| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] sianozec 1 siarka 2 siasc 1 sie 1056 siebie 34 siec 2 sieci 6 | Frequency [« »] ----- 1417 i 1064 w 1056 sie 797 na 683 z 575 nie | Lucjan Siemienski Podania i legendy polskie ruskie i litewskie IntraText - Concordances sie |
Part
501 57 | z którego śmiercią miała się zacząć kole] nieszczęść 502 57 | kwiaty. Zjawisko to dopóty ma się pojawiać, póki świetniejsze 503 58 | miasteczko otaczają, znajduje się jezioro Skrzynką, czyli 504 58 | upatrywała, postanowiła oddalić się z tej okolicy i zabrać z 505 58 | szwedzki oficer, lecz gdy się do niej zbliżał, lód się 506 58 | się do niej zbliżał, lód się pod nimi załamał i oboje 507 58 | widywano cień kobiety unoszący się nad wodą, widywano oraz 508 58 | widywano oraz mężczyznę, który się za nią uganiał. Nigdy jej 509 59 | polowali. Ale i tu okazywała się dzikość tego człowieka, 510 59 | albowiem bić ludzi, jeżeli się dali psom do chleba uprzedzić; 511 59 | zagroził śmiercią, gdyby się nie poprawił. Lecz słowa 512 59 | gdzie stał zamek, pokazuje się jakby wielka łuna pożaru, 513 60 | cierpiano tę potworę, aż znalazł się jeden z odważniej szych 514 61 | drzwi zawarte, starają dobyć się przez mur i suchymi palcami 515 61 | ludzie z miasta krzątające się duchy na górze około kościoła; 516 62 | tylko kopiec, znajdowały się ogromne skarby; każdy nowy 517 62 | dobyte być mogły. Zabierał się niejeden do wykopania ich, 518 62 | nabyciu Luboni wprowadziła się do zamku nowa dziedziczka 519 62 | wstrętem przejęta, nie odważyła się ich poszukiwać. Przemogła 520 62 | skarby są blisko, pokazują się albowiem w ziemi obrabiane 521 62 | za tymi drzwiami pokazują się drugie, za drugimi i trzecie, 522 62 | spichlerzu. Łakomie rzuca się na złoto pani Zborowska, 523 62 | niespodzianie okropny jakiś ryk daje się słyszeć ze dworu; wybiegają 524 62 | są moje. Biada temu, kto się ich dotknie, ogniem karać 525 62 | zniknął. Wszyscy srodze się przelękli. Pani Zborowska 526 62 | przelękli. Pani Zborowska jedna się nie zlękła, bo zaraz wraca 527 62 | wsi, lecz na próżno! Cała się doszczętnie spaliła.~Nazajutrz 528 62 | sposobem dwanaście wsi spaliło się, a pani Zborowska nieugięta 529 62 | własność szatana.~Spełniła się przecież miarka jej występnej 530 62 | Poddani jej, zbuntowawszy się, zamordowali ją i ziemią 531 63 | wielkie skarby, które czyszczą się, to jest palą, tyle razy, 532 63 | rzecz do tego, iż skłaniał się do wydania skarbu, atoli 533 63 | zapomniano, układ stawał się nieważnym. Po trzykroć więc 534 63 | trzaskiem tak głęboko w ziemię się zapadły, iż gmin kórnicki 535 64 | okopy; jeden z nich zowie się Gnieźninkiem i takie krąży 536 64 | głębię rozpadliny znajdującej się na Gnieźninku. Postradawszy 537 64 | wyrządzać. Bies, uniósłszy się hojnością, napełnił czapkę 538 64 | biesa; nuż pastuchy zbiegać się i rzucać czapki swoje, tak 539 65 | pogan nawracać. Zdarzyło się, iż święty on mąż szedł 540 65 | sobie gościńcem i modlił się na brewiarzu; aż tu leci 541 65 | na brewiarz. Rozgniewał się mąż pobożny za tę zniewagę 542 66 | który pomimo zbliżenia się księdza z miejsca nie powstał, 543 67 | benedyktyńskiego w Lubiniu udał się do Grodziska i ujrzał tamecznych 544 67 | miasta i szpitalu. Użalił się nad nieszczęśliwymi zakonnik 545 67 | cembrzyny. Piwowarzy biorą się niebawem do roboty; jakież 546 68 | zrujnowany, a przy nim wznosi się niezmiernej wielkości brzoza.~ 547 68 | co ziemi przyrzucał, co się namodlił, nic nie pomogło, 548 68 | kazał w dzwony uderzyć, aby się gromada zbiegła; a gdy go 549 68 | otoczyła kołem, odezwał się do matki zmarłego dziecięcia, 550 68 | wezwanie matka zanosząc się od płaczu zeznała, iż jedynego 551 68 | bo raz w gniewie odważył się ją uderzyć.~— Bierz więc 552 68 | rękę syna, która domaga się spełnienia ziemskiej kary.~ 553 68 | oto natychmiast schowała się pod ziemię. Na tę pamiątkę 554 70 | które nie dzielone mogło się jakkolwiek utrzymać, lecz 555 70 | posiadać cały majątek, przy tym się ożenić i być zamożnym. Myśl 556 70 | zamożnym. Myśl ta w nim się wzmogła i na koniec jedną 557 70 | wielkiej zbrodni ciągle się przypominał i odwodził ich 558 71 | wielu ozdobami znaj- duje się na stronie prawej za szkłem 559 71 | ludziom rozdawać. Trafiło się, że jeden z ubogich wziął 560 71 | wyszedłszy z klasztoru, wrócił się potem i skłamawszy, że dopiero 561 71 | była za matrona, wrócił się do klasztoru oliwskiego, 562 72 | sosna zawsze kwitnąca zowie się sosną brata Piotra.~ 563 73 | ale pewien wypadek stał się przyczyną tej zmiany:~Była 564 73 | jej nie słyszeli, z czym się odezwała; i że to było pod 565 73 | koniec sesji, porozjeżdżali się marszałek i deputaci, tak 566 73 | jako i świeccy; została się tylko kancelaria i pisarze 567 73 | głowie i ogonami, które się spod sukien dobywały. I 568 73 | deputatów. Pomiarkowali się pisarze i kancelaria, że 569 73 | stołem i wziąć pióro. Zbliżył się pisarz wpół umarły z bojaźni 570 73 | bazylian lubelski), aż naród się pozbędzie zaprzedajności 571 73 | był położony; bo rozumie się, że nikt z kancelarii ruszyć 572 74 | tylko z sióstr znalazła się, co ze szyderstwem rzekła: — 573 74 | siostro Bronisławo, wam się pomieszało w głowie! Ledwie 574 75 | cierpiał biedny lud to znęcanie się i łakomstwo swego pana, 575 75 | swojej strony, widząc na co się zanosi, zebrał dużo wojsko. 576 75 | ludu była niezmierna. Pan się bronił zajadle, a oni wciąż 577 76 | pamięć tak żywo utrzymuje się w gminie ukraińskim, zostawił 578 76 | życie. W tej chwili zerwała się ogromna burza; wiatr wył 579 76 | stepach straszliwie i ziemia się zatrzęsła. Przelękniony 580 76 | wtem z jej wierzchołka dał się słyszeć głos przeraźliwy 581 76 | krakanie kruka, zaczynający się od słów: Posłuchajte lude 582 76 | uprzedzi krwawa bitwa mająca się stoczyć między jej obrońcami 583 76(*) | obszer- niejsze znajdują się przechowane w rękopismach 584 76 | być i nastanie, mówić mi się nie godzi, bo by Dniepr 585 76(**) | Do tego proroctwa odnosi się i ta pieśń gminna:~Preczystaja 586 77 | długim zaprzyjaźnieniem się i samego na wiarę chrystusową, 587 77 | straszydło tam było. Zapomni się od strachu gospodarz; potem 588 77 | który tak długo tu będę, aż się tęgo nad tobą zemszczę, 589 77 | prześladowanie będziesz miał, jeżeli się do ofiar jemu należących 590 77 | znikła i nie wiedzieć, gdzie się podziała. Kiedy jednak na 591 78 | tamten żałośnie co wieczór się odzywa: brołau! brołau! ( 592 78 | sposobem z miejsca ruszyć się nie daje. Dzwony zaklęte 593 79 | kluczewskiego. Pod mą rozciągać się mają obszerne piwnice wzdłuż 594 79 | wiadomo, w jakim czasie to się działo; dosyć, że młoda 595 79 | koniecznie doścignąć, zapędzała się za nim coraz dalej nie zważając, 596 79 | odbiera napomnienie, żeby się nie obejrzała poza siebie, 597 79 | oczy poza siebie: drzwi się z łoskotem zatrzasnęły i 598 80 | diabeł gniewny, że w nim się będzie odprawiać nabożeństwo 599 81 | wsi zwanej Młyny, znajduje się głaz ogromny wyobrażający 600 81 | że w głaz ten przemieniła się przed laty pewna służebna 601 81 | gospodyni wysłała, lubiła się długo zabawić. Jednego razu 602 82 | kilku ludzi; tam, napiwszy się i podjadłszy, wzięli kwartę 603 82 | Żyda, że ten uderzywszy się o karczmę zawalił ją i umarł.~ 604 82 | co było w karczmie, aby się dowiedzieć, gdzie mieszka 605 82 | ów chłop bez ręki drożył się ze swoją tajemnicą, a potem 606 82 | Posłowie natychmiast udali się do Kaniowa; poszli wprzód 607 82 | męża ich królewnie. Ojciec się na to zgadzał. Posłano więc 608 82 | do domu, a za trzy dni on się wybierze w drogę; lecz gdyby 609 82 | konewkę, wtenczas jeśli się ukaże siwy obłoczek na niebie, 610 82 | już jedzie; a gdy pokaże się czarna chmura, znaczyć to 611 82 | będzie, że jeszcze z domu się nie wybrał i niech przyszłą 612 82 | niech przyszłą dowiedzieć się o przyczynie. Odjechali 613 82 | podróży. Posłowie i na to się zgodzili; i odtąd zrobiła 614 82 | zgodzili; i odtąd zrobiła się na Ukrainie Sierpiahowa 615 82 | po tym wszystkim musiał się wybrać w drogę, chodziło 616 82 | od ziemi; i na nim puścił się w drogę. Po powrocie posłów 617 82 | chmura, lecz płowy pokazał się obłoczek. Radość w całym 618 82 | największa, zaczęto przygotowywać się do wesela. Przybył wreszcie 619 82(*) | Koniec tego podania zgadza się z okolicznościami śmierci 620 83 | rozgniewana przeklina ją, ażeby się w kamień obróciła; i oto 621 83 | nieposłuszna córka w kamień się zaraz obróciła i stoi przy 622 83 | podniesioną ręką. Rzecz się tak miała: Pracującej matce 623 83 | gdy ją matka łajała, że się i zbyt spóźniła, i jadło 624 83 | czynu, bo zaraz obróciła się w kamień z pod- niesionym 625 84 | nieprzyjaciołom ojczyzny; ta, mężnie się ucierając, w pień była wycięta. 626 84 | książę Albrecht, aż gdy się modli niedaleko kominka, 627 84 | ogień przykładał. Obejrzy się książę i poznawszy go pyta, 628 84 | sprawiedliwości boskiej wypłacić się musimy; ty, byłeś chciał, 629 84 | wyciągną — i zniknął.~Wylał się zatem na dobre uczynki Albrecht 630 85 | gorzałkę z każdym, z kim się spotkał. Nigdy się nie wychmielił, 631 85 | z kim się spotkał. Nigdy się nie wychmielił, nie wiedział, 632 85 | prosto do sali i zatrzymuje się przy łóżku Brzezickiego. 633 85 | przedziwnych. Chcąc z biedy się wyplątać, Brzezicki znów 634 85 | diabła. Tu już nie miał czym się wymówić. Diabeł nalega koniecznie, 635 85 | ni żywy, ni martwy dnia się doczekał i jak tylko rozedniało, 636 85 | dwa tygodnie: spowiadał się, przyjął komuniją — i wszystko 637 85 | wszystko było próżno. Dokąd się uda, zawsze mu diabeł przed 638 85 | rozmaitych postaciach, to psem się przerzuci, to kotem. Nigdzie 639 85 | nad nim kapłani i zarzekał się pić wódkę, nic nie pomagało; 640 85 | koniec zaledwie upamiętał się w pół roku.~ ~ 641 86 | który mu rzekł: — Nie turbuj się tym, co widzisz, bo tu tobie 642 86 | też tu wesele swoje, żeni się nasz brat, idziemy do ślubu 643 86 | pode drzwiami, a uczyniwszy się w oczach jego dużym mężczyzną, 644 86 | haczyk otworzył drzwi; i tym się znowu, co pierwej, prowadzili 645 86 | nie jesz? Odpowiada: — Bo się tego jeść boję. Owi mówią 646 86 | bądź prostakiem nie bój się, jedz, dobre to rzeczy. 647 87 | wielkiego mrozu w kamień się obrócił.~Nadszedł w to samo 648 87 | czarnym zatrzymał, a teraz się świeżą murawką okryły. Przyszedł 649 88 | wymierało, a tysiące rozbiegło się po lasach, szukając schronienia 650 88 | pierwszym zaborem kraju), który się mocno obwarował od tego 651 88 | wypadała przez las, a gdy się właśnie ściemniło, w największym 652 88 | coś wyglądał na włóczącego się Niemczyka. Postać ta zbliżywszy 653 88 | Niemczyka. Postać ta zbliżywszy się doń powitała go grzecznie 654 88 | tylko dopomóc, a nic ci się złego nie stanie; bo nawet 655 88 | dosiadłszy konia kopnął się do domu i opowiedział wszystko 656 88 | wiadome miejsce. Ledwie się zbliżyli do kłody, gdy wyszedł 657 88 | a mianowicie kniaź, że się dżumie wykupił; lecz nazajutrz 658 89 | rozmów tych podsłuchiwać się nie godzi pod utratą życia, 659 89 | najładniejszych siwych wołów naprzód się położyła, inne woły pytały 660 89 | Dlaczego tak wcześnie się kładą i czemu by były smutne? — 661 89 | odpo- wiedziały: — Jak nam się nie smucić, jak nam nie 662 89 | odpoczywać, kiedy jutro, nim się dzień skończy, będziemy 663 89 | do grobu.~Nazajutrz odbył się pogrzeb gospodarza i para 664 90 | chodzili, jeden młynarz chcąc się przekonać, czy Chrystus 665 90 | prawdziwym Bogiem, ukrywszy się pod mostem na przechodzących 666 90 | który raz pierwszy pokazał się na ziemi, zachowując w łapach 667 91 | piękności, o mieniących się barwach i o grzebyku diamentowym 668 91 | wężów na pomoc.~Zdarzyło się, iż pewien pastuszek, widując 669 91 | tego króla wężów i dziwując się diamentowej jego koronie, 670 91 | Kitka diamentowa trzęsie się do słońca, pastuch poskoczył, 671 91 | zerwał kitę, która przylepiła się do smoły. Ale tu jakiż strach 672 91 | Król wężów gwizdnął, aż się liście zatrzęsły i oto zewsząd 673 91 | zatrzęsły i oto zewsząd zlatują się gromady wężów. Nie było 674 92 | Młoda kniahinka opierała się długo rozkazom matki, lecz 675 92 | zajaśniało, przygotowania się rozpoczęły na wielkim dworze 676 92 | tylko jakiś śmiejący rozlega się wokoło. — Kryj się więc 677 92 | rozlega się wokoło. — Kryj się więc na wieki! — zawołała 678 92 | rozgniewana matka — i na wieki się odzywaj!~Niezadługo usłyszano 679 92 | Tak kniahinka przemieniła się w kukułkę. Pamiętna wszelako 680 92 | gniazdo, a tym więcej nudzić się dni kilkanaście na jajach: 681 92 | usłaniu gniazda cudzą wyręcza się pracą, w podróży nawet ma 682 93 | sposobami i łakotkami stara się do siebie przywabić tak, 683 93 | Ująwszy je zaś, odziewa się gęstym obłokiem i uniesiona 684 94 | czyni. Na próżno odwraca się człowiek zbiedzony; gdziekolwiek 685 94 | co noc odwiedzało, rwali się do szabli, chcąc je porąbać 686 94 | przecież w mgnieniu oka usuwa się na każdy zamach i zawsze 687 95 | skrzydłami żółty. Mniemają, że się rodzi z jaja koguciego, 688 95 | nikt nie wiedział, gdzie się podzieli. Kiedy ich długo 689 95 | znaleźć nie może; domyśli się na ostatek, kiedy ich wieczorem 690 95 | dziewki i dziecięcia; gdy się nikt nie odzywa, zlękła 691 95 | nikt nie odzywa, zlękła się, krzyczeć i lamentować poczęła, 692 95 | i lamentować poczęła, aż się sąsiedzi Rozbiegali. Doszło 693 95 | Strach było widzieć, jak się strasznie jak bębny powydymały, 694 95 | straszne widowisko całe miasto się zbiegło; przyszedł też i 695 95 | według dekretu, albo który by się z nich odważył iść na zgubienie 696 95 | życiem go darować. Odważył się Szlązak. Więc gdy wszystkiego 697 95 | bestyję już nieżywą, bo się sam wzrokiem swoim ów bazyliszek 698 95 | pustej także piwnicy ulągł się bazyliszek, który wyglądając 699 95 | dwunastoletnie, karmiąc je, aż się utuczą; wtenczas te koguty 700 95 | pochodzące z tłustości parzą się między sobą i znoszą jaja. 701 95 | natenczas niechybnie zaryłyby się w ziemię. W podaniach ludu 702 95 | podaniach ludu smoki także się z takich jaj kogucich tworzą.~ ~ 703 96 | ciemię nie bita i znająca się na tym, wiedziała, że zabijając 704 97 | czy mu ją kto ukradł, czy się sama urwała, ciągle się 705 97 | się sama urwała, ciągle się tylko upominał u lipy, wołając: 706 97 | ze ściętego pnia posypały się pieniądze.~ ~ 707 98 | i pijanica, nie trzymał się domu, chodził po wieczornicach, 708 98 | w całej okolicy skarżono się na niego. Matka tylko jedna 709 98 | wielkiej radości matki zgadzał się ożenić, ale tylko z wybraną 710 98 | o tym posłyszał, bardzo się rozradował; a chociaż matka 711 98 | worek i w morze wrzucić. Gdy się matka Jasiuka o tym dowiedziała, 712 99 | na rękach i nogach trzeba się do jaskini wczołgać. Jaskinia 713 99 | stojących w niej pomieścić się może; w kilku miejscach 714 99 | uciekali z wiosek, kryli się, gdzie komu łatwiej przyszło. 715 99 | Jedna gromada cała schroniła się do tej jaskini, aby kilka 716 99 | i dziewczyna... Kochali się czule; już po dziewosłębach 717 99 | Może w innej zakochasz się dziewczynie!" I Hanka rzewnymi 718 99 | zapomnieć, czarownico, a zalecać się do innej. Ale mnie także 719 99 | mołodycą będzie."~I tak się stało, jak obiecał Hryćko; 720 99 | wybrane drużki wesoło krzątają się koło niej i chcą jej ciemne 721 99 | barwinek weselny?" Zmieszały się drużki i nie wiedzą, co 722 99 | nikogo nie słucha, i wymyka się spomiędzy tłumu, i ciasnym 723 99 | jaszczurka, już wyśliznęła się z jaskini. Pędem leci ze 724 99 | rzeczułką biegnie; i schyliła się nagle i zerwała duży pęk 725 99 | i tam dopiero obejrzała się lękliwie, czy jej kto nie 726 99 | skał utknęła. Hanka rzuciła się do kaplicy i wpełzła do 727 99 | stanął w jarze i drapał się po wschodach kamiennych 728 99 | śmiech szatański rozlegał się po jarze, a z jaskini odpowiadał 729 100 | przed Tatarami, ziemia sama się jej rozstąpiwszy tę jaskinię 730 100 | wielkanocnej komunii, błąkała się w niej aż do drugiej bez 731 100 | ksiądz pobłogosławił, w proch się rozsypała.~ 732 101 | słońce zajdzie, pokazują się przy miesiącu widma rozbójników, 733 101 | nich prowadzące, chociaż się często zawarty wchód pokazuje; 734 101 | śledził, dostrzegł, jak się zatrzymał przy małych drzwiczkach, 735 101 | cicha i wyrzekł: — Otwórzcie się, drzwiczki!, a drzwi się 736 101 | się, drzwiczki!, a drzwi się rozwarły. Na drugi rozkaz: — 737 101 | drugi rozkaz: — Zamknijcie się, drzwiczki! — znowu się 738 101 | się, drzwiczki! — znowu się zamknęły. Drżał góral ze 739 101 | tak pragnął wiedzieć, co się w tych pieczarach znajduje. 740 101 | drzwiczkami, długo trząsł się ze strachu i długo przysłuchiwał 741 101 | strachu i długo przysłuchiwał się; aż wreszcie odwaga przyszła 742 101 | mocno, mówiąc: — Otwórzcie się, drzwiczki! Na to zaklęcie 743 101 | Na to zaklęcie otwarła się pieczara. Wszedł głębiej 744 101 | jasną izbę. — Zamknijcie się, drzwiczki! — rzekł mimowolnie 745 101 | rzekł mimowolnie i drzwi się zamknęły.~Wokoło niego leżała 746 101 | pereł i kamieni. Żegnał się z podziwienia wieśniak, 747 101 | wieśniak, jednak nie mógł się wstrzymać, aby cokolwiek 748 101 | ładował kieszenie i zabierał się do wyjścia, odezwał się 749 101 | się do wyjścia, odezwał się głos gruby z głębi pieczary: — 750 101 | Przyjdź znowu! — Zakręciło mu się w głowie i ledwie miał siłę 751 101 | powiedzieć: — Otwórzcie się, drzwiczki! Otwarły się 752 101 | się, drzwiczki! Otwarły się i wybiegł na dwór uradowany. 753 101 | na każdy przypadek mógł się zapomóc w gospodarstwie. 754 101 | wielkie szpary, otóż zaroniło się w nie przy mierzeniu kilka 755 101 | wytrząsł, a które nie utaiły się przed okiem łakomcy. Szukał 756 101 | wieśniakowi nie było po myśli, że się zawistny jego sąsiad dowie- 757 101 | groźbami zniewolony dał się namówić, aby z nim do drzwi 758 101 | Skąpiec obiecywał podzielić się z nim na połowę i także 759 101 | Następnej więc niedzieli wybrali się przed wschodem słońca do 760 101 | grubym głosem: — Otwórzcie się, drzwiczki! — Drzwi się 761 101 | się, drzwiczki! — Drzwi się otwarły. — Zamknijcie się, 762 101 | się otwarły. — Zamknijcie się, drzwi! — i drzwi się za 763 101 | Zamknijcie się, drzwi! — i drzwi się za nim zamknęły. Zaledwie 764 101 | błyszczącymi oczyma i położył się na skarbach. Wystraszonemu 765 101 | zapomniał wymówić: — Otwórzcie się, drzwiczki! — i tylko raz 766 101 | powtarzał: — Zawrzyjcie się, drzwiczki! — I drzwi były 767 101 | przemówiwszy zwykłe wyrazy, a drzwi się otwarły. Jakaż tam okropność! 768 101 | złotem i srebrem zapadały się powoli w ziemię przed jego 769 102 | na jej gruntach znajduje się znacznej długości pieczara. 770 102 | że w pewne święta diabli się rozchodzą i zostawiają pieczarę 771 102 | Korzystał więc z pory i udał się do strasznego miejsca; nie 772 102 | nabrał więc pieniędzy, ile mu się spodobało, i wrócił szczęśliwie 773 102 | pomyślnych. Pewnego razu zdarzyło się. iż zabawił na rabunku dłużej, 774 102 | przynajmniej dość czasu wymknąć się rozgniewanym złym duchom; 775 103 | Kościeliskiej. Zbójnicy do niej się spuszczali zawsze; mieli 776 103 | wynajdzie, ale do munduru niech się nikt nie zbliża, gdyż na 777 104 | zbawisz. Chłop jednakże bał się przyjmować skarbu, mówiąc: 778 104 | przyjmować skarbu, mówiąc: Boję się, bo byście mię wydali — 779 104 | jednakże pilnie patrzał, gdzie się podzieli zbójnicy. A gdy 780 104 | za nimi w miejsce, gdzie się skryli do góry, jednakże 781 105 | trzeba palić światełko, aż się przyjdzie do obszernego 782 105 | obszernego miejsca. Tam ukażą się światełka bardzo błyszczące, 783 105 | dotknąć nie można, i da się słyszeć głos, który zabrania 784 105 | każdemu z nich należy pokłonić się z osobna, a potem brać ze 785 106 | księgi czarnoksięskie, mające się znajdować gdzieś na dolinach, 786 106 | księgi wychodzi smok, daje się kulbaczyć i jeździć na sobie. 787 106 | Jakiemuś Niemcowi udało się jeździć na tym smoku, ale 788 107 | wracają do siebie. Nieraz dają się znajdować w tym miejscu 789 108 | nie do zgłębienia i łączyć się z Morzem Adriatyckim.~Pan 790 108 | jakiś płynąc morzem rozbił się w czasie okropnej burzy; 791 109 | w przeciwnym razie mści się na winowajcy. Raz go jakiś 792 109 | czyste złoto strumieniem się lało. Górnik na samym oglądaniu 793 110 | na dwór szlachecki, bojąc się zaś, żeby nie doznali oporu, 794 110 | sprzęty, a żadnego dobudzić się nie mogła. Kiedy wymordowali 795 111 | ze zwierzchnością, podjął się go zabić. Wybrał do tego 796 111 | Janoszczyk klęczał i modlił się; zaszedł więc z tyłu klęczącemu 797 111 | nie uważał, nie przestawał się modlić. Student poprawił 798 111 | rażą; Janoszczyk ciągle się modlił; dopiero kiedy zdrajca 799 111 | gwizdnął na siekierkę i zaczęła się wyrąbywać; już zrąbała ośm 800 112 | ubrany po niemiecku sam się powoził. Widziano, jak ten 801 112 | Odtąd z tego kowala stał się zawołany strzelec, bo nie 802 113 | potoku łososia; schylił się więc po niego, a schylając 803 113 | więc po niego, a schylając się przebił się nożem, który 804 113 | a schylając się przebił się nożem, który miał za pasem. 805 113 | wrzucono, duch parobka ciągle się pokazywał. Obrały się śmiałe 806 113 | ciągle się pokazywał. Obrały się śmiałe jakieś dziewczęta, 807 113 | dotrzymały mu placu i dowiedziały się z własnych ust jego, że 808 113 | kupiły, a duch nie pokazywał się więcej.~ 809 114 | najroślejszego chłopa. Ukazywał się w różnych postaciach, najczęściej 810 114 | widziano go więcej. Kiedy się jeszcze pokazywał, gdy go 811 115 | 115. Głowa błąkająca się~Na polanie zwanej Kamieniska 812 115 | długimi włosami ukazuje się na tej polanie i chociaż 813 116 | św. Piotra i Pawła, jak się pokazał diabeł ubrany po 814 116 | zrąbać, niezawodnie okaleczył się i musiał pracę zaniechać. 815 116 | napiętnowany jawor znajduje się w górach, dlatego górale 816 116 | górach, dlatego górale bardzo się strzegą, zwłaszcza pierwszych 817 117 | diabli taniec, czyli kręcący się wicher, cisnął weń nowym 818 117 | talarami w ćwierci bawią się dzieci. Wrócił i uwolnił 819 119 | Czerwony chłopczyk~Utrzymuje się podanie na Litwie, iż pieniądze 820 119 | nie jest tak śmiałym, by się odważył ich życzeniu dogodzić. 821 119 | pieniężnego chłepczyka i dotknął się, choć lekko, jego twarzy: 822 119 | postaci pęka i pieniądze się rozsypują. Z tego to powstało 823 120 | przesądu pierwszej naśmiewała się. Jedną rażą żona pierwszego 824 120 | mu nie postawiła, wszczął się pożar, który całe jej obejście 825 121 | pracę dokończyć. Zbywszy się roboty, rozniecił dobry 826 121 | zachodzie słońca, kiedy wziął się do jadła, aż tu idzie człowiek 827 121 | pokaleczył; na drugi raz strzeż się rzucać nóż przeciw wiatru. 828 122 | pogoda, w południe zaczęły się chmury zbierać; wiatr pociągnął 829 122 | gwałtowny, grzmiało i łyskało się straszliwie. Gospodarz znachor 830 122 | znachor woła czeladź, aby się żwawo zwijała i sam już 831 122 | składa w stogi; a tu chmury się zbiły i ciągle nad nimi 832 122 | grzmi i szumi, krzyżują się błyskawice, a deszczu ani 833 122 | Puszczaj ludzi, bo mi się pomordowali. Gospodarz znachor 834 123 | Parobek mając latawca, ożenił się i młodą pojął żonę. Żona 835 123 | oboje całują i pieszczą się, chociaż mąż spał widocznie. 836 123 | legła na przypiecku. Wtem się schwyci latawiec i rzecze: — 837 123 | wsią spotkał góralkę, co się podkasała wyżej kolan; ucieszony 838 123 | dziewka? Parobek na to: — Co się wam dzieje? Przy mnie nie 839 123 | dziewka za nim; kładzie się na łóżku, ona koło niego; 840 123 | łóżku, ona koło niego; żegna się, modli — widziadło nie znika 841 123 | to wieczór, gdzie tylko się ruszył, ona za nim. W takim 842 123 | smarowano, dopiero kiedy się okadził świńskim gnojem, 843 124 | Jeden bogaty Żyd puścił się w podróż daleką po różne 844 124 | przyjdzie po pieniądze, bo się nam już uprzykrzyło jego 845 124 | jedynaczkę. — Nie godzi się żartować z ubogiego pachołka — 846 124 | bliźnich.~Jakoż niebawem odbyło się sute wesele, uczta; a po 847 124 | zięcia i rzecze:~— Zbieraj się, pójdziem za twoimi pieniędzmi. 848 124 | pieniędzmi. Zięć wpatrzył się zdziwiony w kupca.~— Tylko 849 125 | macierzyńskie uczucie, jak się to pokazuje ze sposobu odbierania 850 125 | moje. — Dziwożona litując się nad cierpieniem swego dziecka 851 125 | dziewczynę piorącą. Zbliżył się do niej i poznał, że to 852 125 | to była ta sama, o którą się cała wieś troszczyła. Ta 853 125 | nich uwolnił. Naradzono się względem sposobu i stanęło 854 125 | Postrzegły to dziwożony i puściły się takim pędem, że już go dognać 855 125 | Dziewczyna krzyknęła: — Trzymaj się dzwonków! Góral ciągle kierował 856 125 | prostą drogą do wsi dostał się.~Jeszcze inna krąży o nich 857 125 | narzekała, aż on zlitowawszy się oddał jej czerwoną czapeczkę.~ 858 126 | córką na chrzciny. Ale cóż się robi? Oto złośnice te, widząc, 859 126 | matka i łzami zalewając się karmi to dziecię. Dostrzeżono 860 126 | i płacze, nie okazywała się matka; albowiem czarownica 861 127 | szmatkę zawiniętej. Kto się tego podejmuje, idzie do 862 127 | ślad Dobrochoczego, zaraz się obłąka w lesie i wieczorem 863 128 | Krwią takiej ofiary karmią się i różne złości czynią ludziom.~ 864 128 | przeczystej wody, w którym lubiły się kąpać, tyły i ogrody pełne 865 128 | kwiatów i owoców.~Zdarzyło się, iż na swej górze spotkały 866 128 | rozgniewane miawki przeniosły się na Czarną Górę w Tureczczyźnie, 867 129 | skutku, a wodnice stałyby się jego niewolnicami i musiałyby 868 130 | czują z daleka zbliżające się widmo, wtedy warczą na nie, 869 131 | przedała, czego ona, gdy się mężowi swemu po długim namyśleniu 870 131 | słyszy ryk bydła, zasmuciwszy się, odeszli do onej białogłowy 871 132 | jednej na Litwie zjawiła się morowa dziewica i według 872 132 | postanowił jednak poświęcić się dla dobra bliźnich: wziął 873 133 | i już ta plaga zbliżała się do Miłosławia, znalazł się 874 133 | się do Miłosławia, znalazł się jakiś pobożny starzec, który 875 133 | także bliźniąt. Skoro to się stało, morowe powietrze, 876 134 | Górę, we czwartek położył się na ławie przy kominie, udając 877 134 | parobek śpi, wysmarowawszy się maścią, dosiada na pomiotło 878 134 | dostatecznie przekonany, wysmarował się cały i wsiadłszy na łopatę, 879 134 | maści czarownicy, posmarował się zatem, a w tejże chwili 880 135 | Wiejski parobek rozkochał się w kowalczance, ale ta o 881 135 | dary, lecz potem śmiała się z niego. Nie mogąc znieść 882 135 | już dłużej, Kiryłło (tak się zwał on parobek) udał się 883 135 | się zwał on parobek) udał się do czarownicy, mieszkającej 884 135 | mile; ta kazała mu wystarać się o kosmyk włosów i kawałek 885 135 | północy przyszedł. Stawił się w oznaczonym czasie parobek, 886 135 | wietrze! Przybądź! — i okaż się, choćby w postaci konającej 887 135 | oczy od ko- mina i zaczął się modlić w cichości, ale w 888 135 | trzaskiem na ściężaj rozwarły się, a Paraska wybladła, spocona, 889 135 | nad samym świtem. Stało się podług wróżby czarownicy, 890 136 | wygrał. Czarownica, chcąc się na nim za coś ze- mścić, 891 136 | czele swych znaków, schował się jak podły tchórz w najgłębszym 892 136 | zamczyska. Dworzanie dziwili się wielce, co za powód był 893 137 | co tylko spojrzał, zaraz się nie darzyło; ludziom i zwierzętom 894 137 | w to wierzył, że urodził się z tak nieszczęśliwymi oczyma. 895 137 | formułę i w chwili, na co się tylko zapatruje, odmawiał, 896 138 | Zaporożu młody Kozak, co się nazywał Charko, syn także 897 138 | babińsich karczmach, co się napatrzyli różnych rzeczy 898 138 | świecie, nie tak kochają się młode dziewczęta, jak w 899 138 | że gdy to wymówił, ktoś się pod oknem chaty roześmiał; 900 138 | nimi nie wrócił i gdzie się podział, nikt o nim nie 901 138 | drożynach i ścieżkach wijących się po dolinie i pa- górkach 902 138 | Wtem dziewczę dowiaduje się, że w sąsiednim futorze 903 138 | więc postanowiła dowiedzieć się o losie swego miłego. Jakoż 904 138 | będzie przy tobie.~Stało się, jak wróżka kazała. Wnet 905 138 | była owa wróżka) nie dała się uprzedzić, już ją dziewczyna 906 138 | przychodzisz, twój Charko już się wybiera w podróż, teraz 907 138 | to go puszczę niżej, aby się rozbił o lasy i góry.~ — 908 138 | progu chaty; niebawem dało się słyszeć wołanie: Pić, pić, 909 138 | wody! Gdy głos ten stał się wyraźnym tak, że z niego 910 138 | dziewczyna już uwiesiła się na ramionach Charka, lecz 911 138 | pogrzeb. Wycie to powtarzało się każdy wieczór i ranek, a 912 138 | wilkołakiem jeszcze przedzierał się przez tarniny, sznurek mu 913 138 | sznurek mu na szyi rozerwał się i on znowu został człowiekiem.~ ~ 914 139 | czarownica w chęci zemszczenia się i przemienienia nowożeńców 915 139 | wilkołaki. Jakoż pas, którym się w stanie przewiązywała, 916 140 | najpiękniejszą dziewkę. Rzucili się za nim parobcy, ale potwór, 917 140 | na tymże miejscu bawiąc się młodzież spostrzegła siwizną 918 140 | krótkiej chwili wpatrując się w niego zawołał: — Tyżeś 919 140 | starszego brata, który gdzieś się podział przed pięćdziesiąt 920 140 | mówił dalej — rzucałem się na wszystkich i pożerałem. 921 140 | pożerałem. Lat cztery, jak się błąkam w postaci człowieczej, 922 141 | Czarownica, rozkochawszy się w młodym parobku, daremnie 923 141 | cięciem siekiery zamieni się w wilkołaka.~Nie zważał 924 141 | widzi, że ręce jego zmieniły się w wilcze łapy. Bezprzytomny 925 141 | natrafiwszy zdrojowisko przejrzał się i postrzegł, że cały zmienił 926 141 | postrzegł, że cały zmienił się w wilka. Pospieszył do swoich 927 141 | przeraźliwie. Widząc tedy, jak się sprawdziły pogróżki pogardzonej 928 141 | przemiany w wilka oderwać się od strzechy rodzinnej, błąkał 929 141 | strzechy rodzinnej, błąkał się po okolicy. Nadaremnie usiłował 930 141 | Nadaremnie usiłował przyzwyczaić się do surowego mięsa, nie mógł 931 141 | a tym bardziej nie mógł się żywić ludzkim ciałem. Dlatego 932 141 | pociąg nadzwyczajny, położył się więc i zasnął. Ale jakież 933 141 | kiedy po obudzeniu ujrzał się w postaci człowieczej.~Uradowany 934 142 | swego dawnego parobka, który się z jego żoną ożenił, a teraz 935 142 | mego nieszczęścia!~Stało się zadość jego życzeniu, bo 936 142 | wilka z wściekłością rzucił się na żonę karmiącą dziecko 937 142 | nieszczęśliwej niewiasty zlecieli się sąsiedzi i uderzyli na drapieżnego 938 142 | świetle zaczęto przyglądać się zwierzęciu, postrzeżono, 939 143 | kupiec poznański, trzymając się wyznania luterskiego i mając 940 143 | zaczyna ją gonić. Kiedy się zatem ludzie Ridta do broni 941 144 | strachem; bo kto tylko do niej się zbliżył, wnet go duch nieczysty 942 144 | pierwszy zakład?~— Spróbujemy się, kto silniejszy.~— Dobrze.~— 943 144 | Dobrze.~— No! Mocujmy się.~— Dałbyś sobie pokój, co 944 144 | sobie pokój, co tobie ze mną się porywać, kiedy ty nawet 945 144 | Zmordowany, zbity, ledwie się wydobył biedny diabeł z 946 144 | Co tobie diable ze mną się porywać, ty nawet mego dziecięcia 947 144 | dopędzisz. Jeśli chcesz, spróbuj się z nim.~To mówiąc postraszył 948 144 | gdy spadła, połowa zaryła się w ziemi.~— Teraz na ciebie 949 144 | obłokom, które po niebie się przesuwały.~— Czegóż się 950 144 | się przesuwały.~— Czegóż się tak przypatrujesz? — rzekł 951 144 | kulę podał.~— Ach! Zmiłuj się, dobry człecze, nie rzucaj, 952 144 | setny. A gdy już napełniło się miejsce w jamie, napełnił 953 144 | nigdy diabeł nie pokazał się na górze Dżuga. Uburtis 954 144 | Dżuga. Uburtis zaś stał się bogatym, zbudował sobie 955 144 | przez brodę ciekło, a w zęby się nie dostało.~ ~ 956 145 | diabeł przyszedł upominać się, chłop pokazał mu sosny 957 145 | kadzi, rzekł: — Dzielmy się teraz. — Dzielmy — kmieć 958 145 | Widzi diabeł, ze źle, a gdy się kurczy pocierając żywot, 959 145 | żywot, co go bolał, gdy się opił drożdży burzących, 960 145 | bierze z wierzchu; dostały mu się liściaste nacie, a chłopu 961 145 | pomyślał sobie bies — pomszczę się na chamie — dalej, kmotrze. — 962 145 | górę wlepił oczy, patrzy się w miesiąc, co był w pełni. 963 145 | Patrzę, mój kmotrze, czy się mój rodzic na miesiącu nie 964 145 | to w przestrachu wyrwał się z rąk chłopa i uciekł jak 965 146 | wieść o tym wypadku zaczęła się rozchodzić, jeden ze śmielszych 966 147 | chwilkę, bo zaledwie kwiat się pokaże, natychmiast niknie; 967 147 | że za paznokciem wygodnie się zachować może), nie tylko 968 147 | Ale na próżno wielu kusiło się o tak ważną zdobycz, na 969 147 | obłąkaną krowę, dowiedział się o skrytych rozlicznych skarbach 970 147 | Wróciwszy do domu rozzuł się z łapci i kwiat zgubił. 971 148 | Niewiasta pewna, nazywająca się Blinda, miała szczególny 972 148 | nie mogła i przemieniła się w drzewo wierzbowe. To dało 973 149 | piszczałek. Słucha dziwiąc się, że gdy wkoło śmierć grasuje, 974 149 | wkoło śmierć grasuje, tam się cieszą tak radośnie.~Odgłos 975 149 | Odgłos słyszany zbliżał się coraz i wystraszony wieśniak 976 149 | ujrzał szeroką drogą ciągnący się homen. Był to orszak mar 977 149 | krokiem coraz zwiększała się straszliwa drużyna, bo po 978 149 | wszystko niemal przerzucało się w widmo.~Słabo tlało jego 979 149 | jeszcze nieco: zaledwo zbliżył się homen, głownia stanęła na 980 149 | rąk mu ulata, przerzuca się w wyniosłą niewiastę z kruczym 981 150 | postaci ludzkiej zły duch mu się pokazał.~— Nie smućcie się, 982 150 | się pokazał.~— Nie smućcie się, człowieku! — wyrzekł do 983 150 | widzianą, o tyle za- smucił się widząc ładnego syna, którego 984 150 | dziecięciem tak lubym wkrótce się rozstać musi, oddając na 985 150 | rzewne, ile razy zapatrywał się w jego urodne oblicze. Tyle 986 150 | wszystko.~— Nie troszcz się, mój rodzicu, Bóg mi dopomoże, 987 150 | ludzkie mięso.~Chroniąc się przed burzą, przypadkiem 988 150 | rozbójnik dowiedziawszy się, gdzie idzie, podarował 989 150 | jaskinię, prędko dostało się do piekielnej bramy; święconą 990 150 | które przylepiał, otworzyła się snadnie. Zaskoczył mu Lucyper 991 150 | brzytwami, pod spodem palił się ogień nieustanny, a z góry 992 150 | młode pacholę poświęciło się na księdza, przyrzekł, iż 993 150 | rozgrzeszenie prosił. Przychylił się kapłan do jego prośby, dworzanie 994 150 | innymi uleciało.~Modlił się gorąco biskup nad grzesznikiem, 995 150 | ciało Madeja w drobny proch się rozsypało.~ ~ 996 151 | potrzebował ekonoma. Jak raz jawi się nieznajomy człowiek, powiada, 997 151 | nieznajomy człowiek, powiada, że się zowie Iskrzycki i prosi, 998 151 | ludzkie ma pazury.~Zmieszał się obywatel, waha się jakąś 999 151 | Zmieszał się obywatel, waha się jakąś chwilę, w końcu zrywa 1000 151 | ginie.~Odtąd nie pokazał się już nikomu, ale obrał sobie