| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tlustosci 2 tlustymi 1 tluszczem 1 to 312 toba 3 tobi 1 tobie 13 | Frequency [« »] 482 do 452 a 367 ze 312 to 229 za 210 po 201 co | Lucjan Siemienski Podania i legendy polskie ruskie i litewskie IntraText - Concordances to |
Part
1 Kilka | znanych starożytnym: jako to: święta gorliwość wiary, 2 Kilka | podania. Przez długi czas nowe to źródło natchnień zaniedbanym 3 Kilka | człowieka, który wierzy w to, co opowiada i z wiary szczerej 4 Kilka | uczuciem, którzy wierzą w to, co im opowiadanym jest. 5 Kilka | w kole wieśniaczym. Tam to jeszcze krążą tkliwe i urocze 6 Kilka | obrębach możliwości; bo to, co nie jest dziś możliwym, 7 Kilka | społeczeństwa zachodniego, które jak to dobrze dziś czujemy, opierają 8 Kilka | wewnętrzne (zewnętrznym, to jest politycznym, dotąd 9 Kilka | pracy, i wytknięte jej cele. To jeszcze natracę, że przedsięwzięcie 10 Kilka | natracę, że przedsięwzięcie to, tak pod względem użytku 11 Kilka | narodu. Nie za stolikiem, to z piórkiem i okularami, 12 Kilka | ale tylko jako środek, i to podrzędny. Przykład Chodakowskiego 13 Kilka(*) | do wyobrażeń pogan, jak to utrzymują| niektórzy; raczej 14 Kilka | rodzaju, nie przeczę, że na to potrzeba nie lada odwagi, 15 Kilka | spekulacji ani podejścia. To bowiem, co ma służyć za 16 Kilka | pieśń odśpiewa. Najlepiej to wiedzą ci, co przestawali 17 Kilka(**) | dają znaczne różnice, już to w ubiorze, już w przechowywaniu 18 Kilka(**) | które się z nim pomieszało. To samo i gdzie indziej.~ 19 Kilka | bardzo fałszywie; albowiem są to prawdy uświęcone starym 20 Kilka | często na łożu śmierci, jak to ojcowie synom swoim czynić 21 Kilka | swoim czynić zwykli. Taką to ostrożność okazuje wieśniak 22 Kilka | martwych kronikarzach. Drobne to tylko przykłady; bo i usiłowania 23 Kilka | tęsknoty za przeszłością.~Taki to obraz wywnętrzającego się 24 Kilka | postać przybiera wtedy wyraz to podziwienia, to żalu, to 25 Kilka | wtedy wyraz to podziwienia, to żalu, to smutku; w dali 26 Kilka | to podziwienia, to żalu, to smutku; w dali jednak przebija 27 Kilka | prawdy ostrzegającej, że to są piękne uludzenia, bez 28 Kilka | wykształcenia ducha, już to stając się prostymi, wierzącymi, 29 Kilka | niewinności i ciemnocie, już to na tejże drodze, użyczając 30 Kilka | tradycje miejscowe; już to odnoszące się do pomników, 31 Kilka | Raczyńskiego, aczkolwiek w ostatnie to dzieło wpłynęło wiele podań 32 Kilka | niniejszego dzieła; mam bowiem to przekonanie, że liczba podań 33 Kilka | żelaznym lemieszu. Zdarzenie to przypomina podanie o Libuszy. 34 Kilka | wzięła go więc, a myśląc, że to jaki osobliwy robak, przyniosła 35 Kilka | z pękiem kluczy. Jest że to pamiątka Ludgardy żyjąca 36 Kilka(***)| się do mego żądania; a i to jeszcze winienem byt bardziej 37 Smok | ciele pożarł razem: gdy to w nim tłalo tak długo, pił 38 2 | rozpustnego znaczy, zwano: a to z dozwoleniem stryjów jego 39 2 | dobrej myśli byli. Bacząc to stryjowie jego upominali 40 2 | bogowie skarali. Powiadając to, że musieli co złego nam 41 2 | na jezioro Gopło, ale i to nie pomogło, bo myszy banię 42 3 | naznaczoną zaprasza. Ciż to tedy goście, gdy wtóry raz, 43 3 | gdyż każda rzecz ujęta, na to miejsce okwicie przybywała. 44 3 | Rozumieją tedy jedni, że to byli aniołowie Boży, jałmużnę 45 4 | jest połączona. Działo się to za rządów wielkiego króla 46 4 | te strony; — bo były też to — mówił dalej mój opowiadacz — 47 4 | dalej mój opowiadacz — były to strony dzikie i leśne, wokoło 48 4 | wyprzężonego wprowadzili do stajni, to drugiego przez ten czas 49 4 | zjadły przy dyszlu. Takie to tu przed stu laty były puszcze, 50 4 | pustelników ociosane. Byli też to święci robotni jak chłop 51 4 | ślubowali nie jeść; a co do ryb, to choć tu w okolicy po jeziorach 52 4 | głodzie i niedostatku — bo to do pracy, panie, sił człeku 53 4 | chrześcijaninem i chciał im dać to, co niósł dla brata — ale 54 4 | dziękował Panu Bogu za to, że go wysłuchać raczył, 55 4 | biednych pustelników; a choć to cud wielki i niepojęty, 56 4 | cud wielki i niepojęty, to i moc Boska wielka i niepojęta, 57 4 | też tego nie rzekli, czy to z przestrachu przed tak 58 4 | może złe ich skusiło; boć to i święci miewali pokusy, 59 4 | przyjęli — a patrzeli na to dworscy królewscy i zazdrościli 60 4 | świątobliwością Barnnby, czuł to sam u siebie, że źle zrobił 61 4 | dokonanej zbrodni. Była to łuna bijąca od chat podpalonych 62 4 | że wzrok postradali, ale to pono Pan Bóg takie omamienie 63 4 | nadejściem ranku nie mogło się to, co zaszło, ukryć przed 64 4 | przykuć ich rozkazał; w którym to stanie albo do końca życia 65 5 | nieboszczykowi, które król sam na to podwiódł. Stanął biskup 66 5 | biczem trząsł po wodzie; jest to na pamiątkę, iż Piotrowin 67 6 | ściele. Piszą kronikarze, iż to byli Jastrzębcy, Strzemieniowie, 68 6 | tego królowi. * Działo się to lata 1079 dnia 8 maja. Skoro 69 7 | Duńczyku~Piotr Duńczyk był to pan wielki i hojny, kochał 70 7 | wzrok powróci. A kiedyż to będzie, a długoż to tego 71 7 | kiedyż to będzie, a długoż to tego czekać? — zapytał się 72 7 | z niecierpliwością, jak to zwyczajnie wielcy panowie, 73 7 | ci wzrok powróci.~Dopiero to Piotr Duńczyk bierze się 74 7 | siedmdziesiąt kościołów. Na nic się to wszystko nie przydało i 75 7 | a ten go ofuknie: — Cóż to za pycha, człowiecze! Co 76 10 | Też i mnich jeden jawnie to zeznawał, że widział przed 77 10 | wypokutował za swe grzechy."~Ten to biskup był przy tym tak 78 10 | stali. Nawet trafiło się to, że gdy mu kto z sieci zwierza 79 11 | nie znaleźli i wziąwszy to za przypadek dalej ciągnęli 80 12 | do Wisły lała. Wtenczas to zdarzyło się, iż w klasztorze 81 15 | który przy tym był i na to patrzył, z cerkwi uciekł. 82 16 | towarzyszki moje! Wiecie to dobrze, iż wszechwładny 83 16 | kochankiem będziesz.~Słyszy to rybak i ujęty zdradliwa 84 16 | wieczna miłość Królowa na to:~— Teraz już jesteś moim. 85 16 | do nas, bo byś zginał. Za to co wieczór będę przypływać 86 16 | swoje nieszczęście. Dlatego to teraz, gdy wicher morski 87 16 | słychać jęk z daleka — to jęk biednego rybaka; a woda 88 16 | wyrzuca kawałki bursztynu — to są szczątki pałacu królowej 89 17 | 17. Witolf~Był to człowiek nadzwyczajny: przeszłość 90 18 | nazwiskiem Oferusz. Był to człowiek tak ogromnego wzrostu, 91 18 | powstała przepaść; a była to przepaść tyle mil głęboka 92 18 | zrobiło się morze. Dlatego to woda morska jest gorzka 93 18 | od siebie i nie znał, co to strach w życiu.~Przybywszy 94 18 | powiernikiem. Podobało się to bez wątpienia Oferuszowi, 95 18 | gniewie imię diabła. Słysząc to król bogobojny przeżegnał 96 18 | krzyżem świętym.~— Dlaczego to zrobiłeś? — zapytał się 97 18 | chrześcijańskich.~— Zrobiłem to dlatego — odpowiedział król — 98 18 | tchu na odwrót.~— Dlaczego to zrobiłeś? — zapytał Oferusz.~— 99 18 | na swoich barkach. Jeżeli to zrobisz dla miłości Chrystusa, 100 18 | zrobisz dla miłości Chrystusa, to cię przyjmie1 za swego sługę.~— 101 18 | za swego sługę.~— Zrobię to dla miłości Chrustusa — 102 18 | się będziesz Krysztofor, to jest piastun Chrystusa.~ 103 18(*) | Podanie to, lubo nie jest płodem wyobraźni 104 20 | otchłań podziemną, Pragaras, to jest do piekła. W tym państwie 105 21 | znoka — utkwijmy chorągwie. To dało powód nazwaniu Czekiszek, 106 21 | E-ira gałas — nie ma końca; to miejsce nazwane zostało 107 22 | wykuć ją kamieniem, lecz gdy to było próżnym, siadł na lodzie 108 22 | ale musisz dać mi wprzódy to, czegoś w domu nie zostawił.~ 109 22 | mężu! Pókiś był biedny, to cię kochałam, ale teraz 110 22 | zapracować, musiałeś złupić kogo, to brzydzę się tobą. Rumszys 111 22 | jej swoją przygodę, ale to żony nie uspokoiło, owszem 112 22 | nie zasmakował, a przez to, żeby nabrał mocy i szatana 113 22 | młodego Rumszysa; miało to być w dziewiętnastym roku 114 22 | dziewiętnastym roku życia.~Gdy to Rumszys uskutecznił, zajął 115 23 | nieznajomym rycerzem; za to wykroczenie wieziono ją 116 27 | krasawicę za żonę. Było to właśnie wtenczas, kiedy 117 29 | i trzy noce. przerywana. to odpoczynkiem walczących, 118 29 | odpoczynkiem walczących, to mimowolnym wykrzyknieniem 119 32 | Włościanie mniemają, że to stąd pochodzi, iż wszystkie 120 36 | niebotyczne wywracał góry. On to Telszewskie wykopał jezioro 121 37 | Szatryja~Szatryja jest to wyniosła góra, podobno najwyższa 122 38 | co do nogi wycięli; a że to w wigilię Bożego Narodzenia 123 38 | duch odrzekł: Chodź ze mną, to zobaczysz, jakie to gospodarstwo 124 38 | mną, to zobaczysz, jakie to gospodarstwo prowadzimy. 125 38 | tak bowiem żyliśmy, jakieś to tam widział; a z tego poszła 126 38 | i płacz, któryś słyszał. To rzekłszy zniknął.~Przestraszył 127 41 | Mając męstwo w owym dniu, ~To i radość może mieć;~Zasię 128 43 | zaklinać głupie twarze, to jest zwierzęta. Wiadomo, 129 43 | wyrazów domyślił się, jakie to ptaszki, więc tym ciekawiej 130 43 | się na koniec: — Stareć to rzeczy prawicie, panowie 131 43 | prawicie, panowie bracia! Jąć to wiem fortel jednego naszego 132 43 | mówił ów trzeci diabeł (bo to wszystko były diabły) — 133 43 | wieczór być u siebie.~— Czy to prawda? — zawołały kruki 134 43 | niego. Ksiądz usłyszawszy to bluźnierstwo struchlał, 135 43 | palnął ją po twarzy; a że był to szatan, więc natychmiast 136 43 | przypatrzywszy się bliżej poznali, że to była świnia! Diabeł widząc 137 44 | posadzki poniszczyli i wtenczas to poczęło coś straszyć. Co 138 46 | słowy: "Snadź, że niemowlę to z poręki wszechmocności 139 47 | królową, radząc się, co by na to robić, rzekła, pomyślawszy, 140 47 | zjechał ze swoimi pany; było to gdzieś na stepach podolskich, 141 47 | pognali lud w jasyr. Wonczas to taki powstał płacz i zawodzenie 142 47 | bliskie jezioro i utonął. Za to co nocy, zwłaszcza kiedy 143 50 | zamknięta została. Miejsce to od długiego jej tułania 144 51 | migające się światełka, bądź to ogniki jakie na błotach 145 52 | bolesnej powiastki.~Widmo to nie kłóci tak nielitościwie 146 52 | nielitościwie spokojności, jak się to gdzie indziej dzieje. Spotykają 147 52 | modli się wprzódy; jakiż to ciężar piersi jego rozpiera! 148 52 | długo, długo słucha. Ileż to łez i westchnień przerywa 149 53 | dopóki ich mieć nie będę. — To powiedziawszy, nowy pan 150 54 | choć dobrze wiedziała, że to nie jej były grunta. Jakoż 151 56 | prześladował zapamiętale. Za to też po śmierci pokutuje 152 56 | przeszło od lat sto cierpi, a to za wydarcie pewnych funduszów 153 57 | dotknęła ród Jazłowieckich za to, iż jeden z nich nielitościwie 154 57 | w lewej kwiaty. Zjawisko to dopóty ma się pojawiać, 155 58 | między wzgórkami, które to miasteczko otaczają, znajduje 156 60 | parafialnego kościoła i od niego to miasto przybrało nazwę Pajęczna.~ ~ 157 61 | upatrzyć można; twierdzi on, że to są ślady dusz pokutujących, 158 63 | skarby, które czyszczą się, to jest palą, tyle razy, ile 159 63 | sprawił, iż zapomniano zabrać to kociołka ze święconą wodą, 160 63 | kociołka ze święconą wodą, to szczypców do świec, to chorągwi 161 63 | to szczypców do świec, to chorągwi lub tym podobnych 162 66 | rozpustny i zepsuty. On to spostrzegłszy na ulicy psa 163 68 | plebana dając mu znać, że to dziecię, co przed tygodniem 164 68 | stulę i pobiegł zażegnać to dziwo, ale co ziemi przyrzucał, 165 68 | być tajemnica, dla której to niebożątko nie ma spokoju 166 68 | ma spokoju w grobie. Na to wezwanie matka zanosząc 167 69 | miał ten wiąz zasadzić, i to korzeniami do góry.~ 168 71 | go Oliwa rzeczony; w tym to kościele między wielu ozdobami 169 71 | chleba w kamień obró- cona, a to z tej przyczyny:~Roku pańskiego 170 71 | Rzecze mu owa matrona: — A to masz za pazuchą bułkę.~On 171 71 | za pazuchą bułkę.~On na to: — To kamień, nie chleb — 172 71 | pazuchą bułkę.~On na to: — To kamień, nie chleb — a to 173 71 | To kamień, nie chleb — a to mówiąc, palcem go tykał.~ 174 71 | a oświecony od Boga, co to była za matrona, wrócił 175 72 | trwać będzie, jak długo to drzewo kwitnąć i trwać będzie. 176 72 | zacznie usychać, będzie to znakiem upadającej obserwancji. 177 72 | upadającej obserwancji. I dziwna to jest rzecz, że choć ta sosna 178 73 | czym się odezwała; i że to było pod koniec sesji, porozjeżdżali 179 73 | pisarze i kancelaria, że to byli diabli, i w wielkim 180 75 | Długo cierpiał biedny lud to znęcanie się i łakomstwo 181 76 | anioł pokazawszy jej, iż to jest jej doczesna cząstka, 182 76 | jest jej doczesna cząstka, to jest: ciało, potrącił ją 183 76 | morem i wojną; lecz że to wkrótce przeminie i Ukra- 184 77 | za boga chwalił, zabił. To gdy ten gospodarz uczynił, 185 77 | wrócisz. Gospodarz nie dbał o to i jako chrześcijanin krzyżem 186 77 | podziała. Kiedy jednak na to miejsce przychodził, przez 187 79 | wiadomo, w jakim czasie to się działo; dosyć, że młoda 188 79 | na kurzych stopach: był to przemieniony kogut w diabła, 189 80 | wtedy zapiał i głaz runął w to miejsce, gdzie dzisiaj leży.~ 190 82 | teraz rosły Kozak, bo już to temu ze dwadzieścia lat 191 82 | potem gdy on wyrastał, to dziwem dziwne rzeczy wyrabiał: 192 82 | pomyślcie no tylko sobie, co to za siła; raz wszedł do karczmy 193 82 | pieniądze. A gdy siłacz na to nie odpowiedział i Żyd wódki 194 82 | królewnie. Ojciec się na to zgadzał. Posłano więc za 195 82 | gdyby go długo nie było, to niech podniosą w górę daną 196 82 | obłoczek na niebie, znaczyć to będzie, że on już jedzie; 197 82 | się czarna chmura, znaczyć to będzie, że jeszcze z domu 198 82 | portret królewny; gdy i to przywieźli, siłacz znów 199 82 | pokaz przywieźli. Gdy i to spełnili, wówczas siłacz 200 82 | jego podróży. Posłowie i na to się zgodzili; i odtąd zrobiła 201 82 | że ją zrobił Sierpiaha, to jest; ogromny sierp.~Siłacz 202 84 | wszyscy na placu legli, to nasze szczęście, że wszyscy 203 85 | Jedz z swymi pułkownikami (to jest: z Poniatowskim, Umichowskim 204 85 | w rozmaitych postaciach, to psem się przerzuci, to kotem. 205 85 | to psem się przerzuci, to kotem. Nigdzie nie miał 206 86 | grającą; rozumiejąc, że to tam w inszych pokojach grają, 207 86 | damulki; muzykę też coraz to lepiej słychać i poczną 208 86 | chodził. Pytają: — Któż to dał? Opowie- dział im całą 209 86 | nie bój się, jedz, dobre to rzeczy. Nasi to są domownicy, 210 86 | jedz, dobre to rzeczy. Nasi to są domownicy, nasi przyjaciele; 211 87 | się obrócił.~Nadszedł w to samo miejsce drugi pielgrzym 212 88 | jakiś kniaź moskiewski (było to przed pierwszym zaborem 213 88 | ostrzem w futro, jak pióra; to wszystko przywieziesz i 214 88 | włos z głowy nie spadnie.~To rzekłszy poszedł znowu do 215 89 | ruskiego zwierzęta domowe, jako to; konie, woły i krowy, w 216 89 | najcięższej roboty. — A to jakiej? — pytały inne woły. — 217 89 | podsłuchiwać rozmowy i za to tej jeszcze umrze nocy, 218 93 | 93. Kania~Kania jest to dziewica nadzwyczajnie pięknej 219 93 | powieści tłumaczy sobie to przysłowie, które dzieciom 220 94 | Wił~Gmin wystawia sobie to straszydło wysokie, kształtem 221 94 | gniewem niektórzy, których to widmo co noc odwiedzało, 222 95 | sąsiedzi Rozbiegali. Doszło to wprędce do urzędu; więc 223 95 | diyersarum artium schedula, które to dzieło odnoszą do X lub 224 97 | poszedł sobie. Pamiętając to, przyszedł na święty Filip 225 98 | swego ożenić; powiedziała mu to. On ku wielkiej radości 226 98 | Jasiuk jednak nie zważał na to, zebrał sobie drużynę i 227 101 | szczyt góry, znikają. Są to duchy tych samych zbójców, 228 101 | Otwórzcie się, drzwiczki! Na to zaklęcie otwarła się pieczara. 229 101 | śmielszym krokiem. Zrobił to samo, co pierwej, a głos 230 101 | lichwiarz srebrne pieniądze, to znowu wszytko obiecywał 231 108 | 108. Morskie Oko~Jezioro to podług podania górali tatrzańskich 232 108 | drzewa okrętowego. Wydobywają to juhasy; była zamknięta, 233 109 | że górnik bez światła, to niby żeglarz bez gwiazd. 234 109 | na nocleg do szałasu; za to go Skarbnik nazajutrz w 235 114 | aż zniknął z oczu.~Był to jakiś pokutujący mnich, 236 114 | odpowiedział: — I ja chwalę. To wymówiwszy zniknął i odtąd 237 115 | ze swoich podwładnych, a to przez zazdrość za jego zręczność 238 116 | później ktokolwiek chciał to drzewo zrąbać, niezawodnie 239 117 | do ziemi. Nie na dobre mu to wyszło, bo gdy umierał, 240 119 | pieniądze się rozsypują. Z tego to powstało i przysłowie "czerwony 241 120 | oddawania ogniowi podarku, to jest: stawienia na noc w 242 120 | gdy druga, zaniedbując to czynić, z przesądu pierwszej 243 121 | pokrywał kolibę. A co pokryje, to silny wiatr powieje i łat 244 121 | rzucać nóż przeciw wiatru. To rzekłszy, przepadł.~ ~ 245 123 | kochaną nawzajem; bolała na to, lecz smutek swój sama w 246 123 | robi dziewka? Parobek na to: — Co się wam dzieje? Przy 247 123 | dzień nikogo nie widział, za to wieczór, gdzie tylko się 248 124 | odpowiedział sługa. Na to kupiec: — To, co mówię, 249 124 | odpowiedział sługa. Na to kupiec: — To, co mówię, szczerą jest 250 125 | 125. Dziwożony :~Są to kobiety nadprzyrodzone, 251 125 | macierzyńskie uczucie, jak się to pokazuje ze sposobu odbierania 252 125 | się do niej i poznał, że to była ta sama, o którą się 253 125 | uwoził do domu. Postrzegły to dziwożony i puściły się 254 126 | łzami zalewając się karmi to dziecię. Dostrzeżono to 255 126 | to dziecię. Dostrzeżono to i występną matkę z córką 256 127 | przebłagać można; dość na to chleba okrajca i szczypty 257 127 | owym podarkiem zostawia to w borze wraz z chorobą i 258 128 | zapewniają schronienie; są to dziewice zachwycającej urody, 259 128 | urody, żywe, wesołe — mimo to okrutne. Na osoby młode, 260 131 | jego przedała im krowiego. To mleko wzięli Żydzi z radością, 261 131 | swoje odprawiwszy, kazali to mleko złodziejowi wiszącemu 262 132 | mogący najdłużej wytrzymać to dziwne oblężenie, postanowił 263 133 | parobków, także bliźniąt. Skoro to się stało, morowe powietrze, 264 134 | wylatuje kominem! Widział to, a chcąc doświadczyć prawdy, 265 134 | posmarował cielę, lecz i to z wielkim zadziwieniem jego 266 137 | i chorobę. Starzec sam w to wierzył, że urodził się 267 137 | peczyna, *~Z lichymi oczyma.~I to od uroku broniło. I on starzec' 268 137 | nieszczęśliwej godzinie na drzewo, to niechybnie uschnie: gdyby 269 138 | powiadają starzy ludzie, co to byli i w Krymie, i w Rzymie, 270 138 | w Polsce albo w Moskwie; to, co tam udają za kochanie, 271 138 | co tam udają za kochanie, to w Ukrainie nie byłoby małym 272 138 | szorstkim jego ręku, on na to wszystko okazywał współczucie, 273 138 | zdradu. Powiadają, że gdy to wymówił, ktoś się pod oknem 274 138 | oknem chaty roześmiał; była to wiedma, czyli satana, i 275 138 | na znak? Bo gdy żywcem, to go puszczę górą nad lasy 276 138 | tylko chodzi, że nie żyje, to go puszczę niżej, aby się 277 138 | rozdarte ciało dziewczyny, był to jej pogrzeb. Wycie to powtarzało 278 138 | był to jej pogrzeb. Wycie to powtarzało się każdy wieczór 279 140 | w niego zawołał: — Tyżeś to, mój bracie! — poznał w 280 142 | swej żony odpowiedział: — To ja, twój mąż!~— Wszelki 281 143 | żem zwał wilczycami, za to w tej postaci aż do dnia 282 144 | Łapcie plotę.~— Któż ci to pozwolił?~— Kiedy co robię, 283 144 | kroków śpi, nie zmożesz.~To mówiąc, Uburtis wskazał 284 144 | rzucajmy, kto dalej zarzuci — to mówiąc, porwał blisko leżący 285 144 | Głupi diabeł rozumiał, że to kamyczek. Czekają godzinę, 286 144 | chcesz, spróbuj się z nim.~To mówiąc postraszył w łomie 287 145 | rzucę, odbierze.~Diabeł na to w przestrachu wyrwał się 288 146 | te same psy szczekać. — To wymówiwszy zaklął całe wesele 289 146 | prosię, a gdy wilkołak żarłby to z chciwością, uderzyć go 290 147 | północy, w dzień św. Jana, i to jedną krótką chwilkę, bo 291 148 | się w drzewo wierzbowe. To dało powód, iż między gminem 292 149 | ciągnący się homen. Był to orszak mar dziwacznych, 293 150 | drogę, ale pod warunkiem, że to, co masz w domu, a o czym 294 150 | tylko pozostało jabłko, była to dusza ojca Madeja, którego 295 152 | pleban odpowiada: — A wszakże to nie wieczór, ale rano. Na 296 152 | nie wieczór, ale rano. Na to wieśniak rzecze z szyderstwem: — 297 152 | prędzej pojeżdżać kazał. Był to Boruta, co przybrał na się 298 153 | Rzymie nie ułapi.~Na mocy tej to umowy diabłu jako swemu 299 153 | temu rękę, kto zgadnie, co to za robak?~Twardowski w ciemię 300 153 | ukazując z dala flaszeczkę: ~Co to za zwierz, robak czy wąż? 301 153 | zwierz, robak czy wąż? Kto to odgadnie, będzie mój mąż.~ 302 153 | A Twardowski odrzekł na to: — To jest pszczółka, mościwa 303 153 | Twardowski odrzekł na to: — To jest pszczółka, mościwa 304 153 | by piasku, bo co chciał, to diabeł znosił. Kiedy długo 305 153 | na cześć Marii i Jezusa.~To go uratowało od piekielnej 306 154 | najusilniej pomyłki, boby to wszystko zepsuło. Strachów 307 154 | złego ci nie zrobią. Gdy to dopełnisz, staniesz się 308 155 | fiołki i macierzanka; na tej to murawie spoczywało snem 309 155 | oblicze Twardowskiego. Wyjął to dziecię — zaniósł do domu; 310 157 | studenci ciskali dawniej w to zwierciadło ciężkimi rzeczami, 311 157 | nie straszyło. Zwierciadło to należało do czarnoksiężnika 312 157 | obsequium est.~Zwierciadło to zawieszone wysoko nad drzwiami