| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] huzarów 2 hymnie 2 hymnu 1 i 2898 i-ale 1 iada 1 ich 270 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 2898 i 2647 sie 2223 nie 2088 a | Henryk Rzewuski Pamiatki Soplicy IntraText - Concordances i |
Part
2501 23| poddanych, bojarów, Żydów i innych podwładnych, z czego 2502 23| To był całą gębą poczciwy i szlachetny chłopiec. Od 2503 23| więc księdza, kiedy goście i domownicy zaczęli się zbierać 2504 23| schowany, z kwaczkiem w ręku i z garnkiem pełnym dziegciu 2505 23| cały lskniący się od złota i szkarłatu; jedna ręka oparta 2506 23| wśród dnia, wita się w prawo i w lewo i nisko skłoniwszy 2507 23| wita się w prawo i w lewo i nisko skłoniwszy się księciu, 2508 23| zmieszał się, spuszcza oczy i jak spojrzy na swoje buty: 2509 23| desperacja! Pobladł ze złości i wstydu, bo o ubiór dbał 2510 23| dbał jak o własną skórę - i tak się zaciął, że słowa, 2511 23| rozzłościł się bez miary i Bóg pamięta, co wygadywał.~- 2512 23| każdym będę się strzelał i rąbał, póki nie trafię na 2513 23| trafię na dziegciarza!~Te i tym podobne niedorzeczności 2514 23| w niemoc świętego Wita, i zniknął z sali, zawsze odgrażając 2515 23| sprawą księdza Szukiewicza i pana Tadeusza Scypiona. 2516 23| panu Tadeuszowi obrócił i na dziedzińcu zamkowym napotkawszy 2517 23| przyjął je pokornym sercem i powiedział:~- Ja sam to 2518 23| obrażając, podrwiłem głową, i za to najuniżeniej przepraszam. 2519 23| uszkodzone buty odsłużę i odmodlę. Ale na to pan strażnik, 2520 23| ściągnął. Ja twoich modlitw i posług nie potrzebuję; na 2521 23| klamki książęcego dworu i z Nieświeża nie wyjeżdżać, 2522 23| narodowej, gdzie by ciebie i na luzaka nie przyjęto. 2523 23| księciu panu podziękuję i ciebie zmuszę, byś mi stanął, 2524 23| całej Litwie za infamisa, i choć piechotą od zaścianka 2525 23| Pan strażnik porwał się i ledwośmy przegrodzili od 2526 23| opowiedział całą rzecz i podziękował za służbę, tłumacząc 2527 23| sposobem myślenia młodzieńca i na dowód, że jego usługi 2528 23| usługi były mu wdzięczne i pożyteczne, najpiękniejsze 2529 23| Karolowi, że wiem o wszystkim i wolałbym, żeby się przeprosili; 2530 23| spotkać się po rycersku, niech i tak będzie. Kto chce, niech 2531 23| nahajów, dufając, że mocny, to i ja niesłaby!~Posławszy potem 2532 23| Michała Rejtena, a zapewnie i głos sumienia przekonały 2533 23| najdrobniejszych szczegółów i uprosił go, aby raczył od 2534 23| człowiekiem dojrzałym, walecznym i w podobnych wypadkach doświadczonym, 2535 23| słowo, że się da przeprosić i wzajemnie przeprosi za nieprzyzwoite 2536 23| za nieprzyzwoite wymówki i pogróżki, uczynione z mocnego 2537 23| atłasowe, krew chrześcijańska i szlachecka przelewać się 2538 23| układali się o czas, miejsce i sposób pojedynku, nadszedł 2539 23| zgorszeniem ludzi pobożnych i z obrazą Pana Boga, przerwał 2540 23| dzień czytając mszę świętą i odmawiając swoje pacierze, 2541 23| dobrze uczył, a nie swawolił i później mogła mieć z niego 2542 23| wracaj do swego brewiarza i nie miej obawy, abym ci 2543 23| zniewagę praw kościelnych i boskich. Dość pierwszy katechizm 2544 23| katechizmu. Z łaski Pana Boga i świętej pamięci ojca mojego 2545 23| przy łasce Pana Jezusa i Najświętszej Panny, w czym 2546 23| pojedynkuje, jeno chrześcijanin i szlachcic. Zresztą nie ja 2547 23| wywzajemnić radą, toć życzę, i jemu daj pokój, bo że książę 2548 23| nic sobie ważysz? Przecież i dzieci wiedzą, że czy kto 2549 23| żałowało tego, co się zrobiło - i owszem, da się jeszcze więcej 2550 23| waszecine, sto tysięcy odkazałem i odliczyłem; nie z fartuszkowego 2551 23| czasu dłużej mu służyć.~I tak księdza odprawił z niczym. 2552 23| buławy litewskiej , godnego i zasłużonego męża. Ten z 2553 23| panem Borejszą umówił plac i warunki pojedynku, który 2554 23| sprawa była z takim, co miał i lwie serce, i lwią siłę. 2555 23| takim, co miał i lwie serce, i lwią siłę. Wedle umowy mieli 2556 23| jednym pistoletem w ręku i z szablą na temblaku. Gdyby 2557 23| Protestuję się przed Bogiem i przed wami, bracią szlachtą, 2558 23| posługi, której jako szlachcic i żołnierz przyjacielowi odmówić 2559 23| protestuję się przed Bogiem i wami, bracią szlachtą, że 2560 23| na siebie natarli. Bitwa i przez jedno Zdrowaś Maria 2561 23| pałaszem padła na ziemię - i on sam w kilka chwil, omdlały 2562 23| trochę przytomności odzyskał, i zawieźliśmy go do Kiecka 2563 23| osiadł w Klecku u lekarza i póki trwała niemoc pana 2564 23| córki, tam go z nią zapoznał i po kilku tygodniach powiedział 2565 23| restytucji rękę mojej córki i zostań moim synem. Byłem 2566 23| tylko, ile ona była ze mną.~I nie dawszy mu czasu odpowiedzieć 2567 23| rodziców jest głosem Bożym i że wielkie błogosławieństwa 2568 23| Tadeusz, lubo pozbawiony ręki, i sercem, i głową, i urodą 2569 23| pozbawiony ręki, i sercem, i głową, i urodą swoją łatwo 2570 23| ręki, i sercem, i głową, i urodą swoją łatwo mógł się 2571 23| on do nóg przyszłemu ojcu i swojej narzeczonej, a kilka 2572 23| szczęśliwym małżonkiem cnotliwej i urodziwej panny, został 2573 23| wielką część swoich dóbr i lat kilka patrzał na ich 2574 23| ogólnemu z przytomnością i zaufaniem w miłosierdzie 2575 23| miłosierdzie Boże, bo do wieczności i długo, i dobrze się gotował; 2576 23| bo do wieczności i długo, i dobrze się gotował; po jego 2577 23| dostatków spadła na zięcia i córkę. Jednak za życia jeszcze 2578 23| starostą sądowym lidzkim i kawalerem Orderu Świętego 2579 24| przecię, lubo głęboki mędrzec i nadzwyczajny krasomówca, 2580 24| Rzeczypospolitej, nie dowierzał sobie i nie odważył się wydać dziejów 2581 24| nas szlachta rolę pod żyto i jęczmień, namnożyło się 2582 24| czytałem, bo oprócz swojego i nieco łacińskiego żadnego 2583 24| dopiero wziąć się do roboty. A i wtedy nawet nie ma pewności, 2584 24| Jagiełłowie, mając Litwę i Ruś po sobie, nie utwierdzili 2585 24| niejednokrotnie słyszałem i po szczeremu wyznaję, że 2586 24| umiem. Ale zdaje mi się, że i świadomego odpowiedź byłaby 2587 24| łączy się w jednej głowie i dzielność w uczynkach, i 2588 24| i dzielność w uczynkach, i dar przełożenia tychże uczynków 2589 24| ułudzić miłością własną i stronnością, bo mąż piszący 2590 24| istności niż sprawiedliwości i miłosierdziu. Nie królów, 2591 24| tak uczonymi jak polski. I król Poniatowski miał wielkie 2592 24| prowadzili, uchodząc za mądrych i przezornych, a przecię ani 2593 24| powagę, co ją ród wysoki i dziedziczne państwo saskiemu 2594 24| walczyłem jako żołnierz i ziemianin, był nie tylko 2595 24| przeszkadzał królowi Poniatowskiemu i nawet usiłował zepchnąć 2596 24| doświadczał, pogodził się szczerze i aż do śmierci ani on, ani 2597 24| zajmowała, nie złamali mu wiary i poddaństwa. Owszem, na wszystkich 2598 24| wojewoda wileński objawił i życzliwość Litwinów, i swoje 2599 24| objawił i życzliwość Litwinów, i swoje własną potęgę tymi 2600 24| litewskiej daję afirmatywę.~I ani w stanie rycerskim, 2601 24| w całej Polsce statystą i nadzwyczajnie poświęcał 2602 24| się dla kraju. Kiedy jego i nasze starania na niczym 2603 24| Ogińskiego, wojewody witebskiego, i niemało czasu strawiliśmy 2604 24| Jakże - mówił - oddać skarb i wojsko marnotrawcy i tchórzowi? 2605 24| skarb i wojsko marnotrawcy i tchórzowi? Na to pan Bohusz 2606 24| jego szlachetnym postępkom i poświęceniu się dla dobra 2607 24| tak wielkich cnotach duszy i nadzwyczajnym dowcipie przyrodzonym 2608 24| niewiele o nas trzyma, ale już i to wiele, że sobą władać 2609 24| poddanego przyjmuje jednako i choć miłuje swoich literatów, 2610 24| blisko lat siedmiudziesiąt, i dalej panowali, bo spomiędzy 2611 24| król teraźniejszy czerpał i swój wzrost, i te nadzieje, 2612 24| teraźniejszy czerpał i swój wzrost, i te nadzieje, które Opatrzność 2613 24| rzecz niezdatność do korony i innych magnatów; aleśmy 2614 24| przy nich? Nie żałuję ofiar i poświęceń moich dla dawnego 2615 24| moich dla dawnego porządku i dziś jeszcze bym je odnawiał, 2616 24| zamiłowaniu rzeczy godziwych i świętych, ale do których 2617 24| gdzie go odprowadziły urząd i szlachta brzeskalitewska, 2618 24| przyjętym został od starszyzny i szlachty nowogródzkiej. 2619 24| przedstawiał urzędników i szlachtę, każdemu coś powiedział 2620 24| brzeskiegolitewskiego, pod regestrem szaty i sprzęty podróżne królewskie, 2621 24| podróżne królewskie, przyjął i dozór nad jego dworem, ciągle 2622 24| zajmował odziewaniem króla i ścieleniem jego łóżka przy 2623 24| posiadający majątki ziemskie i dobrze urodzeni] dotykali 2624 24| wielka okazałość przy nim i siła pieniędzy poszła na 2625 24| a nas, szlachtę, za ba, i bardzo, macie?" Dopiero 2626 24| tego każdy z jego dworzan i sług stosowny do swojego 2627 24| otoczony czołem województwa i tłumem szlachty, wjechał 2628 24| wjechał konno do Nowogródka i przed farnym kościołem stanął, 2629 24| kapłan przyniósł mu mszał i klęcząc podał mu św. Ewangelię 2630 24| oddzielili się od szlachty i skupili się w grono. JW. 2631 24| nacieszyć się obliczem pana i ojca całego narodu. Książę 2632 24| wojewoda wileński, lubo i był zaproszony do grona 2633 24| Odyniec. Po tych mowach i królewskich odpowiedziach - 2634 24| urzędnicy, szlachta, ba, i prostaczkowie nawet. zaczęliśmy 2635 24| przed najjaśniejszym panem i podobał się królowi, bo 2636 24| nie tylko my, rodzice, ale i przyjaciele pokładali nadzieje, 2637 24| przyjaciele pokładali nadzieje, bo i twarz jakby aniołka, i przy 2638 24| bo i twarz jakby aniołka, i przy wielkiej zdatności 2639 24| zdatności nadzwyczajna pilność i potulność. Pan Bóg mi go 2640 24| jak długi padłem mu do nóg i rozbeczałem się, że sam 2641 24| ucałowania, pobłogosławił mi syna i jak się później okazało, 2642 24| w czasie gotowej sesji. I tak się uwinęli, że kiedy 2643 24| najjaśniejszego pana, zaprosił ojca i najwyższego sędziego narodu, 2644 24| sprawiedliwość, co ją oni jego powagą i imieniem poddanym głoszą. 2645 24| panem swoim. Wszystko to i godziny nie trwało, bo wszystko 2646 24| sądowniczego mieć nie może, i dziękuje Bogu, że mu prawo 2647 24| miłych poddanych, czego by mu i własne serce zabroniło. 2648 24| kazał jego na obiad zaprosić i posadził go tuż przy sobie. 2649 24| dobytym. Pan Hipolit Korsak i pan Michał Ginter, jeden 2650 24| przed królem, podawali je i chleb mu krajali. Pan Jan 2651 24| cześnik, przynosił butelki i korki dobywał, a pan Antoni 2652 24| jeży, rozbierał pieczenie i krajał mięsiwa królowi przeznaczone. 2653 24| dozór nad hajdukami pańskimi i inną liberią, z rozmaitych 2654 24| nalewa, kiwnął na niego i swój mu kielich pokazał, 2655 24| swój mu kielich pokazał, by i jemu nalał; ale nasz podczaszy, 2656 24| spojrzał, o co on mało dbał, i tamten sam sobie wina nalać 2657 24| dwie doby zatrzymać się i wszyscy urzędnicy, nie odstępując 2658 24| wszystkimi urzędnikami, gdzie i żona jego, księcia wojewody 2659 24| pojutrzny, uprosił przyjaciół i sobie obowiązanych, aby 2660 24| przyjęcia tak okazałego i licznego gościa; i mnie 2661 24| okazałego i licznego gościa; i mnie tam wyprawił, mówiąc: " 2662 24| czasu niewiele." Ja srebra i szkła zebrane z sobą zabrałem, 2663 24| pomocy licznych przyjaciół i krewnych tego domu jakoś 2664 24| się, bardzo się ucieszyli i czule nam dziękowali, mówiąc, 2665 24| chorążyca w. litewskiego, i pana Kazimierza Jabłońskiego, 2666 24| JW. wojewoda nowogródzki i ksiądz Naruszewicz, pisarz 2667 24| mitry, ordery, krzesła i tak dalej. Gospodarz, przyjmując 2668 24| przyniesiony jego domowi; i my wszyscy klękli. Jak ojciec 2669 24| poddanych powitany został - i mocno go rozrzewniła czołobitność 2670 24| chorążyna podała rękę królowi i zaprowadziła go do obszernej 2671 24| kasztelanie bracławski. i pan Morykoni, nasz Litwin; 2672 24| po niemiecku się nosili i pudrowali czupryny; ale 2673 24| upowszechniającego tylko nierząd i intrygi w narodzie, a że 2674 24| wyroki egzekucji nie mają, i swoje rozumowania zakończył 2675 24| człowiek umysłu nieprzytomnego i tylko kobietami zatrudniony. 2676 24| dekretu, przecie zmiękczał i ze mną wszedł w układy. 2677 24| uciążliwy dla szlachty, i domagać się będę, aby nadać 2678 24| jako ją mają ziemstwa.~I w samej rzeczy w Grodnie 2679 24| wszyscy byli zajęci mową i słuchaniem, gdy król wrócił 2680 24| pokoje z księdzem pisarzem; i kiedy zgromadzeni poddani 2681 24| Litwinem, urodziliśmy się i chrzest święty przyjęliśmy 2682 24| zadawniałych obrządków pogańskich i że tam stoi dąb poświęcony, 2683 24| lud klęka, pokłony bije i ofiary pali. Już jego poprzednik 2684 24| bywał o tym uwiadomiony i dał był rozkaz, by ten dąb 2685 24| rozkaz, by ten dąb zwalono i spalono; ale było mniemanie, 2686 24| odważył na ten dąb porwać i rozkaz dopełnionym nie został, 2687 24| Jurahę, oficjała wileńskiego; i mnie tam wysłano z ojcami 2688 24| ojcami jezuitami. Był z nami i ksiądz Naruszewicz, tu obecny, 2689 24| dominikanów, bernardynów i innych zakonników, nie licząc 2690 24| a do nich mnóstwo panów i szlachty się przyłączyło. 2691 24| aby chodzić za baśniami i czartowskimi wymysłami, 2692 24| te korowody, porywa topór i śmiało nim po dębie raz, 2693 24| nim po dębie raz, drugi i trzeci zacina. Dopiero jak 2694 24| co to za pan tak odważny i piękny, dowiadujemy się, 2695 24| powszechne światło rozprowadzić;~I myślić nas nauczył, i po 2696 24| rozprowadzić;~I myślić nas nauczył, i po trzeźwu radzić.~Wszystko 2697 24| byliśmy pijaki, tchórze i ciemni, teraz jesteśmy trzeźwi, 2698 24| jesteśmy trzeźwi, mężni i światli. Onegdaj my, starzy, 2699 24| narodu w stodole nakarmić, i podawszy rękę gospodyni 2700 24| gumno. Gdyśmy za przykładem i pozwoleniem najjaśniejszego 2701 24| ogromnym półmisku z ciasta i cukru misternie zrobiony, 2702 24| Kruszwicy wojewodowie koronę i berło przynoszą. Ta cudna 2703 24| ozdoby kościelne kształcił i złocił. A że, jako Niemiec, 2704 24| toczysz koło fortuny polskiej i litewskiej.~Co król mu odwdzięczył 2705 24| pił zdrowie gospodarstwa i szlachty, ale widno było, 2706 24| było, że mu to nie służyło, i choć w małej ilości, nie 2707 24| zabawa była dość animowana. I panowie z królem przybyli, 2708 24| mówić z królem o wakansach i przekładać mu życzenia obywatelskie.~ 2709 24| wezwawszy JW. wojewodę i kasztelana nowogródzkich 2710 24| kasztelana nowogródzkich i pana chorążego Rdułtowskiego 2711 24| nagrodach zasłużonym obywatelom i o rozdaniu wakansowych urzędów 2712 24| Gedeon Jeleński, kasztelan, i ksiądz Kuncewicz, biskup 2713 24| Obuchowicz, podwojewodzy, i pan Rewieński, prezydent 2714 24| Wakujące strażnikostwo i mostowniczostwo nowogródzkie 2715 24| dostali: pan Celestyn Czeczot i pan Józef Barzobohaty; także 2716 24| starostw król naszym rozdał i nieco urzędów egzotycznych. 2717 24| szczodroty najjaśniejszego pana i mnie jego łaska nie ominęła: 2718 24| naszej Rzeczypospolitej i że z równą wiernością będziesz 2719 24| w waćpanu wiernego sługę i przyjaciela.~Klęknąłem natychmiast 2720 24| natychmiast przed królem i u nóg jego odnowiłem przysięgę 2721 24| samego końca dochowałem jemu. I nie tylko ja, ale wszyscy 2722 24| padaliśmy do nóg, płakaliśmy i śpiewali na przemian, a 2723 24| chodzi od jednego do drugiego i przekłada, że król nazajutrz 2724 24| musi jechać, że podróżą i pracą zmęczony, że wczasu 2725 24| Dopiero znowu nowe śpiewy i klękania przy pożegnaniu, 2726 24| klękania przy pożegnaniu, i prośby, by nam dał ojcowskie 2727 24| które byśmy zanieśli żonom i dzieciom naszym- A większa 2728 24| się trzymała przez wino i niewczas, króla konno odprowadziła 2729 24| co to była za radość żony i czeladki! Zsiadając z bryki, 2730 24| już z Jego łaski majątek i dziatwa, urzędu tylko nie 2731 24| król jegomość raczył nas i urzędem zaszczycić. Mościa 2732 24| Mnie wielce mościwa pani i kochana siostro!" Rzewnymi 2733 24| kto z Bogiem, Bóg z nim. I my teraz z Jego łaski jesteśmy 2734 24| pociechą cała moja czeladka i wiejska gromada przybyli 2735 24| mi winszować zaszczytu, i niemało kosztu ta ich życzliwość 2736 24| Aleśmy tego nie żałowali i Magdusia, choć skrzętna 2737 25| wszystkich prawach jest i wielki stosunek, i wielka 2738 25| jest i wielki stosunek, i wielka odmienność. Stosunek 2739 25| najwięcej takich, co wedle Boga i sumienia, bo inaczej nie 2740 25| sprawiedliwości między ludźmi. Toż i o prawach powiedzieć możem: 2741 25| okoliczności napisanymi były, i te wylęgły się w czasach, 2742 25| tak dalece że chociażby i dziwacznymi się zdawały, 2743 25| przekonałyby o ich mądrości i właściwości. Prawo jest 2744 25| Prawo jest historią narodu, i taką, która zaprzeczeniu 2745 25| wychodzą obyczaje narodów i to jest właśnie prawdziwa 2746 25| nim środków wykonawczych i dość sprężystych, czym prawo 2747 25| słowem, wytępić szerszenie i bąki, żeby tylko zostały 2748 25| Wszystko się wkrótce odnowiło: i król, i dwór, i magnaci, 2749 25| wkrótce odnowiło: i król, i dwór, i magnaci, a co wygnano 2750 25| odnowiło: i król, i dwór, i magnaci, a co wygnano wszystkimi 2751 25| przeciw nam był mocarz silny i przezorny, a za nami przyjaciel 2752 25| nami przyjaciel nieszczery i nieroztropny. Otóż wtedy 2753 25| miał mu za złe, że męstwem i zasługami do wysokich dostojeństw 2754 25| Zgoda! Piszę się na to i krwią własną podpiszę! Od 2755 25| magnata; względem szlachty i sług był poufałym i braterskim. 2756 25| szlachty i sług był poufałym i braterskim. Teraz syn ekonomski 2757 25| gubernator, czy generał albo jaki i ziomek silny, potężny w 2758 25| skłoni, żeśmy o tym nigdy i wyobrażenia nie mieli. Szlachcic 2759 25| karczmie na pana Zaremby i jego skrzywdził; JW. Tyzenhauz, 2760 25| na swoje grunta przeniósł i tak chałupy i dwór sprzątnął, 2761 25| przeniósł i tak chałupy i dwór sprzątnął, że gdzie 2762 25| pas broda mu urosła. Otóż i wszystkie gwałty litewskie 2763 25| między sobą się powadziła i przyszło do uczynków, toć 2764 25| ludzie siebie krzywdzą - i na to jest prawo. A kto 2765 25| ludzie żyli jak anieli? A i te czynności, o których 2766 25| to kamienicę na Antokolu i ustępstwo starostwa sutorowickiego, 2767 25| dwóchkroć go kosztowała, chociaż i strona powodowa była zaspokojoną, 2768 25| powodowa była zaspokojoną, i sam książę wojewoda wileński 2769 25| ich panowie z Wielkopolski i z Krakowskiego lub z Podlasia 2770 25| dziedzicznej czy zastawnej i tak wdarli się cichaczem 2771 25| szlachectwa, nim go sobie i potomkom zabezpieczyli korzystając 2772 25| Rusi, a bez wątpienia, że i on sam niemało ich napłatał. 2773 25| niemało ich napłatał. Ale i on pod pewnym względem służy 2774 25| służyłem mu w Kaniowie - i mogę się pochwalić, że najmniejszej 2775 25| okazał się dla mnie łaskawym i łatwym w interesie, że daj 2776 25| wystawił folwarków, młynów i zabudowań co niemiara, o 2777 25| był piękny grosz, a nawet i teraz, kto by ich na drodze 2778 25| Sakramentem w kolegiacie ołyckiej i uczyniłem ślub, że po odtrąceniu 2779 25| Jakoż chociaż tuzin lat i więcej minęło, jak mnie 2780 25| mnie po chrzestnym imieniu i tak łaskawie mnie przyjął, 2781 25| JO. księciu, moim panu, i o innych magnatach litewskich, 2782 25| zamknął się był w Morafie i zajmował się gospodarstwem, 2783 25| godziło mu się być czynnym. I tyle okazał się dla mnie 2784 25| mnie był na swoją kwaterę i przez dwie doby, com przebył 2785 25| starostą, a że go znał dobrze i sam bywał nieraz świadkiem 2786 25| niezgorzej pod siodłem chodziła - i szczęśliwie po czterech 2787 25| nachodziwszy się po mieście i namedytowawszy kazałem chłopcu 2788 25| chłopcu klacz okulbaczyć i w imię boskie ruszyłem na 2789 25| pierwszym uwiązałem klacz i dobrze mi się udało, bo 2790 25| starosta ten dzień suszył i żadnego mocnego napoju nie 2791 25| wychodzących z kaplicy zamkowej i rozpierzchających się po 2792 25| się po dziedzińcu dworzan i sług kaniowskich; kilku 2793 25| wzrostu nikłego, a chudy i ogorzały jak Cygan, było 2794 25| w tej chwili przemawiał i można było zaraz poznać, 2795 25| ściślejszą poufałością pana), był i ogromnej tuszy, i olbrzymiego 2796 25| był i ogromnej tuszy, i olbrzymiego wzrostu. Przecię, 2797 25| cholewach. Jego czupryna czarna i kędzierzawa, u spodu podgolona, 2798 25| Zbliżyłem się ku niemu i nisko skłoniwszy się, zabierałem 2799 25| do mówienia o interesie - i dobywszy z zanadrza list 2800 25| pana podczaszego należą i że ja stamtąd co roku kilkadziesiąt 2801 25| instancjonalny prosiłem do JW. pana i dostałem go, bo mnie znał 2802 25| a do tego albeńczykiem, i mam przy sobie pałasz, który 2803 25| nam z soboju wojowaty! - i podał mi rękę, którą z uszanowaniem 2804 25| sobą, bo ty dobra detyna i zuch, a do tego sługa (tu 2805 25| Kołyb ja wsich moich ludę j i Żydów z ich żynkami i det' 2806 25| j i Żydów z ich żynkami i det'mi w kuczu nahromadyw, 2807 25| mi w kuczu nahromadyw, i połowyny ne bułoby toho, 2808 25| Wołodkowiczu. O, se buw mołodec i z rodu takoho ne baczyw! 2809 25| z panem Józefem Rejtanem i dwa palce jemu odrąbałem, 2810 25| detyna, szest nidył pyw diń i noczu, a smutku ne moh zabuty. 2811 25| się mógł spodziewać, że i od waszego księcia mnie 2812 25| zacząłem zbierać szlachtę i Kozaków. Już było wszystko 2813 25| uchopyły, potaszczyły do Kijowa i trymały zapertaho, póki 2814 25| się w Kaniowie na Mikołę i zaczął moich chłopów w kupki 2815 25| niego magdeburgię sprowadził i Żyda powiesili. Wielkie 2816 25| naładować Żydami śniatyńskimi i buczackimi i te wszystkie 2817 25| śniatyńskimi i buczackimi i te wszystkie bryki przewrócić 2818 25| jeszcze gorzej się rozgniewał i taki wypalił do mnie list, 2819 25| kołyb to ne buw Potocki jak i ja, tob ja jemu... Ale pokińmo 2820 25| pan zwykłeś dziś suszyć i mnie, sługę swojego, na 2821 25| Prawdziwy albeńczyk: i zuch, i mądry. Kołyb ta 2822 25| Prawdziwy albeńczyk: i zuch, i mądry. Kołyb ta subota swytsze 2823 25| Zdrów, panie! Zawsze wesoły i w łaskach u JO. mojego pana.~- 2824 25| pan Leon tylko się śmieje i mówi: "Śpij, niebożę, śpij" - 2825 25| Śpij, niebożę, śpij" - i szuka świeżego, żeby z nim 2826 25| Świejkowskim, podstolim wołyńskim, i z Janikowskim, co to ma 2827 25| przysłowie quinque diabłów, i z Branickim, kiedy jeszcze 2828 25| jeszcze był łowczym koronnym, i z Łahodowskim, co kielichem 2829 25| wsio drań pry Borowskim. I książę wojewoda wileński 2830 25| niego. Na całej Koronie i Litwie jeden tylko Konarzewski, 2831 25| obwiązał mi głowę, krew puścił i wymógł na mnie, żem się 2832 25| pozwoli, wodę tylko pić będę i nie wyjdę z kwatery. Tęskno 2833 25| przemodlił. Przyjaciele i sam książę pan z łaski swojej 2834 25| wiesz, nie był od kielicha. "I owszem - odezwał się - niech 2835 25| wszystko było na pogotowiu i zabawa się zaczęła. Piwni 2836 25| wytrzymać. Patrzę na Moryssona i oczami modlę się do niego, 2837 25| się doktor, czego chcę, i wyszedłszy zrobił porządek, 2838 25| wodą na wino, śpij teraz i swoję wodę wypoć, a jak 2839 25| których miał dwóch: dominikana i bazyliana. Nawet szczególnie 2840 25| do naznaczonej mi kwatery i kobyłę kazał wziąć na obrok 2841 25| na obiad. Na tym obiedzie i wstawszy od stołu, ciągle 2842 25| o znajomych mu Litwinach i nie było mowy, tylko o życiu 2843 25| tylko o życiu nieświeskim. I było tego dobrego do wieczora, 2844 25| jakoś nie wywinął się i wpadł w ręce Kozaków, którzy 2845 25| się ta sobota przykrzyła i że niecierpliwie wyglądał 2846 25| być wielce zbudowani. Bo i koronki odmówił, i godzinki 2847 25| zbudowani. Bo i koronki odmówił, i godzinki Niepokalanego Poczęcia 2848 25| Niepokalanego Poczęcia śpiewał, i to z całym dworem, a tak 2849 25| wielka mieszanina pobożności i chimer.~Nazajutrz, jako 2850 25| pana goście, dwór, czeladź i poddaństwo, jak się zebrało 2851 25| starosta temu, co by w prawo i lewo okiem rzucał, bo chociaż 2852 25| ludzie mówią, ale głogów i cierni. Jeszcze dominikan 2853 25| do Sanctissimum obrócony, i w piersi się bije kułakiem. 2854 25| śmiech, ale ja się budowałem i wielkie powziąłem uszanowanie 2855 25| dyspozytorowie nagromadzili się, ale i ciwunowie, których tam przysiężnymi 2856 25| zowią, a każdego wysłuchał i badał, tym łatwiej, że po 2857 25| pszenicy w poślad wmieszał i sobie zabrał w moc ordynarii; 2858 25| rozgniewał się tedy okropnie i krzyknął na Kozaków, by 2859 25| ich najwięcej na Ukrainie i Wołyniu, co to tylko szlachcic 2860 25| ale że on jeszcze z dziada i pradziada ma zasługi w domu 2861 25| dyspozytora, a na nim przysiężnego i temu dwieście nahajów odliczono, 2862 25| Teperki pokłony sia ekonomowi i podiakuj jemu, szczo on 2863 25| znanych Litwinów pił zdrowie i kazał mi za powrotem moim 2864 25| przelanie mieć gorliwego i poświęconego sługi, który 2865 25| imieniu ze łzami dziękowałem i odpijałem wdzięczność za 2866 25| wojewodzie wileńskiemu, panu i dobroczyńcy, którego smaczny 2867 25| jadłem, a którego szczodrota i wówczas wstęp mi dała do 2868 25| z którymi wychowałem się i kolegowałem, a nawet wprost 2869 25| grona mam zaszczyt należeć - i to wyznaję bez obawy, by 2870 25| za to Pan Bóg stokrotnie i na tamtym świecie błogosławi - 2871 25| wszystkich innych. Bogiem i ludźmi się świadczę, że 2872 25| spełniłem kielich dziękczynny i nie taję się, żem mu kolana 2873 25| szczególnymi względami, ale i dla oficjalistów swoich, 2874 25| szlachectwem, dałem mu pokój, i choć okradł mnie, na sucho 2875 25| panuje, kto w Boha wiryt i ne wiryt, to szlachtycz. 2876 25| mojej zemli ja jeho uchopył i piatsot tam kazał mu nasypaty, 2877 25| tłumaczę się, że on popowicz, i stawię ludzi, szczo jeho 2878 25| szczo jeho bat'ka znały; ałe i sudia, i pridsudki takowoże 2879 25| bat'ka znały; ałe i sudia, i pridsudki takowoże rodu 2880 25| pridsudki takowoże rodu szczo i win, i szlachectwo protiw 2881 25| takowoże rodu szczo i win, i szlachectwo protiw Bohu 2882 25| protiw Bohu mu pryznały, i wieżę kazali mi wysiedzieć, 2883 25| komu dam w skórę, ten zaraz i szlachcicem się robi, a 2884 25| spaskudziło, obaczysz, że i kraj upadnie. Szczoż robyty. 2885 25| króla, nie może wytrzymać i mawia: "Czy król myśli papiernie 2886 25| niż Sodoma: same farmazony i lutry. Boha ne bojut sia, 2887 25| a takie teper senatory i dygnitary, szczoby kołyś 2888 25| jeho łaski nyczoho ne maju i ne budu maty. Buczacz i 2889 25| i ne budu maty. Buczacz i Sniatyn to mojeho bat'ka 2890 25| korolom. Bude z mene, żynki i deti ne ma i ne budet, do 2891 25| mene, żynki i deti ne ma i ne budet, do śmierci wystarczy, 2892 25| tłusty połeć smarować!"~I tak piliśmy i gawędziliśmy 2893 25| smarować!"~I tak piliśmy i gawędziliśmy cały tydzień, 2894 25| się, że choć zabawa miła i umiałem cenić poufałość 2895 25| jutro skończym interes.~I w samej rzeczy nazajutrz, 2896 25| Nikt nie jest bez ale, i pan starosta kaniowski za 2897 25| wiele dobrego sam widziałem i doświadczyłem. Bynajmniej 2898 25| wielkiej świątobliwości i że prostaczkowie pobożnie