| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] siczowych 2 siczowym 1 siczy 23 sie 2647 siebie 157 siebiesmy 1 siebiez 1 | Frequency [« »] ----- ----- 2898 i 2647 sie 2223 nie 2088 a 1886 w | Henryk Rzewuski Pamiatki Soplicy IntraText - Concordances sie |
Part
2001 22| jak ósmy krzyżyk zapisał się na mojej metryce, a pięćdziesiąt 2002 22| a pięćdziesiąt ośm lat się skończyło, jak osobiście 2003 22| studentami. I z hajdamakami się ocierało, i ze Szwedami 2004 22| ocierało, i ze Szwedami się obwąchało pod Warką i Kaliszem, 2005 22| siedmioletniej wojny coś się zaczepiło, i w czasie ostatniego 2006 22| ostatniego bezkrólewia za piecem się nie siedziało, i z księciem 2007 22| wileńskim po Wołoszczyźnie się tułało; a taki wystarczyło 2008 22| iść gęsiego lub ocierać się o szachownicę; to ich sprawy 2009 22| egzekwował, aż tęskno było, że się próżnuje. Cóż robić? Moskale 2010 22| czekając nazajutrz, puściłem się w podróż, zdawszy moje chorągiew 2011 22| który z nami służy. Tam się poznałem i ściśle zaprzyjaźniłem 2012 22| koni całą gębą. Wtedy to mi się dostał ten mój siwosz, coście 2013 22| ruszenia. A Moskale szastają się po okolicy jak szczury po 2014 22| dwoma towarzyszami przed nim się pokazać, choćbyś się cudem 2015 22| nim się pokazać, choćbyś się cudem do niego przedarł 2016 22| dwoma hultajami pokazali się na targu cudnowskim z furą 2017 22| dać znać dworowi.~- Jakem się o tym dowiedział - dodał 2018 22| targ z Kozakami. Udało mi się złapać dwóch hultajów, ale 2019 22| prędzej do Szyjeckiej Budy się dostać. Wtem słyszeć się 2020 22| się dostać. Wtem słyszeć się dały gwizdania... To już 2021 22| wyszedłszy z gęstwiny, zbliża się do nas i krzyczy: "Stój!" 2022 22| stu rozbójników wysypało się z prawej i lewej strony 2023 22| dopuścił wystrzelić.~Zbliżył się Pawlik do pana łowczego:~- 2024 22| kiedy który hultaj na rynku się pokaże i o nim mnie dadzą 2025 22| hajdamaczyznę wypleniał; rozpraw się o to z nim w Warszawie lub 2026 22| a ekonom cudnowski o tym się dowie, na pal każe wbić 2027 22| Przyznaj, że wam nieźle się dzieje w Hałacie. Lepiej 2028 22| zemstą swoją, choćby ci się ona i udała, swoich wskrzesisz, 2029 22| i wielmożny pan do zamku się dostaniesz, zaraz powiesz: " 2030 22| pana wypuszczę. Rozumie się, że na pamiątkę zostawicie 2031 22| Miarkujcie, panowie bracia, co tu się działo ze mną, który kilkaset 2032 22| ojca; a paniczowi nic złego się nie stanie, że u nas przenocuje.~- 2033 22| Panie Pawlik, zmiłuj się waćpan nad moją żoną. Co 2034 22| miał doświadczyć.~Żal mi się zrobiło poczciwego łowczego:~- 2035 22| Mości dobrodzieju - ozwałem się - niech pan się o mnie nie 2036 22| ozwałem się - niech pan się o mnie nie troszczy, a z 2037 22| własnej swojej sprawy; jakoś się porozumiemy. A pan łowczy, 2038 22| szanownemu porucznikowi, żeś się zlitował nad moją babą; 2039 22| zaręczam, że niedługo będziesz się nudził. Tylko bardzo proszę 2040 22| aby po ludzku obchodził się z panem porucznikiem.~- 2041 22| mu zabierzesz? Nie godzi się!~- Wielmożny pan już za 2042 22| język - i do mnie obracając się: - Czy pan masz pieniądze?~- 2043 22| próbuje ze mną w dyskurs się wdać; ale mi tak było żal 2044 22| łaska, nie wymagaj, bym się bawił., kiedy smutek w sercu. 2045 22| Nie masz godziny, jakem się dowiedział, że wy na świecie 2046 22| waćpanu powiem, że jak z tym się pochwalisz przed Moskalami, 2047 22| otwarcie powiem, że z tym tylko się bawię, komum rad; a do waćpana 2048 22| ojczyzny szkoda.~- Kiedy pan się gniewa, do niego mówić nie 2049 22| gospodarstwie przyjmę, to pan się przekonasz, że czart nie 2050 22| do szczętu, że nie mogłem się oddąsać i szedłem zasępiony 2051 22| że ledwo nie czołgając się weszliśmy. Ale ten otwór 2052 22| weszliśmy. Ale ten otwór coraz się rozszerzał; pozapalano łuczynę 2053 22| miasteczko. Cała hałastra wnet się roztasowała. A Pawlik taki 2054 22| godzina obiadowa, motłoch się rozsypał i każdy zajadał 2055 22| siadł za stołem. Rozumie się, że nie była pora o to z 2056 22| nie była pora o to z nim się targować. Kazał więc stół 2057 22| całej spelunce kilkakrotnie się powtórzył. A że obiad był 2058 22| spod Wasilkowa, zakochawszy się w diaczku i dla niego porzuciwszy 2059 22| łożu boleści ze śmiercią się pasuje, myśleć, jak by sobie 2060 22| oporządził. Wszystko by się u nas dało zrobić, gdyby 2061 22| towarzystwie, jakoś frasunek się topił w lampeczce, że Panie 2062 22| powiedziałem mu - kiedy tak się Panu Bogu podobało, że pomimo 2063 22| aby jak wąż przedzierać się z waćpanem po zaroślach, 2064 22| tejże samej ziemi narodziłem się co i pan, i pewnie Moskalom 2065 22| przysługi nie zrobię.~Przyznam się wam, panowie bracia, że 2066 22| przechodzi, jak wspomnę o tym, co się z tego zrobiło. Jeden z 2067 22| Jeden z hultajów, szastający się około naszego stołu, widząc, 2068 22| trzos brzęczący, odezwał się:~- Nie dość, że konia jego 2069 22| Lachowi oddają. A Pawlik, jak się urazi a porwie topór:~- 2070 22| sobaczy synu, wtrącać się do moich czynności!~A potem 2071 22| palnie, na dwie części łeb się rozleciał Dopiero Pawlik, 2072 22| przerwałem mu zabawę.~Przyznam się wam, że to była rzecz tak 2073 22| obchodzić mają! Samiście się im poddali, a jak kto sobie 2074 22| sobie pościele, tak niech się i wyśpi!~Zresztą, prawdę 2075 22| rozmowa przyjemna. On mnie się wyspowiadał z całego prawie 2076 22| Trojanowa, bo w jego zamku się urodził z rodziców dworskich, 2077 22| siako tako; ale pokochał się z synowicą komisarską, u 2078 22| co Pawlika spotkało, lubo się z tym nie chwalił, tylko 2079 22| ale można było domyślić się, jakiego rodzaju była ta 2080 22| krzywda, po zemście, jakie] się nad komisarzem dopuścił. 2081 22| Rozjątrzony Pawlik do niego się udał i pierwsza była jego 2082 22| jego przybyciu, rozumie się, że nie tracąc czasu, urząd 2083 22| bystrzejszy, nie plamił się podobnymi okrucieństwy, 2084 22| hultajstwo ze wszech stron się garnęło, aż na końcu robił 2085 22| nawet i poczciwie chcieli się prowadzić, dla ich urodzenia 2086 22| żadnego dobra spodziewać się nie mogą. I tak ukojony 2087 22| umowy wchodził i one mu się opłacały. Niektóre corocznie 2088 22| krymskiemu chanowi, lękając się napaści. Kahał piatecki 2089 22| jego kum; a z tego nic mu się złego nie stało, bo ekonomia 2090 22| ukrzywdzi chłopa, a ten do mnie się uda ze skargą, zaraz posyłam, 2091 22| bezprawia, jakich nieraz Pawlik się dopuścił, tyle go znalazłem 2092 22| Ale ja panu przyznam się, że na mnie w grodzie żytomierskim 2093 22| Pan Bóg dopisze, a pokaże się, żem się zdał na coś, czy 2094 22| dopisze, a pokaże się, żem się zdał na coś, czy konfederacja 2095 22| pójdzie, konfederacja w sejm się zamieni i wszystkim zasłużonym 2096 22| ręką jest; a kto mi odważy się kłamstwo zadać, z tym ja 2097 22| kłamstwo zadać, z tym ja się rozprawię: a porucznika 2098 22| garścią o jakąś korzyść się pokuszać. Czego innego wkrótceśmy 2099 22| dokazali. Pan Puławski, broniąc się w Berdyczowie, tuszył, że 2100 22| Poniatowskiego, zniósłszy się z Moskwą, w Kijowskiem nie 2101 22| dopuścili powstania, a co się tyczy Wołynia, szlachta 2102 22| aby o swoją własność mogła się upomnieć. Wolała więc, wedle 2103 22| kielichach wykrzyczeć niż się skromnie poświęcić dla ojczyzny. 2104 22| naprzód, ni nazad. Bronił się, jak mógł, ale widząc, że 2105 22| gdzie konfederacja silnie się trzymała. Ale Moskal, zwyczajnie 2106 22| Kijowa. Otóż tu popisał się Pawlik. Bo jakkolwiek mnie 2107 22| łatwo nam było przedzierać się między komendami nieprzyjacielskimi, 2108 22| aby we wszystkim z nim się znosili, jakoś nam uszło, 2109 22| piorun pada. Jednak bronić się zaczęli i strzelali z pistoletów. 2110 22| chwytać broń i uzbrajać się czym prędzej, zwłaszcza 2111 22| nie dopuścił Moskalom, aby się cieszyli ze swojej zdrady, 2112 22| brańców tych, co obowiązali się swobodnie puścić. Pan Puławski, 2113 22| szwadronie, bo on najwięcej się przyczynił do jego utworzenia.~ 2114 22| przekształcił i szczęśliwie złączył się z JW. Potockim, podczaszym 2115 22| Moskalami, wpław rzeprawialiśmy się przez Zbrucz, trzeba było 2116 23| szczególniej u nas, fortuna się na kole toczyła: raz była 2117 23| raz na spodzie, aby nikt się nie pysznił ani rozpaczał. 2118 23| ani rozpaczał. Zdaje mi się, że Pan Bóg tak przykazał 2119 23| mojego pojęcia nie chwali się owym narodom, niby od naszego 2120 23| ażeby magnat nie obawiał się utraty kiedykolwiek swego 2121 23| a chudy pachołek nigdy się nie cieszył nadzieją wyniesienia 2122 23| cieszył nadzieją wyniesienia się na magnata. Gdyż pierwszy 2123 23| możnego ordynata, wstydząc się rzemiosła i kupieckich frymarczeń, 2124 23| nas, jako nieraz patrzało się na potomka magnatów zmuszonego 2125 23| ordery dostaje, i do krzesła się dochrapie, i z mitrami się 2126 23| się dochrapie, i z mitrami się koligaci. Bo jak powieje 2127 23| szlachcica, Bóg wie, gdzie się on zatrzyma; potem, wzbiwszy 2128 23| zatrzyma; potem, wzbiwszy się w górę, ród jego czasem 2129 23| podupadłego magnata potomek znowu się podniesie. I tak ciągle 2130 23| tym bym mówił, ale na co się to przyda? Wszystko się 2131 23| się to przyda? Wszystko się już skończyło. A zresztą, 2132 23| skończyło. A zresztą, choćbym się rozszerzył, czy mnie zrozumieją? 2133 23| czego, i dojdzie tam, gdzie się nie spodziewa. Ale porzućmy 2134 23| co niedziela święto dają się słyszeć organy jego roboty. 2135 23| jak służka kościelny: to się zjadło, co się na gruncie 2136 23| kościelny: to się zjadło, co się na gruncie urodziło, a choćby 2137 23| na organach i nimi często się bawił, chwaląc Boga w swojej 2138 23| samym herbem pieczętowali się co i Pocieje. Że o tym dobrze 2139 23| wtórem, czy koło gospodarstwa się krzątał, zgoła, czy w aksamicie, 2140 23| w szaraczku, zawsze tak się nosił, by choć trochę przynajmniej 2141 23| trochę przynajmniej dawały się widzieć karmazynowe hajdawery. 2142 23| wszyscy w rozumowaniach się plątali, spostrzegł podkomorzy, 2143 23| podkomorzy, że Ryś, śmiejąc się, ramionami wzruszał; ku 2144 23| odpowiedział Ryś powstawszy i nisko się skłoniwszy. - Dwa lata trzeba 2145 23| wtórują, a tak wszystko się obraca na chwałę Bożą i 2146 23| tak licznym abecadłem tyle się obezna, iż się w czytaniu 2147 23| abecadłem tyle się obezna, iż się w czytaniu nie pomyli.~- 2148 23| czytaniu nie pomyli.~- I bardzo się mylają, JW. panie. Bazylianie 2149 23| naszym nawet nie natrafia się, że nie wyczytawszy, jak 2150 23| że nie wyczytawszy, jak się należy, niebieskiego pisma, 2151 23| uczony; ale niejednemu musiał się klin w głowę zabić i ta 2152 23| o Rysiu długo powtarzała się na dworze nieświeskim. Dość, 2153 23| krewnym, gdyż nie dawszy się namówić do rzemiosła ojcowskiego, 2154 23| przewidując, stary mocno się martwił. Trzeba wiedzieć, 2155 23| wszyscy Rysiowie żenili się zawsze z córkami organistów, 2156 23| iż kiedy naszemu urodził się syn, książę chorąży, co 2157 23| kiedyś następcę, na nic się nie przydały. Lubo od piątego 2158 23| jednej nuty Karolek nauczyć się nie mógł, co tym więcej 2159 23| Gdy Karolkowi siódmy rok się skończył, Ryś, sporządziwszy 2160 23| nie zastali, bo ten krył się przed swoimi imieninami 2161 23| siedział za oknem i patrzał się na dziedziniec. Kiedy chłopczyk 2162 23| chłopczyk za ojcem zbliżał się do ganku, żuraw przyłaskawiony, 2163 23| nieco napastliwy, zapędził się za nimi. A wtem Karolek, 2164 23| bo jeszcze na Litwie taki się nie był narodził, co by 2165 23| ganek, za boki trzymając się od śmiechu:~- Zucha przywiozłeś 2166 23| dodać ptaszka, co z nim się stawi. Ja go umieszczę między 2167 23| kolegów do jego kieszeni się przenosiło, a to tym sposobem: 2168 23| na kartę. Czas niejaki mu się udawało; ale jednego razu, 2169 23| książę, uderzony, przebudził się, sądny dzień zrobił się 2170 23| się, sądny dzień zrobił się w Kojdanowie.~- Kto ciebie, 2171 23| chłopiec nie zmieszawszy się.~- Kiedy mnie tak zuchwale 2172 23| nie skonał z bólu, ale tak się zaciął, że ani jęknął. Książę, 2173 23| dworzaninem i coraz więcej wzmagał się w łaski swojego pana dla 2174 23| stryja, powinieneś nazywać się kotem, bo kot jest ryś swojski - 2175 23| kot jest ryś swojski - tak się Ryś oburzył, że ani go zastanowiło, 2176 23| moja służba nie rozciąga się do tego, bym od całego domu 2177 23| proszę natychmiast ze mną się rozprawić.~A książę, lubo 2178 23| przed Bogiem i ludźmi mógłby się wymówić z nieprzyjęcia wyzwania 2179 23| korda, rad będąc spróbować się z graczem, za jakiego uchodził 2180 23| pojechał do Kojdanowa skarżyć się przed bratem, iż jego dworzanin 2181 23| dla niego pracuję. Ale sam się żalisz, że jest niespokojnego 2182 23| oberwie za swoje, to może się opamięta. Na koniec, za 2183 23| Rysia, kiedy urodziwszy się szlachcicem, postąpił po 2184 23| wspaniałość księcia wydawała się tym dziwniejszą, że ludzie 2185 23| tak pięknym, że nie można się było na niego napatrzyć. 2186 23| wiedząc o tym, lubił ozdobnie się pokazywać. Ledwo nie co 2187 23| dwudziesty czwarty rok mu się kończył, choć żadnego, by 2188 23| Radziwiłła, właśnie jakby się urodził książątkiem lub 2189 23| gdzie w tym roku agitował się trybunał litewski, bawiła 2190 23| zwyczajnie papinka: wszystkiego się obawiał; lada wietrzyk, 2191 23| para. I dlatego też rychło się tak pokochali, że pomimo 2192 23| swatem. W istocie odwdzięczył się pan Ryś po ślubie, najdelikatniej 2193 23| nie pańska fortuna dostała się w ich ręce.~Już książę chorąży 2194 23| organach nieświeskich, tak się oburzył, iż na ustępie zaczął 2195 23| powstał, pan Ryś odważył się odpowiedzieć publicznie:~- 2196 23| porwawszy za pistolet, zabierał się do korków jejmości, ona, 2197 23| dobrane małżeństwo nie mogło się nie miłować wzajemnie; ich 2198 23| życie odebrał. Łbem tłukł się o ściany, rady dać sobie 2199 23| okrom swojego plebana nikomu się nie dał widzieć, nawet był 2200 23| nieboszczki już zabierała się do odezwania się względem 2201 23| zabierała się do odezwania się względem opieki nad dzieckiem 2202 23| wzrastał. Na koniec ocknął się pan strażnik ze swojej melancholii. 2203 23| melancholii. Testament, jak się należy, sporządził, opiekunem 2204 23| wzięli go na refleksją, jakoś się opamiętał; bo największy 2205 23| opamiętał; bo największy żal się umityguje przy prawdziwej 2206 23| że związki serc więcej się ściskają wspólnictwem niedoli 2207 23| po gwałtownym żalu tyle się opamiętał, iż nawet poznał, 2208 23| mógł być zbawiony, toć by się świat za kilkadziesiąt lat 2209 23| bisurmanie napadli, nikt by się od jasyru nie uwolnił. Bo 2210 23| jasyru nie uwolnił. Bo kim tu się bronić, mając jeno popów, 2211 23| odkąd świat stoi, inaczej się dzieje, więc dowód oczewisty, 2212 23| wola Pana Boga, aby inaczej się działo. Dość że pan Ryś, 2213 23| zagranicznych ziemiach tułając się, nie miał innych dostatków, 2214 23| Ryś był z liczby tych, co się na j szczególnie j odznaczyli: 2215 23| Toteż kiedy rzeczy jakoś się ułożyły, a książę wrócił 2216 23| najściślejszą poufałością wywiązywał się panu Rysiowi z tak sowitych 2217 23| w powtórne związki miał się pętać, sprowadził madam, 2218 23| swoich dóbr dla dowiedzenia się naprędce, co się z gospodarką 2219 23| dowiedzenia się naprędce, co się z gospodarką działo. Tak 2220 23| czy na inne gale, nikt się naprzód dowiedzieć nie może, 2221 23| Wiazewicz i inni, starali się mieć to co i on na sobie. 2222 23| on na sobie. Ale starali się na próżno, bo zachowywał 2223 23| swego pana, po wtóre, że się go obawiał jak ognia. Otóż 2224 23| księcia Hieronima, dowiedział się, ale w sam dzień bierzmowania, 2225 23| Pan Tadeusz utrzymywał się ze szczupłej lafy, co ją 2226 23| trzeba było co dzień odziewać się przyzwoicie, a ubogą matkę, 2227 23| goście i domownicy zaczęli się zbierać na wieczorne asamble, 2228 23| miną gęstą, cały lskniący się od złota i szkarłatu; jedna 2229 23| po butach, że aż zrobiły się pstrokate. Pan Ryś, nie 2230 23| Pan Ryś, nie wiedząc, co się z nogami dzieje, dalej sobie 2231 23| było niż wśród dnia, wita się w prawo i w lewo i nisko 2232 23| lewo i nisko skłoniwszy się księciu, dawaj koperczaki 2233 23| wojewody, do której właśnie się wdzięczył, odzywa się:~- 2234 23| właśnie się wdzięczył, odzywa się:~- Mój strażniku, co to 2235 23| wystarczyło?~Pan Ryś zmieszał się, spuszcza oczy i jak spojrzy 2236 23| jak o własną skórę - i tak się zaciął, że słowa, jakby 2237 23| Dopiero pan Ryś rozzłościł się bez miary i Bóg pamięta, 2238 23| ziemi go wydobędę. Jeżeli to się zatai, to jakiem sodalis, 2239 23| moje ręce, z każdym będę się strzelał i rąbał, póki nie 2240 23| niedorzeczności prawił, a im więcej się gniewał, tym więcej się 2241 23| się gniewał, tym więcej się śmiano, że aż zaczął trząść 2242 23| śmiano, że aż zaczął trząść się od stóp do głowy, jakby 2243 23| sali, zawsze odgrażając się na wszystkich, czym nie 2244 23| jakim sposobem, dowiedział się jednak, że to wszystko było 2245 23| nie było sposobu czepiać się, bo ksiądz nie dobędzie 2246 23| krzyżową sztuką ani młynkiem się nie zasłonisz. Całkowitą 2247 23| w mocy mojej cofnąć, co się już wykonało. Odpuśćże mnie, 2248 23| gałganie, jak najdłużej trzymać się klamki książęcego dworu 2249 23| Jak ty śmiesz - odezwał się - batogami straszyć szlachcica, 2250 23| co nie twój chleb je? Żeś się wzmógł fartuszkowym majątkiem, 2251 23| stanął, jak przystoi temu, co się mieści w stanie rycerskim. 2252 23| pokrzywdziłeś!~Pan strażnik porwał się i ledwośmy przegrodzili 2253 23| podziękował za służbę, tłumacząc się, że dobra sława, która składa 2254 23| szlacheckich prawidłach. Książę się rozczulił tym uczciwym sposobem 2255 23| wszystkim i wolałbym, żeby się przeprosili; wszakże jeżeli 2256 23| wszakże jeżeli wola spotkać się po rycersku, niech i tak 2257 23| szlachcicem; a kiedy kto się odgraża do nahajów, dufając, 2258 23| panie kochanku; starajże się to odrobić!~Perswazja pana 2259 23| czekał wyzwania, bo czując się być upokorzonym, okropnie 2260 23| być upokorzonym, okropnie się zawziął. Niedługo czekał. 2261 23| czekał. Pan Scypion, udawszy się do pana Borejszy, porucznika 2262 23| pan strażnik dał słowo, że się da przeprosić i wzajemnie 2263 23| uniesienia; a potem żeby się uścisnęli, nie dopuszczając 2264 23| chrześcijańska i szlachecka przelewać się miała. Ale pan strażnik 2265 23| sobie nie dał. Gdy układali się o czas, miejsce i sposób 2266 23| swawoli, której sam przyznał się być pierwszą pobudką, nie 2267 23| księcia hetmanowicza, aby się dobrze uczył, a nie swawolił 2268 23| opiekę. Chociaż nie czuję się być winnym zdawać przed 2269 23| gdybym miał syna, cieszyłbym się widzieć go we wszystkim 2270 23| że go szacuję; ale żebym się oczyścił od pojedynku przeprosinami, 2271 23| pojedynku przeprosinami, tego się nie doczeka. Co się powiedziało, 2272 23| tego się nie doczeka. Co się powiedziało, czy .to było 2273 23| nigdy z bojaźni nie cofnęło się, co się raz wyrzekło, tak 2274 23| bojaźni nie cofnęło się, co się raz wyrzekło, tak też nowego 2275 23| dobrodzieju, wybaczaj, że się do tego nie przyznaję, bym 2276 23| tego nie przyznaję, bym się w cudzą rzecz wtrącał; bo 2277 23| chrześcijanin winien ująć się za zniewagę praw kościelnych 2278 23| rycerskiego stanu przystoi. Bić się na wojnie po żołniersku 2279 23| Najświętszej Panny, w czym się należy, nie przeskrobię; 2280 23| Turczyn, nie Żyd, nie pies się pojedynkuje, jeno chrześcijanin 2281 23| otrzymał. A jeżeli pozwolisz mi się wywzajemnić radą, toć życzę, 2282 23| tym, że ja twojej klątwy się nie obawiam; a co się tyczy 2283 23| klątwy się nie obawiam; a co się tyczy kościelnej, z łaski 2284 23| z łaski Pana Boga nadto się wywiązałem Kościołowi, by 2285 23| potrzeby bakałarzować. Co się nie mówi, by się chwalić 2286 23| bakałarzować. Co się nie mówi, by się chwalić lub jakby się żałowało 2287 23| by się chwalić lub jakby się żałowało tego, co się zrobiło - 2288 23| jakby się żałowało tego, co się zrobiło - i owszem, da się 2289 23| się zrobiło - i owszem, da się jeszcze więcej swojego czasu 2290 23| wierzę, że Pan Bóg chce, abym się zbłaźnił. O to pokój. A 2291 23| wiedziano, książę nasz pan się oświadczył. Wezwał więc 2292 23| warunki pojedynku, który się odbył nazajutrz na obszernym 2293 23| Dunajczycami.~Wielu z nas udało się na to widowisko, ponieważ 2294 23| ostatecznie rzecz rozwiązać. Jak się zjechano, broń ponabijano 2295 23| Moniuszko, przeżegnawszy się, powiedział te słowa:~- 2296 23| powiedział te słowa:~- Protestuję się przed Bogiem i przed wami, 2297 23| sumienia mojego tą krwią, co się dziś przeleje.~A pan Borejsza, 2298 23| Borejsza, także przeżegnawszy się, do nas tak przemówił:~- 2299 23| wyzywającej, protestuję się przed Bogiem i wami, bracią 2300 23| zapaśnicy, przeżegnawszy się, czwałem na siebie natarli. 2301 23| z pistoletów, do pałasza się porwali, pan strażnik został 2302 23| omdlały z bólu, powalił się z konia. My wszyscy pobiegliśmy 2303 23| ulokować u lekarza, który się podjął już nie rękę mu wrócić, 2304 23| przyszedł (jeżeli zdrowiem godzi się nazywać kalectwo, które 2305 23| spadają na dzieci spuszczające się w postanowieniu swoim na 2306 23| jak dotąd nie sprzeciwiała się rozkazom ojca kochanego, 2307 23| kochanego, tak nigdy sprzeciwiać się mu nie będzie. Niewiele 2308 23| i urodą swoją łatwo mógł się podobać. Na tak pochlebne 2309 23| wieczności i długo, i dobrze się gotował; po jego śmierci 2310 23| pociechę widzieć sypiące się zaszczyty na pana Tadeusza 2311 24| dowierzał sobie i nie odważył się wydać dziejów ojczystych. 2312 24| żyto i jęczmień, namnożyło się historii różnego rodzaju. 2313 24| powinien wprzód obeznać się gruntownie nie tylko z jego 2314 24| obywateli, a zasiliwszy się takowym zasobem, dopiero 2315 24| takowym zasobem, dopiero wziąć się do roboty. A i wtedy nawet 2316 24| nawet nie ma pewności, aby się ona udała. Bo nie dość to 2317 24| podwładnych; przecie nie robi się z nimi, tylko to, co daje 2318 24| nimi, tylko to, co daje się robić; bez wątpienia włada 2319 24| pierwszego rzutu rozwiązać się nigdy nie dadzą. Dlaczego 2320 24| nie umiem. Ale zdaje mi się, że i świadomego odpowiedź 2321 24| Owemu dowódcy nie było się razu jednego szczęśliwie 2322 24| aby opisanie cudzego udać się mogło - trzeba mieć jakieś 2323 24| zawiłych; a zbyt rzadko łączy się w jednej głowie i dzielność 2324 24| na to, że takowe zjawisko się uiści, jakże trudno nie 2325 24| uiści, jakże trudno nie dać się ułudzić miłością własną 2326 24| siebie obwiniać. Cieszę się, że nie mamy historii ostatnich 2327 24| będzie potrzeba, znajdzie się taki, którego Opatrzność 2328 24| nadzwyczajnym poświęceniem się cały naród swój może zbawić; 2329 24| na świecie nie pochwali się panami tak łagodnymi, tak 2330 24| weźmie w obroty! Chociażby się nie wiedzieć jak odgryzał, 2331 24| a ja po prostu tłumaczyć się będę: jest to grzech pierworodny, 2332 24| iż żaden z nich o koronę się nie pokusił. Bo nie ma co 2333 24| śmierci jego ojca. Ale skoro się upewnił, że żadnego wsparcia 2334 24| na nas patrzą, przekonał się, iż jako tonący za brzytwę 2335 24| iż jako tonący za brzytwę się chwyta, kiedy innego nie 2336 24| zostawało nic więcej, tylko się tulić do króla, zespolić 2337 24| narzędziem, którym szerzyć się będzie wyłom, co go nierząd 2338 24| kraju wybił od lat tylu. Jak się więc pogodził z królem, 2339 24| niego doświadczał, pogodził się szczerze i aż do śmierci 2340 24| drogiego przy kończącym się sejmie, w imieniu całej 2341 24| nawet w senacie nie znalazł się żaden, co by mu tego pełnomocnictwa 2342 24| nadzwyczajnie poświęcał się dla kraju. Kiedy jego i 2343 24| nie chciał. Tam zajmował się pielęgnowaniem pięknych 2344 24| ścisłym przyjacielem, zgadało się wedle naszego zwyczaju o 2345 24| do niego, że nie chwaląc się, na takiej nodze postawiłem 2346 24| że na pół darmo, godząc się z nimi, czterdzieści tysięcy 2347 24| już były zbutwiałe, byśmy się mogli na dal cieszyć po 2348 24| Pan Świętorzecki na to się [nie] godził, jako utrzymywał, 2349 24| utrzymywał, że powierzyć się nie można panującemu regnantowi.~- 2350 24| panie sekretarzu - odezwał się pan Świętorzecki - czy daleko 2351 24| liczymy do Nieświeża. Godzi-li się przepomnieć naszego księcia?~ 2352 24| odrębnym narodem, anibym się wahał uwieńczyć koroną to 2353 24| więcej ode mnie przypatrzył się jego szlachetnym postępkom 2354 24| postępkom i poświęceniu się dla dobra ogólnego? Ale 2355 24| oficjalista w jego służbie się nie utrzyma, wszędzie naszych 2356 24| wszystkich widziałem godzących się na królewicza, tak pomimo 2357 24| pełnym powagi, nie wdaje się w żadne śmieszki, każdego 2358 24| księcia jenerała skarżą się, że ich w pośmiewisko obracał. 2359 24| Stanisława Augusta (a my się tego doczekamy), wtenczas 2360 24| Spostrzegłszy nasze podziwienie, tak się nam tłumaczył:~- Panowie 2361 24| Poczciwi ludzie, co im się opierają, dopełniają swojej 2362 24| nigdy zwycięstwem cieszyć się nie mogą. Bo starość musi 2363 24| przekonaniu, że one na nic się nie przydadzą - bo nie ma 2364 24| szlachetnym oporze godzić się z nowymi wyobrażeniami, 2365 24| to, co jeszcze zachować się może, by przynajmniej ocalić 2366 24| sławy naddziadów, starając się, ile możności, do nich łączyć 2367 24| żyć nie może, ponieważ już się oderwał od korzenia, z którego 2368 24| żywot swój czerpał. Przyznam się wam, że w przyszłości lękam 2369 24| że w przyszłości lękam się mocno o sławę wielu naszych 2370 24| naszego księcia szczerze się pojednać z położeniem rzeczy 2371 24| jej nie wtrącili, woląc się chętniej złączyć z obcymi 2372 24| wieszczym przeczuwał, w co się one obrócą. Szczęśliwy, 2373 24| przed słońcem. Napatrzyłem się na niego: było coś czarującego 2374 24| nad jego dworem, ciągle się sam zajmował odziewaniem 2375 24| dobrze urodzeni] dotykali się naszego pomazańca. Była 2376 24| składkę, my, szlachta, bardzo się obruszyli, że nas nie wzywają. 2377 24| Hreczecha w naszym imieniu się odezwał: "A co to, panowie 2378 24| urzędnicy, sami tylko czujecie się być godnymi podejmowania 2379 24| szczerze, bo kiedy szlachcic się rozczuli, rachować się nie 2380 24| szlachcic się rozczuli, rachować się nie umie. Dość że taka nawała 2381 24| najlepiej odznaczającym się w czasie szkolnych popisów.~ 2382 24| urzędnicy województwa oddzielili się od szlachty i skupili się 2383 24| się od szlachty i skupili się w grono. JW. Gedeon Jeleński, 2384 24| ich województwu nacieszyć się obliczem pana i ojca całego 2385 24| najjaśniejszym panem i podobał się królowi, bo od dzieciństwa 2386 24| litewskim. Pod Zelwą bił się jak lew, że chociaż, desarmacja 2387 24| samym pułku. Ale niedługo się cieszył swoim stopniem. 2388 24| przemówił, a tak, że aż ryk dał się słyszeć po wszystkim kościele. 2389 24| Karolkowi, nie wiem, co się ze mną stało, ale wszystkich 2390 24| roztrąciwszy, przedarłem się wprost do króla, jak długi 2391 24| mu do nóg i rozbeczałem się, że sam król bardzo się 2392 24| się, że sam król bardzo się rozczulił, podniósł mnie, 2393 24| pobłogosławił mi syna i jak się później okazało, dał dowód, 2394 24| kolegami swoimi spiesznie udał się do sądu, aby króla przyjąć 2395 24| czasie gotowej sesji. I tak się uwinęli, że kiedy król przybył, 2396 24| słuchających agitującej się sprawy. Indukt, dopiero 2397 24| wileńskim, na których opiera się ubezpieczenie sumy zaciągniętej, 2398 24| nie posiadając, pilnować się nie mógł. Domagał się tedy 2399 24| pilnować się nie mógł. Domagał się tedy uchylenia zapadłych 2400 24| aby w czymkolwiek różnił się w zdaniu z panem swoim. 2401 24| wysłuchać sprawy. Jakoś się nie opatrzył, ze nie było 2402 24| wojewody imieniu wyroki się głoszą. Ale król przedziwnie 2403 24| głoszą. Ale król przedziwnie się znalazł, bo przyjmując to 2404 24| wtedy, by cudzy do nich się przymięszał. Tam wedle starego 2405 24| urzędnicy województwa wzięli się do służby, a na czele ich 2406 24| trunku, owszem, brzydził się w nim zbytkować. Pan Wojciech 2407 24| kielicha, aby któremu z nas coś się nie wypsnęło, bo jakbykolwiek 2408 24| najlepiej wyjdzie obcy, który się tam urodzi, gdzie go nie 2409 24| wszystkim nie dość mogliśmy się nacieszyć naszym królem.~ 2410 24| miał dwie doby zatrzymać się i wszyscy urzędnicy, nie 2411 24| jedne chwilę nie chciał się odkażać od przełożeństwa 2412 24| wyprawił, mówiąc: "Zmiłujcie się, by mnie wstydu nie było, 2413 24| wstydu nie było, a zajmijcie się gospodarstwem, bo czasu 2414 24| krewnych tego domu jakoś się urządziło tak snadnie, że 2415 24| snadnie, że wszystko pokazało się być przyzwoitym. Nazajutrz 2416 24| przyjechawszy do domu a opatrzywszy się, bardzo się ucieszyli i 2417 24| opatrzywszy się, bardzo się ucieszyli i czule nam dziękowali, 2418 24| dziękowali, mówiąc, że gdyby sami się byli wszystkim zatrudnili, 2419 24| nigdy by nie zdołali popisać się lepiej. Uwiadomił nas chorąży, 2420 24| bawialnej, która w okamgnieniu się napełniła. Król, kilka chwil 2421 24| widział, ale wkrótce kazał się zaprowadzić do komnaty jemu 2422 24| królem przybyłych. Odznaczali się jego czterej szambelani, 2423 24| byli panicze, po niemiecku się nosili i pudrowali czupryny; 2424 24| jak uważałem przysłuchując się ich dyskursom, dobrze z 2425 24| byli obeznani. Bo kiedy się zgadało o odmianach, co 2426 24| prawodawczej, ale dawać się wiązać przez widzimisię 2427 24| jego argumenta. Zgadało się także o potrzebie egzekucji 2428 24| zaufany w dekrecie, tak się okazał twardym, że ani mówić 2429 24| nie dał o układach. Udałem się do Warszawy, gdzie mieszkał 2430 24| dekret zwykłą formą. Rozumie się, że ta imość nie dopuściła 2431 24| że pan Turkuł, nie mogąc się doczekać egzekucji swego 2432 24| dla szlachty, i domagać się będę, aby nadać sądom grodzkim 2433 24| zgromadzeni poddani cieszyli się oglądaniem pana, gospodarz 2434 24| pana, gospodarz odezwał się, trafiając w ich myśl, o 2435 24| rodowitym Litwinem, urodziliśmy się i chrzest święty przyjęliśmy 2436 24| szczerze wam dopisali.~Skłonił się JW. Niesiołowski, dziękując 2437 24| lubiący gawędzić, wmieszał się do dyskursu:~- Pozwól, najjaśniejszy 2438 24| ponarskiej puszczy lud tajemnie się zbiera dla odbywania jakichś 2439 24| ludzi omamiał - dość że nikt się nie odważył na ten dąb porwać 2440 24| duchowieństwo wileńskie nie zjechało się, kto z rozkazu, kto z ciekawości, 2441 24| mnóstwo panów i szlachty się przyłączyło. Przybyliśmy 2442 24| stanęliśmy jak wryci, tylko się na siebie oglądamy, bo choć 2443 24| Najświętszy Sakrament] odważył się porwać. Świeccy jeszcze 2444 24| zwątpili o sobie. Piękna by się rzecz zrobiła: tu uczą naród, 2445 24| tu sami nauczyciele tak się polękali, iż żaden odważyć 2446 24| polękali, iż żaden odważyć się nie może na to, przeciwko 2447 24| odważny i piękny, dowiadujemy się, że to pan kasztelanie krakowski, 2448 24| zbawienia naprowadził.~Podobało się bardzo królowi to zaszczytne 2449 24| nie dał, ale ów JW. ksiądz się tłumaczył:~- Co to waćpan 2450 24| nas wara młodzikowi, co by się z czymkolwiek wyrwał przed 2451 24| gdybym bez rozkazu jął się siekiery. A na koniec sameś 2452 24| nowogródzkiej przekonać się mogliśmy, że dziś dzieci 2453 24| urzędniki.~To młodzieży się podobało, ale starzy trochę 2454 24| jeno że król, spostrzegłszy się, wnet temu dał inny obrót:~- 2455 24| pisarzu litewski, na nic by się nie przydały starania nasze.~ 2456 24| cudna robota, która długo się jeszcze potem chowała w 2457 24| przez dwa dni niespełna tak się nam popisał, że mu pan chorąży 2458 24| być alegorią. Rozpierali się, jak to zwykle pomiędzy 2459 24| pomiędzy uczonymi, aż król się odezwał:~- Zmiłujcie się, 2460 24| się odezwał:~- Zmiłujcie się, nie odbierajcie nam naszego 2461 24| najwyższej władzy.~Jeszcze się wtenczas doskonale udało 2462 24| panią chorążyną. Zaczęła się animować kompania za hasłem 2463 24| A potem kielich puścił się na wędrówkę między nami. 2464 24| nie ominęła: dostało mi się cześnikostwo parnawskie. 2465 24| parnawski - rzekł - zawsze się staramy zasłużonym obywatelom 2466 24| przekonaniem. Spodziewamy się atoli, iż odtąd jedna tylko 2467 24| okolicznościami od niego się była odłączyła. Tuszym, 2468 24| Taką miłością zapaliliśmy się do naszego pana, że byliśmy 2469 24| na przemian, a pili, co się wlało. Choć król okazywał, 2470 24| wynurzeniom, pewny jestem, żeśmy się naprzykrzyli jemu, bośmy 2471 24| mu potrzeba - na siłę my się przekonać dali. A tak, zebrawszy 2472 24| przekonać dali. A tak, zebrawszy się w oficynie, żeby hałas nie 2473 24| lubo dobrze chwiejących się. Dopiero znowu nowe śpiewy 2474 24| naszych, choć ledwo na nogach się trzymała przez wino i niewczas, 2475 24| płakałaś przede mną, skarżąc się na jej niegrzeczność. A 2476 24| moim dziedzińcu radowała się z nami, a mój stary dyspozytor 2477 24| przez cały kwartał zjeżdżali się do mnie sąsiedzi, by mi 2478 25| Stosunek w tym wszystkim, co się odnosi do wyobrażeń danych 2479 25| napisanymi były, i te wylęgły się w czasach, kiedy już prawodawstwo 2480 25| już prawodawstwo wątlić się zaczęło, kiedy u prawodawców 2481 25| serca do głowy przenosić się zaczęły. Ale każdy naród, 2482 25| każdy naród, jeżeli zechce się opatrzyć, przekona się, 2483 25| zechce się opatrzyć, przekona się, że wszystkie jego starożytne 2484 25| świeżo utworzonym, ale co się dotyczy tych, co już przeszły 2485 25| chociażby i dziwacznymi się zdawały, zaraz przychodzi 2486 25| przychodzi mi na myśl, że muszą się odnosić do jakich okoliczności, 2487 25| Jak dzieje, które mogły się wydarzyć lub nie, albo - 2488 25| nie, albo - pozwólmy, że się wydarzyły rzeczywiście - 2489 25| pierwszą zbija - domyśl się wtedy, czyja prawda! Ale 2490 25| pajęczyny, w której mucha się wikła, a bąk ją przebija. 2491 25| to samo co panu. Choćbyś się pozbył wszystkich panów, 2492 25| wszystkich panów, wkrótce oni się znowu pokażą. Alboż co jesieni 2493 25| Czteroletniego my wszyscy się zapalali do tego, co się 2494 25| się zapalali do tego, co się wówczas we Francji działo: 2495 25| króla osądzić, dworaków się pozbyć, uwolnić się od wszystkich 2496 25| dworaków się pozbyć, uwolnić się od wszystkich tych, co dotąd 2497 25| powyrastały tak, że już stały się ogromniejszymi od tych bąków, 2498 25| ogromniejszymi od tych bąków, które się naprzykrzyły. Wszystko się 2499 25| się naprzykrzyły. Wszystko się wkrótce odnowiło: i król, 2500 25| Otóż wtedy napatrzyłem się na kozery francuskie. Taki,