Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
huzarów 2
hymnie 2
hymnu 1
i 2898
i-ale 1
iada 1
ich 270
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
2898 i
2647 sie
2223 nie
2088 a
Henryk Rzewuski
Pamiatki Soplicy

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2898

     Part
2001 19| mnich, po łacinie siedział i zresztą nie uciekał. Ale 2002 19| nazad, ale do naszych - i tak kilku położył, że każdy, 2003 19| żegnać, uciekając do swoich i krzycząc, że czort Lachów 2004 19| tym koniec. My ze sławą i ze zdobyczą wrócili do swego 2005 19| śmiał z niego wychodzić, i natychmiast kazał go otrąbić. 2006 19| namiotu pana Puławskiego i mówi mu:~- Bóg z tobą, panie 2007 19| Rozkaż, księże. Co możem i co mamy, na twoje zawołanie.~- 2008 19| moskiewskim.~- W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, 2009 19| moskiewskim.~- W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, czy żartujesz, 2010 19| tam mieć możesz interes?~- I wielki interes, bo Pan Bóg 2011 19| śmiertelnie rannym został i przede dniem skona. On z 2012 19| Patrz, która godzina; żebyś i w cwał leciał, to już jego 2013 19| umęczyć za tych łotrów jak i za nas. A że czasu mało, 2014 19| przebył, to tylko Panu Bogu i jemu było wiadome, dość 2015 19| słuchał z wielką pobożnością i wiarą, i przez pomimowolne 2016 19| wielką pobożnością i wiarą, i przez pomimowolne uszanowanie 2017 19| przy wnijściu do namiotu i żaden z nich nie śmiał przeszkadzać. 2018 19| chory pożył, ocalił mu duszę i nie opuścił go, po rozłączeniu 2019 19| wczorajszego widzieli go na koniu, i tacy, których przeżegnaniem 2020 19| czartów na nas zwabiasz? -i zbliżali się do niego, by 2021 19| stawało, ośmielili się więc i wzięli go w swoje ręce. 2022 19| jak płacą tym, co kule i spisy carowej zamawiają.~ 2023 19| Repnin, związawszy mu ręce i nogi, posadzili go na wozie 2024 19| by go nikt nie widział i żeby nikt go nie odbił, 2025 19| zamyśli, z czartem rozmawia i że w ptaszka się przerzuci, 2026 19| setnicy, aby im nie uleciał, i oba go rękami ściskali ciągle, 2027 19| ledwo siódma wybiła, i komenda, i wóz wjeżdżają 2028 19| siódma wybiła, i komenda, i wóz wjeżdżają prosto do 2029 19| przybliżył się witać księdza i piorunującym głosem krzyknął 2030 19| przekonać, co to jest - i my wszyscy za nim. Tam o 2031 19| wszystkim my się dowiedzieli i obaczyli setników kozackich 2032 19| setników kozackich powiązanych i ponuro milczących; tylko 2033 19| milczących; tylko w prawo i lewo spoglądali oczyma obłąkanymi, 2034 19| odwiązać moich przewodników i swobodnie ich puścić: oni 2035 19| rad popastwić się nad nimi i przekładał, że to były jego 2036 19| się im oprzeć ksiądz Marek i oddał im, co żądali; ale 2037 19| Dzierżanowski kazał im muckę odebrać i przy sobie zatrzymał: "A 2038 19| Jakeśmy potem się dowiedzieli, i ich, i całą eskortę kauczukami 2039 19| się dowiedzieli, i ich, i całą eskortę kauczukami 2040 19| kauczukami cały dzień bito i na tym się skończyło. A 2041 19| uwierzył, z jaką to ciemnotą i barbarzyństwem mieli i do 2042 19| ciemnotą i barbarzyństwem mieli i do czynienia.~Taki to był 2043 19| czytając, ramionami ruszą i ubolewać będą nad ciemnotą 2044 19| tylu świadkach, przy umyśle i ciele zdrowym. Mniejszać 2045 20| ostrzegamy naszych nieprzyjaciół, i że żadna tajemnica między 2046 20| bibliotek nie ma, a choćby i były - czytać to i rozrywka, 2047 20| choćby i były - czytać to i rozrywka, i trud; a człowiek 2048 20| czytać to i rozrywka, i trud; a człowiek potrzebuje 2049 20| koszt podróży się wrócił, i wywiozło się coś do oporządzenia 2050 20| coś do oporządzenia domu, i żonie się dało kilka niemieckich 2051 20| kilka niemieckich fraszek, i z niezgorszym procentem 2052 20| swoją z Polski prowadził i chciał się dowiedzieć o 2053 20| osiadłego w Nowogródzkiem i z którym od tego czasu jeszcze, 2054 20| krwi u nas się powodziło, i zaprosił mnie do zamku swego, 2055 20| bo to był obywatel możny -i tydzień u niego przesiedziałem. 2056 20| to był dobry gospodarz. I podobało mi się, że jakoś 2057 20| sami w kamienicach siedzą i rynku pilnują.~- Jeszcze, 2058 20| strój polski na pamiątkę, i jakby się przemówił do mego 2059 20| przemówił do mego kontusza i pasa. Mnie ruszyła ambicja, 2060 20| abym handlował odzieniem, i prosiłem go, by raczył ode 2061 20| kołem zaczepię, którzy mnie i w kapocie radzi będą. Jakoż 2062 20| to my się nie rachujem i że darmo jego chleba nie 2063 20| się zaraz za moją pomocą i wyuczyłem jego sługi, jak 2064 20| jak mu pas zawiązywać. I cały dzień [chodził] w mundurze 2065 20| najpiękniejszych dwanaście krów i buhaja, prosił mnie, bym 2066 20| odesłałem bydełko z moimi ludźmi i tak szczęśliwie doszło do 2067 20| dla mojej Magdusi, która i kochała się w bydle, i na 2068 20| która i kochała się w bydle, i na nim się dobrze znała. 2069 20| bo miał wielką bibliotekę i różnego gatunku zbiory. 2070 20| wszystko mnie pokazywał i tłomaczył. To kiedy się 2071 20| przeczyści, przekłada - i tak mu czas schodzi. A jak 2072 20| obywatel ma podobne rupiecie i nimi się bawi, że mu gawędy 2073 20| trudno czasem, żeby się coś i nie wymówiło, bo serce do 2074 20| człowiek zastanowi się, jak tam i piecze, i kole, zaraz mu 2075 20| zastanowi się, jak tam i piecze, i kole, zaraz mu język świerzbić 2076 20| pokryty. Panom Łukawskiemu i Strawińskiemu życie obiecano, 2077 20| to wszystko minęło; już i ojczyznę przeżyliśmy, a 2078 20| piszą, to tylko domysły. I ja bym milczał, ale będąc 2079 20| należał, może się kiedyś o tym i wypiszę, raz, że nie mamy 2080 20| tego przedsięwzięcia, gdzie i skąd ona się wylęgła.~Jakby 2081 20| ciemna; ale późna jesień i taka wilgoć, że ognie nas 2082 20| naszych panów, do zbytku i miękkości nawykłych, leżących 2083 20| Marek siedział na kłodzie i pacierze swoje odprawiał, 2084 20| pan Puławski, zamyślony, i dłubał drążkiem w ognisku, 2085 20| Rzewuski, chorąży litewskie i stękał, bo rana, którą był 2086 20| zagoiła, odnowiła mu się i wielkie mu czuć dawała boleści, 2087 20| sercem, z wielkim dowcipem i skromnością. Ksiądz Marek 2088 20| Nie bluzń, panie chorąży, i nie wchodź w rozporządzenia 2089 20| umierał, będzie papier biały i już nie będziesz nigdy cierpiał. 2090 20| ode mnie męczennik? Ojciec i brat jęczą w Sybirze, moja 2091 20| Turecczyźnie; wracam do ojczyzny i moskiewskie więzienie w 2092 20| wszystko wiesz, wiesz, ile łez i krwi dla ojczyzny wylałem; 2093 20| nie żal cierpieć, nie żal i za moje grzechy cierpieć, 2094 20| dzieł Pan Bóg ich przeznacza i dlaczego to wszystko jest 2095 20| że ojczyzna musi skonać i po drugi raz się odrodzić, 2096 20| będziecie wzorem dla nich i uwieńczoną będzie pamięć 2097 20| wygrzebają was z zapomnienia i wystawią was, jakimi jesteście. 2098 20| A oprócz twojego imienia i innych znajdziesz, jeszcze 2099 20| do następnych czasów, to i ból ci już znośniejszy - 2100 20| więcej ukrzesani, ale nawet i prostaczkowie, co podzielali 2101 20| podnosili, by go słuchać; i mówiłby do jutra, a żaden 2102 20| nasi mściciele, krew krwi i koście kości naszych. Ten 2103 20| sam duch, to samo czucie i ich będzie ożywiać. Jako 2104 20| przybierał postać ruchu i czynności. Pieśń Bogurodzicy 2105 20| tego, co mówiła starszyzna, i dobrze to zachowałem w pamięci, 2106 20| nieczynności. Ja się bić chciałem i o to się kłóciłem z panem 2107 20| zagrodzie o służbę starający się i puściłem się samopas do 2108 20| prażuchami ze słoniną nakarmił i dał mi się wyspać na słomie 2109 20| nieświeskie. Ale gdyśmy i gorzałeczką, i gawędką jeszcze 2110 20| Ale gdyśmy i gorzałeczką, i gawędką jeszcze się bawili ( 2111 20| szlachcic miał o czym mówić, bo i po klasztorach kiedyś sługiwał, 2112 20| klasztorach kiedyś sługiwał, i lat kilka furmanką się bawił), 2113 20| się, że nazajutrz z żoną i z podkarmionymi gęsiami 2114 20| ja piechotą iść muszę, bo i beze mnie tego nadto, 2115 20| można mu było się powierzyć, i miałem pokusę dobyć zza 2116 20| parę czerwonych brzęczączek i prosić go, by Żydka najął 2117 20| że jej chłopca głaskał i że nie wie, czego chcą od 2118 20| gospodarz dobry szlachcic i o nas inaczej trzymał, jakoż 2119 20| by opytać, skąd, dokąd i po co? Żeby to waćpan miał 2120 20| opończa nieosobliwsza. A i my, jak widzisz, niewieleśmy 2121 20| się straci, co roku trzeba i czynsz zapłacić, i dyrektorowi, 2122 20| trzeba i czynsz zapłacić, i dyrektorowi, co chłopców 2123 20| odrzekniesz się podróży, i na fornalkę nie siadaj jak 2124 20| szczęśliwie do Warszawy zawiózł."~I tak, mój panie Kaźmierzu, 2125 20| Ale była szlachcianką, i zacną, choć ubogą - równy 2126 20| równy równemu służyć może. I szczęśliwie trafiliśmy, 2127 20| mojego, do Żelaznej Bramy i pani Małużeńskiej przyprowadziłem 2128 20| ułatwiał wydatki klasztorne i przez, którego ręce pieniądze 2129 20| ja już był to ukartował. I pożegnałem , prosząc, 2130 20| między kapucynami a jezuitami i po mieście się szastałem, 2131 20| wypalił jak psu, a nikt by się i nie dowiedział, kto mu się 2132 20| kto mu się przysłużył. I przyznam ci się, panie Kaźmierzu, 2133 20| ci się, panie Kaźmierzu, i wam kolegom, że tak tego 2134 20| uniesieniem tylko mówi, my pany i szlachta, a nie zbójce, 2135 20| Cyriak był mocno obowiązany i za którego wstawieniem znaczne 2136 20| znaczne starostwo otrzymał. I o to wyzwał go był na pojedynek, 2137 20| ostrzelał; a był dzikiej odwagi. I przysłuchiwał się tej rozmowie 2138 20| przysłuchiwał się tej rozmowie jako i my, i cały czas chędożył 2139 20| tej rozmowie jako i my, i cały czas chędożył broń 2140 20| przypierają, moją ręką jego ubiję i z tego będę się chlubił 2141 20| odezwał się pan Korsak.~- I ja z nim trzymam! - krzyknął 2142 20| jego łaski zginął pan Sawa i pan Pstrokoński, i dwóch 2143 20| Sawa i pan Pstrokoński, i dwóch braci rodzonych naszego 2144 20| naszego naczelnego wodza, i tylu mężów, co ich i naliczyć 2145 20| wodza, i tylu mężów, co ich i naliczyć nie można, i cały 2146 20| ich i naliczyć nie można, i cały mój pułk w onegdajszej 2147 20| a zasię!~- Zgoda, zgoda! i Litwa trzyma z Koroną - 2148 20| odezwał się pan Kiersnowski i pan Staniewicz.~- Zgoda! 2149 20| Poniatowskiego zabić, i kwita! Jak się trochę uciszyło:~- 2150 20| odebrałem nad wami dowództwo i chociaż, jak to mówią, bywaliśmy 2151 20| ufność we mnie stracili i chcecie po swojemu robić, 2152 20| Poniatowski ubity, a za tydzień i Prusacy, i królowa węgierska 2153 20| a za tydzień i Prusacy, i królowa węgierska do nas 2154 20| na jego miejscu ogłosić? I dla tej nadziei bunty podniecać 2155 20| bunty podniecać w obozie i na naczelnego wodza powstawać?~- 2156 20| pana starosty nie powstaję i umiem mu być posłusznym, 2157 20| tylko zwyczajnie szlachcic i żołnierz, ale co się myśli, 2158 20| za piecem nie wychowany i przypatrzyłem się, jak się 2159 20| Sierakowskim, moim wujem, w Rzymie i papieżam widział, i mówił 2160 20| Rzymie i papieżam widział, i mówił do mnie - a ksiądz 2161 20| ksiądz Marek tam nie był - i jechałem na Wenecję, gdzie 2162 20| nie miałaby sama panować i jej zawsze ma być dodany 2163 20| pomyślim, jak go dostać.~I kazał trębaczom zatrąbić 2164 20| marsz, a my wszyscy na koń -i doszliśmy do Częstochowy. 2165 20| chorąży dostał się do Preszowa i widziałem go później w Nieświeżu, 2166 21| o nim zapomnieć nie może i tak mu wszystkie okoliczności 2167 21| stworzenie. On nie tylko stwórcą i zbawicielem; sam jest człowiekiem, 2168 21| człowiekiem, sam cierpiał i jest wyrozumiałym na nędze 2169 21| obywatelami Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, 2170 21| odmienia. Pierwszy papież i pierwsi biskupi wyrzekli 2171 21| Nowochackiemu misjonarzować i ustnie go strofował, 2172 21| każdy obrońca złej sprawy i zdobył się na koncept:~- 2173 21| zupełnie w tym porządku jak i apostolskie, bo święty Piotr 2174 21| chyba kielicha przy ołtarzu, i miał za wielkie ubliżenie 2175 21| się interesami świeckimi i posiadanie złota i srebra. 2176 21| świeckimi i posiadanie złota i srebra. I temu łakomstwu 2177 21| posiadanie złota i srebra. I temu łakomstwu całego duchowieństwa 2178 21| poparło, po wtóre, szlachta i pospólstwo za nim bardzo 2179 21| uciekał, tylko z chłopkami i nędzarzami przystawał. A 2180 21| koniec niechętni mu pasterze i kapłani nie bardzo śmieli 2181 21| Pana; ale ona miłością i do najwyższej mądrości doszła. 2182 21| nie miałby potrzeby kraść i byłby może uszedł wiecznego 2183 21| wiecznego zatracenia. Toż i inni, do których zguby szczególnie 2184 21| myśl ciągle dręczyła i ze łzami błagała Zbawiciela, 2185 21| odrywało od Jego miłości I na modlitwach nie poprzestając, 2186 21| mieszkała, zabroniła jej postów i innych umartwień cielesnych, 2187 21| Bóg zlitował się nad nią i zachwycił jej duszę przed 2188 21| jej rodziców uczęszczali, i samiże rodzice, i krewni, 2189 21| uczęszczali, i samiże rodzice, i krewni, i słudzy, i poddani, 2190 21| samiże rodzice, i krewni, i słudzy, i poddani, i żebracy, 2191 21| rodzice, i krewni, i słudzy, i poddani, i żebracy, których 2192 21| krewni, i słudzy, i poddani, i żebracy, których znała; 2193 21| względami jej rodziców, i sam król August Wtóry, szczęśliwie 2194 21| traktatu, przedstawił mu żonę i dzieci. Jeszcze w dniu tym 2195 21| mocno zmieszał świętobliwą i skromną panienkę, zbytnie 2196 21| piękność; a będąc żartobliwym i nieco za poufałym z kobietami, 2197 21| przelękła, że zemdlała, czym i króla, i cały dwór, i szczególnie 2198 21| zemdlała, czym i króla, i cały dwór, i szczególnie 2199 21| czym i króla, i cały dwór, i szczególnie rodziców swoich 2200 21| rozstaniu się z ciałem stanęły. I każda dusza z zupełną mądrością 2201 21| swoich grzechach wiedziała i o wszystkich grzechowych 2202 21| tychże duszach wyrażone, że i błogosławiona Anna to wszystko 2203 21| jakby na swojej dłoni. A już i Pan Bóg nie miałby potrzeby 2204 21| Truchlały więc dusze, że i błogosławionej Anny rozbiłaby 2205 21| panem, nędzarz nędzarzem, i wszyscy błogosławili Pana 2206 21| na naszym padole płaczu i każdy obudził się jak ze 2207 21| przed swoim stworzeniem. I za Jego pozwoleniem to wszystko 2208 21| Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi", bo On nam zawsze 2209 21| co nam potrzebnego. Luboć i o doczesne rzeczy dobrze 2210 21| dobrze prosić, bo z Niego i doczesne korzyści, ale nie 2211 21| może go zupełnie odmówi, a i w takim razie dziękować 2212 21| trzeba, że Jego mądrość i miłosierdzie ochroniły nas 2213 21| nie otrzymali.~Chwała Bogu i Najświętszej Pannie, szczególnej 2214 21| ona jest królową polską i wielką księżną litewską 2215 21| wielką księżną litewską i naszym zaborem równie jak 2216 21| jak my jest ukrzywdzoną, i kiedyś odda za swoje, byleśmy 2217 21| moim panem, niech mnie łupi i dręczy, ja wiem, że moja 2218 21| wiem, że moja królowa żyje i że tylko jej jestem poddanym, 2219 21| korony będą na nie narzucać." I cóż to złego, skoro rząd 2220 21| naszych: jeżeli poczciwi, i Moskale bywają poczciwi, 2221 21| zachowali w niewoli babilońskiej i teraz zachowują, bo odsunięci 2222 21| zachowują, bo odsunięci byli i od urzędów, które by 2223 21| depcącym wszystkie prawa boskie i ludzie. Czy w pierwszym, 2224 21| względzie jest on równie winnym i nie może być wspólnego między 2225 21| obojętni dla waszej sprawy i radzi | mieć środki gotowe 2226 22| w Rzymie, czy w Krymie. I to ma być wielki postęp, 2227 22| szlachcic się nie uczył i chociaż młodzież pod wąsem 2228 22| zniknęła była w zabobonach i klasztornych dziwactwach, 2229 22| naród okazał się szlachetnym i godnym bytu, kiedy król 2230 22| w nauczaniu publicznym, i inne podobne zdania, którymi 2231 22| publiczną. Chyba że Moskwa i Turecczyzna narodami 2232 22| nie chcą. Niewiele rubli i talarów weszło w kieszeń 2233 22| Alwara wzięli swój rozum i głowy sobie podgalali. Między 2234 22| co po polsku z musu tylko i z biedy mówili, a po zagranicach 2235 22| zagranicach ciągle wędrowali i pudrowali czupryny, można 2236 22| fraczkowy dworak, pełen poloru i oświaty. Wszakże nawet te 2237 22| się na majątek ani na żonę i dzieci: siadał na konia 2238 22| dzieci: siadał na konia i tam ruszał, gdzie prawo 2239 22| naśladować ukształcone ludy i tylko wojsku poruczyć obronę 2240 22| robiliśmy obroty wojskowe i wprawiano nas do religii, 2241 22| pięćdziesiąt lat minęło - i przecie nie był to człowiek 2242 22| korzysta, a najczęściej i nie potomek: "Male parta 2243 22| Szeliga placu nie dotrzymał i uciekł, co koń mógł wyskoczyć, 2244 22| łotrów, gdzie potrzeba, i nie lada zdobycz nam się 2245 22| leżała: tam się zaraził i w kilka dni umarł. A gdyby 2246 22| śmiercią, która może o mnie i nie myśli, a sam gdzieś 2247 22| Pan Korsak, człowiek stary i doświadczony, miał mnóstwo 2248 22| napisać z tego, co widział i doświadczał. Po zdobyciu 2249 22| Gospodarz wszystkim był rad i beczka wina poszła na traktament. 2250 22| ucałował, zawrócił konia i w samą porę trafił, by kończyć 2251 22| boleści, ~Zbaw nas smutku i żałości,~Zdrowaś Maryja! 2252 22| O waści pamiętać będę - i wkrótce dał mu chorąstwo 2253 22| tej rangi sami aspirowali. I inne podobne rzeczy mówił 2254 22| chwała Panu Bogu, nie rok i nie dwa, jak ósmy krzyżyk 2255 22| wojowałem ze studentami. I z hajdamakami się ocierało, 2256 22| hajdamakami się ocierało, i ze Szwedami się obwąchało 2257 22| się obwąchało pod Warką i Kaliszem, i siedmioletniej 2258 22| obwąchało pod Warką i Kaliszem, i siedmioletniej wojny coś 2259 22| wojny coś się zaczepiło, i w czasie ostatniego bezkrólewia 2260 22| piecem się nie siedziało, i z księciem wojewodą wileńskim 2261 22| tułało; a taki wystarczyło i lat, i siły, aby tu wam 2262 22| taki wystarczyło i lat, i siły, aby tu wam służyć. 2263 22| nic zjadła, jak widzicie, i Deus me custodiat, tuszę, 2264 22| niejednego tam wyprawię, dokąd i samemu wkrótce pójść trzeba. 2265 22| hetmana mój rotmistrz, i mówi mi te słowa:~- Panie 2266 22| moją chorągiew powiększyć i na to mam konsens hetmana. 2267 22| Ruszaj więc waść na Ukrainę i kilkadziesiąt koni stamtąd 2268 22| wziąwszy dwóch z towarzystwa i ty luz luzaków, ale których 2269 22| chorążego Mikołaja Staniewicza - i doszedłem szczęśliwie do 2270 22| służy. Tam się poznałem i ściśle zaprzyjaźniłem z 2271 22| cudnowskiego. To był zacny i dobrze myślący obywatel; 2272 22| księciu służył, bo jedną i drugą miał wioskę dziedziczną 2273 22| miał wioskę dziedziczną i nieco grosza po ludziach. 2274 22| oddał na moje zawołanie i pozwolił mi w zamku założyć 2275 22| w zamku założyć kwaterę i tam zbierać konie, póki 2276 22| coście go wszyscy znali i co mi pięć lat wiernie służył, 2277 22| płakał, jak po synu rodzonym. I sobie czekałem zdrów w Cudnowie 2278 22| kiermasz berdyczowski, aby i resztę dokupić. tu pan 2279 22| podnosi konfederacją w Barze i zaczynają biegać po kraju 2280 22| zabrali, radzi wyprawić ludzi i konie w puszczę cudnowską. 2281 22| cudnowską. Ja mu na to:~- Dobra i łaskawa rada W. pana dobrodzieja, 2282 22| syn pana łowczego, młody i piękny kawaler, i kilku 2283 22| młody i piękny kawaler, i kilku dworskich. Zwyczajnie 2284 22| już raz był w ręku Gontara i niezawodnie by wisiał, bo 2285 22| szczęście Pawlik trafem nadszedł i kazał go z duszą puścić, 2286 22| obdarłszy do koszuli -poznał go i zaraz pobiegł dać znać dworowi.~- 2287 22| swojego gniazda. Mamy tam hutę i karczmę, przy której co 2288 22| żeby ze strony kasjera i rachmistrza nie było więcej 2289 22| Pawlik u naszego leśniczego i ja go tam razu jednego spotkałem 2290 22| tam razu jednego spotkałem i mówiłem z nim, udając, że 2291 22| spotkać; nie daliby mu rady. I pan porucznik nieraz może 2292 22| gęstwiny, zbliża się do nas i krzyczy: "Stój!" Każdy z 2293 22| Wtem gwizdnął przeraźliwie i więcej może stu rozbójników 2294 22| rozbójników wysypało się z prawej i lewej strony drogi. Pewnie 2295 22| wiesz, że Cudnów nie mój i że ja pańskiego dobra pilnować 2296 22| hultaj na rynku się pokaże i o nim mnie dadzą wiedzieć, 2297 22| szanował wielmożnego pana i jego ekonomii? Onegdaj jeszcze 2298 22| jadącego z Budy do Cudnowa i mówiłem z nim po bożemu; 2299 22| wierzchu. Oddam za swoje.~- I cóż na tym zyskasz, jak 2300 22| a potem, jak z Kozaków i wszystkich włościan cudnowskich 2301 22| Lepiej nas puść z Bogiem i licz na moje wdzięczność.~- 2302 22| ja jemu nazajutrz żonę i dzieci pozarzynam, a Cudnów 2303 22| swoją, choćby ci się ona i udała, swoich wskrzesisz, 2304 22| niewinnych ludzi pozabierał i dwie niedziele w dybach 2305 22| puszczę was na słowo pańskie i wielmożny pan do zamku się 2306 22| łowczy - puśćże mi syna i gościa, a ja u ciebie zostanę 2307 22| z nami pójdzie do Hałacy i tam będzie siedział póki 2308 22| taki nieludzki. wolejże i mnie, i syna zatrzymać, 2309 22| nieludzki. wolejże i mnie, i syna zatrzymać, a jego puszczaj. 2310 22| troszczy, a z godnym synem i swoim dworem rusza sobie 2311 22| słowa waćpana dobrodzieja, i za dobrą opinią o mnie bardzo 2312 22| porucznika nie mam za gościa i dlatego, com raz już powiedział, 2313 22| kilkanaście elizawetnych rubli, i te oddał mu, dodając:~- 2314 22| kiedy wola; jakem sodalis, i halerza nie znajdziesz.~- 2315 22| Jeżeli ma kilka tynfów, czy i te już mu zabierzesz? Nie 2316 22| porucznikowi Pan Bóg dał język - i do mnie obracając się: - 2317 22| pieniądze?~- Mam kilka złotych i oto one.~- A więcej nie 2318 22| na to słowo szlacheckie i żołnierskie, a ja wierzę - 2319 22| żołnierskie, a ja wierzę - i podał mi rękę.~- Otoś mnie 2320 22| a honoru nie splamię - i dobywszy trzosa: - Masz 2321 22| żołnierz z żołdu, Żyd z łokcia i kwaterki, a rozbójnik z 2322 22| niech z Bogiem rusza nazad i moich ludzi tu odeszle. 2323 22| między nami przyjaźń, tak i będzie, póki mnie wielmożny 2324 22| gęszczami, że zsieść musiałem i piechotą ruszać. Pawlik 2325 22| ruszać. Pawlik obok mnie i wszystko pyta, czym nie 2326 22| powiada, że mnie nieść każe, i próbuje ze mną w dyskurs 2327 22| kilkadziesiąt jeźdźców uzbierał i zaprowadziłbym ich do Baru. 2328 22| gadaj. Ja łgać nie umiem i otwarcie powiem, że z tym 2329 22| aby był nieobyczajnym, bo i z wielką grzecznością do 2330 22| grzecznością do mnie mówił, i tak czystą polszczyzną, 2331 22| że nie mogłem się oddąsać i szedłem zasępiony jak myśliwy, 2332 22| szczegóły naszej podróży, bo i nie było czego uważać. Zwyczajnie 2333 22| czego uważać. Zwyczajnie bór i las, las i bór; do tego 2334 22| Zwyczajnie bór i las, las i bór; do tego w naszej Litwie 2335 22| rozszerzał; pozapalano łuczynę i tak rozjaśniało, że było 2336 22| przestrzeń wykutą w głazie i wyrytą w ziemi: to było 2337 22| gdyby nie widok spelunki i nie leśne facjaty jej mieszkańców 2338 22| obiadowa, motłoch się rozsypał i każdy zajadał ochłapa, na 2339 22| stół na dwie osoby nakryć i wcale smacznym obiadem na 2340 22| zakochawszy się w diaczku i dla niego porzuciwszy męża, 2341 22| służyła. Wszystko było dobrze i przyzwoicie; ale ta myśl, 2342 22| ta myśl, że człowiek krew i łzy pije, psuła wesołość; 2343 22| smutek po własnej szkodzie i więcej jeszcze wstyd, że 2344 22| że pomimo naszego statutu i naszych konstytucji złodzieje 2345 22| złodzieje bezkarnie gospodarują i biesiadują na Rusi, pod 2346 22| urzędu (bo do Żytomierza i dwóch mil nie było), a tu 2347 22| ościenni nam dali pokój. I tak, panowie, chociaż w 2348 22| pozwól siebie zapytać, czy i ten koń mój gniady, z którego 2349 22| cudnowskiego namęczyć - i teraz pewno nic go tyle 2350 22| niesprawiedliwość wyrządził; a przecie i moim ludziom trzeba pokazać, 2351 22| Ale kto ze mną je chleb i sól, do mnie żalu mieć nie 2352 22| coś pan tam włożył, to i znajdziesz. Tym chętniej 2353 22| ziemi narodziłem się co i pan, i pewnie Moskalom przysługi 2354 22| narodziłem się co i pan, i pewnie Moskalom przysługi 2355 22| mnie tak rozczuliło, że i podziękować nie umiałem, 2356 22| nie zaczepiamy, jeszcze i pieniądze temu Lachowi oddają. 2357 22| szyi przywiązać trupowi i w Teterów go rzucić, a ziemię 2358 22| Sam, panie, jesteś wodzem i wiesz dobrze, że bez posłuszeństwa 2359 22| pościele, tak niech się i wyśpi!~Zresztą, prawdę powiedziawszy, 2360 22| żalu po zwrocie szkody, a i winko było smaczne, i rozmowa 2361 22| a i winko było smaczne, i rozmowa przyjemna. On mnie 2362 22| urodził z rodziców dworskich, i od dzieciństwa był u niego 2363 22| Kazał go pan wyuczyć czytać i pisać i pewnie by go liberował 2364 22| pan wyuczyć czytać i pisać i pewnie by go liberował z 2365 22| stryja będącą na opiece, i jakoś ich komisarz nadszedł, 2366 22| goły brzuch żar mu kładzie i poty dmucha, póki on mu 2367 22| najczęściej zamordowywał, i bez końca pomnażał rozmaite 2368 22| Pawlik do niego się udał i pierwsza była jego wyprawa 2369 22| kazał. Ale już Pawlik odwagą i sprytem do takiej był wziętości 2370 22| jak oni, co gdyby nawet i poczciwie chcieli się prowadzić, 2371 22| spodziewać się nie mogą. I tak ukojony chłopiec do 2372 22| ekonomiami w umowy wchodził i one mu się opłacały. Niektóre 2373 22| przykrości doświadczyłem, i prosił, bym na bonifikatę 2374 22| swojej ofiary nie cofnął i odesłał mi dwudziestu jeźdźców, 2375 22| tyle go znalazłem gościnnym i dobrze względem ojczyzny 2376 22| sądź, byś nie był sądzonym.~I tak przez trzy dni ugościwszy 2377 22| powoli zbierałem mój oddział i nowo zaciążnych uczyłem 2378 22| chcemy do pana przystać i ojczyźnie służyć.~- Od Pana 2379 22| Jak do pana przystaniem i pójdziem dalej, a kto z 2380 22| prawdziwego syna ojczyzny i jej zasłużonego dowódcy 2381 22| konferedacji za wolność i wiarę zawiązanej: bo już 2382 22| jesteś dla mnie Pawlikowskim i ciebie inaczej nigdy nie 2383 22| potwierdzenie tego nazwiska i szlachectwo?~- Ani wątp 2384 22| konfederacja w sejm się zamieni i wszystkim zasłużonym da 2385 22| nobilitacją. Tak Pan Bóg przykazał i były takie przykłady. A 2386 22| jak długi padł mnie do nóg i nazajutrz on i przeszło 2387 22| mnie do nóg i nazajutrz on i przeszło trzydziestu jego 2388 22| koniach, należycie uzbrojonej i odzianej. Chciałem mu iść 2389 22| powstanie z Kijowskiego i Wołynia; ale panowie: Stępkowski, 2390 22| jeneralny wojsk królewskich, i Branicki, wówczas łowczy 2391 22| rady, o kapitulacją prosił. I chyba głupi miałby mu to 2392 22| bo choć oddał forteczkę i broń, ludzie swobodnie mieli 2393 22| zwyczajnie jak Moskal, słowa i podpisu nie dotrzymał - 2394 22| podpisu nie dotrzymał - i rozbroiwszy załogę, jako 2395 22| tego blisko dwóch tysięcy i cztery armaty. Myślałem, 2396 22| za jedni, dokąd ruszamy i za czyim rozkazem, Pawlik 2397 22| regimentarza mieli za swojego i nawet wyraźnie im było zalecono, 2398 22| jenerał na tym poprzestał i szczęśliwej nam życzył podróży, 2399 22| Jednak bronić się zaczęli i strzelali z pistoletów. 2400 22| dalej do wozów chwytać broń i uzbrajać się czym prędzej, 2401 22| tym napastliwym Kozakom i szczerze pomagali naszym 2402 22| odbiliśmy pana Puławskiego i cały prawie garnizon berdyczowski; 2403 22| szczęściem do wolności wrócił i nadal ojczyźnie mógł być 2404 22| szwadronie pana Pawlikowskiego - i odtąd pod tym nazwiskiem 2405 22| nas ze zwykłą jemu odwagą i przezornością. Po drodze 2406 22| w jeźdźców przekształcił i szczęśliwie złączył się 2407 23| że Pan Bóg tak przykazał i że to powinno być wszędzie. 2408 23| wstydząc się rzemiosła i kupieckich frymarczeń, cierpi 2409 23| służebny chleb pożywać, tak też i chudy pachołek, bywało, 2410 23| bywało, na magnata wychodzi i ordery dostaje, i do krzesła 2411 23| wychodzi i ordery dostaje, i do krzesła się dochrapie, 2412 23| do krzesła się dochrapie, i z mitrami się koligaci. 2413 23| potomek znowu się podniesie. I tak ciągle szło u nas, by 2414 23| ale sam nie wie, do czego, i dojdzie tam, gdzie się nie 2415 23| chleba była uposażona. Miał i półwiecze ornego gruntu, 2416 23| półwiecze ornego gruntu, i piękną łąkę, i sad przy 2417 23| ornego gruntu, i piękną łąkę, i sad przy porządnym dworku, 2418 23| sad przy porządnym dworku, i trzysta tynfów, które wedle 2419 23| świąteczne wdziewał; bo co dzień i w domu chodził sobie w szaraczkowej 2420 23| płaszczyk na kształt paliuszu i doktoratka; bo gdy organiści, 2421 23| szabli, płaszcz krepowy i doktoratka były dla nich 2422 23| niezgorzej grywał na organach i nimi często się bawił, chwaląc 2423 23| herbem pieczętowali się co i Pocieje. Że o tym dobrze 2424 23| dobrze wiedział nasz Ryś i umiał to cenić, więc czy 2425 23| swoje koncepta, którymi i za uczonego, i za krotofilnego 2426 23| którymi i za uczonego, i za krotofilnego uchodził. 2427 23| do której sprawy wchodził i Ryś, bo właśnie jego łąka 2428 23| gospodarz kazał sobie służyć i Rysiowi, siedział on za 2429 23| odpowiedział Ryś powstawszy i nisko się skłoniwszy. - 2430 23| pojąć, co to jest kalendarz, i to jeszcze daj Boże!~- Chociaż 2431 23| niebie, a co wyczytają, to i zapisują: z tego kalendarz 2432 23| zapisują: z tego kalendarz i rubrycele, z tego kantyczki. 2433 23| czytają, organistowie śpiewają i grają, wierni wtórują, a 2434 23| się obraca na chwałę Bożą i pożytek ludzki.~- Daj go 2435 23| w czytaniu nie pomyli.~- I bardzo się mylają, JW. panie. 2436 23| musiał się klin w głowę zabić i ta dykteryjka o Rysiu długo 2437 23| będzie, bo z miecza, jako i z kądzieli samych tylko 2438 23| synek z pozytywkiem w ręku i z pałasikiem u boku. Zajechawszy 2439 23| bramę, wysiedli oba z wózka i szli sobie ku folwarkowi. 2440 23| Książę siedział za oknem i patrzał się na dziedziniec. 2441 23| pozytywek, dobył szabelki i jak palnie żurawia po szyi. 2442 23| przeszło po sustawach - i nie dziw, bo jeszcze na 2443 23| był jego bratem, starszym i latami, i urzędem. Cóż dopiero 2444 23| bratem, starszym i latami, i urzędem. Cóż dopiero miał 2445 23| umieszczę między moimi paziami i posunę go z czasem, że mu 2446 23| do klawiszów stworzony.~I tak stary odjechał jeden 2447 23| rodziców miewali częsty i suty grosz, a Karolek, tylko 2448 23| skrewi, musi księcia pijanego i sennego kartą po nosie uderzyć 2449 23| czyje będzie na wierzchu.~I natychmiast kazał mu pięćset 2450 23| właśnie tyle, ile łóz dostał, i postąpił go na pokojowego, 2451 23| Ryś, został dworzaninem i coraz więcej wzmagał się 2452 23| sprawa była z synowcem i spadkobiercem jego pana. 2453 23| znosić. Ja taki szlachcic jak i książę, a że mój ojciec 2454 23| ile żeś mi go nie dał, i proszę natychmiast ze mną 2455 23| książę, lubo przed Bogiem i ludźmi mógłby się wymówić 2456 23| pomimo perswazji swoich sług i przyjaciół dotrzymał placu, 2457 23| mając dzieci, mam go za syna i dla niego pracuję. Ale sam 2458 23| niespokojnego umysłu; więc jak raz i drugi oberwie za swoje, 2459 23| postąpił po szlachecku?~I tak ta burda nie zaszkodziła 2460 23| dziwniejszą, że ludzie z większymi i dawniejszymi zasługami nic 2461 23| dochodach swego folwarku i znaczne długi porobił, a 2462 23| przyozdobienie swojej osoby. I była tego warta: kiedym 2463 23| ani tak pięknych aksamitów i lam nie miał, a wszystko 2464 23| prosił o pożyczenie pieniędzy i zawsze ich dostawał, bo 2465 23| Ryś, wkrótce odkochał. I nie dziw. Bo pan Łopot, 2466 23| Bo pan Łopot, acz zacny i godny kawaler, ale jedynak, 2467 23| łóżku. A panna - hic mulier i bekasy w lot biła, i zająca 2468 23| mulier i bekasy w lot biła, i zająca szczwała, co koń 2469 23| z nią - to dobrana para. I dlatego też rychło się tak 2470 23| pan Łopot odkosza dostał i wyjechał sobie z Wilna, 2471 23| wszystkiego, o co prosił, gdyż i bez tego ledwo nie pańska 2472 23| przeniósł swoją wierność i przywiązanie do księcia 2473 23| przywiązanie do księcia hetmana i lubo około dwudziestu folwarków 2474 23| Tytułowano go strażnikiem mińskim i był powszechnie poważany 2475 23| powiecie, bo był gościnnym i uczynnym, choć zawsze burzliwym. 2476 23| odpowiedzieć publicznie:~- Byłem i jestem sługą Radziwiłłów, 2477 23| tylko w linii nieświeskiej i trochę w kleckiej znamy; 2478 23| ażeby świerzby nie dostać!~I podobnymi przygryzkami tak 2479 23| pistolet, na skrzynce leżący, i odwiódłszy kurek:~- Słuchaj, 2480 23| pat! do pięty jejmościnej i w sam korek trafił; on z 2481 23| myśląc, jak da także ognia, i rzeczywiście pas mu rozwiązała. 2482 23| pochwalił zręczność żony i rączki jej ucałował, ale 2483 23| zupełnie rozum utracił z żalu i gdyby nie wielka jego wiara, 2484 23| względem opieki nad dzieckiem i majątkiem, który był pański, 2485 23| sporządził, opiekunem nad sobą i majątkiem dziecka zrobił 2486 23| przy prawdziwej pobożności i perswazji ludzi roztropnych. 2487 23| ale doznałem z nią pospołu i niemałych bied, pokądeśmy 2488 23| została odprawiona. Tak i pan Ryś po gwałtownym żalu 2489 23| odrzucić obrządek łaciński i wszystkim uniatami zostać 2490 23| kontusz rycerskiego stanu i z dawną wykwintnością w 2491 23| na województwo wileńskie. I tego pana szczególne a spadkowe 2492 23| województwa wileńskiego i od wszelkiej własności, 2493 23| sprzętów wywiezionych naprędce i serc swoich przyjaciół, 2494 23| do obszernego dziedzictwa i do ojczyzny, milszej mu 2495 23| ciągle w Nieświeżu bawił i szczęśliwie trafiwszy na 2496 23| zawsze na nim coś nowego i nieprzewidzianego. To dopiero 2497 23| tego nasze szlachcianki i panie nie miały za gustownie 2498 23| książę wojewoda był bratem i opiekunem, gdy miała być 2499 23| Borowski, pan Piotr Wiazewicz i inni, starali się mieć to 2500 23| starali się mieć to co i on na sobie. Ale starali


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2898

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL