Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
97 1
98 1
99 1
a 452
abo 1
abrys 1
abrysie 1
Frequency    [«  »]
683 z
575 nie
482 do
452 a
367 ze
312 to
229 za
Lucjan Siemienski
Podania i legendy polskie ruskie i litewskie

IntraText - Concordances

a

    Part
1 Kilka | tylu rozkoszy była źródłem, a bez której nie masz i być 2 Kilka | nie ośmieli zaprzeczyć, a które z pokolenia na pokolenie 3 Kilka | zgoła wszelkiej wiary jest (a ułamkowa cywilizacja stanów 4 Kilka | pewna oświata owionęła, a jakim w tych, gdzie przy 5 Kilka | społeczny i polityczny, a bynajmniej nie zniszczyła 6 Kilka | dogmatami chrześcijaństwa a dogmatami pogańskimi jest 7 Kilka | strojów i zwyczajów ludu, a nikt jeszcze nic objął jednej 8 Kilka | nie lada siły moralnej, a nade wszystko szczytnej 9 Kilka | starym bardzo doświadczeniem, a utrzymujące się w postaci 10 Kilka | zmysłowych, gdzie rozbiorowość, a razem konieczny jej wypadek - 11 Kilka | szczęście rozmawiać z ludem, a raczej wyciągnąć z niego 12 Kilka | obudzają uczucia w Ukraińcu, a oko jego, jakkolwiek z nimi 13 Kilka | dostarczyły mi kroniki nasze; a legend - żywoty świętych; 14 Kilka | obrazach i przedmiotach, a mianowicie w postaciach 15 Kilka | jak klechdy lub pieśni; a co największa, że od lat 16 Kilka | ogromną jest w naszym kraju, a mianowicie w Krakowskiem 17 Kilka | orzącego wołmi, wzięła go więc, a myśląc, że to jaki osobliwy 18 Kilka(***)| skłoniono się do mego żądania; a i to jeszcze winienem byt 19 Smok | nadziać skórę cielęcą siarką, a przeciw jamie położyć rano: 20 2 | rozpustnego znaczy, zwano: a to z dozwoleniem stryjów 21 2 | serce, tak ona rządziła, a nie on: przeto o nic innego 22 2 | go, aby tego poprzestał, a R. P. przedsięwziął i o 23 2 | się rozniemóc na śmierć, a gdy tak uczynił, obesłał 24 2 | by siedzieli przy nim, a pili z nim i jedli. Przyniesiono 25 2 | najpierw z jednego kubka, a onym drugie przyprawne z 26 2 | ogniem, ani bronią odegnać; a chociaż na wodę uciekali, 27 3 | wiek średni już pomijając, a z niewielkiego grunciku 28 3 | nieróżna, jedynego syna powiła, a za żywota jeszcze Popiela, 29 3 | spożycza, miód w nie przelewa, a za sprawą onych, już nie 30 3 | tedy goście, gdy wtóry raz, a prawie czasu zjazdu onego 31 3 | starszych prowadzony jest. A goście oni, dosyć uczyniwszy 32 4 | całkiem włosami, kołtunami, a nawet włosiem końskim.~Woźnica 33 4 | zaczepił o drzazgę na ścianie; a kiedym go, nieświadomy naówczas 34 4 | wszystkie inne kalectwa leczyła, a ludziom w łasce Bożej będącym 35 4 | Stąd jeno mila do Ślesina, a tam dziś jeszcze knieje 36 4 | nasi starzy powtarzali, a i my złym parobczakom mawiamy: 37 4 | przed stu laty były puszcze, a jakież być musiały wonczas, 38 4 | dziadka mego się spalił: a wielką stadninę swych koni 39 4 | wystawiono kościół wspaniały, a kiedy później zgorzał, odbudowano 40 4 | odbudowano go drugi raz, a znowu zgorzały po trzeci 41 4 | ich przecie i tak dosyć, a wszystkie ręką świętych 42 4 | robotni jak chłop polski, a skromni w jadle i napoju. 43 4 | mięsa ślubowali nie jeść; a co do ryb, to choć tu w 44 4 | dalej mieszkał na kmietwie; a kiedy tu w okolicę zaszedł 45 4 | na nimi poczciwy rzeźnik, a był dobrym chrześcijaninem 46 4 | pustelnicy przyjąć nie mogli, a Barnaba rzekł mu: że mięsa 47 4 | Zdumieli się wszyscy niepomału, a rzeźnik poczciwy, upadłszy 48 4 | który pobłogosławił, a oddawszy głowę, sprawił 49 4 | odebrał z rąk rzeźnika, a pobłogosławiwszy odciął 50 4 | upieczoną spożył z braćmi swymi, a głowę do studzienki zapuścił. 51 4 | żywił biednych pustelników; a choć to cud wielki i niepojęty, 52 4 | niepojęta, mój dobrodzieju, a Jego łaska nieustająca nigdy 53 4 | strony na łowy zajechała polując po puszczy, zawinął 54 4 | przybytek chwały Bożeja widząc za- razem ich ubóstwo 55 4 | jest ta mamona mizerna, a nie wiedział zasię, że owi 56 4 | i święci miewali pokusy, a nie zawsze im się oparli. 57 4 | że bogactwa przyjęlia patrzeli na to dworscy królewscy 58 4 | dalej, kiedy król odjechał, a obiadowa godzina nadeszła, 59 4 | jeno głowę nieodrośniętą, a spojrzawszy na braci, widział 60 4 | przyznali się zaraz do winy, a widząc wyraźny gniew Boży, 61 4 | czekał na niego do nocy, a uzyskawszy wreszcie posłuchanie, 62 4 | Ślubowaliśmy na ubóstwo, a oni od ciebie złoto przyjęli. 63 4 | Dałeś im skarby tego świata, a odebrałeś skarb niebieski — 64 4 | Odbierz, królu, co twego; a przyczyń się za nami modlitwą 65 4 | dziwnego płaczu i śmiechu, a Barnaba rzekł: "Płaczę, 66 4 | ich przewinienie wymierza, a raduję się ze szczęścia, 67 4 | śpiących nocną porą napadli, a nie mogąc znaleźć owych 68 4 | oczyścić jeszcze mogą na ziemi; a modlił się tak gorąco, że 69 4 | litości darował im ich winy; a dotąd ludzie poczciwi utrzymują 70 4 | jakiegoś miejscowego artystę; a mały chłopczyk, który był 71 4 | podarunki papieżowi zanieśli, a przynieśli mu za nie od 72 4 | poznawszy zamiar królewski, a nie zna- jąc odmowy mężów 73 4 | trwożliwie skarbu szukając, a nic nie znalazłszy, usiłowali 74 4 | swojem z pęt nie uwolnili. A gdy ich wedle rozkazu królewskiego 75 4(**) | lecz na ich własny użytek — a zostały mu później zwrócone.~ 76 5 | namiotem, między Solcem a Piotrowinem nad Wisłą, gdzie 77 5 | dowód do trzeciego dnia, a w tym czasie kazał pościć 78 5 | tknął go laską biskupią a rękę mu podał i rzekł: " 79 5 | Świętego, Pietrze wstań, a rzecz sprawiedliwą zeznaj." 80 5 | upominają tego, do czego im nic: a też temu świętemu mężowi 81 5 | trudności zadawają niewinne. A tak dowiódł swej rzeczy 82 5 | wolę wieczny żywot mieć, a nigdy już nic umierać: któregom 83 6 | albo ptacy go nie jedli; a gdy kapłani przyszli, pozbierali 84 7 | tak go pozbawił wzroku, a potem do Polski wyprawił. 85 7 | modlitwy, aby go Bóg oświecił; a pomodliwszy się gorąco wyszedł 86 7 | klasztory i siedm kościołów, a Pan Bóg ci wzrok powróci. 87 7 | Pan Bóg ci wzrok powróci. A kiedyż to będzie, a długoż 88 7 | powróci. A kiedyż to będzie, a długoż to tego czekać? — 89 7 | klasztory i siedm kościołów, a Pan Bóg ci wzrok powróci.~ 90 7 | więc do Krakowa do biskupa, a ten go ofuknie: — Cóż to 91 8 | pewnie sobie obiecując. A skoro pod Nakło, przedniejsze 92 8 | rzuciwszy, natychmiast zniknął. A nasi częścią drabiny przyszańcowawszy 93 9 | już słonko było zaszło, a on jeszcze nie skończył 94 9 | jakiś szelest — spojrzy, a tu bieży tłum niewiast w 95 9 | niewiast w czarnych szatach, a poprzedzał je ksiądz, co 96 9 | wieczór wam, człowiecze! A cóż tak późno robicie?~— 97 9 | idzie na polepatrzy, a tu nowy cud, bo gdzie wczoraj 98 9 | jazdy — spojrzy na drogę, a tu ćma Tatarów. Jeden przypada 99 9 | pyta: — Powiedz mi, człeku, a nagrodzęć hojnie, czy nie 100 9 | jak szła tędy z siostrami, a właśnie siałem pszenicę. 101 10 | widział przed nim wilka, a on się wspiął na przednie 102 10 | lepiej wszystko działo, a będziesz żyw jeszcze siedm 103 10 | żyw jeszcze siedm lat." A Paweł odpowiedział: "Dobrze 104 11 | przywłaszczyli je sobie, a natomiast gorsze posłali 105 12 | więc wesoło umierajmy.~A gdy na klasztor gwałtownym 106 13 | stallami prałatów i kanoników a stallami niższego duchowieństwa 107 13 | trzymali w ręku sami prałaci, a w ich nieobecności kanonicy, 108 13 | ich nieobecności kanonicy, a tak ustało na koniec owo 109 15 | bowiem pod Szkłowem w Litwie, a gdy był w Czechrynie chowan 110 15 | zdumiał się drżąc od bojaźni; a gdy trzy razy trup zawołał: 111 16 | złota, dach z łuski rybiej, a okna z diamentów.~Razu jednego 112 16 | po jednej połowie zjadam, a drugą nazad do wody wpuszczam**. 113 16 | pogodnie świeci, morze ciche, a echo) już roznosi po wybrzeżu 114 16 | sto przecudnych dziewic, a wszystkim przewodniczyła 115 16 | twoja uroda. Kochaj mię, a będziesz szczęśliwy. Lecz 116 16 | wnet będziesz w mej mocy, a za dotknięciem mego berła 117 16 | się ukochać śmiertelnika. A gdy jednego roku wróciła 118 16 | to jęk biednego rybaka; a woda wyrzuca kawałki bursztynu — 119 18 | wyprawił siostrze wesele; a kiedy mu matka umarła, on 120 18 | nabrał, powstała przepaść; a była to przepaść tyle mil 121 18 | Oferusz i płakał rzewliwie, a wszystkie łzy jego w otchłań 122 18 | głowie, z pazurami u rąk, a z widłami w pazurach. W 123 18 | jego nigdy nie odstępował; a był mu jak prawa ręka przydatny.~ 124 18 | I znowu diabła opuścił; a wędrując po puszczy napotkał 125 18 | Chrystusowi?~— Módl się a pracuj! — rzekł zapytany.~ 126 18 | z wściekłością o brzegi, a Oferusz zgiął się pod dziecięciem 127 22 | rzeka była zamar- znięta, a przerębli nigdzie nie mógł 128 22 | śmiercirzecze szatana teraz dowiedz się, że bylebyś 129 22 | Rumszysem, miał na sobie wór, a w nim futro, szabla i dzwonek. 130 22 | zaczęły się chować za piec, a żona rzekła: Mój mężu! Pókiś 131 22 | Przeklęty! — zawołałaa toćeś własne dziecko zaprzedał, 132 22 | pokarmu nie zasmakował, a przez to, żeby nabrał mocy 133 22 | zmieniał się w co chciał, a gdy przywdział futro, mógł 134 22 | koniec zniknął zupełnie, a ów kamień sterczy do dziś 135 24 | przyprowadził je pod Kalnik, a Prakseda wziąwszy go za 136 24 | pamięć poległego mogiłę, a we dwóch drugich złożyła 137 24 | wzajemnie siebie pomordowali; a na ich zwłokach wojska ponasypywały 138 24 | dąb ogromnej wysokości, a na jego wierzchołku położono 139 27 | jedna wielka czarownica, a miała córkę tak ładna, jak 140 27 | bojarzyn dalekiej ziemi, a nazywał się Świryd*; on 141 27 | tym radził się czarownicy; a ta mu dała ziela, którego 142 27 | przyszłości widział, zapomniał; a sama potem zaczęła wymawiać 143 27 | płaczącą swą narzeczoną, a sam w pole wyciąga; znalazł 144 27 | ładną dziewczynę zabrali, a starą czarownicę diabli 145 29 | skrył się do owej kuźni, a święci przerażeni słyszanym 146 29 | schwycili Żmiję nimi za język; a tak złapaną wprzęgli do 147 29 | Laszkę i ożenił się z nią: a chcąc odtąd żyć z żoną, 148 29 | podzielił kraj na 10 pułków, a w każdym pułku kazał na 149 29 | i mieczem je zniszczyli; a samego Żmiję schwytawszy 150 30 | pod samymi Proszowicami, a temu się takowy przypadek 151 31 | mogło. Zezwolił ojciec, a Kunegunda pojechawszy do 152 31 | niejakim czasie do Wieliczki, a gdy za jej wolą kopać tam 153 31 | zaczęto, znaleziono sól, a w pierwszej bryle rzuconą 154 33 | Przerażony muzułman cofnął się, a Paraska korzystając z otwartych 155 33 | Pogoń, przez opamiętałego a gniewnego baszę wysłana, 156 34 | mógł zbliżyć się bezkarnie; a jeżeli kto ciekawością znęcony 157 35 | ryk ogromny wypuszcza, a zaraz niektóre ludzie parą 158 37 | został sam jeden na górze, a kiedy się począł wszystkiemu 159 38 | tam co do nogi wycięli; a że to w wigilię Bożego Narodzenia 160 38 | bitwę pod Tannenbergiem, a starszy go zapytał: komu 161 38 | poszli do kościoła, patrzą: a tu konie stoją; z kościoła 162 38 | Idzie piwniczy do lochu, a tam woda płynie. Jeśli Krzyżacy — 163 38 | jeść w zamku się zabierają, a tu miski krwią się napełniły. 164 38 | biedą do siebie przyszedł; a drugi raz na najwyższym 165 38 | trzymał, poznał go od razu, a rozumiejąc, że mówi do żyjącego 166 38 | jakby miał mszą odprawiać, a kanonicy siedzieli w stallach 167 38 | jakieś to tam widział; a z tego poszła nędza i płacz, 168 39 | i dostatek od Herburtów, a ich rodzina z powodu zabicia 169 40 | przemożnego domu Pileckich, a do tego pierworodne, jeżeli 170 42 | natychmiast każe kościół rozwalić, a majstra budowniczego obwiesić. 171 43 | niezmierna różnych gadów, a mianowicie żab, które grzechotaniem 172 43 | staremu sknerze kark skręcił, a pieniądze zakopał; ale trzeci, 173 43 | się zaraz po- miarkował, a znając wszystkie egzorcyzmy, 174 43 | jakby się wykręcić, zagadł: A na czymże cię zaniosę, mości 175 43 | walił do sypialni papieża, a diabeł czekał na dworze 176 43 | prawdą: papież leżał na łożu, a obok niego siedziała prześliczna 177 43 | lewicy palnął po twarzy; a że był to szatan, więc natychmiast 178 43 | Gdy zalecieli na miejsce, a proboszcz postrzegł, że 179 44 | niegdyś za życia nieboszczki, a ona sama, wyniosła i poważna, 180 45 | sto takich czworoboków, a z ich środka wychylało się 181 46 | bowiem odebrano niemowlę, a po obmyciu położono na stole 182 46 | dziwna przytomnych zasępiła, a wielebny ojciec Siemaszko 183 47 | obawa, aby głód nie nastał, a z głodu pomorek. Jednego 184 47 | wyprzedajmy lud Tatarom, a wtedy i zboża będzie obfitość, 185 47 | po okolicznych błoniach, a kiedy kur zapieje, wraca 186 49 | podległy żadnemu zepsuciu, a oblicze wygląda jakby żywe. 187 49 | kazał sobie otworzyć trumnę, a postrzegłszy nienaruszone 188 49 | wybiegł ze sklepu kościoła, a nawet we własnym pałacu 189 50 | dziedzica okolicznych włości, a skłoniwszy serce do młodzieńca 190 51 | został się tylko ko- piec, a z niego wyrósł dąb ogromny, 191 51 | należący do niego ogród, a z nim i szpaler, którego 192 52 | kaplica, przed kaplicą pokój, a w tym pokoju obraz kobiety 193 52 | zamkiem jakiś obłok czarny, a pobliższe drzewa ogrodu, 194 52 | i mówi: — Przebaczenia! A kapłan jej grobowym odpowiada 195 53 | dochody na miłosierne uczynki, a powiernikiem jego w rozdawaniu 196 53 | nagła niemoc naprzód mowę, a wkrótce potem i życie starcowi 197 53 | i życie starcowi odjęła, a gdy zwłoki jego do grobu 198 53 | rzekł dziko młodzienieca kiedy ich nie ma, gdzie 199 53 | między nieszczęśliwych, a kwitów od nich me żądał200 53 | zaświadczani.~Starzec zniknął, a syn upadł bez zmysłów. Następne 201 54 | znajduje się wysoki kopiec, a na nim figura z ciosanego 202 54 | mieszczanami tarnopolskimi a włościanami Szlachciniec 203 54 | tam bydło i dusiła owce, a nawet kilkoletnie dzieci 204 56 | kiedy mu widok zasłaniały, a sługi Boże prześladował 205 56 | przeszło od lat sto cierpi, a to za wydarcie pewnych funduszów 206 57 | Rodzina Jazłowieckich zgasła, a gród przeszedł na własność 207 57 | wianek, w prawej ręce krzyż, a w lewej kwiaty. Zjawisko 208 59 | kur zapieje, nikną mary, a bór przyległy grobową przybiera 209 62 | Groźbą więc zmuszono dziatki, a nawet karano, gdy upadające 210 62 | drugie, za drugimi i trzecie, a coraz cięższe i coraz mocniejszym 211 62 | Wszystkie jednak wywalono; a za odbiciem ostatnich pani 212 62 | pagórku blisko wsi leżącym, a zwanym łysą górą, spostrzegają 213 62 | dwanaście wsi spaliło się, a pani Zborowska nieugięta 214 63 | czarnego koguta z jednej, a jakaś panna z drugiej strony 215 68 | Marcina zupełnie zrujnowany, a przy nim wznosi się niezmiernej 216 68 | aby się gromada zbiegła; a gdy go otoczyła kołem, odezwał 217 70 | zbrodniarza gospodarstwo, a samego wtrącił żywcem do 218 71 | chleba w kamień obró- cona, a to z tej przyczyny:~Roku 219 71 | Rzecze mu owa matrona: — A to masz za pazuchą bułkę.~ 220 71 | To kamień, nie chleba to mówiąc, palcem go tykał.~ 221 71 | bułkę, obaczy, że kamień, a w nim znak palca jego, zaczem 222 71 | struchlały i skruszony, a oświecony od Boga, co to 223 72 | zasadził małą sosenkę, a spytany: na co? Odpowiedział: — 224 73 | wizerunkiem Zbawiciela, a nad nim był napis wielkimi 225 73 | sprawiedliwszy byłby dekret. A że sumienie kłuło nieco 226 73 | zaczynają iść po schodach, a przyszedłszy do sali trybunalskiej 227 73 | stronę uciśnionej wdowy, a Pan Jezus na taką zgrozę, 228 73 | dekret diabli podpisali, a zamiast podpisów były wypalone 229 75 | Pan się bronił zajadle, a oni wciąż go pędzili przez 230 75 | gdzie dziś Kijów stoi, a postrzegli, że ani jednego 231 76 | sposób: Wernyhor był zamarł, a ubiegła z ciała jego dusza 232 76 | dawszy jej niektóre rozkazy, a mianowicie zaleciwszy milczenie 233 76 | Królewstwa dawne zniszczeją, a nowe powstaną. Lecz dalej, 234 77 | kupił kilka ułów miodu, a potem, za długim zaprzyjaźnieniem 235 79 | Krzysztofora, zwolennika magii, a w ostatnich czasach do starosty 236 79 | uspokaja przelękłą kucharkę, a pokazując beczki napełnione 237 79 | zalotników, poszła za mąż, a na pamiątkę swego zdarzenia 238 81 | upływa jedna i druga godzina, a dziewczyna nie wraca. Nareszcie 239 82 | miał bardzo ładną królewnę a wielką czarownicę, z którą 240 82 | potrzeba wydać za mąż, a choć i wtenczas będzie jednakową, 241 82 | na dwa łokcie od ziemi, a podniósł sierp, który ona, 242 82 | potrzeba było stu ludzi, a dwa razy tyle siły, aby 243 82 | zapytał go, czy ma pieniądze. A gdy siłacz na to nie odpowiedział 244 82 | prawą i wychodził z karczmy, a gdy go arendarz zatrzymał, 245 82 | się ze swoją tajemnicą, a potem powiedział, że ojciec 246 82 | siłacza mieszka w Kaniowie, a sam siłacz "na kaniowskim 247 82 | poszli wprzód do chłopa, a złożywszy mu bogate dary 248 82 | Zaczęto go więc prosić, a najbardziej ojciec, na którego 249 82 | powiadając, żeby jechali do domu, a za trzy dni on się wybierze 250 82 | będzie, że on już jedzie; a gdy pokaże się czarna chmura, 251 82 | siłacz znów nie pojechał, a przybyłym posłom powiedział, 252 82 | i siłacz na swym koniu; a wziąwszy ów sierp, zżął 253 82 | rozgniewany kazał mu uciąć głowę, a ciało odesłać do Kaniowa 254 82(*) | i służy za przekleństwo: A szczobyś popaw na Sierpiażyn 255 83 | grubości do czterech łokci, a wysokości może do 10 mający. 256 83 | IV~Między Jeziorzanami a Buczaczem jest kamień mający 257 84 | jeden z pobitych towarzyszy, a nie śmiejąc mu przeszkadzać 258 84 | staw zapuścić kazał niewód, a więznął; znowu i po drugi 259 85 | wszystko słyszał, tylko koniec, a Rzepnicki z uwagi nic nie 260 85 | Diabeł nalega koniecznie, a on nie chce. Tymczasem przywięzuje 261 85 | mocy: — Chłopcze! Chłopcze! A w głowie chłopca ktoś stoi 262 85 | Teraz na sługę swego wołasz, a wczoraj czyż nie za toś 263 86 | leżał w jednej izbie pustej, a kiedy go gorączka ominęła, 264 86 | maleńki po niemiecku ubrany, a za nim drugi i trzeci, a 265 86 | a za nim drugi i trzeci, a potem i damulki; muzykę 266 86 | tędy powracać będziemy, a ciebie także aktu weselnego 267 86 | maleńki szparą pode drzwiami, a uczyniwszy się w oczach 268 86 | pierwej, prowadzili traktem, a potem w ową myszą jamę powłazili. 269 86 | wety z wielkim strachem; a podziękowawszy postawił 270 87 | Przesiedział lato, nadeszła zima; a zima tak sroga, że ptastwo 271 87 | ale słowa jego zamarzły, a on sam z wielkiego mrozu 272 87 | śniegiem czarnym zatrzymał, a teraz się świeżą murawką 273 88 | tysiące ludzi wymierało, a tysiące rozbiegło się po 274 88 | droga wypadała przez las, a gdy się właśnie ściemniło, 275 88 | ziemię. Szlachcic zdziwiony, a nie widząc, skąd by powód 276 88 | siodła, wziął za cugle, a idąc przodem ciągnął za 277 88 | przyniosła do was dżumę, a z nią głód i nędzę. Lecz 278 88 | chciej mi tylko dopomóc, a nic ci się złego nie stanie; 279 88 | godzinach nowo uszyte być mają; a za tymi czapkami mają być 280 88 | noże, trzonkami do góry a ostrzem w futro, jak pióra; 281 88 | przywieziesz i oddasz mi, a ręczę, że ci włos z głowy 282 88 | poszedł znowu do swojej kłody; a szlachcic dosiadłszy konia 283 88 | na ich spotkanie upiór, a zabrawszy czapki i wory, 284 88 | siebie wszyscy byli weseli, a mianowicie kniaź, że się 285 89 | do najcięższej roboty. — A to jakiej? — pytały inne 286 89 | Bóg wie, jak długo żyć; a tymczasem wyszedł naszej 287 89 | tej jeszcze umrze nocy, a my będziemy go wieźli jutro 288 91 | zrobił. Uciekał, uciekał, a węże wciąż za nim; i pewnie 289 92 | wszyscy w cerkwi czekają, a nie widać panny młodej; 290 92 | usłyszano dziwne chichotanie, a wkrótce kuku, głos nowo 291 92 | miała sama robić gniazdo, a tym więcej nudzić się dni 292 92 | włożonego nań obowiązku; a jeżeli w nim dostrzeże zuchwałą 293 95 | zwierciadle, zaraz zdechnie. A że wtenczas dwóch złoczyńców 294 95 | Po czym zabierają koguty, a jaja dają wysiadać ropuchom, 295 97 | przywiązał krowę do lipy, a sam poszedł do karczmy; 296 97 | święty Filip do owej lipy, a nie widząc pieniędzy ściął 297 98 | i miał matkę czarownicę; a był u niej jeden tylko syn 298 98 | bardzo się rozradował; a chociaż matka płakała wyprawiając 299 99 | kościami ludzkimi wysłane! A lud okoliczny takie o nich 300 99 | splecione taśmą czerwoną.~A Hryćko smutną narzeczoną 301 99 | tobie zapomnieć, czarownico, a zalecać się do innej. Ale 302 99 | wyraźne, płacz i narzekanie. A Tatarzyn ten sam, którego 303 99 | szatański rozlegał się po jarze, a z jaskini odpowiadał jeden 304 99 | bez przytomności leżała, a Hryćko uwieńczył jej głowę 305 100 | bez żadnego pożywienia; a gdy na drugą Wielkanoc wyszła, 306 101 | barkach otwartą trumnę; a wyszedłszy z nią na szczyt 307 101 | zawarty wchód pokazuje; a widma w postaci pustelników 308 101 | las przechodził pustelnik, a potem zniknął w ścianie 309 101 | Otwórzcie się, drzwiczki!, a drzwi się rozwarły. Na drugi 310 101 | znajduje. Pościł więc w sobotę, a w niedzielę poszedł z krzyżem 311 101 | Zrobił to samo, co pierwej, a głos gruby zawołał: — Przyjdź 312 101 | dziesięciny z tego, co posiadał; a co zostało, chciał zachować 313 101 | sąsiada, wielkiego bogacza, a ra- zem lichwiarza, który 314 101 | krzywdził, sługom nie płacił, a pieniądze na lichwę pożyczał. 315 101 | których wieśniak nie wytrząsł, a które nie utaiły się przed 316 101 | Szukał więc kmiecia w lesie; a gdy go znalazł, zapytał, 317 101 | Już doszli do pieczar, a lichwiarz krzyknął grubym 318 101 | zamknęły. Zaledwie wszedł, a ujrzał beczki i skrzynie 319 101 | lichwiarzowi wypadły z rąk worki, a czarny chart pokazał mu 320 101 | przemówiwszy zwykłe wyrazy, a drzwi się otwarły. Jakaż 321 101 | leżało krwią zbroczone, a beczki i skrzynie ze złotem 322 102 | ślusarzu. Śmiały ten człowiek. a bardzo ubogi, doszedł, że 323 104 | uszczęśliwisz siebie, a nas zbawisz. Chłop jednakże 324 104 | gdzie się podzieli zbójnicy. A gdy odeszli, poszedł za 325 105 | należy pokłonić się z osobna, a potem brać ze skarbów tyle, 326 109 | nazajutrz w szybie obłąkał; a wodząc po wszystkich górach 327 109 | srebra leżała obłazgiem, a tam czyste złoto strumieniem 328 110 | weszli, zabierali sprzęty, a żadnego dobudzić się nie 329 110 | morderczą w ręku zostawili: a tak schwytana z narzędziem 330 111 | Janoszczyka zdradzając go, a wiedząc o osobliwych przymiotach 331 112 | co mu darował strzelbę, a sam popędził gościńcem. 332 113 | schylił się więc po niego, a schylając się przebił się 333 113 | niej umarł. Pochowano go, a nóż wrzucono w potok łopuszański. 334 113 | Dziewczęta mszę kupiły, a duch nie pokazywał się więcej.~ 335 115 | jednego ze swoich podwładnych, a to przez zazdrość za jego 336 117 | domuodrzekł diabeła znajdziesz wszystko. Chłop 337 117 | ścianie połcie słoniny, a talarami w ćwierci bawią 338 120 | milczenie niczym nie przerwane; a na drugą noc, gdy przestrzegana 339 121 | połoninie pokrywał kolibę. A co pokryje, to silny wiatr 340 121 | odpowiedział: — Wieczerzaj zdrów — a po niejakim milczeniu popatrzywszy 341 122 | sam już składa w stogi; a tu chmury się zbiły i ciągle 342 122 | krzyżują się błyskawice, a deszczu ani krzty nie pada. 343 122 | do gospodarza znachora, a kiedy już był blisko, nie 344 122 | znachor odszedł w leszczynę, a za nim pojechał ów pan. 345 122 | lunęły rzęsistym gradem; a kiedy po chwilce powróciła 346 123 | do domu. Wchodzi do izby, a mąż na łóżku, a przy nim 347 123 | do izby, a mąż na łóżku, a przy nim latawiec cudnej 348 123 | prześcieradło i nakryła oboje, a sama legła na przypiecku. 349 123 | was. Woźnica zaciął konia, a podróżny na śmierć zapomniał 350 124 | zajechał w bardzo gęsty bór; a że kłoda na kłodzie leżała 351 124 | drogę, poszedł sam naprzód, a za nim jego bryka. Idzie 352 124 | wywróconego świerku coś sieje, a przy tym szmer i śmiechy 353 124 | się sute wesele, uczta; a po uczcie woła kupiec swego 354 124 | złoto i srebro jak pierwej. A kiedy obu ujrzeli, jeden 355 125 | szpiegują takie kobiety, a upatrzywszy porę, kradną 356 125 | nowo narodzone dziecię, a swoje na miejscu skradzionego 357 125 | dziecka oddaje ukradzione, a swoje zabiera. Porywają 358 125 | kwiatków przebywać nie mogły; a on tymczasem, gdy dziwożony 359 126 | sam rzucił syna w wodę; a odtąd każdej nocy słychać 360 128 | zaczynają wysypywać kłosy, a tym samym bezpieczne im 361 128 | wprowadzają w dobry humor, a potem łaskota- niem zmuszają 362 128 | Czarną Górę w Tureczczyźnie, a z nimi błogość i urodzaj 363 129 | oczy błyszczą jak gwiazdy, a rozwiane po ramionach włosy 364 129 | na niego swojego skutku, a wodnice stałyby się jego 365 130 | widmo, wtedy warczą na nie, a dżuma drażnić je najbardziej 366 130 | na wysokim brogu siana, a przy nim stała drabina. 367 130 | z rozczochranym włosem, a psy za nią. Ale na jej drodze 368 130 | przesadza, na drabinę wskakuje, a bezpieczna tym schronieniem 369 130 | ciągle psom nadstawia nogę, a drażniąc zajadłą gromadę 370 131 | wzięli Żydzi z radością, a chłopa sobie nająwszy do 371 131 | do ucha wisielca onego, a pytając go, co by słyszał? 372 131 | wszystkiej Polsce nie uspokojony, a ten na nas, Polaków, przypaść 373 132 | objeżdżało wszystkie sioła. A gdy przed który dom przybyła, 374 132 | wieczorem gdzie przybyła, a na zapytanie: — Czy śpicie?, 375 133 | które krowa na raz urodziła, a poganianym przez dwóch parobków, 376 134 | służący u niej wiedząc o tym, a przy tym ciekawy, jakim 377 134 | wylatuje kominem! Widział to, a chcąc doświadczyć prawdy, 378 134 | diabłami zajadała i piła, a po skończonej uczcie, jak 379 134 | go nawzajem czarownica, a rozgniewana zdradą i podejściem 380 134 | schwytano śpiącego parobka, a mniemając, że on był sprawcą 381 134 | czarownicy, posmarował się zatem, a w tejże chwili porwany pędem 382 135 | Paraski. Dopełnił zlecenia, a czarownica poleciła, ażeby 383 135 | izbę jaki- miś ziołami, a potem wziąwszy otrzymany 384 135 | na ściężaj rozwarły się, a Paraska wybladła, spocona, 385 135 | zaczęła nimi okurzać Paraskę, a potem siłą roztworzywszy 386 135 | wszystko pod przysięgą, a babę spalono przed dworem.~ ~ 387 136 | mścić, wyjęła mu serce, a natomiast włożyła zajęcze. 388 136 | zajęcze. Pogany oblegli zamek, a rycerz, co zawsze szedł 389 136 | skrzydłami uderzyła go w czoło, a on upadł jakby kamieniem 390 136 | wstyd i hańbę przy- niosło, a wrychle i zgon przyspieszyło.~ 391 138 | był między swymi z odwagi, a po futorach zamieszkanych 392 138 | młodej ukraińskiej dziewicy. A na Ukrainie, jak powiadają 393 138 | zastawiano przed niego, a on podjadłszy i podpiwszy 394 138 | przywiązał konia do płotu, a sam wszedł do izby; był 395 138 | jesień, zima, wiosna i lato, a o Charku ani wieści.~Wtem 396 138 | brat mój, żyje jeszcze? A jeśli żyje, czemu nie wraca?~ 397 138 | tobie ani brat, ani swat, a tylko twój kochanek. On 398 138 | płaczem: — Kochana wróżko, a nie można by go stamtąd 399 138 | futorem stoi na pół rozwalona; a jeszcze jutro Charko będzie 400 138 | już go nudzi, on tęskni, a za chwilę będzie w drodze. 401 138 | puszczę górą nad lasy i góry, a gdy o znak tylko chodzi, 402 138 | badylek; ogień zgasiła, a dziewczyna już uwiesiła 403 138 | ponawia swe prośby i groźby, a gdy te nic nic pomagają, 404 138 | Kozakowi i wnet znikł człowiek, a dziewczynę rozdzierało rozjuszone 405 138 | się każdy wieczór i ranek, a w całej okolicy zaczęto 406 140 | muzyka nad brzegiem Wisły, a parobcy i dziewki skoczny 407 140 | czynić, i stali jak wryci, a tymczasem wilkołak porwał 408 140 | wszedł z nim w rozmowę, a po krótkiej chwili wpatrując 409 141 | skoro przybył do lasu, a cięciem silnym rąbnął w 410 141 | mógł tego przemóc na sobie, a tym bardziej nie mógł się 411 141 | innego i miała czworo dzieci; a przyjaciele dawni pomarli, 412 142 | wystraszona niewiastaa gospodarz ujrzał przed sobą 413 142 | się z jego żoną ożenił, a teraz wybiegł z widłami 414 142 | zniknął przed siedmią laty, a o którym wieść biegała, 415 143 | Wkrótce potem nagle umarł, a w sam dzień rocznicy jego 416 144 | rozmaite wyzywał zakłady, a po przegraniu porywał i 417 144 | natychmiast zginiesz.~— Zgoda. A gdy wygram, co mi dasz?~— 418 144 | wysoko, z oczu zniknęła, a gdy spadła, połowa zaryła 419 144 | Wygrałeś wszystkie zakłady, a więc daj mi swój kapelusz 420 144 | chodź ze mną w głąb lasu, a tam mi oddasz należną kwotę.~ 421 144 | czwarty, dziesiąty, setny. A gdy już napełniło się miejsce 422 144 | piłem, przez brodę ciekło, a w zęby się nie dostało.~ ~ 423 145 | pod którą był dół głęboki, a w terminie oddał ćwiercią, 424 145 | piwo. Chłop smaczne zrobił, a diabeł, co mu pomagał, gdy 425 145 | zostawiwszy.~Widzi diabeł, ze źle, a gdy się kurczy pocierając 426 145 | mu się liściaste nacie, a chłopu smaczna rzepa.~Złe! — 427 146 | miał rzucić chleb i prosię, a gdy wilkołak żarłby to z 428 149 | śpiewy dochodzą z dala, a przy śpiewie głos bębenków 429 149 | wóz był czarny i wyniosły, a na nim siedziała dżuma. 430 149 | wyciągnęła dwa ramiona, a zarzewie zajaśniało dwoma 431 149 | oczyma. Homen szedł dalej, a Rusin widział, jak drzewa, 432 149 | śmierci. Upadł bez siły, a gdy rano ciepło słońca go 433 150 | że to, co masz w domu, a o czym ty nie wiesz, moją 434 150 | wyprowadził na szeroki gościniec, a zmusiwszy kupca do wydania 435 150 | puszczę ciemną i straszną, a tu w jaskini ukrytej zamieszkał 436 150 | go jeden kulawy diabeł, a choć parzony kropidłem święconej 437 150 | Madejowe łoże! — zawołał, a diabeł, przestraszony okropną 438 150 | palił się ogień nieustanny, a z góry kapała kroplami rozpalona 439 150 | z przestrachu zbrodzień, a chcąc tak srogiej męczarni 440 150 | którego sam zamordował, a ten grzech ciężki utaił, 441 150 | biskup nad grzesznikiem, a gdy dał mu rozgrzeszenie 442 152 | Zdziwiony pleban odpowiada: — A wszakże to nie wieczór, 443 152 | na wesele, pił i hulał; a podochociwszy sobie wdał 444 153 | odgadnie, będzie mój mąż.~A Twardowski odrzekł na to: — 445 153 | je zawsze czeladzi kazał. A kiedy żona ze złości wyklinała 446 153 | spodnie krótkie i obcisłe, a trzewiczki ze sprzączkami — 447 153 | złożył w kołysce dziecię, a wraz ze swym. towarzyszem 448 154 | biedak do miasta za- czołgał; a żałując swojego postępku, 449 155 | jakoż znikł czarnoksiężnik, a tymczasem krajał ciało jego, 450 155 | Twardowskiego z karczmy, a on pająk, ile razy z domu 451 158 | magnus~I~Z pazura lwa poznać, a z dzieł życie człowieka. 452 158 | zbiegły się snadź złe duchy, a ksiądz przelękniony rzuciwszy


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL