| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] xiv 2 xxviii 1 xxxi 1 z 1805 za 578 za-dwornych 1 za-za-za-plac 1 | Frequency [« »] 2223 nie 2088 a 1886 w 1805 z 1692 na 1646 ze 1290 do | Henryk Rzewuski Pamiatki Soplicy IntraText - Concordances z |
Part
1001 16| ale w dobrej myśli, a to z tego powodu, że kilka dni 1002 16| dominikanów nowogródzkich, z którego i ja, nędzny grzesznik, 1003 16| że otrzymam pannę, ani że z nią będę szczęśliwym. Szło 1004 16| nowogródzki miał sprawę ważną z JW. wojewodą Niesiołowskim. 1005 16| kondescensji na gruncie z ojcami dominikanami nowogródzkimi; 1006 16| którą sobie był przed rokiem z Warszawy sprowadził, a której 1007 16| Wojniłowicz, wpadł do mnie z doniesieniem, że już wszystko 1008 16| ukartowało i że trzeba mi z nim jechać do Gruszówki 1009 16| podkomorzynie, śmielej z nim puściłem się w drogę, 1010 16| jeszcze: bo tam człowiek z kolegami niebezpieczeństwo 1011 16| obawa, żeby się głupcem z wielkiego pomieszania nie 1012 16| żarciku się nie obeszło, z drugiej strony miałem też 1013 16| chodzić fury, to ze zbożem, to z legominą, to z omastą, żebym 1014 16| zbożem, to z legominą, to z omastą, żebym miał hrabstwo 1015 16| która mi była wdzięczną, sam z siebie nie mogłem wiedzieć 1016 16| procedencje panny i jej koligacje z domami Rejtenów, Wańkowiczów, 1017 16| związki, których zabieram z tak zacnymi domami -nadmienił 1018 16| Ułan Murudyna, że sześciu z mojego domu są podpisani 1019 16| świadectwo, co mógł dać z wiadomością niepłonną, znając 1020 16| pochwała mojego charakteru z ust tak szanownego męża 1021 16| chwilą, która mnie złączy z moją Magdusią. Nasza intercyza 1022 16| wszystko zaczęło iść jak z kłębka. Dwa lata nie upłynęły, 1023 16| mawiał pan Fabian, że dobrze z żonką. W percepcie złoty, 1024 16| błogosławieństw Bożych: mam co jeść z jego łaski - i dom. i świeronek 1025 17| TADEUSZ REJTEN~Śmieją się z nas, starych, że my radzi 1026 17| się wychowywał w Nieświeżu z księciem Karolem Radziwiłłem, 1027 17| szczodrotą został jednym z bogatych na Litwie. Bywało, 1028 17| zakonników do Gruszówki, by z nimi rekolekcje odprawiać, 1029 17| Nadzwyczajne było jego szczęście. Z rodziców już bogaty; majątek 1030 17| trzysta chat w Mozyrskiem z własnego nabycia, i Rubieżewicze 1031 17| wyniesiony, a na żadnym z tych sejmików się nie znajdował. 1032 17| kilkoletni zapas był złożony. Nic z niego nie wyratowano, na 1033 17| to, co dopiero utracił, z czego prócz niego wszyscy 1034 17| To mu upadło jak kamień z nieba, bo ani się starał 1035 17| dawszy mu Tadeusza, jednego z największych mężów naszej 1036 17| posągu zawierać będą szluby z żołnierzami, co już swe 1037 17| pierwiastki mojego żywota z nim przepędziłem, że od 1038 17| że od jednych mistrzów z nim nauki brałem, że obok 1039 17| opowiadaniom, i już nic z zadumania rozerwać go nie 1040 17| tylko był karany, i silnie, z następnego powodu: między 1041 17| ojca gdy rodziła ostatnia z domu Gosiewskich, znaczną 1042 17| sławie i zasługach. Jeden z uczniów odezwał się, że 1043 17| przyznaję; ale pokąd trzymał z najezdnikami, któż śmie 1044 17| roztropność każe w układy wchodzić z nieprzyjacielem, aby się 1045 17| krwią się oblał. Wielki się z tego zrobił rozruch w całym 1046 17| widzieli. że kasztelanie z łagodnością się tłomaczył. 1047 17| godzi się w zmowy wchodzić z najezdnikami ojczyzny." 1048 17| dzieliła, jako dwa wojska z sobą potykające się. Cała 1049 17| stanowiły, do których każdy z nas miał należeć. To pan 1050 17| pan Tadeusz, co był jeden z najtęższych w palcaty i 1051 17| trzymać umieją, on, co słynie z siły i wprawy: "Cóż chcecie - 1052 17| co by wszelkie ich sprawy z mieszczanami sądził bez 1053 17| rozporządzenie przyszło do skutku, z początku lękały się przekupki 1054 17| na sądy, składające się z prezydenta, czterech sędziów, 1055 17| Tadeusz, bywało, aż mu książki z rąk wydzierają profesorowie, 1056 17| zapalonym Polakiem, tak z nich wyszedłszy gorliwym 1057 17| oszmiańskiego. Panna urodziwa, z domu karmazynowego, bo przed 1058 17| cześnikowej Bemowiczowej, z którą i dom Rejtenów był 1059 17| ludzkich, a potem, jak wylazł z kłopotu, nie tylko że nie 1060 17| dotrzymał słowa, ale jeszcze z jego łaski zwinięto nasze 1061 17| Wiedniem całe chrześcijaństwo z ostatniej wydźwignęło toni. 1062 17| kawalerem niż brać żonę z takiego domu, gdzie pamięć 1063 17| ruszenia obywatelów, by się z nim łączyli w obronie praw 1064 17| wiemy swojemu powołaniu, z siebie za niego zrobił ofiarę: 1065 17| przebył, istny męczennik, i z niej nie wyszedł, aż kiedy 1066 17| przychodów, tylko sumy, które z krwawej pracy przyjaciele 1067 17| krwawej pracy przyjaciele z Litwy mu dosyłali. Jak to 1068 17| maksymą, że trzeba się zgodzić z wolą Pana Boga, a więc czuć 1069 17| przestać - zaczęto oswajać się z narzuconym rządem i sobą 1070 17| zajmywać. Ale pan Tadeusz był z małej liczby tych, co ani 1071 17| znajdywać. Siedział w Gruszówce, z początku obcował z nawiedzającymi, 1072 17| Gruszówce, z początku obcował z nawiedzającymi, ale ta wesołość, 1073 17| chyba, aby się nie omijać z prawidłami gościnności. 1074 17| konfederacją dla zrzucenia z tronu tego Stanisława, którego 1075 17| tego Stanisława, którego z wzgardą całego narodu przemocnie 1076 17| ku niej nienawiść. Zdjęto z niego banicją, wrócono mu 1077 17| otrętwiały naród, jakby z jakiego letargu. W wielu 1078 17| usiłowaniach narodu, chciał być z liczby pierwszych powstańców. 1079 17| powstańców. Zawiązawszy stosunki z sąsiadami, ożywiwszy w nich 1080 17| i to po wielkiej części z jego dóbr. A co się tyczy 1081 17| na wstępie jak jednemu z nich Moskale wieś z dworem 1082 17| jednemu z nich Moskale wieś z dworem zapalili, wnet ostygła 1083 17| odpowiadali mu obywatele z nim będący. - My, to prawda, 1084 17| To on dopiero późną nocą z sosny zlazł, a do Berezdowa 1085 17| kosztem uzbroił, a najwięcej z dworskich, bo każdy nowogródzki 1086 17| swoich ludzi oddawał, i z swoim dawnym [towarzyszem] 1087 17| słabość duszy; kilku tylko, z obliczem wypogodzonym, okazują, 1088 17| do powinności wrócić; ale z jednej strony zatwardziałe 1089 17| strony zatwardziałe zdrajcę, z drugiej - przybliżające 1090 17| Po-niński, ośmielony, już z laską w ręku, śmie sejm 1091 17| krzyczą:~- Nie wyjdziem z tej izby, chyba trupami, 1092 17| Niecnota Poniński śmiał z nim o tym mówić i mógł znieść 1093 17| odpowiedział Rejten - mam z sobą trzy tysiące czerwonych 1094 17| rozbójniczej sesji jeden z tych potworów, wydzierając 1095 17| nieśmiertelnego posła na łożu boleści, z umysłem nadwerężonym w usługach 1096 17| ojczyzny myślą rozsiekać, a nie z chorym gawędzić.~Kiedy ośmieliłem 1097 17| Uprzejmie mnie powitał i z początku spokojnie rozmawiał, 1098 17| zamyśliwszy się, zaczął z ruska przebąkiwać:~- A co, 1099 17| jego, JW. podkomorzyna, z wielkiego żalu opuściła 1100 17| okno obaczył wysiadającego z powozu generała moskiewskiego, 1101 17| dobrego, tak dalekie, że żaden z nas się [nie] doczeka, a 1102 18| tego pilnujemy; a co będzie z innymi, tego nigdy nie dojdziem. 1103 18| się nie wymówiemy, jeżeli z niego korzystać nie będziem. 1104 18| teraźniejszymi, że chociaż z jednej strony, bywały zbrodnie 1105 18| jedynie w podłych gnuśnieć), z drugiej - wielkie było wyobrażenie 1106 18| jakem się o nim dowiedział z największą dokładnością, 1107 18| największą dokładnością, a to z przypadku.~Uciekając z więzienia 1108 18| to z przypadku.~Uciekając z więzienia smoleńskiego, 1109 18| karmelitów bosych, wracających z kapituły do klasztoru swego, 1110 18| zakonnicy zawieźli mnie z sobą, ledwo przytomnego, 1111 18| gdzie się złączyłem znowu z konfederacją, w której że 1112 18| zgromadzenia, złożonego z ludzi świętobliwych i pracowitych, 1113 18| ich fundacji i to teraz z przypomnienia zapisuję sobie.~ 1114 18| Michała Wiśniowieckiego, jedną z pierwszych czynnościów nowego 1115 18| Ciechanowieckiemu za dobrowolne z nim podzielenie nędznego 1116 18| ze stolnikiem witebskim, z zacnego domu Łopacińskich, 1117 18| brali się do korzystania z takowego wyznania), pan 1118 18| ledwo nie publiczną nie może z dobrego ducha pochodzić, 1119 18| została przez krajczego z ofuknieniem, co jej serce 1120 18| goryczą i zemstą napełniło. A z panem starostą orszańskim 1121 18| orszańskim się umawia, że z porządku rzeczy potwarzy 1122 18| żywota.~Tak umówiwszy się z starostą a przyszłym teściem, 1123 18| przyszłym teściem, niemniej z matką, której to wszystko 1124 18| jedzie do Warszawy i powraca z listem żelaznym. A w niebytności 1125 18| krajczy w rok potem ożenił się z starościanką i z nią spłodził 1126 18| ożenił się z starościanką i z nią spłodził sześciu synów, 1127 18| mu żona, kiedy najmłodszy z jego synów już był dorosły. 1128 18| oświadczył im, że klasztor z funduszem chce na puszczy 1129 18| synowie, rozmówiwszy się z sobą:~- Ojcze - odpowiedzieli - 1130 18| jeżeli tak jest, żaden z nas nie ma prawa do tego 1131 18| właścicielom, a my wszyscy z tobą opuścim świat i Panu 1132 18| wyspowiadawszy swoją zbrodnię -z sześciu synami wstąpił do 1133 18| dwa lata potem profesją z nimi uczynił, i umarł braciszkiem 1134 18| synowie zostali kapłanami i z nich miał zakon wielką pociechę, 1135 19| tak świetne dary, coście z Jego łaski otrzymali, naprzeciw 1136 19| rozumkowaniem, najczęściej z obawy, by za głupców nie 1137 19| rozumnego uchodził, niż z przekonania gruntownego, 1138 19| Marka, który go, bywało, z wielką cierpliwością zbija, 1139 19| wdać się w certamen [spór] z takim, co coś nachwytawszy, 1140 19| więcej w nic. Ksiądz Marek z początku tłomaczył mu wszystko, 1141 19| wojewodzie; my byli ciekawi, co z tego będzie, i rano poszliśmy 1142 19| Markowi. Nie rozpierał się z nim, ale bił się w piersi. 1143 19| bił się w piersi. A jaki z niego się zdawał bezbożnik! 1144 19| pobudek, samo obcowanie z księdzem Markiem i patrzanie 1145 19| iść za sprawą pomyślną, co z wiatrem nie popłynie. Ale 1146 19| ostygać zaczynali. - Toż samo z ojczyzną. A wiele to świętych, 1147 19| praca daremna; wolimy się z czartem pogodzić." Nie, 1148 19| wszystko nadgrodził. Toż z ojczyzną, co z jednym człowiekiem. 1149 19| nadgrodził. Toż z ojczyzną, co z jednym człowiekiem. Niech 1150 19| pociechy Bóg nie daje, aby się z czartem nie godzili! Pan 1151 19| używać będą przyjemności, z których siebie dla nich 1152 19| a na pokojach za stołem z panami siedział ksiądz Marek, 1153 19| panów za sobą na ganek.~Z całym zgromadzeniem wyszedłszy 1154 19| drewnianym, co go nosił z paciorkami u boku wedle 1155 19| Ksiądz Marek na koniu, z krzyżem w ręku, wszędzie 1156 19| że gdyby on i jakikolwiek z naszych wodzów, ledwo nie 1157 19| nie wiem, za którym by z nich prędzej Dony poszli 1158 19| uśmiecha, że Dońce ze złości aż z rozumu odchodzą; a na koniec 1159 19| odchodzą; a na koniec kilku z nich, widząc, że lubo bezbronny, 1160 19| próbowali rękoma go porwać i z sobą zataskać, ile że koń 1161 19| po capstrzyku nie śmiał z niego wychodzić, i natychmiast 1162 19| Puławskiego i mówi mu:~- Bóg z tobą, panie starosto dobrodzieju; 1163 19| proszę mnie pozwolić wyjść z obozu.~- A dokąd?~- Muszę 1164 19| Pan Bóg mnie tam woła, ale z klasztoru bez wiedzy przeora 1165 19| klasztoru bez wiedzy przeora ani z obozu bez wiedzy naczelnika 1166 19| i przede dniem skona. On z naszej wiary, choć między 1167 19| pokój. Kiedy Bóg każe mnie z sobą tam iść, poradzi On, 1168 19| każę ci, księże, przed ósmą z rana zameldować mi twój 1169 19| twój powrót. Ruszaj więc z Bogiem, gdzie On tobie każe, 1170 19| bo daleko nie zajedziesz z swoim.~- Ja piechotą trafię, 1171 19| nieprzyjacielskim były straże, z wielkim podziwieniem przychodzący 1172 19| chorym, który go słuchał z wielką pobożnością i wiarą, 1173 19| wnijściu do namiotu i żaden z nich nie śmiał przeszkadzać. 1174 19| woli Pana Boga, którego z sobą przywiózł, a którego 1175 19| po rozłączeniu się ducha z ciałem, co rychło nastąpiło 1176 19| starszyzna moskiewska, która z podwładnymi otaczała namiot, 1177 19| przeżegnaniem pozrzucał z koni, a pomimo tego głośny 1178 19| do niego, by go porwać, z wielką jednak obawą; ale 1179 19| obawą; ale że nie znikał im z oczu, a żadnemu nic złego 1180 19| nogi, posadzili go na wozie z dwoma setnikami dońskimi 1181 19| Przeworskiem a Lwowem żadnego z naszych nie było - ale strach 1182 19| Marek nierad był rozmawiać z towarzyszami podróży, ale 1183 19| wieść, że jak się zamyśli, z czartem rozmawia i że w 1184 19| ściągnąć mi zaraz tych łotrów z woza! Kozacy konni nazad 1185 19| cwał. Pułkownik, co nigdy z swoim sztućcem się nie rozstawał, 1186 19| który sam wkrótce przybiegł z sztabem swoim na hałas strzału, 1187 19| starosta kazał ich puścić, z wielkim żalem pułkownika 1188 19| to były jego brance. Ale z panem starostą krótka była 1189 19| jeden bazy lian, będący z nami! Nikt by temu nie uwierzył, 1190 19| Nikt by temu nie uwierzył, z jaką to ciemnotą i barbarzyństwem 1191 19| krążą, a którego imię już z dziejami ówczesnymi tak 1192 20| kilka niemieckich fraszek, i z niezgorszym procentem pieniądz 1193 20| Namysłowie poznałem się był z jednym tamtych stron obywatelem, 1194 20| szukał znajomości, a to z powodu, iż prozapią swoją 1195 20| powodu, iż prozapią swoją z Polski prowadził i chciał 1196 20| żądał. Bo on wyprowadzał się z domu Putkamerów, osiadłego 1197 20| osiadłego w Nowogródzkiem i z którym od tego czasu jeszcze, 1198 20| mnie porządnie ubranego, z pasem litym, a szczycąc 1199 20| litym, a szczycąc się, iż z polskiej krwi pochodzi, 1200 20| pochodzi, oświadczył mnie, z wielką jednak delikatnością, 1201 20| ode mnie przyjąć ofiarę z mojego ubioru, gdyż do domu 1202 20| radzi będą. Jakoż nazajutrz z rana, przepraszając go, 1203 20| nie jadłem. A lubo była to z mojej strony ofiara, a zatem 1204 20| widział uszczęśliwionym z mojego upominku, że ażem 1205 20| upominku, że ażem się ucieszył z myśli przysłużenia się jemu. 1206 20| uprzejmie przyjąć to, co mi z dobrego serca ofiaruje. 1207 20| podziękowawszy odesłałem bydełko z moimi ludźmi i tak szczęśliwie 1208 20| by obywatel zwędził się z nudów, a on się nie nudził, 1209 20| znamy, a cała nasza zabawa z ludźmi obcować. Kiedy szlachcic 1210 20| jeśli się spostrzeże, że z daleka kurzawa się podnosi, 1211 20| ledwo serce nie wyskoczy z radości, że może ktoś o 1212 20| pracą swoją, wypije się z nim, a nagawędzi się, że 1213 20| Częstochowie, aby króla porwać z Warszawy, czego potem pan 1214 20| rozdrażniona niewygodą. A każdy z nas by mu rad swojego zdrowia 1215 20| udzielić, bo to był pan z rzadkim sercem, z wielkim 1216 20| był pan z rzadkim sercem, z wielkim dowcipem i skromnością. 1217 20| nogi w swoją opończę, którą z siebie zdjął, a sam w jednym 1218 20| daje mu wielki skarb, byle z niego chciał korzystać. 1219 20| a wyznaj, że chociażeś z takich, co, daj Boże, aby 1220 20| nie gorszymi byli, masz z Panem Bogiem rachunek do 1221 20| żebyśmy tu tylko mieli żyć z sobą, tobym na pazury brał, 1222 20| że zawsze będziemy gdzieś z sobą mieszkać, to mniej 1223 20| Panie chorąży, dotąd mówiłem z tobą jako z chrześcijaninem, 1224 20| dotąd mówiłem z tobą jako z chrześcijaninem, z człowiekiem; 1225 20| jako z chrześcijaninem, z człowiekiem; a teraz pozwól, 1226 20| Kochasz ojczyznę, służysz jej z takim poświęceniem, a cierpieć 1227 20| popłakać, bo już ci ja nie z żelaza. Ja do ciebie, mój 1228 20| wieszczów, którzy wygrzebają was z zapomnienia i wystawią was, 1229 20| potomkowie wasi będą ich czytać z uniesieniem w odnowionej 1230 20| iż on, święty człowiek, z Bogiem rozmawiał. Zapominaliśmy 1231 20| wspólnego życia umierając żaden z nas nie straci, rozszerzywszy 1232 20| skarbnicy. A jeżeli niektórzy z nas haniebnie odstępują - 1233 20| im ściślej się kojarzą z zabójcami, im zupełniej 1234 20| byśmy go wypiastowali, a z którego trzeba Mu będzie 1235 20| koni, rozweselające obozy, z troków obdzielaliśmy strawę 1236 20| kłodach, przy ognisku jeszcze z sobą rozmawiali.~- Panie 1237 20| nie traciłem ani słówka z tego, co mówiła starszyzna, 1238 20| co to my cierpieć musiemy z łaski tego czartów pomazańca, 1239 20| lis tak ostrożny, by go z jadźwiny nie przywabić. 1240 20| chciałem i o to się kłóciłem z panem Zarębą, ale ten mnie 1241 20| wymówił się, że nazajutrz z żoną i z podkarmionymi gęsiami 1242 20| się, że nazajutrz z żoną i z podkarmionymi gęsiami na 1243 20| dobrodzieju, zabierz mnie z sobą, azaliż przy asędzieja 1244 20| Krasiński, nasz starosta, z którego łaski my grzędy 1245 20| ojcze, że łatwa rada: imość z gęsiami na fornalce, a ja 1246 20| gęsiami na fornalce, a ja z waćpa-nem piechotą przy 1247 20| niedziele popod nimi przejeżdża z drobiem albo ze mną, albo 1248 20| drobiem albo ze mną, albo z sąsiadem. Ale jak nas dwóch 1249 20| obraża, bo nie taisz się z tym, że szukasz kawałka 1250 20| szlachcie bywa, ale na glinie z drewnianych łyżek jemy jak 1251 20| Potem naradziwszy się z swoją babą, która lubo zawojowana 1252 20| serce, powrócił do mnie z tym, co uradzili: "Panie 1253 20| a jutro skoro świt żona z kojcami na fornalce. a waćpan 1254 20| fornalce. a waćpan piechotą z batogiem; tylko na koni 1255 20| przysługę robi. Bo to tak u nas z dawien dawna: waćpan się 1256 20| sobie: "Oj, żeby jaki bryś z Poniatowskiego psiarni mnie 1257 20| To ja, obwitawszy się z naszymi podściwcami, poszedłem 1258 20| naszymi podściwcami, poszedłem z ich kanalarzem, który mnie 1259 20| kilkadziesiąt zakonników, z których większa połowa wiedziała, 1260 20| się uczy! Będzie kiedyś z niego pociecha dla Rzeczypospolitej. 1261 20| daliby nam, żebyśmy jednego z ich braci zamordowali.~- 1262 20| zamordowali.~- To się też z uniesieniem tylko mówi, 1263 20| starosta żydaczewski, który z królem miał osobiste zajście 1264 20| chędożył broń swoje; zerwał się z swojego miejsca:~- Panie 1265 20| niewieściucha się pozbędziem, z Polski zrobi się raj. On 1266 20| moją ręką jego ubiję i z tego będę się chlubił przed 1267 20| odezwał się pan Korsak.~- I ja z nim trzymam! - krzyknął 1268 20| Franciszek Dzierżanowski - z jego łaski zginął pan Sawa 1269 20| Zgoda, zgoda! i Litwa trzyma z Koroną - odezwał się pan 1270 20| odezwał się pan Puławski - z woli waszej odebrałem nad 1271 20| ja jako prosty żołnierz z wami służyć będę; ale do 1272 20| węgierska do nas przyjdą, a tu z jednymi Moskalami ciężka 1273 20| starostwo moje chodzi, co z łaski tego bękarta mnie 1274 20| po ludziach dzieje. Byłem z księdzem Sierakowskim, moim 1275 20| Sasa. A ksiądz Marek na nas z góry:~- A cicho, dzieci, 1276 20| Ale pan chorąży litewski z księdzem Markiem od nas 1277 20| zaraz po wyjściu naszym z Niepołomickiej Puszczy. 1278 21| BŁOGOSŁAWIONA ANNA Z OMIECIŃSKICH~Nic lepszego, 1279 21| dziękuj; źle, zgadzaj się z Jego wolą. A jak szemrać 1280 21| Jako błogosławiona Anna z Omiecińskich miała dziwne 1281 21| Litewskiego, a który, że z wielką szkodą naszą nie 1282 21| był drukiem ogłoszony, to z tego powodu, iż byliśmy 1283 21| naszej. Tak to wszystko się z czasem odmienia. Pierwszy 1284 21| ludzi możnych uciekał, tylko z chłopkami i nędzarzami przystawał. 1285 21| cielesnych, czemu się poddała z największą pokorą, a to 1286 21| jej ojciec, będąc jednym z delegatów wysłanych do króla 1287 21| żartobliwym i nieco za poufałym z kobietami, kiedy rękę pańską 1288 21| po zupełnym rozstaniu się z ciałem stanęły. I każda 1289 21| ciałem stanęły. I każda dusza z zupełną mądrością o wszystkich 1290 21| był tam wielki, bo póki z ciałem, dusza sama siebie 1291 21| Pana nad pany, że żadnemu z nich nie dał to, co by mu 1292 21| tylko to mu uszkodziło, co z woli swojej nabył. A dopiero 1293 21| nie pamiętając, co się z nim działo. Tylko błogosławionej 1294 21| rzeczy dobrze prosić, bo z Niego i doczesne korzyści, 1295 21| Żadnej my korzyści nie mamy z urzędników naszych: jeżeli 1296 21| które by im styczność dały z ustawami obcymi ich obyczajom. 1297 21| ich obyczajom. Żyje się z urzędnikami naszymi, zna 1298 21| lichwiarz: da on niby coś, ale z wielkim procentem odbierze. 1299 21| profesor, wypędźcie jego z waszej ziemi, bo nigdy z 1300 21| z waszej ziemi, bo nigdy z niego prawy Polak nie będzie, 1301 21| żadnych układów nie róbcie z nieprawością: kto tylko 1302 21| wymuszoną przysięgą zawiązał się z rządem najezdniczym - do 1303 22| wydawało obywateli. Polak z dawnych szkół wyszedłszy 1304 22| cudzoziemców można było poznać, z jakiego on narodu. Dzisiaj, 1305 22| rozkład czasu. Wychodzą z nich jacyś obywatele świata, 1306 22| ale chwała Panu Bogu, nic z tego nie będzie, a wszystkie 1307 22| weszło w kieszeń tych, co z Alwara wzięli swój rozum 1308 22| między tymi, co po polsku z musu tylko i z biedy mówili, 1309 22| po polsku z musu tylko i z biedy mówili, a po zagranicach 1310 22| ze szkół jezuickich, ale z akademii zagranicznych do 1311 22| Konstytucja 3 maja, za którą każdy z nas był gotów dać się umęczyć, 1312 22| został strwoniony, ktoś inny z niego korzysta, a najczęściej 1313 22| idzie do czarta." Wiemy z doświadczenia, że z grosza 1314 22| Wiemy z doświadczenia, że z grosza źle nabytego tertius 1315 22| jeszczem nie zarastał, bom z trzeciej klasy uciekł do 1316 22| dzieckiem, miałem sowity poczet z łaski JW. Denhofa, wojewody 1317 22| po zameldowaniu poszedłem z chorągwią w korelicką puszczę 1318 22| łowienia rozbójników. Otóż był z nami towarzysz miękkiego 1319 22| ostępie, a oni do nas dali z rusznic, pan Szeliga placu 1320 22| nogi poddali się, a nikogo z naszych nie straciwszy, 1321 22| książkę można było napisać z tego, co widział i doświadczał. 1322 22| Było nas kilkudziesiąt z różnych województw. Gospodarz 1323 22| wielce pobożny, kazał mu z sobą mówić różaniec. Gdy 1324 22| mówić różaniec. Gdy więc z kolei hetman zaczynał antyfonę:~ 1325 22| momencie obaczył pan Korsak, że z poprzecznej ulicy szła kolasa, 1326 22| chorąstwo w tejże chorągwi. Z tego powodu ośm razy rąbał 1327 22| powodu ośm razy rąbał się z tymi, co do tej rangi sami 1328 22| konfederacji, bo on był z pierwszych, co się do tego 1329 22| wojowałem ze studentami. I z hajdamakami się ocierało, 1330 22| piecem się nie siedziało, i z księciem wojewodą wileńskim 1331 22| sobie spokojnie w Krożach z chorągwią, której dowodziłem, 1332 22| szachownicę; to ich sprawy z Żydami sądził; to na delacje 1333 22| opasałem, a wziąwszy dwóch z towarzystwa i ty luz luzaków, 1334 22| Marcina Lubomirskiego, który z nami służy. Tam się poznałem 1335 22| i ściśle zaprzyjaźniłem z panem Czajkowskim. łowczym 1336 22| myślący obywatel; więcej z przyjaźni niż z potrzeby 1337 22| więcej z przyjaźni niż z potrzeby księciu służył, 1338 22| tam zbierać konie, póki z nimi nie wyruszę na Litwę. 1339 22| koni służyć marszałkowi niż z dwoma towarzyszami przed 1340 22| cudem do niego przedarł z tak małą siłą.~Nie miałem 1341 22| tam moje konie wyprawił z dworskimi Kozakami, a nazajutrz 1342 22| Zwyczajnie gawędziliśmy z sobą przez drogę. Opowiadał 1343 22| Gontar, jego namiestnik, z dwoma hultajami pokazali 1344 22| się na targu cudnowskim z furą półdrabków, niby zwyczajnie 1345 22| trafem nadszedł i kazał go z duszą puścić, obdarłszy 1346 22| ruszam czym prędzej na targ z Kozakami. Udało mi się złapać 1347 22| dopiero by mnie była bieda z Pawlikiem; jednej nocy bym 1348 22| bym nie przespał spokojny. Z naszymi hajdamakami ani 1349 22| że ich dwóch w moim ręku, z tego mi zysk; bo jakby szkodę 1350 22| będę mieć kwaterę w lesie! Z deszczu pod rynnę: ja kryję 1351 22| niedziela pełno hajdamaków. Piją z fabrykantami, nawet dzieci 1352 22| jednego spotkałem i mówiłem z nim, udając, że nie wiem, 1353 22| dwóch hultajów, wyszedłszy z gęstwiny, zbliża się do 1354 22| i krzyczy: "Stój!" Każdy z nich trzymał rusznicę w 1355 22| będący, dobył pistoleta z olstry, ale ja na niego:~- 1356 22| waćpan pistolet. W lesie wara z ognistą bronią, żeby jak 1357 22| nie dało ognia. Abo widać, z kim sprawa?~A jeden z nich, 1358 22| widać, z kim sprawa?~A jeden z nich, którego poznał pan 1359 22| rozbójników wysypało się z prawej i lewej strony drogi. 1360 22| drogi. Pewnie jedna noga z naszych by nie uszła, gdybym 1361 22| wypleniał; rozpraw się o to z nim w Warszawie lub gdzie 1362 22| regimentarz rekwirował, bym z całego poddaństwa zrobił 1363 22| Ty umowy nie dotrzymujesz z leśniczym: ziemięś jadł 1364 22| hajdamaka, a jak widzę, z ciebie zupełne ladaco.~- 1365 22| spotkałem pisarza jadącego z Budy do Cudnowa i mówiłem 1366 22| Budy do Cudnowa i mówiłem z nim po bożemu; niech sam 1367 22| ukrzywdzisz? Niech no któremu z nas włos aby jeden spadnie 1368 22| nas włos aby jeden spadnie z głowy, a ekonom cudnowski 1369 22| podkomendnych, a potem, jak z Kozaków i wszystkich włościan 1370 22| Hałacie. Lepiej nas puść z Bogiem i licz na moje wdzięczność.~- 1371 22| wsadzą? Lepiej puść nas z Panem Bogiem, a ja twoich 1372 22| wam wydać na twój znaczek z magazynu całej kufy gorzałki? 1373 22| serce. Wracajże pan zdrów z synem! Ale ja bez zakładu 1374 22| paniczowi wypalić nie dopuścił, z nami pójdzie do Hałacy i 1375 22| nie obaczę. To wojak, on z nami tęsknić nie będzie.~- 1376 22| się o mnie nie troszczy, a z godnym synem i swoim dworem 1377 22| po ludzku obchodził się z panem porucznikiem.~- Wielmożny 1378 22| teraz powtarzam: kto co z panów ma pieniędzy przy 1379 22| o nie.~Pan łowczy dobył z szarawarów sakwę, w której 1380 22| poruczniku! Pan łowczy przerwał z pośpiechem:~- Co waćpan 1381 22| żyje ze swego: szlachcic z pańszczyzny, żołnierz z 1382 22| z pańszczyzny, żołnierz z żołdu, Żyd z łokcia i kwaterki, 1383 22| pańszczyzny, żołnierz z żołdu, Żyd z łokcia i kwaterki, a rozbójnik 1384 22| i kwaterki, a rozbójnik z tego, co mu Pan Bóg w cudzej 1385 22| wielmożny pan komisarz niech z Bogiem rusza nazad i moich 1386 22| swoim pocztem nazad, a ja z hultajstwem dalej; a takimi 1387 22| dwóch na jednego", a ile z oka sądzić mogę, was więcej 1388 22| to waćpanu powiem, że jak z tym się pochwalisz przed 1389 22| umiem i otwarcie powiem, że z tym tylko się bawię, komum 1390 22| był nieobyczajnym, bo i z wielką grzecznością do mnie 1391 22| w naszej Litwie człowiek z maleńkiego przywyknął. Aż 1392 22| nogę za nogą, prawdziwie z pieca na łeb, pod skałę, 1393 22| się, że nie była pora o to z nim się targować. Kazał 1394 22| niego porzuciwszy męża, z nim do Pawlika przystała. 1395 22| czy i ten koń mój gniady, z którego zleźć musiałem, 1396 22| jak wąż przedzierać się z waćpanem po zaroślach, a 1397 22| pan pozwoliłeś mi siąść z sobą, to dla mnie tak wielkie 1398 22| jak wspomnę o tym, co się z tego zrobiło. Jeden z hultajów, 1399 22| się z tego zrobiło. Jeden z hultajów, szastający się 1400 22| go rzucić, a ziemię obmyć z krwi - a potem z wypogodzonym 1401 22| ziemię obmyć z krwi - a potem z wypogodzonym obliczem, jakby 1402 22| powiedziawszy, czas mile mi schodził z rozbójnikiem, bo już do 1403 22| On mnie się wyspowiadał z całego prawie żywota. Był 1404 22| w jego zamku się urodził z rodziców dworskich, i od 1405 22| i pewnie by go liberował z kawałkiem chleba, gdyby 1406 22| których opiekunem będąc z prawa natury ich wuj pan 1407 22| usługach. Jeszcze mu tam z początku szło siako tako; 1408 22| siako tako; ale pokochał się z synowicą komisarską, u stryja 1409 22| ich komisarz nadszedł, gdy z sobą różaniec już odprawiali: 1410 22| obojętnym na związki krewnej z poddanym, pannę naprędce 1411 22| Pawlika spotkało, lubo się z tym nie chwalił, tylko mówił, 1412 22| on nie chciał korzystać z uniesienia rozpaczy, owszem, 1413 22| zuchwałości przyszedł, że otwarcie z ekonomiami w umowy wchodził 1414 22| garncarz miejscowy, jego kum; a z tego nic mu się złego nie 1415 22| sprawiedliwość zrobiono, z groźbą, że inaczej tydzień 1416 22| tydzień nie minie, a tok z dymem pójdzie. Z początku 1417 22| a tok z dymem pójdzie. Z początku ze dwa razy, dla 1418 22| Pawlika na gościnie, nie z musu, ale z własnej ochoty; 1419 22| gościnie, nie z musu, ale z własnej ochoty; bo jeszcze 1420 22| samej nocy przybyli hultaje z Cudnowa odesłani, z listem 1421 22| hultaje z Cudnowa odesłani, z listem do mnie od szanownego 1422 22| tysiączne robił deprekacje, że z jego powodu tyle przykrości 1423 22| od niego dwadzieścia koni z rynsztunkiem, które mi odeszle 1424 22| i pójdziem dalej, a kto z tych stron mnie pozna, to 1425 22| przedstawię cię jako szlachcica z Polesia, który moją prawą 1426 22| odważy się kłamstwo zadać, z tym ja się rozprawię: a 1427 22| w armaty, próżno by było z naszą garścią o jakąś korzyść 1428 22| wybawi ogólne powstanie z Kijowskiego i Wołynia; ale 1429 22| Poniatowskiego, zniósłszy się z Moskwą, w Kijowskiem nie 1430 22| mu to za złe. Jakoś umowa z Moskalami była dobra, bo 1431 22| przywłaszczając sobie cudzą zasługę. Z namowy jego poszedłem z 1432 22| Z namowy jego poszedłem z nim dla odbicia naszych, 1433 22| wszędzie miał swoje stosunki z poddaństwem, łatwo nam było 1434 22| zalecono, aby we wszystkim z nim się znosili, jakoś nam 1435 22| się zaczęli i strzelali z pistoletów. Aż tu nasi w 1436 22| chłopi przy rurach, gwałtem z wsiów pozabieranych, nie 1437 22| szczęśliwie złączył się z JW. Potockim, podczaszym 1438 23| krzesła się dochrapie, i z mitrami się koligaci. Bo 1439 23| czy familijna. Kontusz z aksamitu czarnego, żupan 1440 23| srebrny, a na tym wszystkim z czarnej krepy krótki płaszczyk 1441 23| wiedzieć, że Rysiowie byli z dobrego rodu, nawet tym 1442 23| kościele Panu Bogu śpiewał z wtórem, czy koło gospodarstwa 1443 23| wychowanie, nie był więcej z książkami obeznany niż ludzie 1444 23| Rudawki, majątku jezuickiego, z ordynacją, do której sprawy 1445 23| Rysiowi, siedział on za stołem z innymi, nie omieszkawszy 1446 23| oktawy przesilenia dnia z nocą kanonicy katedralni 1447 23| kanonicy katedralni wraz z JO. pasterzem czytają na 1448 23| wyczytają, to i zapisują: z tego kalendarz i rubrycele, 1449 23| tego kalendarz i rubrycele, z tego kantyczki. Bo wszystko 1450 23| odpowiedział podkomorzy, - Wielki z waści mędrzec, jak widzę, 1451 23| widzę, panie organisto. Z tym wszystkim winszuję temu, 1452 23| jeszcze więcej temu, kto z tak licznym abecadłem tyle 1453 23| należące do Rysiów, wyszły z ich domu, a co przewidując, 1454 23| Rysiowie żenili się zawsze z córkami organistów, a swoje 1455 23| kantyczkową nutą kwilić będzie, bo z miecza, jako i z kądzieli 1456 23| będzie, bo z miecza, jako i z kądzieli samych tylko organistów 1457 23| Wszystkie zabiegi ojca, by z syna mieć pomocnika, a kiedyś 1458 23| życia już go zaczął poufalić z organami, lubo przez dwa 1459 23| imię było Karol, pojechał z synkiem do Kojdanowa na 1460 23| Ryś do Starczycy, zawsze z synkiem, sam w swoim paradnym 1461 23| paradnym ubiorze, a synek z pozytywkiem w ręku i z pałasikiem 1462 23| synek z pozytywkiem w ręku i z pałasikiem u boku. Zajechawszy 1463 23| pod bramę, wysiedli oba z wózka i szli sobie ku folwarkowi. 1464 23| musisz mi dodać ptaszka, co z nim się stawi. Ja go umieszczę 1465 23| moimi paziami i posunę go z czasem, że mu nigdy na kęsie 1466 23| a Karolek, tylko ubiór z łaski księcia dostając, 1467 23| schodził. Jakże Karolkowi z nimi grać bez pieniędzy? 1468 23| naturę Karolek, że nie skonał z bólu, ale tak się zaciął, 1469 23| świadkiem egzekucji, lubo z przyrodzenia twardego serca, 1470 23| największe uniesienie:~- Z jakiego powodu, łotrze, 1471 23| na to:~- Cóż miałem robić z biedy? Wszyscy paziowie 1472 23| postąpił go na pokojowego, z oznaczeniem trzechset tynfów 1473 23| zastanowiło, iż sprawa była z synowcem i spadkobiercem 1474 23| ludźmi mógłby się wymówić z nieprzyjęcia wyzwania od 1475 23| rad będąc spróbować się z graczem, za jakiego uchodził 1476 23| przyjaciół dotrzymał placu, z niemałą szkodą swojego zdrowia; 1477 23| łokcia, że kilka niedziel z izby nie wychodził. Książę 1478 23| odziedziczył Nieśwież, jedną z pierwszych jego czynności 1479 23| pół mili od Kojdanowa, ale z dobrymi gruntami. Ta wspaniałość 1480 23| tym dziwniejszą, że ludzie z większymi i dawniejszymi 1481 23| wskórać nie mogli, gdyż on był z małej liczby Radziwiłłów, 1482 23| lam nie miał, a wszystko z dziwnym smakiem umiał zastosować. 1483 23| został obrany deputatem z województwa mińskiego na 1484 23| Kietlicza, który prawie z niczego zacząwszy, ogromny 1485 23| wyjdzie na podwórze, jeno z twarzą w pieluchy obwiniętą; 1486 23| istny dragon w spódnicy, a z tym wszystkim urodziwa. 1487 23| Jakżeby ją było sprząc z panem Łopotem! Ryś z nią - 1488 23| sprząc z panem Łopotem! Ryś z nią - to dobrana para. I 1489 23| dostał i wyjechał sobie z Wilna, pomiarkowawszy, że 1490 23| wypadnie pannę zdobywać, a to z Rysiem była rzecz trochę 1491 23| przyjdzie mówić o rachunkach z opieki, tak pana stryja 1492 23| opieki, tak pana stryja zbił z tropu, że sam mu został 1493 23| Mając na przykład sprawę z księciem Radziwiłłem żyrmuńskim, 1494 23| względu dla członka familii, z której powstał, pan Ryś 1495 23| nieboszczyk pan, żadnego z was gołą ręką by nie dotknął, 1496 23| biedny książę ledwo uciekł.~Z początku miał zwyczaj pan 1497 23| i w sam korek trafił; on z pistoletu ubiłby muchę na 1498 23| ale odtąd rozejm zrobił z jej korkami. Tak dobrane 1499 23| nie zupełnie rozum utracił z żalu i gdyby nie wielka 1500 23| który był pański, bo, już z siebie potężny, bez wielkiej