 1197 138 | radością przyjmowany od niej i jej matki; najbielsze kołacze, 1198 138 | najtłuściejsze knysze, pierogi i pieczone kury zastawiano 1199 138 | przed niego, a on podjadłszy i podpiwszy śpiewał swej lubej 1200 138 | dawnemu przyjmowano, jadł i pił, lecz był niewesoły. 1201 138 | darzyła go słodkim uśmiechem i białą dłoń zostawiała na 1202 138 | północy powstał zza stołu i żegnając swą lubą powiedział: 1203 138 | z wojny poprzywoził dary i aby o niej nie zapomniał. 1204 138 | przyrzekał Charko spełnić i powątpiewanie z jej strony 1205 138 | to wiedma, czyli satana, i koń Charka od niej nastraszony 1206 138 | Charko z nimi nie wrócił i gdzie się podział, nikt 1207 138 | wyprawy Kozaków. Płakała dnie i noce, lecz daremnie płakała. 1208 138 | wypatrzyła po drożynach i ścieżkach wijących się po 1209 138 | wijących się po dolinie i pa- górkach futorowi przyległych. 1210 138 | Przeszły jesień, zima, wiosna i lato, i znów jesień, zima, 1211 138 | jesień, zima, wiosna i lato, i znów jesień, zima, wiosna 1212 138 | znów jesień, zima, wiosna i lato, a o Charku ani wieści.~ 1213 138 | wróżki, zaniosła podarek i powiedziała: — Powiedz mi, 1214 138 | dzieliła, znowu zbierała i tak do trzech razy, potem 1215 138 | go puszczę górą nad lasy i góry, a gdy o znak tylko 1216 138 | niżej, aby się rozbił o lasy i góry.~ — Niech żywy wróci — 1217 138 | wydobyła jakiś suchy badylek i kładąc go pionowo we wrzący 1218 138 | szeptała; dziewczę blade i drżące siedziało na progu 1219 138 | przepraszała, ogrzewała mu ręce i lica całunkami, on zawsze 1220 138 | jeszcze ponawia swe prośby i groźby, a gdy te nic nic 1221 138 | zawiązuje na szyi Kozakowi i wnet znikł człowiek, a dziewczynę 1222 138 | powtarzało się każdy wieczór i ranek, a w całej okolicy 1223 138 | wilkołaku, który porywa i zabija, oprócz dobytku, 1224 138 | oprócz dobytku, dzieci i dziewczęta.~Jedną razą w 1225 138 | Wtem koledzy go poznali i gdzie by bywał i co porabiał — 1226 138 | poznali i gdzie by bywał i co porabiał — pytali. On 1227 138 | opowiedział wszystko, jak było, i tym kończył, że wczoraj 1228 138 | mu na szyi rozerwał się i on znowu został człowiekiem.~ ~ 1229 139 | w chęci zemszczenia się i przemienienia nowożeńców 1230 139 | pod próg domu podłożyła i nadto kręciła łyka z lipiny 1231 139 | nadto kręciła łyka z lipiny i warzyła, i wodą ludzi 1232 139 | łyka z lipiny i warzyła, i wodą ludzi podlała. Skoro 1233 139 | domowy, pan młody z kniahinią i sześcią drużbami przemienieni 1234 139 | wilkołaki uciekli z chaty i trzy lata wilkami byli. 1235 139 | wełną na wierzch obróconym i każdego nim z osobna okrywając, 1236 140 | brzegiem Wisły, a parobcy i dziewki skoczny zawiedli 1237 140 | przeraźliwy zagłuszył muzykę i śpiewy; poskoczono w stronę, 1238 140 | stronę, skąd krzyki powstały i ujrzano, jak wilkołak unosił 1239 140 | do obrony. Przestraszeni i bezbronni, nie wie- dzieli, 1240 140 | wie- dzieli, co czynić, i stali jak wryci, a tymczasem 1241 140 | wilkołak porwał swą zdobycz i w największym pędzie uciekł 1242 140 | zabawy usiadł w milczeniu i wychylił kubek wódki, który 1243 140 | gospodarzy powitał nie- znajomego i wszedł z nim w rozmowę, 1244 140 | jak żył z nią cały rok i jak mu potem umarła.~— Odtąd — 1245 140 | rzucałem się na wszystkich i pożerałem. Lat cztery, jak 1246 140 | wilka zawył przeraźliwie i znikł na zawsze w pobliskim 1247 141 | tym zdarzeniem, spojrzy i widzi, że ręce jego zmieniły 1248 141 | zdrojowisko przejrzał się i postrzegł, że cały zmienił 1249 141 | zaczął straszyć pasterzy i żniwiarzy, którym wyjadał 1250 141 | którym wyjadał chleb, mleko i inne potrawy.~Lat kilka 1251 141 | nadzwyczajny, położył się więc i zasnął. Ale jakież jego 1252 141 | kochał, poszła za innego i miała czworo dzieci; a przyjaciele 1253 142 | gdzie był zostawił żonę i kilkoro dzieci, już dobrze 1254 142 | dobrze pod wieczór przybył i zaczął stukać do drzwi zamkniętych.~— 1255 142 | żebym ukarał niewierną i nieczułą mego nieszczęścia!~ 1256 142 | dziecko z drugiego małżeństwa i pokaleczył śmiertelnie.~ 1257 142 | niewiasty zlecieli się sąsiedzi i uderzyli na drapieżnego 1258 143 | się wyznania luterskiego i mając dom swój naprzeciwko 1259 143 | słuchał śpiewania zakonnic i w gniewie raz wyrzekł:~— 1260 143 | oto wy- pada wilk srogi i zaczyna gonić. Kiedy 1261 143 | dnia sądnego chodzić będę i jestem wiecznie potępionym.~ 1262 144 | 144. Mądry Uburtis i diabeł~Każdego razu, kto 1263 144 | a po przegraniu porywał i dusił.~Jeden więc odważny 1264 144 | leżącego tuż przy górze i począł pleść łapcie dla 1265 144 | Jak śmiesz na mojej ziemi i z moich drzew zdzierać łyko! 1266 144 | Diabeł podskoczył ku niemu i chwycił oburącz za szyję. 1267 144 | rzucił Niemczyka o ziemię i począł chłostać swą łapą. 1268 144 | blisko leżący ogromny kamień i cisnął w powietrze, kamień 1269 144 | zaś miał w ręku skowronka i puścił. Głupi diabeł rozumiał, 1270 144 | trzecią, czwartą, piątą i jeszcze dłużejnie spada.~— 1271 144 | leżącego zająca. Zając skoczył i począł zmykać. — Łapaj! 1272 144 | Diabeł popędził za zającem i nic nie wskórawszy powrócił.~— 1273 144 | jeszcze ostatni zakład i pieniądze będą twoje. Oto 1274 144 | chwycił kulę jedną ręką i wyrzucił tak wysoko, 1275 144 | Człowiek przyłożył rękę do kuli i począł przypatrywać obłokom, 1276 144 | brat jest w niebie kowalem i teraz bardzo potrzebuje 1277 144 | siedzi za tymi obłokami i czeka, abym mu kulę podał.~— 1278 144 | jamie, napełnił nareszcie i kapelusz.~Od tego czasu 1279 144 | dom, nakupił miodu, wódki i co dzień pił krupnik. I 1280 144 | i co dzień pił krupnik. I ja u niego byłem, jadłem 1281 144 | ja u niego byłem, jadłem i piłem, przez brodę ciekło, 1282 145 | Ale gdy jesień nadeszła i diabeł przyszedł upominać 1283 145 | mu sosny zawsze zielone i zadrwił sobie z niego.~Inny 1284 145 | Dzielmykmieć odpowie i zabiera z wierzchu z musem 1285 145 | burzących, rzekł znowu: — Siejmy i zbierajmy razemDobrze — 1286 145 | Dobrzeodrzekł chłop i zasiał rzepę. Diabeł już 1287 145 | górę, kto z nas mocniejszy? I porwał chłopa, zamiótł po 1288 145 | wysokoteraz na mnie kolej i porwał diabła w poły, ścisnął, 1289 145 | wyrwał się z rąk chłopa i uciekł jak oparzony.~ 1290 146 | szkody w bydle narobiły i nie- mało ludzi pożarły. 1291 146 | odczarować te wilkołaki i przywrócić im postać ludzką. 1292 146 | sobą prosię pieczone, chleb i widły chodził po okolicy, 1293 146 | napotkał, miał rzucić chleb i prosię, a gdy wilkołak żarłby 1294 146 | miał widłami między ślepie i takim sposobem wrócić mu 1295 147 | północy, w dzień św. Jana, i to jedną krótką chwilkę, 1296 147 | nieprzewidzianych zdarzeń i wypadków; słowem byłby tak, 1297 147 | paproci, najodważniejszych i siły, i przytomności pozbawiła. 1298 147 | najodważniejszych i siły, i przytomności pozbawiła. 1299 147 | Skoro bowiem przyszła północ i chwila rozkwitania cudownego 1300 147 | błyskawicach, wycie wichru i śmiech diabelski towarzyszą 1301 147 | skrytych rozlicznych skarbach i cała przyszłość w widnej 1302 147 | domu rozzuł się z łapci i kwiat zgubił. Po tej stracie 1303 147 | dawniej, zapomniał o skarbach i tylko korzyść odniósł, 1304 148 | rodziła, ale z rąk, nóg, głowy i innych części ciała wydawać 1305 148 | nogi jej uwięzły w ziemi i tak mocno ziemia ścisnęła 1306 148 | miejsca zejść nie mogła i przemieniła się w drzewo 1307 148 | wierzbę za drzewo święte i przypisują jej zbawienny 1308 149 | Rusin jeden, straciwszy żonę i dzieci przez dżumę, uciekł 1309 149 | lasy z opustoszałej chaty i tam szukał ocalenia. Błądził 1310 149 | gałęzi budę, rozpalił ognisko i strudzony usnął. Już było 1311 149 | przy śpiewie głos bębenków i piszczałek. Słucha dziwiąc 1312 149 | słyszany zbliżał się coraz i wystraszony wieśniak ujrzał 1313 149 | wóz wokoło, wóz był czarny i wyniosły, a na nim siedziała 1314 149 | dwoma błyszczącymi oczyma i razem z innymi śpiewać zaczęło.~ 1315 149 | przestrachu porywa siekierę i najbliższą chce uderzyć 1316 149 | niewiastę z kruczym warkoczem i śpiewając po- wiała mu przed 1317 149 | widział, jak drzewa, krzaki i sowy, i puchacze wysokie 1318 149 | jak drzewa, krzaki i sowy, i puchacze wysokie przybierając 1319 149 | jakie uniósł, były połamane i potłuczone, odzienie podarte, 1320 149 | tyle mu psot wyrządził. I dziękując Bogu, że choć 1321 149 | poszedł dalej szukać przytułku i jadła.~ ~ 1322 150 | gęsty, ciemny; błądził długo i w pomroce nocnej ugrzązł 1323 150 | ja was wyciągnę z błota i do domu wskażę drogę, ale 1324 150 | Kupiec pomyślał trochę i przystał rad na podany warunek, 1325 150 | jeszcze umowę przypomniał i zniknął.~O ile z radością 1326 150 | wyrosło.~Było ciche, spokojne i chętne do nauk; w piątym 1327 150 | roku już dobrze czytało i pisało, co tym więcej strapione 1328 150 | siedmiu, uważało smutek ojca i łzy rzewne, ile razy zapatrywał 1329 150 | dopomoże, ja pójdę do piekła i cyrograf odbiorę.~Płakała 1330 150 | odbiorę.~Płakała matka, płakał i ojciec, błogosławiąc na 1331 150 | niebawem wyruszył z domu.~I szedł długo i daleko, 1332 150 | wyruszył z domu.~I szedł długo i daleko, zawędrował w 1333 150 | zawędrował w puszczę ciemną i straszną, a tu w jaskini 1334 150 | piekielnej bramy; święconą wodą i obrazkami, które przylepiał, 1335 150 | wysłane ostrymi nożami, igłami i brzytwami, pod spodem palił 1336 150 | siarka.~Wyszedł z piekła i szedł dzień jeden, dzień 1337 150 | przejeżdżając puszczą ciemną i gęstą, niezajrzaną okiem, 1338 150 | dworzanie wkrótce wracają i donoszą, że w pobliżu jest 1339 150 | idzie na wskazane miejsce i z podziwieniem poznaje Madeja, 1340 150 | o wysłuchanie spowiedzi i rozgrzeszenie prosił. Przychylił 1341 150 | ciężki utaił, lecz gdy wyznał i ten grzech ostatni, ostatnie 1342 150 | gdy dał mu rozgrzeszenie i trącił palcem, ciało Madeja 1343 151 | że się zowie Iskrzycki i prosi, aby jemu ten obowiązek 1344 151 | koniec do kontraktu: już i kontrakt podpisany, już 1345 151 | w końcu zrywa całą umowę i służbę Iskrzyckiemu wypowiada. 1346 151 | tym zapewnieniem wychodzi i ginie.~Odtąd nie pokazał 1347 151 | sobie mieszkanie w piecu i stamtąd wszystkie usługi 1348 151 | Mąż wypełnia wolę żony i bierze dzierżawę gdzieś 1349 151 | wiernym sługą; wrócili do domu i żyli z nim w dawnej zgodzie, 1350 152 | lochach siedzi diabeł Boruta i pilnuje ogromnych skarbów. 1351 152 | będzie miał czasu, odmawiał i modlitwy nieszporne. Właśnie 1352 152 | rubaszną pozdrawia miną i tymi słowy: — Dobry wieczór, 1353 152 | poznał, z kim rozmawia, i prędzej pojeżdżać kazał. 1354 152 | Przypadkiem trafił na wesele, pił i hulał; a podochociwszy sobie 1355 152 | Borucie krąży taż powieść i w Litwie nadniemieńskiej.~ ~ 1356 153 | szlachcic, bo po mieczu i kądzieli. Chciał mieć więcej 1357 153 | drudzy poczciwi ludzie, i znaleźć od śmierci lekarstwo, 1358 153 | kędy leczył w całym mieście i przybywszy na Krzemionki, 1359 153 | naniósł w jedno miejsce i piaskiem dobrze przysypał. 1360 153 | służka dopełnił rozkaz wydany i z tego srebra powstała sławna 1361 153 | daleką drogę siadł na kogucie i prędzej bieżał niż konno; 1362 153 | kochanką wstecz wody bez wiosła i żagli, ogromny kamień pod 1363 153 | Czerwińskiem sam przyniósł i jednej nocy wykopał pod 1364 153 | chowała we flaszce robaka i pod tym warunkiem obiecywała 1365 153 | przebrał się za dziada i przyszedł do ładnej panny. 1366 153 | mościwa panno! Zgadł w istocie i wnet się ożenił.~Pani Twardowska 1367 153 | krakowskim ulepiła z gliny domek i w nim przedawała garnki 1368 153 | w nim przedawała garnki i misy. Twardowski za bogatego 1369 153 | nagle napada go diabeł i żąda, aby niezwłocznie udał 1370 153 | wyrywa sosnę z korzeniem i tak silnie Twardowskiego 1371 153 | one j doby już był kulawy i zwany odtąd powszech nie 1372 153 | przybiera postać dworzana i jak biegłego lekarza zaprasza 1373 153 | kruków osiadło dach cały i wrzaskliwymi głosy napełniało 1374 153 | ochrzczone, porywa na ręce i zaczyna piastować, gdy w 1375 153 | kamizelką, spodnie krótkie i obcisłe, a trzewiczki ze 1376 153 | kapelusza, pazury z trzewika i harcap z tyłu.~Już chciał 1377 153 | przystąpił do czarownika i rzecze: — Jesteś dobry szlachcic, 1378 153 | spojrzy na dółwidzi ziemię i miasto Kraków.~Żal mu szczery 1379 153 | uczucie z lat niewinności i zanucił godzinki. Bowiem 1380 153 | kantyczki na cześć Marii i Jezusa.~To go uratowało 1381 153 | już więcej w górę nie leci i że zawisł w powietrzu. Oglądnie 1382 154 | stanu swojego się zwierza i aby go swą cudowną sztuką 1383 154 | zależy.~— Idź! — rzeczei szukaj pustej na ustroniu 1384 154 | pustej na ustroniu chaty i miawszy ze sobą dziewięć 1385 154 | od jednego do dziewięciu i na odwrót od dziewięciu 1386 154 | bogatszym panem, niżeli byłeś, i nigdy ci na pieniądzach 1387 154 | znajduje pustą chatę, siada i natężoną myślą, aby się 1388 154 | postaci przed nim staje: i czy by się nie mylił? — 1389 154 | dalej, bo dzień niedaleko. — I zniknął.~Chce nieborak liczyć, 1390 154 | zastąpili. Od nich stłuczony i zbity, ledwie się biedak 1391 154 | poświęcił w mniszym kapturze i w bydgoskim klasztorze reformatem 1392 155 | kazał się posiekać w kawałki i przepisał mu, jak dalej 1393 155 | jego, siekał, gotował zioła i maście. Tak posiekawszy, 1394 155 | nasmarował, polał sokami roślin i złożył na powrót ciało jak 1395 155 | siedm miesięcy, siedm dni i siedm godzin leżało ciało 1396 155 | uczeń dotrzymał wiernie i przepisu, i czasu odkopania 1397 155 | dotrzymał wiernie i przepisu, i czasu odkopania grobu.~O 1398 155 | do roboty, zrzucił ziemię i oderwał nadgniłe wieko. 1399 155 | leżały, kwitły wonne fiołki i macierzanka; na tej to murawie 1400 155 | przyczepiał się doń nitką — i zawiesili w powietrzu, pająk, 1401 155 | dzieje, wraca na powrót i usiadłszy na uchu rozpowiada 1402 155 | rozpowiada mu, co widział i usłyszał, czym nędzarza 1403 156 | Twardowski, czego inni nie śmieli i królowę Barbarę chodzącą 1404 156 | Zawierza król przyrzeczeniu i czasu ku temu przeznaczonego 1405 156 | Augusta, aby w milczeniu i spokojnie siedząc na widok 1406 156 | ruszył, inaczej za duszę i za życie króla nie zaręcza.~ 1407 156 | się August tak twardemu i tak trudnemu do zachowania 1408 156 | zatrzymać, tak żywo się porwał i chciał lubą marę uściskać, 1409 157 | rozmaite postacie drażniące i straszące ich; na ostatek 1410 158 | 158. Liber magnus~I~Z pazura lwa poznać, a z 1411 158 | dał się słyszeć zgiełk i łoskot okropny w książnicy; 1412 158 | pobliskiej izby zemknąć zdążył i całą noc potem z przestrachu 1413 158 | temu diabeł się objawi i spełni rozkaz, jaki mu wyda 1414 158 | pewnej nocy, otworzył i czytał formuły czarnoksięskie. 1415 158 | nim w straszliwej postaci i zapytał: — Czego żądasz? — 1416 158 | rozkazowi diabeł zaczął nosić i drzwiami, i oknami pietruszkę, 1417 158 | zaczął nosić i drzwiami, i oknami pietruszkę, ale szczęściem,


1-500 | 501-1000 | 1001-1417

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL